Dodaj do ulubionych

Pani pod specjalnym nadzorem

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.08.02, 16:15
A ja uważałam dotąd Czechów za nudną nację! Odszczekuję spod
stołu!!!...
Obserwuj wątek
    • Gość: Maria Re: Pani pod specjalnym nadzorem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.08.02, 16:21
      Panie Szczygieł, pisze Pan fajne teksty!
    • Gość: Sez Cez Re: Pani pod specjalnym nadzorem IP: 213.17.235.* 25.08.02, 02:21
      Patent na metafizyczny orgazm jest piękny. Podzielam go w pełni.
      Choć czeski znam słabo, czyli rozpoznaję, że to czeski. Mimo że
      literacko bliższy wydaje się rosyjski, o tyle duchowo bliskie są
      mi Czechy. A ich metafizyczność kojarzy się z książką G.G.
      Marquez'a "Sto lat samotności", tylko w bliższym (dosłownie i w
      przenośni) wydaniu. Nadal zatem blisko literatury... Wciągająca
      jest ta miłość... i metafizyczna...
    • Gość: ma Re: Pani pod specjalnym nadzorem IP: 212.244.106.* 25.08.02, 11:52
      Po co Szczygieł zajmuje się takimi pierdołami- nie ma nic
      ciekawszego?
      • Gość: Even Re: Pani pod specjalnym nadzorem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 02:51
        Gość portalu: ma napisał(a):

        > Po co Szczygieł zajmuje się takimi pierdołami- nie ma nic
        > ciekawszego?

        "ma", myślę, że to jest wybitny autor, jeden z najlepszych w
        "gazecie", przeczytaj obok jego tekst z Dużego Formatu -
        "Kochaneczek" o Big Brother w latach 70 w Czechosłowacji. Są
        mkmenty tak łapiące za gardło, że nie można dalej czytać. Myślę,
        że M.Szczygieł po prostu udowodnił, że potrafi pisać różne
        rzeczy: pastisze jak ten w "Wysokich Obcasach" i dramatyczne,
        doskonałe literacko i merytorycznie poważne historie jak ta z
        magazynu. Naprawde polecam!
    • Gość: dominiquep@poczta. Re: Pani pod specjalnym nadzorem IP: 212.127.77.* 25.08.02, 17:17
      Historia cudem ocalałej dziennikarki tak naprawdę sensacją
      mogłaby stać się w każdym innym miejscu - ale nie w Czechach.
      Kraj ten - wyjatkowy pod wieloma względami - najbardziej jednak
      od rzeczywistości odbiega wszechobecnym absurdem. Słusznie zatem
      Mariusz Szczygieł swój dziennik z podróży do Czech ujął w formę
      pastiżu - wyjaskrawiającego przysłwiowy "czeski film".
      Sama będąc w Pradze odnosiłam nieustannie wrazenie, że nikt tam
      o niczym nie wie, wiedząc jednak o wszystkim doskonale.
      Jak Czesi żyją i odnajdują się w tak skomponowanym chaosie -
      tego nie ustaliłam.
      Wszystko tam pozbawione jest początku, końca nie widać,a to co
      jest w środku dla Nie-Czecha nie ma najmniejszego sensu...
    • piotr_kropotkin Re: Pani pod specjalnym nadzorem 25.08.02, 19:19
      Gość portalu: barbara napisał(a):

      > A ja uważałam dotąd Czechów za nudną nację! Odszczekuję spod
      > stołu!!!...

      Kobieto dobrze żeś się opamiętała - Czesi to naród wyjątkowy...A ich literatura
      rządzi (np. Hasek, Deml i oczywiście Hrabal)
      Sczygieł ma racje język czeski to metafizyczny orgazm..A jeszcze jak mówi
      kobieta....ehhhh.
      • Gość: arturkoczara@wp.pl Re: Pani pod specjalnym nadzorem IP: *.acn.pl / 10.134.129.* 27.08.02, 10:51
        panie kropotkinie........czytał pan Demla? znakomicie. Ja uważam
        go za jednego z lepszych (wyraźniejszych,zbuntowanych) czeskich
        pisarzy. Jeśli chciałby pan coś więcej się na temat Demla
        dowiedzieć. zapraszam.
        • piotr_kropotkin Re: Pani pod specjalnym nadzorem 27.08.02, 19:39
          Gość portalu: arturkoczara@wp.pl napisał(a):

          > panie kropotkinie........czytał pan Demla? znakomicie. Ja uważam
          > go za jednego z lepszych (wyraźniejszych,zbuntowanych) czeskich
          > pisarzy. Jeśli chciałby pan coś więcej się na temat Demla
          > dowiedzieć. zapraszam.
          Właściwie to jestem w trakcie czytania "Zapomnianego światła" i jest w szoku że
          ksiądz katolicki i taka literatura...
          Chętnie się coś więcej dowiem o nim choć Jindrich Chalupecky w posłowiu dość o
          nim napisał...
          :))
    • Gość: Milan Re: Pani pod specjalnym nadzorem IP: *.hor.net.pl 26.08.02, 10:47
      pastisz??? przecież Szczygieł powtarza plotki z bulawrówek,
      niczegonie ustalił nie spotkał się z dziennikarką , ale furorę
      robia kwestie czy Brzezina spi ze swoja żoną, a Korn nosi
      majtki.Wysokich Obcasów nie ceniłam, ale nie schodźcie poniżej
      średniego poziomu. Czy przeglądając polskie bulwarówki nie
      znajdzie się podobnych pierdół. Cos mi sie wydaje, że upadliście
      na głowę, publikując taki tekst. moja żona chętniej czyta Duży
      Format, choć narzeka po zmianach, a z sobotniej wyborczej
      ceni "opinie". czy wasza publikacja nie oznacza że dla kobiet
      można przeznaczyć lekkie, głupawe teksty? szacunku
    • Gość: kot Zgadzam się z Mialnem IP: *.hor.net.pl 26.08.02, 10:54
      Zgadzam się z opinią Milana. Szczygieł pisze świetny tekst o
      Janie Prochazce a te jego o Vondraczkovej i ten to woła o
      pomstę. Opieranie się na wiadomościach z brukowca. Czy
      dziennikarka ma zdjęcia pornograficzne wyklejona na swoim
      stanowisku pracy, a może intersujące było pytani czy p.
      Szczygieł nosi zieloną bieliznę ? Litości
      • Gość: Aspen Re: Ja tez sie zgadzam IP: *.chestud.chalmers.se 26.08.02, 15:54
        Co do czeskiego absurdu, naprawde uwazam, ze opinie Polakow o
        niektorych nacjach sa bardzo plytkie i czesto mocno czuc je
        ignorancja tudziez polskim szowinizmem. Mam bliska kolezanke
        Czeszke - kompetentnego, powaznie podchodzacego do pracy i zycia
        prawie-inzyniera, moze tylko troche za duzo mowi. A pan
        Szczygiel przejechal sie za diete do Pragi, pozwiedzal,
        poprzepisywal brukowce, usilujac nas rozbawic niedoszlym
        zabojstwem i nawet nie udalo mu sie umowicna wywiad!!!
        Rzeczywiscie jest sie czym chwalic! Co do metafizycznych
        orgazmow, to wiem, ze Czesi sie smieja z polskiego chyba nawet
        bardziej niz my z nich...
        • piotr_kropotkin Re: Ja tez sie zgadzam 27.08.02, 19:41
          Gość portalu: Aspen napisał(a):

          > Co do czeskiego absurdu, naprawde uwazam, ze opinie Polakow o
          > niektorych nacjach sa bardzo plytkie i czesto mocno czuc je
          > ignorancja tudziez polskim szowinizmem. Mam bliska kolezanke
          > Czeszke - kompetentnego, powaznie podchodzacego do pracy i zycia
          > prawie-inzyniera, moze tylko troche za duzo mowi. A pan
          > Szczygiel przejechal sie za diete do Pragi, pozwiedzal,
          > poprzepisywal brukowce, usilujac nas rozbawic niedoszlym
          > zabojstwem i nawet nie udalo mu sie umowicna wywiad!!!
          > Rzeczywiscie jest sie czym chwalic! Co do metafizycznych
          > orgazmow, to wiem, ze Czesi sie smieja z polskiego chyba nawet
          > bardziej niz my z nich...

          No i bardzo dobrze - śmiech to zdrowie..Czeski dla nas jest taki dziecinny,
          infantylny, a nasz polski dla nich taki prostacki, gwarowy i grubiański..
          Oni też chodzą na przeglądy filmów polskich i zalewają bardziej z języka niż z
          fabuły...I o to chodzi !!
      • Gość: artur wawa Re: ja takze i cos wiecej IP: *.acn.pl / 10.134.129.* 27.08.02, 11:01
        Jest coś w tym, że Czesi lubują się w anegdotach, opowiastkach,
        historyjkach. (powstalo na ten temat wiele esejów - tekstów
        bardzo poważnych). ale fakt.w rzeczywistości wystarczy wziąć
        jakis tygodnik (np.Reflex - coś pomiędzy naszą Polityką i
        Wprostem)by zobaczyć, że kiedy autor pisze o kimś istotnym dla
        czeskiego życia społecznego czy kulturalnego prawie zawsze się
        tam pojawią jakieś ostre wyjątki z życia osobistego. Czesi w
        ogóle lubujaą się w uczłowieczaniu, w robieniu politykow,
        artystow blizszych ludziom. dlatego wyciagaja nowinki o tym, ze
        jego zona byla kiedys kochanką jakiegos tam dygnitarza, albo ze
        jakis pisarz kiedys lubowal sie w podgladaniu sekretarek........
        to samo jest w programach telewizyjnych..........

        taj juz jest.rozgadany narod
    • Gość: rogal jak można IP: *.hor.net.pl 26.08.02, 12:09
      czyżby wysokie obcasy chcialy stać się brukowcem? nie daleko juz
      wam do tego więcej takich tekstów.
    • Gość: Miki Schodzicie na psy IP: *.tele2.pl 26.08.02, 17:29
      czyby wam poczytnosc spadala? jest jeszcze kilka tematow moze
      troche porno i wiecej krwi a bedzie dobrze. fatalny pomysl z tym
      tekstem, bez pozdrowien
    • Gość: kornik chyba przestanas czytac IP: *.tele2.pl 26.08.02, 18:28
      nawet nie chce mi sie do was pisac - przestane was czytac
      • Gość: Jan Nie macie racji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 23:01
        Gość portalu: kornik napisał(a):

        > nawet nie chce mi sie do was pisac - przestane was czytac

        Nie macie racji. Cały Hrabal jest otym, co ktoś mu powiedział o
        kimś przy piwie. A Szczygieł napisał ten tekst z czułością dla
        Czechów, czuje sie, że on ich uwielbia i cały te ich 'groteskę w
        powietrzu". On się nie babrze w plotkach, on przybliża nam
        Czechy, a w ramach tego przybliżania po prostu cytuje czeskie
        gazety. W dodatku kompletnie rózne od naszych. W Polsce żaden
        brukowiec nie jest na takim nisim poziomie jak te W Czechach. Ja
        uważam, że ten tekst to zabawa konwencją, pastisz literatury
        czeskiej (kto czyta ten wie do czego nawiązuje Szczygieł) i
        zwycięskie wyjście, obronną ręką z tematu. Nie mógł ze Slonkovą
        porozmawiać a napisał fascynujący tekst.
        Jeśli chcecie powaznych tematów - przeczytajcie jego tekst w
        "Obcasach" - Życie jest mężczyzną. Mocny, "rzucający
        czytelnikiem o ścianę" o piosenkarce czeskiej, która na 20 lata
        miała zakaz występowania i została wymazana z encyklopedii. Dla
        mnie autor p. Szczygieł jest dziennikarzem, któy umie napisać
        rzecz dowcipną, lekką "na lato" jak i poważny reportaż, przy
        którego czytaniu ściska człowieka za gardło.
        To wykładowca na na moim wydziale UW i zapewniam: zna się na
        tym, co robi.
        • Gość: klopek Re: Nie macie racji IP: *.hor.net.pl 27.08.02, 08:14
          możesz ówic że ktoś nie ma racji. znasz historię Marty
          Kubiszovej o której jak myślę piszesz. zdziwiłbyś się jak ona
          opowiada o swoim życiu, zupełnie inaczej niż mówi o tym tekst.
          a dlaczego nie wspomnisz o majtkach korna i tych innych
          pierdołach, wiesz jak zmarł Brodsky - rodzina poprosiła policję
          aby nie zdradzać okoliczności jego śmierci. przez szacunek dla
          wielkiego aktora media tak postąpiły tylko brukowce wziąly na
          ząb sprawę , a ja myślę że szacunek czytelnikowi się należy, ale
          także szacunek się należy Brodskiemu ( choć miał swoje zakręty w
          życiu) i nie można w jednym zdaniu posumowac jego dramat. A
          metafizyczny orgazm jako sposób na zyskanie przychylności, fe
          smrod, a propos Hrabala myśliszże napisał by coś w takim stylu?
          klopek
          • piotr_kropotkin Re: Nie macie racji 27.08.02, 19:36
            Gość portalu: klopek napisał(a):

            > możesz ówic że ktoś nie ma racji. znasz historię Marty
            > Kubiszovej o której jak myślę piszesz. zdziwiłbyś się jak ona
            > opowiada o swoim życiu, zupełnie inaczej niż mówi o tym tekst.
            > a dlaczego nie wspomnisz o majtkach korna i tych innych
            > pierdołach, wiesz jak zmarł Brodsky - rodzina poprosiła policję
            > aby nie zdradzać okoliczności jego śmierci. przez szacunek dla
            > wielkiego aktora media tak postąpiły tylko brukowce wziąly na
            > ząb sprawę , a ja myślę że szacunek czytelnikowi się należy, ale
            > także szacunek się należy Brodskiemu ( choć miał swoje zakręty w
            > życiu) i nie można w jednym zdaniu posumowac jego dramat. A
            > metafizyczny orgazm jako sposób na zyskanie przychylności, fe
            > smrod, a propos Hrabala myśliszże napisał by coś w takim stylu?
            > klopek

            Pewno że tak - krótki przykład (otwieram pierwszą z brzegu książkę
            Hrabala "Skarby świata całego"):
            "Przed 4 - osobowym sądem, w czerwcu 1887 r. stanął 37 letni robotnik dnówkowy
            Franciszek Szczerba, ojciec 5-ciorga dzieci,, i został skazany na 3 miesiące
            ciężkiego więzienia o chlebie i wodzie za to, że groził strażnikowi miejskiemu
            Mostbekowi, któremu polecono aby eksmitował Szczerbę z należącego do gminy
            domku. Szczerba tłumaczył się że jest członkiem gminy i że gmina powinna
            zapewnić mu mieszkanie. Nie ruszał się, a kiedy jego izdebkę pozbawiono drzwi,
            okien i rury od piecyka, ulzył sobie pogróżką, że Mostbeka zabije, koci mu
            poprzetrąca, zwymyslał go od zbirów i drani. Przed sądem szczerba tłumaczył się
            desperacją.
            Podczas burzy z piorunami został w mieszkaniu bez drzwi i okien z nieletnimi
            dziatkami...."

            Tacy są Czesi i to mi sięm podoba - humor i anegdoty, dystans do świata i
            problemów....
        • Gość: artur wawa szczygiel na UW IP: *.acn.pl / 10.134.129.* 27.08.02, 11:03
          na jakim wydziale szaleje Szczygiel?
          • Gość: jgrabo@polbox.com Re: szczygiel na UW IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 08:01
            Zaskoczyły mnie niektóre reakcje na rewelacyjny artykuł Mariusza Szczygła.
            Nareszcie znalazł się ktoś, kto z dużym zaangażowaniem oraz życzliwością stara
            się przybliżyć polskiemu czytelnikowi czeskie realia!

            Ludzie, koń jaki jest - każdy widzi. A jeśli nie, to proszę wejść na strony
            bulwarówki www.blesk.cz i zapoznać się z poziomem, jaki reprezentuje czeski
            Super Express. JAKA POETYKA, TAKA KONWENCJA. Ja tam nie dostrzegam nic
            nagannego w żywo i b. ciekawie napisanej impresji á Jaroslav Hašek, pełnej
            anegdot oraz pikantnych stories. Mnie to nie obraża...

            Ba, jako pół-Czeszka, doktor nauk humanistycznych, wykładowca na UJ, bohemistka
            z wyksztalcenia i zamiłowania, prawie 10 lat ucząca czeskiego (ufff), z cała
            mocą oświadczam: takimi artykułami - notabene napisanymi świetnym piórem - p.
            Szczygieł robi dla masowej popularyzacji kultury czeskiej więcej niż np.
            szumnie zwane Czeskie Centrum w Warszawie (ostatnio zlikwidowano tam
            księgarnię, więc już na dobre w pustych pomieszczeniach straszą duchy eks-
            dyrektorów).

            Dziękuję za felietony w CKM-ie, gdzie również przewija sie wątek praski. I co?
            To też lektura niegodna czytelnika Wyborczej???No comments.

            Panie Mariuszu, trzymam kciuki, dziękuję i proszę o więcej info z Czech. Podoba
            mi sie Pana poczucie humoru....Wszystkiego dobrego :o))))))
            dr Joanna Hornik-Grabowiecka
            • Gość: chomik Re: szczygiel na UW IP: *.hor.net.pl 28.08.02, 08:53
              jasne mozna czytac, nie czytając w Polsce porządnych czasopism a
              przerzucając kolorowe pisma dla cwiercidiotów, też mozna dojśc
              do rewelacyjnych opinii o naszym kraju. Wystarczy zobaczyć setki
              tego rodzju pisemek aw każdym kiosku i dowiedziec się że Pazura
              to, a Linda to, etc. ale czy o to chodzi? jeśli Gazeta wyborcza
              ma zamiar tego rodzaju artykuły publikowac to niech zmieni dzień
              kiedy dodatkiem są obcasy. Będę kupować GW dla swiątecznej i nie
              będę musiał stykać sie z obcasami i wszystko pięknie. chyba że
              pójdą na całość i zmienią profil świątecznej, a wtedy coż koniec
              weekendów z Gazetą, a swoją drogą chyba lepszą reklamą
              przybliżającą Czechy były eseje Aleksandra Kaczorowskiego (
              dlaczego nie pisze więcej) niż ballada o plotkach Szczygła i
              zadziwiające że po "Kochaneczku" - rewelacyjny tekście i niezłym
              artykule o Batcie taki chłam. Wydaje się że można i przybliżac
              sąsiada i zachowywać poziom i chyba o to chodzi a ilośc opinii
              świadczy, że poziom legł
    • ela102 Re: Pani pod specjalnym nadzorem 28.08.02, 11:41
      Cieszę się, że znowu pokazałeś jak naprawdę dobry dziennikarz
      powinien umieć pisać, a raczej wciągać czytelnika w swoje
      teksty. "Kochaneczek" i "Pani..." - jakże to różne, a
      przeczytane przeze mnie jednym tchem. Dzięki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka