mari614 13.06.22, 10:42 Tylko mąż po grób i nie skaczący na boki. A Wy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
obrotowy my tez nie lubimy. 13.06.22, 15:27 mari614 napisał(a): > Tylko mąż po grób i nie skaczący na boki. A Wy? my tez nie lubimy. 1. bo psuja mi wizerunek mezczyzn o czach kobiet. i wiele patrzylo na mnie podejrzanie - czy nie jestem kolejnym "bawidamkiem"... 2. w sensie praktycznym robia mi konkurencje w dostepie do kobiet - a na hollere mi konkurencja ? - to tylko utrudnia zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
bguslawko_1 Re: my tez nie lubimy. 13.06.22, 17:54 Myślę że nie ma potrzeby być bawidamkiem .Zależy kto jakie ma zasady i potrzeby.Szukamy sobie drugiej osoby ,której będziemy wierni pod sam grób. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: my tez nie lubimy. 13.06.22, 18:38 bguslawko_1 napisał: > Myślę że nie ma potrzeby być bawidamkiem .Zależy kto jakie ma zasady i potrzeby > .Szukamy sobie drugiej osoby ,której będziemy wierni pod sam grób. potrzeby bycia "po grob" oczywiscie - nie ma (u kazdego) niektorym rola "bawidamka" - zupelnie wystarcza. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Nie lubię rozwiązłych mężczyzn 13.06.22, 17:00 Nie chciała bym tak krótko żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: Nie lubię rozwiązłych mężczyzn 13.06.22, 18:40 yadaxad napisał(a): > Nie chciała bym tak krótko żyć. niektorzy zyja razem i "po grob" po 50 lat i dluzej. - to chyba nie tak krotko ? Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Nie lubię rozwiązłych mężczyzn 14.06.22, 15:34 Razem, to nie synonim miłości. Choć często własnej. Odpowiedz Link Zgłoś
bguslawko_1 Re: Nie lubię rozwiązłych mężczyzn 13.06.22, 17:51 A my nie .Jest pytanie ? Jest żona , nie ma rozwodu, bo dzieci bo tamto .Ale ona nie ma potrzeby seksu .Skaczemy na boki ? Czy żyjemy w celibacie do końca swoich dni .O to jest pytanie niezgodnie z logiką .To samo się odnosi w drugą stronę ,mąż zapomniał o kobiecie kwiatach ,czułych słowach ,o zmartwieniach i kłopotach partnerki .Nic go nie interesuje .Jedynie dom ,jakieś kupno rzeczy .Co ma zrobić kobieta ?Usiądź i płakać ? Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Nie lubię rozwiązłych mężczyzn 14.06.22, 00:10 Spójrz na statystyki. Szanse masz znikome takiego znaleźć. Warto też rozważyć, czy mąż posiadający kochankę/ki, nie jest lepszym mężem. Pod warunkiem oczywiście, że daje radę zaspokoić dwie lub więcej kobiet równocześnie. Pomyśl też, czy świadomość, że są kobiety, które mają ochotę wylizać Twojego faceta, nie podniesie Twojego ego. To naprawdę musi być świetny facet. Prawdopodobieństwo, że mąż zostawi Cię dla kochanki, jest niewielkie, chyba że bardzo o to się postarasz. Odpowiedz Link Zgłoś
mircja Re: Nie lubię rozwiązłych mężczyzn 14.06.22, 08:54 l.george.l napisał: > Spójrz na statystyki. Szanse masz znikome takiego znaleźć. Warto też rozważyć, > czy mąż posiadający kochankę/ki, nie jest lepszym mężem. Pod warunkiem oczywiśc > ie, że daje radę zaspokoić dwie lub więcej kobiet równocześnie. Pomyśl też, czy > świadomość, że są kobiety, które mają ochotę wylizać Twojego faceta, nie podni > esie Twojego ego. To naprawdę musi być świetny facet. Prawdopodobieństwo, że mą > ż zostawi Cię dla kochanki, jest niewielkie, chyba że bardzo o to się postarasz > . Gdyby Twoja żona miała kochanków, to też byś się cieszył i uważał, że to podnosi Twoje ego? Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Re: Nie lubię rozwiązłych mężczyzn 17.06.22, 10:09 Z żoną to jest już inaczej. Zajdzie w ciążę i kto jest ojcem? Kobieta nie ma problemu, jest tylko ona matką Odpowiedz Link Zgłoś
mircja Re: Nie lubię rozwiązłych mężczyzn 17.06.22, 17:20 stasi1 napisał: > Z żoną to jest już inaczej. Zajdzie w ciążę i kto jest ojcem? Kobieta nie ma pr > oblemu, jest tylko ona matką Czyli dopóki żona się dobrze zabezpiecza przed zajściem w ciążę, to może sobie mieć kochanków ile chce? A niezależnie od tego, istnieją już testy na ojcostwo. Poza tym żonie rzadko kiedy jest obojętne, jeśli jej mąż zostanie ojcem dziecka innej kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Re: Nie lubię rozwiązłych mężczyzn 19.06.22, 11:43 Ciekawe ilu mężczyzn robi testy na ojcostwo bo żona urodziła dziecko? Ale jak mężowi urodzi się dziecko to on raczej nie wmawia jej że to też jej dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
mircja Re: Nie lubię rozwiązłych mężczyzn 19.06.22, 22:52 stasi1 napisał: > Ciekawe ilu mężczyzn robi testy na ojcostwo bo żona urodziła dziecko? Ale jak m > ężowi urodzi się dziecko to on raczej nie wmawia jej że to też jej dziecko Więcej robi niż się do tego przyznaje. Ci co mają takie obawy robią takie testy, czasem w tajemnicy przed żoną, pobranie próbek jest przecież proste. A ci co nie robią testów, to widocznie nie czują takiej potrzeby, więc gdzie jest problem? Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Re: Nie lubię rozwiązłych mężczyzn 24.06.22, 17:10 Czy widziałas choć jedną kobietę która robiła test dziecku męża? Bo a może to nie jej? Odpowiedz Link Zgłoś
mircja Re: Nie lubię rozwiązłych mężczyzn 24.06.22, 18:15 stasi1 napisał: > Czy widziałas choć jedną kobietę która robiła test dziecku męża? Bo a może to n > ie jej? A co to ma do rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
okruchlodu Re: Nie lubię rozwiązłych mężczyzn 24.06.22, 16:08 No tak, bo bycie w związku małżeńskim chroni mężczyzn przed ciążą kochanki, zwalnia z odpowiedzialności za nieślubne dzieci. Alimentów płacić nie trza, na weekend zabierać nie trza. A i żonaci na choroby weneryczne odporni i zakochiwanie w kochankach też. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Aniele, pociesze, 24.06.22, 16:27 okruchlodu napisała: A i żonaci ... odporni i - .. na zakochiwanie w kochankach też. Aniele, pociesze, - no (ta lepsza) polowa rzeczywiscie odporna. PS. ja (niestety) naleze do tej gorszej - bo nieodpornej polowy. Odpowiedz Link Zgłoś
okruchlodu Re: Aniele, pociesze, 24.06.22, 16:33 Rozumiem, że pozostałe argumenty (o alimentach, chorobach wenerycznych) nie do zbicia... Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: Aniele, pociesze, 24.06.22, 16:49 okruchlodu napisała: > Rozumiem, że pozostałe argumenty (o alimentach, chorobach wenerycznych) nie do zbicia... oczywiscie, ze masz racje. i dlatego bylem i jestem przeciwnikiem "skokow w bok" - by tego ryzyka uniknac. i jak przystalo na konserwatywnego bigamiste - jestem zwolennikiem jednej i sprawdzonej zony + jednej i tez sprawdzonej i zaufanej kochanki. Odpowiedz Link Zgłoś
okruchlodu Re: Aniele, pociesze, 24.06.22, 16:59 Taaa, bo wtedy szansa na ciążę i choroby weneryczne spada do 0. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: Aniele, pociesze, 24.06.22, 17:03 okruchlodu napisała: > Taaa, bo wtedy szansa na ciążę i choroby weneryczne spada do 0. no napewno jest zminimalizowana - jesli stala kochanka wie, ze ma sie zone i dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
okruchlodu Re: Aniele, pociesze, 24.06.22, 17:39 Nie zgadzam się. Ciąża z stałą kochanką wydaje się być bardziej prawdopodobna. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: Aniele, pociesze, 24.06.22, 17:54 okruchlodu napisała: > Nie zgadzam się. Ciąża z stałą kochanką wydaje się być bardziej prawdopodobna. jezeli obie strony tego nie chca - to chyba nie. Odpowiedz Link Zgłoś
okruchlodu Re: Aniele, pociesze, 24.06.22, 18:02 Z reguły żonaci specjalnie wybredni nie są. Nie wierzę, że każdy tak kochankę dokładnie lustruje przed romansem. Odpowiedz Link Zgłoś
bguslawko_1 Re: Nie lubię rozwiązłych mężczyzn 14.06.22, 10:17 l.george.l Masz zerowe pojęcie o życiu ,które dyktuje różne scenariusze .Kobiety mają większe szanse znaleźć sobie faceta niż mąż ciapek ,który po jakimś czasie zapomina że ma kobietę koło siebie ,czyli żonę . Odpowiedz Link Zgłoś
bguslawko_1 Re: Nie lubię rozwiązłych mężczyzn 15.06.22, 21:10 Ktoś mi kiedyś mówił że kobiety lubią dyskretnych facetów i każda kobieta o tym marzy .Nie mogę sobie przypomnieć . Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy A ja lubię rozwiązłe kobiety. 17.06.22, 21:18 mari614 napisał(a): > A Wy? a ja ... - A ja lubię rozwiązłe kobiety. pod warunkiem, ze sa dyskretne - i nie chlapia o tym kolezankom. Odpowiedz Link Zgłoś
bguslawko_1 Re: A ja lubię rozwiązłe kobiety. 17.06.22, 22:06 I co z tego .Jak tylko możesz sobie pomarzyć Jasiu 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: A ja lubię rozwiązłe kobiety. 18.06.22, 14:58 bguslawko_1 napisał: > I co z tego .Jak tylko możesz sobie pomarzyć Jasiu 😊 zgadza sie. - teraz. ale co zebralem wrazen w tym zakresie - to moje. Odpowiedz Link Zgłoś
bguslawko_1 Re: Nie lubię rozwiązłych mężczyzn 20.06.22, 14:43 Jak ładnie się wątasek rozwinął .A założycielka milczy 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy nie ma czasu na pisanie. 20.06.22, 16:47 bguslawko_1 napisał: > Jak ładnie się wątasek rozwinął . A założycielka milczy 😉 nie ma czasu na pisanie - bo szuka zwiezłego tyle, ze co ktory zwiezły (a nie rozwiązły) - to juz związany... eehh... Odpowiedz Link Zgłoś
okruchlodu Re: Nie lubię rozwiązłych mężczyzn 24.06.22, 16:26 Nie mam nic przeciwko mężczyznom rozwiązłym o ile nikogo nie oszukują. Nie każdy musi czuć potrzebę poważnego związku. Podoba mi się, jeśli ktoś potrafi żyć z zgodzie ze sobą, ze swoimi potrzebami i być przy tym szczery z innymi ludźmi. Panowie, którzy zdradzają żony, dziewczyny lub udają zaangażowanie, żeby zaciągnąć kogoś do łóżka wydają mi się zwyczajnie żałośni. Takie cieniaski, które to boją się samotności (lub nie potrafią egzystować bez obiadu i czystych gaci, boją się co powiedzą inni, you name it) lub co gorsza cwaniaczki (których w moim odczuciu porównać można np. do złodziei). Z kimś takim nigdy bym się nie umówiła bo zwyczajnie mnie to odpycha. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy popadasz w sprzecznosci 24.06.22, 16:36 okruchlodu napisała: > Nie mam nic przeciwko mężczyznom rozwiązłym o ile nikogo nie oszukują. Nie każ > dy musi czuć potrzebę poważnego związku. Podoba mi się, jeśli ktoś potrafi żyć > z zgodzie ze sobą, ze swoimi potrzebami i być przy tym szczery z innymi ludźmi. - i dobrze, > Panowie, którzy zdradzają żony, dziewczyny lub udają zaangażowanie, żeby zaciąg > nąć kogoś do łóżka wydają mi się zwyczajnie żałośni. Takie cieniaski, które to > boją się samotności (lub nie potrafią egzystować bez obiadu i czystych gaci, bo > ją się co powiedzą inni, you name it) lub co gorsza cwaniaczki (których w moim > odczuciu porównać można np. do złodziei). Z kimś takim nigdy bym się nie umówi > ła bo zwyczajnie mnie to odpycha. - jezeli dobrze oszukuja - to nie wiedzac o tym - pewnie bys sie jednak umowila. Odpowiedz Link Zgłoś
okruchlodu Re: popadasz w sprzecznosci 24.06.22, 16:50 Może 20, 30 lat temu, kiedy chodziłeś na randki łatwo było ukryć fakt posiadania żony. Teraz w czasach fejsbuka, internetu już tak łatwo nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy zaraz, 24.06.22, 17:01 okruchlodu napisała: > Może 20, 30 lat temu, kiedy chodziłeś na randki łatwo było ukryć fakt posiadani > a żony. Teraz w czasach fejsbuka, internetu już tak łatwo nie jest. przepraszam, ze z racji doswiadczenia - troche sie wymadrzam: faktu posiadania zony - nie ukrywa sie przed kochanka - tylko od razu szczerze o tym mowi. ukrywa sie tylko fakt posiadania kochanki... przed zona... i co rownie wazne - przed wszystkimi znajomymi. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: zaraz, 24.06.22, 17:37 okruchlodu napisała: > Wzór uczciwości z Ciebie:-) nie. ale rzetelnosci w dzialaniu juz tak. - to jest jak chodzenie na glebokiej wodzie po palach. - nie mozna sobie pozwolic na zaden blad: Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: zaraz, 24.06.22, 17:52 okruchlodu napisała: > Rzetelny złodziej to dalej złodziej. nie mowie tu o aspektach moralnych - a Ty wekslujesz temat. - to inna Parafia. Odpowiedz Link Zgłoś
okruchlodu Re: zaraz, 24.06.22, 17:59 Ja odniosłam wrażenie, że próbujesz umniejszać znaczenie zdrady i sugerujesz, że zdrada staje się zła dopiero w momencie wykrycia. Jeśli to nie jest aspekt moralny to jaki? Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: zaraz, 24.06.22, 18:12 okruchlodu napisała: > Ja odniosłam wrażenie, że próbujesz umniejszać znaczenie zdrady i - dla mnie miewala zazwyczaj DUZE zanczenie. inaczej byym tego nie czynil. sugerujesz, że zdrada staje się zła dopiero w momencie wykrycia. Jeśli to nie jest aspekt moralny to jaki? - napisalem juz, ze w tym watku nie mowie o tym aspekcie. otworz jakis osobny: - np. "moralne aspekty zdrady". Odpowiedz Link Zgłoś
okruchlodu Re: zaraz, 24.06.22, 18:47 Jestem wolnym człowiekiem i będę pisać gdzie chcę. Poza tym z tego co widzę po tematyce jest to idealne miejsce. Nie Ty założyłeś ten wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy zaraz, spokojnie , jak na wojnie. 24.06.22, 20:09 okruchlodu napisała: > Jestem wolnym człowiekiem i będę pisać gdzie chcę. - ja tez czynie podobnie, a moralne aspekty zdrady w tym watku nie maja znaczenia. jezeli ten problem Ci interesuje - to otworz nt: specjalny, osobny watek. Odpowiedz Link Zgłoś
mircja Re: zaraz, spokojnie , jak na wojnie. 24.06.22, 21:05 obrotowy napisał: > okruchlodu napisała: > > Jestem wolnym człowiekiem i będę pisać gdzie chcę. > > - ja tez czynie podobnie, a moralne aspekty zdrady w tym watku nie maja znaczen > ia. > > jezeli ten problem Ci interesuje - to otworz nt: specjalny, osobny watek. Dlaczego mają nie mieć znaczenia? Pytanie na początku było, czy lubimy rozwiązłych mężczyzn. Jeśli ktoś napisze, że ich nie lubi z tego powodu, że uważa iż są niemoralni, to taka wypowiedź będzie jak najbardziej na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy bo to tylko jeden z aspektow 25.06.22, 16:58 mircja napisała: > Dlaczego mają nie mieć znaczenia? Pytanie na początku było, czy lubimy rozwiązł > ych mężczyzn. Jeśli ktoś napisze, że ich nie lubi z tego powodu, że uważa iż są > niemoralni, to taka wypowiedź będzie jak najbardziej na temat. aspekt moralny zdrady - to tylko jeden z jej aspektow i to wcale nie najistotniejszy- bo gdyby takim byl - to zdrad by nie bylo interlokutorka zas z luboscia drazy TYLKO ten temat - tak - jakby nie bylo innych (aspektow zdrady) Odpowiedz Link Zgłoś
mircja Re: bo to tylko jeden z aspektow 25.06.22, 17:12 A Ty aby w różnych wątkach nie drążysz z lubością tematów pobocznych (np. rozwiązłe kobiety, kiedy mowa jest o rozwiązłych mężczyznach)? A jeśli sam to robisz, to czemu innym próbujesz zabraniać? Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: bo to tylko jeden z aspektow 25.06.22, 18:07 mircja napisała: > A Ty aby w różnych wątkach nie drążysz z lubością tematów pobocznych (np. rozwi > ązłe kobiety, kiedy mowa jest o rozwiązłych mężczyznach)? A jeśli sam to robisz > , to czemu innym próbujesz zabraniać? 1. termin "rozwiazle kobiety" jest dosc scisle zwiazany z terminem "rozwiazli mezczyzni" - wiec to nie temat "poboczny" 2. Interlokutorka zas z widoczna determinacja i uporem wraca tylko i wylacznie do negatywnych stron zdrad - tak jakby pozytywnych to nie bylo :) Odpowiedz Link Zgłoś
mircja Re: bo to tylko jeden z aspektow 25.06.22, 18:28 Nie przekonuje mnie to, co piszesz. Raczej wygląda mi na to, że widzisz coś w oku bliźniego, a w swoim własnym nie widzisz. Albo udajesz, że nie widzisz, tak dla własnej przyjemności :) Odpowiedz Link Zgłoś
okruchlodu Re: bo to tylko jeden z aspektow 25.06.22, 18:33 Przeczytałeś w ogóle o czym jest post? "Tylko mąż po grób i nie skaczący na boki. A Wy?" Jest tam sporo o zdradach. A że post niezbyt długi to i pozostawia szerokie pole do dyskusji. Wątki poboczne na każdym forum to raczej norma. Temat zdrad dalej wpisuje się w tematykę. I to TY w rozwój tego wątku bardzo się zaangażowałeś. Poza tym kim Ty jesteś, żeby zarzucać mi brak powiązania z tematyką? Spójrz choć odrobinę krytycznie na swoje posty i zobaczysz, że żaden z Ciebie autorytet w tej kwestii. To tak jakby Jarosław Kaczyński dawał innym porady małżeńskie. Myślę, że faktycznie nie warto dalej ciągnąć tej konwersacji. Odpowiedz Link Zgłoś
bguslawko_1 Re: bo to tylko jeden z aspektow 25.06.22, 18:41 No fakt ten Kaczyński w tym wątku .Na forach GW pełno jest nawiedzonych osób.Jestem na paru portalach rankowych i nie ukrywam że mam żonę na papierze .Ale z nią nie żyję ładne parę lat i nie zamierzam się rozwodzić .Jesteśmy złączeni finansami i nic poza tym nigdy nie ukrywałem że szukam kobiety dorywczo czyli na stałe na boku .Co powiesz na taki przypadek jak żonie odszedł seks ? Odpowiedz Link Zgłoś
okruchlodu Re: bo to tylko jeden z aspektow 25.06.22, 19:18 Dlaczego nie zamierzasz się rozwodzić? Odpowiedz sobie szczerze na pytanie co Cię przy żonie trzyma. A co jeśli zdrada wyjdzie na jaw i żona wystawi Ci walizki za drzwi? Jesteś gotowy na konsekwencje? Uważam, że problemy się rozwiązuje a nie szuka nowych. Jeśli problem jest brak seksu szukasz sposobu, żeby żonie się chciało. Dzieci? Możesz być nawet lepszym (bo szczęśliwszym) ojcem po rozwodzie. Jeśli nie stać Cię na rozwód, szukasz sposobu, żeby mieć więcej kasy. Na pytanie czy jeśli nie ma seksu w związku można zdradzać odpowiem pytaniem: Jeśli mąż żałuje mi pieniędzy, mogę go okradać? Odpowiedz Link Zgłoś
bguslawko_1 Re: bo to tylko jeden z aspektow 25.06.22, 20:00 Co mnie trzyma dba o mnie poza seksem .W skrócie dla dobra dzieci.Nie pierwsza kobieta na portalach randkowych obiecywała mi ,że załatwi mi rozwód .Nie ma takiej opcji , bo mimo wszystko kocham ją ,ale seksu nie ma .Najlepiej by było by o tym niewiedziała .Interesuje mnie stała partnerka ,której mogę pomóc też finansowo .Nie interesują mnie panie z agencji lub dorywcza ciągła zmiana .Mam problem co ? Odpowiedz Link Zgłoś
okruchlodu Re: bo to tylko jeden z aspektow 25.06.22, 20:37 Myślę, że żeby tak prowadzić podwójne życie trzeba mieć w sobie coś z psychopaty- pewną niewrażliwość na uczucia innych, przekonanie, że nasze szczęście usprawiedliwia unieszczęśliwianie nawet najbliższych. Po zdradzie, będziesz potrafił wrócić do domu, spojrzeć tej dobrej kobiecie w oczy i udawać, że nic się nie stało? A jak sprawa się rypnie będziesz potrafił patrzeć na jej cierpienie? Jeśli kochasz żonę to może warto zawalczyć, żeby ten seks mieć właśnie z nią? Jest dużo możliwości, od poradników w stylu "jak zbudować swoją atrakcyjność w oczach kobiet", po terapie. Co żona na to wszystko, jak się tłumaczy? Jeśli ważne jest dla niej Twoje szczęście to jest szansa, że będzie także chciała zaangażować się w rozwiązanie tego problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
bguslawko_1 Re: bo to tylko jeden z aspektow 25.06.22, 22:29 Każesz doświadczonemu człowiekowi czytać poradniki jak ja sam daję porady innym .Żyję w celibacie 12 lat .Żona powiedziała że mogę sobie znależć kochankę .Sporo pracowałem zagranicą nie miałem czasu na kobiety .W tym roku chcę sobie odpocząć .Moja żona kiedyś piękna kobieta blondynka sporo utyła i nie interesują ją sprawy męsko -damskie .Ja dużo trenuję,biegam i jeżdżę na rowerze .Na brak zainteresowania kobiet nie mogę narzekać .Czyli jako psychopata muszę do końca uprawiać samogwałt ,czyli masturbację .Ja chcę znależć stałą partnerkę okruszku ,zadbaną w pewnym wieku kobietę .Z którą mógłbym się spotykać trzy ,cztery razy w miesiącu .I mogła by liczyć na moją pomoc .To tak trudno zrozumieć . Odpowiedz Link Zgłoś
okruchlodu Re: bo to tylko jeden z aspektow 25.06.22, 23:05 Czytając poprzednie posty odniosłam wrażenie, że zdrada miała być czymś trzymanym przed żoną w tajemnicy. Jeśli żona nie widzi w tym problemu to nie ma sensu go tworzyć. W mojej opinii to nawet nie jest to zdrada. Zdrada jest tylko wtedy, gdy druga strona została pozbawiona możliwości podjęcia decyzji czy na taką sytuację się zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
bguslawko_1 Re: bo to tylko jeden z aspektow 26.06.22, 01:05 To taki problem okruszku .Nawet znany mój bo wcale się z tym nie kryłem .Sporo ludzi tak żyje i nawet młode kobiety .Nie wiem co robi moja żona bo śpimy osobno.Mam paru kumpli takich serdecznych i mówią mi że jestem frajer .Bo zamiast znależć sobie kobietę to się męczę .Takie życie okruszku na które nie ma rady .Śpij słodko. Odpowiedz Link Zgłoś
xdanax Re: bo to tylko jeden z aspektow 26.06.22, 20:41 Poradzisz sobie, dużo jest samotnych kobiet spragnionych miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
xdanax Re: bo to tylko jeden z aspektow 26.06.22, 20:46 To dobrze, że kochasz swoja żonę. Zazwyczaj mężowie po wielu latach małżeństwa już nie kochają swoich żon. Są dla nich gosposiami i służącymi. Przynieś, wynieś, pozamiataj! Odpowiedz Link Zgłoś
xdanax Re: bo to tylko jeden z aspektow 26.06.22, 20:48 Nie masz problemu, to normalne, jesteś jeszcze młody. Odpowiedz Link Zgłoś
allegropajew Re: bo to tylko jeden z aspektow 26.06.22, 09:58 Ja się z takową rozwiodłem. Finanse to choooj, przeżyłem! Gościula Odpowiedz Link Zgłoś
bguslawko_1 Re: bo to tylko jeden z aspektow 26.06.22, 12:32 Ona beze mnie by nie dała rady .To taka nieścisłość . Odpowiedz Link Zgłoś
okruchlodu Re: bo to tylko jeden z aspektow 26.06.22, 17:48 Wybacz, ale jak ktoś zwraca się do mnie używając zdrobnień lub innych zwrotów typu kwiatuszku, słoneczko to mi się nóż w kieszeni otwiera. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy bo to tylko niejeden z aspektow 26.06.22, 18:37 okruchlodu napisała: > Wybacz, ale jak ktoś zwraca się do mnie używając zdrobnień lub innych zwrotów t > ypu kwiatuszku, słoneczko to mi się nóż w kieszeni otwiera. A niby dlaczego, Aniele ? Odpowiedz Link Zgłoś
bguslawko_1 Re: bo to tylko niejeden z aspektow 26.06.22, 19:52 obrotowy napisał: > okruchlodu napisała: > > Wybacz, ale jak ktoś zwraca się do mnie używając zdrobnień lub innych zwr > otów t > > ypu kwiatuszku, słoneczko to mi się nóż w kieszeni otwiera. > > > A niby dlaczego, Aniele ? No właśnie .Na tych forach to tylko bezosobowo .Ale jeszcze można znależć parę kobiecych .Czyli nie jest żle . Odpowiedz Link Zgłoś
bguslawko_1 Re: bo to tylko jeden z aspektow 26.06.22, 19:48 Sorry chciałem być grzeczny pani prokurator .Proszę o najwyższy wymiar kary Okruchu 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
okruchlodu Re: bo to tylko jeden z aspektow 26.06.22, 19:44 Dałaby radę. To częściej mężczyźni nie dają rady żyć ze świadomością, że ich żony coś jeszcze w życiu czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k bo to tylko niejeden z aspektow 26.06.22, 20:00 okruchlodu napisała: > To częściej mężczyźni nie dają rady żyć ze świadomością, że ich żony coś jeszcze w życiu czeka. oczywiscie , ze daja (rade) niech to cos sobie goni - jak lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
bguslawko_1 Re: bo to tylko jeden z aspektow 27.06.22, 08:20 Nie jestem przekonany .Zresztą dzieci by mi oczy wydrapały .Nie ma takiej opcji. Odpowiedz Link Zgłoś
okruchlodu Re: bo to tylko jeden z aspektow 27.06.22, 17:06 A myślałeś, żeby żonie też dać pozwolenie na skoki w bok? Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy spokojnie, jak na wojnie :) 25.06.22, 19:59 okruchlodu napisała: zobaczysz, że żaden z Ciebie autorytet w tej kwestii. - a kto tu mowi oo autorytecie ? mowie o przymysleniach po doswiadczeniach. To tak jakby Jarosław Kaczyński dawał innym porady małżeńskie. - nie tak . - bo w przeciwienstwie do Kaczora mam zone i miewalem kochanki :) > Myślę, że faktycznie nie warto dalej ciągnąć tej konwersacji. - to jest bardzo dobra mysl z Twojej strony. trzymaj sie tej sentencji. Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Re: popadasz w sprzecznosci 24.06.22, 17:20 Nie jest a jednak od czasu do czasu są zdziwione kobiety że facet ma żonę Odpowiedz Link Zgłoś
okruchlodu Re: popadasz w sprzecznosci 24.06.22, 17:30 To, że się zdarzają nie jest żadną regułą:-) Odpowiedz Link Zgłoś
xdanax Re: Nie lubię rozwiązłych mężczyzn 26.06.22, 20:51 Po co ja tu przyszłam? Spadam stąd! Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Nie lubię rozwiązłych mężczyzn 29.06.22, 19:42 Seks jest rozwiązły z natury. Nie rozwiąźli z natury są tylko aseksualni. Seks to instynkt i tylko chce, albo nie chce. Obchodzi się z nim rozum, zależnie jak ustawiony, jakie wędzidła są dla niego korzystniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś