Dodaj do ulubionych

Spotkałam się z moim ex...

28.08.05, 13:19
bo "tęsknię za tobą, myślę o tobie" i co? Tęsknił może ale za moją d... W
międzyczasie okazalo się ze nie rozstal sie z dziewczyna z ktora sie spotyka,
mimo że mówił zupełnie co innego. Kłamie i oszukuje wszystkich naokoło -
"prawdy boję sie jak ognia" Miałamdo niego słabość, uzupełnialiśmy się w
100%, a po wczorajszym wieczorze jedyne co miałam mu do powiedzenia... po
dlugiej rozmowie..."chce, pragnę.. nie.. niechce.. to tylko pociąg
(sexualny), chce, ale to prowadzi do nikąd".. powiedzialam mu.. jeseś
dupkiem, zasługuję na więcej.
Już się nie łudzę ze zmądrzeje i doceni, ze przestanie kłamać i
oszukiwać,przestałam sama sobie oczy mydlić. Odetchnęłam z ulgą. Nie będę
pytać czy dobrze zrobiłam, że może powinnam walczyć,że nie powinnam sobie
odpuszczać, moze będe w nocy płakać w poduszkę , " bo mogłoby być tak
pięknie" ale nie będzie, bo on jest dupkiem.Musiałam sie wygadać ;-)
Obserwuj wątek
    • rybbbka4 Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 13:25
      Masz w 100% rację szkoda czasu na takiego chłoptasia.
      • anetta101 Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 13:36
        I tak trzymaj:)))
    • exstazy Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 14:27
      Jakbym to ja mojego eks słyszała... widocznie wszyscy są tacy sami..żałosne..a
      ja się głupa łudziłam, hyhhy
      • dyskopata Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 14:53
        wszyscy eks są tacy sami? a nie faceci w ogóle
        • czarnooka25 Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 15:05
          Męczyźni, kręca oszukują kłamią, byle dostać to na czym im zalezy, przykre ale
          wiem to z autopsji
          • dyskopata Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 15:23
            spójrz niżej
    • parendi Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 15:08
      dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi!!!
      Znam to z autopsjii!! Każdy obiecuje ,że "poprawił sie, przemyślał, będzie
      lepiej" a to nieprawda, bo " nie poprawił się, nie przemyślał i nei będzie
      lejpiej " lecz tylko gorzej, bo wspomnienia złych chwil i rzuconych w nerwach
      obraźliwych słów nie da się wymazać z pamięci...

      Bardzo dobrze zrobiłas, ze odrzuciłas go na własne zyczenie.
      P.S. nie szukaj nowego obiektu na siłe, miłośc sama Cię znajdzię;)

      Pozdrawiam serdecznie

      parendi
      • dyskopata Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 15:22
        tylko ci którzy nie mają pomysłu jak coś (kogoś) zdobyć
        • czarnooka25 Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 15:26
          także ci, ktorzy musza sie sprawdzać , nie tylko z jedna partnerka, którzy
          leczą kompleksy i szukaja potwierdzenia swojej atrakcyjnosci, moj mi kiedys
          powiedzial, ze klamal bo nie chciał mnie stracić, marna pociecha... wiekszosc
          kręci i kłamie, to straszne
          • dyskopata Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 15:41
            szczerze mówiąć dla mnie straszniejszy jest twój defetyzm uwierz proszę (choćby
            miała to być wiara utopijna) że są wartościowi faceci bo jeżeli brak nam
            szczęścia to mamz chociaż nadzieję a jeżeli jej też zabraknie...?
            • czarnooka25 Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 15:48
              Zostanie zdrowy rozsądek i nim właśnie zamierzam sie kierować. Nie zamierzam
              się ani łudzić, ani mieć nadzieję... Jeśli stwierdze ze jakiś fakt zaistniał to
              dobrze, jeśli nie, nie będe mieć nadziei i się oszukiwać, po prostu
              • dyskopata Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 15:58
                ok nie będę cię przekonywał zastanów się tylko czy zdrowy rozsądek wyjdzie ci na
                zdrowie?
                • czarnooka25 Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 16:03
                  Jeśli nie zdrowy rozsadek to co? Szaleństwo zawsze wychodzi bokami, a gdy już
                  minie zauroczenie pozostaje rozczarowanie, po co mi to ?
                  • dyskopata Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 16:13
                    ja jestem gotowy za szaleństwo zapłacić rozczarowaniem bo ono tak samo przejdzie
                    jak to co było przed nim wolę płacić dużo za za chwile tego warte niż snuć się
                    za darmo po nijakości
                    • czarnooka25 Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 16:21
                      to ze nie ma szaleństwa nie znaczy ze jest nijakość, nie pozwole sobie na
                      cierpienie przez jakiegoś dupka, nigdy wiecej
    • parendi Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 15:50
      jak kochac to levelasa , jak kraść to miliony;)
    • dyskopata Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 16:45
      niestety to czy cię ktoś skrzywdzi nie zależy wyłącznie od ciebie w każdym razie
      po lekturze twoich postów wiem że nie będziesz potrafiła być sama i gotowy
      jestem się założyć że w przeciągu roku znajdziesz nową miłośc i mam nadzieję że
      to będzie ta wymarzona i tego ci z całego serca życzę
      • czarnooka25 Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 16:59
        zazwyczaj bywałam sama,bo wolałam to,od związku z "pierwszym lepszym",teraz po
        ponad 2 latach sama nie wiem czy lepiej będzie jak już wogóle się nie
        zaangażuję, czy raczej jak "ucieknę" w ramiona nowego mężczyzny
        • dyskopata Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 17:18
          proponuję może najpierw poszukać radości w codziennych czynnościach może mały
          remoncik w domu?
          • czarnooka25 Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 17:26
            ;-) widze co kombinujesz ;-) na nadmiar czasu nie narzekam, rano silownia,
            potem praca, wracam o 20 i padam na twarz. Nie mam czasu ani sil na szukanie
            kolejnego męzczyzny. w weekendy odpoczywam, cieszac sie spokojem, mozliwoscia
            przebywania z rodziną i spotkaniami ze znajomymi, lub przebywania samej ze
            sobą. Nie mam "ciśnienia" na kolejnego faceta, chociaz nachodzą mnie takie
            momenty ze chcialabym się do kogoś przytulić,niestety coraz częsciej, ale jakoś
            zyję
            • dyskopata Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 17:32
              aleś ty przebiegła a ile wyciągasz na klatę? a pieska masz?
              • czarnooka25 Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 17:36
                Cwiczenia aerobowe wykonuję, nie szaleję ze sztangą ;-) Pieska mam i owszem,
                czarna pudlicę ;-)
                • dyskopata Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 17:39
                  pudlice to się to przytulania nie nadają ale mój dalmatyńczyk pasuje jak ulał
                  • czarnooka25 Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 17:42
                    jak się nie nadają? Moja niunia uwielbia byc przytulana i głaskana. Pozatym
                    kochana z niej psica, uwielbia sie bawić i szaleć na spacerach- zebyś nie
                    myślał ze mam w domu takie małe wystrzyzone jak na wystawe, z kokardkami we
                    wlosach ;-)
                    • dyskopata Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 17:59
                      ja nie oceniam przez pryzmat sterotypów a ile medali zdobyła:))
                      • czarnooka25 Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 18:01
                        zadnego, za to dzis wytarzala sie w czyms śmierdzącym, w związku z czym będzie
                        dziś kąpana ;-))
                        • dyskopata Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 18:39
                          jako że wyjeżdżam na tydzień żegnam śliczną panią i dziękuję za miłą konwersację
    • jag_24 Re: Spotkałam się z moim ex... 28.08.05, 20:57
      nie rozumiem...a po co sie spotykac ze swoim ex???
      jeśli się z nim rozstałaś to znaczy że coś miał za uszami.
      Nie wyobrażam sobie abym miała się spotkac ze swoim eks, rozstałam sie z nim i
      koniec tamten etap zakończony...warto sie skupić na obecnym partnerze i jemu
      poświęcić jak najwięcej uwagi a nie jakiemuś dupkowi który liczył tylko na
      jedno i jeszcze cie okłamał że już nie jest ze swoją dziewczyną...
      Mężuciu kocham cię jak dobrze że ja nie mam takich problemów
      • czarnooka25 Re: Spotkałam się z moim ex... 29.08.05, 10:49
        Spotkałam się zeby porozmawiać, dowiedzieć się o co mu chodzi. I sie
        dowiedziałam.

        Ps. Nie masz, albo ich nie widzisz, a może wszystko przed Tobą, czego z całego
        serca Ci nie życzę
    • sagis Czasami trzeba coś spróbować,aby dowiedzieć się,cz 29.08.05, 11:30
      y warto.
      Wiesz już i możesz teraz zacząć budować coś innego i nowego. Osiągniesz teraz
      spokój:-)
      Nie jest ważne, co inni o tym myślą. Tylko najważniejsze jest to, co czujesz sama.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka