kakija
24.08.05, 09:05
Ludziska kochane, z chęcią obejrzeć chciałam mecz, ale jak go oglądałam to
nie słuchałam komentatorów, więc odwróciłam się na drugi bok, i....zaczęło
się. Ja tam nic nie mówię, ale komanatrze Pana Gmocha, cud miód malina. Ot
taki pierwszy z brzega:" Bo On musi z siebie zrobić takiego
walczaka.....walczyć musi znaczy sie..."MOże nie tak dokładnie ale walczak i
walczyc było w tym kontekście. Że nie wspomnę o tekstach synuś, i "a jak on
się nazywa? aha".I zdaniach, którwe zanim się zaczęły już się skończyły.
ufffff