kasia_gd_21
27.10.05, 12:27
W tym roku będąc nad morzem wybrałyśmy się z koleżanką na spacer nagą plażą w Dębkach. Nigdy wcześniej nie byłyśmy na takiej plaży, więc odważyłyśmy się zdjąć kostiumy dopiero w bardziej odludnej części, gdzie nie było już prawie nikogo. Kiedy wracałyśmy (nadal z opalaczami w garści) mijał nas facet koło 30-tki idący w przeciwnym kierunku. kiedy był niedaleko od nas zauważyłyśmy, że zaczyna mieć erekcję, prawdopodobnie na nasz widok. Wątpliwości rozwiały się, kiedy będąc całkiem blisko zdjął okulary słoneczne i zlustrował nas od stóp do głów a jego członek celował prosto w niebo. To było obleśne i trochę straszne - facet z
erekcją i dwie gołe młode dziewczyny na odludnej plaży. Na szczęście minął nas bez słowa i poszedł dalej.
Kiedy już opadły nam emocje i ręce przestały się trząść przegadałam temat z koleżanką. Całe zdarzenie było obleśne i niesmaczne, ale z drugiej strony było też coś fajnego w tym, że tak działamy na facetów. Więc ostatecznie o ile nie posuwają się dalej, to można takie zachowanie tolerować, ale oby jak najrzadziej.
A co Wy myślicie?