Dodaj do ulubionych

I co teraz?

26.10.02, 04:07
Tak sobie siedze, pale i mysle ze powinnam spac ale co tam? Wypisze sie tutaj
moze ktos cos poradzi? A moze jak popisze to mi cos samo do glowy wpadnie?

No wiec tak:

Cale zycie (tzn cale 33 lata bo torche jeszcze sobie chce pozyc oczywiscie)
upieralam sie ze nikt (tzn zaden facet) nie jest mi potrzebny. Bylo tego
troche, przelotnie, na dluzej, z mieszkaniem, bez, ze slubem, bez slubu itd.
Wlasnie pozegnalam sie z nastepnym - po prawie 5 latach spojrzalam na niego i
pomyslalam " a po co mi to?" Wyszlo na to ze dla niego nic sie nie zmienilo,
nadal nie chce sie "wiazac" a mnie sie chyba cos zmienilo w pogladach.

Czy to starosc?

Pracuje prawie wylacznie z panami (niestety nic ciekawego.. no .. nie w moim
guscie w kazdym razie oprocz jednego ale ten akurat zonaty a ja "cudzych" nie
lubie wiec odpada ;)) ale z pracy wracam do domku i wlasciwie po tych 5
latach z moim teraz juz "bylym" to nie mam jakos znajomych i nie wiem gdzie
sie ruszyc? Nie "na lowy" ale tak ogolnie. Chyba zawsze bylam taka " 1 na 1"
i jak bylam z kims to jakos tak oprocz niego nie mialam wiekszych ogolnych
zainteresowan (wiem, tragedia LOL) i jak cos sie konczy to nie wiem gdzie na
nowo zaczac? A chyba naprawde doszlam do wniosku (wiek?) ze nie chce byc
sama. Chce wrocic po pracy do domu i zeby "on" tu byl..Hmmmmm

No i co teraz? Szukac Internetowcow? Ja mam takie strasznie duze wymagania :(
I w dodatku....jestem uparta.. i lubie wszystko po mojemu.. i nie lubie jak
pan mi ulega za bardzo... Nie - jedno drugiemu wcale nie zaprzecza ;)

NO wiec pytanie jest takie:

Co ma zrobic 33 niezalezna (pod kazdym wzgledem) latka zeby znalezc tego
ksiecia? Bo ja juz mam zab dosyc - yukkkkkkk
Gdzie szukac takiego pana? Takiego ktory wyglada jak czlowiek, jest zadbany,
kulturalny, bez zobowiazan, wie jak sie zachowac w kazdej sytuacji.. Acha..
no i jeszcze takiego ktory nie chce miec wlasnych dzieci? Jeszcze musi lubiec
zwierzaki (tz psy/koty/inne futrzaki - czesto na lozku). Zadnego maminsynka
nie chce. Zadnych odrzutow ;) Faceta z krwi i kosci ktory jest rownie dobry w
swojej pracy (konkretny zawod), w domu (te szafki trzeba podokrecac BEZ
przypominania LOL), w lozku (no to juz mlodsi niz 25 lat odpadaja bo oni
tylko MYSLA ze wiedza co robia ;))... No ja juz wiecej nie wymysle, pozno
jest.. ale popisalam i juz mi lepiej ;)

Jak ktos ma jakies pomysly to niech sie tu dopisze.. Tylko na mnie nie
krzyczcie bo nie mam sily sie z nikim klocic - ide spac.

Papa
Obserwuj wątek
    • Gość: Jot-esik Re: I co teraz? IP: *.tnt2.lafayette.in.da.uu.net 26.10.02, 05:12
      Z duzym zainteresowaniem przeczytalem twoja wypowiedz. Nie widze problemow.
      Mezczyzna ktory pokocha, zrozumie. Prosze rzuc tylko palenie.
      Pozdrawiam,
      Jot-esik
      • rzulw Re: I co teraz? 26.10.02, 07:14

        Jot-esik, czy ty nie przesadzasz z tymi swoimi wymaganiami ?
        :))
        • vika411 33-latko:-) 26.10.02, 08:06
          Internetowcy nie sa zli.Osobiscie znam stad juz trzy stale pary,ktore w realu
          sa razem szczesliwe:-)Wczoraj pogadalam sobie z Liloom telefonicznie i ona
          twierdzi(a z internetem ma doczynienia w trzech jezykach od 5 lat),ze ludzie
          potrafia przez inetnetowe romanse rozwody i sluby brac.Przemysl to.Starosc? W
          twoim wieku?!Przesadzasz.Najbardziej optymalnym wyjsciem byloby sie solidnie
          zakochac a pozniej myslec o przyszlosci.Chyba,ze wolisz poczekac na jakies
          odrzuty z odzysku z dziesiec latek.-)Zycze powodzenia w poszukiwaniach ale moim
          zdaniem zakochac sie to najwazniejsze.Óbiektow jest sporo.Wystarczy sie
          rozejrzec:-)
          • liloom no to jak juz o mnie mowisz vika 26.10.02, 08:31
            tylko bez reklamy prosze:) to znajomosci internetowe uwazam za fajne.
            tylko ludzie uwaga na rozowe okulary!
            w innym watku (o nauczycielach) wlasnie zaczelam pisac n.t. wymagan, bo o
            wymagania mi tam chodzi w gruncie rzeczy.
            znajomosc mozna zawrzec wszedzie, nie wiem w jakim srodowisku sie obracach i
            czego NAPRAWDE oczekujesz, bo wiesz t chyba tylko sama ty.
            faktem jest, ze internet to okreslona grupa ludzi nastawiona czesto (nie
            zawsze) na nowe znajomosci, ale sporo jest moim zdaniem ludzi, ktorzy nie radza
            sobie z realem i dlatego tu siedza. ktos mi tak kiedys powiedzial i po
            zastanowieniu musze sie z tym zgodzic. aczkolwiek nie brakuje wartosciowych
            fajnych osob, tylko, ze wtedy nie mozesz zalozyc ze ten ktos "ma byc taki-to-a-
            taki", bo tutaj chyba jest inne wartosciowanie niz w realu. to tez moje
            prywatne zdanie. tu chyba ludzie dobieraja sie na zasadzie
            podobienstwa ...dusz:) ´(tylko sie nie smiejcie, juz sie boje)
            wiec zalezy co jest dla ciebie wazne. jak wymyslilas sobie businessmana-
            milionera, alpiniste, to przewiduje slabe szanse:) to wtedy raczej real.
            albo forum o konkretnej tematyce - szukaj.
            a moze by tak podzialac w realu w jakies dziedzinie, ktora cie naprawde
            interesuje?
            naprawde trudno mi jest ci poradzic, wiec napisalam po prostu swoje zdanie.
            zycze powodzenia! i trzymam kciuki.
            • Gość: marucha Re: no to jak juz o mnie mowisz vika IP: *.imx.pl / 192.168.1.* 26.10.02, 18:39
              liloom napisała:

              > tylko bez reklamy prosze:) to znajomosci internetowe uwazam za fajne.
              > tylko ludzie uwaga na rozowe okulary!
              > w innym watku (o nauczycielach) wlasnie zaczelam pisac n.t. wymagan, bo o
              > wymagania mi tam chodzi w gruncie rzeczy.
              > znajomosc mozna zawrzec wszedzie, nie wiem w jakim srodowisku sie obracach i
              > czego NAPRAWDE oczekujesz, bo wiesz t chyba tylko sama ty.
              > faktem jest, ze internet to okreslona grupa ludzi nastawiona czesto (nie
              > zawsze) na nowe znajomosci, ale sporo jest moim zdaniem ludzi, ktorzy nie
              radza
              >
              > sobie z realem i dlatego tu siedza. ktos mi tak kiedys powiedzial i po
              > zastanowieniu musze sie z tym zgodzic. aczkolwiek nie brakuje wartosciowych
              > fajnych osob, tylko, ze wtedy nie mozesz zalozyc ze ten ktos "ma byc taki-to-
              a-
              > taki", bo tutaj chyba jest inne wartosciowanie niz w realu. to tez moje
              > prywatne zdanie. tu chyba ludzie dobieraja sie na zasadzie
              > podobienstwa ...dusz:) ´(tylko sie nie smiejcie, juz sie boje)
              Liloom,podpisuje sie pod tym zdaniem wszystkimi czlonkami ktore potrafia
              utrzymac cos do pisania!!!
              Spotkalem tu tez podobne duszyczki a nawet baaardzo podobne.


              > wiec zalezy co jest dla ciebie wazne. jak wymyslilas sobie businessmana-
              > milionera, alpiniste, to przewiduje slabe szanse:) to wtedy raczej real.
              > albo forum o konkretnej tematyce - szukaj.
              > a moze by tak podzialac w realu w jakies dziedzinie, ktora cie naprawde
              > interesuje?
              > naprawde trudno mi jest ci poradzic, wiec napisalam po prostu swoje zdanie.
              > zycze powodzenia! i trzymam kciuki.
    • Gość: krecha Re: I co teraz? IP: *.hwr.arizona.edu 26.10.02, 09:27
      Rada: pojedz na 2-4 tygodnie na wakacje. Powinno Ci sie polepszyc. A moze
      tez poznasz kogos... niekoniecznie tego idealnego.
    • 33-latka Re: I co teraz? 26.10.02, 13:13
      Przespalam ten dolek, poczytalam co napisaliscie i juz mi troche lepiej.Moze
      dlatego ze to sobota i ide na urodzinki 2-latki i jutro nie trzeba wczesnie
      wstac do pracy? Bardzoooooooo lubie piatki wieczor i soboty - prace moja bardzo
      lubie ale jak przychodzi piatek wieczor :)))))))
      Dzieki wszystkim za wypowiedzi - ten pomysl z wakacjami to troche chwilowo
      nierealny, moze w przyszlym roku sie uda.

      Pozdrawiam ( a za oknem pada...)
    • Gość: grogreg Na dobry poczatek..... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.02, 13:40
      ........ rzuc palenie.
      • 33-latka greggreg - a tobie na dobry poczatek.... 27.10.02, 00:10
        radze sie przeniesc z komentarzami na form mezczyzna.. bo widzisz, ja swoj post
        umiescilam na forum kobite poniewaz o kobiecy punkt widzenia mi chodzi

        a co do rzucania papierosow czy tez czegokolwiek innego czy tez
        podporzadkowania sie czyjemukolwiek widzimisie - ja juz jestem "ponad" to
        skarbie

        pozdrawiam znad popielniczki
        • Gość: Vika Re: greggreg - a tobie na dobry poczatek.... IP: *.ewave.at 27.10.02, 00:34
          33-latka napisała:

          > radze sie przeniesc z komentarzami na form mezczyzna.. bo widzisz, ja swoj
          post
          >
          > umiescilam na forum kobite poniewaz o kobiecy punkt widzenia mi chodzi
          >
          > a co do rzucania papierosow czy tez czegokolwiek innego czy tez
          > podporzadkowania sie czyjemukolwiek widzimisie - ja juz jestem "ponad" to
          > skarbie
          >
          > pozdrawiam znad popielniczki

          Przylaczam sie.Zapalimy?
          Najgorzej jest,gdy jakis chlop usiluje mna rzadzic.Wiesz,nie umiem sie
          podporzadkowac.Efekt?No coz,meska czesc swiata nie jest zla ale wolnosc jest
          lepsza.Najfajniej jest gdy przychodzi taki wyswiezony,z bukietem i ciekawa
          propozycja dwa razy w tygodniu...romantyczny ,zadowolony i ...wprost "spod
          opieki domowej urwany"...
          Budza sie wtedy w nim zdrowe meskie instynkty romantyczne, nie tlumione
          troskami dnia codziennego i walka o byt.A Ty na niego czekasz steskniona i
          zadbana lepiej od tego babona,ktory jest jego zona.Zreszta zona to w tym
          momencie pojecie teoretyczne,ktore praktycznie ma za zadanie nie dopuscic do
          totalnego smierdzenia skarpet w domu...Twoim.-)I co zle?Dobrze,ale tez
          teoretycznie.Wiesz co?Mysle,ze chlopy juz tak maja.Oni sa zakochani wylacznie w
          tym co nielegalne a marzenia o stabilizacji uczuc to nasze babskie mrzonki.Byc
          moze jestem pesymistka?
          Im dopiero sie przypomna na starosc,ze lepiej miec ZONE!!!i to tylko dlatego,ze
          zadna kochanka juz na nich nie poleci bo albo ma swojego wlasnego chlopa albo
          podagre:-)
          Chcesz wysc za maz?A nic prostrzego!Trudnosc polega na tym zebys tego czynu
          nigdy nie pozalowala.I tego Ci zycze-czyli dobrego wyboru a z Twoim podejsciem
          do sprawy ,wyglada na to ,ze dasz sobie rade:-))))))
          • Gość: grogreg Re: greggreg - a tobie na dobry poczatek.... IP: proxy / 212.160.165.* 28.10.02, 11:55
            Z takim podejsciem do sprawy..... zycze powodzenia w dalszym, jakze
            owocnym "zyciu".
        • psycholog.w już jestem!... POGO.TOWIE! zadaj mi pytanie! 27.10.02, 01:00
          a Ty mi odpowiesz i ja ocenie! ok? -:-)
          • 33-latka Vika.. 27.10.02, 01:24
            No - zapalimy jeszcze po jednym? LOL I moze po kieliszeczku Tia Maria do tego?

            Dla wyjasnienia - za maz nie chce wychodzic.. brrrr.. po co? Zeby mi jakis
            chlop w domu remote control rzadzil? Absolutnie nie ;) Ale tez zonaci mnie
            jakos nie ciagna.. Nie lubie odpadkow.. w zadnej postaci

            Takie cos co sie "maz" nazywa to jus kiedys mialam, zupelnie nie odpowiadala mi
            rola kur(w)y domowej, nie nadaje sie do prania/prasowania/gotowania KOMUS za
            nic. Facet do domu przynosi wyplate a zonka na niego czeka usmiechnieta po uszy
            w garach/stertach ciuchow by pozniej biegiem i z usmiechem na twarzy leciec do
            lozka i przyjmowac pozycje.. Yukkkkkkkkkkk Taka zalegalizowana forma.. hmmm No
            bo przeciez "pan placi - pan wymaga" - pod kazdym wzgledem, a jak placi to...
            Nie? Ale mi sie tu zaraz gromy na glowe posypia, juz czuje :)

            Dochodzacy na stale - to chyba najtrafniej? W moim przypadku w kazdym razie..
            No tak - 3 dni w tygodniu moze? Na tyle dlugo zeby sobie mogl wlasne pranie
            zabrac ze soba jak ode mnie wychodzi.. No zeby sie nie przedzwignal... Bo musi
            te 4 dni w tygodniu byc u siebie a nie u mnie - musi sobie posprzatac, swieze
            ciuchy naszykowac, odstresowac po 3 dniach ze mna ;)

            POzdrawiam znad popielniczki i kieliszka :)
            • vika411 33-latko:-) 27.10.02, 08:43
              33-latka napisała:

              > No - zapalimy jeszcze po jednym? LOL I moze po kieliszeczku Tia Maria do
              tego?
              >
              > Dla wyjasnienia - za maz nie chce wychodzic.. brrrr.. po co? Zeby mi jakis
              > chlop w domu remote control rzadzil? Absolutnie nie ;) Ale tez zonaci mnie
              > jakos nie ciagna.. Nie lubie odpadkow.. w zadnej postaci
              >
              > Takie cos co sie "maz" nazywa to jus kiedys mialam, zupelnie nie odpowiadala
              mi
              >
              > rola kur(w)y domowej, nie nadaje sie do prania/prasowania/gotowania KOMUS za
              > nic. Facet do domu przynosi wyplate a zonka na niego czeka usmiechnieta po
              uszy
              >
              > w garach/stertach ciuchow by pozniej biegiem i z usmiechem na twarzy leciec
              do
              > lozka i przyjmowac pozycje.. Yukkkkkkkkkkk Taka zalegalizowana forma.. hmmm
              No
              > bo przeciez "pan placi - pan wymaga" - pod kazdym wzgledem, a jak placi to...
              > Nie? Ale mi sie tu zaraz gromy na glowe posypia, juz czuje :)
              >
              > Dochodzacy na stale - to chyba najtrafniej? W moim przypadku w kazdym razie..
              > No tak - 3 dni w tygodniu moze? Na tyle dlugo zeby sobie mogl wlasne pranie
              > zabrac ze soba jak ode mnie wychodzi.. No zeby sie nie przedzwignal... Bo
              musi
              > te 4 dni w tygodniu byc u siebie a nie u mnie - musi sobie posprzatac, swieze
              > ciuchy naszykowac, odstresowac po 3 dniach ze mna ;)
              >
              > POzdrawiam znad popielniczki i kieliszka :)
              Masz racje!Jedno jest pewne(twierdze jednak):z zonatymi jest bezpieczniej bo
              rzadko im strzela do glowy,ze chce im sie zenic:-)Dlatego z nimi
              bezpieczniej.Wolisz kawke czy cherbatke?Mam tez koniaczek i blki z
              makiem:))))))))
            • aankaa Re: Vika.. 27.10.02, 11:18
              jeżeli mogę wtrącić swoje dwa (!) grosze: na stałe powinno się mieć panią do
              prowadzenia domu a dochodzącego - pana
              • vika411 Re: Vika.. 27.10.02, 11:22
                aankaa napisała:

                > jeżeli mogę wtrącić swoje dwa (!) grosze: na stałe powinno się mieć panią do
                > prowadzenia domu a dochodzącego - pana
                najlepiej zatrudnic jego zone lub z nimi zamieszkac:-)Zona do garow...a
                kochankowie niech romansuja:-))))))))))))
          • melinek Re: już jestem!... POGO.TOWIE! zadaj mi pytanie! 27.10.02, 01:29
            psycholog.w napisał:

            > a Ty mi odpowiesz i ja ocenie! ok? -:-)

            O cenie lepiej pogadać przed zadaniem pytania. Nie sądzisz?
        • Gość: grogreg Re: greggreg - a tobie na dobry poczatek.... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.02, 11:04
          Tyle wymagasz a nie stac Cie ta taka drobnostke.
          • 33-latka aankaa & vika 27.10.02, 11:27
            To ja dokladam Jack Daniels i kabanosy do tej imprezki...

            Aankaa - no masz siwta racje..gosposie na stale i pana na dochodzace (moze
            raczej na wychodne?).

            Ja nie rozumiem tego wchodzenia do domu i pytania "co jest na obiad?". No
            przeciez ja mu nie bede mowic co ma sobie ugotowac, no nie? A jak jest biedak
            zmeczony i nie chce mu sie gotowac to przeciez na lodowce sa wszystkie menu z
            take away i telefonu zeby zamowic jeszcze mi nie odlaczyli ;) Poza tym, takie
            teraz robia ladne jednorazowe talerze, kubki, widelce....Bo ta pani ktora
            przychodzi na jednotygodniowe generalne porzadki nie ma w umowie zmywania ;)
            Pralnie chemiczna pod blokiem, otwarta od 7 rano rowniez w soboty - samo
            prasowanie tez zrobia...

            "Uparcie i skrycie ach kocham cie zycie nad zycie"

            POzdrawiam znad popielniczki :-)
            • aankaa 33-latka & vika 27.10.02, 11:33
              ja bym wolała jednak mieszkanie w pojedynkę.
              A jak mu palma odbije i stwierdzi, że dwie niewiasty w kuchni i 2 w alkowie to
              jest dopiero to...
              • vika411 Re: 33-latka & vika 27.10.02, 11:45
                aankaa napisała:

                > ja bym wolała jednak mieszkanie w pojedynkę.
                > A jak mu palma odbije i stwierdzi, że dwie niewiasty w kuchni i 2 w alkowie
                to
                > jest dopiero to...
                Ujjj!masz racje...nie pomyslalam o tym.Poza tym jak ich towarzystwo sie znudzi
                to mozna ich od siebie wyrzucic i zmienic obiekt uczuc a tak to co?
                • aankaa Re: 33-latka & vika 27.10.02, 11:47
                  zwłaszcza, że nigdy nie twierdziłam, że wyłącznie jeden dochodzący (po jakimś
                  czasie może się znudzić)
            • rzulw Re: aankaa & vika 27.10.02, 12:01
              33-latka napisała:

              > To ja dokladam Jack Daniels i kabanosy do tej imprezki...
              >
              > Aankaa - no masz siwta racje..gosposie na stale i pana na dochodzace (moze
              > raczej na wychodne?).
              >
              > Ja nie rozumiem tego wchodzenia do domu i pytania "co jest na obiad?". No
              > przeciez ja mu nie bede mowic co ma sobie ugotowac, no nie? A jak jest biedak
              > zmeczony i nie chce mu sie gotowac to przeciez na lodowce sa wszystkie menu z
              > take away i telefonu zeby zamowic jeszcze mi nie odlaczyli ;) Poza tym, takie
              > teraz robia ladne jednorazowe talerze, kubki, widelce....Bo ta pani ktora
              > przychodzi na jednotygodniowe generalne porzadki nie ma w umowie zmywania ;)
              > Pralnie chemiczna pod blokiem, otwarta od 7 rano rowniez w soboty - samo
              > prasowanie tez zrobia...

              A szafa grająca jakie monety przyjmuje ???
              (oczywiście zakładam, że ją masz )

              "radze sie przeniesc z komentarzami na form mezczyzna.. bo widzisz, ja swoj post
              umiescilam na forum kobite poniewaz o kobiecy punkt widzenia mi chodzi"

              mimo tego zalecenia pytam, bo nie mogłem się powstrzymać ?
              • aankaa rzulw uwarzaj 27.10.02, 12:05
                rzulw napisał:

                > A szafa grająca jakie monety przyjmuje ???
                > (oczywiście zakładam, że ją masz )
                >

                szylkretowe
                • vika411 Re: rzulw uwarzaj 27.10.02, 12:20
                  aankaa napisała:

                  > rzulw napisał:
                  >
                  > > A szafa grająca jakie monety przyjmuje ???
                  > > (oczywiście zakładam, że ją masz )
                  > >
                  >
                  > szylkretowe
                  Aanka,daj spokoj!Rzulw to moj brat i nie mozna z nim tk ostro.Zapewniam Ci,ze
                  on sie zalicza do tych porzadnych chlopow co to do tanca i rozanca sa,chociaz
                  to tez troche szowinista.-)i chce zeby mu zona skarpetki prala i gotowala rozne
                  zupy regeneracyjne.Oni tak maja od urodzenia.mamusie ich tego nauczyly...:-(
                  • aankaa Re: rzulw uwarzaj 27.10.02, 12:26
                    vika411 napisała:


                    > on sie zalicza do tych porzadnych chlopow co to do tanca i rozanca sa

                    no dobra, ale żeby z chłopem do kościoła ?!?!?
                    • rzulw Re: rzulw uwarzaj 27.10.02, 12:29
                      no właśnie, niech sam sobie idzie...jak chce, przecież na lodówce mapa leży.
                      Drogę znajdzie :)
                      • rzulw i jeszcze fajki niech kupi po drodze 27.10.02, 12:33

                  • rzulw Re: rzulw uwarzaj 27.10.02, 12:27
                    vika411 napisała:

                    > aankaa napisała:
                    >
                    > > rzulw napisał:
                    > >
                    > > > A szafa grająca jakie monety przyjmuje ???
                    > > > (oczywiście zakładam, że ją masz )
                    > > >
                    > >
                    > > szylkretowe
                    > Aanka,daj spokoj!Rzulw to moj brat i nie mozna z nim tk ostro.Zapewniam Ci,ze
                    > on sie zalicza do tych porzadnych chlopow co to do tanca i rozanca sa,chociaz
                    > to tez troche szowinista.-)i chce zeby mu zona skarpetki prala i gotowala
                    rozne
                    >
                    > zupy regeneracyjne.Oni tak maja od urodzenia.mamusie ich tego nauczyly...:-(


                    Gotowac (zupy też), prać (nawet ręcznie) potrafię (mamusia mnie nauczyła :) ),
                    pogadać też umiem i lubię, byle nie z szafą grającą (kiedy PANI ma zły chumor a
                    w danym dniu wypada mi rola "dochodzącego").
                    (oczywiście zakładając, że zgodził bym sie nim być)

                    :)))
                    • aankaa Re: rzulw uwarzaj 27.10.02, 12:38
                      rzulw napisał:

                      > pogadać też umiem i lubię, byle nie z szafą grającą (kiedy PANI ma zły chumor
                      a
                      >
                      > w danym dniu wypada mi rola "dochodzącego").

                      jeżeli znajdziesz odpowiedni zestaw piosenek rozmowa może być całkiem ciekawa ;-
                      )

                      > (oczywiście zakładając, że zgodził bym sie nim być)

                      a cóż w tym złego ? przecież możesz mieć "dochodzące" Panie. Układ zdrowszy
                      (nikt nie jest o nikogo zazdrosny), ciekawszy (ta różnorodność :-)), z odrobiną
                      adrenaliny (grunt to nie pomylić się)

                      • vika411 Wynika z tego,ze mamy tutaj.... 27.10.02, 12:42
                        aankaa napisała:

                        > rzulw napisał:
                        >
                        > > pogadać też umiem i lubię, byle nie z szafą grającą (kiedy PANI ma zły chu
                        > mor
                        > a
                        > >
                        > > w danym dniu wypada mi rola "dochodzącego").
                        >
                        > jeżeli znajdziesz odpowiedni zestaw piosenek rozmowa może być całkiem
                        ciekawa ;
                        > -
                        > )
                        >
                        > > (oczywiście zakładając, że zgodził bym sie nim być)
                        >
                        > a cóż w tym złego ? przecież możesz mieć "dochodzące" Panie. Układ zdrowszy
                        > (nikt nie jest o nikogo zazdrosny), ciekawszy (ta różnorodność :-)), z
                        odrobiną
                        >
                        > adrenaliny (grunt to nie pomylić się)
                        >
                        podwojna moralnosc!Alez jestesmy zepsuci:-)!!!!!!
                        • aankaa Re: Wynika z tego,ze mamy tutaj.... 27.10.02, 12:47
                          a skąd pomysł, że podwójną a nie potrójną, poczwórną itd ?
                      • rzulw znam taką jedną piosenkę :) 27.10.02, 12:48
                        "siała baba mak, nie wiedziała jak..."
                        • aankaa Re: znam taką jedną piosenkę :) 27.10.02, 12:49
                          a dziad wiedział, nie powiedział
                          (ładnie to tak ?)
                      • rzulw Re: rzulw uwarzaj 27.10.02, 12:58

                        > a cóż w tym złego ? przecież możesz mieć "dochodzące" Panie. Układ zdrowszy
                        > (nikt nie jest o nikogo zazdrosny),
                        >
                        jasne...jeszcze żeby można by było mieć sąsiadów na zmianę, proboszcza i
                        dzielnicowego to był odlot.

                        ciekawszy (ta różnorodność :-)), z odrobiną
                        >
                        > adrenaliny (grunt to nie pomylić się)

                        to ja już saperem wolę zostać...
                        • aankaa Re: rzulw uwarzaj 27.10.02, 13:01
                          rzulw napisał:

                          >
                          > to ja już saperem wolę zostać...

                          a gdzie znajdziesz polot ?
                          • rzulw w lodówce 27.10.02, 13:07

                        • vika411 Re: rzulw uwarzaj 27.10.02, 13:06
                          rzulw napisał:

                          >
                          > > a cóż w tym złego ? przecież możesz mieć "dochodzące" Panie. Układ zdrowsz
                          > y
                          > > (nikt nie jest o nikogo zazdrosny),
                          > >
                          > jasne...jeszcze żeby można by było mieć sąsiadów na zmianę, proboszcza i
                          > dzielnicowego to był odlot.
                          >
                          > ciekawszy (ta różnorodność :-)), z odrobiną
                          > >
                          > > adrenaliny (grunt to nie pomylić się)
                          >
                          > to ja już saperem wolę zostać...
                          >
                          Zapomnia les o fachowcach typu:hydraulik,listonosz,kominiarz...Wielu by sie
                          znalazlo chetnych na podmianki.jednak wy Mezczyzni macie gorzej bo niewiele
                          jest bab fachowcow...no chyba ,ze w klubach masazu albo nnych agencjach
                          towarzyskich...
                          • aankaa Re: rzulw uwarzaj 27.10.02, 13:11
                            faktycznie, panowie mają mniejszy wybór ;-)
                            • vika411 Re: rzulw uwarzaj 27.10.02, 13:29
                              aankaa napisała:

                              > faktycznie, panowie mają mniejszy wybór ;-)
                              Dlatego w cenie sa mezatki -sasiadki:-) albo sasiadki samotne:-)Ja mam za
                              sasiadow samych staruszkow albo leciwe panienki(takie po 70) i co teraz mam
                              zrobic?Moj chlop mi sie znudzil a potencjalny kochanek daleko...
                              • Gość: intruz z obłoków Nigdy nic nie wiadomo.<n.txt> IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 13:48
                                • aankaa Re: Nigdy nic nie wiadomo.<n.txt> 27.10.02, 13:55
                                  pozwolę sobie na niedomyślność i spytam dlaczego ?
                                  • Gość: intruz z obłoków Re: Nigdy nic nie wiadomo.<n.txt> IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 14:00
                                    no,może ktoś z sąsiedniej klatki?
                                    • aankaa Re: Nigdy nic nie wiadomo.<n.txt> 27.10.02, 14:04
                                      nie jestem kameleonem (choć zdarzają mi się przecinki)
                                      • Gość: k`k Re: Nigdy nic nie wiadomo.<n.txt> IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 14:07
                                        Oczywiście ,jesteś Rajskim Ptakiem.


                                        A ja szarym kotem


                                        Koty polują....
                                        • Gość: intruz z obłoków Re: Nigdy nic nie wiadomo.<n.txt> IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 14:08
                                          no i się wydało:(
    • 33-latka :-) 27.10.02, 14:13
      heheheeh
    • paw_dady ano nic zestarzejesz sie z kotkami i pieskami 27.10.02, 15:06
      > Czy to starosc?
      tak, nieuchronnie...


      > NO wiec pytanie jest takie:
      >
      > Co ma zrobic 33 niezalezna (pod kazdym wzgledem) latka
      zeby znalezc tego ksiecia?


      taaaaaa tyle latek a wciaz szukasz ksiecia? zatrzymalas
      sie na poziomie nastolatki. A zegarek tyka tik tak...



      > Gdzie szukac takiego pana? Takiego ktory wyglada jak
      czlowiek, jest zadbany, kulturalny, bez zobowiazan, wie
      jak sie zachowac w kazdej sytuacji.. Acha..
      > no i jeszcze takiego ktory nie chce miec wlasnych
      dzieci? Jeszcze musi lubiec
      > zwierzaki (tz psy/koty/inne futrzaki - czesto na
      lozku). Zadnego maminsynka
      > nie chce. Zadnych odrzutow ;)>
      +
      > Faceta z krwi i kosci

      taaaaaaaaa, a ktory prawdziwy mezczyzna lubi kotki
      pieski a nie chce miec dzieci?


      a ty jestes pewna ze masz 33 a nie np. 13? czy
      zapalilas cos niedozwolonego?
      • rzulw Re: ano nic zestarzejesz sie z kotkami i pieskami 27.10.02, 15:41
        :)))
        • vika411 Re: ano nic zestarzejesz sie z kotkami i pieskami 27.10.02, 16:07
          rzulw napisał:

          > :)))
          NO I CO SIE GLUPKOWATO USMIECHASZ?lepiej sie zestarzec z kotkami i pieskami niz
          nad pralka brudnych i smierdzacych skarpet:-))))))))))))))
          • rzulw Re: ano nic zestarzejesz sie z kotkami i pieskami 27.10.02, 16:13
            :)))))
            • vika411 Re: ano nic zestarzejesz sie z kotkami i pieskami 27.10.02, 16:19
              rzulw napisał:

              > :)))))

              CZEKAJ!!!!!!NIECH JA CIE ZLAPIE TO USZY POOBRYWAM!juz ja ci dam sie smiac jak
              tu na powazne tematy sie gada!Wiem co Ci sie marzy... ty meski szowinisto!
              Wylazlo szydlo z worka!Czekaj, zaraz sobie pogadam z kim trzeba na
              priva.odechce ci sie glupich usmieszkow:-))))))))))))))
          • paw_dady no nie 27.10.02, 16:18
            vika411 napisała:

            > rzulw napisał:
            >
            > > :)))
            > NO I CO SIE GLUPKOWATO USMIECHASZ?lepiej sie zestarzec
            z kotkami i pieskami niz
            >
            > nad pralka brudnych i smierdzacych skarpet:-
            ))))))))))))))

            a) mam pralke automatyczna
            b) skarpetki czy czyste czy brudne zmieniam nie rzadziej
            niz raz w tygodniu
            c) a poza tym moje nigdy nie smierdza ;o)
            • vika411 Re: no nie 27.10.02, 16:21
              paw_dady napisała:

              > vika411 napisała:
              >
              > > rzulw napisał:
              > >
              > > > :)))
              > > NO I CO SIE GLUPKOWATO USMIECHASZ?lepiej sie zestarzec
              > z kotkami i pieskami niz
              > >
              > > nad pralka brudnych i smierdzacych skarpet:-
              > ))))))))))))))
              >
              > a) mam pralke automatyczna
              > b) skarpetki czy czyste czy brudne zmieniam nie rzadziej
              > niz raz w tygodniu
              > c) a poza tym moje nigdy nie smierdza ;o)

              pawik!zawsze Cie lubilam.Wiesz o tym ale jak bedziesz bral strone tego Rzulwika
              to zlapie Was obu i obu te uszy poobrywam:-))))))))
              • paw_dady Re: no nie 27.10.02, 16:30
                vika411 napisała:
                > pawik!zawsze Cie lubilam.Wiesz o tym ale jak bedziesz
                bral strone tego Rzulwika
                >
                > to zlapie Was obu i obu te uszy poobrywam:-))))))))

                tak sie nie godzi bo jak taki pawik ma wygladac BEZ uszu?
          • aankaa Re: ano nic zestarzejesz sie z kotkami i pieskami 27.10.02, 16:20
            rzulw pieże rencznie
            • vika411 Re: ano nic zestarzejesz sie z kotkami i pieskami 27.10.02, 16:24
              aankaa napisała:

              > rzulw pieże rencznie
              Ale mu sie marzy ,zeby prala jego dama...juz ja temu mojemu braciszkowi kota
              pogonie...odechce mu sie glupich pomyslow>:-(
              • aankaa Re: ano nic zestarzejesz sie z kotkami i pieskami 27.10.02, 16:37
                a propos skarpetek: to ile on zakłada ich naraz ?
                tego żaden automat ani żadna dama nie wytrzymają ;-)
              • rzulw Re: ano nic zestarzejesz sie z kotkami i pieskami 27.10.02, 16:41
                vika411 napisała:

                > aankaa napisała:
                >
                > > rzulw pieże rencznie
                > Ale mu sie marzy ,zeby prala jego dama...juz ja temu mojemu braciszkowi kota
                > pogonie...odechce mu sie glupich pomyslow>:-(


                Jaasne...już jedna próbowała, to dwie pralki popsuła...,
                (oczywiście nie skarpetami :)) )
                a jak już je naprawiłem to mi zafarbowała wszystkie białe rzeczy na
                fioletowo...
                • vika411 Re: ano nic zestarzejesz sie z kotkami i pieskami 27.10.02, 16:48
                  rzulw napisał:

                  > vika411 napisała:
                  >
                  > > aankaa napisała:
                  > >
                  > > > rzulw pieże rencznie
                  > > Ale mu sie marzy ,zeby prala jego dama...juz ja temu mojemu braciszkowi ko
                  > ta
                  > > pogonie...odechce mu sie glupich pomyslow>:-(
                  >
                  >
                  > Jaasne...już jedna próbowała, to dwie pralki popsuła...,
                  > (oczywiście nie skarpetami :)) )
                  > a jak już je naprawiłem to mi zafarbowała wszystkie białe rzeczy na
                  > fioletowo...
                  Ty uwazaj bo Ci zalatwie fiolet pod okiem:-)prosze sie wyrzec raz na zawsze i
                  publicznie prania skarpet przez jakakolwiek dame w twoim nedznym zyciu bo
                  pozalujesz!!!!!!!>.-)
                  • rzulw Damy, Damy.... i co mamy ? 27.10.02, 17:02
                    to ona dama była ????
                    aaa ! to ja przepraszam....
                • aankaa rzulty rzulf w fioletowych skarpetach n/txt 27.10.02, 17:06
                  • rzulw fioletoffych !, fioletoffych.... 27.10.02, 17:09

                    • aankaa Re: fioletoffych !, fioletoffych.... 27.10.02, 17:18
                      sorry, chyba (a nawet napewno) dałam plamę
                      ale wyobraźnia nie pracuje jak dawniej: jakiego koloru masz skorupę ?
                      • rzulw fioletoffych !, fioletoffych.... 27.10.02, 17:24
                        To chologram, zalerzy jak lerzy*
                        :)

                        * - pisoffnia dla mających wyopraśnię
                        • aankaa Re: fioletoffych !, fioletoffych.... 27.10.02, 17:29
                          ło matko, tesz bym tak hciała
                          • rzulw Dla kconcego nic tródnego (n.tx) 27.10.02, 17:36

                            • aankaa Re: Dla kconcego nic tródnego (n.tx) 27.10.02, 17:40
                              no to sie ide połorzyć, a nósz w szkockom trakte sie zmienie :-)
                              • rzulw Re: Dla kconcego nic tródnego (n.tx) 27.10.02, 17:47
                                tyko ufaszai; szebyś siem nie pszelerzała; bo bendziesz mioła łotciski
                                • aankaa Re: Dla kconcego nic tródnego (n.tx) 27.10.02, 17:49
                                  nie bede miała, bo kce byc w rufnom kratke, wiec sie co i róż pszekrencam
                                  • rzulw Re: Dla kconcego nic tródnego (n.tx) 27.10.02, 17:51
                                    no to krenckia dostanierz
                                    • aankaa Re: Dla kconcego nic tródnego (n.tx) 27.10.02, 17:59
                                      nie dostane bo pszekrencam sie wokuł tóowia a nie głowy
                                      kłopot mam tylko s pientami
                                      • rzulw f pienty poszło 27.10.02, 18:07
                                        pefnie Ci f pienty poszło liczenie mojih skarpetek :)
      • 33-latka Re: ano nic zestarzejesz sie z kotkami i pieskami 27.10.02, 17:14
        paw_dady napisała:

        > > Czy to starosc?
        > tak, nieuchronnie...



        o boszeeeeeeeeee, dobrze ze sama to pierwsza napisalam bo bym mnie jeszcze w
        kompleksy wpedzil :P LOL



        >
        >
        > > NO wiec pytanie jest takie:
        > >
        > > Co ma zrobic 33 niezalezna (pod kazdym wzgledem) latka
        > zeby znalezc tego ksiecia?
        >
        >
        > taaaaaa tyle latek a wciaz szukasz ksiecia? zatrzymalas
        > sie na poziomie nastolatki. A zegarek tyka tik tak...



        jakiego ksiecia? kto cos wspominal o ksieciu? a zegarek tika? czyj? moj nie..
        moze twoj?



        >
        >
        >
        > > Gdzie szukac takiego pana? Takiego ktory wyglada jak
        > czlowiek, jest zadbany, kulturalny, bez zobowiazan, wie
        > jak sie zachowac w kazdej sytuacji.. Acha..
        > > no i jeszcze takiego ktory nie chce miec wlasnych
        > dzieci? Jeszcze musi lubiec
        > > zwierzaki (tz psy/koty/inne futrzaki - czesto na
        > lozku). Zadnego maminsynka
        > > nie chce. Zadnych odrzutow ;)>
        > +
        > > Faceta z krwi i kosci
        >
        > taaaaaaaaa, a ktory prawdziwy mezczyzna lubi kotki
        > pieski a nie chce miec dzieci?



        a wielu, wielu - to akurat wiem :)


        >
        >
        > a ty jestes pewna ze masz 33 a nie np. 13? czy
        > zapalilas cos niedozwolonego?



        13 to ma moje dziecko a ja mialam dziecko w wieku dozwolonym....



        skrobie farbe olejna z futryn.. yukk.. moze sie za barzdo nawachalam :( moze i
        mi zaszkodzilo troszke - ale przy swoim sie upieram.. tylko - co ty bulo?


        pozdrawiam znad opalarki do farby olejnej :-)
        • Gość: Vika Re: ano nic zestarzejesz sie z kotkami i pieskami IP: *.ewave.at 27.10.02, 17:36
          33-latka napisała:

          > paw_dady napisała:
          >
          > > > Czy to starosc?
          > > tak, nieuchronnie...
          >
          >
          >
          > o boszeeeeeeeeee, dobrze ze sama to pierwsza napisalam bo bym mnie jeszcze w
          > kompleksy wpedzil :P LOL
          >
          >
          >
          > >
          > >
          > > > NO wiec pytanie jest takie:
          > > >
          > > > Co ma zrobic 33 niezalezna (pod kazdym wzgledem) latka
          > > zeby znalezc tego ksiecia?
          > >
          > >
          > > taaaaaa tyle latek a wciaz szukasz ksiecia? zatrzymalas
          > > sie na poziomie nastolatki. A zegarek tyka tik tak...
          >
          >
          >
          > jakiego ksiecia? kto cos wspominal o ksieciu? a zegarek tika? czyj? moj nie..
          > moze twoj?
          >
          >
          >
          > >
          > >
          > >
          > > > Gdzie szukac takiego pana? Takiego ktory wyglada jak
          > > czlowiek, jest zadbany, kulturalny, bez zobowiazan, wie
          > > jak sie zachowac w kazdej sytuacji.. Acha..
          > > > no i jeszcze takiego ktory nie chce miec wlasnych
          > > dzieci? Jeszcze musi lubiec
          > > > zwierzaki (tz psy/koty/inne futrzaki - czesto na
          > > lozku). Zadnego maminsynka
          > > > nie chce. Zadnych odrzutow ;)>
          > > +
          > > > Faceta z krwi i kosci
          > >
          > > taaaaaaaaa, a ktory prawdziwy mezczyzna lubi kotki
          > > pieski a nie chce miec dzieci?
          >
          >
          >
          > a wielu, wielu - to akurat wiem :)
          >
          >
          > >
          > >
          > > a ty jestes pewna ze masz 33 a nie np. 13? czy
          > > zapalilas cos niedozwolonego?
          >
          >
          >
          > 13 to ma moje dziecko a ja mialam dziecko w wieku dozwolonym....
          >
          >
          >
          > skrobie farbe olejna z futryn.. yukk.. moze sie za barzdo nawachalam :( moze
          i
          > mi zaszkodzilo troszke - ale przy swoim sie upieram.. tylko - co ty bulo?
          >
          >
          > pozdrawiam znad opalarki do farby olejnej :-)

          Chodz,zapalimy trawke,lezy kolo pudelka z hera.-)Pol litra sie juz
          chlodzi.jutro mam wolne to moge miec kaca.A skarpety niech sami sobie piora.-)
          Loj da dana,da,Chej chej chop siuP!!!!:-)
          • 33-latka Vika... 27.10.02, 17:48
            a bedzie "hej sokolyyyyyyyyyyyyyyyyy"? Bo jak tak to sie zalapuje, tylko za
            chwile, dziecko spac chodzi kolo 10 ;)

            heheheh
            • Gość: Vika Bedzie.I goralu czy ci nie zal tysz;-) IP: *.ewave.at 27.10.02, 18:01
              33-latka napisała:

              > a bedzie "hej sokolyyyyyyyyyyyyyyyyy"? Bo jak tak to sie zalapuje, tylko za
              > chwile, dziecko spac chodzi kolo 10 ;)
              >
              > heheheh
              Mozliwe,ze moj narzeczony nam pomoze.On ma zone to jego skarpety nie wchodza w
              rachube:-)))))))))
              Zawsze wiedzialam jak sie urzadzic w zyciu wygodnie i bezstresowo:-)))))))))))
              • aankaa Re: Bedzie.I goralu czy ci nie zal tysz;-) 27.10.02, 18:08
                to znaczy, że narzeczony nie sąsiad ;-)
                • rzulw Re: Bedzie.I goralu czy ci nie zal tysz;-) 27.10.02, 18:09
                  a koty lubi ? :)
                • Gość: intruz z obłoków Re: Bedzie.I goralu czy ci nie zal tysz;-) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 18:10
                  Nie da Ci ojciec,nie da Ci brat tego ,co może Ci dać sąsiad.
                  • rzulw a Tobie nic do tego :) 27.10.02, 18:11

                    • aankaa Re: a Tobie nic do tego :) 27.10.02, 18:19
                      Rzułwiu - drzewo zwariowało, do kogo to było ? mam się już obrażać ?
                      • rzulw Re: a Tobie nic do tego :) 27.10.02, 18:26
                        nie :) to do teko z obłokóff...
                        ale nic obraślifeko, tak tylko - dla rymó i dla obronnoździ ziostry
                        • aankaa Re: a Tobie nic do tego :) 27.10.02, 18:31
                          pszeciesz z oblokuf nie tylko Jeden morze patszyć na duł. Dajmy i Innym szanse.
                          Morze cuś dojżom co innym umkło ?
                        • Gość: intruz z obłoków Już się wycofuję Gouompki:) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 18:32
                          Będę tylko sobie cicho podsłuchiwał:)
                          • rzulw toż nikt ciem nie fyganióje ! 27.10.02, 18:34

                            se sieć i se godai, byle po polskiemu
                          • aankaa Re: Już się wycofuję Gouompki:) 27.10.02, 18:46
                            tylko nie ucieknij na drugą chmurkę
                            • Gość: intruz z obłoków Re: Już się wycofuję Gouompki:) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 18:57
                              Moja chmurka macierzysta jest poniektórym tu znana.
                              • aankaa Re: Już się wycofuję Gouompki:) 27.10.02, 18:59
                                nie zapomnij zarzucić kotwicy, bo przy takim wietrzysku gotowa odpłynąć. A
                                szkoda by było
                        • Gość: Vika Re: a Tobie nic do tego :) IP: *.ewave.at 27.10.02, 18:35
                          rzulw napisał:

                          > nie :) to do teko z obłokóff...
                          > ale nic obraślifeko, tak tylko - dla rymó i dla obronnoździ ziostry
                          Ziostry,ziostry...tere were...ty pronis tego nawleczonygo ty zdaico:-((((((
                          • rzulw Re: a Tobie nic do tego :) 27.10.02, 18:37
                            a na co ziostro go naflekłaź ?
                            • Gość: Vika Re: a Tobie nic do tego :) IP: *.ewave.at 27.10.02, 18:42
                              rzulw napisał:

                              > a na co ziostro go naflekłaź ?
                              Josz lun wi:-)
            • aankaa Re: Vika... 27.10.02, 22:10
              już poszło ?
        • paw_dady ha ha ty szukasz malarza a nie faceta 27.10.02, 19:51
          33-latka napisała:
          > o boszeeeeeeeeee, dobrze ze sama to pierwsza napisalam
          bo bym mnie jeszcze w
          > kompleksy wpedzil :P LOL

          nie kompleksy tylko smutna rzeczywistosc. dla ciebie
          glownie.



          > jakiego ksiecia? kto cos wspominal o ksieciu?
          ty wspominalas. widac jeszcze zaniki pamieci ale w tym
          wieku? ho ho



          > a zegarek tika? czyj? moj nie..
          > moze twoj?


          >
          > a wielu, wielu - to akurat wiem :)

          teraz mowimy o mezczyznach

          > > a ty jestes pewna ze masz 33 a nie np. 13? czy
          > > zapalilas cos niedozwolonego?
          >
          > 13 to ma moje dziecko a ja mialam dziecko w wieku
          dozwolonym....
          >
          fakt. masz juz dziecko to czas spowazniec. BTW co robi
          twoje dziecko jak kolejni panowie wychodza z twojego
          mieszkania? mowi tatusiu no 3,4,5,6 ?


          > skrobie farbe olejna z futryn.. yukk.. moze sie za
          barzdo nawachalam :( moze i
          > mi zaszkodzilo troszke - ale przy swoim sie upieram..
          tylko - co ty bulo?
          >

          aaa tera wyszlo na jaw!!! szukasz malarza pokojowego i
          zlotej raczki. to nie pisz o prawdziwych mezczyznach i
          pieskach. malarz nie musie lubic inwentarza zywego. ma
          malowac i skrobac.ot co.



          > pozdrawiam znad opalarki do farby olejnej :-)
          nie to ze sie przypieprzam ale czy palenie takiej farby
          jest dozwolone? wiesz ue i regulacje zielonych.

          pozdrawiam szukajace zlotych raczek
          • aankaa Re: ha ha ty szukasz malarza a nie faceta 27.10.02, 20:16
            a może malarza w portkach ?
            • rzulw Re: ha ha ty szukasz malarza a nie faceta 27.10.02, 20:34
              co Ty tak iakos dziwnie piżeż ?
              srosumieć nic nie moszna :(
              • aankaa Re: ha ha ty szukasz malarza a nie faceta 27.10.02, 21:24
                wież, starałam sie jak mogłam, ale mi nie szło :-(
                jerzeli to jeszcze morzliwe, poprawie sie
            • paw_dady Re: ha ha ty szukasz malarza a nie faceta 27.10.02, 20:46
              aankaa napisała:

              > a może malarza w portkach ?
              pewno, ze tak. czy wiesz jak nieapetycznie wyglada
              malarz BEZ portek ;o)
          • 33-latka Re: ha ha ty szukasz malarza a nie faceta 27.10.02, 21:14
            paw_dady napisała:

            > 33-latka napisała:
            > > o boszeeeeeeeeee, dobrze ze sama to pierwsza napisalam
            > bo bym mnie jeszcze w
            > > kompleksy wpedzil :P LOL
            >
            > nie kompleksy tylko smutna rzeczywistosc. dla ciebie
            > glownie.



            widziales kiedys takie cosik "pol zartem pol serio"? nie? to zobacz, moze cos
            zalapiesz :P





            > > jakiego ksiecia? kto cos wspominal o ksieciu?
            > ty wspominalas. widac jeszcze zaniki pamieci ale w tym
            > wieku? ho ho


            cos ci sie jednak wydaje, prozac dzisiaj wziales? ach.. to daletego.. no to wez
            podwojnie :P



            > > a zegarek tika? czyj? moj nie..
            > > moze twoj?


            wychodzi ze twoj jednak, coz.. hmmm



            > > a wielu, wielu - to akurat wiem :)
            >
            > teraz mowimy o mezczyznach



            piszemy, piszemy




            > > > a ty jestes pewna ze masz 33 a nie np. 13? czy
            > > > zapalilas cos niedozwolonego?
            > >
            > > 13 to ma moje dziecko a ja mialam dziecko w wieku
            > dozwolonym....
            > >
            > fakt. masz juz dziecko to czas spowazniec. BTW co robi
            > twoje dziecko jak kolejni panowie wychodza z twojego
            > mieszkania? mowi tatusiu no 3,4,5,6 ?



            wiesz, ja lubie pozartowac ale tu mnie fqurfiles (jakby pewnie napisal rzolf
            gdyby przeklinal ale nie wiem czy przeklina) - od mojego dziecka to z daleka
            dupku za dyche a co do "kolejnych panow wychodzacych z mojego mieszkania" to
            co? byles? widziales? ze z mieszkania? ze z mojego? pysk w kubel i koniec jak
            twoje poczucie humoru jest na tym poziomie



            > > skrobie farbe olejna z futryn.. yukk.. moze sie za
            > barzdo nawachalam :( moze i
            > > mi zaszkodzilo troszke - ale przy swoim sie upieram..
            > tylko - co ty bulo?
            > >
            >
            > aaa tera wyszlo na jaw!!! szukasz malarza pokojowego i
            > zlotej raczki. to nie pisz o prawdziwych mezczyznach i
            > pieskach. malarz nie musie lubic inwentarza zywego. ma
            > malowac i skrobac.ot co.


            znowu cie sie wydaje - maluje sama jak napisalam powyzej




            > > pozdrawiam znad opalarki do farby olejnej :-)
            > nie to ze sie przypieprzam ale czy palenie takiej farby
            > jest dozwolone? wiesz ue i regulacje zielonych.
            >
            > pozdrawiam szukajace zlotych raczek

            koncze z toba dyskusje
            • aankaa Re: ha ha ty szukasz malarza a nie faceta 27.10.02, 21:26
              wiesz co, to mi się spodobało. Są granice (dziecko/i), których się nie
              przekracza...
              • 33-latka aankaa 27.10.02, 21:29
                no wlasnie

                trzym sie :)
                • aankaa Re: aankaa 27.10.02, 21:32
                  to co, jeszcze szpachelką po tej futrynie (mnie też to czeka :o()
                  • 33-latka Re: aankaa 27.10.02, 21:43
                    aankaa napisała:

                    > to co, jeszcze szpachelką po tej futrynie (mnie też to czeka :o()

                    oskrobalam cala... bosze, ma takie jakies qurcze okienko na samej gorze,
                    paskudztwo - wymienie

                    papierkiem sciernym przelecialam - zrobilam sobie kawki, zapalilam,
                    popatrzalam :-) za pozno bylo zeby malowac.. strasznie dzisiaj wieje - u mnie w
                    telewizorku tylko pokazuja gdzie kogo i w jakim samochodzie drzewo przygniotlo,
                    starch okno otworzyc a przy zamknietym nie chcialam dziecka jeszcze smrodem
                    farby nowej truc, wystarczylo ze stara "topilam" do zdzierania

                    w przyszly weekend podloge klade ;) do swiat moze (heheheeh) skoncze cale
                    mieszkanie :-)


                    no to po kielonku
                    • aankaa Re: aankaa 27.10.02, 22:08
                      daj znać jak będziesz kładła podłogi (już to 2x robiłam)

                      no to chlup
            • paw_dady Re: ha ha ty szukasz malarza a nie faceta 27.10.02, 21:35
              33-latka napisała:

              > widziales kiedys takie cosik "pol zartem pol serio"?
              nie? to zobacz, moze cos zalapiesz :P
              >
              jeszcze az tak stare nie jestes zeby ogladac filmy z mm
              a moze sie myle?


              > cos ci sie jednak wydaje, prozac dzisiaj wziales?
              ach.. to daletego.. no to wez
              >
              > podwojnie :P

              nie musze. ja nie jestem SAM

              > > > a wielu, wielu - to akurat wiem :)
              > >
              > > teraz mowimy o mezczyznach
              >
              > wiesz, ja lubie pozartowac ale tu mnie fqurfiles
              (jakby pewnie napisal rzolf
              > gdyby przeklinal ale nie wiem czy przeklina) - od
              mojego dziecka to z daleka
              > dupku za dyche a co do "kolejnych panow wychodzacych z
              mojego mieszkania" to
              > co? byles? widziales? ze z mieszkania? ze z mojego?
              pysk w kubel i koniec jak
              > twoje poczucie humoru jest na tym poziomie
              SAMA pisalas ksiezniczko, ze miewalas wiele zwiazkow
              wiec sama sobie zaprzeczasz? spojrz prawdzie w oczy nie
              potrafisz zbudowac trwalego zwiazku.


              > znowu cie sie wydaje - maluje sama jak napisalam
              powyzej
              >
              coz taki los...


              > > pozdrawiam szukajace zlotych raczek
              >
              > koncze z toba dyskusje
              loser
              • aankaa malarz na drabinie 27.10.02, 21:41
                paw_dady napisała:

                > nie musze. ja nie jestem SAM

                to znikaj stąd i zajmij się rodziną

                • paw_dady Re: malarz na drabinie 27.10.02, 21:45
                  aankaa napisała:
                  > to znikaj stąd i zajmij się rodziną
                  >
                  a ty co bronisz biedulke? rodzina jest szczesliwa
                  dziekuje za porade
                  • 33-latka Re: malarz na drabinie 27.10.02, 21:48
                    paw_dady napisała:

                    > aankaa napisała:
                    > > to znikaj stąd i zajmij się rodziną
                    > >
                    > a ty co bronisz biedulke?


                    broni mnie? a co? ktos mnie atakuje? no popatzr a ja myslalam ze ty tylko tak
                    lubisz sam sie osmieszac i to na forum uskuteczniasz skutecznie



                    >rodzina jest szczesliwa

                    a co? onbiecales im ze sie wyprowadzisz? czy tak normalnie sie ciesza jak sie
                    zamykasz w komorce z kompem bo zona ci na obiad whiskas znowu dala?


                    > dziekuje za porade
                    • paw_dady 33 i pisze 27.10.02, 21:52
                      33-latka napisała:
                      >
                      > broni mnie? a co?

                      broni tylko po co?



                      > ktos mnie atakuje? no popatzr a ja myslalam ze ty
                      tylko tak
                      > lubisz sam sie osmieszac i to na forum uskuteczniasz
                      skutecznie
                      >
                      fakt dobrze myslalas mimo oparow farby olejnej



                      > a co? onbiecales im ze sie wyprowadzisz? czy tak
                      normalnie sie ciesza jak sie
                      > zamykasz w komorce z kompem bo zona ci na obiad
                      whiskas znowu dala?
                      >

                      ha ha zebys ty tak w 1/10 umiala gotowac jak moja zona
                      ty by twoi kochasie fruwali ze szczescia...ale glowa do
                      gory mozesz sie jeszcze nauczyc!
                      • 33-latka Re: 33 i pisze 27.10.02, 22:02
                        paw_dady napisała:

                        > 33-latka napisała:
                        > >
                        > > broni mnie? a co?
                        >
                        > broni tylko po co?
                        >
                        >
                        >
                        > > ktos mnie atakuje? no popatzr a ja myslalam ze ty
                        > tylko tak
                        > > lubisz sam sie osmieszac i to na forum uskuteczniasz
                        > skutecznie
                        > >
                        > fakt dobrze myslalas mimo oparow farby olejnej
                        >
                        >
                        >
                        > > a co? onbiecales im ze sie wyprowadzisz? czy tak
                        > normalnie sie ciesza jak sie
                        > > zamykasz w komorce z kompem bo zona ci na obiad
                        > whiskas znowu dala?
                        > >
                        >
                        > ha ha zebys ty tak w 1/10 umiala gotowac jak moja zona
                        > ty by twoi kochasie fruwali ze szczescia...ale glowa do
                        > gory mozesz sie jeszcze nauczyc!



                        codowne to wiesci, mama nadzieje ze naprawde jestes zonaty :) czyli innemu
                        innemu nieszczescie spotkanie cie chamie na drodze nie grozi :)

                        a co do "mojego" gotowania - masz racje, ja nie gotuje (wybitnie mi to
                        odpowiada i nie jest drogie.. no ale co ty wiesz na temat zycia? przezciez ty
                        ledwo egzystujesz padalcu)

                        papa - ty sobei tu siedz a ja ide spac bo u mnie bardzo pozno (wczesnie???)



                        • paw_dady 33 strikes back 27.10.02, 22:07
                          33-latka napisała:
                          > codowne to wiesci, mama nadzieje ze naprawde jestes
                          zonaty :) czyli innemu
                          > innemu nieszczescie spotkanie cie chamie na drodze nie
                          grozi :)
                          >

                          nie gustuje w bialych fartuszkach ani sfrustrowanych
                          starzejacych sie kobietach nie potrafiacych utrzymac
                          jednego zwiazku.




                          > a co do "mojego" gotowania - masz racje, ja nie gotuje
                          (wybitnie mi to odpowiada i nie jest drogie.. no ale co
                          ty wiesz na temat zycia? przezciez ty
                          > ledwo egzystujesz padalcu)
                          >
                          ha ha jadanie na stolowce szpitalnej to mam byc
                          prawdziwe zycie? he he zostane przy swojej egzystencji.


                          > papa - ty sobei tu siedz a ja ide spac bo u mnie
                          bardzo pozno (wczesnie???)
                          >
                          a zegareczek przestawilas bo jutro zaspisz na
                          szprzatenie przed obchodem
                • 33-latka Re: malarz na drabinie 27.10.02, 21:45
                  aankaa napisała:

                  > paw_dady napisała:
                  >
                  > > nie musze. ja nie jestem SAM
                  >
                  > to znikaj stąd i zajmij się rodziną



                  aankaa

                  nie stresuj sie byle kim/czym

                  rodzina go odwiedza w niedziele po poludniu, wieczorem zaklad zamykaja ;)

                  Tia Maria czy Bakardi?
                • Gość: maly.k Re: malarz na drabinie IP: *.sympatico.ca 27.10.02, 21:47
                  aankaa napisała:
                  > to znikaj stąd i zajmij się rodziną
                  A co to jest, klub samotnych serc?

                  Pozdrawiam,

                  mk.
                  • paw_dady Re: malarz na drabinie 27.10.02, 21:49
                    > A co to jest, klub samotnych serc?
                    >
                    > Pozdrawiam,
                    >
                    > mk.

                    slowem zamezne i zonaci won. pozdrawiam mk. pd
                    • Gość: maly.k Re: malarz na drabinie IP: *.sympatico.ca 27.10.02, 21:54
                      Bridgit Jones nazywala to: 'smug married'. Tacy wredni
                      wg, niej byli, tacy beznadziejni. Tak bardzo chciala
                      zostac jedna z nich... Serce sie kraje.

                      Musze sie wyplakac.

                      Pozdrawiam,

                      mk.
                      • paw_dady Re: malarz na drabinie 27.10.02, 22:00
                        Gość portalu: maly.k napisał(a):

                        > Bridgit Jones nazywala to: 'smug married'. Tacy wredni
                        > wg, niej byli, tacy beznadziejni. Tak bardzo chciala
                        > zostac jedna z nich... Serce sie kraje.
                        i co ja mam powiedziec? lepiej nic ty najlepiej to
                        okresliles/slas



                        > Musze sie wyplakac.
                        ja juz placze



                        > Pozdrawiam,
                        >
                        > mk.

                        pozdrawiam mk, uwazaj na baobaby!
                        • Gość: maly.k Re: malarz na drabinie IP: *.sympatico.ca 27.10.02, 22:08
                          No tak, ale zycie to nie je bajka. Ani ksiazka. W ksiazce
                          - koniec koncow - Bridget nie zostanie wpierdzielona
                          przez wlasnego owczarka.


                          Baobaby pod kontrola. Pozdrowienia.

                          mk.

                          PS. Wszyscy ida spac - a ja dopiero do komputera
                          usiadlem... Wot, zyzn.
                    • aankaa Re: malarz na drabinie 27.10.02, 22:00
                      paw_dady napisała:

                      > > A co to jest, klub samotnych serc?

                      tak serdeńko

                      > slowem zamezne i zonaci won.

                      my ujęlibyśmy to ładniej

                      > pozdrawiam mk. pd

                      całusy, miłych snów
                      • paw_dady ooo a kto to? 27.10.02, 22:03
                        aankaa napisała:

                        > > > A co to jest, klub samotnych serc?
                        >
                        > tak serdeńko
                        a ty jestes prezesem. rozumiem



                        > > slowem zamezne i zonaci won.
                        >
                        > my ujęlibyśmy to ładniej
                        jacy my? ilu was jest? rozmawiam ja i ty?



                        > całusy, miłych snów
                        to bylo do mk. ale i tobie milych snow
                        • aankaa Re: ooo a kto to? 27.10.02, 22:21
                          paw_dady napisała:

                          > aankaa napisała:
                          >
                          > > > > A co to jest, klub samotnych serc?
                          > >
                          > > tak serdeńko
                          > a ty jestes prezesem

                          nie jestem

                          > rozumiem

                          nic nie rozumiesz


                          > > > slowem zamezne i zonaci won.
                          > >
                          > > my ujęlibyśmy to ładniej
                          > jacy my? ilu was jest? rozmawiam ja i ty?

                          Ty (to taka forma grzecznościowa )
                          >
                          >
                          >
                          > > całusy, miłych snów
                          > to bylo do mk. ale i tobie milych snow

                          Tobie też nie życzę sennych koszmarów, dobranoc
                          • paw_dady jakbys nie spala 27.10.02, 22:29
                            aankaa napisała:

                            > > a ty jestes prezesem
                            > nie jestem

                            to nie zabieraj glosu jak nie jestes.


                            > > rozumiem
                            > nic nie rozumiesz

                            bo metnie piszesz



                            > > > my ujęlibyśmy to ładniej
                            > > jacy my? ilu was jest? rozmawiam ja i ty?
                            >
                            > Ty (to taka forma grzecznościowa )

                            czy ty mozesz mi powiedziec co to ma wspolnego z liczba
                            osob w dyskusji?


                            > Tobie też nie życzę sennych koszmarów, dobranoc

                            nie dziekuje nie bede snil o tobie
                            • aankaa Re: jakbys nie spala 27.10.02, 22:36
                              paw_dady napisała:

                              > czy ty mozesz mi powiedziec co to ma wspolnego z liczba
                              > osob w dyskusji?

                              chodziło o pisownię: "Ty" piszę z dużej litery - to oznaka szacunku (nawet
                              jeżeli kogoś nie znam)

                              > nie dziekuje nie bede snil o tobie

                              mam nadzieję
                            • aankaa Re: jakbys nie spala 27.10.02, 22:37
                              paw_dady napisała:

                              > czy ty mozesz mi powiedziec co to ma wspolnego z liczba
                              > osob w dyskusji?

                              chodziło o pisownię: "Ty" piszę z dużej litery - to oznaka szacunku (nawet
                              jeżeli kogoś nie znam)

                              > nie dziekuje nie bede snil o tobie

                              mam nadzieję
    • melinek Teraz to.......... 27.10.02, 19:33
      spróbuj na randki.o2.pl/
      Kiedyś był tam mój profil.
      Propozyje były różne. Wśród wielu dla żartów trafiały sie i propozyjce na
      serio.
      • 33-latka melinek... 27.10.02, 21:07
        melinek napisał:

        > spróbuj na <a href="http://randki.o2.pl/"target="_blank">randki.o2.pl/</a>
        > Kiedyś był tam mój profil.
        > Propozyje były różne. Wśród wielu dla żartów trafiały sie i propozyjce na
        > serio.



        dziekuje bardzo ale to nie moja strefa geograficzna wiec nie skorzystam hehhe :)
        • 33-latka Dobranoc wszystkim :) 27.10.02, 22:09
          • aankaa Re: Dobranoc wszystkim :) 27.10.02, 22:25
            no to napisz jutro jak wyglądają furtyny i to (cholerne) górne okienko :o)
        • melinek Re: melinek... 27.10.02, 22:32
          33-latka napisała:


          > dziekuje bardzo ale to nie moja strefa geograficzna wiec nie skorzystam
          hehhe :
          > )

          W twojej strefie znajdziesz pewnie inne adresy. Hihihi. %:-))
          • 33-latka Re: melinek... 28.10.02, 19:28
            melinek napisał:

            > 33-latka napisała:
            >
            >
            > > dziekuje bardzo ale to nie moja strefa geograficzna wiec nie skorzystam
            > hehhe :
            > > )
            >
            > W twojej strefie znajdziesz pewnie inne adresy. Hihihi. %:-))


            A po co we wlasnej strefie? Najlepiej globalnie ;)

            www.friendfinder.com

            heheheh :)
    • pajdeczka O jezu!!! 28.10.02, 08:46

      • Gość: Anton I co wzywasz nadaremno? (nt) IP: 195.94.207.* 28.10.02, 12:47
        -

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka