Dodaj do ulubionych

zazdrosny.....

14.12.05, 15:34
zazdrosny jest mój mąż... bardzo zazdrosny!
Każde moje wyjście wiąże się z wysłuchaniem komentarza w stylu "jesli trafi
Ci sie ktoś, nie zwracaj uwagi na mnie"... wszystko kręci się wokół
potencjalnej zdrady, mojej dodam, o której nawet nigdy nie pomyslałam, bo mi
dobrze z moim mężem...
Kocha mnie, wiem to, ale jednocześnie dręczy mnie psychicznie, bo
wysłuchiwanie tego kilkakrotnie w ciągu dnia jest nie do zniesienia...
Wczoraj powiedział mi, że starał się powstrzymywać, ale nie jest w stanie nad
tym zapanować... Mówi, że nie potrafi sie zmienić, więc albo to zaakceptuję,
albo nie ma sensu bycia razem...
Nie wyobraża sobie, że jakiś terapeuta mógłby mu pomóc, nawet nie chce o tym
słyszeć...
czy to przypadek beznadziejny?



Obserwuj wątek
    • ticoqp Re: zazdrosny..... 14.12.05, 15:40
      eeeee tam dupe ma na boku
      • sagis Nie zazdrosny,tylko może chce się Ciebie pozbyć. 15.12.05, 09:08
        Taka drańska metoda niektórych facetów. Sam nie powie koniec, ale Ciebie tak
        zniechęci, że sama w końcu będziesz miała dość. A, on myśli, że będzie czysty.
        • sagis Uważaj,bo pewnie sam zdradza,a może rozpowiadać 15.12.05, 09:13
          że to Ty jego zdradziłaś.
          Gdyby jemu zależało na Tobie, to nie mówiłby Ci tego: "jesli trafi
          Ci sie ktoś, nie zwracaj uwagi na mnie"...
          Namawia Ciebie, bo sam zdradza i pewnie też męczy go poczucie winy:-))))))
          Tak samo to, że on nie zmieni się i jeśli chcesz z nim być, to musisz to
          zaakceptować.
          Bądź twarda i nie daj się ponieść emocjom.
    • andula_t Re: zazdrosny..... 14.12.05, 16:10
      może powinniście iść do jakiegoś psychologa razem.
      bo jak tak będzie dalej to w końcu nie wytrzymasz.
      ja byłam z takim beznadziejnym przypadkiem i to nie on został moim mężem :)
    • jolantas1955 Re: zazdrosny..... 14.12.05, 16:31
      Pewnie tak! ja mam to samo, ale już przywykłam, Poza tym jest wspaniałym facetem
      i wyszłam z założenia,że coś za coś.
      • martalek Re: zazdrosny..... 14.12.05, 21:44
        moj tez tak mial, to mu powiedzialam, ze jak cos niech tym zadrecza siebie, a
        nie mnie bo ja jeszcze troche i zwariuje, i jakos mam juz to od paru miesiecy z
        glowy, ale tez sie natlumaczylam, po kilkanascie godzin w tygodniu:)
    • maialina1 Re: zazdrosny..... 14.12.05, 21:59
      jollst napisała:

      > Każde moje wyjście wiąże się z wysłuchaniem komentarza w stylu "jesli trafi
      > Ci sie ktoś, nie zwracaj uwagi na mnie"...

      No to posluhaj go i nie zwracaj uwagi na niego, skoro tego chce.
    • trener9 Re: zazdrosny..... 15.12.05, 02:34
      Ja też jestem takim zazdrosnym mężem. Mam jedno pytanie. Czy twój mąż był dla
      Ciebie pierwszym kochankiem, czy z kims innym straciłas dziewictwo?
      To może być podłoże zazdrości twojego męża.
      • tygrysek27 Re: zazdrosny..... 15.12.05, 11:25
        O matko bosko!
        Nie przesadzajmy, ok ?! Nie zawsze wiadomo czy nasz "pierwszy raz" będzie też
        naszym mężem,może być wielka miłość ale zycie pisze różne scenariusze. Jak można
        mieć za złe kobiecie czy facetowi że nie czekał? Jak mozna być zazdrosnym o to
        co było?
        Nie wpadajcie w skrajności, nie jest tak że to mąż rozdziewicza żonę... a jesli
        już ma taką jazdę - to jego problem i powinien poszukac pomocy w zrozuminiu
        swoich emocji i nie zatruwać życia żonie.
        • ally23 Re: zazdrosny..... 15.12.05, 12:22
          a moze wrecz odwrotnie???
          jest jej pierwszym kochankiem i boi sie ze
          ona zechce wreszcie sprobowac jak to jest z innym?
          poza tym, takie pitolenie ze jak trafi sie lepszy to sie
          nie ogladaj moze wynikac albo z braku poczucia wlasnej
          wartosci albo jest przepustka do zdrady i konca zwiazku
          co bedzie facetowi jak najbardziej na reke
    • grogreg Re: zazdrosny..... 15.12.05, 13:12
      Zrob mu wyklad na temat samospelniajacych sie przepowiedni.
      • zuza0419 Re: zazdrosny..... 15.12.05, 18:42
        jak miło, że nie jestem sama. mój mąż też jest zazdrosny do tego stopnia, że kiedy wychodzę do pracy to potrafi lecieć za mną z przezerwatywą. to chore, uważam, że potrzebuje specjalistycznej pomocy bo ja mu pomóc nie potrafię on oczywiście uważa, że to ja jej potrzebuję. podobnie, jak i Ty nie mam zielonego pojęcia co robić. jeśli wpadniesz na coś co skutkuje to napisz, proszę bo ja już powoli wysiadam
        • grogreg Re: zazdrosny..... 16.12.05, 08:40
          Wiem, ze ci nie do smiechu, ale.......Jak to leci za toba z prezerwatywa? To
          przejaw troski o twoje zdrowie? Przepraszam, ale to komiczne jest.
          • maggieblue1 Re: zazdrosny..... 16.12.05, 09:04
            no to witam w klubie osaczonych żon przez zazdrosnych mężów. Moj mąż tez jest
            zazdrosnikiem , ale ja znowu 100 razy w tygodniu wysluchuje czy moglabym go
            zdradzic i ciegle musze Go zapewniac ze nie ma zamiaru tego zrobic. Męczy mnie
            to juz okropnie i sama nie wiem co zrobić. Bo ani nie daje mu powodów , wiec
            nie wiem skad ta obawa. Zaczyman czuć, ze dla niego okazywanie miłośći =
            okzywanie zazdrości a to nie tedy chyba droga? Bo im bardziej czuje jego
            zazdrość tym zaczynam czuc do niego pewnego rodzaju mniejszy szcunek??czy to
            normalne, moze dlatego ze ta zazdrosc przejawia sie chorobliwie; On jest
            zazdrosny o to jak sie ubieram do pracy , o to ze wyjde z kolezankami na
            plotki, bo moze ja nie ide do kolezanki? przeglada historeie w kompie jakie
            strony ja odwiedzam. Paranoja . A ja czuje jakby moj maz nie mail do mnie
            szczcunku myslac ze ja oge tak sie zachowac. Stwierdzam ze nadmiar zazdrości
            jest zgubienny dla związku .

            Ale Zuza, wspolczuje , dla mnie wyczyn Twojego meża to cios ponizej pasa i
            totalny brak szacunku dla Ciebie .Wybacz ale dla mnie to tak wyglada, jak maz
            tak moze postepować Chyba ze dajuesz mu powody do tego .
            • zuza0419 Re: zazdrosny..... 16.12.05, 14:53
              jedynym powodem jest fakt, że jestem straszną gaduła i bardzo lubię ludzi. nie mam problemów z nawiązywaniem kontaktów i zawsze na imprezach mam wikół siebie trochę ludzi ale to nie jest powód do takich zachowań. w małżeństwie powinno obowiązywać jakieś zaufanie. a z tym szacunkiem to zupełna racja. mój też sorawdza wszystko, co tylko może gg internet, wszystko. doprowadził do tego, ze zaczęłam się ukrywać z niektórymi kontaktami. ostatnio dostałam opierd..,że nie odebrałam rano telefonu a to dzwonił budzik aler mi nie uwierył- to juz jest choroba!!
              • grogreg Re: zazdrosny..... 16.12.05, 14:58
                Mysmy z Zona zalatwilismy te sprawe definitywnie.
                Jak powiedzialem, ze jak mnie zdradzi to zatluke Ja, jego i pare przypadkowo
                spotkanych osob.
                Ona powiedziala, za ja ja zdradze to otruje mnie siebie, naszego kota i moje
                rybki.

                No i jestesmy sobie wierni. Z szacunku, z milosci .... i ze strachu.
              • maggieblue1 Re: zazdrosny..... 16.12.05, 16:14
                Czemu Ci faceci maja tak bujna wyobraźnie , widza Cie zaraz w tej jednej
                sytuacji?? Masz racje to jest choroba , tylko dotyka nas a nie ich , bo oni
                twierdza ze z nimi jest wszytsko ok . Zuza a Ty okazujesz mezowi swoja
                zazdrość??
                • zuza0419 Re: zazdrosny..... 16.12.05, 17:17
                  problem, tzn jego problem polega na tym, że uczucie zazdrości jest mi obce. czuję się totalnie bezradna bo nie chcę rezygnowwac ze wszystkiego. kolejno stawia mi jakieś wymagania, kiedy je spełniam pojawiaja sie następne itd,itd...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka