Dodaj do ulubionych

Wegetarianizm i inne bzdury

21.03.05, 08:13
Czy sa tu jakies wegetarianki(wegetarianie)?
To mam do was nastepujace pytania:

1. Dlaczego uwazacie ze dieta bezmiesna jest naturalna dieta czlwieka skoro
nawet nasz budowa swiadczy o przystosowaniu do jedzenia takze miesa (np
uzebienie)
2. Skoro jedzenie miesa nie jest fizjologicznie niezbedne to po co te rozne
kulinarne szpagaty i stawanie na glowie by wegetarianskie potrawy maksymalnie
przypominaly smakiem i SKLADEM odzywczym mieso(pasztety sojowe, kotlety
sojowe i inne)?
3. Dlaczego czesto takze dieta wegetarianska laczona jest niby z dbaniem o
sylwetke? Fizjologicznie czlowiek dopiero od niedawana jest farmerem (kilka
tys lat to nic). Takze np jesli chodzi o nadwage to praktycznie zaczela
wystepowac dopiero w momencie wprowadzenia wysokoenergetycznych plodow
rolnych do naszego Menu i z miesem nie ma nic wspolnego.

A teraz 2 pytania zasadnicze
4. Dlaczego tak wiele ludzi bardziej wierzy wesolej tworczosci nacpanych
hipisow(bo to chyba w tych srodowiskach dieta ta byla najbardziej
propagowana, na marginesie zaloze sie ze wegetarianie to w wiekszosci ludzie
o lewackich pogladach) niz nauce ( nie mylic z pseudonauka)
5. Czy szerzenie takich szkodliwych idei na ktore moze nabrac sie wielu nie
winnych ludzi powinno byc karalne?

Zapraszam do polemiki

Obserwuj wątek
    • losiu4 Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 08:36
      ano to wpływ mody, "amerykańskich naukowców" oraz pieniadze odpowiednich firm :)

      Pozdrawiam

      Losiu
      • anahella Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:07
        losiu4 napisał:

        > ano to wpływ mody, "amerykańskich naukowców" oraz pieniadze odpowiednich
        firm :

        Co Ty? Ja nie jem miesa bo nie lubie. Z tych samych powodow nie jadam golabkow
        z ryzem i ostryg.
        • losiu4 Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:43
          Witaj, Anahello :)
          Zdaje sobie sprawę że są tacy ludzie, którzy po prostu mięsa nie lubią :)
          niemniej jednak większość wegetarian jakich znam (wiem, to nie jest próbka
          reprezentatywna, nie bij :) po prostu za modą poszło, lub uwierzyła
          amerykańskim naukowcom. Mnie osobiście ochota na mięso napada tylko od czasu do
          czasu. Jestem takim półmięsnym stworzeniem. I chętnie konsumuję zarówno gołąbki
          jak i szczeżuje różnorakie... o schabowym z kapustą od czasu do czasu nie
          wspomnę ;)

          Pozdrawiam

          Losiu
          • anahella Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:45
            losiu4 napisał:

            > po prostu za modą poszło,

            Wiesz, moi znajomi, ktorzy nosza kolczyki w pepkach i jezykach tez poszli za
            moda, ale to jeszcze nic nie znaczy.
            • losiu4 Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 10:06
              ano masz rację, co i starałem sie zaznaczyć :)

              Pozdrawiam

              Losiu
    • anahella Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:06
      starywyjadacz napisał:

      > Czy sa tu jakies wegetarianki(wegetarianie)?

      Jam ci jest

      > 1. Dlaczego uwazacie ze dieta bezmiesna jest naturalna dieta czlwieka skoro
      > nawet nasz budowa swiadczy o przystosowaniu do jedzenia takze miesa (np
      > uzebienie)

      Ja wcale tak nie uwazam.

      > 2. Skoro jedzenie miesa nie jest fizjologicznie niezbedne to po co te rozne
      > kulinarne szpagaty i stawanie na glowie by wegetarianskie potrawy maksymalnie
      > przypominaly smakiem i SKLADEM odzywczym mieso(pasztety sojowe, kotlety
      > sojowe i inne)?

      Gdybym miala do kupienia cos o nazwie "papka wegetarianska" tez bym kupowala.
      To kwestia nazewnictwa, ze smakiem nie ma nic wspolnego


      > 3. Dlaczego czesto takze dieta wegetarianska laczona jest niby z dbaniem o
      > sylwetke?

      Bzdury. Przy dietach odchudzajacych podstawa jest bialko pochodzenia
      zwierzecego.

      > 4. [...] zaloze sie ze wegetarianie to w wiekszosci ludzie
      > o lewackich pogladach)

      Nie obrazaj mnie.
      > 5. Czy szerzenie takich szkodliwych idei na ktore moze nabrac sie wielu nie
      > winnych ludzi powinno byc karalne?

      Gdyby szerzenie glupot, ktore wypisales byloby karalne to zamiast odpisywac Ci
      na posty posylalabym Ci cebule i smalec do pudla.

      A teraz pytanie do Ciebie:
      Po kiego diabla zagladasz ludziom w talerz? Czy ludziom, ktorzy nie jedza
      szpinaku (podobno taki zdrowy) i owsianki (ach, jaka smaczna!) tez marudzisz na
      temat ich nawykow zywieniowych?
      • wietka Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:12
        mam podobnie jak Anahella - nie jem, bo nie lubie , a to sie nijak ma do
        poglądów lewackich i mody na amerykańszczyznę. Juz będąc dzieckiem czułam
        wielką niechęć do potraw mięsnych,a wychowywana w rodzinie mięsożerców.
        • anahella Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:16
          I pewnie na roznego rodzaju spotkaniach rodzinnych musisz wysluchiwac jak to
          niedlugo umrzesz na anemie? Albo rzucaja teksty: "jeden kotlecik ci nie
          zaszkodzi". Gdyby ci wszyscy nietolerancyjni wciskacze koltecikow wiedzieli co
          sie dzieje w zoladku po 10 latach niejedzenia miesa...
          • wietka Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:22
            wiesz, jestem juz w tym wieku, ze nie wysłuchuje, ale swego czasu....koszmar
            ale nadal dziwi mnie reakcja ludzi, gdy za mięsko dziekuje...
            a wegetarianka nie jestem, po prostu nie lubie i juz!
            • starywyjadacz Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:26
              > a wegetarianka nie jestem, po prostu nie lubie i juz!

              A probowalas moze z tym udac ie do jakiegos specjalisty- lub tez moze jakas
              medycyna niekonwencjonalna??? Na pewno to uleczalne - nie zalamuj sie.

              :))))))))
              • wietka Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:38
                ale ja nie chcę! a nie, ze chce i nie moge!
                jest tyle innych pysznych rzeczy do jedzenia:))
                a hippisów to lubię, a lewaków nie :)))
      • starywyjadacz Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:21
        > starywyjadacz napisał:
        > > Czy sa tu jakies wegetarianki(wegetarianie)?
        > Jam ci jest

        Wyrazy wspolczucia

        > > 1. Dlaczego uwazacie ze dieta bezmiesna jest naturalna dieta czlwieka sko
        > ro
        > > nawet nasz budowa swiadczy o przystosowaniu do jedzenia takze miesa (np
        > > uzebienie)
        > Ja wcale tak nie uwazam.

        To nie jest kwestia uwazania czy nie tylko fizjonomi co mozna naukowo wykazac


        > > 2. Skoro jedzenie miesa nie jest fizjologicznie niezbedne to po co te roz
        > ne
        > > kulinarne szpagaty i stawanie na glowie by wegetarianskie potrawy maksyma
        > lnie
        > > przypominaly smakiem i SKLADEM odzywczym mieso(pasztety sojowe, kotlety
        > > sojowe i inne)?
        > Gdybym miala do kupienia cos o nazwie "papka wegetarianska" tez bym kupowala.
        > To kwestia nazewnictwa, ze smakiem nie ma nic wspolnego

        Jasne ale nie trzba nazywac cos ani pasztetem ani papka mozna by przecie
        np "niebianskie brokuly" itd - dlaczego wiec wciaz pojawiaja sie nazwy mies?



        > > 3. Dlaczego czesto takze dieta wegetarianska laczona jest niby z dbaniem
        > o
        > > sylwetke?
        > Bzdury. Przy dietach odchudzajacych podstawa jest bialko pochodzenia
        > zwierzecego.

        Ha ha - Bialko zwierzece i owszem pomaga sie odchudzac i przyspiesza przemiane
        materii - o czym przekonalem sie na sobie. Na wysokobialkowej diecie waga leci
        w dol a po diecie bez efektu jojo tylko jeszcze dalsza tendencja do spadku wagi
        przez rozkrecony metabolizm.


        > > 4. [...] zaloze sie ze wegetarianie to w wiekszosci ludzie
        > > o lewackich pogladach)
        > Nie obrazaj mnie.

        Wiec nie jestes lewakiem ? ufff- cale szczescie


        > > 5. Czy szerzenie takich szkodliwych idei na ktore moze nabrac sie wielu n
        > ie
        > > winnych ludzi powinno byc karalne?
        > Gdyby szerzenie glupot, ktore wypisales byloby karalne to zamiast odpisywac
        Ci
        > na posty posylalabym Ci cebule i smalec do pudla.

        Ja jedynie niose kaganek wiedzy posrod burz i zawieruch.

        > A teraz pytanie do Ciebie:
        > Po kiego diabla zagladasz ludziom w talerz? Czy ludziom, ktorzy nie jedza
        > szpinaku (podobno taki zdrowy) i owsianki (ach, jaka smaczna!) tez marudzisz
        na
        > temat ich nawykow zywieniowych?

        Nie nalezy byc obojetnym wobez szkodliwych idei bo kto was uswiadomi jesli nie
        ja?
        • anahella Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:30
          starywyjadacz napisał:

          > Wyrazy wspolczucia

          A dziekuje bardzo. Oprawie Twoje wyrazy i powiesze na scianie

          >
          > > > 1. Dlaczego uwazacie ze dieta bezmiesna jest naturalna dieta czlwie
          > ka sko
          > > ro
          > > > nawet nasz budowa swiadczy o przystosowaniu do jedzenia takze miesa
          > (np
          > > > uzebienie)
          > > Ja wcale tak nie uwazam.
          >
          > To nie jest kwestia uwazania czy nie tylko fizjonomi co mozna naukowo wykazac

          Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem Twoja poprzednia wypowiedz i moje slowa.
          Ja nie uwazam ze dieta bezmiesna jest naturalna dla naszego gatunku. Chcesz
          wykazywac naukowo, ze ja czegos nie uwazam?

          > Jasne ale nie trzba nazywac cos ani pasztetem ani papka mozna by przecie
          > np "niebianskie brokuly" itd - dlaczego wiec wciaz pojawiaja sie nazwy mies?

          Nie jestem producentem zywnosci. Z nimi dyskutuj.

          >
          >
          >
          > > > 3. Dlaczego czesto takze dieta wegetarianska laczona jest niby z db
          > aniem
          > > o
          > > > sylwetke?
          > > Bzdury. Przy dietach odchudzajacych podstawa jest bialko pochodzenia
          > > zwierzecego.
          >
          > Ha ha - Bialko zwierzece i owszem pomaga sie odchudzac i przyspiesza
          przemiane
          > materii - o czym przekonalem sie na sobie. Na wysokobialkowej diecie waga
          leci
          > w dol a po diecie bez efektu jojo tylko jeszcze dalsza tendencja do spadku
          wagi
          >
          > przez rozkrecony metabolizm.

          Wiec co chcesz udowodnic?
          >
          >
          > > > 4. [...] zaloze sie ze wegetarianie to w wiekszosci ludzie
          > > > o lewackich pogladach)
          > > Nie obrazaj mnie.
          >
          > Wiec nie jestes lewakiem ? ufff- cale szczescie

          A czemu na szczescie? Jestes moj brat, swat lub sasiad?

          > Ja jedynie niose kaganek wiedzy posrod burz i zawieruch.

          Uwazaj, bo kaganki sie rozgrzewaja i mozna sie poparzyc.


          > Nie nalezy byc obojetnym wobez szkodliwych idei bo kto was uswiadomi
          > jesli nie ja?

          A co kogo obchodzi co ja na talerz klade? Krzywdze kogos tym ze nie lubie
          miesa?
          • starywyjadacz Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:37
            > A co kogo obchodzi co ja na talerz klade? Krzywdze kogos tym ze nie lubie
            > miesa?

            No dobra - na szczescie jestes jedynie nosicielem zarazy wegetarianizmu i nie
            rozprzestrzeniasz jej dalej gloszac jakies bzdurne pseudonaukowe rewelacje o
            zbawiennym wplywie unikania miesa.
            Tak ze ja ci do taleza nie zagladam bo twoj wegetarianizm to tylko twoj problem.
            • anahella Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:41
              starywyjadacz napisał:

              > Tak ze ja ci do taleza nie zagladam

              Ooo wielkie dzieki laskawco. Juz czuje sie lepiej.

              > bo twoj wegetarianizm to tylko twoj problem

              Alez skad lewacki dyskutancie. Gdybys mial prawicowe poglady, to ochrzanilbys
              mnie za niepopieranie rodzimego rolnictwa, ktore bez takich konsumentow jak
              ja , obija sie i wyciaga z lewackiej Europy kase na doplaty, demoralizuje sie
              przez to i zamiast uczyc dzieci jak hodowac swinie wysyla je do miast, gdzie
              powiekszaja grupy bezrobotnych, a Ci jak wiadomo to zrodlo lewackiej zarazy.
    • buraque Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:19

      na marginesie zaloze sie ze wegetarianie to w wiekszosci ludzie
      > o lewackich pogladach)

      no to wyciagaj portfel, co ma piernik do wiatraka? Ja np. uwielbiam mięsne
      łakocie a mam poglądy lewicowe. No i co? Dawaj kasę :)
      • starywyjadacz Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:25
        > na marginesie zaloze sie ze wegetarianie to w wiekszosci ludzie
        > > o lewackich pogladach)
        >
        > no to wyciagaj portfel, co ma piernik do wiatraka? Ja np. uwielbiam mięsne
        > łakocie a mam poglądy lewicowe. No i co? Dawaj kasę :)

        to ze wiekszosc wegetarian to lewacy wcale nie oznacza ze wiekszosc lewakow to
        wegetarianie. Poprostu wegetarian jest stosunkwo niewiele i siala rzeczy wiecej
        bedzie lewakow miesozercow niz lewakow wegetarian.
        • wietka Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:27
          a dlaczego akurat lewacy przyszli Ci na myśl? :)
          • starywyjadacz Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:33
            > a dlaczego akurat lewacy przyszli Ci na myśl? :)

            bo to przewaznie od lewakow pochodza wszsytkie bzdurne idee
            • anahella Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:34
              dowody, dowody! jakies statystyki by sie przydaly.
              • starywyjadacz Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:38
                > dowody, dowody! jakies statystyki by sie przydaly.

                Tu nie trzeba dowodow- wystarczy myslenie- a znasz jakies niebzdurne lewackie
                idee?
                • anahella Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:42
                  starywyjadacz napisał:

                  > Tu nie trzeba dowodow- wystarczy myslenie- a znasz jakies niebzdurne lewackie
                  > idee?

                  nie znam zadnych lewackich idei bo mnie nie interesuja, ale widze, ze Ty jestes
                  na biezaco.
                  • starywyjadacz Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 10:02

                    > nie znam zadnych lewackich idei bo mnie nie interesuja, ale widze, ze Ty
                    jestes
                    > na biezaco.

                    Aby wroga zniszczyc - nalezy go najpierw poznac
                    • anahella Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 11:55
                      starywyjadacz napisał:

                      > Aby wroga zniszczyc - nalezy go najpierw poznac

                      Coz za leninowskie zasady propagujesz na forum!
        • buraque Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:29
          > to ze wiekszosc wegetarian to lewacy

          skąd wiesz? robiłes jakieś badania? z tonu twojej wypowiedzi wnioskuję że
          jestes fanem prawicy, skąd zatem nagłe zainteresowanie lewakami i zawartością
          ich misek?
          • starywyjadacz Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:32
            > skąd wiesz? robiłes jakieś badania? z tonu twojej wypowiedzi wnioskuję że
            > jestes fanem prawicy, skąd zatem nagłe zainteresowanie lewakami i zawartością
            > ich misek?

            Bo nacpani hipisi i nawiedzeni buddysci to byli przewaznie lewacy
            • anahella Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:35
              starywyjadacz napisał:


              > Bo nacpani hipisi i nawiedzeni buddysci to byli przewaznie lewacy

              nie zapomnij o cyklistycznej zydo-masonerii:P
              • starywyjadacz Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:39
                > nie zapomnij o cyklistycznej zydo-masonerii:P

                A ja nawet nie wiem co to jest zydo-masoneria????
                • anahella Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:43
                  starywyjadacz napisał:

                  > A ja nawet nie wiem co to jest zydo-masoneria????

                  pewnie lewacy:>
            • kklamerka Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:36
              Stary... To nazywasz polemiką???

              Faktycznie. Na bardzo wysokim poziomie.
              :(((
              • starywyjadacz Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:41
                > Stary... To nazywasz polemiką???
                > Faktycznie. Na bardzo wysokim poziomie.
                > :(((

                No wlasnie - myslalem ze uslysze jakies rzeczowe argumenty za wegetarianizmem
                ktore to kolejno bede mogl obalac- a tu nic
                • kklamerka Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:42
                  Stary... obalaj argumnmety mojego długiego postu... Tylko w sposób rzeczowy!!!
                • anahella Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:43
                  starywyjadacz napisał:

                  > No wlasnie - myslalem ze uslysze jakies rzeczowe argumenty za wegetarianizmem
                  > ktore to kolejno bede mogl obalac- a tu nic

                  Nie martw sie: czlowiek cale zycie sie uczy, moze kiedys i Ty nauczysz sie
                  obalac argumenty argumentami.
                  • starywyjadacz Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 10:04
                    > Nie martw sie: czlowiek cale zycie sie uczy, moze kiedys i Ty nauczysz sie
                    > obalac argumenty argumentami.

                    Najpierw musze miec jakeis kontrargumenty do obalenia- a w zasadzie nie
                    dostalem zadnych silnych argumentow za wegetarianizmem
                    • anahella Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 11:56
                      starywyjadacz napisał:

                      > Najpierw musze miec jakeis kontrargumenty do obalenia- a w zasadzie nie
                      > dostalem zadnych silnych argumentow za wegetarianizmem

                      A zwykle "nie lubie tego" nie wystarczy? Mam wsuwac to czego nie lubie, bo Ty
                      tego nie rozumiesz?
            • buraque Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:39
              > Bo nacpani hipisi i nawiedzeni buddysci to byli przewaznie lewacy

              zakuty, prawicowy, kołtuńsko-oszołomski łeb
              • starywyjadacz Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:43
                > > Bo nacpani hipisi i nawiedzeni buddysci to byli przewaznie lewacy
                > zakuty, prawicowy, kołtuńsko-oszołomski łeb

                Nie jestem prawicowiec a mam poglady konserwatywno-liberalne.
                • buraque Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:59

                  > Nie jestem prawicowiec a mam poglady konserwatywno-liberalne.

                  tere-fere, piszesz jakbys miał moherowe majty
                  • starywyjadacz Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 10:01
                    > > Nie jestem prawicowiec a mam poglady konserwatywno-liberalne.
                    >
                    > tere-fere, piszesz jakbys miał moherowe majty

                    Majtow moherowych nie mam - tylko bawelniane kalesony na zime.
                    A co takeigo napisalem co swiadczy o moherowych majtach?
                    • buraque Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 10:37
                      > A co takeigo napisalem co swiadczy o moherowych majtach?

                      posługujesz się charakterystyczna teroryką: "lewacy", "naćpanie hippisi" itd,
                      ojciec dyrektor byłby z ciebie bardzo dumny
                      • starywyjadacz Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 10:39
                        > posługujesz się charakterystyczna teroryką: "lewacy", "naćpanie hippisi" itd,
                        > ojciec dyrektor byłby z ciebie bardzo dumny

                        Przeciez hippisi to przewaznie cpuny i nieroby. A lewacy to ... ile lewacy
                        szkody przyniesli wszystkim kazdy wie.



    • kklamerka Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:28
      Nie jem mięsa, oprócz ryb. Nie jestem wegetarianką, chociaż ludzie tak mnie nazywają, chociaż dobrze wiedzą o rybach. Takie uproszczenia chyba ułatwiają myślenie.


      1.
      Nie uważam, że dieta mięsna jest naturalna, czy nienaturalna.

      Nie wiem, czy jest to wynik ewolucji - długie głodówki podczas koczowniczego trybu życia mogły być zaspokojone tylko zjedzeniem uplowanego zwierzęcia - to na jakiś czas zaspakajało głód - i w ten sposób wykształciły się np. zmysły, niektóre funkcje dłoni, zęby...
      Czy od zawsze tacy byliśmy.

      To jest pytanie do antropologa.



      2.
      Jeśli - załóżmy - antropolg powiedziałby, że na początku byliśmy roślinożercami, a później - z powodu np. zmiany klimatu/wyczerpania zapasów roślinnych/nieumiejętności zbierania nasion i sadzenia...
      staliśmy się mięsożercami,
      to - podobnie jak zmieniało się nasze ciało (zęby przystosowane do mięsa...) - zmieniało się zapotrzebowanie ciała. Więc teraz mamy jakieś tam składniki, które musimy uzupełniać.

      A składniki te można znaleźć zarówno w roślinach (np. trudne do zastąpienia - witamina b12 - w otrębach, b6 - drożdżach tzn. grzybach, żelazo - w szpinaku...), jak i pokarmach pochodzenia zwierzecego.

      mówienie o "zastąpieniu pokarmów pochodzenia zwierzecego" - roślinnymi - to efekt uproszczonego myślenia - bo żyjemy wciąż w takiej kulturze, w której standardem jest jedzenie mięsa.
      Nie jest to konieczne!!!


      3.
      Jeżeli dieta wegetariańska ma być rodzajem diety odchudzającej, to powinna być układana bardzo umiejętnie.
      Np. w orzeszkach ziemnych jest więcej kalorii niż np. w czekoladzie!!!

      Ja stosuję dietę "bezmiesną" z zupełnie innych przyczyn, więc nie mogę się do końca wypowiedzieć.

      Ale myślę, że mozliwe jest odchudzanie się poprzez tą dietę, tylko jest to o nieco trudniejsze - chyba.

      4.
      nie widzę związku z tematem.


      5.
      a to już jest próba oskarżenia.
      Istnieje o wiele więcej groźniejszych zachowań/przyzwoleń/... które są zgodne z prawem niż dieta wegetariańska.



      Zapraszam do polemiki
      Po co???
      Przecież ocenę już wydałeś, prawda???

      Chcesz przejść na wegetarianizm???
      • starywyjadacz Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 09:58
        > 1.

        Zadna polemika - to napisalas co ja.


        > 2.
        > mówienie o "zastąpieniu pokarmów pochodzenia zwierzecego" - roślinnymi - to
        efe
        > kt uproszczonego myślenia - bo żyjemy wciąż w takiej kulturze, w której
        standar
        > dem jest jedzenie mięsa.
        > Nie jest to konieczne!!!

        To nie kwestia kultury tylko biologi. Aby zaszly zauwazalne zmiany w gatunku
        potrzeba miliona lat. Tak ze kultury ktore maja najwyzej lat tysiace nie maja
        zadnego znaczeniana nasza budowe. A jesli chodzi o koniecznosc jedzenia miesa
        to ... jezdzenie na lysych oponach tez nie jest koniecze- zaloz lyse opony i
        zobaczysz ze... pojedziesz do przodu.

        > 3.
        CZyli tez sie zgadzasz ze na odchudzanie ta dieta tez nie jest ok.

        > 4.
        > nie widzę związku z tematem.

        Nie moglem sobie podarowac :)

        > 5.
        > a to już jest próba oskarżenia.
        > Istnieje o wiele więcej groźniejszych zachowań/przyzwoleń/... które są zgodne
        z
        > prawem niż dieta wegetariańska.

        Ale one nie sa szkodliwe dla zdrowia.

        > Zapraszam do polemiki
        > Po co???
        > Przecież ocenę już wydałeś, prawda???

        Na tym polega polemika ze kazdy broni i argumentuje swoje racje - nie wymagaj
        wiec bym ja tu wytaczal argumenty za wegetarianizmem
    • charlie_x i jeszcze jedno pytanie 21.03.05, 09:46
      ..te całkowite odrzucenie mięcha, to jakaś ideologia pozwalająca
      osiągać jakieś wyższe stane świadomości czy jak..? Zdrowsi jesteście, bo śmiem
      wątpić?Skoro wśród ludów północnych dieta mięsno-rybna jest podstawą,a odsetek
      stulatków jest znacznie większy, niż u pozostałych światłych i dbających o dobór
      kalorii narodów.Na moje to zwykła fanaberia kulinarnych ascetów.Po co żyć ,
      skoro tłuszczu - nie..,mięsa - nie..,cukier - nie.., a alkohol - broń Boże?Sama
      świadomość ,że zdrowszy ..umrę, to jak dla mnie za mało motywująca siła
      sprawcza..8)
      • kklamerka Re: i jeszcze jedno pytanie 21.03.05, 09:48
        ascetką nie jestem
        słodycze jem czasami
        a piwo bardzo lubię
      • anahella Re: i jeszcze jedno pytanie 21.03.05, 09:52
        Nie jestem w stanie sie wypowiadac za wszystkich niejedzacych miesa, wiec
        przestawie Ci tylko swoj punkt widzenia:

        Nie jem miesa bo nie lubie. Tak samo nie lubie paru innych rzeczy. Ty tez
        pewnie masz kilka takich potraw, ktorych nie dotykasz bo nie lubisz.

        Mieso: surowe lub przetworzone po prostu mi smierdzi i nie smakuje. Tak samo
        mam z gotowana biala kapusta. Cukru uzywam tylko do kawy, bo slodka herbata tez
        wydaje mi sie nie do przelkniecia. Alkohol pijam tak rzadko, ze trudno to
        nazwac piciem. Tez nie lubie, zwlaszcza nie cierpie byc w stanie upojenia.

        I wcale nie uwazam ze umre zdrowsza, bo nie wiem czy to co robie jest zdrowe
        dla mojego ciala, ale dla mojej psyche na pewno. Pamietasz jak byles maly i w
        przedszkolu nie chciales jesc buraczkow czy innych brukselek? Teraz jeste
        dorosly i nie musisz tego jesc. Ja rowniez.
        • charlie_x Re: i jeszcze jedno pytanie 21.03.05, 10:06
          ..czyli poza zwykłym "lubię.. bądź nie lubię" - nic tu nie ma?Jeśli
          zaś tak,to nie widzę powodu do gloryfikowania wegeterianizmu i obnoszenia się z
          nim przez niektorych.Przecież wielu z nas nie znosi w/w szpinaku czy brukselki,a
          dalecy jesteśmy od nazwania tej niechęci czymś wyjątkowym i szlachetnym..8)
          • anahella Re: i jeszcze jedno pytanie 21.03.05, 11:54
            Ale czy ja kiedys gdzies sie obnosilam ze swoim wegetarianizmem nazywajac fochy
            przy stole rzecza szlachetna?

            Jezeli ktos dorabia do tego ideologie, to jego sprawa. A brukselki tez nie
            jadam;)
            • charlie_x Re: i jeszcze jedno pytanie 21.03.05, 12:01
              anahella napisała:

              > Ale czy ja kiedys gdzies sie obnosilam ze swoim wegetarianizmem nazywajac fochy
              >
              > przy stole rzecza szlachetna?
              >
              > Jezeli ktos dorabia do tego ideologie, to jego sprawa. A brukselki tez nie
              > jadam;)
              >
              _____
              ..8) nie, przecież oboje chyba jeszcze dobrze widzimy .. kto i co
              pisze.Nigdy nie byłem biegły w przelewaniu myśli na papier /monitor/..8)
    • truskawka75 Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 10:02
      > Czy sa tu jakies wegetarianki(wegetarianie)?
      Jestem.
      > To mam do was nastepujace pytania:
      >
      > 1. Dlaczego uwazacie ze dieta bezmiesna jest naturalna dieta czlwieka skoro
      > nawet nasz budowa swiadczy o przystosowaniu do jedzenia takze miesa (np
      > uzebienie)
      Uważam, że dla jednego naturalny jest smalec rano wieczór i w południe, dla
      drugiego - dieta wegetariańska. Jak widać cechy tzw. gatunkowe mają dużo
      sprzeczności.
      > 2. Skoro jedzenie miesa nie jest fizjologicznie niezbedne to po co te rozne
      > kulinarne szpagaty i stawanie na glowie by wegetarianskie potrawy maksymalnie
      > przypominaly smakiem i SKLADEM odzywczym mieso(pasztety sojowe, kotlety
      > sojowe i inne)?
      A dlaczego mięsożercy jedzą też jarzynki? Różnorodność, kochany. I nie mów mi,
      że wegetarianie wymyślili soję. Nawiasem mówiąc mięsni też czasem powinni jeść
      strączkowe, bo to samo zdrowie.
      > 3. Dlaczego czesto takze dieta wegetarianska laczona jest niby z dbaniem o
      > sylwetke? Fizjologicznie czlowiek dopiero od niedawana jest farmerem (kilka
      > tys lat to nic). Takze np jesli chodzi o nadwage to praktycznie zaczela
      > wystepowac dopiero w momencie wprowadzenia wysokoenergetycznych plodow
      > rolnych do naszego Menu i z miesem nie ma nic wspolnego.
      Wcale tak nie uważam. Staram się jeść zdrowo, ale myślę, że jakbym jadła mięso
      też bym się starała.
      >
      > A teraz 2 pytania zasadnicze
      > 4. Dlaczego tak wiele ludzi bardziej wierzy wesolej tworczosci nacpanych
      > hipisow(bo to chyba w tych srodowiskach dieta ta byla najbardziej
      > propagowana, na marginesie zaloze sie ze wegetarianie to w wiekszosci ludzie
      > o lewackich pogladach) niz nauce ( nie mylic z pseudonauka)
      Nie będę się wdawać w tego rodzaju polemiki. Ja nie jem mięsa, bo to są
      zwierzęta, które żyją i czują (zapewne zaraz zostanę nazwana nawiedzoną hipiską
      i lewakiem). Ale nigdy nikogo nie przekonywałam do vege. Niech każdy je jak
      lubi. Ja się źle czuję (mówię bardziej o emocjach niż o ciele) jak jem mięso. A
      już łączenie wegetarianizmu z lewicą, to jakiś absurd roku. Mnie też, tak jak
      komuś na górzez trąci to żydomasonerią. Stary, chyba masz teorię spisku.
      > 5. Czy szerzenie takich szkodliwych idei na ktore moze nabrac sie wielu nie
      > winnych ludzi powinno byc karalne?
      Na świecie szerzy się tyle szkodliwych (albo i nie) idei. Czemu wziąłeś się
      właśnie za wegetarianizm? Czy ktoś ci dożylnie podaje soję? Jeśli nie to zejdź
      z tego tematu, bo cię w zasadzie nie dotyczy. Tak jak napisała Anahella: Czemu
      komuś zaglądasz w talerz?
      >
      > Zapraszam do polemiki
      Ty nie chcesz polemizować tylko perrorować. Doktryner z ciebie i tyle.
      • starywyjadacz Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 10:16
        1.
        > Uważam, że dla jednego naturalny jest smalec rano wieczór i w południe, dla
        > drugiego - dieta wegetariańska. Jak widać cechy tzw. gatunkowe mają dużo
        > sprzeczności.
        A jeszcze dla trzeciego (np jakis tam mnichow w japoni) naturalne jest
        doprowadzanie sie do samomumifikacji za zycia.


        > > 2. A dlaczego mięsożercy jedzą też jarzynki? Różnorodność, kochany. I nie
        mów mi,
        > że wegetarianie wymyślili soję. Nawiasem mówiąc mięsni też czasem powinni
        jeść
        > strączkowe, bo to samo zdrowie.

        Nikt nie mowi ze powinno sie jesc same mieso
        Powinno sie jesc i duzo roslin i mieso.


        > > 3. > Wcale tak nie uważam.
        wiec tu sie zgadzamy


        > > 4. już łączenie wegetarianizmu z lewicą, to jakiś absurd roku. Mnie też,
        tak jak
        > komuś na górzez trąci to żydomasonerią. Stary, chyba masz teorię spisku.

        Ojejku no!!! tak mi sie ci nacpani hippisi z lewakami skojazyli.

        > > 5. Na świecie szerzy się tyle szkodliwych (albo i nie) idei. Czemu wziąłeś
        się
        > właśnie za wegetarianizm?

        Bo jak ktos watek o wegetarianizmie zakalda to sie w nim powinien zajac
        wegetarianizmem a nie np o efekcie cieplarninaym- bo byloby to niekulturalne -
        nieprawdaz???

        > > Zapraszam do polemiki
        > Ty nie chcesz polemizować tylko perrorować. Doktryner z ciebie i tyle.

        Na tym polega polemika ze kazdy swoje tezy wysuwa. Ja wylozylem kawe na lawe i
        tyle.
        • tdlst Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 11:32
          Jak widac nadmiar miesa szkodzi. Moze wyjadaj swieze zamiast starego?
          • starywyjadacz Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 11:37
            > Jak widac nadmiar miesa szkodzi. Moze wyjadaj swieze zamiast starego?

            Typowo lewacki sposob prowadzenia dyskusji.
    • pierozek_monika Re: Wegetarianizm i inne bzdury 21.03.05, 11:51
      > Czy sa tu jakies wegetarianki(wegetarianie)?
      nie jestem

      > 1. Dlaczego uwazacie ze dieta bezmiesna jest naturalna dieta czlwieka skoro
      > nawet nasz budowa swiadczy o przystosowaniu do jedzenia takze miesa (np
      > uzebienie)
      nie uważam tak - nawet żołądek u nas tylko jeden

      > 2. Skoro jedzenie miesa nie jest fizjologicznie niezbedne to po co te rozne
      > kulinarne szpagaty i stawanie na glowie by wegetarianskie potrawy maksymalnie
      > przypominaly smakiem i SKLADEM odzywczym mieso(pasztety sojowe, kotlety
      > sojowe i inne)?
      ale to chyba nie jest pomysł wegetarian tak do końca.

      > 3. Dlaczego czesto takze dieta wegetarianska laczona jest niby z dbaniem o
      > sylwetke? Fizjologicznie czlowiek dopiero od niedawana jest farmerem (kilka
      > tys lat to nic). Takze np jesli chodzi o nadwage to praktycznie zaczela
      > wystepowac dopiero w momencie wprowadzenia wysokoenergetycznych plodow
      > rolnych do naszego Menu i z miesem nie ma nic wspolnego.
      ja wiem, czy łączona? nie słyszałam o tym

      > 4. Dlaczego tak wiele ludzi bardziej wierzy wesolej tworczosci nacpanych
      > hipisow(bo to chyba w tych srodowiskach dieta ta byla najbardziej
      > propagowana, na marginesie zaloze sie ze wegetarianie to w wiekszosci ludzie
      > o lewackich pogladach) niz nauce ( nie mylic z pseudonauka)
      sądzę, ze to raczej wraźliwość ludzi skłania ich do takiego wyboru diety a nie
      jakieś hipisowskie czy lewackie poglądy

      > 5. Czy szerzenie takich szkodliwych idei na ktore moze nabrac sie wielu nie
      > winnych ludzi powinno byc karalne?
      każdy ma prawo wolnego wyboru,

      Sama skłaniam się ku wegetarianizmowi z powodu przekonań, jednak zwycięża we
      mnie dusza mięsożercy - poprostu widzę, że bez mięsa ani rusz, poza tym ja je
      poprostu lubię no....
      Ale żal mi inteligentnych zwierząt, które z powodu masowej hodowli cierpią
      niemiłosiernie często ginąc w z powodu niehumanitarnych metod(w końcu to
      zakłady produkcyjne a nie domy opieki), a powodem ich cierpienia jest mój
      żołądek.
      Mój brat jako dziecko oglądał ze mną program na dwójce o tym jak to się dzieje,
      ze świnki trafiają na stół, i jak gąski się tuczy na pasztet. Od tego czasu on
      nie je mięsa - poprostu jego psychika okazała się wrażliwsza od mojej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka