magda1007
10.07.05, 20:20
znam faceta od 3 tygodni.dla mnie jest super ale kiedy poszedł na pierwsze
spotkanie z moją mamą(przy okazji).Podczas rozmowy kiedy na mnie narzekała(za
długo śpie,włócze każdej nocy bo on pracuje w dzień,,że nie pomagam w domu)
powiedział:"Powinna Pani ją zje.."Nie musze ukrywać że jej sie to nie
spodobało.Podobnie podczas spotkania z kuzynką,kiedy byliśmy we trójke w
pubie powiedział do kuzynki :"jebie mnie to gdzie siedzisz" ponieważ był
wściekły że ona usiadła obok mnie a on na przeciwko.Na to ona powiedziała
żeby nie robił min i wtedy to odpowiedział.
W obu sytuscjach czułam sie dziwnie i zaszokowana jego postawą bo przy mnie
samej tak sie nie zachowuje.
On uważa że po co ma pokazywać sie z innej strony i być nieszczerym.mówi że
lepiej już pokazać jakie ma sie wady od razu i szczerze bez ogródek a nie po
dwóch latach sie docierać.
Ja uważam że to nic takiego a rodzice i kuzynka sądzą że to powinno
przekreślić związek nasz bo takie słowa źle rokują ich zdaniem na przyszłość
(może kiedyś zwracać sie tak do mnie jeżeli robi tak do innych)
czy powinnam spojrzeć na to rozumem czy też słuchać intuicji(do mnie tak sie
jeszcze nie odezwała i uważa że jestem jego ideałem i inni wszystko psują)
w dodatku zastanawia mnie to że przy mnie jest rozmowny i w zupełności ok a
przy innych z tego co na razie zauważyłam nie za bardzo i bez inicjatywy
innej osoby(koleżanka,przyjaciel itp) nie mówi nic.
co wy o tym wszystkim sądzicie?
Oboje mamy 22 lata.