Jean Louis David - napiwki

21.06.05, 17:23
Czesc,

Czy dajecie napiwki fryzjerkom w jld? Tam, gdzie ja sie strzyge (a pewnie tak
jest wszedzie), placi sie u recepcjonistki, a fryzjerka zaraz po strzezeniu
ucieka gdzies na glebokie zaplecze, albo bierze sie za zamiatanie podlogi.

I teraz nie wiem - recepjonistce mam dac o iles tam wiecej? Pani ktora mnie
strzygla mam wciskac banknoty po kieszonkach? Czy uznac po prostu, ze napiwek
wliczony jest w cene?

Jestem skonfudowana :) Jak Wy robicie?

pozdrawiam
    • beatka5 Re: Jean Louis David - napiwki 21.06.05, 17:28
      Bez zbędnych ceregieli fryzjerce do kieszonki. (nie trzeba specjalnie wciskać).
      Właśnie jutro tam idę, Pozdrawiam
      .C'est la vie.
    • mxp4 Re: Jean Louis David - napiwki 21.06.05, 21:40
      obiezyswiat napisała:

      > Czesc,
      >
      > Czy dajecie napiwki fryzjerkom w jld? Tam, gdzie ja sie strzyge (a pewnie tak
      > jest wszedzie), placi sie u recepcjonistki, a fryzjerka zaraz po strzezeniu
      > ucieka gdzies na glebokie zaplecze, albo bierze sie za zamiatanie podlogi.
      >
      > I teraz nie wiem - recepjonistce mam dac o iles tam wiecej? Pani ktora mnie
      > strzygla mam wciskac banknoty po kieszonkach? Czy uznac po prostu, ze napiwek
      > wliczony jest w cene?
      >
      > Jestem skonfudowana :) Jak Wy robicie?
      >
      > pozdrawiam



      Jak najbardzie napiwek daje sie fryzjerce obojetnie co robi w danej chwili.
    • baba_krk właśnie dzisiaj byłam i zrobiłam tak: 21.06.05, 23:17
      zostawiłam "napiwek" pani recepcjonistce, po prostu wyszła jakaś dziwna suma po
      odliczeniu zniżki więc zaokrągliłam do równego rachunku

      a potem pobiegłam za panią fryzjerką, która faktycznie uciekła na jakieś
      zaplecze i tam dałaj jej napiwek

      to tyle w temacie :))
    • kohol Re: Jean Louis David - napiwki 22.06.05, 09:08
      O rany, a ja nigdy nie dałam fryzjerowi napiwku...
    • vandikia Re: Jean Louis David - napiwki 22.06.05, 09:09
      jej ale ja jestem małoswiatowa, tez chodze do JLD, ale nigdy nie przyszlo mi do
      glowy, zeby dac napiwek. Myslalam, ze to wliczone w ich niemale ceny...
    • six_a Re: Jean Louis David - napiwki 22.06.05, 09:21
      nieregularnie, zależy czym płacę i czy mam przy sobie drobne, ale fakt że
      lepiej dać przed normalnym płaceniem, bo potem to wiatru w polu szukać, a
      wchodzić na zaplecze niezręcznie :)
    • pimpek_sadelko Re: Jean Louis David - napiwki 22.06.05, 09:40
      moj fryzjer bierze ode mnie taka kase, ze napiwku nie zostawiam. zawsze
      zostawiam u niego ok 2 stow, zatem nie szarpie sie na napiwki.
      moj maz ( ma tego samego fryca)-wiadomo, jak to facet: placi grosze, zatem cos
      tam zostawia.
    • idka20 Re: Jean Louis David - napiwki 22.06.05, 16:28
      oj, ja nawet nie pomyslalam nigdy zeby dac fryzjerowi napiwek... ale z tego co
      widze nikt nie daje;) chyba ze tak dyskretnie;)
      • jasmina_tdi Re: Jean Louis David - napiwki 22.06.05, 16:42
        Dobrych kilka lat temu, na recepcji w JLD stała karteczka głosząca, że napiwki
        nie są wliczone w cenę. Z pewnych źródeł wiem, ze w tej sieci była (nie wiem
        jak teraz) niezła jazda z tymi napiwkami i wogóle wynagrodzeniem. Fryzjer
        dostawał wynagrodzenie od łebka (musiał tez wyrobić jakąś tam normę), a
        wszystkie te % upusty i promocje uderzały nie tyle w salon, co właśnie w
        kieszeń fryzjera. Jeśli zamiast strzyżenia za np 40 zł, trafiało mu się dziecko
        za 15, to zostawało mu z tej usługi wielkie g... Była więc niezła walka o to,
        kto kogo strzyże. Największym powodzeniem cieszyły się kobiety bez zniżek.
        Naprawdę nie wiem jak jest TERAZ, ale sądze, ze uroki pracy w korporacjach są
        nadal takie same. Jeśli uważacie, że w tych wielkich salonach fryzjerzy
        zarabiają górę pieniędzy, to raczej jest to błąd. Liczą raczej na napiwki.
        J.
        P.S. Nie jestem fryzjerką, ale co nie co wiem na temat JLD:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja