popatrzmy.na.niebo
19.04.05, 15:24
Witam,
ciekawią mnie Wasze opinie na temat bałaganu i bezskutecznych prób
przeciwdziałania mu. Mi się to nie udaje, mimo ciągłych walk. Mieszkam z
mężem i malutką córeczką. Ona odpada jako służba porządkowa (dopiero uczy się
siadać:)))) A mąż całe dnie siedzi w pracy. Nasz domek zazwyczaj wygląda jak
po wybuchu jakiejś wielkiej bomby, choć tak naprawdę to ja w nim wiecznie
sprzątam :( Nie wiem, jak to jest i co z tym zrobic. Doradźcie lub pocieszcie
opisując "artystyczne niełady" Waszych domowych pieleszy. A i jeszcze
jedno.... rady typu: trzeba od razu wszystko odkładać na miejsce u nas nie
mają, niestety, żadnego zastosowania.
Pozdrawiam wszystkich bałaganiarzy i tych, którzy żyją inaczej :)))0