cieplymis Re: studia, żeby znaleźć męża? 25.11.05, 12:44 Zgadzam się z tym, że nie nalezy spieszyc się z małżeństwem, a tym bardziej szukać sobie męża na siłę. Szczęście pojawi się samo i jak mamy kogos spotkac to go spotkamy. Mam podobne zdanie jak ślimaczek1. Po studiach trzeba zasmakować samodzielnego zycia, beztroski, poznać świat i nowych ludzi i stopniowo wchodzić w dorosłość zdobywając doświadczenie. Często ludzie po prostu nie są przygotowani do wspólnego życia, sami w tak młodym wieku nie wiedzą czego chca od zycia. Sama lata po studiach uwazam za świetny czas pomimo tego że bez męża czy partnera u boku. A moze własnie dlatego był on taki świetny, że nie miałam żadnych obowiązków. I zastanawiam się, czy związki ludzi po trzydziestce są dojrzalsze. Nieraz są to juz ludzie po przejściach czy jakiś tam doświadczeniach zyciowych. Właściwie powinni oni juz wiedzieć czego oczekują od zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
his_girl Re: studia, żeby znaleźć męża? 25.11.05, 19:23 >Mnie ten pogląd wydawał się co najmiej śmieszny i byłam ( > i chyba nadal po trochu jestem) zwolenniczką zasady: najpierw kariera, potem > rodzina. [...] Bo prawda jest taka, że najlepiej wyszły te dziewczyny, które > potraktowały studia jako dobry wybieg potencjalnych partnerów. A skąd wiesz, że tak potraktowały studia? Może po prostu były OTWARTE na to, co mogło się wydarzyć, a nie zakładały z góry (tak jak Ty) "najpierw kariera, potem rodzina"?! Odpowiedz Link Zgłoś
nika.i Re: studia, żeby znaleźć męża? 29.11.05, 16:48 Trochę jest prawdy w tym, co piszesz. Studia to okres, w którym ma się możliwość poznania bardzo wielu ludzi, a co za tym idzie także odpowiedniego partnera. Ale pomyśl o tym, że mężczyźni w tym wieku nie są jeszcze gotowi na małżeństwo. I potem takie związki się rozpadają. Masz DOPIERO 23 lata, więc na pewno spotkasz tego jedynego. A na razie ciesz się każdym dniem! Odpowiedz Link Zgłoś
taka_jestem_ja Re: studia, żeby znaleźć męża? 05.12.05, 15:07 Może ten mój post zabrzmiał trochę zbyt dramatycznie, ale wydaje mi się, że wiele dziewczyn kończących studia ma podobne przemyślenia. Pewnie po prostu jest w tym trochę żalu, że taki fajny okres w życiu dobiega końca i stąd te dołujące refleksje. Dzięki za wszystkie odpowiedzi i czekam na kolejne wasze opinie na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: studia, żeby znaleźć męża? 05.12.05, 17:02 myślałam, że na studia idzie się przede wszystkim po to aby pogłebiać wiedzę, potem bawić się(tu można znaleść męza), ale faktycznie są takie osoby, które żenią się na studiach właśnie. nie łam się!!! w biblotece raczej męża nie poznasz. Odpowiedz Link Zgłoś
arachnerd Re: studia, żeby znaleźć męża? 06.12.05, 11:15 Troszkę jest w tym prawdy. Rozumię cię całkowicie. Przeżywam podobne dylematy, tyle że jako osobnik płci męskiej i to w dodatku starszy o kilka lat. Mogę cię pocieszyć, że jak ja byłem na studiach to zupełnie nie myślałem o małżeństwie i wtedy dziewczyny nie były mi "w głowie". Chyba miałem wtedy zaniżone poczucie własnej wartości, bo wydawało mi się, że aby być z kobietą na poważnie, to najpierw muszę osiągnąć pełną samodzielność, aby móc zapewnić jej godziwy byt. Byłem więc w 100% pochłonięty nauką, aby docelowo uzyskać dobrą pracę i nie interesowały mnie żadne związki. Studia się skończyły i udało mi się dostać godziwą pracę, kupić mieszkanie i zgromadzić trochę oszczędności. Można powiedzieć, że teraz jestem gotowy założyć rodzinę. Tyle tylko, że trwało to blisko 4 lata po ukończeniu studiów, a krąg moich znajomych uległ drastycznemu zmniejszeniu. Większość pozakładała już swoje rodziny, a ja ciągle szukam mojej połówki :-). Czasami myślę, że mogłem o tym pomyśleć na studiach, ale to już jest tylko gdybanie. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
zimowadziewczyna Re: studia, żeby znaleźć męża? 10.12.05, 19:23 Mam podobną sytuację i też boję się, że po studiach już nikogo nie spotkam. I nie chodzi mi o to, że chcę natychmiast wychodzić za mąż, bo taka decyzja wymaga dłuuuuuuugiego przemyślenia. Chciałabym spotkać fajnego, odpowiedzialnego faceta, z którym czułabym się bezpiecznie, bo chyba tego właśnie mi brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: studia, żeby znaleźć męża? 10.12.05, 20:53 Nie łam się jak skonczyłam studia i zaczełam pracować to dopiero zaczełam spotykać fajnych facetów. A prawdą jest że większość dziewczyn poznaje swoich mężów na studiach, ale czy o tych co poznały swoich mężów w pracy czy w dyskotece też można powiedzieć że chodzą tam tylko po to aby wyrwać kandydata ;) ??? U mnie na roku to jak odberaliżmy dyplomy było już zaobrączkowane 50% ludzi, a dwa lata po to zostały niedobitki w tym ja :) Czasem sobie z kumplem żartujemy że teraz to pokuta za nasze bujne życie na studiach ..he he . Odpowiedz Link Zgłoś
mosze_singer Re: studia, żeby znaleźć męża? 10.12.05, 20:34 cóż... zostalaś starą panną przygarnij kota i kup bujany fotel Odpowiedz Link Zgłoś
convalya Re: studia, żeby znaleźć męża? 10.12.05, 21:24 Na studia idzie sie w innym celu, chyba, że ja o czymś nie wiem.:) Mam 22 lata i zawsze wychodziłam z założenia, że nie dla mnie stałe związki, przynajmniej przez najbliższych kilka lat. Chcę się pobawić, poimprezować, pocieszyć się wolnością. Tak robiłam przez 3 lata studiów i wcale nie żałuję bo były to fantastyczne czasy. Roku temu poznałam chłopaka w którym się zakochałam i z którym chcę być. Pojawił się w moim zyciu, ale nadal imprezuję i bawię się tylko że często w jego towarzystwie. Jestem szczęśliwa chociaż planowałam coś zupełnie innego.:) Grunt, że mamy swoje życie poza naszym związkiem i nie spędzamy całego czasu na kanapie przed telewizorem wpatrując się w siebie. Najważniejsze to nie dać się zwariować.:) Można spotkać faceta mając 20 lat i 40 (tak, znam takie przypadki). Najważniejsze to nie robić niczego bo tak robi większość. I niczego nie planować bo potem figa.:) Odpowiedz Link Zgłoś
pytamboniewiem Re: studia, żeby znaleźć męża? 15.12.05, 19:01 Ty to dziewczyno masz problemy! Ciesz się swoją młodością i nie rób nic na siłę. Wszystko ma swój czas. Odpowiedz Link Zgłoś
wiosennywiatr Re: studia, żeby znaleźć męża? 30.12.05, 17:34 Pytanie tylko, czy to są Twoje oczekiwania, czy też dążysz do spełnienia jakichś schematów- zgodnie z powiedzeniem podstarzałych ciotek (nie mam nic przeciwko ciotkom) - "taka stara, a jeszcze nie wyszła za mąż". Więc pomyśl, czy nie poddajesz się presji otoczenia. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś