obiezyswiat
21.06.05, 17:23
Czesc,
Czy dajecie napiwki fryzjerkom w jld? Tam, gdzie ja sie strzyge (a pewnie tak
jest wszedzie), placi sie u recepcjonistki, a fryzjerka zaraz po strzezeniu
ucieka gdzies na glebokie zaplecze, albo bierze sie za zamiatanie podlogi.
I teraz nie wiem - recepjonistce mam dac o iles tam wiecej? Pani ktora mnie
strzygla mam wciskac banknoty po kieszonkach? Czy uznac po prostu, ze napiwek
wliczony jest w cene?
Jestem skonfudowana :) Jak Wy robicie?
pozdrawiam