Dodaj do ulubionych

Ex Milosc ???

28.09.05, 18:46
Witajcie.. Przyszlam na forum bo potrzebuje porady, obiektywnej oceny
sytuacji, sugestii, ale tez..zwyczajnie sie wygadac..
No wiec, chodzi o mezczyzne, a raczej chlopaka..mojego bylego.. Poznalismy
sie przez net (na czacie) kilka miesiecy temu ( w marcu). Troche
mailowalismy, potem smsy, az w koncu spotkalismy sie.. Pierwsze spotkanie
niczym eksplozja, bomba, iskrzylo sie niesamowicie, oboje stwierdzilismy ze
byla tp jedna z "naj" nocy w naszym zyciu.. Drugie spotkanie podobne, trzecie
tez pelne iskier, czulosci, po prostu od poczatku bylo niesamowicie! On byl
taki czuly, niesmialy, dobry..wszystko co tylko chcialam- dawal mi (nie w
sensie materialnym..).. Bylo nam ze soba bardzo dobrze, ale oboje
wiedzielismy, ze to nie milosc (jeszcze nie?)..
On w styczniu (2 miesiace przed poznaniem mnie), rozstal sie z dziewczyna,
ktora bardzo kochal (ona go rzucila..). Twierdzil ze ona byla pierwsza
dziewczyna w ktorej byl naprawde zakochany.. Bardzo cierpial, jeszcze jak sie
poznalismy leczyl rany, chyba troche sobie wmawiajac, ze juz nic do niej nie
czuje.. No i wtedy poznal mnie.. Opisalam juz jak bylo dobrze od poczatku,
bez krepowania opowiedzielismy sobie o naszych bylych, on powiedzial mi tez o
niej,podkreslajac, ze to juz poza nim, ze teraz ma mnie... Mowil o wspolnych
planch, ze zrobimy to i tamto, ze zabierze mnie w wyjatkowe miejsce w
nastepnego sylwestra, ze juz teraz tak latwo sie go nie pozbede..itp..
No i w pewnym momencie zaczal mnie zawodzic.. Nie przyjezdzal juz tak czesto,
jak zwykle (choc wciaz zapewnial jak strasznie teskni i nie moze sie doczekac
spotkania..).Nie mialam powodu mu nie wierzyc, wszyscy jego znajomi (moi
tez!) mowili mi, ze nie nie moga juz patrzec na te jego zamroczone oczy, ze
on jest we mnie wpatrzony jak w obrazek itp.. Zreszta, ja sama czulam to z
jego strony..
No i zaczely pojawiac sie takie pojedyncze sytuacje, ze nie mogl przyjechac..
W koncu raz , jednego wieczora (tydzien przed zerwaniem) znow wypadlo mu cos-
tym razem spotkanie z kolega ktorego nie widzial 7 miesiecy.. Ok, kolejny raz
przymknelam oko.. Ale z czasem zaczelam coraz bardziej denerwowac sie na te
jego niedotrzymywanie slowa, zwyczajnie widzialam ze juz nie jest taki jaki
byl (przyjezdzal chocby na 10 min zeby tylko mnie pocalowac...)..
No i z czasem porozmawialismy i doszedl do wniosku ze jesli dalej bedziemy
razem, to wciaz bedzie mnie dolowal (brak pracy, brak kasy zeby do mnie
przyjezdzac-tak mowil).. No i zerwalismy.. Potem przyslal mi smsa ze jednak
czuje ze popelnil wielki blad itp.. Ale juz bylo za pozno, juz nie chcialam..
Rozmawialismy jakies 3 tyg po rozstaniu, rozmowa zeszla na temat
seksu.zapytalam czy ma kogos, powiedzial ze spal z kims kilka razy, ale ze
to "tylko" byl seks i , cytuje, "wcale mu sie nie podobalo".. No
nic..spytalam z kim.. Powiedzial ze z jedna z bylych dziewczyn, ktora poznal
kiedys w Grecji.. Pytam wiec :" aha, z ta twoja ex Miloscia ?"(bo wiem ze ta
byla poznal w Grecji!), a on na to, ze nie, ze z inna byla,
ktora ..hmm.. "tez poznal w Grecji ale innego lata"... Nie uwierzylam , ale
zostawilam , nie moja juz sprawa..
Az w koncu niedawno zaczelam troszke o tym myslec i.. wszystko wskazuje ze
znow spotkal ta swoja byla Milosc, po ktorej nie mogl sie wyleczyc.. Tamto
spotkanie z "kolega" po 7 miesiacach.. Od stycznia do sierpnia bylo dokladnie
7 miesiecy, a w styczniu byla go rzucila.. A potem ta Grecja i niby jakas
inna ex..
Wiem ze dlugi ten post, coz, chcialam przedstawic oglad sytuacji.. Czy
myslicie, ze jak byl ze mna, nagle spotkal swoja byla i stwierdzil ze wciaz
ja kocha, ze ona zaczela go zwodzic?...
Obserwuj wątek
    • kristy23 Re: Ex Milosc ??? 28.09.05, 18:51
      Najbqrdziej przeraza mnie mysl, ze mogl mnie na koncu z nia zdradzac......:-(((
      • agnieszka.dumeige Re: Ex Milosc ??? 28.09.05, 22:20
        obawiam sie ze jest dokladnie tak jak podejrzewasz.
        • kristy23 Re: Ex Milosc ??? 29.09.05, 00:38
          Jedna osoba? Nikt wiecej nie pokusi sie o obiektywna ocene sytuacji?
          Chociaz jedna osoba...dzieki...
          • maya023 Re: Ex Milosc ??? 29.09.05, 02:56
            wiesz napewno coś jeszcze do niej czul/czuje, bo nie da sie ot tak zapomniec,
            tak jak Ty nie możesz zapomniec teraz o nim tak on nie mogl o niej i sie tylko
            wypieral 'ze to wszystko juz za nim jest', bo co mial innego powiedziec. Na
            poczatku nie mowil, bo sie z Toba dobze bawil a potem nie mowil, bo nie chcial
            Ci stracic. Trzymal dwie sroki z ogon, że tak sie wyraże..chyba zdradzil,
            przykro mi :(
          • goldenwomen Re: Ex Milosc ??? 29.09.05, 09:47
            kurcze chlopak Cie zwodził :) sorry za szczerośc ale tak to widze
    • ally23 Re: Ex Milosc ??? 29.09.05, 09:31
      ten zwiazek juz sie skonczyl, po co wiec rozdrapywac rany???
      analizujac sytuacje, wypowiedziane przez niego slowa, kojarzac fakty
      sama sie dolujesz :(
      niestety, pewnie jest tak jak myslisz ale nie wnikaj juz w to.

      powiem Ci tylko tyle, ze Twoj byly pewnie poczatkowo naprawde chcial
      byc z Toba ale niestety nadal kochal swoja dawna dziewczyne
      i Wasz zwiazek tego nie wytrzymal :(
      zaslugujesz na kogos kto bedzie kochal tylko Ciebie
      a nie bedac z Toba myslal o innej.
      Spotkasz jeszcze takiego kogos.
      • martyna75 Re: Ex Milosc ??? 29.09.05, 10:08
        moj facet rozstal sie ze swoja pierwsza miloscia jakies 5 lat temu (byl z nia 4
        lata),po niej byla jeszcze jedna dziewczyna ale z tego co mi mowil to byla
        bardziej "dobra kolezanka" niz dziewczyna, nie opowiadal mi ze ze szczegolami
        co bylo powodem rozpadu tego pierwszego zwiazku, wiem ze bardzo kochal swoja
        pierwsza dziewczyne bo nie omieszkal mi kilka razy tego powiedziec,najgorsze
        jest to ze on z nia utrzymuje kontakt, wiem ze pisza do siebie maile, moze smsy
        ale mam nadzieje ze sie nie spotkali,mieszkamy ok 100 km od siebie wiec
        niestety nie jestem w stanie go kontrolowac, czasami nachodza mnie mysli ze
        moze on jednak o niej nie zapomnial, moze cos jeszcze do niej czuje, czuje sie
        gorsza od tej pierwszej, czuje ze ona ma nade mna jakas przewage, ze jakby
        tylko powiedziala mu zeby wrocil to by sie tak stalo, nie znam prawdziwego
        powodu ich rozstania i tak sobie mysle ze musze z nim w koncu o tym
        porozmawiac, zadac te wszystkie pytania ktore mnie drecza, tylko czy on powie
        prawde? czy tylko to co ja chce uslyszec, troche sie boje tej rozmowy ale wiem
        ze musze to zrobic
        • kristy23 Re: Ex Milosc ??? 29.09.05, 12:10
          Dziekuje wszystkim za te wypowiedzi..Szczerze mowiac duzo dla mie znacza
          jakiekolwiek slowa, nawet te, ktore potwierdzaja moje podejrzenia.. Mysle, ze
          jednak nie zwodzil mnie, Maya023 i Ally23- mysle ze tak bylo, ze na poczatku
          naprawde chcial byc ze mna i wiem ze bylo mu ze mna dobrze, to sie czuje..
          Teraz jednak mysle, ze z czasem byl rozdarty, moze po jakims czasie bycia ze
          mna rzeczywiscie spotkal Ja i wtedy pojawily sie watpliwosci..? Nie sadze
          jednak, ze robil cos z premedytacja, przeciez zaraz po zerwaniu przyslal smsa,
          ze czuje ze popelnil wielki blad pozwalajac mi odejsc, ze teskni za moim
          dlosem, dotykiem, usmiechem, i czy mozna ta decyzje cofnac..? Jednak, jak juz
          pisalam, dla mnie nie mialo to juz sensu (moze podsiwadomie czulam ze chodzi o
          jego ex milosc??)... Oklamal mnie, tak mysle, z tym ze spal z inna byla
          dziewczyna, nie z ta miloscia.. Bo co mial mi powiedziec? Ze spotkal TA swoja
          ex?? Rozumiem go, mimo wszystko.. Tylko naprawde boli mnie mysl, ze jeszcze
          bedac ze mna, zdradzil mnie.. Jakos mi to do niego nie pasuje, tym bardziej, ze
          jego kumple mowili mi raz, ze On nigdy nie zdradzil i nie zdradzilby swojej
          kobiety.. Ale coz, Milosc ma chyba inne prawa.....
          Jesli to zakladajac, ja kiedys bylam w podobnej sytuacji (bylam na jego
          miejscu, a moj byly na moim..).. Bardzo zranilam mojego owczesnego chlopaka,
          mimo iz wciaz bardzo mi na nim zalezalo, jednak wybralam moja Pierwsza Milosc
          ktora ni stad ni zowad powrocila do mojego zycia.. Zerwalam z chlopakiem
          (bylismy ze soba prawie rok wtedy..) i wrocilam do Milosci.. Szybko sie jednak
          rozpadlo.. Mimo wszystko dzis obu wspominam cieplo, choc maja Milosc zawsze
          pozostanie w moich wspomnieniach na 1 miejscu.. To wszystko takie smutne..:(

          Martyno.. Zycze Tobie aby bylo dobrze z Twoim facetem..Sama jednak nie wiem czy
          powinnas z nim o tym porozmawiac..zalezy chyba od roznych czynnikow..Ale moze
          warto powiedziec o swoich obawach.....?

          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka