Dodaj do ulubionych

Uzalezniona od slodyczy

    • za_gruba "Skutki uboczne" 18.08.05, 00:25
      Oprocz spadku wagi i lepszej kondycji widze, ze poprawila mi sie skora i wlosy:
      zanikl tradzik a wlosy sa lsniace i mocniejsze (to chyba dlatego, ze zjadam
      kilka puszek tunczyka na tydzien).

      Za_Gruba
      Jestem Za_Gruba i zle mi z tym
    • jasnie_pani Łykaj magnez i cynk 18.08.05, 11:28
      Nie wierze w uzaleznienia, wierze w mozg czlowieka. Uzyj go wreszcie !
    • za_gruba Wczoraj 74.4kg... 24.08.05, 01:21
      W nastroju chwili po godzinie cwiczen weszlam na wage w fitnesklubie, chociaz
      sobie przyrzeklam, ze bede to robila tylko co miesiac i ku mojemu zaskoczeniu
      pokazalo tylko 74.4, czyli prawie kilogramowy spadek od poprzedniego tygodnia!
      Strasznie sie ciesze!

      Za_Gruba
      (ale juz niedlugo!)
      • no1teresa Re: Wczoraj 74.4kg... 24.08.05, 13:27
        szczerze radze poczytac w necie o wplywie insuliny na metabolizm
        w skrocie wyglada to tak: duzo cukru => duzo insuliny => odpornosc na insuline
        => jeszcze wiecej insuliny => przerozne choroby (otylosc, cukrzyca, choroby
        ukladu sercowo-naczyniowego, osteoporoza, problemy hormonalne, immunologiczne..)
        u podstawy lezy cukier, a wlasciwie nadmiar weglowodanow (zwlaszcza szybkich) w
        diecie
    • koniczynna Re: Uzalezniona od slodyczy 24.08.05, 09:05
      Na te klopoty przydaloby Ci sie nauczyc rozladowywac i koic stresy i smutki w
      inny niz slodyczowy sposob. Troche trzeba ze soba powalczyc, ale dziala.
      • za_gruba Re: Uzalezniona od slodyczy 24.08.05, 23:57
        koniczynna napisała:

        > Na te klopoty przydaloby Ci sie nauczyc rozladowywac i koic stresy i smutki w
        > inny niz slodyczowy sposob. Troche trzeba ze soba powalczyc, ale dziala.

        Racja, tyle ze slodycze sa najlatwiejszym lekarstwem, bo wystarczy siegnac do
        lodowki. Staram sie relaksowac i odstresowywac w inny sposob - chodze na joge
        dwa razy w tygodniu i pomaga. Zreszta stresow mam malo, pozostal po nich nawyk
        obzerania sie slodyczami. W tej chwili mam go pod kontrola - czekolada tylko w
        weekend zamiast tabliczki czekolady codziennie. Jak mnie bardzo skreca na
        slodkie (szczegolnie przed okresem) to zjadam lizaka albo lyzeczke miodu i mi
        sie odechciewa. Insuline mam w porzadku, cholesterol tez - nigdy nie mialam z
        tym klopotu.

        Dziekuje za porady
        Za_Gruba

        Jestem Za_Gruba i zle mi z tym
        • no1teresa Re: Uzalezniona od slodyczy 25.08.05, 00:19
          rozumiem, ze badalas poziom insuliny?
          bo mozna miec glukoze we krwi w normie i do tego hiperinsulinemie, no ale chyba
          wiesz, co piszesz
    • za_gruba 72.9 kg 11.10.05, 00:24
      Troche zaniedbalam ten watek, ale bylam bardzo zajeta w pracy.
      Wazylam sie dzisiaj wieczorem w klubie - 72.9! Kto wie, moze zejde ponizej 70kg
      przed koncem roku?

      Ze slodyczy zjadam troche czekolady na podwieczorki w weekend, laknienie
      zaspokajam rodzynkami i miodem. Uzaleznienie powoli zanika. Szukajac pomocy
      bylam kilka razy u uzdrowiciela, czuje sie spokojniejsza i bardziej akceptuje
      swiat jakim jest...

      To tyle na razie

      Za_Gruba
      • za_gruba Piec kilogramow sprawia roznice 12.10.05, 00:18
        Te piec kilogramow sprawia roznice. Bylam w weekend w gorach i lazilismy z moim
        menem i on zauwazyl ze sie nie mecze tak szybko jak w zeszlym roku w tym samym
        miejscu. Nic dziwnego - to jak ujac pieciokilogramowy plecak, no i miesnie mam
        tez silniejsze od cwiczen w fitnesklubie.

        Dzis na sniadanie platki z mlekiem ryzowym, miodem, cynamonem i migdalami, na
        drugie sniadanie pomarancza i duze jablko, na lunch miseczka kaszy gryczanej i
        kawalek ryby, na obiad sznycel z kurczaka, ziemniaki i duzo surowki z kapusty,
        jablek i marchewki, na podwieczorek godzina w fitnesklubie a potem bylam taka
        zmeczona ze wypilam ziolowa herbate i zaraz ide spac bez kolacji.

        Caluski dla wszystkich kibicow i nie tylko
        Za_Gruba
        • nabij_faje Re: Piec kilogramow sprawia roznice 12.10.05, 00:23
          to super
          a ja na...erdalałam się jak się patrzy i zaraz pójdę się wyrzygać,
          też super
          • za_gruba Faja, o co Tobie chodzi? n/t 13.10.05, 00:12
          • nabij_faje Re: Piec kilogramow sprawia roznice 14.10.05, 01:13
            o nic więcej ponad to, co napisałam.
            smutne, bo prawdziwe.
            • trzydziecha1 Re: Piec kilogramow sprawia roznice 03.11.05, 13:52
              Bulimia?
    • za_gruba Zalamka...zjadlam cala 200 g czekolade dzisiaj 03.11.05, 04:45
      Zalamka...zjadlam cala 200 g czekolade dzisiaj. Jutro pojde wiecej poplywac,
      ale to nie jest dobry znak, ze poddalam sie tak bardzo.

      Wasza Za_Gruba

      Jestem Za Gruba i zle mi z tym
    • koza_w_rajtuzach Re: Uzalezniona od slodyczy 03.11.05, 08:37
      Skoro na każdy stres reagujesz jedzeniem słodyczy, to moim zdaniem powinnaś
      udać się na jakąś terapię do psychologa. Myślę, że jakiś dobry specjalista
      powinien potrafić zmienić Ci myślenie, nauczyć w inny sposób radzić sobie z
      problemami.
      Też jestem strasznym obżartuchem, choć nie tylko słodyczowym. Kiedy jestem na
      mieście ciężko mi odmówić sobie kupna grześka w czekoladzie, michałków lub
      jakiegoś innego łakocia. W domu raczej staram się nie mieć żadnych rarytasów,
      bo wiem, że automatycznie je wszystkie pochłonę, ale gdy ich nie mam, to idąc w
      odwiedziny do mojej mamy przetrącam jej całą szafkę i lodówkę, gdy tylko
      odwróci wzrok. W moim przypadku obżarstwo jest po dziadku i pradziadku, którzy
      bez przerwy jedli, a z największą chęcią właśnie słodycze (jak ja:)). Tylko, że
      ja przez to obżarstwo gruba nie jestem, za to mój mąż, którego wiecznie czymś
      częstuję, czym sama się zajadam, z 70 kg przytył do 100.
      Tak sobie myślę, żebyś te czekolady spróbowała zamienić na jakieś dietetyczne,
      ponadto bardziej skupiła się na jogurtach.
    • za_gruba Cofka do 73.6kg 08.12.05, 22:09
      Miesiac nie cwiczylam (joga i pilates chyba sie nie licza) i mialam kilka
      imprez przedswiatecznych no i skutek oplakany, zwazylam sie dzisiaj i co? 73.6
      kg!
      Ale nie ma co lamentowac, wiecej imprez przedswiatecznych nie bedzie a same
      swieta spedze aktywnie i powinna byc poprawa, chociaz nie zejde do 70kg przed
      koncem roku...

      Jedna cofka to nie koniec swiata, walcze dalej.

      Dziekuje za uwage ;oD

      Za_Gruba
      • agnesea77 Re: Cofka do 73.6kg 08.12.05, 22:14
        rany... mam ten sam problem... zero wytrwałości i silnej woli... a waga idzie w
        górę ://///
        • aneta34 Re: Cofka do 73.6kg 09.12.05, 17:31
          witam! bardzo serdecznie zapraszam na moje forum...pozdrawiam i zycze sukcesow!
    • za_gruba Po Swietach nadal 73.5 kg 11.01.06, 22:45
      Oj, jadlo sie w Swieta, ale i bylo duzo ruchu, wiec waga sie zatrzymala.
      Skonczylo sie swiateczne obzarstwo (pozostaly po nim wspaniale przepisy na
      nietuczace francuskie zupy i wedzonego lososia), znalazlam fajna klase
      gimnastyki rozciagajacej i wierze ze do czerwca strace jakies 5 kg i pozostale
      kilogramy powinny wystarczyc mi do konca zycia - chyba ze sie skurcze ;oD

      Zycze wszystkim wspanialego i zdrowego Nowego Roku 2006

      Za_Gruba
    • za_gruba Super cofka do 76.7kg - RATUNKU!!!! 21.02.06, 01:57
      Wystarczyl miesiac i moj sukces poszedl sie pasc. Nadwerezylam sobie kolano i
      mniej cwiczylam (tylko gimnastyka rozciagajaca) a do tego w przyplywie depresji
      objadalam sie chlebem i slodyczami. No i mam.

      Ale podzwigne sie z tego upadku. Dosc chlebka z maslem, plastrem poledwicy i
      tlustym serem w ilosci 6 kromek dziennie! I to pudelko czekoladek zezarte na
      Walentynki...

      Walcze dalej
      Za_gruba

      Jestem (ciagle) Za_Gruba i zle mi z tym
    • beretzantenka Re: Uzalezniona od slodyczy 21.02.06, 16:34
      Z tym chlebkiem bywa tak , ze smakuje w postaci kanapek i sama pare
      razy przytylam od takiego jedzenia . Najlatwiej isc i zrobic kanapke jak
      sie nie chce gotowac i szykowac smacznych surowek .
      Na efekty nie potrzeba dlugo czekac :-)
      Najlepiej naszykowac sobie talerz sniadaniowy z bialym serem ,
      do tego ryba lub wedlina ale lepiej ryba wedzona albo z puszki
      i salatka ( salata , pomidory , ogorki itp) . Wtedy zagryzasz to
      malutka kromeczka czarnego chleba . Mnie taki chleb zostaje jeszcze w rece
      po zjedzeniu wiktualow z talerzyka a nimi sie najadam .
      Talerzyk mozna kombinowac roznie ale zawsze powinien byc pelny
      zamiast chleba posmarowanego czyms .
      Na "dobicie "pare lyzek jogurtu i jestem syta ale zjadam same wartosciowe
      rzeczy .
      Na obiad tez powinnas jesc mieso z warzywami i surowka
      innego dnia mieso z kasza gryczana i surowka bo kasza zawiera blonnik
      brazowy ryz itd . Takich weglowodanow nie powinno sie unikac
      bo przyspieszaja przemiane materii polecam tez zupe krupnik
      i duzo , duzo warzyw i owocow . Fasola , brokuly , kalafior z miesem lub ryba i
      surowka . To jest bardzo zdrowa dieta wlasciwie to nie jest dieta
      tylko zdrowe zywienie pelne rozmaitych smakow , ktore warto polubic .
      W taki sposob tez czyscisz organizm i jestes najedzona .
      Co do czekolady to stwierdzam bo tez bardzo ja lubie
      ze otwarcie slodkiego batonika pociaga za soba zjedzenie go w calosci
      a gorzkiej czekolady nie da sie zjesc wiecej niz 2-3 kawalki .
      I dobrze , bo jest zdrowa
      • beretzantenka Re: Uzalezniona od slodyczy 21.02.06, 16:41
        Jest zdrowa .
        Najlepiej nie kupuj slodkich czekolad tylko gorzka zobaczysz , ze
        apetyt zaspokoisz a nie pozresz tabliczki :-)
        Jak sie naprawde odchudzasz to lepiej nie kupuj slodyczy
        ale to jest bardzo dobry zwyczaj zjesc sobie jakis torcik raz w tygodniu
        zeby bylo sie czym cieszyc :-)
        Czytalam twoje wpisy i postepy czego ci bardzo gratuluje !
        Nie zalamuj sie widze , ze madrze myslisz na temat tych spraw i odchudzania
        pomalutku bedziesz z siebie bardzo zadowolona .
        Brzuch rosnie wlasnie od slodyczy wiec jak sie od nich odzwyczaisz
        to bedziesz miala ladna talie .
        200 gr czekolady nalezalo ci za ten wielki wysilek
        wiec nie katuj sie a na drugi raz uwazaj i nie poddawaj sie !
        Zycze powodzenia i sukcesow .
    • niebieskadziewczyna Re: Uzalezniona od slodyczy 21.02.06, 16:46
      Ponoc chrom jest dobry na takie sytuacje. Po kilku tygodniach brania chromu
      traci sie apetyt na slodyczne.

      U mnie nie zadzialalo, ale nie bralam codziennie, bo zapominalam ;-) wiec to
      moze byc przyczyna.
      • beretzantenka Re: Uzalezniona od slodyczy 21.02.06, 16:59
        Autorka chyba juz brala chrom od lekarza ale nie o to chodzi aby
        sie szpikowac chromem bo wydaje mi sie , ze po ogolnym odstawieniu slodyczy
        spada apetyt na nie . Rowniez odnosi sie to do chleba i innych ciezkich
        weglowodanow po ktorych nastepuje szybki glod .
        Mam tu jeszcze takie pytanie do "grubej "
        Czy slodzisz herbate , kawe i pijesz gotowe napoje ?
        Jesli tak to radze ci z tym skonczyc .
        Warto to zrobic jednego poranka , wypic gorzka i niedobra kawe
        ale za dwa , trzy dni w poslodzonej kawie cos nie smakuje .
        Ja tak zrobilam juz kilkanascie lat temu a przedtem uzywalam
        slodzik i tego nie polecam robic .
        Po prostu trzeba sie przyzwyczaic do gorzkiej kawy i herbaty
        przysiegam , ze jest to 1000 razy latwiejsze od rzucenia palenia :-)
        Wtedy juz jest o ile mniej cukru w organizmie jesli chodzi o dzienna
        dawke i lepiej zjesc sobie raz na jakis czas ciastko .
        Sprobuj tak a nie pozalujesz najwyszej bedziesz pluc takim napojem
        za pierwszym razem ale jaka to wielka korzysc na cale zycie !
        Zamiast zimnych napojow slodzonych - woda mineralna , woda bez
        gazu i soki .
    • opadniety_cycek Więcej białka 21.02.06, 17:09
      Poważnym błędem może być nieodpowiednia ilość spożywanego białka
      (pełnowartościowego).
      Zwiększona jego ilość w diecie to nasilona przemiana materii o kilkanaście
      procent i przyspieszony metabolizm. Dobrze też wpływa na układ hormonalny.
      Trzeba te niedobory uzupełniać bo w czasie wysiłku fiz, i głodzenia proces
      rozpadu białek mięśniowych jest nasilony.

      Jeśli chodzi o słodycze to lepiej jedz marcepany, chałwę i nugat.
    • isabelle7 Re: Uzalezniona od slodyczy 21.02.06, 18:52
      Ja tez jestem uzalezniona:)
      i obrze mi ztym:)
    • qui_pro_quo Re: Uzalezniona od slodyczy 21.02.06, 19:15
      Trzeba było się tak nie tuczyć, bo jak schudniesz to może ci coś opaść, tak jak
      niektórym tutejszym paniom.
      • opadniety_cycek Re: Uzalezniona od slodyczy 21.02.06, 19:22
        hehehe.
        Rzeczywistość bywa piękniejsza

        Ja tam mówię jedz rozsądnie.

        A w ogóle to po co ludzie studiują medycynę, od czego mamy chirurgię plastyczną.
        • qui_pro_quo Re: Uzalezniona od slodyczy 22.02.06, 02:04
          >od czego mamy chirurgię plastyczną

          No przecież od ładowania kieszeni chirurgom.
          • opadniety_cycek Re: Uzalezniona od slodyczy 22.02.06, 02:17
            qui_pro_quo napisał:

            > >od czego mamy chirurgię plastyczną
            >
            > No przecież od ładowania kieszeni chirurgom.

            Możesz za wszystko płacić w naturze.
            Jutro w piekarni zaproponuj

            • qui_pro_quo Re: Uzalezniona od slodyczy 22.02.06, 02:24
              > Możesz za wszystko płacić w naturze.

              Nie myśl że wszystkie postepują tak jak ty.
              • opadniety_cycek Re: Uzalezniona od slodyczy 22.02.06, 02:30
                qui_pro_quo napisał:

                > > Możesz za wszystko płacić w naturze.
                >
                > Nie myśl że wszystkie postepują tak jak ty.

                Ja Tobie zaproponowałam, skoro twierdzisz, że kupowanie czegoś jest ładowaniem
                komuś kieszeni.
                Zawsze możesz wybrać inną możliwość zapłaty.
                Co nie oznacza, że ja z niej korzystam.

                Każdy sobie tłumaczy.
    • ja9940 Re: Uzalezniona od slodyczy 24.02.06, 12:51
      Niestety slodycze podnosza nagle produkcje seratoniy ktore jest odpowiedzlana
      za czucie sie lepiej. Nastepnie nadwaga powoduje poczucie winy, depresje i
      ojadanie sie i kolo sie zamyka. Ostatnio ogledalam angielski program na SKY
      ONE, poswiecony walce z uzaleznienim od jedzenia prowadzony przez Paula
      McKenne , znanego w UK hipnoterapisty. Zaznaczm ze nie jest on hochsztaplerem i
      nikt nie musi stosowac sie do jego zalacen. Jego techniki sa ogolnie
      stosowanymi i znanymi w swiecie medycznym. Uzaleznienia maja podloze
      psychologiczne, i to powoduje tworzenie sie nawykow myslowych, ktore mozna
      zmienic.
      Program TV skladal sie z 4 czesci i nosil tytul "Paul MC Kenna will make you
      thinn". Najwazniesze punkty programu sa opsane na stronie -
      www.skyone.co.uk/mckenna- mozna wydrukowac i dac komus do przetlumacznia jak
      nie znasz amgielskiego.
      Z ciekawosci sprobowalam pare jego technik i pracuja dla mnie.
    • grogreg Re: Uzalezniona od slodyczy 24.02.06, 13:19
      Kup sobie batonika.
      Wsadz do lodowki. Mozesz go dotykac, wachac, odladac, (nie rozpakowuj).
      W niedziele w poludnie zrob sobie kawe w ladnej filizance, batonika poloz na
      talerzyku i zjedz.
      Potem kup sobie kolejnego batonika i powtorz cykl.

      Czekolada jest jak seks. Trzeba ja celebrowac.
      • cala_w_kwiatkach Re: Uzalezniona od slodyczy 24.02.06, 13:39
        ja tez jestem chyba uzalezniona od słodyczy, dzien bez czekolady dniem
        straconym, własnie wpałaszowałam cała Wedla truskawkowa + rogalik z marmaolada
        +słoda byłka z makiem i to nie koniec pewnie na dzis...no, ale ja sie
        potrzebuje glukozy!

        "dobrze ze mi nie idzie w boczki";)
        • grogreg Re: Uzalezniona od slodyczy 24.02.06, 13:40
          Mam to samo.
          Z kawa.
          • cala_w_kwiatkach Re: Uzalezniona od slodyczy 24.02.06, 13:42
            normalnie ja tylko siedze na zajeciach i mysle o slodziutkim batoniku
            rozpływajacym sie w ustach:))))))) a nie w dłoni;0
          • cala_w_kwiatkach Re: Uzalezniona od slodyczy 24.02.06, 13:43
            a jak inaczej dostarczyc glukoze orgaznizmowi, duzo chleba jesc białego?;) czy
            moze owoce słodziutkie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka