Dodaj do ulubionych

wierność na odległość

04.06.05, 22:33
Jestesmy małżeństwem ponad rok mamy synka ale nie mieszkamy razem od okolo
pól roku poniewaz maz pracuje w innym miescie widujemy sie w wekendy, ale
niestety nie we wszystkie weekendy. Mój mąż lubi kobiety i ja o tym doskonale
wiem ale nigdy mnie nie zdradzil tak mowi, poniewaz kocha mnie i jest ze mna
szczesliwy-dodam ze nie mozemy narazie razem mieszkac gdyz nie pozwala na to
sytuacja finansowa!czasem to nie wiem co mam myslec jak mi opowaida ze byl
gdzies z kolezanka i jak opowiada mi ze poruszali intymne tematy(o tym ze
trzeba sie wyszalec za mlodu itd bla bla bla to przykro mi jest i tak
naprawde to "czego oczy nie widzą temu serca nie żal". Czy facet potrafi
wytrzymać parenaście dni bez sexu ?, czy kobiety lubią żonatych ? (przeważni
wszystcy jego znajomi koledzy, kolezanki wiedza ze nie mieszkamy teraz razem-
czy kobiety potrafią tak manipulować facetami, zeby zbajerować ich mimo iż
mają zony i malenskie dzieci?
Obserwuj wątek
    • styro Re: wierność na odległość 05.06.05, 03:35
      Potrafi wytrzymac - jesli naprawde kocha to nie masz sie czego obawiac - po
      prostu musisz mu zaufac... Najgorsze sa podejrzenia - to moze wykonczyc wasz
      zwiazek...
    • scania81 Re: wierność na odległość 05.06.05, 08:58
      Współczucie, mój jeździ, więc w najgorszym przypadku widzę go w weekendy, ale
      mimo złego zdania na temat wierności kierowców, ja jestem go w 100% pewna. Po
      prostu tylko zaufanie ci zostało. Ake wiem jak jest trudno... Pozdroofki!
    • 00730654t Re: wierność na odległość 05.06.05, 09:08
      mlodziutka_zonka napisała:

      > Jestesmy małżeństwem ponad rok mamy synka ale nie mieszkamy razem od okolo
      > pól roku poniewaz maz pracuje w innym miescie widujemy sie w wekendy, ale
      > niestety nie we wszystkie weekendy. Mój mąż lubi kobiety i ja o tym doskonale
      > wiem ale nigdy mnie nie zdradzil tak mowi, poniewaz kocha mnie i jest ze mna
      > szczesliwy-dodam ze nie mozemy narazie razem mieszkac gdyz nie pozwala na to
      > sytuacja finansowa!czasem to nie wiem co mam myslec jak mi opowaida ze byl
      > gdzies z kolezanka i jak opowiada mi ze poruszali intymne tematy(o tym ze
      > trzeba sie wyszalec za mlodu itd bla bla bla to przykro mi jest i tak
      > naprawde to "czego oczy nie widzą temu serca nie żal". Czy facet potrafi
      > wytrzymać parenaście dni bez sexu ?, czy kobiety lubią żonatych ? (przeważni
      > wszystcy jego znajomi koledzy, kolezanki wiedza ze nie mieszkamy teraz razem-
      > czy kobiety potrafią tak manipulować facetami, zeby zbajerować ich mimo iż
      > mają zony i malenskie dzieci?



      dziecinko NATYCHMIAST każ chłopu wracac do domu chyba ze nie zalezy Ci na
      małżeństwie. Żaden chłop nie jest wierny ( no chyba że w książkach) Boże ile Ty
      masz lat że nie zdajesz sobie sprawy do czego zdolne sa baby! Mam nadzieje ze
      Twój chłop jest wyjatkowy i to ja sie myle.Pozdrawiam
      • mlodziutka_zonka Re: wierność na odległość 05.06.05, 11:56
        nie ma takiej mozliwości żebym mogła kazać chlopu wracać. on tam pracuje,
        studiuje a ja wychowuje dziecko. Nie widzielismy sie juz 14 dni-tak wyszlo, ale
        coz ja zrobię.Nic nie poradzę że baby są perfidne w tych czasach i nie szanuja
        związków, a jak facet jest głupi i sie da takiej babie!to juz nie moja
        sprawa.Jesli jest nam pisane zycie razem to ok, jesli na mnie nie zasluguje to
        siłą nie zatrzymam. Wiem jedno,że jesli zrobi mi krzywdę to wróci to do niego
        ze zdwojona siłą
        • chicaelectronica Re: wierność na odległość 05.06.05, 13:03
          Ach te perfidne baby które gwałcą wzbraniających się, czystych i dobrych
          żonatych męzczyzn.
          • mlodziutka_zonka Re: wierność na odległość 05.06.05, 18:14
            jeśli suka nie da to pies nie weźmie
            • mientalaura Re: wierność na odległość 05.06.05, 18:44
              No nie wezmnie,czhyba ze gwalciciel.
              ALE:jak nie chce to nie wezmie.Ja jak ktos mi oferuje nie biore bez
              zastanowienia.Trzeba miec zasady.Oczywiscie moze sie zdarzyc,ale nie bedzie to
              wina tylko jednej strony!!!
            • lena_zet Re: wierność na odległość 11.06.05, 10:11
              mlodziutka_zonka napisała:

              > jeśli suka nie da to pies nie weźmie

              ile ty masz lat kobieto, żeby takie pierdoły wypisywać?zazwyczaj to chłop gra
              niewiniątko i nawet zapomina kochance wspomnieć, że gdzieś tam daleko czeka na
              niego żona i dziecko....
              • mlodziutka_zonka Re: wierność na odległość 11.06.05, 18:07
                faceci świeci napewno nie są, ale kobietom obrączka na palcu mezczyzny tez nie
                przeszkadza w uwodzeniu
                • sagis Obrączkę można zdjąć z palca.Tak też robią:-))) 13.06.05, 10:52
                  Najgorsza naiwna żonka, która jeszcze całą winę zwali na inną kobietę, aby tylko
                  zatrzymać mężczyznę przy sobie.
                  A, jeśli facet nie chce, to żadna kobieta jego nie poderwie. Ani, biednego nie
                  zmanipuluje:-)))))
                  Jedynym wyjściem jest, abyś to Ty miała oczy i uszy szeroko otwarte.
                  Jeśli będzie chciał zdradzić, to zrobi to i nic nie stanie na tego przeszkodzie.
    • anahella Re: wierność na odległość 05.06.05, 09:54
      To zalezy od faceta. Znam takich, ktorzy kazdy zarobiony w Warszawie grosz
      odklada na mieszkanie dla rodziny i w ogole nie oglada sie za babami. Zreszta
      nie ma kiedy, bo pracuje na etat i jeszcze bierze roboty dodatkowe. Znam tez
      innego.

      Moja rada: powinnas mieszkac z nim. Ze wzgledu na Ciebie i na dziecko. Tatus
      sobotnio-niedzielny nie wypracuje sobie wiezi z dzieckiem.
      • mlodziutka_zonka Re: wierność na odległość 05.06.05, 12:01
        zgadzam sie ze powinniśmy mieszkać razem, juz nie ma z dzieckiem tej więźi
        niestety!cos za coś!ufam mojemu mężowi-ale czasem juz nie wytrzymuje jak wiem
        ze gdzies byl mial bliski kontakt z kobietami, rozmawial z nimi o intymnych
        sprawach(jeszcze na dodatek ta kobieta juz podwala sie do innego faceta
        zonatego-ku,mpla mojego męża-zaniepokoilo to mnie i jestem załamana.Nie wiem
        jak to rozegrac. co mu powiedziec.przeciez nie moge go oskarżać bo nic nie
        widzialam :(:(:(
        • arczi82 Re: wierność na odległość 05.06.05, 15:06
          skoro on tam pracuje ty jestes gdzies indziej z dzieckiem stac was na to aby
          oplacac dwa mieszkania to rownie dobrze stac by was bylo zebys sie przeniosla do
          wawy a jesli nie pracujesz to pierwsze co rozgladaj sie za praca w wawie zamiast
          siedziec i lamentowac. Dla chcacego nic trudnego a skoro masz jakies watpliwosci
          to porozmawiajcie o tym i cos ustalcie - wiecznie chcecie tak mieszkac??

          Pozdrawiam
          • mlodziutka_zonka Re: wierność na odległość 05.06.05, 18:12
            nie chodzi o to że my tak mieszkamy bo nam sie tak podoba tylko narazie innego
            wyjścia nie ma!on musi byc tam gdzie praca jest
            • cysta1 Re: wierność na odległość 05.06.05, 20:37
              dorga mlodziutka _zonko nie marwt sie o nic mysl pozytywnie kocha Cie i to jest
              wazne ufaj mu i nie zadreczaj sie myslami podejrzeniami jak jest to madry facet
              to nawet zeby mu tanczyla nago to sie opanuje bo wie ze nie warto i istnieja
              tacy faceci nie kazdy to psia koncowa co mysli ku..... bo chlopy tez maja
              godnosc on Cie kocha na 100% i ufaj mu wiecej wiary w swojego faceta :)
              • mlodziutka_zonka Re: wierność na odległość 06.06.05, 14:19
                dzieki cysta za dobre slowa!pozostalo mi tylko zaufanie..
      • mlodziutka_zonka Re: wierność na odległość 06.06.05, 12:51
        myślę że mój mąż wie co mógłby stracic gdyby zaczął mieć romans !dobrą żonę i
        wspanielego synka!
    • landrynka8 Re: wierność na odległość 05.06.05, 19:18
      Swoją drogą to moze byc dobry sprawdzian Waszego małzenstwa.

      Ps.
      Jezeli ktoś chce zdradzić, to zawsze to zrobi.
      • mientalaura Re: wierność na odległość 05.06.05, 19:48
        zgadza sie! Ale tez lepiej nie dopuszczac do sytuacji,kiedy juz do zdrady
        blisko. Trzeba wiedziec,kiedy dana znajomosc zaczyna sie posuwac za daleko i
        cos z tym samemu zrobic.Niestety p to czsem nielatwo kazdemu.
        • landrynka8 Re: wierność na odległość 05.06.05, 20:14
          > zgadza sie! Ale tez lepiej nie dopuszczac do sytuacji,kiedy juz do zdrady
          > blisko. Trzeba wiedziec,kiedy dana znajomosc zaczyna sie posuwac za daleko i
          > cos z tym samemu zrobic.Niestety p to czsem nielatwo kazdemu.


          Ja nigdy nikogo nie pilnowałam i nei zamierzam- nie jestem żadna mamusia, i
          dobrze na tym wychodzę.
          • mientalaura Re: wierność na odległość 05.06.05, 21:05
            LANDRYNKO8!
            Moj post nie byl komentarzem do Twojego.A nie chodzilo o pilnowanie kogos,
            tylko siebie i tego co sie wokol nas dzieje.

            pozdrawiam
    • kobieta_na_pasach Goldie Hawn tak powiedziala: 06.06.05, 13:33
      "Tam, gdzie istnieje prawdziwe uczucie, zdrady nie maja znaczenia" - koniec
      cytatu. No, ja sie akurat z tym nie zgadzam, ale Goldie za to moze sie
      pochwalic 20letnim stazem malzenskim. A moze bala sie po prostu byc zdublowana
      rozwodka i wolala tak tlumaczyc ewentualne podejrzenia co do romansu
      przystojnego Kurta Russela?
    • lucy01 Re: wierność na odległość 06.06.05, 14:50
      ja na twoim miejscu bym go sprawdziła :)), jakiś niespodziewany przyjazd w
      sobotę wieczorkiem??
      no bo jeżeli już sam nakręca rozmowy z koleżankami na intymne tematy, po co ??!!
      co mu to da?? niech do ciebie pisze pikantne sms-iki:)
      • mlodziutka_zonka Re: wierność na odległość 06.06.05, 15:21
        może to by bylo i dobre rozwiązanie jechac i sprawdzić, ale nie chce mi sie :)
        • expost Re: wierność....nie istnieje. 06.06.05, 15:33
          I tyle.
        • chocolate.coffee Re: wierność na odległość 11.06.05, 20:50
          mlodziutka_zonka napisała:

          > może to by bylo i dobre rozwiązanie jechac i sprawdzić, ale nie chce mi sie :)

          Teraz mi ręce opadły...
          Zaczęłam czytać Twój wątek ze zrozumieniem dla Twojej sytuacji, ale teraz
          dochodzę do 'nie chce mi sie' i juz nie wiem co myslec...
          To Twoj mąż i Twoja rodzina. Wlasnie powinno Ci sie chciec czasami zrobic mu
          niespodzianke (nie dlatego zeby go kontrolowac, ale zeby z nim chwilke pobyc),
          zrobic cos przyjemnego itd. Teraz piszesz, ze nie chce Ci sie do niego
          pojechac. Jeszcze troche i bedzie, ze nie chce Ci sie isc do fryzjera, bo i tak
          go nie ma, a jeszcze pozniej - nie chce Ci sie dla niego ladnie wygladac, bo to
          Twoj maz, czyli i tak powinnas mu sie podobac, a w ogole to po co sobie
          zawracac glowe bzdurami. Otoz, wowczas nie wiem, czy wytrzyma tam daleko tak
          sam przez caly czas. Zadbana, czarujaca kolezanka i nudna zona w domu, ktorej
          sie nic nie chce...

          I cos dziwne jest to Twoje tlumaczenie odnosnie tego, ze nie mozecie mieszkac
          razem. Placicie za dwa mieszkania - czemu nie mozesz zamieszkac z nim? Nad tym
          tez Ci sie nie chce pomyslec? Ja stanelabym na glowie, zeby taka sytuacje
          zmienic.

          cc.
          • mlodziutka_zonka Re: wierność na odległość 12.06.05, 14:21
            Nie chce mi sie to rzeczywiście żadne wytłumaczenie!ja poprostu nie mogę
            jechać, mam za małe dziecko a dzieli nas z mężem ponad 300km. Naprawdę gdybym
            tylko mogla na pewno pojechalabym do niego zrobić mu niepodziankę, gdyż bardzo
            go kocham i bardzo za nim tęsknię. To nie jest łatwa sprawa-tak pstryk i już.
            Mieszkamy osobno nie dlatego że nie chcemy, ale dlatego że nie stać nas na
            zamieszkanie razem tam gdzie chcemy. Jesteśmy z innych miast ja mieszkam w
            swoim domu rodzinnym a mąż w swoim. I wierz mi że jednym z moich marzeń jest
            mieszkanie razem wreszcie-tak abyśmy byli wreszcie prawdziwą rodziną
          • mlodziutka_zonka Re: wierność na odległość 12.06.05, 23:37
            dbam o siebie chodzę do fryzjera ćwiczę kupuję nowe ciuszki - wszystko żeby się
            podobać mężowi:)i jest dobrze, mąż mówi że wygladam świetnie!także pod tym
            względem moge być pewna że jestem dla niego atrakcyjna.
    • k.j Re: wierność na odległość 06.06.05, 15:44
      jesli kocha to wytrzyma
      a jesli o kobiety chodzi, to potrafia manipulowac, uwodzic, czarowac itd. tylko
      czasem obraczka jest przeszkoda nie do pokonania,choc niektorym to odpowiada -
      samo zycie
      • mlodziutka_zonka Re: wierność na odległość 10.06.05, 19:02
        Może któraś z was tak miala, że chłop daleko a wy dziecko wychowywałyście?
    • straszaksam Re: wierność na odległość 10.06.05, 23:18
      pewnie że może....nawet nie kilkanaście dni...a kilka lat...i wiesz co
      najważniejsze...???wystarczy że kocha...bo jakkocha to potrzebuje..:-):-)
      wiec jeśli jesteś pewna jego miłości to spokojna głowa..:-)
      • anecik3 Re: wierność na odległość 11.06.05, 11:54
        oczywiscie ze jest to mozliwe,wszystko zalezy od partnera i jezeli bardzo kocha
        to dlaczego mialby nie wytrzymac...Mnie i mojego partnera dzieli 700 km
        (mieszkam poza granicami naszego kraju),ale mam do Niego wielkie zaufanie i
        nawet nie biore pod uwage tej opcji ze moglby cos miec z inna kobieta,wrecz
        jestem na 100 % pewna ze tak nie bedzie,bo bardzo mnie kocha i jak zawsze
        podkresla juz znalazl ta Kobiete z ktora chcialby spedzic reszte zycia i takie
        przygody poprostu go nie interesuja,a ja wierze w jego slowa.Obydwoje juz w
        swoim zyciu przeslismy swoje i potrafimy docenic i cieszyc sie tym co nam jest
        dane..jednak musze stwierdzic ze smutkiem ,obserwujac mezczyzn przyjezdzajacych
        tu na kontrakty do pracy,ze to jest dramat jak sie tu zachowuja,zona ,dzieci w
        Polsce a oni....,poprostu zalosne
    • photoart Re: wierność na odległość 11.06.05, 14:53
      z wiekiem coraz mniej wierzę w stałość związków, uczuć na odległość.
      Sam przez to przeszedłem. Dwuletni związek w Polsce, po kolejnych dwóch latach
      poza krajem, z czego rok osobno. Czy to była wina którejś ze stron? Łatwo
      mówić, że tak.
      Przestałem wierzyć w trwałość związków obserwując także sporą grupę znajomych
      oraz bywając czasami na czatach.
      Radzę każdemu kto naprawdę wierzy w ideały, żeby tym ideałom pomagał za wszelką
      cenę
    • adatoniewypada8 Re: wierność na odległość 11.06.05, 19:14
      > czy kobiety lubią żonatych ?

      Ja nie lubie, a jak sie dowiaduję to zrywam znajomość albo trzymam na dystans
      jesli muszę go spotykać. Nie akceptuję mężów zdradzających żony i sie do tego
      nie przyczyniam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka