didi66
19.01.06, 23:30
Tak bardzo chcialabym, zeby ktos mnie pokochal i zebym ja kochala, ale boje
sie...Zaszywam sie w dziupli. Zakywam oblicze, jakby bojac sie rozczarowac
tych co kiedys znalam. To ona, kiedys mloda, szalona i atrakcyjna, teraz
przed 30-tka i z dzieckiem. Rozwodka.
Przeszlam wiele. Chyba zbyt duzo, by uwierzyc, ze jeszcze cale zycie przede
mna. Wydaje mi sie, ze mam tak malo czasu, by ulozyc sobie zycie.
Czy mam szanse jeszcze by to zrobic?
Czy sytuacja, w ktorej jestem, nie odstrasza mezczyzn, nie dyskfalifikuje
mnie?