jollst
14.12.05, 15:34
zazdrosny jest mój mąż... bardzo zazdrosny!
Każde moje wyjście wiąże się z wysłuchaniem komentarza w stylu "jesli trafi
Ci sie ktoś, nie zwracaj uwagi na mnie"... wszystko kręci się wokół
potencjalnej zdrady, mojej dodam, o której nawet nigdy nie pomyslałam, bo mi
dobrze z moim mężem...
Kocha mnie, wiem to, ale jednocześnie dręczy mnie psychicznie, bo
wysłuchiwanie tego kilkakrotnie w ciągu dnia jest nie do zniesienia...
Wczoraj powiedział mi, że starał się powstrzymywać, ale nie jest w stanie nad
tym zapanować... Mówi, że nie potrafi sie zmienić, więc albo to zaakceptuję,
albo nie ma sensu bycia razem...
Nie wyobraża sobie, że jakiś terapeuta mógłby mu pomóc, nawet nie chce o tym
słyszeć...
czy to przypadek beznadziejny?