Dodaj do ulubionych

Cholerne, samotne Święta

24.12.04, 14:35
Święta,święta, świeta. Nienawidzę Świąt, szczególnie w tym roku. Poprzednie
były cudowne. Poprzednie były najpiękniejsze. Były i nie powrócą. To pierwsze
moje święte bez bliskiej memu sercu i duszy osoby, bez czułości i miłości. A
powinny być najpiękniejsze, gdyż noszę pod mym serduszniem małego
człowieczka, który już na początku lutego obdarzy mnie największą,
bezwarunkową miłością. Ale co z tego. Tatuś nas zostawił, sam się dobrze
bawi, a my we dwójkę będziemy zdani w życiu tylko na siebie. Cholerne Święta.
Mogłoby ich nie być w tym roku.
Obserwuj wątek
    • Gość: nebbia Re: Cholerne, samotne Święta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 15:09
      Macie siebie i to jest najważniejsze. Pomyśl, jak cudowne święta będą za rok!
    • Gość: v Re: Cholerne, samotne Święta IP: 80.51.23.* 24.12.04, 18:36
      Ja niestety tez nie mam najlepszych swiat-wszyscy w rodzinie chorzy leza w lozku
      (oprocz mnie),rodzice pokloceni od pol roku,wogole nie bylo wspolnej
      kolacji...a tak sie cieszylam wczesniej na swieta jak nigdy chyba poczulam
      wreszcie ta atmosfere.W takie wlasnie dni widze,ze tak naprawde brakuje nam
      wspolnej wiezi rodzinnych..KONIEC!W nastepne swieta wyjezdzam w gory!I nie mam
      zamiaru sie przejmowac zlym humorem kogos innego!
      • Gość: plum1000 Re: Cholerne, samotne Święta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 18:47
        nawet nie mówcie...u nas skonczylasie wiglilia jakikes pol godz temu-choc to
        byla SZOPKA albo pseudo-wiglinia.
        nic nam nie brakuje.pieniędzy nie brakuje, pracujemy wszyscy, siostra uczy sie
        dobrze,zdrwie jest.
        matka po podzieleniu sie oplatkiem poplakala sie tak ze niemogla się pohamowac.
        niewiem cosie stalo-bo nie patrzylam na NICH ale chyba ojciec odsunal sie jak
        chciala Mamausia gopocalowac.Boze !co za kawal h...,.
        od mca chodzi wsciekly bo ustalali coś i matka powiedziala mu ze sam zdecyduj
        jak to zrobić bo sie i tak nie zgodzimy tylko pokłócimy..a ten wstal od stolu
        wciekly -to juz teraz sie mozemy poklocic wrzasnal. I to moi kochani byl "powód
        kłotni'...
        Mam tyle nedziei w sobie,Wierzę że następne swięta spędzę z moim Słoneczkiem we
        dwoje..ZE WRESZCIE bedziemy mięc-ze będę mieć pierwszą wspaniałą Wigilię -gdzie
        czuły dotyk, uśmiech, miłe słowo,prezent pod choinką będą mieć miejsce.
        Autorko Wątku -strasznie mi przykro że zostawił Ciebie z dzieciątkiem, wierzę
        że wychowasz Je w domu pełnym miłości, że znajdziesz wspalnialego faceta który
        pokocha Ciebie i Twoje maleństwo które teraz jest bezpieczne w Twoim brzuszku.
        TRzymaj się cieplutko.
        KASIA
        • Gość: facet Re: Cholerne, samotne Święta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 01:42
          nie mogę tego czytać. widzę częściowo swoje dziecinstwo a potem siebie samego.
          okropne
          • Gość: oktawianka Re: Cholerne, samotne Święta IP: *.euro-lan.pl 26.12.04, 17:20
            dlaczego siebie?
    • Gość: Fema Re: Cholerne, samotne Święta IP: *.pool.mediaWays.net 25.12.04, 11:42
      nie samotne, w koncu jestescie "prawie" we dwoje:) Wiem jak sie czujesz ala mam
      nadzieje, ze wszystko sie ulozy. Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i trzymam
      kciuki za Was.Wszystkiego dobrego:)
    • Gość: kikaa Re: Cholerne, samotne Święta IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.12.04, 11:56
      Tak, racja...te święta są inne...w ogóle nie czuję tej magii :( nigdy w życiu
      nie były chyba udane...pomimo tego, że zawsze wszystko jest, niczego nie
      brakuje a jednak... dla mnie też są samotne, mój chłopak jest zajęty wszystkim
      na około co się wokół niego dzieje- nawet nie poświęcił mi choćby godziny w czw
      lub pt na wręczenie sobie prezentu- czemu? nie wiem... a ja byłam taka
      szcześliwa, że dam mu coś co go ucieszy...ehhh...
      droga autorko wiem, że jest Ci trudno szczególnie w takim okresie...ale musisz
      mieć nadzieję, że wszystko jakoś się ułoży...nikt nie ma idealnego życia- bo
      życie nie jest "usłane różami"...bardzoo polecam Ci do przeczytania
      książki: "Magda.doc" i "Paulina .doc" sądzę, że w pewnym stopniu Ci pomogą...
      Błogosławionych Świąt
    • Gość: mary Re: Cholerne, samotne Święta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.04, 12:50
      Oktawianko! Bardzo dobrze, że odszedł właśnie teraz. Nie chciej takiego faceta - to dupek. Powiedz sobie "Niech spada! Dam sobie radę." Jakoś sobie to wszystko ułożysz. Powodzenia :))))
    • oldbay Re: Cholerne, samotne Święta 25.12.04, 17:10
      U mnie nie było ani wigilijnej kolacji, ani pachnącej choinki, ani rodzinnej
      atmosfery, opłatka i życzeń też nie było. Nie było prezentów, śpiewania kolęd,
      wspólnej pasterki.

      Płakałam sama w pokoju tak długo aż zasnęłam.

      Jak bardzo zazdroszczę wszystkim, którzy mogą cieszyć się bliskością swoich
      rodziców, dzieci, małżonków i reszty rodziny! To największy skarb na świecie...

      -
      oldbay
      • wietka Re: Cholerne, samotne Święta 25.12.04, 17:26
        Pozdrawiam wszystkich samotnych i nieszczęśliwych...
        Będzie coraz lepiej, zobaczycie...
    • Gość: bolo Miłość IP: 217.153.241.* 25.12.04, 18:12
      zakochałem sie po raz pierwszy. odtrąciła moje uczucia. zbierałem sie pare lat. później pokochałem (z wzajemnością)wspaniałą dziewczynę. byłem z Nią 6 lat. gdybym nie był taki głupi to bylibyśmy razem. coś jednak stało sie ważniejsze od Niej. i nie pomyślałem ze miłość trzeba pielęgnować każdego dnia. odeszła.
      od dwóch lat starałem się odzyskać chciaż cień dawnych dni. nie chciała dać szansy. i nigdy nie chciała mieć dziecka.

      pisałem juz raz na forum. jestem juz zmęczony. mam 40 lat i juz za późno aby zaczynać od nowa. i to jedyne pragnienie aby Bóg dał siłę bym mogł ze soba skończyć.





















































      • a.n.i.a1 Re: Miłość 25.12.04, 18:57
        Nie jest za pozno. Rozumiem zmeczenie. Odpocznij troche, daj sobie troche
        czasu, nie staraj sie robic nic na sile, a w koncu bedzie lepiej. Przeczekaj
        ten zly okres - moze byc juz tylko lepiej i na pewno w koncu bedzie. 40 lat to
        nie jest wiek, w ktorym wszystko sie konczy. Sciskam cie mocno i pozdrawiam
        serdecznie. Bedzie dobrze!!!!
      • sagis Re: Miłość- Bolo 26.12.04, 17:49
        Gość portalu: bolo napisał(a):
        ---------
        Miłość to najsilniejsze uczucie. Odwzajemnione daje tyle szczęścia i rozwija,
        ale odrzucone i niespełnione jest tak destrukcyjne. Jak pojawia się, to całe
        życie zależy od niego.

        Co z tym dzieckiem? Czy chcesz być z nią, czy mieć dziecko?
        Może źle ulokowałeś swoje uczucia.
        Napisz coś.
        • sagis Re: Miłość- Bolo 26.12.04, 18:21
          Jeśli to ten sam Bolo, to Ty masz dwójkę dzieci.
          Wspaniale wypowiadasz się koniach. Masz w sobie dużo dobra.
          Masz dla kogo żyć. A, to jest najważniejsze. Może trochę rozminęliście się z
          Waszymi oczekiwaniami.
          Wcześniej też pisałeś o tym, co myślisz zrobić.
          Można zmienić swoje wartości i żyć tym, co Ci daje szczęście.
          Np. mnie już wielokrotnie konie dawały ogromną siłę i radość do dalszego życia.
          Nic i nikomu tak nie poświęcę, jak dla nich. One są dla nas, a my dla nich.

          Musisz też żyć dla swoich dzieci.
    • Gość: a Re: Cholerne, samotne Święta IP: *.LKSnet.org / *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.04, 20:45
      hahahaha

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka