listek_a 08.09.05, 10:47 właścicielom psów, ktorzy musza wychodzic z nimi o 6 rano... taka moja poranna refleksja:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
listek_a Re: współczuje 08.09.05, 10:49 wyobrazilam sobie ze jest sobota i leze w lozku:D Odpowiedz Link Zgłoś
bolek_rz Re: współczuje 08.09.05, 10:50 grzeszych takim postepowaniem :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ticoqp Re: współczuje 08.09.05, 10:53 nie wiesz jak sie super spi jak wsatniesz o 6tej wyjdziesz z psem i potem jeszcze raz zaśniesz ten drugi sen to cos jak faza głeboka snu - regenerujesz się jakbys spała z 8 godzin nawet jesli to tylko godzina czy dwie - polecam nawet bez psa Odpowiedz Link Zgłoś
listek_a Re: współczuje 08.09.05, 10:57 ja wstaje o 6 od poniedzialku do piatku wiec o poworcie do lozka mowy by nie było buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: współczuje 08.09.05, 11:02 oj tak,nie daj boze ze obudze sie 5-6 rano i potem znów zasnę bo na wstanie do pracy jest zawczesniej to zasne,ze z reguły potem zasypiam do pracy i ciezko mi sie jest wybudzić:-)taki sem mam mocny:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ticoqp Re: współczuje 08.09.05, 11:17 nie to nie to ja o czym innym mówię wyjde se z psem np o 6tej i potem do łózka spię godzinke czy dwie i budze sie bardziej wypoczety niz jakbym pospał do 8 ej bez wstawania Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: współczuje 08.09.05, 11:55 no tak w zasadzie mówimy o tym samym,tez sie budze bardziej wypoczeta,niz bym spała do 8:P aaaaaaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
ticoqp Re: współczuje 08.09.05, 12:12 to wstawaj o 3 ciej i potem spij do 6 tej:) Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: współczuje 08.09.05, 10:50 listek_a napisała: > właścicielom psów, ktorzy musza wychodzic z nimi o 6 rano... > taka moja poranna refleksja:)))))) moja suczka po raz pierwszy na dwor wychodzi ok 9-11 :) jak chce to przychodzi do mnie i piszczy... wtedy wylazimy. a tak... ja wstaje rano, a ona spi w najlepsze i chrapie:) Odpowiedz Link Zgłoś
listek_a Re: współczuje 08.09.05, 10:54 to masz szczescie. ja znam bardziej wymagajace psy! Odpowiedz Link Zgłoś
baba_krk Re: współczuje 08.09.05, 10:51 mój pies na szczęście potrafi spać do 9:00 :)))), no ale jak mnie nie ma i mama z nim musi wychodzić no to niestety właśnie o 6:00 Odpowiedz Link Zgłoś
c.eastwood Re: współczuje 08.09.05, 10:52 a ja kochałem z moim pieskiem wychodzić i potem dobrze się czułem a jak się mały cieszył :) Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: współczuje 08.09.05, 10:54 c.eastwood napisał: > a ja kochałem z moim pieskiem wychodzić i potem dobrze się czułem > a jak się mały cieszył :) fakt! nie ma nic piekniejszego niz patrzec na zadowolony pysiolek, merdajacy ogonek:) nawet o 6 rano!:) Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: współczuje 08.09.05, 11:00 listek_a napisała: > ktory mały?:PP ten co szczeka:D Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: współczuje 08.09.05, 11:07 listek_a napisała: > nie dosyc ze mały to szczeka:D heheheh:))) ciekawe co jeszcze potrafi maly clinta?:) Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: współczuje 08.09.05, 11:10 listek_a napisała: > dawac łape:DDDDDD hehehehe:D lapy, lapy 4 lapy a na lapach.......kudlaty:DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
pinup Re: współczuje 08.09.05, 10:55 a ja wspolczuje tym co ida do pracy na 7 i wdeptuja w psie kupy jakos mnie to czesto spotyka, bo nie jestem dobra w slalomie :D Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: współczuje 08.09.05, 11:01 pinup napisała: > a ja wspolczuje tym co ida do pracy na 7 i wdeptuja w psie kupy > jakos mnie to czesto spotyka, bo nie jestem dobra w slalomie :D a kto pisal, ze nie sprzatamy po pieskach?:) Odpowiedz Link Zgłoś
pinup Re: współczuje 08.09.05, 11:03 znam takich co sprzataja :) ale to mniejszosc :(((( Odpowiedz Link Zgłoś
pierozek_monika Re: współczuje 08.09.05, 10:56 sama pobudka nie jest przyjemna, ale spacery z psem to dla mnie przyjemniejsza część dnia pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
listek_a Re: współczuje 08.09.05, 10:59 jak widze takich biedakow z jednym okiem otwartym to mi sie zal robi... Odpowiedz Link Zgłoś
margie Re: współczuje 08.09.05, 11:24 e tam:) Jak musiz wstac rano do pracy, to te 10 min wczesniej nie stanowi. Ja sie przyzwyczilam. Brakuje mi tylko mozliwosci polezenia dluzej w wekend, ale opracowalam technologie: wstaje, wkladam na pizame dres i ide z szarym. Wracam, zdejmuje dres i wale sie do wyrka ponownie:)) Pies wali sie ze mna:)) Poza tym, prztjemnosc z posiadania psa jest tak ogromna, ze rekompensuje to poranne wstawanie:0 I nie o 6 rano a o 8.00:) Odpowiedz Link Zgłoś
listek_a Re: współczuje 08.09.05, 11:49 dlamnie 10 minut rano stanowi! Naprawde! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_na_pasach Re: współczuje 08.09.05, 12:09 listek_a napisała: > właścicielom psów, ktorzy musza wychodzic z nimi o 6 rano... > taka moja poranna refleksja:)))))) jesli jest to jego wybor to chyba nalezy pogratulowac samozaparcia. gorzej, kiedy czlonek rodziny bierze psa, a inny musi z nim wychodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: współczuje 08.09.05, 12:34 Współczuj raczej tym, co psa na czas nie wyprowadzili. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
undyna Re: współczuje 08.09.05, 12:47 oooo, ja też miałam poranną refleksję na temat psów właśnie, otóż dzisiaj odkryłam, że widok srającego na chodniku białego pudelka i jego rozmemłanego brzuchatego właściciela i jest absolutnie obrzydliwy i tak z rana przed śniadaniem wolałabym uniknąć tego rodzaju atrakcji wizualnych;) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_na_pasach a ja najbardziej wspolczuje tym, ktorzy.... 08.09.05, 12:49 wdepneli w gowno, doslownie i w przenosni. Odpowiedz Link Zgłoś