Dodaj do ulubionych

ZOSTAWIŁ MNIE....

21.03.05, 08:21
Powiedział, że nie kocha, że nie czuje, że pokocha, podał jeszcze kilka
bezsensownych powodów i odszedł... Nie wiem co mam ze sobą robić, dziś już 3
dzień a ja nic nie jem bo wszystko zwracam, spałam moze 3 godziny, bardzo
cierpie...
Obserwuj wątek
    • bacha1979 Re: ZOSTAWIŁ MNIE.... 21.03.05, 08:36
      3 dni to zamało, naprawde. Nie wiem ile ze soba byliscie, ale do tego zeby ból
      minłą, trzeba duzo czasu. Sama jestem bardzo uczuciowa i po roztaniu z moim
      facetem, z którym byłam raptem 3 miesace nie mogłąm sie pozbierac przez kolejen
      3. Głowa do góry. Trzyamja sie, pozdrawim Cię cieło.
    • smutas4 Re: ZOSTAWIŁ MNIE.... 23.03.05, 07:24
      Jeszcze żyje, radze sobie, staram sie... on sie zachowuje jakby sie nic nie
      stalo, nadal do mnie dzwoni jakby nigdy nic..., nie wiem co on robi, ale sie z
      tym mecze :( nie wiem dlaczego mnie zostawil, powody jakie podal nie moga byc
      prawdziwe bo tak naprawde sa nieistotne... zbieram sie zeby sie z nim spotkac i
      zeby mi szczerze powiedzial dlaczego mnie zostawil, w koncu chyba mi sie to
      nalezy po 5 miesiacach? nie wiem czy mnie rozumiecie, ale ja poprostu MUSZE
      wiedziec dlaczego ze mna nie chce byc, MUSZE!!!!
      • listek_a Re: ZOSTAWIŁ MNIE.... 23.03.05, 07:33
        i co Ci to da?
      • moni692 Re: ZOSTAWIŁ MNIE.... 23.03.05, 07:35
        Czesc,

        Na poczatek zaproponowalabym zerwac z nim kontakt co najmniej na 3
        miesiace.Niech zobaczy ze dasz rade bez niego .Jak juz sie otrzasniesz to
        mozecie sie spotkac.W tym czasie zajmij sie tym co lubisz: sportem, jezykami,
        ksiazkami...Poodwiedzaj starych znajomych, idz do dyskoteki!
        Po jakims czasie minie ;-)
        Powodzenia!
        • krysica Re: ZOSTAWIŁ MNIE.... 23.03.05, 07:47
          Witam!!!Kobieto, wiem że cierpisz i bardzo ci współczuję.Radzę posłuchać tego
          co napisała moni692. Zrób coś dla siebie i zdystansuj się do tego bo na jednym
          facecie się świat nie kończy.
      • pimpek_sadelko Re: ZOSTAWIŁ MNIE.... 23.03.05, 07:50
        proste, jesli musisz wiedziec, czemu nie jest z Toba.... to brutalne, ale
        najzwyczajniejw swiecie milosc sie wypalila. tak bywa i nie ma sensu drazyc
        tego glebiej. nic z tego nie uzyskasz.
    • smutas4 Re: ZOSTAWIŁ MNIE.... 23.03.05, 07:54
      po co chce wiedziec? nie wiem... ale musze, musze sobie to jakos wytlumaczyc,
      musze wiedziec co zrobilam zle. jestem po nieudanym 2 letnim zwiazku i dlugo
      sie zastanawialam nad tym, czy zaczynac nowy i jak sie zdecydowalam to prosze
      bardzo co sie stalo... niespodziewalam sie, ze ten czlowiek mnie zostawi,
      mowilam mu, ze poprzednie rozstanie bardzo przezywala, ze boje sie, ze mnie
      skrzywdzi, ze bede przez niego cierpiec. zapenial mnie,ze tak nie bedzie. a
      teraz powiedzial, ze nie chce ze mna byc, ze nic nie czuje... no to skoro nic
      nie czul to po co ze mna byl 5 miesiecy? nic z tego nie rozumiem... a co do
      mojego poradzenia sobie to sobie radze, poradzilam obie z rozpacza po
      poprzednim rozstaniu to z tym sobie poradze. ale musze wiedziec!
      • pimpek_sadelko Re: ZOSTAWIŁ MNIE.... 23.03.05, 07:59
        jakbym siebie widziala! ale naprawde taka wiedza nic nie daje, albo facet
        wymysli Ci tekst w stylu "musze teraz byc sam", "zaslugujesz na kogos
        lepszego", albo bedzie szczery i powie, ze juz nie kocha. wszystkie powody,
        ktore Ci wymienilam sa tak naprawde tym ostatnim: umarla milosc.
        a pytanie "dlaczego" jest jednym z najdurniejszych mysli, jakie kolacza sie
        wtedy czlowiekowi po glowie. musisz uciac ta spirale pytan "dlaczego" bo Twoja
        ciekawosc nigdy nie zostanie zaspokojona, nawet, jesli powie, ze przestal
        kochac, to dalej bedziesz sie pytac"dlaczego"? przeciez bylo nam cudownie
        itd.... p[o prostu tak bywa: uczucia czasami tez sie koncza.
      • margie Re: ZOSTAWIŁ MNIE.... 23.03.05, 10:26
        ty sie ciesz, ze doszedl do tego wniosku po 5 miesiacach, a nie po 1,5 roku,
        tak jak mnie sie przydarzylo. Nie ma w tym zadnej twojej winy, przeciez ci
        powiedzial, ze cie niekocha i nie pokocha. tak widac mialo byc. Odetnij go od
        siebie, to jedyna metoda. On dzwoni, bo ma poczucie winy i usiluje je zabic w
        ten spososb. Odetnij sie, daj sobie czas, zajmij sie soba, swoimi przyjaciolmi,
        idzie wiosna( a moz ejuz przyszla) bedzie dobzre, zobaczysz:))
    • smutas4 Re: ZOSTAWIŁ MNIE.... 23.03.05, 08:02
      milosc wygasla... hmmm. moze tak, a moze jej wcale nie bylo, moze byl ze mna
      tylko po to, ze chcial mnie zaciagnac do lozka? przez caly czas byl ze mna
      szczery. wiem, ze mi powie co sie stalo, a ja musze to wiedziec, zeby przejsc
      nad tym do porzadku dziennego
      • pimpek_sadelko Re: ZOSTAWIŁ MNIE.... 23.03.05, 08:11
        smutas4 napisała:

        > milosc wygasla... hmmm. moze tak, a moze jej wcale nie bylo, moze byl ze mna
        > tylko po to, ze chcial mnie zaciagnac do lozka? przez caly czas byl ze mna
        > szczery. wiem, ze mi powie co sie stalo, a ja musze to wiedziec, zeby przejsc
        > nad tym do porzadku dziennego

        i sadzisz, ze on przez dwa lata byl z toba, zebys chodzila z nim do lozka?
        dziewczyno! bol rozum Ci zacmil!
        nie wierze, zeby tak bylo, a po drugie gdyby nawet ( co jest bzdura)to naprawde
        jestes tak naiwna, zeby wierzyc w to, ze on sie do tego przyzna?
        zejdz na ziemie i zajmuj sie soba a nie nim. jego juz nie ma.
    • smutas4 Re: ZOSTAWIŁ MNIE.... 23.03.05, 08:18
      no to mnie nie zrozumiales. wczesniej bylam z facetem przez 2 lata i to juz
      jest dawno zamknieta sprawa. ten facet, ktory mnie zostawil teraz byl ze mna 5
      miesiecy. zanim sie zdecydowalam na zwiazek z nim lazil za mna kilka
      miesiecy.... balam sie, ze mnie skrzywdzi jak poprzedni. i nie mylilam sie. po
      5 miesiacach stalo sie...
      • pimpek_sadelko Re: ZOSTAWIŁ MNIE.... 23.03.05, 08:25
        jestem kobieta:)
        fakt, zle Cie zrozumialam, ale zdania nie zmieniam. wiele zwiazkow nie
        przechodzi proby czasu, nie wszystkie sa na zawsze. czemu nie mozesz tego
        pojac? dlaczego chcesz uprawiac masochizm z pytaniami "dlaczego"? myslisz, ze
        on bedzie chcial to robic wspolnie z Toba? powiedz co DOBREGO, KONSTRUKTYWNEGO
        mozesz z tego wyniesc?
        tylko rozdrapiesz rany? a w imie czego cierpiec dodatkowo? babranie sie w
        takich niuansach ma sens, jak zwiazek trwa, jak sie chce go ratowac i szuka sie
        przyczyn kryzysu. tu problem jest rozwiazany: nie ma zwiazku. on odeszl, Ty
        musisz zyc na nowo dla siebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka