Dodaj do ulubionych

Kto placi?

02.01.06, 22:03
Kto placi na poczatku znajomosci - na pierwszej, drugiej, trzeciej randce? Np
za kawe, drinki, kino, pizze, itp?
Obserwuj wątek
    • asja103 Re: Kto placi? 02.01.06, 22:04
      ja płace za siebie
    • pielach Re: Kto placi? 02.01.06, 22:06
      facet placi.. nie tylko na poczatku znajomosci, ale po kilku latach tez. na
      poczatku strasznie mi bylo glupio, chcialam to zmieniac ale nie pozwalal. teraz
      stwierdzilam, ze skoro chce... zreszta, duzo wiecej zarabia.
    • lexy_007 Re: Kto placi? 02.01.06, 22:10
      to zależy,u mnie było tak,że na początku płacił mój facet a teraz jest tak,że albo on płaci a ja sie czasami dorzucam,albo ja i jest to różnie,wychoodzi to z tego,kto akurat ma kasę,przecież wsród studentów nie zawsze jest kasy w bród,
      pozdrawiam ;)
      • asja103 Re: Kto placi? 02.01.06, 22:14
        o to chodzi..jak mój syn dorośnie to nie chcę ciągle płacić za jego dziewczynę,
        każdy ma swoich rodziców...a jak bedzie zarabiał dużo kasy niech płaci, a jak
        każdy grosz będzie przychodził mu z trudem...no nie wiem
        • silicea Re: Kto placi? 02.01.06, 22:34
          No wiec wlasnie, mnie jest czasami glupio jak facet placi (nawet jak ma kase),
          bo nie chce zeby myslal, ze ja szukam "sponsora". A jak na rewanz sie nie
          zgadza?
          • caprissa Re: Kto placi? 02.01.06, 22:36
            sama płac zawsze:)
            ja tak robie, robiłam:0
          • maximus1982 Re: Kto placi? 02.01.06, 22:39
            Jesli facet ma klase (nie kase) to placic powinnien.

            Jesli chce spedzic czas z kobieta, w milej atmosferze w lokalu przy swiecach, musi sie liczyc z tym ze musi zaplacic, nawet jesli kobieta upiera sie przy zaplacie za siebie itp.

            Kobiety w tenczas moga poczyuc sie zobligowane do czegos tam, ale niepotrzebnie.

            Zasada wg. mnie prosta jak drut, facet placi.
            • wielo-kropek Re: Kto placi? 02.01.06, 22:50
              Znaczy sie za kobiete placi jak za drut.
              • p.s.j Re: Kto placi? 06.01.06, 12:17
                Płaci, a potem strona nieplacąca zajmuje sie drutem :P Fair trade :)
    • lamia_1 Re: Kto placi? 03.01.06, 09:05
      Płaci ten, kto zaprasza. To proste.
    • grogreg Re: Kto placi? 03.01.06, 09:58
      Facet.
      • aniaa1988 Re: Kto placi? 05.01.06, 17:58
        Mnie też jest zawsze głupio gdy facet płaci. Zawsze upieram się, że ja zapłacę
        za siebie, ale zazwyczaj się nie zgadzają.
        Nie zgadzam się z ty że płaci ten, kto zaprasza. Pomyślcie - dziewczyna miałaby
        płacić za faceta??
        • rycesz Re: Kto placi? 05.01.06, 18:13
          aniaa1988 napisała:

          > Nie zgadzam się z ty że płaci ten, kto zaprasza. Pomyślcie - dziewczyna
          > miałaby płacić za faceta??

          oczywiście, że tak!!
        • sumire Re: Kto placi? 05.01.06, 23:42
          A dlaczego nie?
          Zarabiam, więc mogę faceta zaprosić na obiad, nie widzę w tym nic zdrożnego.
          • grogreg Re: Kto placi? 06.01.06, 10:38
            Ale facet moze widziec.
            My wprawdzie jestesmy prosci, ale i delikatni i wrazaliwi.
            Oferte zaplacenia przez kobiete mozemy potraktowac jako afront.
    • conveyor Re: Kto placi? 05.01.06, 17:56
      Placi facet, w zamian za to kobieta idzie z nim do lozka.
      • asiulka81 Re: Kto placi? 05.01.06, 18:04
        conveyor napisał:

        > Placi facet, w zamian za to kobieta idzie z nim do lozka.


        normalnie dziwkarski układ
        • conveyor Re: Kto placi? 05.01.06, 18:54
          Transakcja :)
          • beribazu Re: Kto placi? 06.01.06, 15:44
            Prawie zawsze za siebie!
            Wyjątek, kiedy mezczyzna wyraznie powie, ze on zaprasza. Dowiedzialam sie
            ostatnio, ze to moje niezgadzanie sie na placenie za siebie, uraza meska dume.
            Wiec od czasu do czasu... niech bedzie ;-)
    • tracja4 Re: Kto placi? 05.01.06, 18:10
      Na początku on, ale ja zaznaczałam, że zapłacę za siebie - odmawiał.
      Później już po połowie. Na zmianę.
    • valentino_g Re: Kto placi? 05.01.06, 19:54
      ja zawsze płacę.
      Wkurza mnie jak dziewczyna chce płacić za siebie.
      • zdenka55 Re: Kto placi? 05.01.06, 20:26
        Nie widze nic dziwnego w tym ze to dziewczyna zaplaci czasem za obydwoje.
        Zarabiamy tak samo jak faceci, nie rozumiem dlaczego facet ma za mnie placic.
        Jesli chce od czasu do czasu, to mu pozwole, ale lubie sie zrewanzowac pozniej
        zaproszeniem gdzie indziej.
        • valentino_g Re: Kto placi? 05.01.06, 20:31
          jak oboje zarabiacie to nie widze problemu.
          Moje słońce się uczy :)
          • wielo-kropek Re: Kto placi? 05.01.06, 22:11
            Oczywiscie ze mezczyzna placi. Mocno zmaterializowanej kobiety nigdy nie
            bylo stac i pewnie nigdy nie bedzie zeby zaplacic. No moze od wielkiej
            laski tylko i wylacznie za siebie, ale, jak juz zaznaczylem bedzie to
            wysilek ponadziemski z jej strony. Mowie tu o specyficznym typie
            kobiety, ktory wciaz jest szeroki. O naciagarach juz nawet nie chce
            mowic, ktore tez sie zdarzaja, na szczescie mocno rzadko. Wiekszosc kobiet
            poczuwa sie do placenia (nawet jesli to poczucie zamyka sie tylko i
            wylacznie w udawaniu, ale lepiej to niz nic). Duzo tu tez zalezy od
            kraju w ktorym sie zyje, tradycji ogolnie przyjetej itp.
    • elpida76 Re: Kto placi? 05.01.06, 23:37
      kazdy za siebie.
      • elpida76 Re: Kto placi? 05.01.06, 23:38
        miałam na mysli pierwsze randki
        • wielo-kropek Re: Kto placi? 06.01.06, 00:14
          A na tych drugich randkach jakie maja byc zmiany?
    • itsnotme Re: Kto placi? 06.01.06, 08:52
      Znam paru takich, którzy nie zaproszą dziewczyny na kolację, właśnie z obawy o
      to, czy ich będzie stać.
      Kiedyś sam miałem taki problem.
      Facet z reguły uważa, że to jego obowiązek.
      • hmatisse Re: Kto placi? 06.01.06, 11:10
        U nas za większość płaci moja mężczyzna, ale i ja go czasem gzieś zaproszę. Nie
        ma nic przeciwko, żebym to ja płaciła. Oboje zarabiamy.
    • au.lait Re: Kto placi? 06.01.06, 12:53
      Zasadniczo jesli facet nalega, nie odmawiam.;))
      Zresztą, po co awanturować się (i przed facetem, i przed obsługą, i przed
      innymi gośćmi wyjść na rozhisteryzowaną kretynkę).
      ALe oczywiście zadaję kurtuazyjne pytanie, jak to z zapłatą (znaczące
      spojrzenie w rachunek "ahaa, ten sok i sałatka to moje były.. ok, płacę.." -
      jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby facet przytaknął;) może wszystko przede mną?..
      ;)))
    • kobbieta no a gdzie rownouprawnienie??? 06.01.06, 13:09
      albo jak facet mniej zarabia?
      Kobiety chcecie rownouprawnienia, ale tak wybiorczo
      • au.lait wiesz, to trochę też 06.01.06, 14:40

        kwestia tego jest, kto kogo zaprasza.
        Jeśli inicjatywa jest po stronie faceta, widać zależy mu i liczy się z tym, że
        przyjdzie mu uregulować zapłatę.
        Jesli ja zapraszam - to chyba oczywiste, że ja płacę. Normalne.
        Jesli to spotkanie przyjaciół - każdy płaci za siebie - oczywiste.

        To nie kwestia równouprawnienia jest.
        Raczej pewnej umowy i relacji między zapraszającym/-ą a zapraszaną/-ym.
        Ale ja niewojującą feministką jestem.
        ..W ogóle feministką nie jestem.
        Więc pewnie się nie znam.
        ;)))
        • penelopa.pitstop Re: wiesz, to trochę też 06.01.06, 22:56
          Z tymi znajomymi to jest dopiero przerabane. Czasami spotykam sie z kolega i nie
          wiem dlaczego za kazdym razem upiera sie, ze zaplaci. Raz placil, bo wiedzial ze
          kiepsko stoje finansowo, ale potem juz mu nie pozwalalam. Ciekawe czy to uraza
          jego dume? To w koncu spotkanie kolezenskie.
          • au.lait Penelopo, no bywa i tak..;)) 06.01.06, 23:33
            Znajomy, nie znajomy, przyjaciel, nie przyjaciel.. ale w końcu facet tylko;))
            Tja. Oni coś takiego mają, z tą dumą i w ogóle. Że jak kobitka zapłaci to jakaś
            ujma, skaza na męskości etc.;)
            Z drugiej strony, pozytywem tego stanu rzeczy jest to, że chłopak się do jakieś
            odpowiedzialności poczuwa, że on to o kobietę (choćby tylko koleżankę..;)) dba
            i tak dalej.
            • wielo-kropek Re: Penelopo, no bywa i tak..;)) 06.01.06, 23:40
              Nie wiem czy trafne bedzie porownanie i na ile, ale kiedy kobieta placi
              za faceta, ma sie troche "krzywdzace" odczucie. Niech kazda z was wyobrazi
              sytuacje kiedy pozwalasz dla dziecka zeby za ciebie placilo. Rozumiem, ze
              nie jestescie dziecmi, byc moze stad i moje porownanie jest zle. W odczuciu
              jednak raczej trafne.
              • gapka to chyba Polacy sa jeszcze tacy tradycyjni! :-) 07.01.06, 07:59
                Mieszkam w Australii i facet spodziewa sie na pol, albo czaem nawet kobieta
                placi

                Zawsze wiedzialam ze Polacy sa do rzeczy, przy nich czuje sie kobieta
                • au.lait łącznie z całowaniem 07.01.06, 11:20
                  w łapkę? ;)) To też Ci się podoba?
                  Bo ja to akurat chciałabym wyplenić.
                  Na szczęście - przypadłość ta ima się nielicznych, bardzo tradycyjnych facetów.
                  I to też raczej w wyjątkowych okolicznościach.
                  Inna sprawa, że ponoć niepolkom taka forma atencji podoba się..
                  Nigdy niepolką nie byłam, więc nie wiem jak to jest.;)))
                  • asiulka81 Re: łącznie z całowaniem 07.01.06, 13:44
                    no nie wiem czy całują po raczkach tylko tradycjonalisci...

                    mam kolege wokaliste zespołu rockowego, kóry zawsze kobietki po łapkach
                    obcałowuje i do tego patrzy im głeboko w oczeta, po prostu przyjął sobie taką
                    konwencję :)))


                    • au.lait chyba że tak;)) 07.01.06, 14:00
                      konkwencjonalny nonkonformista.
                      Rockowiec!
                      Faaajnie..
                      ;))
                  • gapka Re: łącznie z całowaniem 08.01.06, 03:06
                    a Ty jestes niepolka?
                    • gapka Re: łącznie z całowaniem 08.01.06, 03:07
                      To bylo do aulait
                      • au.lait Re: łącznie z całowaniem 08.01.06, 13:56
                        Polka, Polka.. ;)
                        w sumie nie ma co się spierać - taka forma okazywania szacunku (?) może się
                        podobać i w Polsce, i zagranicą. Co osoba, to upodobania. ;)))
    • jolantas1955 Re: Kto placi? 07.01.06, 15:02
      Mam na ten temat informacje jedynie z drugiej ręki, a więc od synów. Wiem, że
      płaci każdy za siebie. Zdziwiłam się, gdy dowiedziałam sie, ze jesli syn jedzie
      z dziewczyną samochodem gdzies na wycieczkę, do kina, czy podwozi ją ze szkoły,
      ona zawsze wciska mu jakąś kasę i uważają to za normalne.
    • nglka Re: Kto placi? 07.01.06, 15:42
      Zależy - płaci ten co zaprasza.
      U nas na początku było tak, że facet płacił mimo, że chciałam płacić za siebie.
      Oczywiście zawsze brałam ze sobą pieniądze.
    • dzikaorchidea1 Re: Kto placi? 07.01.06, 20:23
      zawsze chce za siebie zapłacić ale jesli partner nalega to płaci;)
    • szefu13 Re: Kto placi? 07.01.06, 23:08
      Powiem krótko: każdy płaci za swoje. A jak jedno się będzie upierać, to czemu
      nie, ale zasadniczo każdy ma prawo i obowiązek zapłacić za siebie.
      • rolling_stone Re: Kto placi? 07.01.06, 23:32
        A ja bylem na sylwestra z kolezanka (nie dziewczyna!) i ona oczekiwala, ze ja
        zaplace.
        UWazam, ze w placeniu nie chodzi o pieniadze a o zasade. Nie wiem, jak mozna
        oczekiwac, ze kumpelsko isac z kims na sylwestra, ta druga osoba za nas zaplaci...
        • szefu13 Re: Kto placi? 07.01.06, 23:50
          No i mam nadzieję, że nie zapłaciłeś :)))))))).
          • wielo-kropek Re: Kto placi? 07.01.06, 23:54
            Jezeli nie zaplacil, to pewnie i nic tez od niej pozniej nie dostal.
            Zmarnowany ten Sylwester.
            • szefu13 Re: Kto placi? 08.01.06, 00:06
              Jakby zapłacił, to też by mógł nic nie dostać i do tego jeszcze kasę
              stracić :)))). A jak by miał dostać po zapłaceniu, to czym sie tu bulwersować,
              że ona zażądała kasy? Przecież takie są reguły gry :)))))))))).
              • wielo-kropek Re: Kto placi? 08.01.06, 00:30
                Po zaplaceniu jego szanse dostania wzrastaja i to mocno. Ale masz racje,
                samo zaplacenie nie gwarantuje tego. Kazdy musi sie nauczyc bycia z
                kobietami. W tym przypadku ona raczej mu laske zrobila ze sie z nim
                wybrala na Sylwestra (pewnie tak ona uwaza), stad tez uznala ze on
                powinien pokryc koszta. Moze tez byc, ze kobieta z forsa zle wygladala,
                moze naciagara z niej, moze bylo tak, ze zawsze ktos inny za nia placil.
                Trudno wiedziec.
                • jarrrek Re: Kto placi? 08.01.06, 03:09
                  Za kobiete ktora sie adoruje facet placi
                  za kumpelke nie!!
                  • dzikaorchidea1 Re: Kto placi? 08.01.06, 13:50
                    z drugiej strony, jesli facet zaprasza to i płacie. wszystko jesdnak zalezy od układu. Musiał mało znać swoją partnerkę, skoro trudno było to ustalic;)
                    • rolling_stone Re: Kto placi? 08.01.06, 14:46
                      nigdy nie wiadomo, co sobie kobieta w ostatniej chwili ubzdura.
        • zdzichu-nr1 Re: Kto placi? 08.01.06, 14:48
          rolling_stone napisał:

          > A ja bylem na sylwestra z kolezanka (nie dziewczyna!) i ona oczekiwala, ze ja
          > zaplace.

          Trzeba było zapłacić!!!! Na pewno byłbyś zadowolony - opinia starego fachowca
          od Pań ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka