Dodaj do ulubionych

Milczenie pracowników

IP: 213.25.85.* 08.11.02, 15:20
Bylimy zgranym zespołem, po weekendzie opowieści o tym co się
wydarzyło, codzienne komentarze na aktualne tematy społeczno-
polityczne, trochę zwierzeń, swobodne rozmowy, zarty - w ciągu 8
godz. pracy był czas na trochę prywatności i nie odbywało sie to
kosztem pracy. Przyszedł nowy szef i nie z własnej winy
staliśmy się milczącym zespołem kradnący chwile na rozmowę gdy
tylko szef znika za zakrętem. I tak przez 8 godz. - 1/3 doby.
Obserwuj wątek
    • Gość: Alice Re: Milczenie pracowników IP: *.wind.pl 14.11.02, 09:40
      To zjawisko istnieje w wielu firmach.Coraz mniej ceni się dowcip,
      błyskotliwość i dobry humor.I właściwie po co piszemy w listach
      motywacyjnych swoje możliwości,umiejetności i zainteresowania.
      I tak się to sprowadza do stwierdzenia: jestem mrukliwym
      pracusiem. Z nikim nie chcę utrzymywać kontaktów a do
      konwersacji nie mam cierpliwości.Moim przyjacielem jest
      maszyna,którą zawsze wyłączam wtedy gdy ja chcę!
      O zgrozo!
    • default Re: Milczenie pracowników 14.11.02, 10:59
      Kiedyś tak nie było, współpracownicy byli także przyjaciółmi, i w pracy
      znalazła się chwila, aby pogadać i chętnie spotykaliśmy się po pracy,
      zapraszaliśmy na imieniny, parapetówki czy inne imprezy.
      Teraz - odkąd nastały "zachodnie" rządy - zupełnie nowe zwyczaje. Żadnych
      rozmówek, nikt o nikim nic nie wie, nawet nie chce się nic opowiadać, a kiedy
      zdarzy się, że kilka osób pracujących obok siebie jakoś się zaprzyjazni -
      kierownictwo zaraz postara się je "rozsadzić", jak dzieci gadające na lekcjach
      w szkole. W zamian za to organizuje się firmowe "imprezy integracyjne", np. z
      okazji świąt - nudne, sztywne i oficjalne, na które każdy przychodzi niejako z
      musu i tylko patrzy, żeby się wyrwać do domu....
      Smutne.
      • Gość: KR$ Re: Milczenie pracowników IP: *.riz.pl 14.11.02, 12:49
        default napisała:

        > Kiedyś tak nie było, współpracownicy byli także przyjaciółmi,
        i w pracy
        > znalazła się chwila, aby pogadać i chętnie spotykaliśmy się po
        pracy,
        > zapraszaliśmy na imieniny, parapetówki czy inne imprezy.
        > Teraz - odkąd nastały "zachodnie" rządy - zupełnie nowe
        zwyczaje. Żadnych
        > rozmówek, nikt o nikim nic nie wie, nawet nie chce się nic
        opowiadać, a kiedy
        > zdarzy się, że kilka osób pracujących obok siebie jakoś się
        zaprzyjazni -
        > kierownictwo zaraz postara się je "rozsadzić", jak dzieci
        gadające na lekcjach
        > w szkole. W zamian za to organizuje się firmowe "imprezy
        integracyjne", np. z
        > okazji świąt - nudne, sztywne i oficjalne, na które każdy
        przychodzi niejako z
        > musu i tylko patrzy, żeby się wyrwać do domu....
        > Smutne.


        -----> spokojnie - w IT jest normalnie (moze to dlatego, ze
        szefowie maja zazwyczaj duze problemy ze znalezieniem
        odpowiednich pracownikow i nie wsciubiaja nosa w nie swoje
        sprawy) - mam nadzieje, ze do was tez to dojdzie. Jestesmy w
        robocie super przyjaciolmi - nie zdarza sie kopanie pod kims
        dolkow, chodzimy razem na imprezy, rozmawiamy (chociaz prosciej
        wyslac maila ;-) ), smiejemy sie... Dzisiaj dyskutujemy na
        temat rolnikow oblegajacych nasz budynek ;-), spotykamy sie po
        pracy, itp. itd...

        Pozdro


        KR$


        • Gość: pytajnik Re: Milczenie pracowników IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 16.11.02, 20:39
          a czy aby to sie nie dzieje w ey?

          ta, co wie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka