o rozmowie

18.11.04, 09:33
Mam kolezanke, ktorej sie buzia nie zamyka. Przychodzi do mnie i gada,
gada,gada,gada. Po godzinie nagle przestaje i mowi: "No ale powiedz co u
Ciebie, nic sie nie odzywasz". Ja powiem zdanie, a jej to nasunie kolejna
mysl i znowu gada,gada,gada. Nie rozumiem tego zupelnie. wiem ze czasami
trzeba sie wyzalic, ale ja lubie rozmawiac z ludzmi, zeby sie dowiedziec
czegos, nauczyc, wymienic poglady, poprosic o rade. A ona chyba by nie
zauwazyla, jakbym przysnela...Duzo takich na swiecie?
    • Gość: obierzyna Re: o rozmowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 09:44
      widocznie ona tego nie kontroluje. generalnie nie jestem gadulą, ale zdarza mi
      sie tez za bardzo rozkrecic, na szczescie zauwazam to i pasuje. tacy ludzie sa
      na dluzsza mete meczący i nalezy im to, dla ich dobra, uswiadamiac.
      • listek_a Re: o rozmowie 18.11.04, 09:54
        ona zdaje sobie sprawe z tego. ale nic za to nie moze:)rzadko sie z nia
        spotykam, bo nie wytrzymuje takiego natłoku słow, jaki ona serwuje. jak juz jej
        słucham to jestem pod wrazeniem ilosci dygresji przy watku głównym. ja bym tak
        nie umiała. to mnie rozbraja!!
    • kopov ludzie dzielą się na tych którzy daja lub biorą, 18.11.04, 09:46
      ona należy do tych którzy daja:)))))))))))))))
      • listek_a Re: ludzie dzielą się na tych którzy daja lub bio 18.11.04, 09:58
        kopov napisała:

        > ona należy do tych którzy daja:)))))))))))))))
        I znowu egoistka ze mnie wyszła!:(
        • noelka28 Re: ludzie dzielą się na tych którzy daja lub bio 18.11.04, 09:59
          to co, listek, lepiej sie bylo z chlopem spotkac :)
        • kopov Re: ludzie dzielą się na tych którzy daja lub bio 18.11.04, 10:00
          to dopisz do swojego postu, ze lubisz udzielać cenne rady :))))))))
          • listek_a Re: ludzie dzielą się na tych którzy daja lub bio 18.11.04, 10:02
            Kopov! Ty tak bys nie mógł o sobie napisać!!
            • kopov Re: ludzie dzielą się na tych którzy daja lub bio 18.11.04, 10:22
              ale mógłbym napisać, że należę do tych co dają:))))))))))))))))))))
              • listek_a Re: ludzie dzielą się na tych którzy daja lub bio 18.11.04, 10:26
                Na pewno??
                • kopov Re: ludzie dzielą się na tych którzy daja lub bio 18.11.04, 10:29
                  100% :)
    • 1975a2 Re: o rozmowie 18.11.04, 09:53
      moja kumpela najpierw powie co uniej a potem ja co u mnie i koniec spotkania.
      • lena_zienkiewicz Re: o rozmowie 18.11.04, 10:23
        1975a2 napisała:

        > moja kumpela najpierw powie co uniej a potem ja co u mnie i koniec spotkania.

        To po byku się nagadacie :/
      • 1975a2 Re: o rozmowie 18.11.04, 10:25
        szkoda w ogóle tego komentować- to przypadek beznadziejny.
        • lena_zienkiewicz Re: o rozmowie 18.11.04, 10:27
          my z pierożkiem za to całą noc mogłybyśmy przegadać.
        • 1975a2 Re: o rozmowie 18.11.04, 10:29
          i to się nazywa normalna rozmowa .
        • listek_a Re: o rozmowie 18.11.04, 10:30
          Ty sie ciesz, bo masz szanse chociaz powiedziec, co u Ciebie:)))
          • 1975a2 Re: o rozmowie 18.11.04, 10:30
            dobre - czyli nie jest jeszcze tak najgorzej .
            • listek_a Re: o rozmowie 18.11.04, 10:41
              Ja tam nawet sie boje odezwac, bo wtedy sa "metrowe" nawiazania do tego co
              zdołam wyjąkać:))
    • Gość: mila Re: o rozmowie IP: *.icpnet.pl 18.11.04, 10:38
      Na swojej drodze potkałam parę takich osób - takich co to tylko o sobie
      opowiadają i swoje problemy roztrząsaja, a dojść do słowa nie pozwalają. Zawsze
      mnie to dziwiło , że ci ludzie nie zdają sobie sprawy ile tracą. Przecież
      rozmowa to wymiana poglądów, myśli, informacji, tworzenie wiedzy. A
      nieuleczalne gaduły zamykają się tylko w swoim ciasnym światku.
      Mój współlokator należy do tego typu ludzi. Na początku może i go słuchałam,
      teraz po prostu olewam. Podczas tych jego obstrukcji słownych (bo inaczej nie
      można takiej paplaniny nazwać), nawet na niego nie patrzę, zajmuję się swoimi
      sprawami z nadzieją, że się chlopak zreflektuje. A on się obraża, ze go nie
      słucham:) Mam cichą nadzieję, że kiedyś obrazi sie na tyle, zeby przestać do
      mnie gadać:)
    • miawalles Re: o rozmowie 18.11.04, 11:01
      tez miałam taka koleżankę w ogólniaku. na początku z grzeczności słuchałam,
      słuchałam i słuchałam. cholera mnie czasem brała, bo ja jedno zdanie, ona 20
      nie na temat. zero dyskusji, zero rozmowy, tylko jej potok słów!!!
      teraz od takich uciekam, gdzie pieprz rosnie!!! nie mam do nich cierpliwości i
      szkoda mi czasu na bawienie się w głuchy pień
      • listek_a Re: o rozmowie 18.11.04, 11:08
        Tylko, ze to dobra dziewczyna, wiem, ze pomoglaby, gdybym miała problemy.
        Dlatego tez czasami sie z nia spotykam...
        • miawalles Re: o rozmowie 18.11.04, 11:11
          też kiedys byłam wyrozumiała dla mojej koleżanki, ale stwierdziłam, że to nie
          ma sensu. po prostu nie mogłam się z nią dogadać. jej gadanie było
          najważniejsze i choćbym powiedziała, że jestem ciężko chora albo umieram, nawet
          nie zwróciłaby na to uwagi. potrzebny był jej słuchacz, a nie koleżanka.
        • sagis Re: o rozmowie 18.11.04, 16:42
          listek_a napisała:

          > Tylko, ze to dobra dziewczyna, wiem, ze pomoglaby, gdybym miała problemy.
          > Dlatego tez czasami sie z nia spotykam...

          Sorry za szczerość:-)Czyli myślisz o sobie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja