Dodaj do ulubionych

Netykieta...

22.01.06, 20:58
Wiem, powinnam napisać do moderatorów, ale mam wrażenie, że jest w pewnych
wpowiedziach pewien chwyt.
Z glonika, zrobimy glona (to dawne czasy - i się nie gniewam, bo to zastępczy
argument jest, zamiast meritium); inne nicki zniekształcimy...np. "jadaczka"
albo "starajadaczka"...
Czy sumienny moderator mógłby reagować natychmiast? Kiedy przeczyta wątek?
Wiem, jest to trudne, ale ktoś się podjął tego.
Jeśli nick użyty nie istnieje, to i dyskusja zbędna, ale jeśli zaistniał w
zniekształceniu?
Ot takie sobie pytanko...


Obserwuj wątek
    • khaki3 Re: Netykieta... 22.01.06, 21:00
      Gloniku Kochany tot emat rzeka ale nie martw sie zaraz na odsiecz przyleci
      formacja Luznych zwieraczy z prezesowna na czele.

      A tak od siebie dodam,ze faktycznie "znieksztalcenie" nicka jest bezsensowne.
      • reniatoja Re: Netykieta... 22.01.06, 21:07
        Zniekształcanie nicka nie jest bezsensowne - ono najcześciej wyraża stosunek
        zniekształcającego do osoby o zniekształcanym nicku. Można powiedzieć
        Khakiszcze i Khakuniątko. To wiele mówi o tym, czy kogoś lubimy, szanujemy, czy
        chcemy poniżyć albo zranić.

        Pytanie jest ciekawe, musze to przemyśleć.
        • f_emmefatale Re: Netykieta... 22.01.06, 21:23
          No to co Pani moderator i autorka wątku powiedzą na 'kobietę fatalną'.
          Niby tlumaczenie,a jakie dogryźliwe co?
          No,ale już kończe,bo tylko jak zobaczą ptaszka....;D
          • messja Re: Netykieta... 22.01.06, 21:43
            f_emmefatale napisała:

            > No to co Pani moderator i autorka wątku powiedzą na 'kobietę fatalną'.
            > Niby tlumaczenie,a jakie dogryźliwe co?
            > No,ale już kończe,bo tylko jak zobaczą ptaszka....;D

            po pierwsze nie ma pani tutaj ptaszka (cos sie pani znowu pomylilo). pod drugie
            skoro to taki watek na wypominanie to chce pani przypomniec o tym, ze pani
            bezczelnie sklamala na moj temat i uczestniczyla czynnie w atakach dresiarskich
            na tym forum (nie wypominajc juz innych dziwnych zachowan). o tego rodzaju
            aesie powiedziec, ze jest fatalnym - to eufemizm.
          • six_a Re: linqua incognita 22.01.06, 22:06
            ależ droga f_emme :) kobieta fatalna to nic jak tylko tłumaczenie Twojego
            nicka. Fatalna kobieta to dopiero coś, o czym można by dyskutować :)
            • f_emmefatale Re: linqua incognita 22.01.06, 22:12
              Nie chce krakać,ale zapewne niektórzy zaraz zaczną:)
              Ba! Nawet już zaczeli :P
          • glonik Re: Netykieta... 22.01.06, 22:37
            f_emmefatale napisała:

            > No to co Pani moderator i autorka wątku powiedzą na 'kobietę fatalną'.
            > Niby tlumaczenie,a jakie dogryźliwe co?
            > No,ale już kończe,bo tylko jak zobaczą ptaszka....;D

            Eeeeeeeech, baaaardzo chciałabym kobietą fatalną, no cóż, łaskawe niebiosa
            zdecydowały, że fatalna mogę być.... o reszcie nie wspomnijmy...
            PS Ten ptaszek co z Mazowsza, czy ten, co przeleciał? ;-)
          • bitch.with.a.brain Re: Netykieta... 22.01.06, 23:33
            no wiesz,a jak moj nick ktoś tłumaczy...:D
            • f_emmefatale Hehe... 22.01.06, 23:43
              ..a zdarzali się tacy?
              • bitch.with.a.brain Re: Hehe... 22.01.06, 23:47
                wiele razy:)
        • messja Re: Netykieta... 22.01.06, 21:39
          reniatoja napisała:

          > Zniekształcanie nicka nie jest bezsensowne - ono najcześciej wyraża stosunek
          > zniekształcającego do osoby o zniekształcanym nicku. Można powiedzieć
          > Khakiszcze i Khakuniątko. To wiele mówi o tym, czy kogoś lubimy, szanujemy,
          czy
          >
          > chcemy poniżyć albo zranić.
          >
          > Pytanie jest ciekawe, musze to przemyśleć.

          przemysliwajac prosze nie zapomniec o tych wpisach:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=35229528&a=35264975
          bylo to na tyle niedawno, ze pewno pani pamieta. ja powtarzac nie chce:
          brzydze sie:(

          ps.
          przy okazji prosze tez intensywnie pomyslec o postach w duzej czesci opartej
          na "zwieraczach" i koniecznie podzielic sie wrazeniami.
    • messja [...] 23.01.06, 01:59
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • khaki3 Re: a swoja droga skoro juz watek o netykiecie 23.01.06, 02:00
        Personalne obrazanie innych to nie jest przestrzeganie netykiety.jesli ktos
        sadzi,ze moje zachowanie jest niestosowne powinien to zglosic do administratora.
        • messja Re: a swoja droga skoro juz watek o netykiecie 23.01.06, 02:13
          khaki3 napisała:

          > Personalne obrazanie innych to nie jest przestrzeganie netykiety.jesli ktos
          > sadzi,ze moje zachowanie jest niestosowne powinien to zglosic do
          administratora
          > .

          hehe:) tylko co zrobic jak moderatorki zamiast wycinac twoje wulgarne watki o
          charaktrze prowokacyjnym czynnie biora w nich udzial?

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=35340058
          napisac do nich mailem podajac link?:PPPP zreszta to nie jedyny przyklad: na
          wyciecie twoich wyjatkowo chamskich atakow doczekalam sie dopiero wtedy, kiedy
          zasugerowalam, ze moderatorki same sa (cytat z twojego postu) tolerujac twoje
          zachowanie.

          niestety regulaminowe metody nie wystarczaja kiedy ma sie takie kolezanki.
          masz szczescie: mozesz swoimi "zwieraczami" bezkarnie zasmiecic cale forum.


          tylko... kogo to kompromituje - mozna by sie zastanowic.
      • messja no prosze taki dobry przyklad podalam 23.01.06, 02:21
        ze bez podania nicka, pani aes domyslila sie o kogo chodzi.
        a swoja droga dobrze, ze chociaz moja druga wypowiedz sie zachowa: tam podalam
        tylko link do "zgodnego z regulaminem" watku khaki3:P

        ps.
        przy okazji czy cenzorka moglaby mi wyjasnic w ktorym miejscu naruszylam "prawo
        czy regulamin"? aeska reniatoja wyjasnila mi w mailu, ze posty naruszajce
        netykiete sa usuwane bez sladu. nie zebym naruszyla swiadomie netykiete, ale
        jestem ciekawa opinii osoby, ktora post wyciela.
        • khaki3 Re: no prosze taki dobry przyklad podalam 23.01.06, 02:42
          Od wszelkich pytan o moderacji jest forum o takiej samej nazwie O Moderacji.
          • messja Re: no prosze taki dobry przyklad podalam 23.01.06, 11:25
            khaki3 napisała:

            > Od wszelkich pytan o moderacji jest forum o takiej samej nazwie O Moderacji.

            tylko co to ma wspolnego z postem na ktory odpowiadasz, tym bardziej, ze
            autorka watku, a nie ja napisalam: "Wiem, powinnam napisać do moderatorów" a ty
            sama ten watek podkarmilas (z wlasciwa sobie inteligencjia i kultura).
            pomyslalam, wiec ze nie bedzie nikomu przeszkadzac, jesli w ramach tematu watku
            podam cytaty dotyczace chamstwa i zlosliwosci pewnej tajemniczej osoby:P

            trzeba sie na cos zdecydowac - albo karmimy watek o netykiecie na forum
            kobieta, albo wszsytkie zastrzezenia wysylamy mailem do Administratora:P
        • reniatoja Re: no prosze taki dobry przyklad podalam 23.01.06, 07:16
          messja napisała:

          >aeska reniatoja wyjasnila mi w mailu, ze posty naruszajce
          > netykiete sa usuwane bez sladu.

          Osobę tak skrupulatną i drobiazgową jak Pani naprawde nie posądzałabym o taki
          brak rzetelnosci. Nie napisałam, że "są usuwane", lecz ze są usuwane w ten
          sposób PRZEZE MNIE - to dosc istotne uzupełnienie i proszę na przyszłość o
          więcej rzetelności, gdy dzieli sie Pani na forum naszą prywatną korespondencją.
          A przy okazji - skoro i tak przenosi Pani informacje z naszych maili na forum
          publiczne, to nie było zadnego sensu zaczynać ze mną prywatnej korespondencji.
          Widzę, że całość swojego życia wewnętrznego musi Pani omówic jednak na otwartym
          forum. No cóż - gratuluje dobrego samopoczucia. Pani nadaktywność jest doprawdy
          żenująca. Nie jest Pani pepkiem świata, czy tego Pani chce, czy nie, nic na to
          nie poradzimy.


          Więcej odpowiedzi ode mnie nie będzie ani na priv, ani na forum wiec proszę
          mnie nie prowokować.
          • messja Re: no prosze taki dobry przyklad podalam 23.01.06, 11:15
            reniatoja napisała:

            > messja napisała:
            >
            > >aeska reniatoja wyjasnila mi w mailu, ze posty naruszajce
            > > netykiete sa usuwane bez sladu.
            >
            > Osobę tak skrupulatną i drobiazgową jak Pani naprawde nie posądzałabym o taki
            > brak rzetelnosci. Nie napisałam, że "są usuwane", lecz ze są usuwane w ten
            > sposób PRZEZE MNIE - to dosc istotne uzupełnienie i proszę na przyszłość o
            > więcej rzetelności,

            ten brak rzetelnosci, jak to pani ujela, bierze sie stad, ze pani sklamala
            twierdzac, ze posty sa usuwane PRZEZ PANIA w ten sposob, co nie omieszkalam
            pani udowonic. chcialam wiec nie w dajac sie w szczegoly (korespondencji
            wlasnie) powolac sie na zasade, ktore rzekomo powinna wam przyswiecac (bo
            zrozumialam, ze nie macie w tym zakresie pelnej dowolnosci - przynajmniej
            teoretycznie)

            gdy dzieli sie Pani na forum naszą prywatną korespondencją.
            >
            > A przy okazji - skoro i tak przenosi Pani informacje z naszych maili na forum
            > publiczne, to nie było zadnego sensu zaczynać ze mną prywatnej
            korespondencji.
            > Widzę, że całość swojego życia wewnętrznego musi Pani omówic jednak na
            otwartym
            >
            > forum. No cóż - gratuluje dobrego samopoczucia. Pani nadaktywność jest
            doprawdy
            >
            > żenująca. Nie jest Pani pepkiem świata, czy tego Pani chce, czy nie, nic na
            to
            > nie poradzimy.

            dziekuje za ten dlugie i pelne emocji wyrazenie niezadowolenia wobec
            sygnalizowania na forum pani deklaracji i wyjasnien podawanych mailem. to
            doskonaly dowod do tezy, ktora udawadnialam na innym watku.


            >
            > Więcej odpowiedzi ode mnie nie będzie ani na priv, ani na forum wiec proszę
            > mnie nie prowokować.

            no coz, potne sie tym bardziej, ze miala pani czas sie obrazic, ze powoluje sie
            na jej wyjasnienia dotyczace ZASAD MODEROWANIA NA PUBLICZNYM FORUM, a
            odpowiedzialny za wyciecie mojego postu cenzor nie mial czasu odpowiedzic
            rzeczowo na moje pytanie. ale to nic nowego:P
    • roman_tyczka Re: Netykieta... 23.01.06, 09:51
      glonik napisała:

      > Wiem, powinnam napisać do moderatorów, ale mam wrażenie, że jest w pewnych
      > wpowiedziach pewien chwyt.
      > Z glonika, zrobimy glona (to dawne czasy - i się nie gniewam, bo to zastępczy
      > argument jest, zamiast meritium);

      gorzej jak ktos przerobi na gluta.
      ja tam sie nie gniewam, kiedy ktos nazywa mnie Romanem Tyczka:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka