studia, żeby znaleźć męża?

21.11.05, 19:54
Możecie mi wierzyć lub nie, ale idąc na studia nawet nie przeszło mi przez
myśl, żeby wykorzystać ten czas na szukanie sobie męża. Owszem powszechnie
panuje taka opinia, że dziewczyna na studiach powinna znaleźć męża, bo jak
nie teraz,to kiedy. Mnie ten pogląd wydawał się co najmiej śmieszny i byłam (
i chyba nadal po trochu jestem) zwolenniczką zasady: najpierw kariera, potem
rodzina. Owszem na studiach zawsze miałam i mam wielu kolegów, ale nie
chciałam się angażować.Chyba bałam się zbyt wielkich słów, zbyt poważnych
deklaracji. I tak będąc na piątym roku studiów jestem sama.
I właściwe nigdy mi nie przeszkadzało, że jestem wolnym strzelcem. Do
niedawna. Bo teraz na każdym kroku słyszę o planach matrymonialnych moich
koleżanek, które za kilka miesięcy ( najczęściej na najbliższych wakacjach)
wychodzą za mąż. Są szczęsliwe, planują przyszłość ze swoim ukochanym, a ja
nic. Niedługo kończę 23 lata i chyba zaczynam się starzeć. Boję się, że jak
wpadnę w wir pracy, już nikogo nie spotkam. Już teraz większość
interesujących facetów w moim przedziale wiekowym jest zajęta.
Bo prawda jest taka, że najlepiej wyszły te dziewczyny, które potraktowały
studia jako dobry wybieg potencjalnych partnerów.
A może to tylko jesienna depresja?
    • czekoladka_84 Głupi stereotyp 21.11.05, 19:58
      Chyba jesienna depresja ;) To, że ktoś wychodzi za mąż nie oznacza, że ty masz
      też łapać pierwszego lepszego.
    • atlantis75 Re: studia, żeby znaleźć męża? 21.11.05, 19:58
      23 lata i zaczynasz się starzeć? To z pewnością jesnienna depresja... :)
      Prawda jest taka, że z wielkiem spadają szansę, bo stajemy się bardziej
      wybredne ;P
      • potvorna Re: studia, żeby znaleźć męża? 10.12.05, 20:47
        ja znalazłam męża po studiach, w pracy i miałam koło 30stki. Moja sąsiadka na
        studia nie poszła, męża znalazła w wieku 38 lat przez internet...Tak więc tego
        jedynego można spotkać wszędzie i w każdym wieku. A poza tym czy każda kobieta
        musi wyjść za mąz?
    • iberia29 Re: studia, żeby znaleźć męża? 21.11.05, 19:59
      na kazdego przyjdzie pora, gdzie jest napisane, ze kazdy musi zalozyc rodzine w
      wieku 23-25 lat????Nie ulegaj chorej presji otoczenia.
    • wzr1 Re: studia, żeby znaleźć męża? 21.11.05, 20:23

      > najpierw kariera, potem rodzina

      A jednak kariera nie dała Ci pełni szczęścia, wyraźnie czegoś brakuje
    • tygrysio_misio Re: studia, żeby znaleźć męża? 21.11.05, 20:27
      a ja wsolczuje tym wszystkim dziwewczynom ktore teraz po 3 roku beda braly
      slub....jakos wydaje mi sie ze bezsensowne jest hajtanie sie bez mieszkania i
      pracy...beznadziejnie sobie tak zyc na koszt rodzicow...

      nie ohajtam sie dopoki nie bede w stanie wynajac nawet najciasniejszej nory ale
      wlansej i wraz z facetem sie nie utrzymam w niej
      • his_girl Re: studia, żeby znaleźć męża? 25.11.05, 19:24
        A dlaczego współczujesz? Ja wzięłam ślub po 3 roku studiów i nie narzekam.
      • potvorna Re: studia, żeby znaleźć męża? 10.12.05, 20:51
        właśnie, bo najlepiej wyjść za mąż zaraz po maturze lub na pierwszym roku, od
        razu potem dziecko, być bez pracy, bez mieszkania, za kupie u rodziców lub
        teściów i zpierwszym lepszym, który zechciał (bo lepszy może się nie trafić).
        Słodkiego miłego życia!!! Tak porobiło wiele moich koleżanek i teraz baaaaardzo
        tego żałują.
    • fajnaret Re: studia, żeby znaleźć męża? 21.11.05, 20:33
      Wcale nie! Atrakcyjna , inteligentna dziewczyna znajdzie sobie kogos nawet po
      za studiami a tylko pasztety pozostaja do końca zycia same lub te które chca
      byc same bo szukaja tylko nie wiedza czego.
      pozdrawiam
      • tygrysio_misio Re: studia, żeby znaleźć męża? 21.11.05, 20:34
        atrakcyjne i inteligentne kobiety nie szukaja meza na sile mimo ze nie sa w
        stanie bez cycka rodzicow przetrwac w tym malzenstwie
        • tygrysio_misio Re: studia, żeby znaleźć męża? 21.11.05, 20:35
          z szukaniem na sile chodzilo mi o te ktore hajtaja sie bo maja przeciez 21 lat
          i juz najwyzszy czas....czas jest zawsze ale najlepiej po studiach:)
          • his_girl Re: studia, żeby znaleźć męża? 25.11.05, 19:26
            Naprawdę sądzisz, że wychodzenie za mąż w tym wieku zawsze jest "na siłę"?
      • potvorna Re: studia, żeby znaleźć męża? 10.12.05, 20:57
        niekoniecznie pasztey... slicznotki z paskudnym charakterem również. Znam takie
        osobiście

        > Wcale nie! Atrakcyjna , inteligentna dziewczyna znajdzie sobie kogos nawet po
        > za studiami a tylko pasztety pozostaja do końca zycia same lub te które chca
        > byc same bo szukaja tylko nie wiedza czego.
        > pozdrawiam
        • fajnaret Re: studia, żeby znaleźć męża? 31.12.05, 14:22
          Ja też
    • gres81 Re: studia, żeby znaleźć męża? 21.11.05, 21:41
      taka_jestem_ja napisała:
      I tak będąc na piątym roku studiów jestem sama.

      znam sporo dziewczyn które śa na piątym roku i są same. powinaś sie cieszyć że
      jesteś sama,nikt Ciebie nie kontroluje jestes niezależna
      wiele osób wolało by być samotnymi niż grześć w beznadziejnych zwiazkach

      "Niedługo kończę 23 lata i chyba zaczynam się starzeć"

      nie przesadaj:)
      • zdzichu-nr1 Re: studia, żeby znaleźć męża? 21.11.05, 22:37
        Co za bzdury - 23 lata i ślub konieczny na siłę? Wybacz, ale trąci mi to
        mentalnością z jakiejś zapadłej wiochy
        • polla4 Re: studia, żeby znaleźć męża? 21.11.05, 23:50
          nie, bez przesady, 23 lata to nie koniec swiata, młoda jesteś, masz jeszcze
          czasu a czasu żeby kogoś poznać, zakochać się, robić plany małżeńskie, przewijać
          bobaska etc. etc. aswoją drogą, co to się porąbiło, że młode dziewczyny czują
          się staro mając 23 lata... Kobieto!!! Ciesz się zyciem, używaj przyjemności i
          nie martw sie na zapas.
          • izabella.vugrin Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 00:01
            Lasko sluchaj starszych!Baw sie ale rozsadnie, daj sobie czas do trzydziechy to
            i zycia uzyjesz i zarobisz conieco i chlopa odpowiedniego znajdziesz.A dokad Ci
            sie spieszy?Moze pociesze Cie stwierdzeniem ze te co sie najbardziej spieszyly z
            moich kumpeli juz sa po rozwodzie, same z dzieckiem.Tak bys wolala???
      • potvorna lepiej być samemu niż z byle kim 10.12.05, 20:59
        n.t.
    • grogreg A co sie przejmujesz. 22.11.05, 09:04
      Zlapiesz robote. zrobisz kariere i "ustrzelisz" jakiego studencika w
      ramach "stypendium".
    • trzydziecha1 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 09:16
      Matko Boska, jak czytam: mam 23 lata i zaczynam się starzeć, to mnie śmiech
      pusty ogarnia. Jesteś młoda, MŁODA, dobrze przeczytałaś??? MŁODZIUTKA jak
      liscie na wiosnę i spotkasz jeszcze 2, 4, 5 albo 10 facetów twojego życia, od
      niektórych zdążysz w swojej naiwności oberwac po d.pie, czego ci zresztą nie
      życzę, i w wieku dobrze po 30tce bedziesz dopiero dobrze wiedziała, jaki
      włąściwie ten facet powinien być i czego od życia chcesz. Więc nie panikuj tak
      idiotycznie, bo mi się flaki przewracają.
      • grogreg Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 09:22
        > bo mi się flaki przewracają.

        Spoko. To ze starosci.
        • trzydziecha1 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 09:27
          aaaaaaaaa kurde mozliwe :))) strzyka mi tez coś w łopatce :))
          • grogreg Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 09:31
            A mi sie chodzik popsul.
            • trzydziecha1 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 09:43
              kółko odpadło? Pewnie wnusio się w samochodzik bawił?
              • grogreg Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 09:53
                Nie, troche sie rozpedzilem i na salowa wpadlem. Niechcacy oczywiscie.
                • trzydziecha1 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 10:03
                  uuuuuuu to ty dobry jestes, jak jeszcze rozpędzić się potrafisz :))
                  • grogreg Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 10:06
                    Nie zeby codziennie, ale jeszcze czasami potrafie dac czadu.
                    • trzydziecha1 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 10:12
                      :DD no dobra idę do świetlicy na pigułki i ciastka ;))
                      • grogreg Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 10:14
                        Tez bym poszedl. Ale jak juz wspominalem chodzi w serwisie.
                        • trzydziecha1 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 10:18
                          niech cie salowa zawiezie na wózku :DD
                          • grogreg Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 10:24
                            Salowa sie od czasu tego napa.... wypadku nie zbliza sie do mnie.
                            • trzydziecha1 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 10:25
                              Powiedz jej, niech cie zawiezie bo następnym razem lepiej wycelujesz :))
                              • grogreg Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 10:29
                                Wycelowac? W moim wieku?
                                • trzydziecha1 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 10:46
                                  gdybyś WTEDY lepiej celował, teraz sama by ci sie podłożyła ;PPP
      • marcin060482 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 09:54
        bo pewnie uswiadomilas sobie ze jestes po 30tce i Ty to dopiero stara jestes:D
        • marcin060482 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 09:55
          to do trzydzechy
          :)
          • marcin060482 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 09:56
            aa jeszcze jedno- skad wiesz ze od tych facetow po dupie ona dostanie
            ty tak mialas?:)
            haha
            • trzydziecha1 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 10:05
              Idż lepiej poproś swoja dziewczynę niech sie "poświęci" :)) i daj jej po d.pie,
              przecież to lubisz :PPPPP
              • marcin060482 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 10:06
                ale nie tu bo w bibliotece jestem
                • trzydziecha1 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 10:12
                  To dziwne.
                  • marcin060482 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 10:13
                    czemu
                    • trzydziecha1 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 10:19
                      że taki niekulturalny a w bibliotece ;PPP
                      • marcin060482 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 10:22
                        nie jedstem niekulturalny
                        w wizytowce mam napisane
                        ze jestem mily i uczynny:)
                        • trzydziecha1 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 10:24
                          Przesada, jak każda autoreklama. Zasady te obowiązują u ciebie w stosunku do
                          kobiet do 25.
                          • marcin060482 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 10:25
                            a czemu akurat taki przedzial ze do 25?
                            • trzydziecha1 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 10:26
                              pi razy drzwi. Powyzej to chyba już blizej trzydziestki, nie?
                      • chicarica Re: studia, żeby znaleźć męża? 31.12.05, 09:16
                        On w tej bibliotece sufit maluje, wiesz - przerwa świąteczna, remont robią ;)
    • sumire Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 09:33
      Prawda wcale taka nie jest, a 23 lata to bardzo mało.

      Nie zgadzam się, że najfajniejsi faceci w tym wieku są zajęci. Zresztą mnie
      jakoś zawsze pociągali starsi o parę lat i takich - wolnych - znam całkiem
      sporo.
    • monalisa.pl [...] 22.11.05, 09:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kobieta_na_pasach Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 10:06
      taka_jestem_ja napisała:

      > Niedługo kończę 23 lata i chyba zaczynam się starzeć. Boję się, że jak
      > wpadnę w wir pracy, już nikogo nie spotkam. Już teraz większość
      > interesujących facetów w moim przedziale wiekowym jest zajęta.
      > Bo prawda jest taka, że najlepiej wyszły te dziewczyny, które potraktowały
      > studia jako dobry wybieg potencjalnych partnerów.

      niby uczona a ograniczona, hmmm...
    • guciua Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 14:31
      A musisz robić zawsze to co inni?
      Poświęć swój czas na studiowanie. Zwiększając swoje kwalifikacje i inteligencję
      zwiększasz również szanse na polu matrymonialnym.
      Zainwestuj. Potem będzie jak znalazł.
    • thebitch Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 14:51
      nie wszystkie laski ktore po studiach wychodza za maz to poszly na nie lapac
      okazje. Do malzenstwa nie ma co leciec z wywalonym "bo inni" ale ja zrozumialam
      ze ty w ogole sie nie umawiasz tylko czekasz na kariere. Przerazajace. Przykro
      mi ale nie kazda randka i nie kazdy zwiazek nawet powazny konczy sie zalozeniem
      rodziny. Wyluzuj jak sie z kims umowisz to nie musisz za niego wychodzic za maz.
    • pantarejka Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 15:40
      Mam 25 lat. Studia skończyłam jakiś czas temu. Mogę podzielić się z Tobą moimi
      doświadczeniami. Na studiach miałam taki sam pogląd na sprawę, jak Ty. Mierziło
      mnie postępowanie koleżanek zgodnie z zasadą: "O jednym oku, byle w tym roku".
      Byłam wtedy zakochana w koledze ze studiów. Kiedyś go odtrąciłam i gdy już
      było "po ptakach" zrozumiałam, że jednak mi zależy - banał :) Z tego powodu
      inni chłopcy byli dla mnie po prostu nieatrakcyjni. Skończyło się na tym, ze
      kolega zakomunikował mi na ostatnim semestrze, że się żeni i że jestem pierwszą
      osobą, której o tym mówi. Miałam takie wrażenie, że zostałam oszukana, że przez
      to zauroczenie nie szukałam innych mężczyzn. Trudno było mi to przeżyć, ale
      jakoś się wyleczyłam. Zaczęłam pracę. To był inny świat. Kierat, pogoń za
      pieniądzem i wrażenie bycia "wyciskanym jak cytrynka". Było mi smutno i
      myślałam, że nic już mnie dobrego nie czeka. Opamiętałam się i stwierdziłam, że
      szczęścia trzeba poszukać... Poszukałam go w internecie na sympatii. Jesteśmy
      ze sobą półtora roku. W przyszłym roku ślub. Jest starszy o 4 lata i w
      przeciwieństwie do tamtego, jest dojrzały, zrównoważony i... po prostu taki
      jaki powinien być!!! W życiu nie myślałam, że można z kimś się tak dobrze
      rozumieć. Wspomnienie tamtego wywołuje mój uśmiech. Cieszę się, że tak się to
      wszystko ułożyło, bo jestem przy moim mężczyźnie po prostu zwyczajnie
      szczęśliwa. Dziś idziemy na zajęcia z kursu tańca (wczoraj były katechezy
      przedmałżeńskie :) Myślę, że wszystko ułożyło się tak jak powinno :) Muszę Cię
      jednak przestrzec przed myśleniem typu "Najpierw kariera, potem rodzina.". To
      ślepy zaułek. To nie daje szczęścia. Wiem to po sobie i po moich koleżankach...
      Wiele z nich robi teraz tzw. karierę, ale nie mają czasu nawet na to, żeby się
      wyspać, a co dopiero kogoś sobie poszukać. Ja zmieniłam pracę na mniej płatną,
      ale za to bardziej twórczą. Myślenie tylko o karierze jest utopią. Lepiej
      zrezygnować z części tej kariery i znaleźć mężczyznę, który pomoże Ci nieść
      ciężary życia, który będzie chciał mieć z Tobą dzieci i który z chęcią będzie
      pracował dla Ciebie i dla tych dzieci... Nie mówię, żebyś została kurą domową,
      ale radzę zmienić priorytety. Kariera i pieniądz szczęścia Ci nie dadzą...
    • ocean.niespokojny zadziwia mnie to, że 22.11.05, 15:47
      nie jestes zawiedziona brakiem bliskiej osoby, brakiem miłości ale po prostu
      nierealizowaniem schematu którym żyją koleżanki etc
    • miss.didi Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 18:30
      a mnie tu zaraz zlinczują:P
      bo niestety uważam, że to najlepszy okres żeby się z kimś związać tak całkiem na poważnie- wcale nie uważam że trzeba od razu wziąć ślub.
      Wszystko zależy od pracy jaką będziesz wykonywać- jeśli będziesz pracować z młodymi ludźmi, jeśli będziesz miała czas (i znajomych) na częste wypady "na miasto:P" to rzeczywiście nie widzę problemu- będziesz miała mnóstwo okazji żeby kogoś poznać.
      A co jeśli będziesz spędzać w pracy 3/4 doby, współpracownicy będą czerstwi i żonaci;) a grono znajomych jakoś się zmniejszy? Myślę że właśnie tego się boisz- że już nie będzie tylu okazji.

      Ale z drugiej- ja zostałam wyswatana z kolegą siostry:P i żadne studia czy wypady raczej nie miały z tym nic wspólnego:P
    • squirrel9 Re: studia, żeby znaleźć męża? 22.11.05, 20:09
      Sorry, nie czytałam wszystkich poprzednich postów więc może się powtórzę - nie
      wierzę w takie zdesperowane dziewczyny które na studiach łapią co podleci byle
      tylko wyjść za mąż. Studia są czasem spotykania i poznawania dużej ilości
      ludzi, długich wakacji, często wyjazdów zagranicznych, spotkań o każdej porze
      dnia i nocy, rozmów egzystencjalnych, szaleństw których odpowiedzialności się
      jeszcze nie czuje. Może już mniej takich studenckich luzów, coraz więcej ludzi
      pracuje i studiuje ale ci którzy "tylko studiowali" wiedzą jaki to czas. Sama
      studiowałam na "trudnych" technicznych studiach ale nigdy nie mogłam powiedzieć
      (moze na pierwszym roku),że podchodząc poważnie do studiów i nauki nie miałabym
      czasu na całą resztę. Wyszłam za mąż w trakcie studiów, ten szczęściarz za
      którego wyszłam akurat studia skończył. Nigdy nie zakładałam,że najpierw coś
      tam a potem coś innego. Kariera zawodowa była dla mnie czymś dość
      abstrakcyjnym, chciałam pracować i robić to na czym się znam i lubię ale
      słowem "kariera" nigdy bym tego nie okresliła i nigdy nie uważałam,ze
      ewentualny mąż może mi w pracy przeszkadzać. Nawet w nauce mi nie przeszkadzał.
      Ani w trakcie tych studiów ani w trakcie następnych. Bo zakładanie, że jak
      skończę studia to potem już nie będę się uczyła tylko zrobię karierę, wyjdę za
      mąż i tak już zostanie(?) może być nieporozumieniem. Po prostu nie spotkałaś
      przez ten czas jeszcze tej właściwej osoby. Moze obawiasz się,że jak nie
      spotakałaś to już nie spotaksz bo właśnie ten okres studiów to czas spotykania,
      poznawania, rozmów ... Ech, spotkasz. Spotakałam w życiu jeszccze wielu fajnych
      facetów i kto wie, kto wie co by było gdyby nie to,że jestem szczęśliwą mężatką.
    • laff.irynda Re: studia, żeby znaleźć męża? 23.11.05, 10:41
      Hey!
      A studiujesz moze na Politechnice?
      Kto mi kiedys powiedzial ze sa dziewczyny ladne, madre i te z Politechniki :P
      A druga teza o dziewczynach z Polibudy to taka ze ida one wlasnie tam poznac
      meza, a jestem na Polibudzie juz czwarty rok... :) I wiekszosc nas dziewczyn
      (choc w mniejszosci na uczelni) jest samotna.
      Moj Misiak uwaza ze jestem i ladna i madra (to tak w ramach mojej
      skromnosci :P) i zaznaczam wcale nie poznalam go na uczelni!!

      Nie mniej uwazam ze czas studiow to nie tyle co najlepszy, ale raczej
      najlatwiejszy czas na spotkanie tej drugiej osoby, ma sie wiecej czasu na
      imprezy, randkowanie, wyjscia do kina, na nocne spacery do rana (bo latwiej
      urwac sie z wykladu niz wziasc urlop na rzadanie, prawda?)
      Ale sie nie zalamuj to ze konczysz studia nie oznacza ze nie spotkasz TEGO
      faceta :) Z doswiadczenia wiem ze znajduja sie w najmniej oczekiwanych
      momentach i jedyna rada nie szukaj go na sile, pozwol zeby sam Cie odnalazl :)
      Pozwodzenia :)
    • slimaczek1 Re: studia, żeby znaleźć męża? 23.11.05, 11:45
      Zupełnie nie masz się czym martwic. Ja też nie poznałam nikogo na studiach,
      pomimo tego że miałam wielu kolegów i znajomych i ani przez chwilę nie myslałam
      tak jak Ty. A pierwsze 4-5 lat pracy to dla mnie wspaniałe czasy pomimo że
      byłam sama. Fajna atmosfera w pracy, mozliwość rozwoju zawodowego, przyjaciele,
      wspólne imprezy, sponatniczne wypady na obiady, do pubów po pracy i wieczorami,
      do kina, teatru itp. wspólne wyjazdy weekendowe i wakacyjne, na narty, własne
      pieniądze, niezależność, beztroska. Częste wyjazdy szkoleniowe. Nie musiałam
      sie nigdzie spieszyć, nikomu tłumaczyć, patrzeć na zegarek, super. Oczywiście
      większość moich znajomych tez była wolna. Natomiast niestety z reguły
      Ci "poslubieni" ciągle mysleli co w domu, z kim zostawic dziecko, co ugotować
      na obiad a ich wypady z nami poprzedzane były zwykle negocjacjami
      telefonicznymi z " druga połową" i oczywiście ograniczone czasowo. Trochę nam
      wolnym wtedy zazdrościli chyba. Dlatego własnie uważam, że nie ma co za
      wcześnie się wiązać. Teraz mam prawie trzydziestkę i powoli to wszystko zaczyna
      się zmieniać, niektórzy zakładaja rodziny, maja dzieci, imprezujemy troche
      rzadziej, ale nadal dbamy o przyjażnie, spotykamy sie regularnie. Poznałam ( na
      wyjeżdzie słuzbowym) chłopaka, zakochałam się i teraz najwięcej czasu spędzam z
      nim. Jest super, niczego nie żałuje i cieszę się że to wszystko się tak
      ułożyło. Planuje jeszcze trochę skupic się na pracy zawodowej, odpoczywać
      beztrosko z ukochanym i przyjaciółmi, pozwiedzać świat. I powoli zaczynam
      myslec o założeniu szczęśliwej rodziny.
      Pozdrawiam.
    • hangingout Re: studia, żeby znaleźć męża? 23.11.05, 12:57
      Heh... Nawiazujac do wypowiedzi moich poprzedniczek. Ja tez konczylam uczelnie
      technicza, na dodatek informatyke. Chlopcy mowili o nas "swinki morskie" (ani
      kobiece, ani specjalistki), slyszualam duuzo przykrych wypowiedzi, wiele
      dziewczyn bylo samych bo chlopcy mysleli najczesciej tak: ze w takiej grupie
      facetow to szkoda sie wysilac.. wiec skreslili nas na starcie.
      Zawsze wolalam sie spotakc z ludzmi niz walczyc o "kariere".
      Ale... mimo, iz mialam jakies tam sympatie na studiach, zadna nie ptrzetrwala.

      W pracy - trudno - wiekszosc chlopakow juz zaabroczkowana. I znow klasyczna
      sytuacja - z dziwczynami z pracy sie nie kreci!
      Mam 26 lat i nie widze jakos szans na zmaine sytuacji: jak jest fajny facet to
      na bank ma juz dziewcyzne, jak nie (a spotkalam takiego) - pospotykal sie a
      potem: znikl - wylaczyl komorke, nie otwieral drzwi.
      Niby jestem mloda itd, ale lekko gorzka ta mlodosc
      • pantarejka Re: studia, żeby znaleźć męża? 23.11.05, 18:17
        Zerknij na mój wcześniejszy post i... zapuść wyszukiwarkę. To naprawdę bardzo
        dobry sposób. Miałam tę samą sytuację co Ty(koniec studiów, początek pracy),
        teraz jestem w bardzo szczęśliwym związku. Trafiłam na... informatyka, który
        tak jak Ty kończył uczelnię techniczną. Kobiet na jego roku nie było zbyt
        wiele :) Nie miał gdzie nabyć doświadczenia w kontaktach z kobietami, bo się
        uczył. Ja tam się cieszę, że nie nabył go zbyt wiele :)
    • bombella Re: studia, żeby znaleźć męża? 23.11.05, 14:40
      To niestety prawda, ze jak nie na studiach, to potem coraz ciezej. Najwiecej
      szans maja najmlodsze roczniki na studiach, wtedy jest czas zeby spokojnie
      rozejrzec sie i wybrac sobie przyjaciela, chlopaka, kogos na stale. Na piatym
      roku, ze wzgledu na ten glupi stereotyp faceci wieja, bo boja sie desperatek,
      ktorym ciazy widmo powrotu do swoich malych miasteczek i na wies bez meza.
      • sumire Re: studia, żeby znaleźć męża? 23.11.05, 18:36
        Jak sobie przypominam facetów, z którymi studiowałam, to już wolę być teraz
        singlem ;)
      • slimaczek1 Re: studia, żeby znaleźć męża? 23.11.05, 18:49
        Cos jest w tym co napisałaś. Tylko, że z moich obserwacji wynika że to właśnie
        częściej te dziewczyny z małych miasteczek i wsi wychodzą za mąz w czasie lub
        zaraz po studiach. Byc może mieszkanie w akademikach sprzyja łatwiejszemu
        poznawaniu się. I jakoś Ci faceci nie wieją przed tym. Znam takich co po kilku
        latach niestety stwierdzają, że nie są szczęsliwi i zawarli związek małżeński
        stanowczo za wcześnie. Więc czy to ma sens. Oczywiście to nie jest regułą.
    • aretse11 Re: studia, żeby znaleźć męża? 23.11.05, 19:13
      cos w tym jest..ja mialam przez 4lata studiow faceta..myslalam,ze to ten moj
      ostatni..ale zerwalismy na 5tym roku..i musialabys widziec jak gaciami
      trzeslam(choc do brzydkich nie naleze)..ze zaraz skoncza sie studia..ja
      wyladuje spowrotem w mojej rodzinnej miejscowosci..gdzie znam wszystkich jak
      wlasna kieszen..i skoncza sie imprezki..skoncza sie mozliwosci spotkania kogos
      interesujacego..faktycznie..cos w tym jest..trza se chlopa znalezc na tych
      studiach..bo potem bedziesz musiala odbijac cudzych mezow..
      • slimaczek1 Re: studia, żeby znaleźć męża? 23.11.05, 19:28
        Jeszcze gorzej jak ci cudzy mężowie będą Cię podrywać, bo na studiach zostali
        złapani przez taką desperatkę i teraz nie sa z nia szczęśliwi i szukają
        prawdziwego szczęścia.
    • monis84 Re: studia, żeby znaleźć męża? 24.11.05, 12:54
      Nie wiem jak to jest,ale ja idac na studia nie szukalam przyszlego "kandydata
      na meza":)Ale los jest taki,ze nie mozemy spodziewac sie tego co i kiedy sie
      stanie.Ja akurat pierwszego dnia na studiach,jako pierwsza osobe poznalam
      pewnego bardzo tajemniczego i intrygujacego faceta,z ktorym juz po 5 miesiacach
      bylam razem i tak jest do teraz(prawie 2 lata).Mysle jednak,ze to bedzie ten,z
      ktorym spedze reszte mojego zycia...:)Nie chce krakac ale mam nadzieje,ze
      wlasnie tak bedzie:)Zreszta rozmawiamy o tym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja