Dodaj do ulubionych

Marze o dzidziusiu...

IP: *.t15.ds.pwr.wroc.pl 30.05.02, 19:07
Dzisiaj w sklepie widzialam z poltoraroczna dziewczynke na rekach u mamusi.
Byla taka slodziutka...ze az chcialo mi sie ja zjesc:) Ale znowu odezwalo sie
we mnie pragnienie posiadania wlasnego dziecka...Mam 24 lata i jestem na 4 roku
studiow, moj chlopak z przyczyn losowych na 1. Wiem, ze to najzupelniej
nierozsadne w tym momencie...
Moj chlopak dostaje spazmow, gdy tylko napomykam o tym...;) Ale jest cudownym
czlowiekiem i bylby wspanialym tata. Kiedys juz przechodzilismy sytuacje
stresowa, kiedy mialam podejrzenia, ze jestem w ciazy, wtedy zachowal sie nad
podziw dzielnie, prawdziwy bohater;))
Oczywiscie podstepne zachodzenie w ciaze jest wykluczone.
Najgorsze jest to, ze musze jeszcze conajmniej z 5 lat czekac na upragninego
dzidziusia...zeby on skonczyl studia i pracowal (zeby bylo najrozsadniej).
Kurcze, chce dzidziusia !!!
Czy sa mamusie, ktore poczely swoje brzdace w tej "niebardzo rozsadnej"
sytuacji?
Jesli tak, prosze podzielcie sie doswiadczeniami...
Obserwuj wątek
    • Gość: Ellen Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.acn.waw.pl 30.05.02, 20:27
      heja:-) Ja też chcę strasznie:-) Mam 21 lat no prawie 22 i za dwa lata
      planuję...Ale mogłabym już teraz:-) Mam męża ale jest w tym samym wieku co ja
      no i jeszcze dwa lata będzie studiować ja też , no ale istnieje jeszcze urlop
      dziekański... Dzieci są rozkoszne ale jak sobie pomyślę,że moje szalone
      imprezki się skończą a oboje jesteśmy imprezowiczami to mi jakoś dziwnie ale i
      tak chcę:-) Pozdrawiam.
      • Gość: Monia Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 30.05.02, 21:20
        Gość portalu: Ellen napisał(a):

        > heja:-) Ja też chcę strasznie:-) Mam 21 lat no prawie 22 i za dwa lata
        > planuję...Ale mogłabym już teraz:-)

        to czemu nie?

        Mam męża ale jest w tym samym wieku co ja
        > no i jeszcze dwa lata będzie studiować ja też

        to po co sie pobraliscie? malzenstwo w tym wieku to beznadziejny pomysl ,no ale
        nie w tym rzecz.Jesli bierzesz slub to po to by zalozyc rodzine(no bo jaki jest
        inny cel?no chyba ze jakies prawne powody)

        , no ale istnieje jeszcze urlop
        > dziekański... Dzieci są rozkoszne ale jak sobie pomyślę,że moje szalone
        > imprezki się skończą a oboje jesteśmy imprezowiczami to mi jakoś dziwnie ale i
        >
        > tak chcę:-)

        oj ktos tu nie jest zbyt dojrzaly.Lepiej poczekaj z dzieckiem jeszcze.


        • Gość: Ellen Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.acn.waw.pl 30.05.02, 23:04
          Gość portalu: Monia napisał(a):

          > Gość portalu: Ellen napisał(a):
          >
          > > heja:-) Ja też chcę strasznie:-) Mam 21 lat no prawie 22 i za dwa lata
          > > planuję...Ale mogłabym już teraz:-)
          >
          > to czemu nie?
          >
          > Mam męża ale jest w tym samym wieku co ja
          > > no i jeszcze dwa lata będzie studiować ja też
          >
          > to po co sie pobraliscie? malzenstwo w tym wieku to beznadziejny pomysl ,no ale
          >
          > nie w tym rzecz.Jesli bierzesz slub to po to by zalozyc rodzine(no bo jaki jest
          >
          > inny cel?no chyba ze jakies prawne powody)
          >
          > , no ale istnieje jeszcze urlop
          > > dziekański... Dzieci są rozkoszne ale jak sobie pomyślę,że moje szalone
          > > imprezki się skończą a oboje jesteśmy imprezowiczami to mi jakoś dziwnie
          > ale i
          > >
          > > tak chcę:-)
          >
          > oj ktos tu nie jest zbyt dojrzaly.Lepiej poczekaj z dzieckiem jeszcze.
          >
          >

          Pewnie i nie jestem, ale jak juz bym miala to szybko zwariowałabym na jego
          punkcie i juz nic nie byłoby ważne. A co do ślubu, to nie bierze się go by
          założyć koniecznie rodzinę! Nie wiem skąd Ty takie informacje bierzesz
          Monia.......
          Wyszłam za mąż bo się zakochałam i chciałam być z moim szczęściem blisko......

          • Gość: Monia Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 31.05.02, 12:49
            Gość portalu: Ellen napisał(a):

            > Pewnie i nie jestem

            no to sama sobie odpowiedzialas ze z dzieckiem musisz poczekać

            A co do ślubu, to nie bierze się go by
            > założyć koniecznie rodzinę!

            a jaki jest jeszcze powod???

            Nie wiem skąd Ty takie informacje bierzesz
            > Monia.......

            z obserwacji i z zycia

            > Wyszłam za mąż bo się zakochałam i chciałam być z moim szczęściem blisko....

            znaczy ze bez slubu nie mozna byc ze swoim szczesciem blisko?

            • Gość: Ellen Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.acn.waw.pl 31.05.02, 14:05
              Gość portalu: Monia napisał(a):
              >
              > znaczy ze bez slubu nie mozna byc ze swoim szczesciem blisko?
              >

              Po pierwsze jesteśmy Katolikami a po drugie tak jest łatwiej dla wszystkich np.
              rodziny...
              Jeżeli chodzi o wychodzenie za mąż to znam wiele kobiet które nie chcą mieć
              dzieci w ogóle nigdy w życiu, bo tak mają i już...
              • Gość: Monia Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 31.05.02, 16:42
                Gość portalu: Ellen napisał(a):

                > Gość portalu: Monia napisał(a):
                > >
                > > znaczy ze bez slubu nie mozna byc ze swoim szczesciem blisko?
                > >
                >
                > Po pierwsze jesteśmy Katolikami

                czyli chcieliscie uprawiac seks 'legalnie' wg waszej religii.To juz powinniscie
                miec dziecko ,bo wedlug religii katolickiej nie nalezy sie zabezpieczac ,no chyba
                ze jestes bezplodna to przepraszam ,albo moze stosujecie sie do zasad religii
                wybiorczo...

                a po drugie tak jest łatwiej dla wszystkich np.
                >
                > rodziny...

                nie rozumiem...

                > Jeżeli chodzi o wychodzenie za mąż to znam wiele kobiet które nie chcą mieć
                > dzieci w ogóle nigdy w życiu, bo tak mają i już...

                no to po co wychodza za mąż ?bo-'' tak jest łatwiej dla wszystkich np.
                >
                > rodziny...''??


                • Gość: Ellen Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.acn.waw.pl 01.06.02, 11:45
                  Widzę ,że Monia jest zacietrzewiona:-)
                  Tak dla rodziny ,świata, który ustanowił instytucję małżeństwa i jeszcze inne
                  czynniki są za tym,żeby być jednak w związku zalegalizowanym. A po co pary
                  Homosexualne walczą o legalizację związków??? Poza tym ja mojego męża kocham,
                  jest moją drugą połową i wiem ,że z nikim innym nie chcę być,a z nim będę na
                  zawsze to dlaczego bez ślubu??? Nie rozumiem Cię!!! Chcemy mieć dziecko ale za
                  dwa lata, to Twoim zdaniem powinnam wyjść za mąż dopiero za dwa lata??? Twoje
                  rozumowanie jest nielogiczne!!! Acha i pragnę Cię uspokoić, jako katoliczka
                  stosuję metodę termicznę która jest jak najbardziej akceptowana przez kościół!
                  • Gość: Monia Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 01.06.02, 14:09
                    Gość portalu: Ellen napisał(a):

                    > Tak dla rodziny ,świata, który ustanowił instytucję małżeństwa i jeszcze inne
                    > czynniki są za tym,żeby być jednak w związku zalegalizowanym.

                    nic nie rozumiem z tego zdania
                    zadnych czynnikow nie podalas a o nich mowisz...

                    A po co pary
                    > Homosexualne walczą o legalizację związków???

                    no nie mam pojęcia wlasnie

                    Poza tym ja mojego męża kocham

                    ale to nie jest zaden powod

                    > jest moją drugą połową i wiem ,że z nikim innym nie chcę być,a z nim będę na
                    > zawsze

                    nigdy nie mow nigdy , jestes za mloda zeby mowic-na zawsze

                    to dlaczego bez ślubu???

                    a dlaczego z???

                    Nie rozumiem Cię!!!

                    a ja Ciebie

                    Chcemy mieć dziecko ale za
                    > dwa lata, to Twoim zdaniem powinnam wyjść za mąż dopiero za dwa lata???

                    nie wiem ,nie podalas zadnego przekonywujacego i istotnego powodu dlaczego
                    wychodzic za maz i dlaczego Ty wyszlas

                    Twoje
                    > rozumowanie jest nielogiczne!!!

                    a co w tym nie logicznego?Jesli ludzie chca byc ze sobą to poprostu są.Po co sie
                    zwiazywac jakims małżeństwem jak wiadomo ze uczucia sie zmieniaja a milosc mija.

                    Acha i pragnę Cię uspokoić, jako katoliczka
                    > stosuję metodę termicznę która jest jak najbardziej akceptowana przez kościół!

                    niezle ...

                    • Gość: Ellen Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.acn.waw.pl 02.06.02, 12:11
                      nie pisz na swoim przykładzie, że miłość mija... moja nie mija i nie minie......
                      >

                      • Gość: Agusja Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 02.06.02, 17:16
                        Gość portalu: Ellen napisał(a):

                        > nie pisz na swoim przykładzie, że miłość mija...

                        heh nie pisze na swoim tylko na podstawie tego co widze
                        a jakbym miala pisac na swoim to bym napisala ze albo nie ma czegos takiego jak
                        milosc albo ze wystepuje bardzo nagminnie i wiele razy w zyciu czlowieka

                        moja nie mija i nie minie.....

                        a co?znasz przyszlosc ? nie znasz ,a zycie najczesciej jest zupelnie inne niz
                        takie jakbysmy chceli (albo nam sie wydaje ze tego wlasnie chcemy)lub sobie
                        zaplanujemy.Wiec nigdy nie mow nigdy bo przeczysz wszysktiemu a i dobrze wiesz ze
                        sama sobie wciskasz to co tu piszesz.
                        • Gość: Ellen Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.acn.waw.pl 03.06.02, 19:31
                          jesteś śmieszna!!! Co Ty tu za przeproszeniem piep.......! Co Ty mozesz wiedzieć
                          o mnie, moim mężu i o naszej miłośći????? Przyjmij do wiadomości raz na zawsze,że
                          są (nie licząc Twoich przykrych doświadczeń z mężczyznami bądz z kobietami) w
                          życiu i na świecie prawdziwe związki, zrodzone z prawdziwej miłość, które może
                          rozdzielić tylko śmierc! Tak jest i współczuję Ci jeżeli tego nie doświadczyłaś,
                          równocześnie życząc Ci tego z całego serca.
                          • Gość: Agusja Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 03.06.02, 22:00
                            Gość portalu: Ellen napisał(a):

                            > jesteś śmieszna!!! Co Ty tu za przeproszeniem piep.......! Co Ty mozesz wiedzie
                            > ć
                            > o mnie, moim mężu i o naszej miłośći?????

                            a co to ma za znaczenie? napisalam to co zauwazam i to jak widze tą sprawe
                            (milosci)

                            Przyjmij do wiadomości raz na zawsze,
                            > że
                            > są w
                            > życiu i na świecie prawdziwe związki, zrodzone z prawdziwej miłość, które może
                            > rozdzielić tylko śmierc!

                            moze i są ,zdarzaja sie zapewne baaaaardzo zadko a ty nie mzoesz powiedziec ze tu
                            mowa o twoim zwiazku bo zapewne jestes dopiero z nim kilka latek i za wczesnie
                            mowic o tak powaznych sprawach

                            Tak jest i współczuję Ci jeżeli tego nie doświadczyłaś

                            heh mam dopiero 21 lat ,za wczesnie jak dla mnie na milosci i jakies tam powazne
                            sprawy

                            (nie licząc Twoich przykrych doświadczeń z mężczyznami bądz z kobietami

                            to nie ma nic do rzeczy


                            • Gość: Ellen Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.acn.waw.pl 04.06.02, 00:50
                              No to jesteś w moim wieku a zrzędzisz jak za przeproszeniem stara baba;-) No i
                              jestes cholernie sceptyczna, jak na Twój wiek to dość podejrzane...Czemu tak
                              masz???
                              • Gość: Agusja Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 04.06.02, 13:00
                                Gość portalu: Ellen napisał(a):

                                > No to jesteś w moim wieku a zrzędzisz jak za przeproszeniem stara baba;-) No i
                                > jestes cholernie sceptyczna

                                no tak mam ,zawsze jesli cos robie to mysle o najgorszym scenariuszu,ale
                                przyjmuje do wiadomosci ze moze tez wyjsc swietnie.Czyli mysle realistycznie i
                                bardzo sie z tego ciesze ,bo jak narazie sie nie przejechalam i jest mi dobrze.

                                , jak na Twój wiek to dość podejrzane...

                                czemu?
                                nie sadze zeby wiek cos wspolnego z tym,to raczej sposob patrzenia na swiat
                                spowodowany tym jakie wszystko jest i tym co samemu sie przezylo,widzialo...

                                Czemu tak
                                > masz???

                                nie wiem,nie wszystkie cuda natury da sie wyjasnic;-)



                                • Gość: Ellen Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.acn.waw.pl 04.06.02, 15:13
                                  chmmmmm, Agusja czy Monia, lepiej powiedz jak Ci się ze mną pisze na forum co;-)
                                  • Gość: Agusja Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 04.06.02, 15:30
                                    Gość portalu: Ellen napisał(a):

                                    > chmmmmm, Agusja czy Monia, lepiej powiedz jak Ci się ze mną pisze na forum co;-
                                    > )

                                    podwojna osobowosc ;-)

                                    pisze sie niezle;-)

                                    • Gość: Ellen Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.acn.waw.pl 04.06.02, 21:55
                                      Chmm.......podwójna mówisz, to interesujące... Zdradzisz jeszcze rąbka
                                      tajemnicy ? :-) Pozdrówka;-)
    • Gość: Agusja Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 30.05.02, 21:17
      Gość portalu: Lilka napisał(a):

      > Moj chlopak dostaje spazmow, gdy tylko napomykam o tym...;) Ale jest cudownym
      > czlowiekiem i bylby wspanialym tata. Kiedys juz przechodzilismy sytuacje
      > stresowa, kiedy mialam podejrzenia, ze jestem w ciazy, wtedy zachowal sie nad
      > podziw dzielnie, prawdziwy bohater;))
      > Oczywiscie podstepne zachodzenie w ciaze jest wykluczone.
      > Najgorsze jest to, ze musze jeszcze conajmniej z 5 lat czekac na upragninego
      > dzidziusia...zeby on skonczyl studia i pracowal (zeby bylo najrozsadniej).
      > Kurcze, chce dzidziusia !!!
      > Czy sa mamusie, ktore poczely swoje brzdace w tej "niebardzo rozsadnej"
      > sytuacji?
      > Jesli tak, prosze podzielcie sie doswiadczeniami...

      Pomysl w takich kategoriach: 24 lata to bardzo wlasciwy wiek na rodzenie
      dziecka ,jesli stać cie(finansowo)na dziecko to zdecyduj sie na nie.Ale pomysl ze
      odkladajac dziecko na pozniej moze sie okazac ze za te 5 lat tez nie bedziesz go
      mogla miec ( bo tak byloby najrozsadniej) bo np bedziesz miala prace gdzie
      posiadanie dziecka nie bedzie wskazane albo z tym chlopakiem juz nie bedziesz.

    • Gość: bob Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.chello.pl 30.05.02, 21:50
      wynocha stąd ty mysląca macicą a nie mózgiem kretynko
      • Gość: liloom Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.11.vie.surfer.at 30.05.02, 22:10
        bob a to do kogo bylo, bo do takich to ja strzelam od razu.
        lilka, ja tez czekalam i to bardzo dlugo, teraz mam hopla na punkcie swojej
        corki, ktora ma juz osiem lat.
        sa conajmniej dwie mozliwosci, innych nie biore w rachube, moze inni ci
        podpowiedza:
        1. uprzesz sie i niech sie dzieje wola nieba, ale nie da sie ukryc rodzina
        bedzie musiala pomoc, bo finansowo nie dacie rady, do tego dojda stresy i moze
        byc roznie - ty swoja sytuacje znasz najlepiej wiec tylko ty mozesz ocenic czy
        to sie da.
        2. zrobisz tak jak napisalas, pokierujesz sie rozsadkiem i nikt nie bedzie
        obciazony - dasz rade wytrzymac?
        Ja zrobilam to drugie i ledwo wytrzymywalam, zloscilam sie i histeryzowalam, na
        szczescie mam to juz dawno za soba. Nie da sie ukryc gdybym sie uparla moje
        zycie wygladaloby teraz zupelnie ale to zupelnie inaczej. Na poczekanie
        namawial mnie moj maz, faktem jest ze bylismy w skrajnej sytuacji, bo
        zaczynalismy zycie od nowa za granica, wiec aby nabyc pewnych praw dla siebie i
        mojego dziecka zdecydowalismy ze postaramy sie stanac najpierw na nogi.
        Ma to teraz zdecydowane plusy. Dla calej naszej trojki.
        Zrob tak jak ci serce podpowiada i nie przejmuj sie uwagami innych.
    • Gość: Częstoch Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 22:03
      Poczekaj przynajmniej do czasu aż Ty skonczysz studia .

      Pamiętaj też ,że słodkie dzidziusie nie zawsze są takie słodkie ;)
    • Gość: aga Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.herby.kielce.pl 30.05.02, 22:03
      ja też chciałabym bardzo miec dzidziusia. Też mam 24 lata, za dwa miesiące
      ślub, za miesiąc kończę studia, ale musze jeszcze poczekać, bo szukam pracy.
      Ale myślę ża najpóźniej za dwa lata się zdecyduję (a może przytfafi się
      wcześniej, nawet bym chciała, bo miałabym z głowy planowanie. Myśle że nie
      powinnście czekać aż 5 lat. Twój facet przeciez może się uczyć i pracowac
      jednocześnie. Nie ma co odkładac takich dezyzji na dużo późniejszy okres, bo
      moze byc za późno - ale Ty jeszcze masz czas - tylko ile wytrzymasz?!
      • Gość: Częstoch Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 23:11
        Gość portalu: aga napisał(a):

        > ja też chciałabym bardzo miec dzidziusia. Też mam 24 lata, za dwa miesiące
        > ślub, za miesiąc kończę studia, ale musze jeszcze poczekać, bo szukam pracy.
        > Ale myślę ża najpóźniej za dwa lata się zdecyduję (a może przytfafi się
        > wcześniej, nawet bym chciała, bo miałabym z głowy planowanie. Myśle że nie
        > powinnście czekać aż 5 lat. Twój facet przeciez może się uczyć i pracowac
        > jednocześnie. Nie ma co odkładac takich dezyzji na dużo późniejszy okres, bo
        > moze byc za późno - ale Ty jeszcze masz czas - tylko ile wytrzymasz?!

        Za późno ? To po 45-tce . Choć patrząc na postępy medycyny w tej dziedzinie -
        możecie spać ;) spokojnie .
      • Gość: FraMauro Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.05.02, 23:14
        W takich przypadkach jest tylko jedna rada: rob jak uwazasz. Ale osoby, ktore
        wyzej napisaly przedstawily dosc rozsadne argumenty przeciw
        takiemu "spontanicznemu" macierzynstwu.Ja dodam od siebie, ze takie pragnienia
        sa bardzo czeste w przypadku dwudziestokilkulatek-to odzywa sie po prostu
        natura, dajac znac ,ze czas -ten biologiczny-jest optymalny.Niestety, przy
        calej zawilosci ekonomiczno-spolecznej naszej rzeczywistosci nie powinien to
        byc glowny czynnik warunkujacy wybor.
        Tak wiec, starannie pielegnuj swoje marzenia i przemysl starannie wszystkie za
        i przeciw. Pozdrawiam :)
        • Gość: Częstoch Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 23:24
          A czy autorka-zalożycielka tego wątku nie uważa ,że najpierw mogłaby się
          pobrać ze swoim chłopakiem , a dopiero potem mieć potomstwo ? ;)
          • Gość: Melba Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 23:32
            A po co się pobierać?
            • Gość: Częstoch Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 23:34
              Gość portalu: Melba napisał(a):

              > A po co się pobierać?

              To był żart ;) Ja też popieram konkubinaty ;)

            • Gość: Agusja Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 31.05.02, 12:51
              Gość portalu: Melba napisał(a):

              > A po co się pobierać?

              tego nie wiem ,znaczy zapewne jest kilka powodow,ale ja nie otym...zalozycielka
              wątku jest mężatką

    • Gość: Agnes Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.05.02, 09:27
      oj ja tez!! i to bardzo, a mam juz 30 lat! Tez z przyczyn finansowych nie
      mielismy go wczesniej. Najgorsze jest to, ze teraz moj maz nie chce dziecka i
      to stanowczo oponuje. Sama juz nie wiem co robic. Smutno mi bardzo.

      Pzdr.
      Agnes
    • anndelumester dzidziuś po 30 to jest to 31.05.02, 09:41
      ja obie tak to właśnie planuje..gdzieś w okolicach 31-32.
      po co wcześniej?
      chyba lepiej się ustawićdobrze finansowo i trochę pożyć niż być na amen
      przywiążany do dyktatury pampersa...a jak nie daj Boże nie bedzie to miły
      bobasek tylko coś co się przez pierwsze 15 miesięcy drze ile sił i na dodatek
      są jeszcze inne kłopoty...
      obserwowałam takich u mnie na studiach pokój w akademiku zero kasy starzy
      równierz zero kasy a dziecko się urodzuiło niezbyt zdrowe w efekcie ani matka
      ani ojciec nie mieli szansy na skończenie studiów bo ona z nim siedziała w
      szpitalach u lekarzy etc a on poszedł na przedstawiciela handlowego...
      i co teraz po tych 7 latach innych dzieci nie mają i ledwie wiążą koniec z
      końcem...
      oczywicie nie zawsze jest tak żle ale nie należy myśleć hormonem!!!
      pozdrowienia !!!!
      • kini Re: dzidziuś po 30 to jest to 31.05.02, 09:44
        Tylko nie przesadzaj z tym czekaniem, bo potem mogą być problemy.
        • anndelumester Re: dzidziuś po 30 to jest to 31.05.02, 13:04
          kini napisał(a):

          > Tylko nie przesadzaj z tym czekaniem, bo potem mogą być problemy.
          Moze nie beedzie nic strasznego, kilku znajomym teraz w okolicach 35 lat sie
          udało i patrząc na nich wiem że chyba opcja dostatnich trochę starszych rodziców
          jest lepsza niż parki studenckiej na garnuszku teściów..
          • kini Re: dzidziuś po 30 to jest to 31.05.02, 13:09
            anndelumester napisał(a):

            > Moze nie beedzie nic strasznego, kilku znajomym teraz w okolicach 35 lat sie
            > udało i patrząc na nich wiem że chyba opcja dostatnich trochę starszych rodzicó
            > w
            > jest lepsza niż parki studenckiej na garnuszku teściów..

            Oczywiście lepsza pod warunkiem, że uda się zajście w ciażę.
            • anndelumester Re: dzidziuś po 30 to jest to 31.05.02, 13:29
              tak oczywiście masz rację ja jednak zakładam żę mi się uda : ) moj lekarz
              którego odwiedzam m.w. co 6 miesiecy od ponad 10 lat twierdzi że nie powinno
              być jakiś spektakularnych kłopotów...jedyny minus to pewna na 100 % cesarka ale
              to było już wiadome od ho ho ho...
              =natomiast jeśli nie wyjdzie postaramy się wtedy o dziecko adoptowane,
              • kini Re: dzidziuś po 30 to jest to 31.05.02, 13:38
                anndelumester napisał(a):

                > tak oczywiście masz rację ja jednak zakładam żę mi się uda : ) moj lekarz
                > którego odwiedzam m.w. co 6 miesiecy od ponad 10 lat twierdzi że nie powinno
                > być jakiś spektakularnych kłopotów...

                Wiesz co? Wydaje mi się, że lekarz ginekolog nie jest w stanie zawyrokować, czy
                będą kłopoty, czy nie, dlatego że problemy z zajściem w ciążę po 30-tce wiążą się
                z pewną degeneracją komórek jajowych i nie wynikają z jakichś tam wad fizycznych.
                Przepraszam cię za ten złowróżbny ton, ale jakiś czas przeczytałam artykuł w
                Forum na ten właśnie temat i bardzo się tym przejęłam.


                > =natomiast jeśli nie wyjdzie postaramy się wtedy o dziecko adoptowane,

                Gratuluję podejścia! :))
                • anndelumester Re: dzidziuś po 30 to jest to 31.05.02, 13:50
                  kini napisał(a):

                  > Wiesz co? Wydaje mi się, że lekarz ginekolog nie jest w stanie zawyrokować, czy
                  >
                  > będą kłopoty, czy nie, dlatego że problemy z zajściem w ciążę po 30-tce wiążą s
                  > ię
                  > z pewną degeneracją komórek jajowych i nie wynikają z jakichś tam wad fizycznyc
                  > h.
                  Lekarz owszem mówił mi że z wiekiem zazwyczaj maleje liczba owulacji tzn masz
                  normalny cykl miesiączke ale bezjajeczną ...to oczywiście zależy od cech
                  osobnika. wiadomo że on nie może wywróżyć kiedy jajo bedzie i czy na pewno bedzie
                  ale po wyglądzie jajnika w różnych fazach cyklu można obaczyć jak on pracuje i
                  czy w ogóle pracuje ...Inna sprawa to utrzymanie ciąży w wieku 30+
                  czyli dochodzi do zapłodnienia ale mija kilka tygodni i sorry... niestety znam
                  kilka kobiet które tak miały, jedna szcześliwie urodziła zdrową dziewczynkę w
                  wieku 36 lat druga cały czas sie stara..
                  tylko że u tej drugiej to bezpłodnośc jest efektem, jak się okazuje, pewnych
                  zaniedbań z młodości..wiesz przeziębienia przydatków jakieś niedoleczone
                  bakterie ..ale ona była 1 raz u lekarza w wieku 28 lat więc niejako sama się
                  prosiła...
                  > Przepraszam cię za ten złowróżbny ton, ale jakiś czas przeczytałam artykuł w
                  > Forum na ten właśnie temat i bardzo się tym przejęłam.
                  Nie no rozumiem bo sama intensywnie mojego lekarza o to wypytywałam, bo jednak
                  posiadanie potomstwa jest bardzo ważne i dla kobiet i dla facetów...

            • Gość: Agusja Re: dzidziuś po 30 to jest to IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 31.05.02, 16:46
              kini napisał(a):

              > anndelumester napisał(a):
              >
              > > Moze nie beedzie nic strasznego, kilku znajomym teraz w okolicach 35 lat s
              > ie
              > > udało i patrząc na nich wiem że chyba opcja dostatnich trochę starszych ro
              > dzicó
              > > w
              > > jest lepsza niż parki studenckiej na garnuszku teściów..

              hmm tak sobie mysle ,że szkoda ze do zycia potrzebne są pieniadze.Gdyby nie to
              urodzilabym dziecko juz teraz ,fajnie miec mame mlodą np starsza o 15 lat.Mozna
              sie dogadac i robic sporo rzecz naraz.Natomiast wspolczuje dzieciom ktore maja 15-
              20 lat a ich rodzice zblizaja sie do 50.Wiadomo-klimakterium,przekwitanie i te
              sprawy...koszmar.


              > Oczywiście lepsza pod warunkiem, że uda się zajście w ciażę.

              Madonna zaszla;-))

    • agniecha27 Ja też... 31.05.02, 11:36
      ... staram się o tym nie mysleć, ale bardzo bym chciała mieć dziecko. Jesteśmy
      prawie dwa lata po ślubie, ale mieszkamy u teściów. Mój mąż nie chce, żeby jego
      dziecko miało lepsze warunki niż on w dzieciństwie, tzn., żeby miało własny
      pokój. Ja to wszystko rozumiem, ale czy to nie jest wymówka? Dodatkowo jeszcze
      studiujemy i odkładamy na mieszkanie (zakup może w pod koniec przyszłego
      roku)...
      Pozdrowionka
      • Gość: Agusja Re: Ja też... IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 31.05.02, 12:56
        agniecha27 napisał(a):

        Jesteśmy
        > prawie dwa lata po ślubie, ale mieszkamy u teściów.

        Jeny,co za kicha ...

        Mój mąż nie chce, żeby jego
        >
        > dziecko miało lepsze warunki niż on w dzieciństwie, tzn., żeby miało własny
        > pokój. Ja to wszystko rozumiem, ale czy to nie jest wymówka?

        Stanowczo nie wymowka,bardzo dobrze myśli.Czy ty chcialabys mieszkac na kupie z
        dziadkami i rodzicami i nie miec wlasnego pokoju.Jesli wy tak zyjecie to byl wasz
        wybor ,ale po co jeszcze dziecko na ten swiat sciągać ?

        Dodatkowo jeszcze
        > studiujemy i odkładamy na mieszkanie (zakup może w pod koniec przyszłego
        > roku)...

        to poczekajcie az bedziecie miec mieszkanko ,powodzenia :-)

      • goga.74 Re: Ja też... 31.05.02, 13:33
        Agniecha, koniec przyszlego roku to juz nie tak daleko.
        A jak bedziemcie wiedziec na 100% ze mieszkanie macie,
        to juz chyba przeszkod byc nie powinno - mozna zajsc w
        ciaze nawet wczesniej, dziecko nie bedzie potrzebowac
        pokoju od pierwszego miesiaca zycia. Wytrzymaj jeszcze
        chwileczke:-)
        • agniecha27 Re: Ja też... 31.05.02, 13:44
          No tak, łatwo Wam mówić - potem spłata cholernego kredytu na mieszkanie, studia
          magisterskie (narazie robię licencjata) i wiele innych "wymówek"... Sama nie
          wiem...
          • goga.74 Re: Ja też... 31.05.02, 13:47
            agniecha27 napisał(a):

            > No tak, łatwo Wam mówić - potem spłata cholernego
            kredytu na mieszkanie, studia
            >
            > magisterskie (narazie robię licencjata) i wiele innych
            "wymówek"... Sama nie
            > wiem...

            No tak, tylko ze w ten sposob myslac to nigdy nie bedzie
            czasu na dziecko.
            • agniecha27 Re: Ja też... 31.05.02, 14:06
              Widzisz, to nie chodzi o czas, tylko o możliwości finansowe.
              Oczywiście, że dla dziecka najważniejsza jest nasza miłość, ale nie wyobrażam
              sobie, że mojemu dziecku mogłoby czegoś zabraknąć (nie chodzi mi tutaj o stosy
              zabawek, choć zabawki też są ważne).
              Podążając tym tokiem rozumowania, najlepiej by było już teraz postarać się o
              dzidziusia, kiedy nie potrzeba mu wcale tak dużo przestrzeni, a my nie jesteśmy
              tak bardzo obciążeni finansowo.
              Tylko tyle.
              Mam świadomość uciekającego czasu i to mnie dobija...
              Pozdrowionka :)))
              • anndelumester Re: Ja też... 31.05.02, 14:10


                > Mam świadomość uciekającego czasu i to mnie dobija...
                hej hej a ile masz lat jeśli wolno spytać ?
                ja czasami też tak myslę że czas mija a 30 prawie na karku ale z drugiej strony
                nie chciałabym byc dzieckiem pary wsciekających się frustratów i chyba dlatego
                dje obuie na wstrzymanie
                • agniecha27 Re: Ja też... 31.05.02, 14:13
                  anndelumester napisał(a):

                  >
                  >
                  > > Mam świadomość uciekającego czasu i to mnie dobija...
                  > hej hej a ile masz lat jeśli wolno spytać ?
                  > ja czasami też tak myslę że czas mija a 30 prawie na karku ale z drugiej strony
                  >
                  > nie chciałabym byc dzieckiem pary wsciekających się frustratów i chyba dlatego
                  > dje obuie na wstrzymanie

                  Jeżeli pijesz do mnie i mojego związku, to bardzo bym chciała wiedzieć z czego
                  wywnioskowałaś/łeś, że jesteśmy sfrustrowani?... Lat mam 27 i mniej już nie będę
                  miała, więc sądzę, że czas najwyższy starać się o dziecko.
                  Pozdrowionka
                  • anndelumester Re: Ja też... 31.05.02, 14:19

                    >
                    > Jeżeli pijesz do mnie i mojego związku, to bardzo bym chciała wiedzieć z czego
                    > wywnioskowałaś/łeś, że jesteśmy sfrustrowani?...
                    o sorry zle mnie zrozumiałaś ...myslałam akurat o moim związku, gdzie czasami gdy
                    rozmawiamy o dziecku pojawia się taki ciąg myślowy że jeśli pojawi się maluszek,
                    to ja bede musiała zrezygnować z cześci pracy wiec kasy bedzie mniej, mój man
                    bedzie musiał pracować wiecej by utrzymać pewien standard wydatki sie
                    zwiekszą ...etc etc..w efekcie może być np. wiecej konfliktów ew. złości że nie
                    dajemy sobie rady to miałam na mysli sorry jeszcze raz że wziełaś to do siebie ..
                    Lat mam 27 i mniej już nie będ
                    > ę
                    > miała, więc sądzę, że czas najwyższy starać się o dziecko.
                    Rozumiem Cie doskonale bo mam ichtroszkę wiecej pozdrawiam...
              • goga.74 Re: Ja też... 31.05.02, 14:38

                > Widzisz, to nie chodzi o czas, tylko o możliwości
                finansowe.
                > Oczywiście, że dla dziecka najważniejsza jest nasza
                miłość, ale nie wyobrażam
                > sobie, że mojemu dziecku mogłoby czegoś zabraknąć (nie
                chodzi mi tutaj o stosy
                > zabawek, choć zabawki też są ważne).

                Widzisz, "czegos" mu zawsze bedzie brakowalo, zawsze
                znajda sie bogatsi:-) Wazne zeby milosci mu nie zabraklo.
                Ale zle mnie nie zrozum, ja Cie nie usiluje pouczac, sama
                zreszta wiesz najlepiej w jakiej jestes sytuacji. A
                poczucie bezpiecznstwa, w tym materialnego na pewno jest
                wazne jak sie decydujemy na dziecko. Rozumiem ze go nie
                masz.

                > Mam świadomość uciekającego czasu i to mnie dobija...
                Jeszcze nie jest az tak pozno. Mam nadzieje ze Ci sie
                wszystko dobrze ulozy. Pozdrawiam.

                • agniecha27 Re: Ja też... 31.05.02, 14:40
                  Dzięki wielkie i duża buźka :-*
    • Gość: Agata Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 11:55
      To idealny czas na dziecko - za rok urodzisz- na piątym roku jest mało zajęć,
      dasz radę, po odkarmieniu akurat obronisz pracę i zaczniesz zarabiać, a Twój
      chłopak akurat będzie kończył trzeci rok. Na czwartym jest trochę luźniej,
      znajdzie czas,żeby trochę się dzieckiem poopiekować, a Ty już będziesz
      zarabiać. Jak on skończy studia, dziecko będzie w wieku przedszkolnym. Po
      prostu idealnie.
      Powodzenia
      • Gość: Kim Re: Marze o dzidziusiu... IP: 213.77.91.* 31.05.02, 14:52
        Tylko kto to dziecko utrzyma, jak oboje studiują?
        Też mam takie dylematy, niestety. Mam 27 lat i pytanie, czy chcę mieć dziecko i
        po pół roku iść do pracy?
        • Gość: ewa Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.02, 22:58
          Tez mnie zjadalo.I wymyslilam sobie, ze to juz wspanialy czas na dziecko -
          konczylam studia, mialam mieszkanie, a maz dobra prace i IQ 145, do tego
          przedsiebiorczy itd. W miesiac po tym jak zaszlam w ciaze, stracil prace i
          polecial na leb na szyje w depresje - bez pracy byl ponad 1,5 roku, moja ciaza
          byla zagrozona ...Dobrze ze byly oszczednosci.Wyszlismy na prosta dopiero pol
          roku temu, gdy nasz syn mial trzy lata. Bylam z nim caly czas, bo nie zycze
          sobie zeby obce osoby wychowywaly za mnie mojego syna - nie bylam pewna, czego
          go moga nauczyc,a ja mialam mu duzo do przekazania .Czesto myslalam, ze gdybym
          wtedy nie zaszla w ciaze ...Ale zaczelam z tym walczyc , bo to glupie
          myslenie , podjelam decyzje a konsekwencje okazaly sie takie mniej
          wygodne.Zaliczylam miedzy innymi terapie w Osrodku rodzic po ludzku.
          Teraz doszlismy do wniosku, co tam doszlismy, mnie znowu skreca, ze czas na
          drugie. I znowu maz moze stracic prace, bo doszlo do przetasowan politycznych.
          Ale my i tak bedziemy miec dziecko - dlaczego? Bo nie ma dobrego czasu na
          dziecko!Zawsze jest jakies ale, ale genialna sytuacja w ciagu paru minut moze
          zamienic sie w co najmniej niegenialna.
          Z drugiej strony mielismy jednak wlasne mieszkanie - chocby ciasne, ale
          wlasne.Bez tego na pewno nie. Ale juz pomysly, ze maz musialby pracowac wiecej,
          zeby utrzymac standard zycia mnie troche przerazaja - wykanczac siebie i
          rodzine dla standardu?
          Znowu pomysl, ze poniewaz dziewczyna chce byc matka ale zal jej imprez, to ma
          byc oznaka niedojrzalosci? Rozumiem ze jestesmy wychowane na tandetnych i
          idiotycznych wzorach macierzynstwa rodem z odpustu, te cukierkowe madonny i
          jezusiki, ale pokarzcie mi jedna kobiete czy jedno dziecko, ktore wyglada tak
          jak na tych obrazkach. To jeszcze wiekszy nonsens niz zdjecia w playboyu.
          Kazda matka jest kobieta, od ciazy nie przybywa ani nie ubywa intelektu ani
          madrosci.Mozna bardzo chciec dziecka i zalowac dyskotek, mozna uwielbiac
          perlisty glosik malutka i czasem czuc, ze jak sie za chwile nie zamknie, to sie
          go rozszarpie na strzepy, mozna uwielbiac energie i inteligencje dziecka i
          ryczec z bezsilnej wscieklosci po jego kolejnym eksperymencie typu atrament na
          bluzke. Mozna nawet myslec, po cholere mi to bylo. Miara milosci jest to ze sie
          tego nie powie, nie zwymysla, nie obrazi, a miara czlowieczenstwa szukanie
          takiego rozwiazania , zeby obie strony byly zadowolone.
          I nie mozna miec wszystkiego, trzeba wybierac, przeczuc, czego sie bedzie
          bardziej zalowac w wieku 70 lat.I pamietac, co sie wybralo i jakie sa tego
          skutki - przyjac odpowiedzialnosc za wlasny czyn.I to wlasnie jest dojrzalosc,
          anie uczucia takie czy inne wzgledem dyskoteki.Uczucia przychodza same i sa
          informacja, za uczucia nie mozna odpowiadac, ale za czyny jak najbardziej.
          To byl tylko moj wybor, a nie przepis na zycie dla wszystkich .
          • Gość: mila Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.acn.waw.pl 03.06.02, 16:11
            z tym czasem to masz rację......nie ma idealnego momentu, trzeba iść za
            ciosem :-)
          • Gość: Lilka Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.t15.ds.pwr.wroc.pl 03.06.02, 17:05
            Dziekuje wszystkim forumowiczkom za porady i ostrzezenia. Z tym mieszkaniem, to
            jednak racja...za poltora roku mam dostac wlasne (wlasnie sie buduje;)). Chyba
            to najlepszy pomysl. Jakos wytzymam to poltora roku;)) Aspekt pracy...to dosc
            skomplikowane. Znalezc ja, zajsc w ciaze to rownoznaczne niemalze z jej
            utrata...I co tu robic...?
      • Gość: anika Re: Marze o dzidziusiu... IP: 195.94.218.* 04.06.02, 15:39
        Ciarki mnie przechodzą, jak czytam takie bzdety... Widziałam taka studencką
        parkę w serialu dokumentalny "pierwszy krzyk" - oboje tuż po studiach,
        mieszkają nadal w akademiku na 8 metrach kwadratowych z 2-letnim dzieckiem i
        właśnie rodzi im sie drugie. Dochodu mają tyle, że ledwo mogą się wyżywić,
        szans na mieszkanie żadnych. I to mają być wykształceni, rozsądni ludzie? Nie
        histeryzujcie z tym wiekiem rozrodczym, ludzie mają problemy (albo nie)
        niezależnie od wieku. W tych listach przewija się smutna myśl, że po 30-tce, to
        już właściwie nalężało by nas dobić łopatą, bo do niczego już się nie
        nadajemy... A ja sama przeszłam przez wczesne macierzyństwo, i jestem
        przekonana, że w takiej sytuacji (bez stabilnej pracy, mieszkania itp.)
        człowiek pod brzemieniem tych wszystkich problemów nie ma siły cieszyć się
        dzieckiem, bo za bardzo przeżywa fakt, że w połowie miesiąca skończyła się
        kasa... Jak słyszę argumenty "jakoś to bedzie" to od razu widzę rodzinkę z 10
        dzieci, gdzie żadne z rodziców nie pracuje i pisze listy do gazet, ze im
        cięzko. Najpierw myśleć.
    • lastka Re: Marze o dzidziusiu... 04.06.02, 08:48
      Ja też...
    • Gość: anna Re: Marze o dzidziusiu... IP: 217.153.26.* 04.06.02, 13:57
      Nigdy nie marzylam o dziecku. Jestem z moim partnerem szesc lat, na poczatku
      stycznia dostalismy mieszkanie ktore wymagalo calkowitego remontu i w tym samym
      czasie okazalo sie, ze jestem w ciazy. Balam sie odpowiedzialnosci, musialam
      zrezygnowac z jednego semestru studiow bo bardzo zle przechodzilam poczatek
      ciazy, do pracy chodzilam, ledwo wytrzymywalam, ale musialam nie chcialam jej
      stracic. Teraz wiem, ze bede mogla do niej wrocic, wszysko ulozylo sie
      wspaniale, skonczylismy remont, rodzina jedna i druga jest szczesliwa. Przez
      tyle lat zylismy beztrosko, nie martwilimy sie o pieniadze, raz byly a innym
      razem ich nie bylo, w ogole nie myslelismy o przyszlosci, a chce zaznaczyc, ze
      nie jestesmy juz tacy mlodzi ja mam 26 lat, a on 29. Prowdopodobnie gdybysmy
      nie "wpadli" nigdy nie zdecydowalabym sie na dziecko, a teraz wiem, ze nie
      powinno sie planowac pierwszego dziecka ono po prostu powinno sie pojawic.
      Oczywiscie wazny jest wiek, ale mysle ze 24 lata to najwyzszy czas, a za 5 lat
      moze znow sie cos zdarzyc i bedziecie odkladac to tak dlugo, az w koncu moze
      byc za pozno. Teraz jak pisze to czuje jak on caly czas daje znac kopniakiem,
      ze jest. Za 112 dni bede juz razem z nim, troche sie boje odpowiedzialnosci za
      niego, ale jestem bardzo szczesliwa, ze juz nigdy nie bede sama.
    • Gość: Liwia Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.uci.agh.edu.pl / *.odlew.agh.edu.pl 04.06.02, 14:28
      A ja urodziłam dziecko w ieku 30 lat, mieszkając w
      dwupoziomowym domu z moimi rodzicami, oboje z mężem
      mieliśmy dobra pracę.
      Potem tak się pokiełbasiło, że musieliśmy się
      wyprowadzić, mieszkamy w 10-cio metrowym pokiku z
      łazienką (kuchnia jedna na 20 pokoi). Mąż stracił
      pracę, następnej szukał ponad rok (może i dobrze, bo
      zajmował się dzieckiem - czasem myślę, że lepiej niż
      ja). teraz pracuje, mała w żłobku (ma 2 lata). A ja
      marzę o drugim dziecku....
      Nie wiem, czy warto czekać. Czasami ten wymarzony czas
      staje się całkiem niewymarzonym. Ale dziecko ma pod
      dostatkiem tego, co najważniejsze - naszej miłości....
    • Gość: mamusia Re: Marze o dzidziusiu... IP: 195.94.218.* 04.06.02, 15:24
      Dzieci kochane, skąd u was takie "landrynkowe" podejście do dzieci? Widzicie
      tylko lepszą strone medalu. Sama urodziłam dziecko mając 23 lata i chociaż nie
      miałam żadnych złych doświadczeń (dziecko spało jak anioł, prawie nigdy nie
      płakało, żadnych kolek... słowem ewenement) - to jednak żałuję, że nie urodziła
      się kilka lat później. Nie ze względu na konieczność skończenia z imprezkami
      czy życiem towarzyskim, ale dopiero jak wróciłam do pracy uświadomiłam sobie,
      ile straciłam przez to, że najpierw było dziecko. Studia kończyłam już jako
      samotna matka pracując na pełny etat. O ile łatwiej było moim koleżankom, które
      przez te parę lat zdobyły wykształcenie i doświadczenie zawodowe - szły sobie
      po prostu na urlop wychowawczy i wracały do pracy na miejsce, które na nie
      czekało (bo zdażyły już wcześniej udowodnić swoją wartość). Ze już nie wspomnę
      o jednej sprawie - od macierzyństwa nie ma urlopu! Nawet jak macie jakąś babcię
      do pomocy, która zostanie z wnukiem, to już nigdy nie wyjdziecie z domu z
      czystym sumieniem - zawsze będzie wam towarzyszyło myślenie czy wszystko w
      porzadku, czy dziecko zjadło obiad, czy czegoś nie zbroiło, albo wyrzuty
      sumienia, że się je zostawia z kimś innym... Póki co, korzystajcie z życia ile
      wlezie, na dziecko macie jeszcze czas.
      • Gość: Gosia Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.acn.waw.pl 05.06.02, 04:41
        Troche masz racje, z ta praca doswiadczeniem... ale tylko troche. Moje
        kolezanki maja pierwsze dzieci w wieku mojego ostatniego- i wiekszosc z nich
        nie ma szans na powrot do pracy na poprzednich warunkach. Na nic doswiadczenie
        przy takim bezrobociu- kto by czekal 4 miesiace, jak mozna zatrudnic nowa mloda
        abitna bez rozstepow ;)
        Ja swiadomie urodzilam dzieci na studiach. Teraz mam je w przedszkolu i chociaz
        zwolnienia dla pracodawcow nie sa fajna rzecza, to lepsze to nich macierzynski,
        a przyjmujac do pracy kobiete bezdzietna trzeba miec tego siwadomosc ze
        wiekszosc kobiet bezdzietnych zachodzi w ciaze. Mozna miec nadzieje ze zrobia
        to w przyszlej pracy ;)
        Oczywiscie ominelo mnnie urlopowanie sie, zasilki macierzynskie, kawalerke mam
        nadal, ale skonczylam studia, zaczelam drugie, a po doglebnej analizie wraz z
        mezem doszlismy do wniosku ze poki jestesmy mlodzi kase wydajemy na podroze i
        niezle nam to wychodzi. Po 30 zaczniemy sie dorabiac mieszkania samochodu i
        wakacji na Majorce, nie mowiac o lekcjach karate i deskorolce ;)
        • Gość: mamusia Re: Marze o dzidziusiu... IP: 195.94.218.* 06.06.02, 16:01
          Ja sama przy rekrutacji wolę zatrudnić młode mamy albo dziewczyny młode bez
          zobowiązań (chociaż to już większe ryzyko), niż np. młode mężatki w wieku 26
          lat - bo wiadomo, chwila pracy i ciąża. Poza tym chodzi mi nie o aktualną
          sytuację gospodarczą ale o to, żeby nie pakować się w dzieci nie mając żadnej
          stabilizacji życiowej. Jak sobie przypomnę te czasy, kiedy zastanawiałam się,
          czy nowe skarpetki nie są zbytnim luksusem (można było za nie kupić np. 10 dkg
          szynki) to robi mi się zmino na plecach. I żałuję, że pierwsze lata życia mojej
          córki upłynęły pod znakiem zamartwiania się, skąd wziąć kasę żeby wystarczyło
          do pierwszego. Jestem za bardzfo odpowiedzialna, żeby liczyć na rodziców czy
          żyć za pożyczone (nigdy nie miałam debetu, nigdy nie pożyczałam pieniędzy). I
          przy tych ciągłych kłopotach, które wtedy mieliśmy - z brakiem forsy, dobrej
          pracy - nie umiałam cieszyć się macierzyństwem. Doszły do tego problemy
          małżeńskie - nie dorośliśmy do bycia rodziną. Wiele kobiet ma
          dzieci "niezależnie" od chęci czy dojrzałości partnera. A później mają wielki
          żal - niewiedzieć czemu - do nich, że sienie sprawdzili jako ojcowie. Z
          perspektywy moich 30 paru lat mogę powiedzieć, że o ile kobiety w wieku 20 paru
          lat dają sobie radę z rodzicielstwem, o tyle faceci w tym wieku to jeszcze
          chłopaczki (nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się inaczej). Mnóstwo
          małżeństw rozpada się w momencie pojawienia się dziecka, bo nagle się okazuje,
          że mają zupełnie inne wyobrażenie o funkcjonowaniu rodziny. A partnera nie
          można można ocenić realnie po roku czy dwóch małżeństwa. To nadal jest czas,
          kiedy ludzie się docierają. I dlatego uważam, że na dzieci przychodzi czas
          wtedy, kiedy już obie strony do tego dojrzały.
    • Gość: DundeeGi Re: Marze o dzidziusiu... IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 05.06.02, 02:58
      Ja mam mieszane uczucia, z jednej strony bym chciala a z drugiej panicznie sie
      boje. Boje sie ze nie dam sobie rady, ze bedzie brakowalo mo mojej Mamy, ktora
      tak duzo pomogla i nadal pomaga mojej siostrze z dziecmi.
      Boje sie ze bede musiala liczyc tylko na siebie, moj maz ma prace w ktorej
      niestety czesto bywa poza domem.
      • aniutek Re: Marze o dzidziusiu... 05.06.02, 05:27
        Dundee- nie boj ryby... :)
        Mama przyjedzie - chcby na dwa miesiace, pomoze, pogada, przytuli i Ciebie i bejbiczka i dla
        niego teraz Ty bedziesz taka Mama jak Twoja :) Mowie Ci - a sluchaj bo stara jestem to i wiem
        ;))
        Swojego syna urodzilam juz za granica, daleko od Mamy ale jest telefon, samoloty, swiat zrobil
        sie naprawde bardzo maly i jak juz smutek czleka lapie okrutny to jakies wyjscie sie znajdzie.....
        Juz od hmmmm prawie roku czytam Twoje posty - nie brzmisz jak kobieta , ktora nie da sobie
        rady a i od chlopa wyegzekwujesz odrobine czasu.
        Jesli czujesz , ze czas jest odpowiedni oboje chcecie to dziecko robi swietnie na emigracyjne
        smutki.
        Pozdrawiam,
        aniutek

        Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

        > Ja mam mieszane uczucia, z jednej strony bym chciala a z drugiej panicznie sie
        > boje. Boje sie ze nie dam sobie rady, ze bedzie brakowalo mo mojej Mamy, ktora
        > tak duzo pomogla i nadal pomaga mojej siostrze z dziecmi.
        > Boje sie ze bede musiala liczyc tylko na siebie, moj maz ma prace w ktorej
        > niestety czesto bywa poza domem.


        • Gość: DundeeGi Re: Marze o dzidziusiu...Aniutek IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 05.06.02, 05:40
          Tez tak slyszalam, ze dziecko pomaga na emigracji, ale no wlasnie ale ... ja
          sie po prostu boje. Ja tak mysle, ze jakby "wpadla" to musialabym sobie jakos
          poradzic a tak planowac to autentycznie sie boje.

          Pozdrawiam
          • Gość: ladybug Re: Marze o dzidziusiu.. IP: *.resnet.ubc.ca 05.06.02, 07:03
            Ja tez sie dolacze do marzen o maluchu, ... a marze juz dosyc dlugo. Na
            studiach powiedzialam , ze chce miec dziecko prze 30( po pozniej to juz bede za
            stara), nie za dlugo koncze 32( a nie czuje sie staro wiec te wszyskie posty od
            b. mlodych dziewczyn rozbrajaja mnie ) i moze wreszcie bedziemy mogli razem z
            mezem ( tym samym!! od 7 lat) wprowadzic w czyn nasze marzenia. Jedyne co moge
            potwierdzic ,ze dzieci wymagaja czasu i milosci a z reszta jakos mozna sie
            uporac. Oczywiscie b. fajnie jest miec babcie pod reka nawet na troszke, ja nie
            mam takiego komfortu wiec dopiero teraz mozemy myslec powaznie o maluchu.
            Jeszcze moze dodam ,ze mam kolezanke ktora urodzila blizniaki 2 lata temu w
            wieki 40 lat i musialybyscie ja zobaczyc jak to ja odmlodnilo...
            • Gość: azalia1 Re: Marze o dzidziusiu.. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.02, 22:49
              ja też marzę o dzidziusiu, ale uważaj żeby nie bylo za pożn.Mam 29 lat (od 5,5l
              jestem mężatka)i nagle stwierdzam ża coś jest nie tak
    • cashoggi Re: Marze o dzidziusiu... 08.06.02, 06:44
      jak podawalem: pol litra i peto kielbasy na stol bedziesz miala.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka