19.01.05, 19:05
pytanie tylko do kobiet które juz to mają za sobą.
mimo że jak narazie mnie to nie dotyczy to mimo wszystko juz teraz mam
straszne obawy.
Napisz cie jak było
POZDRAWIAM
Obserwuj wątek
    • Gość: xy2 Re: PORÓD IP: .48.242.* / 80.51.176.* 19.01.05, 19:07
      ja sobie też nie wyobrażam, ale jest cesarka po co pytasz na forum
      • Gość: Agnieszka mam 30 lat IP: *.block.alestra.net.mx 19.01.05, 19:21
        i pisze bzdety!
        • Gość: xy2 do mnie rozmawiasz? IP: .48.242.* / 80.51.176.* 19.01.05, 19:24
          • Gość: Agnieszka Re: do mnie rozmawiasz? IP: *.block.alestra.net.mx 19.01.05, 19:29
            Przeciez ja jestem starą panną co gada bzdety jak wariatka
            na forum.
            Ty pewnie masz faceta z korporacji E&Y czy PWC
            I bonusy bo jestes po Handlu Zagranicznym:))))

            • Gość: xy2 pudło IP: .48.242.* / 80.51.176.* 19.01.05, 19:30
              • Gość: Agnieszka Re: pudło IP: *.block.alestra.net.mx 19.01.05, 19:33
                Czyli paka?
                • Gość: xy2 ejjjjjj to dla mnie za trudne IP: .48.242.* / 80.51.176.* 19.01.05, 19:35
                  • Gość: Agnieszka Re: ejjjjjj to dla mnie za trudne IP: *.block.alestra.net.mx 19.01.05, 19:37
                    Ruda nie gadaj bzdur:))))
                    • Gość: xy2 nie gadam bzdur i nie jestem ruda:) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 19.01.05, 19:40
    • pieskuba Re: PORÓD 19.01.05, 19:08
      Za pierwszym razem długo i trudno, za drugim łatwiej i szybciej :o)

      pieskuba
    • lala0073 Re: PORÓD 19.01.05, 19:19
      tylko ze cesarke to chyba nie mozna sobie zażyczyć od tak
      • Gość: xy2 można jak zapłacisz IP: .48.242.* / 80.51.176.* 19.01.05, 19:23
        • Gość: PPP Re: można jak zapłacisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 19:39
          jak zaplacisz to mozesz miec ZZO a nie cesarke, bez przesady. poza tym cesarka
          nie jest bezpieczna ani zdrowa, gorzej sie goi wszystko i ogolnie rzecz biorac-
          nie warto. jsli juz to polecam ZZo (znieczulenie zewnatrzoponowe)
          • Gość: xy2 Re: można jak zapłacisz IP: .48.242.* / 80.51.176.* 19.01.05, 19:43
            nigdy w życiu zewnątrzoponowe. ojciec kumpla mial wypadek, w którym niewiele mu
            sie stało, nie ważne. dostal znieczulenie zewnątrzoponowe, uszkodzili mu nerwy
            i facet przez 2 lata umieral jak roślina. straszne, jak cos to tylko narkoza

            i mozna miec cesarke na zyczenie (jak zaplacisz, kumpele 2 mialy wiec wiem).
            ale tez są prywatne kliniki ginekologiczne gdzie masz stała cenę pobytu z
            cesarka lub nie. wiec nie ma problemu
            • midorii Re: można jak zapłacisz 19.01.05, 19:48
              ojoj..gorracy temat..cesarka tez ma minusy trzeba trafic na dobra klinike,,bo
              sie darzaja ze nacinaja jelita;( fakt,ze sie dłuzej goi rana.Przyznam ze wole
              cesarke niz naturalny mimo wszystko...
            • Gość: ppp Re: można jak zapłacisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 19:52
              tez mialam ZZO, i jakos nie umieram, a mialam je 3 lata temu. moja kolezanka
              tez miala i wiele innych kobiet mialo. ale czesto slysze jakies historie
              wyssane z palca o rzekomych kalekach po ZZo. a cesarke to w jakim masz
              znieczuleniu, jak myslisz?? w ogolnym? NIE, w ZZO :)
              • Gość: xy2 w ogólnym, zdecydowanie IP: .48.242.* / 80.51.176.* 19.01.05, 19:53
                i jest to możliwe
                • Gość: ppp Re: w ogólnym, zdecydowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 19:54
                  w ZZO i nie jest sie po nim kaleka, nie opowiadaj bzdur jak baba ze wsi bo to
                  jest smieszne.
                  • Gość: xy2 nie gadam jak baba ze wsi IP: .48.242.* / 80.51.176.* 19.01.05, 20:07
                    moge sie bać, moje prawo. tak samo mdleje przy pobieraniu krwi i nic nie moge
                    na to poradzić. opluj mnie
                    • Gość: ppp a dlaczego mialabym cie opluc?? dziwna jestes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 20:13
                      gadasz jak baba ze wsi bo opowiadasz bzdury w stylu: moj znajomy mial znajomego
                      ktorego znajomy...i on na skutek ZZO stal sie roslina. przez takie osoby jak ty
                      wlasnie kobiety boja sie ZZO.
                      twoja sprawa jaki porod wybierzesz ale nie opowiadaj bzdur, bo tylko szkodzisz
                      innym kobietom, ktore mozesz wystraszyc i nawet nie podejma proby zastanowienia
                      sie nad sposobem rodzenia.
                      • Gość: xy2 Re: a dlaczego mialabym cie opluc?? dziwna jestes IP: .48.242.* / 80.51.176.* 19.01.05, 21:00
                        nie mowie moj znajomy od znajomego tylko opowiadal kumpel ze studiów który miał
                        sparalizowanego ojca. czemu mówisz ze jak baba ze wsi. i wiem ze ten gosc nie
                        klamal bo po co. nie próbuje nikogo straszyć, to ze ja sie boje to mój
                        problem, mam prawo do własnych lęków nie uważasz.

                        a to tez moja sprawa ze bede chciała miec cesarke. przeciez moge, zyjemy
                        podobno w wolnym kraju
            • Gość: ppp Re: można jak zapłacisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 19:53
              a roslina byl pewnie po wypadku a nie po ZZo
              • Gość: xy2 jasne ty wiesz lepiej IP: .48.242.* / 80.51.176.* 19.01.05, 19:54
                • Gość: ppp nie ty wiesz lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 19:56
                  sama go operowalas i wiesz ze to po ZZO. wejdz sobie na strony posiwecone ZZo i
                  doucz sie, znieczula sie poprzez wklucie w tkanke miekka wiec jak mozna
                  uszkodzic kregi??a tym bardziej stac sie rozlina? nawet jesli uszkodziloby sie
                  kregi to nie sprawia to ze czlowiek staje sie rozlina, chyba ze mu mozg
                  uszkodzili :P
                  • midorii Re: nie ty wiesz lepiej 19.01.05, 19:59
                    przepraszam ze sie wtrace ale wiem i to nie przesądy ,ze moga byc niemile
                    konsekwencje zdrowotne takiego znieczulenia i wiem to nie od jednej
                    osoby,,problem w tym ,ze jesli jest za szybka akcja porodowa to nie mozna miec
                    takiego znieczulenia ..moze masz inne doswiadczenia..
                    • Gość: ppp Re: nie ty wiesz lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 20:01
                      ale o czym ty kobieto poiszesz? o szybkiej akcji porodowej a to inna para
                      kaloszy. xy2 twierdzi ze po ZZo ludzie koncza jak rosliny, o tym rozmawiamy. a
                      to bzdura kompletna, wlasnie takie plotki chodza po glupich babach i same
                      glupieja od tych pseudo-wiarygodnych info.
                      • midorii Re:do ppp 19.01.05, 20:04
                        ale o czym ty kobieto poiszesz? o szybkiej akcji porodowej a to inna para
                        > kaloszy. xy2 twierdzi ze po ZZo ludzie koncza jak rosliny, o tym rozmawiamy.
                        a
                        > to bzdura kompletna, wlasnie takie plotki chodza po glupich babach i same
                        > glupieja od tych pseudo-wiarygodnych info,

                        spokojnie-taka jestes mądra i wszechwiedzaca?
                        xy2 pisze co słyszala...tyle
                        • Gość: ppp Re:do midori IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 20:07
                          nie uwazam ze jestem wszechwiedzaca ale przynajmniej nie opowiadam plotek, oraz
                          pisze na temat a nie jak ty wyskakuje nagle z akcja porodowa w temacie
                          rzekomego powodowania przez ZZo nieodrwacalnego kalectwa. a to roznica.
                    • Gość: xy2 Re: nie ty wiesz lepiej IP: .48.242.* / 80.51.176.* 19.01.05, 20:02
                      mozna zapobiec za szybkiej akcji porodowej. jak sie decydujesz na cesarkę (w
                      prywatnych klinikach) to przyjeżdżasz 2 tygodnie przed terminem (2 ostatnie
                      tygodnie dziecko sie nie rozwija tylko tyje) i nie ma problemu.

                      tylko nie mówcie ze jak matka nie chce rodzic to nie kocha dziecka i jest zimną
                      wygodna ...
                  • Gość: xy2 nie wiem napewno IP: .48.242.* / 80.51.176.* 19.01.05, 19:59
                    ale ja i tak wolalabym nie ryzykować
                    • Gość: ppp dodam jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 20:04
                      ze zdrowsze jest znieczulenie ZZo niz ogolne, po tym to dopieto moga byc
                      powiklania, z niewybudzeniem sie wlacznie. i niezle "wali" na mozg.
                • pieskuba Re: jasne ty wiesz lepiej 19.01.05, 19:59
                  kiedyś czytałam, że jest znieczulenie dooponowe i zewnątrzoponowe. Po
                  zewnątrzoponowym powikłaniem nie bywa bycie rośliną, co najwyżej koszmarne bóle
                  głowy przez jakieś pół roku. A ja i tak nie brałam znieczulenia :o)

                  pieskuba
                • Gość: ppp Re: jasne ty wiesz lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 19:59
                  Podawanie opioidów pozajelitowo i znieczulenie zewnątrz­oponowe są obecnie dwoma
                  najczęściej stosowanymi sposobami leczenia bólu po operacjach. w takim razie
                  powinnismy miec polowe spoleczenstwa w postaci roslin (wg twojego toku
                  rozumowania)
                  • Gość: xy2 to nie jest mój tok rozumowania IP: .48.242.* / 80.51.176.* 19.01.05, 20:08
                    ja sie boje czegos takiego.
                    • midorii do xy2 19.01.05, 20:10
                      :)ja tez:) mdleje jak widze krew:)jakas dziwna przypadłosc:)
                      pozdrawiam serdecznie
                      • Gość: ppp Re: do xy2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 20:14
                        ale przeciez przy ZZO nie ma zadnej krwi! i to jest wlasnie dowod na to ze
                        wasza woedza dot ZZO jest zerowa. a wyglaszacie na jej temat opinie i to mnie
                        wlasnie wkurza.
                        • midorii Re: do ppp 19.01.05, 20:30
                          ale nie pisalam ze tam jprzy znieczuleniu jest krew!!pisalam sobie do xy,ze ja
                          tez mdleje na widok krwi,a przy porodzie nie ma krwi sadzisz?a tak wogole co
                          masz przeciwko kobietom ze wsi:P..wiem ze znieczulenie podanym w zlym czasie
                          potrafi akcje porodowa zatrzymac,,kokolezanka tak miala jak twierdzi.. wskutek
                          czego dodatkowo jej zaaplikowano srodek na sprowokowanie skurczy..nie wiem jak
                          to mozliwe ale jak widac jest mozliwe
                          • pieskuba do Midorii 20.01.05, 09:25
                            midorii napisała:

                            ze ja
                            > tez mdleje na widok krwi,a przy porodzie nie ma krwi sadzisz?

                            Owszem, przy porodzie prawie wcale nie ma krwi, no chyba, że są komplikacje.
                            Pozwolę sobie zadać niedyskretne pytanie - to jak by biedaczko miesiączkujesz,
                            jeśli bezwarunkowo mdlejesz na każdy widok krwi? Zmieniasz tampony bezwzrokowo?

                            pieskuba
                            • Gość: do pieskuba Re: do Midorii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 10:06
                              pieskuba napisała:

                              > midorii napisała:
                              >
                              > ze ja
                              > > tez mdleje na widok krwi,a przy porodzie nie ma krwi sadzisz?
                              >
                              > Owszem, przy porodzie prawie wcale nie ma krwi, no chyba, że są komplikacje.
                              > Pozwolę sobie zadać niedyskretne pytanie - to jak by biedaczko
                              miesiączkujesz,
                              > jeśli bezwarunkowo mdlejesz na każdy widok krwi? Zmieniasz tampony
                              bezwzrokowo?
                              >
                              > pieskuba
                              jakos sie mi udaje..stale mnie musza cicić:):)
                              • pieskuba Re: do Midorii 20.01.05, 10:13
                                Paskudna przypadłość, współczuję :o)

                                pieskuba
    • Gość: ppp eeeeeee to chyba na forum emama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 19:24
      tam lubuja sie w takiej tematyce, ciagle to samo, ile kto urodzil i jak dlugo :/
      • Gość: inez Re: eeeeeee to chyba na forum emama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 19:50
        nie martw się jak wlezie to i wyleźć musi a tak czy tak zawsze boli
    • lena_zet Re: ja bym w życiu nie urodziła dziecka 19.01.05, 21:49
      siłami natury, oczywiście.Tylko cesarka!To oczywiście moje zdanie i proszę mi
      nic nie pitolić.
      • Gość: xy2 ja nawet nie zamierzam próbować IP: .48.242.* / 80.51.176.* 19.01.05, 21:53
        tp moje zdanie i nic nikomu do tego
        • lena_zet Re: ja nawet nie zamierzam próbować 19.01.05, 21:55
          ale ja też nie zamierzam i nie zamierzałam.Chyba zdechłabym ze strachu.
          • Gość: xy2 ja tez. IP: .48.242.* / 80.51.176.* 19.01.05, 21:57
            i uważam ze to niepotrzebny stres dla kogos kto sie boi
            • midorii lena fajnie cie czytac 19.01.05, 23:39
              gdzies sie przez cały dzien podziewala:)
              ok ,,no własnie ja tez jestem za cesarka, niewazne ze sie bedzie dłuzej rana
              goic po co cierpiec jak ma sie inne wyjscie tez bolesne ale mniej
          • Gość: laki Re: ja nawet nie zamierzam próbować IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 10:00
            lena, ale zeby rodzic nawet cesarka to trzeba miec kogos, kto bedzie chciał ci
            zrobić dziecko. No chyba ze wezmiesz spermę anonimowego dawcy.
            • lena_zet Re: ja nawet nie zamierzam próbować 20.01.05, 10:03
              no popatrz laki.To nie da się zajść w ciążę wiatropylnie?
    • Gość: claudynka Re: PORÓD IP: *.crowley.pl 19.01.05, 23:53
      A ja na szczęście mam zaplanowaną cesarkę. Ale się cieszę! Umarłabym ze
      strachu, jakbym miała rodzić normalnie. A że też boli - jakoś przeżyję. Hura!
    • Gość: Irys Re: PORÓD IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 20.01.05, 03:18
      Widze ze dziewczyny teoretyzujecie, wiec ja wam dam troche doznan praktycznych
      czyli moich wlasnych. A mam doswiadczenie i w porodzie naturalnym i w cesarce.
      Zaznaczam jednak, ze kazdy porod jest inny, tak jak kazda z nas jest inaczej
      zbudowana, wiec nie przesadzajcie nic definitywnie jesli chodzi o was. Pierwszy
      porod: jestem pelna optymizmu i wiary ze znajac bol ostrego zapalenia wyrostka
      nic nie jest w stanie mnie zaskoczyc(nie ma wiekszego bolu -tak wtedy myslalm).
      Okreslajac pierwszy porod jednym slowem :horror. Wylam przez 12 godzin(bole co
      2-3 minuty, chwila przerwy i znowu), polozenie dziecka poprzeczne nie zrobilo
      na personelu wrazenia. Obok mnie dziewczyny cichutko zdmuchiwaly "swieczki" i
      rodzily. A ja myslalam ze mi kregoslup na wierzch wyskoczy. W rezultacie mam
      poporodowe zwichniecie stawu biodrowego, nie mowiac o tym ze moje dziecko bylo
      juz na tamtym swiecie praktycznie(porod z vacum, dziecko bez oddechu, liczba
      Apgar 5).Ale przezyl na szczescie. Zreszta nie tylko ten nieszczesny porod ale
      i to ze go tam zarazili salmonella ( 6 tygodni walki o jego zycie w innym
      szpitalu). To mnie oddalilo na kilka lat z tematem nastepnego dziecka. Po
      prostu sie balam. Kiedy jednak pojawila sie szansa na te cesarke wlasnie
      postanowilismy z mezem natychmiast ze chcemy drugie dziecko. Troche sie balam
      zeby sie nie urodzilo przed ustalonym terminem cesarki, ale dzidzius to
      zrozumial i terminu dotrzymal. Mialam wybor:cesarka w znieczuleniu ogolnym ,
      albo znieczulenie do kregoslupa. Pytalam sie wokol wszystkich i nikt mi nie
      doradzil uczciwie. Wybralam w koncu z tym znieczuleniem do kregoslupa. O
      Chryste jak tego zalowalam. Nieudolny anestezjolog wbijal mi sie 5 razy do
      kregoslupa, drazniac mi nerwy tak ze podskakiwalam za kazdym razem na 30 cm do
      gory. No naprawde myslalam ze nie bede juz nigdy chodzila. W koncu powiedzial
      bedziemy robic w ogolnym, ale sprobowal jeszcze raz i poszlo OK. Po wszystkim
      czekalam ponad 2 godziny aby zaczac czuc cokolwiek w moich nogach. No byly to
      normalne klody bez czucia. To byly niesamowicie dlugie godziny , rozne mialam
      wowczas mysli. Nie zycze tego nikomu. Cesarka byla super przezyciem (oprocz
      tego nieszczesnego znieczulenia). Na drugi dzien juz chodzilam sama do ubikacji
      i opiekowalam sie dzieckiem. To sa moje przezycia jednak, dosyc ekstremalne,
      wiec na pewno z wami bedzie lepiej. Tego wam zycze z calego serca. I jeszcze
      jedno . Dziecko to jest najwspanialszy dar natury.
    • Gość: xu Re: PORÓD IP: 213.17.175.* 20.01.05, 09:09
      A ja miałam cesarke ze względu na sprawy okulistyczne, z tym, że poród
      rozpoczął się naturalnie. Szło bardzo szybko, w ciagu 3,5 godzin przeszłam od
      stanu zerowego (lekarka na izbie przyjęć powiedziała, ze jej zdaniem panikuję,
      NIE rodzę i rano wrócę do domu) do rozwarcia "5 palców". Wtedy położna w panice
      zaczęła zwoływac zespól do cesarki. A ja, mimo skurczy, czułam sie dobrze i w
      gruncie rzeczy myślę, ze gdyby to tak miało iśc do konca, to moze lepiej byłoby
      naturalnie? No cóż, nie chciała ryzykować Slepoty. Anestezjolog był OK,
      znieczulił mnie zewnątrz oponowo, ale było mało czasu a ja cały czas miałam
      czucie, więc musiał uśpić mnie całkiem. No i obudziłam się po wszystkim. Cała
      akcja, od przyjazdu do szpitala do urodzenia dziecka trwała 4,5 godz.
      Po cesarce goiłam się szybciej i lepiej od kobiety obok, której w dwóch
      miejscach rozerwała się szyjka... biedna nie mogła siadac przez kilka dni,
      podczas gdy ja już normalnie chodziłam. po tyg. było zdjęcie szwu, a dzisiaj to
      już cawet blizny prawie nie widać.
    • midorii do pieskuba 20.01.05, 10:09
      odp.jest w poprzednim poscie
      pozdra
    • magic00 Re: PORÓD 20.01.05, 10:16
      było okropnie, ale ty możesz miec pozytwyne wrażenia.
      Nigdy nie wiesz jak będzie, każda ma inaczej.
      Nie dowiesz się dopuki na własnej skórze nie przekonasz.
    • Gość: thistle Re: PORÓD IP: *.crowley.pl 20.01.05, 11:27
      Dwa porody, pierwszy cieżki - " na zywca", osiemnaście godziń bólów, ciężko,
      ale w summie bez komplikacji, drugi - niemalże formalność, bez bohaterstwa -
      ZZo (które wszystkim rodzącym siłami natury polecam), też bez komplikacji,
      dodatkowo w Małopolsce porody rodzinne i ZZO były wtedy w ramach kontraktu z
      NFZ, choć chyba mało osób o tym wiedziało. Nie wiem, jak teraz.
      p.s.
      ZZo moze być podane bezboleśnie i ułatwić poród, sama z tego skorzystałam i
      obyło sie bez komplikacji, nie byłoich tez w przypadku innych znanych mi
      kobiet, które z tego korzystały ( w sumie trzy) Być może miałam szczęscie do
      wyjątkowo kompetentnego anestezjologa. Moja mama za to, o mało nie zmarła na
      stole w czasie cesarki, żle dobrane znieczulenie spowodowało zatrzymanie akcji
      serca, na szczęscie reanimacja pomogła. Dlatego raczej nie polecam cesarki "na
      życzenie" .
    • pierozek_monika Re: PORÓD 20.01.05, 11:33
      poród krótki, łatwy, bez żadnych komplikacji. Tylko mi dzieci rodzić.... a kasy
      nie ma :(
    • kaja72 Re: PORÓD 20.01.05, 12:36
      Witam! Rodziłam raz, normalnie , jak to mówią siłami natury. Pewnie,ze boli ale
      są gorsze bóle(wiem coś o tym), poza tym jest to najwspanialsze przeżycie na
      świecie. To jedyny ból na świecie,ktory kończy się niewysłowioną radością.
      Trzeba tylko wiedzieć co się dziej , na czym to polega i nie panikować. Trzymaj
      się. Poród to cud!
      • Gość: xy2 Re: PORÓD IP: .48.242.* / 80.51.176.* 20.01.05, 12:47
        ale tę samą radość można przezyc bez tego bólu nie uważasz?
        dla czego to ból ma decydować o szczęściu.
        ja uważam ze lepiej słodko sobie zasnąć, obudzić sie i zobaczyć takie fajne
        słodkie maleństwo nie zmęczone porodem
        • midorii Re: PORÓD 20.01.05, 12:50
          oj..mam takie samo zdanie po co sie meczyc jak mamy inne wyjscie,,i tak
          chodzenie w ciazy nie jest łatwa sprawa a potem jeszcze meki przezywac przy
          porodzie?ja dziekuje ,,nie widze potrzeby..chce miec dziecko ale nie chce
          rodzic..:)
          • Gość: xy2 też bym tak chciała IP: .48.242.* / 80.51.176.* 20.01.05, 12:51
            i napewno nie będę rodzić, nikt mnie do tego nie zmusi
          • lena_zet Re: podziwiam was 20.01.05, 12:51
            ja nigdy nie dałabym się uśpić :/ Jedynie znieczulenie, strzykawa, chlup w
            kręgosłup i pozostajesz świadoma.
            • Gość: xy2 Re: podziwiam was IP: .48.242.* / 80.51.176.* 20.01.05, 12:52
              a ja nie, nie moglabym na to patrzeć
            • midorii Re: podziwiam was 20.01.05, 13:01
              Lenko czemu nie dalabys sie uspic..?wiesz wybieram mniejsze zło..dla mnie jest
              tak,,! 1)naturalny
              2)zieczulenie
              3)narkoza -dadza głupiego jasia i wyciagna co maja wyciagnac ,,oby nie
              za wiele:)dzici sa wspaniale i kochane tyle ze niekoniecznie musze je rodzic
              natura a znieczulenie fakt jest lepszym wyjsciem
              pozdrawiam
              • lena_zet Re: podziwiam was 20.01.05, 13:03
                a jakby mnie nie wybudzili?Nie, nie i jeszcze raz nie.Na szczęście mam to
                wszystko już poza sobą.
            • Gość: fuksja Re: podziwiam was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:11
              > ja nigdy nie dałabym się uśpić :/
              no co ty? wołabyś patrzec na całą akcję i schizować??
              poza tym jakbyś dostała głupiego jasia to zgodziłabyś się na wszystko:)

              xy2 napisała
              ale tę samą radość można przezyc bez tego bólu nie uważasz?
              dla czego to ból ma decydować o szczęściu.
              ja uważam ze lepiej słodko sobie zasnąć, obudzić sie i zobaczyć takie fajne
              słodkie maleństwo nie zmęczone porodem

              dokładnie, tylko tak sobie wyobrażam, jeśli w ogóle.
              i z g. j. przed, oczywiście:))))

              • lena_zet Re: podziwiam was 20.01.05, 13:17
                a ja nie dałabym się uspić i nie dałam się uśpić.Widziałam wszystko, a małżonek
                stał przy mnie.I git.
        • kaja72 Re: PORÓD 21.01.05, 10:24
          Zapominacie,że rana po cesarce też boli i to długo. Po co rozcinać sobie tak
          głęboko ciało, ze starchu przed bólem prodowym - nie panikujcie tylko lepiej
          poznacie fizjologię porodu i techniki ułatwiające to przeżycie.Pozwodzenia
        • starawyjadaczka Re: PORÓD 21.01.05, 11:44
          Gość portalu: xy2 napisał(a):

          > ale tę samą radość można przezyc bez tego bólu nie uważasz?
          > dla czego to ból ma decydować o szczęściu.
          > ja uważam ze lepiej słodko sobie zasnąć, obudzić sie i zobaczyć takie fajne
          > słodkie maleństwo nie zmęczone porodem


          no wlasnie, wiec czytam cie, czytam i tym bardzie podsumowanie mnie
          dziwi...skoro bez bolu to z ZZO, bo cesarka tez boli. dziwne, dziwne...
    • atlantis75 Re: PORÓD 20.01.05, 12:46
      Wiesz, nie było tak strasznie :) Może dlatego, ze mnie matka natura
      potraktowała łaskawie i rodziłam tylko 5,5 godziny. Bolało, ale wciąż czekałam
      na ten najgorszy na świecie ból (z opisów cioć i babć) i nie doczekałam się :)
      Większośc czasu spędziłam pod prysznicem i w wannie.
      Nie bój się, chociaz łatwo mi powiedzieć, bo mam to juz za sobą.

      Pozdrawiam :)
      Atlantis
      • mamba30 Re: PORÓD 20.01.05, 12:58
        ja rodziłam prawie 11 lat temu i jak zapewne wiecie byly to troche inne czasy,
        niz teraz. Przez 2 dni mialam skurcze w domu i nia jechalam do szpitala -
        pojechalam dopiero 3 dnia rano. Przelezalam na porodowce caly dzien i urodzilam
        dopiero o 21 godz. Przez caly ten dzien ( mimo tego, ze dostalam chyba wszelkie
        mozliwe medykamenty na przyspieszenie porodu ) mialam potworne skurcze i
        praktycznie zerowe rozwarcie. Okolo godz. 15 dostalam ZZo i poczulam prawdziwa
        ulge. Dodam, ze nie mialam ZADNYCH komplikacji po znieczuleniu. Podczas akcji
        porodowej silami natury oczywiscie stracilam przytomnosc i nie mialam sily, aby
        urodzic. Lekarze zaczeli mowic o cesarce i uwierzcie mi byla to ostatnia rzecz,
        na ktora mialam ochote. Sprezylam sie w sobie i jakos poszlo. Mimo tego, ze
        praktycznie trwalo to 3 dni, nie zaluje naturalnego porodu. Moze i bolalo, ale
        ten bol sie szybko zapomina patrzac na cudowne malenstwo, czastke nas samych.
        Dla strachliwych - polecam ZZo.

        Pozdrawiam :)))
        • Gość: xy2 Re: PORÓD IP: .48.242.* / 80.51.176.* 20.01.05, 13:05
          mnie nikt i żadne argumenty nie przekonają do naturalnego porodu. ja nawet u
          dentysty zycze sobie znieczulenie i to takie porządne
          • lena_zet Re: PORÓD 20.01.05, 13:17
            Gość portalu: xy2 napisał(a):

            > mnie nikt i żadne argumenty nie przekonają do naturalnego porodu. ja nawet u
            > dentysty zycze sobie znieczulenie i to takie porządne


            hehehe, mam to samo.
            • Gość: laki Re: PORÓD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 14:56
              Biedne naiwne, sadzą że cesarka nie boli...
              A ja mysle że wasza niechęć do porodów wynika nie z tego że boli czy nie boli
              (bo cesarka boli, wbrew pozorom, miałam więc wiem co mowię, a z kolei do porodu
              drogami natury można wziąć zniezulenie, też wiem co mówię, bo miałam) a raczej
              z właściwego pewnej grupie kobiet przekonania że pochwa służy li i tylko do
              spółkowania, natomiast fakt przechodzenia przez nią dziecka jest uwłaczający.
              • lena_zet Re:laki 21.01.05, 15:02
                nasze cipki, nasze sprawy.Jesteś okropną egoistką.Ja wolę cierpieć po cesarce,
                ale mieć pewność, że dziecko nie zostanie "uszkodzone" podczas "źle" odebranego
                porodu, wiesz?To się zdarza baaaardzo często-tak dla twojej wiadomości.
                • wierzgalska przy cesarkach jest też dużo uszkodzeń dzieci 22.01.05, 02:15
                  jak w temacie. Wcale nie jest bezpieczniejsze wyciąganie i łapanie główki
                  kleszczami, żeby ją wyłapać i ciągnąć za nią dziecko pionowo do góry.... od
                  naturalnego porodu (zgodnie z grawitacją). Poza tym adrenalina jaka wydziela
                  się u dziecka podczas akcji porodowej wpływa na jego mobilizacje, przygotowanie
                  do pierwszego oddechu, utrzymania ciepłoty ciała etc. Natura wie co zdiełała.
                  Podać literaturkę o uszkodzeniach dzieci przy cesarkach?

                  Niezależnie od poglądów, powodzenia.

                  TakaPoCesarce
              • Gość: xy2 odezwała sie kolejna mądra IP: .48.242.* / 80.51.176.* 21.01.05, 15:39
                • Gość: laki Re: odezwała sie kolejna mądra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 21:46
                  Cieszę sie że doceniacie moja mądrośc - dobrze to rokuje na przyszłość -
                  głupie bo głupie, ale mądrych doceniaja. dzięki.
                  Moja droga - czy doprawdy sądzisz że twoja cipka mnie obchodzi? Jak dla mnie to
                  mozesz sobie rodzic nawet gardłem czy odbytnicą, mnie to wsio rawno.
                  Nie dorabiaj sobie do tego ideologii i sztucznych teorii. Bo może ci trudno
                  spbie to wyobrazic, ale podcxzas cesarki tez mozna zycie postradac - vide
                  Kraków ostatnio.
                • Gość: .. Re: odezwała sie kolejna mądra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 11:48
                  ktos musi byc madry skoro ty jestes glupia xy2 :/
              • midorii do laki 21.01.05, 22:24
                nikt nie powiedzial ,ze nie boli rana pooperacujna..tyle,ze byla tu dyskusja co
                naraza kobiete na mniejsze cierpienie podvzas porodu i wniosek byl taki ze
                cesarka..oczywiscie ze nie ma metody ktora by niwelowała ból w100%
              • Gość: rusałka a jeśli nawet, to co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 12:10
                laki napisał(a):
                A ja mysle że wasza niechęć do porodów wynika nie z tego że boli czy nie boli
                a raczej
                z właściwego pewnej grupie kobiet przekonania że pochwa służy li i tylko do
                spółkowania, natomiast fakt przechodzenia przez nią dziecka jest uwłaczający.

                no i, powtarzam, co z tego?
                nie wolno tak myśleć - dlaczego?
                i w ogóle, w jaki sposób dotyczy to ciebie?

                będę wdzięczna za odpowiedzi
    • reniatoja Re: PORÓD 21.01.05, 22:22
      To ja chyba jestem jakas dziwna, bo poród uważam za jedno z najpiękniejszych, o
      ile nie najpiękniejsze przeżycie jakiego dane mi było doświadczyć. Nie
      oddałabym tego za zadną cesarkę. Cała niepiękna, nieestetyczna fizjologia i
      cały ten kilkunastogodzinny ból, sa nieistotne. Wydanie na swiat dziecka było
      czymś wspaniałym, co wynagrodziło wszystko, chciałabym jeszcze raz to przżyc.
    • mycha70 Re: PORÓD 21.01.05, 23:33
      Poród siłami natury bez znieczulenia nie musi być hororem. Wiadomo, że każda z
      nas inaczej odczuwa.
      Ja bałam się okropnie, że trafi mi się cesarka - no bo nie wiadomo nigdy. Nie
      chciałam za nic. A znieczulenie nie było mi zwyczajnie potrzebne. Byłam
      przygotowana na dużo większy ból i byłam zdziwiona, że to tak poszło. 6,5 godz.
      od początku porządnych skurczy (przez kilka dni miałam przepowiadające, ale to
      nic strasznego) i Niuniek na świecie.
      Potem już było tylko gorzej. Sam poród to pestka. Depresja poporodowa jest
      znacznie gorsza.
      • Gość: czy moge? Re: PORÓD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 00:19
        Chcialabym spyac o ta depresje poporodowa? jak dlugo trwala, co wtedy czulas?itp
        • mycha70 Re: PORÓD 24.01.05, 21:26
          Przepraszam za opóźnienie, ale dawno tu nie zaglądałam.
          Co czułam? Chyba nic. Dokładnie nic. Potrafiłam siedzieć otępiała przez kilka
          godzin karmiąc dziecko i kołysząc się na fotelu bujanym. Czasem siedziałam i
          patrzyłam jak dziecko płacze i czekałam aż mu przejdzie. Czasem wściekłość, skąd
          taki ufok mi się wziął. Próbowałam uciec od obowiązków. Na szczęście mam bardzo
          wyrozumiałego męża, który stanął na wysokości zadania i moją mamę, która
          pomagała nam we wszystkim. Gdybym nie wiedziała, że takie sytuacje zdarzają się,
          to chyba bym zwariowała, chociaż byłam bardzo blisko tego stanu.
          Miesiąc trzymało na w stanie ostrym. Niewiele nawet pamiętam. Potem powoli
          zaczęłam się otrząsać. Po trzech miesiącach poczułam się lepiej, a po pół roku
          właściwie przeszło. Nie leczyłam się, a na propozycje leczenia reagowałam
          agresją, chociaż zdawałam sobie sprawę, że może mi być potrzebne.
          Teraz mój synek ma 3,5 roku. Rozumiemy się doskonale, kocham go nad życie, więc
          nie jest to stan odiskający piętno na relacjach z dzieckiem, ale nadal ze
          strachem myślę, że mogłabym mieć jeszcze jedno dziecko. Chociaż nikt nie
          powiedział, że musi mnie to samo spotkać, ale boję się potwornie.
          To nie ma znaczenia, czy poród był naturalny, czy cesarka, depresja może dopaść
          każdego, ale nikomu jej nie życzę.
      • Gość: xy2 po cesarce nie ma depresji poporodowych IP: .48.242.* / 80.51.176.* 22.01.05, 00:40
        • wierzgalska Re: po cesarce nie ma depresji(a świstak zawija w 22.01.05, 02:38
          oj, tak ciekawe co piszesz, a co przy cesarce wysysają ci tez wszystkie hormony
          żeńskie które normalnie odzywają się po ubyciu dzidziusia z brzuszka, a które
          są odpowiedzialne za deprechę, a dziecko po cesrce wcale nie płacze i nie męczy
          to psychicznie mamusi po cesarce - takim to cudem nie masz deprechy?

          Ile ty masz lat xy2, że nie masz o niczym pojęcia a się wypowiadsz?

          • Gość: Mandi.ole Re: po cesarce nie ma depresji(a świstak zawija w IP: *.kom / *.kom-net.pl 22.01.05, 07:57
            czytam wypowiedzi babeczek i fajnie, że przedstawiają sytuacje związane z
            porodem. Ja przyznam, że nie rodziłam, ale nigdy nie zdecydowałabym się na
            cesarkę wiedząc, jak piękne jest to przeżycie. Tym bardziej, że mój brat
            urodził się w ten sposób w efekcie czego (nie znam szczegółów, bo to dość
            drażliwy temat u mnie) spędził kilka dni po zapaści na ojomie. Ot tyle....!

            A xy2 i midori to chyba myślą raczej o sobie, niż o tym, co może się stać z
            dzieciaczkeim, ale co tam...Dziwne są te wasze argumenty i przyznam, że na
            poziomie nastolatek ( a może tak jest w rzeczywistości??)
            Pozdr wszystkie mamy i nie-mamy
      • Gość: WTRACE SIE Re: PORÓD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 00:44
        Tak sobie czytam te wasze wypowiedzi i mam wrazenie ze za chwile spadne z
        krzesla. Ja co prawda nigdy jeszce nie rodzilam, ale chyba przyda wam sie
        wypowiedz osoby kompetentnej obytej w teorii.
        Po pierwsze najlepszy dla dziecka jest porod naturalny. przy przejsciu przez
        kanal rodny pozwala to na "wycisniecie" plunu zalegajacego w plucach, takie
        porody statystycznie czesciej daja max wyniki wg skali Apgar.
        Po porodzie naturalnym kobieta szybciej wraca do formy, bo jest to w koncu
        fizjolgia. Trzeba sie jednak liczyc z czestymi dos konsekwencjami takmi jak np.
        pekniecie krocza, dlatego krocze czesto jest nacinane (nie boli nawet przy
        braku znieczulenia), a potem zszywane co tez daje bolesna blizne.
        ZZO nie niesie ryzyka paralizu bo jest wykonywane w dolnym odc kregoslupa
        ledzwiowego (L4-L5), gdzie nie ma juz rdzenia. Ryzyko moze byc takie ze
        anestezjolog poda znieczylenie nie do jamy nadtwardówkowej ale glebiej i wtedy
        ta dawka jest groźna. Jednak latwo sprawdzic glebokosc wbicia, bo glebiej
        wyplywa plyn mozgowo-rdzeniowy. Anestezjolog z praktyka powinien to wykonac
        przy pierwszym wkłóciu. Cesarskie ciecie moze byc zarowno w ZZO jak i narkozie.
        Narkoza jest duzo gorsza dla organizmu. Stosuje sie cesarke wtedy gdy kanal
        rodny jest za maly, zle budoa np szyjki macicy, zle polozenie plodu, duza wada
        wzroku matki, zakazenie wewnatrzmaciczne, gdy dziecko trzeba z jakiegos powodu
        szybko ewakuowac itp Mozna miec cesarke na zyczenie odplatnie w szpitalu
        panstwowym, jednak kazdy lekarz bedzie odradzal. Przy ZZO kiedys byl np
        przypadek ze urwala sie kncowka i utkwila w przestrzeni miedzy oponami. Ale
        powiklania sa rzadko, czucie zazwyczaj szybko wraca, a bole glowy, jezeli
        wystapia, tez nie trwaja miesiacami. Porod nie moze byc bezkrwawy, bo lozysko
        jest "pelne krwi". Ogolnie polecam porod naturalny z ZZO bo poco cierpiec skoro
        nie trzeba. Najlepszy dla dziecka jest bez zadnego znieczulenia, ale chodzi tez
        o nasz komfort. Narkoza jest niekorzystna zarowno dla matki jak i dla dziecka
        • Gość: xy2 ile osób tyle opinii IP: .48.242.* / 80.51.176.* 22.01.05, 00:48
          ale to i tak indywidualna sprawa
          • Gość: ppp Re: ile osób tyle opinii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 11:56
            sorry xy2 ale co ty pieprzysz?? ile roznych opinii? potwierdzilo sie to o czym
            pisalam, o ZZo, szkodliwosci cesarki oraz narkozy ogolnej oraz ze po ZZo nie
            mozna stac sie roslina. wiec jak na razie to ciagle tylko ty trzymasz sie
            zdania ze cesarka jest zdrowa, cacy, a po ZZo staje sie roslina! LITOSCI!
            dziewczyno, nie rob z siebie kretynki!
            • Gość: xy2 Re: ile osób tyle opinii IP: .48.242.* / 80.51.176.* 22.01.05, 12:01
              ja nic juz nie mówie a ty sie przypieprzasz bo inaczej nie da sie tego nazwać.

              jak ktoś chce niech rodzi naturalnie, nie moja sprawa. ja jestem panikarą i
              byłabym w stanie znieś tylko cesarkę i tylko pod narkozą. jest to dla mnie
              przerażające, chyba może być. zabij mnie zato ze myśle inaczej niz ty
              • Gość: . Re: ile osób tyle opinii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 12:04
                teraz juz wiem ze jestes gowniara. teksty w stylu "zabij mnie" pasuja do
                nastolatki. inna sprawa panika a inna glupota. kazdy normalny lekarz odradza
                cesarke bo natura wie co robi. wiekszosc ci to probuje wytlumaczyc ale do
                ciebie nic nie dociera. boisz sie bolu? wez ZZO po ktorym NIE STAJE SIE ROSLINA
                jak ci ktos naopowiadal bredni. ale daj spokoj z cesarka bo szczerze
                mowiac...szkoda twojego czasu. zaden lekarz bez konkretnych przeciwskazan do
                naturalnego porodu-ci jej NIE ZROBI.
                • lena_zet Re: ile osób tyle opinii 22.01.05, 12:07
                  > jak ci ktos naopowiadal bredni. ale daj spokoj z cesarka bo szczerze
                  > mowiac...szkoda twojego czasu. zaden lekarz bez konkretnych przeciwskazan do
                  > naturalnego porodu-ci jej NIE ZROBI.

                  Co ty za brednie wypisujesz?
                  • Gość: . Re: ile osób tyle opinii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 12:10
                    brednie?? doksztalc sie. jeszcze nie slyszalam o cesarce bez scislych
                    przeciwskazan do porodu naturalnego. zyczyc to ty sobie mozesz paniusiu ale
                    loda na patyku lub galkowanego a nie cesarke, dzizas.....

                    ps. i moze zdecyduj sie na jeden nick, albo jestes xy2 albo lena-zet? czy
                    zienkiewicz czy jaka w koncu? hahahahahha...co za tragedia...
                    • lena_zet Re: ile osób tyle opinii 22.01.05, 12:12
                      nie interesuj się moim nickiem, tylko lepiej faktem, że casrka na życzenie to
                      nie żadna nowość, i przestań wypisaywać brednie, bo mnie śmieszysz.
                • Gość: xy2 a właśnie ze zrobi:) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 22.01.05, 12:09
                  kumpela 1 dziecko rodziła naturalnie i mówiła że to byl dla niej koszmar. z
                  drugim dzieckiem "wpadli" z mężem i zastanawiała sie czy w ogole urodzić.
                  poszła do kliniki Jankowskiego, lekarz prowadzący ciąże zrobil jej cesarke 2
                  tygodnie przed terminem porodu. mówiła że rewelacja. dostała środki
                  przeciwbólowe, normalnei mogła chodzic a po cesarce prawie nie ma śladu
                  • Gość: . Re: a właśnie ze zrobi:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 12:11
                    mam dla ciebie sposob jak nie rodzic w bolach!! zaadoptuj!
                    :P
                    i to by bylo na tyle w kwestii rozmow z kretynkami.
                    • Gość: xy2 jaka ty ograniczona jesteś, zel mi cie IP: .48.242.* / 80.51.176.* 22.01.05, 12:12
                    • lena_zet Re: a właśnie ze zrobi:) 22.01.05, 12:12
                      > i to by bylo na tyle w kwestii rozmow z kretynkami.

                      Z kretynką, czyli tobą.
                      • Gość: xy2 o matko czemu ludzie są IP: .48.242.* / 80.51.176.* 22.01.05, 12:15
                        tak mało tolerancyjni. to jest indywidualna sprawa kazdej kobiety. czy ja czy
                        ty plujemy na te które są za porodem naturalnym? nie
                        to czemu te glupie krowy na nas plują
                        • lena_zet Re: o matko czemu ludzie są 22.01.05, 12:16
                          nie wiem, może u niej na wsi nie robią cesarki za kasę.
                          • Gość: xy2 nie obchodzi mnie co u niej na wsi IP: .48.242.* / 80.51.176.* 22.01.05, 12:19
                            i ją też nie powinno obchodzić w jaki sposób wydam kiedyś na świat dziecko
                            • Gość: ...... nie rob tego xy2!!!!! nie wydawaj na swiat dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 19:49
                              po co nam kolejna debilka????
                              • Gość: xy2 propozycja IP: .48.242.* / 80.51.176.* 23.01.05, 20:11
                                ja wydam na świat dziecko a ty popełnisz samobójstwo.
                                ilościowo 1 do 1. świat będzie bogatszy o fajną śliczną małą istotę i lżejszy o
                                jakieś +/- 80 kg żywego debilizmu.

                                • Gość: .......... Re: propozycja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 20:15
                                  80 kg? tyle wazysz? to juz wiem czemu jestes taka zgorzkniala i wredna :)
                                  czyli co? jak ja popelnie samobojstwo to wszystko sie wyrowna bo na moje
                                  miejsce wejdzie nowy debil-twoje dziecko??
                                  wiesz, ze o mnie masz takie zdanie to sie nie dziwie bo jestes na mnie
                                  wkurzona, ale o SWOIM DZIECKU MIEC TAKIE ZDANIE????? oburzajace. tym razem
                                  pokazalas jaka jestes glupia, chcials mi dowalic a sama sobie dowalilas
                                  wystawiajac sobie i dziecku swiadectwo...pamietaj, kto pod kim dolki kopie sam
                                  w nie wpada...
                                  • Gość: xy2 Re: propozycja IP: .48.242.* / 80.51.176.* 23.01.05, 20:24
                                    ja pod toba dolkow nie kopie. bedac taka wstretna jedza, ktorej sie wydaje ze
                                    jest nieomylna sama sobie kopiesz dol, do korego wpadniesz i z którego nie
                                    wyjdziesz. i takiej wstretnej babie nikt drabiny nie podrzuci do tego dołu. a
                                    nawet jakby znalazl sie chetny to i tak kazda będzie za krótka.
                                    jak mozna mowic o dziecku ktorego nawet jeszcze nie ma DEBIL. to jest twoj
                                    poziom?
                                    a moje dziecko bedzie mądre, wrażliwe i śliczne, bo jego ojcem na pewno nie
                                    bedzie ani debil ani pierwszy lepszy tylko dlatego bo wypada
                                    • Gość: ............ spadlam z krzesla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 20:47
                                      przeciez sama zasugerowalas ze twoje dziecko bedzie debilem i kiedy ja popelnie
                                      samobojstwo to ono wejdzie na moje miejsce i sie bilans wyrowna...wiec o co ci
                                      teraz chodzi? :DDDDDDDD
                                      ps. CZY TY JESTES NORMALNA???
                                      • Gość: xy2 szkoda czasu nt. IP: .48.242.* / 80.51.176.* 23.01.05, 20:54
                                        • Gość: ......... Re: szkoda czasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 21:00
                                          a co? dotarlo w koncu do ciebie ze placzesz sie w zeznaniach??
                                          heh...
                        • Gość: ............ xy2 dlaczego jestes taka prostaczka?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 19:41
                          ciagle wyzywasz kogos od krow, sugerujesz ze jest wredny bo pluje jadem...sama
                          taka jestes najwidoczniej bo oceniasz wg siebie. twoje wypowiedzu sa
                          ograniczone, domyslam sie ze jestes albo opozniona w rozwoju albo nieletnia, bo
                          normalna kobieta tak sie nie wyslawia. no kompletny debil....
                          do tego zarzucasz komus kto ma odmienne zdanie od twojego ( i w dodatku racje)
                          ze jest nietolerancyjny, a z tego co widze to ludzie ktorzy maja inne zdanie
                          niz twoje ( w tym watku przynajmniej) ta racje maja! to ty pieprzysz jak
                          potluczona, uparlas sie na cos i nie dasz sobie nic wytlumaczyc. a rob sobie co
                          chcesz, twoje zdrowie i zycie, tylko tego dziecka szkoda, ze taka mamuske
                          bedzie mialo ograniczona....
                          • Gość: xy2 Re: xy2 dlaczego jestes taka prostaczka?? IP: .48.242.* / 80.51.176.* 23.01.05, 20:13
                            ja nie oceniam, tylko nie lubie jak ktoś mnie krytykuje tylko dla tego że mam
                            inne zdanie
                            • Gość: ............ Re: xy2 dlaczego jestes taka prostaczka?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 20:17
                              nikt cie tu nie krytykowal, wielu ludzi probowalo ci wytlumaczyc na czym
                              polegaja zagrozenia zwiazane z cesarka oraz brak zagrozen o jakich pisalas w
                              przypadku ZZo. ale poniewaz ty nie potrafisz przyjac do siebie innego zdania
                              niz twoje wlasne....twoj problem...
                              nie zwalaj na innych. spojrz na siebie.
                              ale do kogo ja to pisze..........
                              pa, czas zajac sie swoim zyciem, a nie siedziec w necie 24 h jak ty. powodzenia!
                              • Gość: xy2 Re: xy2 dlaczego jestes taka prostaczka?? IP: .48.242.* / 80.51.176.* 23.01.05, 20:26
                                twój iloraz IQ jest chyba ujemny.
                                bo niby czemu ty wiesz co jest lepsze.
                                zdania lekarzy są podzielone. i co powiesz ze debilem jest lekarz który uważa
                                inaczej niz ty
        • midorii Re: PORÓD 22.01.05, 00:52
          cholera,,ja chyba nigdy nie dojrzeje do przejscia nad tym tematem do porzadku
          dziennego..im wiecej o tym czytam tym bardziej zaczynam twierdzic ,ze medycyna
          czyniu postepy tyle ze sfere położnictwa skutecznie omija,,wprawdzie nie wiem
          jakby mozna bylo unowoczesnic porod ale pomyslalabym moze nad tym kompeteniej
          gdybym skonczyly ta gałez wiedzy..hm..mozna by pod cisnieniem wysysac płod:)jak
          odkurzaczem:)ok..chyba strach mi mąci w głowie
          • midorii do xy2 22.01.05, 00:53
            ile osób tyle opinii a my dalej swoje;)
            • Gość: xy2 Re: do xy2 IP: .48.242.* / 80.51.176.* 22.01.05, 01:05
              bo ja uważam ze jak są możlowiści to czemu z nich nie skorzystać. ból nie jest
              potrzeby do niczego. ale do niektórych to niedotrze, bo mają zakodowane ze
              czasem ceną musi być cierpienie.
              a nie musi
          • wierzgalska UWAGi do midorii i xy2 22.01.05, 03:24
            Midorii, po pierwsze "odkurzacza" to ty nie wymyśliłaś, ale jeszcze drogie
            dzieciątko, nie zdążyłaś się uświadomić w wielu sprawach, a po drugie: jaki
            płód w chwili porodu?, rodzisz d z i e c k o, a nie pozbywasz się płodu bez s w
            o j e g o bólu, a nie myślisz jaki b ó l czuje dziecko wysysane próżniowo, czy
            łapane klezczami i ciągnięte przy cesarce za główkę pionowo do góry.
            A jak bym Cię tak na chwilę potrzymała za główkę a Ty wiś, albo nie muszę
            trzymać, wezmę przyssawę i odpowiednio duże podciśnienie!
            Tobie Midorii i xy2 to chyba brakuje lat, aby wypowiadać się na tym forum.
            Czy wy w ogóle traktujecie rodzące się dziecko jako dziecko, czy jesteście
            małolatami i panikarami, które dopiero co odkryły, którędy się rodzi i
            wszelkimi sposobami sie od tego chcą wybronić.

            • wierzgalska Re: OPIS CESARKI 22.01.05, 03:24
              Miałam cesarkę - bardzo proszę wrażenia:
              Cesarka to cholernie bolesne ukłócie w lędźiowy kręgosłup i nie można drgnąć,
              żeby nie było uszkodzenia i dużej różnicy w ciśnieniu płynów oponowych, bo
              będzie was potem 3 miesiące bolała głowa i plecy (nie życzę nikomu w trakcie
              dostać skurczy - nie można drgnąć, a naturalnie zwijasz sie do woli), krótka
              chwila wygody - kroją cię, skaczą ci po brzuchu (piękne krwiaki, "śliwa" na
              całe podbrzusze), żeby wyskoczyła główka do naciętego otworka, wreszcie jest ci
              na chwilę pokazane, ale nie dadzą do piersi, bo musża cie patroszyć z
              reszty..., i dzidzi jest samo, potem dreszcze po znieczuleniowe (zimno
              przykrycie 5 kocami nic nie pomaga) i odstwka na dobę od dziecka, po po
              dolęźwiowym wkłuciu nie można dźwigać głowy, leżysz na płask, po za tym
              podmywają cię zanim dojdą ci nogi do władzy obce osoby - położne, pielęgniary.
              Po naturalnym sama jesteś władna by się umyć. Cewnikują Cię przed samą cesarką
              i chodzisz w cewniku z 2 dni po cesarce. Siadasz do karmienia dzidzi to w jedną
              rękę dziecko a w druga woreczek z siuśkami :)). Złe zacewnikowanie (mój
              przypadek) - ból przy siusianiu -długo. Po naturalnym ciężko jest siedzieć na
              początku, ale podnosić się do dziecka i leżeć przy karmieniu na boku ok- przy
              cesarce cholernie ciężko się wstaje - a często się wstaje, bo dzidzi często
              płacze - bo boli rana pooperacyjna na brzuszku, a przy wstawaniu mięśnie
              brzyszka pracują. Nie za bardzo można dźwigać dziecko aby wyciągnąć z rynieni-
              łóżeczka z pozycji z łóżka, trzeba się podnieść, by oszczędzić mięśnie brzucha.
              Rana boli długo, trzeba ściągać szwy (nie są rozpuszczalne). Zaleta - rana
              chowa sie pod bikini. Krwiaki na całe podbrzusze po cesarce początkowo nie
              chciały sie wchłaniać, więc zamiast 3-5 dni, zatrzymano mnie w szpitalu na 2
              tygodnie.
              Po za tym dziecko po cesarce zaraz po wyjściu na świat nie ma wyciśniętej mazi
              z dróg oddechowych i trza ją wysysać rurkami. Dziecko po cesarce jest bardziej
              ospałe, niemrawe po wyjściu na świat, mniej zmobilizowane do utrzymania
              ciepłoty ciała, pierwszego oddechu etc.
              A skurcze i tak was będą bolały przed zabiegiem...


              • lena_zet Re: to dziwne 22.01.05, 09:49
                też miałam cesarkę.Nie wiedziałam nawet , w którym momencie zostałam
                znieczulona, przysięgam, nie czułam kompletnie nic (igła "zerówka").Po
                znieczuleniu "wpuszczono" na salę mojego męża, który podczas całego zabiegu był
                obok mnie.Po wyciągnięciu, córcia nie była sama, ponieważ została przekazana do
                rąk taty.Co do bólu po cesarce,to rzeczywiście jest spory, nie przeczę,
                aczkolwiek dostawałam środki przeciwbólowe, więc teoretycznie ból był "do
                przeżycia".Co do cewnika, to miałam to samo doświadczenie co ty-jakaś menda
                nie "umocowała" go tak jak trzeba-był "do poprawki".
                Opuszczenie łożka : pielęgniarka poradziła mi związać brzuch bandażem
                elastycznym (dość mocno),couczyniłam-w związku z tym nie miałam żadnych
                problemów z chodzeniem i noszeniem dziecka.Leżeć na boku-leżałam.
                Szycie: żadnych krwiaków nie miałam, blizna goiła się niewiarygodnie szybko.
                Minus cesarki (bynajmniej w moim przypadku): mleko pojawiło się po dwóch czy
                nawet trzech dniach po zabiegu :( (odrazu dostałam zapalenia piersi).

                Mimo wszystko będąc w ciąży z drugim dzieckiem zdecydowałabym się na cesarkę.
            • Gość: xy2 ty jesteś chora IP: .48.242.* / 80.51.176.* 22.01.05, 11:52
              • Gość: p Re: ty jesteś chora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 12:01
                dobrze ze ty xy2 jestes zdrowa (??) ale czy oby na pewno? moze powinnas zmienic
                płeć?
                tez panicznie balam sie porodu, kombinowalam jakby tu cesarke zrobic ale na
                szczescie mądry lekarz odradzil. i jakos przezylam bole porodowe ktore trwaly
                30 godzin, ale nie odmowilam sobie ulzenia w tych meczarniach i wykupilam ZZO-
                nie zaluje.
                ale cesarka? nigdy w zyciu! jak dorosniesz i zrozumiesz pewne sprawy to wtedy
                porozmawiamy.
                • Gość: xy2 Re: ty jesteś chora IP: .48.242.* / 80.51.176.* 22.01.05, 12:04
                  i znowu swoje
                  • Gość: . Re: ty jesteś chora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 12:06
                    no wlasnie, ty ZNOWU swoje. dziewczyno! halo? masz cos w glowie?? porozmawiaj z
                    ginekologiem (moze juz czas na pierwsza wizyte?) byle z dobrym. on ci
                    skutecznie wybije z glowy cesarke. a panike mozna leczyc.
                    poza tym jak jestes na sali porodowej to juz nie panikujesz tylko
                    wspolpracujesz i czekasz kiedy to sie skonczy.
                    • Gość: xy2 powiem ci brzydko IP: .48.242.* / 80.51.176.* 22.01.05, 12:17
                      jak nie twoja dupa to nie twoja sprawa. dowidzenia wszechwiedząca
                      • Gość: ............... Re: powiem ci brzydko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 19:42
                        nawet pisac poprawnie nie potrafisz. sugeruje ci zebys zamiast robic z siebie
                        debila na tym forum-podpisala wreszcie zeszyty do szkoly i zaczela sie uczyc bo
                        marnie konczysz....
                        • Gość: xy2 Re: powiem ci brzydko IP: .48.242.* / 80.51.176.* 23.01.05, 20:00
                          i wlaśnie takich debili jak ty nie lubie najbardziej. nawet do błęduw
                          ortograficznych przyczepi sie na forum.
                          a pozwalasz innym wokół siebie ogóle oddychać?
                          • Gość: ............ Re: powiem ci brzydko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 20:07
                            czego?? a co to znaczy Błeduw??? o matko .....hahaha idz do szkoly dziewczynko.
                            idz.... dla swojego dobra...
    • midorii Re: PORÓD 22.01.05, 17:22
      dzieki za wycenienie mojego podejscia..zażartowalam sobie i juz napotkalam na
      agresje,,nikogo nie obrazilam i nie mialam takiego zamiaru wiec w czym problem?
      a to sa zajawki z porodu.....
      forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=16&w=19633962&wv.x=2&a=19633962&rep=1&t=1106410352355

      to wszystko co mam do powiedzenia
    • Gość: mo Re: PORÓD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 23:05
      po co te dyskusje? przecież kazda i tak zrobi jak zechce!po co marnowac energię
      na spory? źle się to czytai tyle!
    • Gość: laki lena, xy i ktos tam jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.05, 16:19
      Wiecie co, aby miec jakikolwiek poród, najpierw trzeba być w ciąży. Aby być w
      ciąży nie wystarczy wiatropylnośc (to do ciebie, lena), trzeba miec kogoś
      (mężczyzne płci odmiennej) lub coś (męskie nasienie) co kobietę zapłodni. W
      waszym wypadku założenie że znajdziecie kogoś kto będzie z wami chciał miec
      dzieci jest zbyt śmiałe, mozna rzec - fantastyczne. Sperma z banku - to juz
      może prędzej. Sadząc po waszym tonie wypowiedzi jesteście na tyle młode, że do
      tego czasu selekcja mutantów wam podobnych będzie na tyle ostra że nikt wam na
      oficjalnym rynku spermy nie sprzeda, pozostaje wpadka lub czarny rynek. No i
      mysle że wtedy też dostep do aborcji bedzie szerszy, co również w waszym
      przypadku stanowi pewien wentyl bezpieczeństwa.
      • Gość: xy2 Re: lena, xy i ktos tam jeszcze IP: .48.242.* / 80.51.176.* 23.01.05, 17:24
        jesteś podłą wstrętną babą, która nie potrafi uszanować zdania innych.


        a co do aborcji dostęp do niej był jest i będzie tylko nie wszyscy chcą z niego
        korzystać a niektórzy powinni
        (ty jestes tego dowodem)
      • lena_zet Re: do dewoty laki 23.01.05, 22:14
        > Wiecie co, aby miec jakikolwiek poród, najpierw trzeba być w ciąży. Aby być w
        > ciąży nie wystarczy wiatropylnośc (to do ciebie, lena), trzeba miec kogoś
        > (mężczyzne płci odmiennej) lub coś (męskie nasienie) co kobietę zapłodni.

        a co, nie chce cię nikt bzykać?Cóż, taką dewotę hehehe nie dziwię się, że nikt
        nie chce.Ja mam zajebistego męża i wspaniałą córeczkę.

        • Gość: xy2 i tak trzymaj:) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 23.01.05, 22:18
          • lena_zet Re: to ty czy ja? 23.01.05, 22:22
            bo już się pogubiłam :PPPP
            • Gość: xy2 pomoge ci sie połapac:) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 23.01.05, 22:27
              ja nie mam zajebistej coreczki i meza
              • Gość: laki Re: pomoge ci sie połapac:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 00:08
                I nie będziesz mieć. tylko sie nie denerwuj, bo skonczysz jak lena.
                • Gość: xy2 Re: pomoge ci sie połapac:) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 24.01.05, 00:14
                  tego nigdy nie wiesz

                  ale nawet jak nie będę to tylko mam nadzieje ze nie stane sie tak podła baba
                  jak ty
                  • lena_zet Re: xy2 24.01.05, 00:16
                    daj spokój, właśnie czytam wcześniejsze posty tej dewoty.Jest
                    benzadziejna.Poczytaj sobie.
                    • Gość: xy2 bo pewnie ona z tych idealnych IP: .48.242.* / 80.51.176.* 24.01.05, 00:20
                      od których mąż odchodzi do np. stajennej czy innej z tych
                      oczywiście "gorszych".
                  • Gość: . xy2 przeciez to ty jestes podla baba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 20:13
                    i wredna, namawiasz ludzi zeby prowokowali innych, ty STARA CHOLERO
                    buahahahahahaha......


                    • Gość: xy2 kim jesteś? IP: .48.242.* / 80.51.176.* 24.01.05, 20:17
                      • Gość: . Re: kim jesteś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 20:25
                        ufoludkiem, bz bzzzzzz piiiiip, titi
                        • Gość: xy2 z kosmosu?;) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 24.01.05, 20:31
                          • Gość: pipititipuuuuuuuu Re: z kosmosu?;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 20:34
                            a skad sa ufolugki głąbie?? z kątowni???? dzizas.....
                            • Gość: xy2 z kontowni glombie IP: .48.242.* / 80.51.176.* 24.01.05, 20:46
                              • Gość: . ze co klombie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 21:02
        • Gość: laki do nieboraczki leny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 00:06
          Biedaczko, nerwy puszczają? To może deczko nerwosolu na uspokojenie. Nie
          denerwuj się, prawda jest jak zastrzyk - troche poboli, a potem juz jest lepiej.
          Tego zajebistego męża i wspaniałą córeczkę...
          No cóż przez imaginację (nie pomyl z inseminacją) to juz niejednen na koronacje
          pojechał. Coś ci się pomyliło, nie mówie o meritum, ale o opisie, jeżeli
          nadążasz.

          Napisz cos jeszcze, uwielbiam to czytac - taki darmowy Monty Python.
          • lena_zet Re: do nieboraczki leny 24.01.05, 00:08
            > Napisz cos jeszcze, uwielbiam to czytac - taki darmowy Monty Python.


            no, takie głupoty rzeczywiście wypisujesz chora dewotko.Lubię się pośmiać z
            dewotek na forum hehehe
    • Gość: midorii Re: PORÓD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 17:06
      www.amazingpregnancy.com/weekbyweek/laborandbirth/jeannie/index.html
      to zajawki z porodu.....
      • Gość: Arnold od razu poród IP: 193.29.205.* 23.01.05, 17:27
        a moze chce spedzic z nia samotne wieczory
        w kinie w knajpie
      • Gość: xy2 o maaaaaaaaaaatko, nie na moje słabe nerwy IP: .48.242.* / 80.51.176.* 23.01.05, 17:31
        • Gość: Karolina Re: o maaaaaaaaaaatko, nie na moje słabe nerwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 20:44
          Ja będę miała cesarkę z powodu dużej wady wzroku, na początku byłam z tego
          niezadowolona, ale moja mama,która też rodziła przez cesarskie cięcie mówi,ze
          powinnam się cieszyc, bo to o wiele mniej męczące i bolesne.Więc nie wiem już
          jak to jest, który poród lepszy.Zresztą nie mam sie co martwić i
          zastanawiać ,bo i tak nie mam wyboru.
          • Gość: ........... no i prawidlowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 20:49
            przynajmniej nie pajacujesz jak niektore na tym forum.
            • Gość: xy2 czemu zaraz pajacujesz IP: .48.242.* / 80.51.176.* 23.01.05, 20:59
              są różne przypadki. moja znajoma ma np. od dziecka arytmie serca i szuka wielu
              opinii nt porodu i cesarki. i wiesz czasem srach i naturalny poród na siłe moze
              byc gorszy w takiej sytuacji niz znieczulenie ogólne. ale do takiej tepej
              mozgownicy po co wogole cokolwiek mowic
              • Gość: ................ Re: czemu zaraz pajacujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 21:01
                masz racje, do twojej mozgownicy (tepej) a moze zwoja?? nic nie dociera. tu
                przynajmniej sie zgadzamy :)
                • Gość: xy2 do mojej dużo dociera potworze IP: .48.242.* / 80.51.176.* 23.01.05, 21:03
                  • Gość: ............. Re: do mojej dużo dociera potworze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 21:12
                    ile w tobie zacietrzewienia dziewczyno....zal mi cie....jestes potworem nie
                    czlowiekiem, wredna, zlosliwa, zawsze musisz miec ostatnie zdanie (to cie
                    dowartosciowywuje?)
                    a pomyslec ze niektorzy chcieli ci zyczliwie wyperswadowac z glowy
                    niebezpieczna i niezdrowa cesarke....
                    brrrrrrrrrrrrr...
                    baba - z wąsem....
    • Gość: midorii Re: PORÓD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 20:43
      jest na gazecie forum "poród i ciaza" .wypowiadaja sie kobiety ,ktore urodzily
      w tak zwany naturalny sposob i przez cesarke..zdania sa podzielone co do
      bezpieczniejszej formy porodu i komfortu kobiety rodzacej.tak wiec nie
      dojdziemy do konsensusu ..pozdrawiam Xy2 i Lenke stałe bywalczynie forum nie
      tylko dochodzace od świeta
      • Gość: xy2 Re: PORÓD IP: .48.242.* / 80.51.176.* 23.01.05, 20:52
        ale chyba forum jest po to zeby wymienic poglądy a nie po to zeby tylko kogos
        opluwac.
        zaglądając na forum przeczytałam wiele nt interesujacych mnie zjawisk czy
        problemow. moi znajomi z "realnego świata" zyją tak jak ja nie chciałabym życ-
        wieczne kłótnie, udowadnianie na siłe swoich racji, fałsz. często słysze ze
        jestem niepoprawna idealistką i że marzy mi sie coś co jest nierealne i
        generalnie nazywają to głupotą. a tu zauważyłam ze jest wiecej takich jak ja

        pozdrawiam
        • Gość: .......... :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 20:57
          no i objawila sie nam jedna nieustraszona oredowniczka prawdy slusznej i
          wyjatkowej!!!
          • Gość: xy2 no i po co sie odzywasz IP: .48.242.* / 80.51.176.* 23.01.05, 21:04
            • Gość: ........... Re: no i po co sie odzywasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 21:13
              a ty po co????????????????????????????? ?????????
              masz monoipol na to forum czy jak????
              NO PO CO SIE ODZYWASZ?????
              WIESZ W OGOLE? ja wiem po co, bo jestes zacietrzewiona w swoim gniewie i
              wredocie, po to.
              • Gość: xy2 ogoliłaś cipke? IP: .48.242.* / 80.51.176.* 23.01.05, 21:16
                • Gość: JulitaPotocka wstyd mi za niektóre kobiety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 16:30
                  a tym bardziej za przyszłe lub obecne matki.
                  Popracujcie nad językiem, nad waszą złością i dominacją nad innymi- w sumie bez
                  powodu.
                  • Gość: xy2 a co ja takiego napisałam:)? IP: .48.242.* / 80.51.176.* 24.01.05, 20:15
                    nie rozumiem
                    • Gość: rrrrany bosssskie Re: a co ja takiego napisałam:)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 20:26
                      no pewnie ze nie rozumiesz, ty jestes niewinna, to ONE!!!!! te kosmitki!
                      wrrrrrrrrrrr
                      • Gość: xy2 zadałam pytanie a tu mnie obrażają, czemu IP: .48.242.* / 80.51.176.* 24.01.05, 20:28
                        • Gość: . Re: zadałam pytanie a tu mnie obrażają, czemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 20:36
                          i do tego obrazalska :P
                • Gość: . Re: ogoliłaś cipke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 20:15
                  a ty fiutka?? hahaha
                  • Gość: xy2 nie mam fiutka IP: .48.242.* / 80.51.176.* 24.01.05, 20:18
                    i co oplujesz mnie za to?
                    • Gość: . Re: nie mam fiutka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 20:24
                      czytajac cie odnosze wrazenie ze masz wielka szpare miedzy zebami i leci ci
                      przez nia slina....bo ty ciagle o tym pluciu..

                      pees. ogol fiutka :)
                      • Gość: xy2 a to sie goli?:) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 24.01.05, 20:29
                        • Gość: . Re: a to sie goli?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 20:35
                          nie wiem, ty powinnas wiedziec, bo to ty go masz :)
      • Gość: xy2 :) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 06.02.05, 10:23
    • malazuzia Re: PORÓD 24.01.05, 21:09
      Było to prawie 4 lata temu. Chodziłam do szkoły rodzenia i bardzo dużo jej
      zawdzięczam. Od początku wogóle się nie bałam porodu, czyli bólu. Z tych
      wypowiedzi, które przeczytałam zaraz padnie lawina negatywnych wypowiedzi, że
      to nie prawda. Ale ja wogóle się nie bałam porodu. Wogóle nie nastawiałam się
      na cesarkę, choć lekarz mi powiedział, że " z twoimi biodrami nie ma innego
      wyjścia". Bóle zaczęły się ok. 02.30. Wstałam, pochodziłam troszeczkę, wzięłam
      kąpiel, zrobiłam sama sobie intymne sprawy, zbudziłam męża ok 6 rano, zrobiłam
      mu kawę, wzięłam torbę i pojechaliśy do szpitala. Na izbie miałam już 3 cm
      rozwarcia, po dwóch godzinach 5 ( i wtedy wlazłam do szpitalnej wanny z ciepłą
      wodą), a po półtorej godziny zaczęło się to prawdziwe rodzenie.
      Moje bóle były bardzo intensywne, ale myślałam tylko o jednym: o dziecku.
      Bardzo, ale to bardzo MI pomogła nauka, którą wyniosłam ze szkoły rodzenia.
      Ogólnie rzecz biorąc poród wspominam fantastycznie.
      Nie myślałam o rzadnym znieczuleniu, ponieważ wychodziłam z takiego założenia (
      być może teoria taka panowała za króla ćwieczka)że jeżeli inne kobiety rodziły
      normalnie, to i ja dam sobie radę.
      Gdy mój lekarz badał mnie po porodzie, był zaszokowany moim stanem: " gdybym
      nie prowadził twojej ciąży w życiu bym nie powiedział, że ty dziecko urodziłaś".
      Myślę, że nie ma się czego bać. A jeżeli ktoś woli znieczulenie, to niech je
      poprostu sobie zafunduje. Nie ma w tym nic złego. Ja rodziłam w wodzie i
      uważam, że jest to również bardzo dobry i naturalny środek znieczulający.
      I jeszcze jedno: dziewczyny, nie obrażajcie się na forach. Przecież się nie
      znacie.
      Pozdrawiam was wszystkie bardzo mocno.
      • Gość: ^^ Re: PORÓD IP: *.bredband.skanova.com 02.02.05, 19:17
        Wreszcie ktos rozsadny. Ja jeszce nie rodzilam, ale spedzilam 12 godzin na
        porodowce z bratowa. Widzilam jak boli i jak to wszystko przebiega. I nie boje
        porodu! To wszystko da sie przezyc! A radosc z dziecka szybko pozwoli zapomniec
        o bolu. A cesarka tylko w jesli to bedzie konieczne ze wzgledu na dobro
        dziecka, ale nigdy dla wlasnej wygody, bo po cesarce znacznie dluzej dochodzi
        sie do siebie. Ciezko jest nosic dziecko na rekach jak sie ma szwy na brzuchu.
        Mam kilka centymetrowy szew po wyrostki i pamietam jak dlugo dochodzilam do
        siebie, a po cesarce szew jest znacznie wiekszy. Pozdrawiam!
    • Gość: xy2 do opluwaczek IP: .48.242.* / 80.51.176.* 06.02.05, 10:28
      wczoraj rozmawiałam z kumpelą, która ma małe dziecko. przed porodem tak
      spanikowala ze zanikla akcja porodowa. zrobili jej cesarke. powiedziala ze w
      życiu nie zdecydowałaby sie na naturalny poród, ze sie nasłuchala wrzasków
      innych kobiet, napatrzyla sie na ich cierpienie. jest to podobno straszne
      • Gość: julia Re: do opluwaczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 14:39
        rodziłam 7 lat temu i wcale nie było strasznie.urodziłam siłami natury bez
        zadnuch środków znieczulających i tym bardziej bez szkoły rodzenia, którą
        uwazam za zwykły snobizm.
        • Gość: xy2 twoja sprawa IP: .48.242.* / 80.51.176.* 06.02.05, 14:42
          • carolina22 Re: 06.02.05, 22:54
            a ja jestem w 2gim miesiacu i troche mnie skolowalyscie.sama nie wiem co robic
            bo panikara ze mnie tez niezla:))bede w Stanach rodzic, moj narzeczony bardzo
            chce byc przy porodzie i trzymac mnie za reke:)-ale mnie ten pomysl sie srednio
            podoba....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka