Dodaj do ulubionych

nie wychodze za mąż bo robie kariere

07.02.06, 00:05
jestem na etapie przygotowań do slubu i wiekszość moich koleżanek gdy sie o
tym dowiedziały, stwierdziły, ze one jeszcze tego nie chca bo wola "robic
kariere". tylko ze to ich robienie kariery polega na tym, ze siedza na du...
i nic nie robią.
dlaczego nie powiedziec uczciwie: nie wychodze za maż, bo:
1. nie trafiłam jeszcze na tego odpowiedniego
2. nie jestem pewna swoich uczuc
3. nie jestem finansowo na to przygotowana
(nie podaje innych argumentów bo wszystkie sa wierzace i kiedyś chca brac
slub koscielny)

niby ciesza sie ze mna, ale ostatnio coraz zadziej sie ze mna kontaktuja, a
jak juz to chca mnie przekonac o tym, ze maja tyle fascynujacych spraw do
zrobienia, ze nie w głowie im slub, mąż i rodzina.

tylko, ze ja akurat sie z tym nie zgadzam, bo niby dlaczego zawarcie związku
malżenskiego ma komus stawac na przeszkodzie w robienu kariery. przecież nie
od razu trzeba sie pchac w pieluchy i kaszki. a wszystkie swoje cele i
marzenia marzna realizowaz u boku tej drugiej osoby. czasami nawet łatwiej
jest budowac cos we dwoje niz samemu.

ja w sumie nie chce sie z nimi spierac i narzucas swojego zdania ale ciekawa
jestem waszych opinii, czy rzeczywiście ślub uniemozliwia robienie kariery i
rozwijanie sie zawodowo??
pozdrawiam i czekam na opinie
Obserwuj wątek
    • bacha1979 Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 07.02.06, 08:21
      A ja uważam, że albo rybka albo akwarium. Trudniej jest sie angażować w pracę,
      kiedy w domu jest mąz, malutkie dziecko. Trzeba sie liczyć z wieloma
      obowiązkami. Widze to po swoich zamężnych i dzieciaych koleżankach.
      Skąd przekonaie, że nie są wobec Ciebie szczere i zazdroszczą Ci ślubu itp???
      Wiem, że każda panna młoda, czy przyszła panna młoda chciałaby być w centrum
      uwagi, no ale nikogo nie da sie zmusić do tego by się intersował moim czy Twoim
      slubem.
      Ja nie pytana nie opowiadam wszytskim co i jak, bo zakładam, że ich to nie musi
      interesować. A jak kogoś interesuje, to poprostu pyta.
      • maretina Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 07.02.06, 08:36
        basiu masz racje pod warunkiem, ze ma sie meza z dwoma lewymi raczkami. jezeli
        uklad jest partnerski to jest miejsce na zawodowa realizacje.
        • bacha1979 Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 07.02.06, 08:48
          maretina napisała:

          > basiu masz racje pod warunkiem, ze ma sie meza z dwoma lewymi raczkami.
          jezeli
          > uklad jest partnerski to jest miejsce na zawodowa realizacje.

          maretina, chciałbym zwrócic uwagę na to, że jakaś tam praca a robienie kariery
          to dwie różne rzeczy.
          Jesli sie pracuje od 8 do 16, zero nagdzodzin itp to moze i nie jest to wielkim
          problemem.
          Natomiat jesli dochodza nagdodziny, delegajce, kursy , szkoelnia dokształcanie
          się, to powiedz czy Tobie jako młodej matce ławto byłoby to wszytko pogodzić???
          • maretina Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 07.02.06, 09:51
            nie latwo, ale jest to mozliwe, bo dziecko ( przynajmniej moje) ma rowniez tate.
            teraz tata wyjezdza na szkolenie, ja zostaje z synem. innym razem to ja pojade
            a maz zostanie. nie robmy z facetow kalek. oni sobie swietnie radza we
            wszystkim. ciapy sa tylko tam, gdzie sa glupie kobiety, ktore we wszystkim
            wyreczaja faceta.
          • dunia77 Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 07.02.06, 09:52
            Ale watek jest o wyjsciu za maz, a nie o rodzeniu dzieci. To dwie rozne sprawy,
            mimo ze wiekszosci kobiet sie mieszaja.
            Jesli ma sie normalnego meza, ktory (jak ktos tu napisal) nie ma dwoch lewych
            rak, to nie widze problemu w robieniu kariery (i mam na mysli _kariere_, a nie
            przekladanie papierkow w urzedzie - bez urazy).
            Wrecz przeciwnie, stabilna sytuacja uczuciowa, a taka powinno byc malzenstwo,
            czy inny staly zwiazek, moim zdaniem sprzyja rozwojowi osobistemu, zawodowemu.
            Tak w przypadku kobiet, jak i mezczyzn.
            • maretina Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 07.02.06, 10:21
              dunia77 napisała:
              > rak, to nie widze problemu w robieniu kariery (i mam na mysli _kariere_, a nie
              > przekladanie papierkow w urzedzie - bez urazy).
              bez urazy:)
              pracuje w panstwowej instytucji od 3lat ( teraz jestem na macierzynskim). od
              tego czasu mialam kilka naprawde fajnych szkolen. nie przekladam papierkow i
              zdazylam juz awansowac.
              mam porownanie z praca w koncernie medialnym ( bylam kiedys dziennikarzem).
              pracowalam tam 3 lata. nie bylam na zadnym szkoleniu oprocz bhp. tam sie w
              pracownika nie inwestowalo, tam sie go wykorzystywalo. w urzedzie jest inaczej.
              ciagle unia wymaga czegos nowego, ciagle zmieniaja sie ustawy itd... wdrazane
              sa nowe rzeczy. kazdy rok to cos nowego a za tym ida owe wytesknione szkolenia.
              nigdy bym nie przypuszczala, ze w panstwowym urzedzie bardziej rozwine skrzydla
              niz w koncernie medialnym.
              kariere mozna robic na rozne sposoby. ja nie oczekuje stolkow a ciekawych
              wyzwan i tego, ze bede korzystala z glowy. to mam zapewnione w swojej pracy.
              >
              • asiulka81 maretino 07.02.06, 12:45
                bardzo ciekawe to co napisalas o pracy w urzedzie
              • asiulka81 maretino 07.02.06, 12:46
                tzn informacje fajne, przydadza mi sie.
          • bitch.with.a.brain Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 10.02.06, 19:24
            ale przecież ona pisze o ślubie a nie o planowaniu dziecka
      • ewcia1980 Re: do bacha1979 07.02.06, 14:38
        A ja uważam, że albo rybka albo akwarium. Trudniej jest sie angażować w pracę,
        > kiedy w domu jest mąz, malutkie dziecko.

        a gdzie jest napisane, ze wyjście za maż to od razu maz i malutkie dziecko????
        ja tylko zadałam pytanie osobom bardziej doświadczonych niz ty co one sadza na
        ten temat.
        i co ma czekajacy w domu mąz do mojego zaangazowania w wykonywane zajecia?? bo
        nie bardzo rozumiem!
        widzisz, ja jestem w takim zwiazku gdzie facet potrafi sam zajac sie soba i nie
        czeka az mu pod nos podam jedzenie i łyżke. a jak widzi, ze mam duzo pracy to
        posprzata czy nawet napisze za mnie prace zaliczeniowa.

        > Skąd przekonaie, że nie są wobec Ciebie szczere i zazdroszczą Ci ślubu itp???

        jeny, kobieto, a gdzie ja napisałam ze ktoś czegos mi zazdrosci?? chyba
        oceniasz według siebie skoro cos takiego przyszło ci do głowy!!

        > Wiem, że każda panna młoda, czy przyszła panna młoda chciałaby być w centrum
        > uwagi, no ale nikogo nie da sie zmusić do tego by się intersował moim czy
        Twoim slubem.Ja nie pytana nie opowiadam wszytskim co i jak, bo zakładam, że
        ich to nie musi interesować. A jak kogoś interesuje, to poprostu pyta.

        a ten fargment jak sie niby ma do odpowiedzi na moje pytanie??????

        Po tych wypocinach, które napisałas wnioskuje, ze nadal chcesz jakos mi
        dogryźc. nie mogłas zrobic tego na forum slub i wesele to tutaj pyszczysz??
        nie mogłas sie powstrzymac od komentarza skoro tak mnie nie lubisz i cie
        denerwuja moje posty?????

        Ps. to troche współczuje ci, ze twój mezczyzna cie ogranicza i po slubie nie
        bedziesz mogła robic tak zawrotnej kariery.
        • bacha1979 Re: do bacha1979 07.02.06, 14:48
          ewcia1980 napisała:

          > A ja uważam, że albo rybka albo akwarium. Trudniej jest sie angażować w
          pracę,
          >
          > > kiedy w domu jest mąz, malutkie dziecko.
          >
          > a gdzie jest napisane, ze wyjście za maż to od razu maz i malutkie dziecko????
          > ja tylko zadałam pytanie osobom bardziej doświadczonych niz ty co one sadza
          na
          > ten temat.
          > i co ma czekajacy w domu mąz do mojego zaangazowania w wykonywane zajecia??
          bo
          > nie bardzo rozumiem!
          > widzisz, ja jestem w takim zwiazku gdzie facet potrafi sam zajac sie soba i
          nie
          >
          > czeka az mu pod nos podam jedzenie i łyżke. a jak widzi, ze mam duzo pracy to
          > posprzata czy nawet napisze za mnie prace zaliczeniowa.
          >
          > > Skąd przekonaie, że nie są wobec Ciebie szczere i zazdroszczą Ci ślubu it
          > p???
          >
          > jeny, kobieto, a gdzie ja napisałam ze ktoś czegos mi zazdrosci?? chyba
          > oceniasz według siebie skoro cos takiego przyszło ci do głowy!!
          >
          > > Wiem, że każda panna młoda, czy przyszła panna młoda chciałaby być w cent
          > rum
          > > uwagi, no ale nikogo nie da sie zmusić do tego by się intersował moim czy
          >
          > Twoim slubem.Ja nie pytana nie opowiadam wszytskim co i jak, bo zakładam, że
          > ich to nie musi interesować. A jak kogoś interesuje, to poprostu pyta.
          >
          > a ten fargment jak sie niby ma do odpowiedzi na moje pytanie??????
          >
          > Po tych wypocinach, które napisałas wnioskuje, ze nadal chcesz jakos mi
          > dogryźc. nie mogłas zrobic tego na forum slub i wesele to tutaj pyszczysz??
          > nie mogłas sie powstrzymac od komentarza skoro tak mnie nie lubisz i cie
          > denerwuja moje posty?????
          >
          > Ps. to troche współczuje ci, ze twój mezczyzna cie ogranicza i po slubie nie
          > bedziesz mogła robic tak zawrotnej kariery.
          >
          Droga ewciu, skąd w Tobie tyle jadu i agresji. W przeciwniestwie do Ciebie nie
          jestem osoba pamiętliwą,nie myśle tygodniami jak komuś sokopać. To, ze sie
          wypowiedziałam tak anie inaczej nie znaczy ze sie za coś odgrywam. Ba , gdzieś
          wyczytałam, ze jesteś ze Świdnicy a do tego miasteczka mam sentyment.Nie
          zamierzam sie z Toba kłóic.
          Niestey, Ty nie mozesz pojąc, że ktoś może pewne rzeczy odbierac inzcej niz TY.
          Co do wrażniea, że jestes dumna jak paw, że niebawem zostaniesz żoną, to nie
          tylko moje spostrzeżenie.
          Wiec sie nie bądź zaskoczona.
          Kto Ci pwoieudział,że Cie nie lubie. jestes nieco przewrazliwona. I co znavczt
          słowo "wypociny".
          Dziwna jestes.
          • ewcia1980 Re: do bacha1979 07.02.06, 15:11
            > Droga ewciu, skąd w Tobie tyle jadu i agresji.

            Ale jakiej agresji?? po prostu nie lubie gdy ktos zupełnie zbednie komentuje
            cos co mówie lub robie! w tym watku zadałam konkretne pytanie. odpowiedziałas
            na nie, co mnie bardzo cieszy, bo chciałam poznac zdanie innych. ale po co
            pozostała cześć wypowiedzi?? jak dla mnie to własnie było złosliwe!

            > W przeciwniestwie do Ciebie nie jestem osoba pamiętliwą,nie myśle tygodniami
            jak komuś sokopać. To, ze sie wypowiedziałam tak anie inaczej nie znaczy ze sie
            za coś odgrywam.

            i widzisz, znowu niepotrzebnie mnie oceniasz i to błednie!!! gdybym
            chciała "dokopac ci" czy spierac sie z toba to mogłam to robic na forum slub
            czy wesele, bo nie ze wszystkimi twoimi postami sie zgadzałam. ja jednak jestem
            taka, ze wole pominac watki w których wypowiedziała sie osoba, z która
            wczesniej mialam odmienne zdanie i nie wchodze jej w droge.

            > Co do wrażniea, że jestes dumna jak paw, że niebawem zostaniesz żoną, to nie
            > tylko moje spostrzeżenie.

            no nie bardzo wiem, co znaczy, ze jest sie dumnym, ze sie zmienia stan cywilny.
            owszem, bardzo mnie cieszy, ze znalazłam meżczyzne, z ktorym chce spedzic
            reszte zycia. a dumna jestem z wielu innych rzeczy które udało mi sie osiagnac,
            ale przecież nie bede sie tu chwalic!

            > I co znavczt słowo "wypociny".

            wypociny to masakrycznie długa odpowiedz na krótkie, konkretne pytanie.

            > Dziwna jestes.

            no wiesz, rzecz gustu!
            • bacha1979 Re: do bacha1979 07.02.06, 15:14
              ewcia1980 napisała:

              > > Droga ewciu, skąd w Tobie tyle jadu i agresji.
              >
              > Ale jakiej agresji?? po prostu nie lubie gdy ktos zupełnie zbednie komentuje
              > cos co mówie lub robie! w tym watku zadałam konkretne pytanie. odpowiedziałas
              > na nie, co mnie bardzo cieszy, bo chciałam poznac zdanie innych. ale po co
              > pozostała cześć wypowiedzi?? jak dla mnie to własnie było złosliwe!
              >
              > > > wypociny to masakrycznie długa odpowiedz na krótkie, konkretne pytanie.
              >
              > > ewciu, wobec tego prosze na przysłzośc pisz- bacha1979 prosze o krótką
              wypowiedx, najlepiej gdybys sie zgadzała ze mną.
              • ewcia1980 Re: do bacha1979 07.02.06, 15:18
                bacha1979 napisała:
                > > > ewciu, wobec tego prosze na przysłzośc pisz- bacha1979 prosze o kró
                > tką wypowiedx, najlepiej gdybys sie zgadzała ze mną.

                i ty piszesz, ze ja jestem agresywna czy mam w sobie tyle jadu???
                to w takim razie skad w tobie tyle złosliwości!
        • bacha1979 Re: do bacha1979 07.02.06, 14:51
          ewcia1980 napisała:

          > >
          > Ps. to troche współczuje ci, ze twój mezczyzna cie ogranicza i po slubie nie
          > bedziesz mogła robic tak zawrotnej kariery.
          >

          Skąd taki wniosek???
        • bacha1979 Re: do bacha1979 07.02.06, 15:01
          ewcia1980 napisała:

          >
          Gwoli ścisłości - jako pani anuczycielka - nie powinnaś robić takich
          ewidentnych błędów ortograficznych.
          Rozumiem literówki, ale "byki ortograficzne" rażą bardzo.
          >
          > Ps. to troche współczuje ci, ze twój mezczyzna cie ogranicza i po slubie nie
          > bedziesz mogła robic tak zawrotnej kariery.
          >
          • ewcia1980 Re: do bacha1979 07.02.06, 15:16
            bacha1979 napisała:

            > ewcia1980 napisała:
            > Gwoli ścisłości - jako pani anuczycielka - nie powinnaś robić takich
            > ewidentnych błędów ortograficznych.
            > Rozumiem literówki, ale "byki ortograficzne" rażą bardzo.

            > > Ps. to troche współczuje ci, ze twój mezczyzna cie ogranicza i po slubie
            > nie bedziesz mogła robic tak zawrotnej kariery.

            wiesz wprawdzie polonistą nie jestem ale czytam i czytam i błedu
            ortograficznego to tu nie widze!
            oświec mnie moze.
        • bacha1979 Re: do bacha1979 07.02.06, 15:19
          ewcia1980 napisała:

          > A ja uważam, że albo rybka albo akwarium. Trudniej jest sie angażować w
          pracę,
          >
          > > kiedy w domu jest mąz, malutkie dziecko.
          >
          > a gdzie jest napisane, ze wyjście za maż to od razu maz i malutkie dziecko????
          > ja tylko zadałam pytanie osobom bardziej doświadczonych niz ty co one sadza
          na
          > Skąd taki wniosek?? Sama pisałaś na innym forum,, ze już w styczniu zamierzas
          sie starac o dzieciaczka.
          Wiec sie nie bądź pózniej zdziwiona ze wyciagam takie a nie inne wnioski.
          I proszę Cie, nie atakuj mnie.
          tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10716;23/st/20060715/e/Slub+Basi+i+Mariusza/dt/6/k/1393/event.png
          • ewcia1980 Re: do bacha1979 07.02.06, 15:33
            wiesz, nie bardzo wiem o co ci chodzi i po co tu wyskakujesz z tym, ze ja
            planuje dziecko. w kwestii wyjasnienia: wychodze za mąż, planuje dziecko, NIE
            ROBIE KARIERY!!!!!
            pytanie moje brzmiało: CZY ŚLUB UNIEMOŻLIWIA ROBIENIE KARIERY i miałam na mysli
            nie siebie tylko takie moje koleżanki, które ta "kariere" niby robią. bo
            przecież to, ze ja zaraz po slubie chce miec dziecko nie znaczy, ze te osoby,
            które taka kariere robia tez od razu musza pchac sie w pieluchy.

            ja kariery nie robie co nie znaczy, ze nie rozwijam sie zawodowo. w ten weekend
            zaczełam kolejne studia podyplomowe i mam czas na wszystko: prace w szkole,
            korepetycje, studia, przygotowania do slubu, przygotowania do ciazy i mam
            jeszcze sporo czasu dla siebie i dla mojego meżczyzny. dlatego jestem zdania,
            ze wszystko do sie pogodzic.
            ale moze sie nie znam bo "kariery" nie robie.

            Ps. jeszcze raz pytam o ten bład ortograficzny, bo nie daje mi to spokoju!
            • bacha1979 Re: do bacha1979 08.02.06, 07:55
              Ewuniu, sama sobie przeczysz. Nie chodzi mi by cokolwiek Ci udawadaniąc, ale
              skoro sama nie wiedząc czemu wypierasz sie tego co pisałaś podaje poniżej linka
              gdzie deklarowałaś, ze planujesz starania o dziecko już w styczniu. I nic mi do
              tego. Ale nie wcsikaj kitu, ze jest inaczej. Oto link:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=31298196&a=31311283
              To, że czytam o Tobie to chyba normalne.
              Piszesz na publicznym forum nie możesz mi tego zabronić.
            • bacha1979 Re: do bacha1979 08.02.06, 08:05

              >
              > Ps. jeszcze raz pytam o ten bład ortograficzny, bo nie daje mi to spokoju!

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=20519621&a=20523886
              Bardzo prosze.
              PS. Nie przyszło Ci do głowy, że zaimki osobowe Tobie, Ci - kiedy zwracasz sie
              do drugiej osoby wypadałoby pisać z dużej litery???
            • siuil_a_run do ewci1980, zgodnie z zyczeniem (OT) 10.02.06, 11:14
              przepraszam, ze sie wtrace, Pani Profesor, ale tak strasznie nalega Pani w
              kilku postach i tak zarliwie twierdzi, ze nie robi bledow w jez. polskim, iz
              poczulam sie w obowiazku wyprowadzic Pania z tego blednego przekonania. aby nie
              narazic sie na ataki, z gory zastrzegam ze:

              1) zasadniczo nie mam w zwyczaju czepiac sie bledow, ale jesli ktos tak usilnie
              prosi, nie sposob odmowic :)

              2) formy Pani Profesor w odniesieniu do Pani uzywam BEZ IRONII, poniewaz w
              jednym z postow wyraznie Pani sobie zazyczyla, aby tej formy wobec Pani uzywac

              3) ponizsza lista pochodzi wylacznie z tego watku, nie mam w zwyczaju sledzic
              czyichs watkow po to, aby potem tej osobie cos tam wypomniec

              4) ten post nie jest w zadnym wypadku atakiem na Pania, jedynie spelnieniem
              Pani kilkakrotnie powtorzonego zyczenia, ktorego nikt jak dotad nie spelnil, a
              to chyba nie w porzadku zostawic tak kogos samemu sobie, skoro prosi o pomoc,
              prawda?

              5) zdania, oczywiscie, nalezy zaczynac z wielkiej litery, powolam sie tu jednak
              na internetowy zwyczaj, ktoremu, przyznaje, juz dawno uleglam. jest on jednak
              tak powszechny, ze Pani rowniez nie poczytuje go za blad.

              a teraz do rzeczy:

              "zadziej" piszemy przez "rz" --> rzadziej (wystepuje w Pani postach dwukrotnie)
              "morzna" piszemy przez "z" z kropka --> mozna
              "niewiadomo" piszemy oddzielnie --> nie wiadomo
              "napewno" piszemy oddzielnie --> na pewno
              "przyjelabys" piszemy przez "e" z ogonkiem (prosze o wybaczenie, nie mam
              polskich liter w swoim komputerze); poniewaz zauwazylam, iz Pani polskie litery
              w swojej klawiaturze ma, tylko czasami ich nie uzywa, pozwolilam sobie
              potraktowac to jednak jako blad ort.
              zaimki osobowe piszemy z wielkiej litery, gdy sie do kogos zwracamy; nie jest
              prawda, iz pisze Pani z malej litery wylacznie do bachy, z braku szacunku -
              pisze Pani zaimki osobowe, zwracajac sie do innych w tym watku, z malej litery
              w ogole.
              nazwy wlasne (Swidnica, Burek) piszemy z wielkiej litery.

              to tyle jesli chodzi o ortografie. ponadto bardzo zle brzmi uzywanie w jednym
              zdaniu wielokrotnie slowek "ktory" oraz "ze"; naduzywa Pani rowniez zaimkow
              wskazujacych w niewlasciwym kontekscie: "to wiem, to jestem, z tej duzej
              litery"; nie mowi sie po polsku "nie mi", ale "nie mnie". powinna Pani rowniez
              popracowac nieco nad interpunkcja.

              mam nadzieje, ze teraz bedzie Pani mogla spac spokojnie. pozdrawiam i zycze
              szczescia na nowej drodze zycia.
              • ewcia1980 Re: do ewci1980, zgodnie z zyczeniem (OT) 10.02.06, 14:42
                siuil_a_run napisała:

                > przepraszam, ze sie wtrace, Pani Profesor,

                przeprosiny przyjete! chociaz wolałabym odpowiedz na zadane pytanie niz takie
                wypracowanie nad którym na pewno trzeba było troche posiedzec, a jest właściwie
                o niczym!

                i póżniej tak ironiczne i złośliwe osoby wytykaja mi, ze ja jestem taka czy
                owaka. chociaz zapewne za chwile usłysze, ze ta PANI PROFESOR (i to z dużej
                litery) to nie był żaden sarkazm, a ja jestem przewrazliwiona.

                2) formy Pani Profesor w odniesieniu do Pani uzywam BEZ IRONII,

                no własnie o tym pomyslałam.

                poniewaz w
                > jednym z postow wyraznie Pani sobie zazyczyla, aby tej formy wobec Pani uzywac

                a dobrze przeczytałas ten post????
                napisałam: osoby piszace na forum, prosze zwracać sie do mnie Pani PROFESOR?
                tak??
                ale jezeli masz taka chec to prosze bardzo, ja nie mam z tym żadnego problemu,
                jestem do tego przyzwyczajona.

                3) ponizsza lista pochodzi wylacznie z tego watku, nie mam w zwyczaju sledzic
                > czyichs watkow po to, aby potem tej osobie cos tam wypomniec

                ale po co sie tłumaczysz???

                co do przytoczonych błedów to bardzo dziekuje za zwrócenie uwagi. przeanalizuje
                gdzie one faktycznie sa. ja uwazam, ze nie powinno sie robic błedów
                ortograficznych i bardzo tego pilnuje, jeżeli jednak takie sie wkradły to
                jeszcze raz to sprawdze.
                co do: "> "przyjelabys" piszemy przez "e" z ogonkiem (prosze o wybaczenie, nie
                mam polskich liter w swoim komputerze); poniewaz zauwazylam, iz Pani polskie
                litery w swojej klawiaturze ma, tylko czasami ich nie uzywa, pozwolilam sobie
                potraktowac to jednak jako blad ort."
                jest zwykłym czepianie sie, bo jest to co najwyżej niestarannie napisany tekst
                a nie bład ortograficzny, wiec bez przesady!

                ponadto bardzo zle brzmi uzywanie w jednym
                > zdaniu wielokrotnie slowek "ktory" oraz "ze"; naduzywa Pani rowniez zaimkow
                > wskazujacych w niewlasciwym kontekscie: "to wiem, to jestem, z tej duzej
                > litery"; nie mowi sie po polsku "nie mi", ale "nie mnie". powinna Pani
                rowniez popracowac nieco nad interpunkcja.

                to rady polonisty czy jakiegos eksperta w dziedzinie jezyka polskiego??
                bo jezeli podane wyzej błedy ortograficzne faktycznie zrobiłam (jeszcze tego
                nie sprawdziłam), to zgadzam sie , ze nie powinno ich byc ale jesli chodzi o
                analize mojego stylu pisania to znowu jest to lekka przesada i szukanie
                zaczepki.


                Ps. tylko ja taka kłótliwa a ile osób daje sie prowokowac :)
                każdy analizuje moje posty, wyszukuje moje błedy ortograficzne, a teraz zostane
                posadzona, ze rzucam sie i pluje jadem bo odpisałam na post w sumie skierowany
                bezposrednio do mnie!
                • siuil_a_run Re: do ewci1980, zgodnie z zyczeniem (OT) 10.02.06, 17:16
                  wrzuc na luz, bo Ci pompka siadzie ;)
                  • ewcia1980 Re: do ewci1980, zgodnie z zyczeniem (OT) 10.02.06, 18:20
                    siuil_a_run napisała:

                    > wrzuc na luz, bo Ci pompka siadzie ;)

                    spoko, spoko, mnie nie tak łatwo wyprowadzic z równowagi.

                    a poza tym cisnienie mam bardzo niskie wiec "ciśnieniowanie" jest dla mnie jak
                    najbardziej wskazane!
          • ewcia1980 Re: do bacha1979 07.02.06, 15:35
            poza tym widze, ze przeczytałas sporo tego co napisałam na innych forach.
            tak bardzo cie to interesowało?
            a niektóre informacje troche przeksztalcasz.
            • bacha1979 Re: do bacha1979 08.02.06, 07:56
              Co przekształciłam, konkrety poproszę.
              • ewcia1980 Re: do bacha1979 08.02.06, 08:37
                no nic, widze, że jak grochem o ściane.
                kobieto, w czym ja sobie przecze????
                wydaje mi sie, ze bardzo zrozumiale napisałam o co chodzi, ale widze, ze sa
                problemy z rozumieniem tekstu czytanego, wiec powtórze.
                to, ze dla mnie wazna jest rodzina: maż i dziecki i ze chce miec je jak
                najszybciej wcale przecież nie znaczy, ze osoba które chce robic kariere tez
                musi od razu po slubie albo i przed starac sie o dziecko.

                sto razy powtarzałam juz jak brzmiało pytanie: czy SLUB!!! a nie rodzina czy
                macierzynstwo uniemoziliwiaja kariere (nie mi tylko tym dziewczyna ktore ta
                kariere chca robic!!)
                juz jasniej nie moge wytłumaczyc!

                i jeszcze jedno, ja sie absolutnie nie wypieram, ze sie staram o dziecki!!!!
                (alez głupia jestem, zamiast być switowa kobieta robiaca kariere to ja sie
                pcham w pieluchy! sama sie sobie dziwie)

                a co do błedów ortograficznych to chyba nie robie ich az tak wiele skoro
                musiałas wywlekać post który napisałam ROK temu! nie znalazłaś nic w bieżacych
                watkach??? (no pewnie, ze nie bo ja tych błedów praktycznie nie robie!)
                a co sie tyczy zaimków to na forum internetowych pisze je z dużej litery gdy
                chce wyrazic szacunek dla drugiej osoby.
                • bacha1979 Re: do bacha1979 08.02.06, 08:44
                  ewciu, nie umiesz dyskutować na argumenty.

                  a co sie tyczy zaimków to na forum internetowych pisze je z dużej litery gdy
                  > chce wyrazic szacunek dla drugiej osoby.
                  Rozumiem , że na szacunek szanownej ewci nie zasługuje. Pewnie dlatego, że
                  smiem mieć inne zdanie.
                  To swiadczy tylko o Tobie.

                  kobieto, w czym ja sobie przecze????

                  a gdzie jest napisane, ze wyjście za maż to od razu maz i malutkie dziecko????
                  ja tylko zadałam pytanie osobom bardziej doświadczonych niz ty co one sadza na
                  ten temat.

                  Przytoczyłam Ci wątek gdzie pisałas, ze planujesz dziecko. Napisałam jak wół,
                  że nie robie tego po to by Ci cookolwiek udawadniać, ale nie Ty nie możesz
                  sobie odpuścić, Twoje musi być na wierzchu. I jak tu nie postrzegac Cie jako
                  osobę zawzietą???
                  • ewcia1980 Re: do bacha1979 08.02.06, 08:57
                    bacha1979 napisała:
                    > ewciu, nie umiesz dyskutować na argumenty.

                    ty natomiast potrafisz!!
                    po pierwsze to nie jest dyskusja tylko "przegadywanie sie" i ty żadnych
                    argumentów również tu nie podajesz. i jakbys była madrzejasza to ty
                    odpuściłabys sobie skoro ja nie potrafie!

                    dyskusja byłaby wtedy gdybys chciała przekonac mnie, ze slub uniemozliwia
                    robienie kariery, a ty przytaczasz tylko co ja napisałam w innych postach co
                    sie zupełnie mija z pytaniem w tym watku!

                    > Rozumiem , że na szacunek szanownej ewci nie zasługuje. Pewnie dlatego, że
                    > smiem mieć inne zdanie.
                    > To swiadczy tylko o Tobie.

                    nabsolutnie nie!
                    nie mam natomiast szacunku do osoby, która od samego poczatku chce mi w jakis
                    sposób dokuczyc (to sie tyczy twojego pierwszego postu w tym watku) gdybys
                    tylko odpowiedziała tak czy nie i jakos to uzasadniła byłabym ci bardzo
                    wdzieczna bo o to mi chodziło. ale nie, ty zaczełas jakies analizy (i to błedne
                    zreszta) co do mojego charakteru i mojego postepowania zupełnie nie majac do
                    tego podstaw.
                    no i czepianie sie błedów ortograficznych, kórych NIE ROBIE rzeczywiście było
                    na poziomie!

                    > a gdzie jest napisane, ze wyjście za maż to od razu maz i malutkie dziecko????
                    > ja tylko zadałam pytanie osobom bardziej doświadczonych niz ty co one sadza
                    na ten temat.
                    > Przytoczyłam Ci wątek gdzie pisałas, ze planujesz dziecko.

                    no i nadal nie wiem co ma moja wypowiedz z zupełnie innego watku do tego!
                    wiesz, moich uczniów łatwiej zrozumiec niz ciebie.
                    • bacha1979 Re: do bacha1979 08.02.06, 09:05
                      Droga ewciu, to, że mam inne zdanie nie TY, nie znaczy, ze nie chce Ci
                      dokuczyć?? Niby na jakiej podstawie tak sądzisz???
                      Przeciez w odpwoiedzi na Twój post odpowiedziałam grzecznie, bynajmniej Cie nie
                      atkaując. natomiast Ty jak tylko zobaczyłąs , ze Ci odpisałam plujesz jadem
                      wokół.
                      Błedy jednak robisz, bo co by nie powiedziec, zaimki osobowe pisze sie z
                      wilekiej litery.

                      Co ma Twoja wypowiedx z innego wątku do tego postu? Ano to, ze "odparowałaś",
                      że Ty wcale nie napisałaś, że chcesz mieć dziecko. Udwoddniłam Ci, że całkiem
                      niedawno deklarowałaś co innego.
                      I to sa te właśnie argumenty.
                      No i jescze jedno- miałam zamiar "podać Ci ręke", bo pisałam w tym wątku wcale
                      nie z zamiarem odgryzienia sie. Chyba jednak mija sie to z celem.
                      Pozdrawiam.
                      • ewcia1980 Re: do bacha1979 08.02.06, 09:15
                        dla ciebie to albo wszyscy pluja jadem, sa agresywni, zadzieraja nosa, zawiść
                        przez nich przemawia czy wydaje im sie ze posiadaja patent na wszystko! (to
                        twoje wypowiedzi)
                        wiec daruj sobie!

                        matko kochana, przecież ja nigdzie nie wypierałam sie ze planuje dziecko,
                        zrozum to wreszcie. i powtórze, ze ja zadnej kariery nie mam w planie robić i
                        moje dziecko w niczym nie bedzie mi przeszkadzac!!!

                        napisałam, ze jeśli KTOŚ!!!! planuje slub nie oznacza to, ze od razu musi byc i
                        dziecko!!! jasne? czy nadal nie bardzo!
                        • ewcia1980 Re: do bacha1979 08.02.06, 09:16
                          >posiadaja patent na wszystko

                          miało byc patent na rozum!
                          • bacha1979 Re: do bacha1979 08.02.06, 09:17
                            Zaplatałs sie z tej zawiści.
                            Wyjasnij mi gdzie w pierwszym poscie- w odpowiedzi na Twój wątek Cie
                            zaatakowałam???
                        • bacha1979 Re: do bacha1979 08.02.06, 09:16
                          dla ciebie to albo wszyscy pluja jadem, sa agresywni, zadzieraja nosa, zawiść
                          > przez nich przemawia czy wydaje im sie ze posiadaja patent na wszystko! (to
                          > twoje wypowiedzi)
                          > wiec daruj sobie!


                          > Skąd taki wniosek???
                          I wiedz , ze pisze sie "To Twoje wypowiedzi".
                          • ewcia1980 Re: do bacha1979 08.02.06, 09:18
                            mam wkleić linki do postów w których tak pisałaś??
                            • bacha1979 Re: do bacha1979 08.02.06, 09:20
                              ewcia1980 napisała:

                              > mam wkleić linki do postów w których tak pisałaś??


                              Owszem, z tym , ze pisałam do Ciebie....
                • ewcia1980 Re: do bacha1979 08.02.06, 08:46
                  Ps. ja wcale nie bronie ci czytac moich postów. skoro tak cie ciekawia to rób
                  to dalej.
                  zastanawia mnie jednak czy nie szkoda ci czasu, zeby w wyszukiwarce odnajdywac
                  moje posty i czytac te moje wypociny?? bo nie sadze zebys pamietała, ze
                  ewcia1980 w lutym 2005 w jednym z postów zrobiła blad ortograficzny.
                  • bacha1979 Re: do bacha1979 08.02.06, 08:50
                    ewciu, otóz ja w przeciwienstwie do Ciebie nie uznaję odmiennego zdania
                    za "wypociny". Czy są ciekawe???Zalezy jak rozumieć słow "ciekawe".
                    Oczywscie, ze znalazłam w wyszukiwarce. Zainspirowały mnie te zaimki pisane z
                    małej litery. I to pisane przez Pania nauczycielke.
                    No a jak z tym szacunkiem???
                    • ewcia1980 Re: do bacha1979 08.02.06, 15:12
                      bacha1979 napisała:
                      > Zaplatałs sie z tej zawiści.

                      ????????????? wiesz wogóle co to jest zawiść?? bo w tym kontekscie to
                      wnioskuje, ze nie bardzo. pewnie miałaś na mysli zawziętość, ale ...
                      sama zaplątałaś sie z tej zawzietości.

                      > Wyjasnij mi gdzie w pierwszym poscie- w odpowiedzi na Twój wątek Cie
                      > zaatakowałam???

                      wiesz, juz nie chce mi sie nic wiecej tobie wyjasniać! przeczytaj jeszcze raz
                      swoja pierwsza wypowiedz to może zorientujesz sie o co mi chodzi.
                      po co jakaś nadinterpretacja i insynuacje (skad wiesz co ja mylse?? zapewne
                      umiesz czytac w myslach!!). a skoro pisałam, ze sadze, ze moje koleżanki nie do
                      konca mówia co naprawde czuja, to sa to moje podejrzenia i nie pomyslałaś, ze
                      moze mam podstawy, żeby tak sadzic?? (nie oczekuje odpowiedzi!)

                      > mam wkleić linki do postów w których tak pisałaś??
                      > Owszem, z tym , ze pisałam do Ciebie....

                      to wszystko pisałas do mnie??? eee, troche słabo z pamiecia.
                      odsyłam do skorzystania z wyszukiwarki, bo umiesz sie nia posługiwac. i dodam,
                      ze sa to twoje dosyc nowe wypowiedzi, wiec nie bedziesz musiała grzebac sie w
                      jakis watkach z ubiegłego roku!

                      >Zainspirowały mnie te zaimki pisane z
                      > małej litery. I to pisane przez Pania nauczycielke.

                      juz jak cos to PANIĄ PROFESOR, jasne??

                      >ewciu, otóz ja w przeciwienstwie do Ciebie nie uznaję odmiennego zdania
                      >za "wypociny". Czy są ciekawe???Zalezy jak rozumieć słow "ciekawe".

                      no najwidoczniej były dla ciebie ciekawe skoro wertowałaś je, bo super
                      orientujesz sie w mojej sytuacji mieszkaniowo-zawodowo-rodzinnej.
                      nie szkoda ci było czasu????
                      przecież jest tyle lepszych rzeczy do robienia niz czytanie postów osoby, która
                      tak strasznie opluła cie jadem!
                      • bacha1979 Re: do bacha1979 08.02.06, 15:21
                        ewcia1980 napisała:


                        >
                        > > Wyjasnij mi gdzie w pierwszym poscie- w odpowiedzi na Twój wątek Cie
                        > > zaatakowałam???
                        >
                        > wiesz, juz nie chce mi sie nic wiecej tobie wyjasniać! przeczytaj jeszcze raz
                        > swoja pierwsza wypowiedz to może zorientujesz sie o co mi chodzi.
                        > ewuniu, wiem co piszę i zapewniam sie , ze mysle nad tym co piszę....
                        >
                        >

                        >
                        > > >
                        > to wszystko pisałas do mnie??? eee, troche słabo z pamiecia.
                        > odsyłam do skorzystania z wyszukiwarki, bo umiesz sie nia posługiwac. i
                        dodam,
                        > ze sa to twoje dosyc nowe wypowiedzi, wiec nie bedziesz musiała grzebac sie w
                        > jakis watkach z ubiegłego roku!
                        Poprolsze linki, gdzie to sie wykłocałam z kimś. To, ze pisałam, ze odbieram
                        kogoś w jakiś tam sposób , wcale nie znaczy, ze sie z nią kłłóciłam. Przyjmij
                        do wiadomosći, ze nie wszyscy maja zdolność do nadinterpertacji i nie są tak
                        drażliwi jak TY.
                        >
                        > >Zainspirowały mnie te zaimki pisane z
                        > > małej litery. I to pisane przez Pania nauczycielke.
                        >
                        > juz jak cos to PANIĄ PROFESOR, jasne??
                        >
                        > >Buhahhaha, teraz toś mnie rozwaliła. Wiesz kto to jest profesor??
                        Małomiasteczkowa prostaczko???

                        Nie zamierzam z Tobą wiecej dyskutowac, bo z trzeba by sie zniżyć do zera.
                        • ewcia1980 Re: do bacha1979 08.02.06, 15:33
                          > > >Buhahhaha, teraz toś mnie rozwaliła. Wiesz kto to jest profesor??
                          > Małomiasteczkowa prostaczko???
                          >
                          > Nie zamierzam z Tobą wiecej dyskutowac, bo z trzeba by sie zniżyć do zera.

                          no i doczekałam sie kiedy wyjdzie CAŁA TWOJA KULTURA.
                          epitety to to ten twój wysoki poziom dyskusji, tak, wielkomiastowa pani??

                          a nie wiesz, ze profesor to zarówno tytuł naukowy jak i okreslenie nauczyciela
                          uczacego w szkole sredniej?
                          pewnie nie skoro szkoły sredniej nie skonczyłas!
                          • asia.x do ewci 09.02.06, 08:28
                            Ewciu, czy Ty gdzie się tylko pojawisz musisz się wykłócać???
                            Czy naprawdę jesteś taką idiotką czy tylko udajesz?? Rzadko zabieram głos w
                            dyskusji, ale jak widzę jak siejesz jadem na lewo i prawo to nie sposób się nie
                            odezwać.
                            Czy wobec tego wiesz, ze profesor to tytuł naukowy, a zwracanie się per Pani
                            profesor do nauczycieli w średniej szkole to tylko zwyczaj??? Nie wytykaj komuś
                            niewiedzy, bo jesteś śmieszna.
                            Aha, jeszcze jedno- sama również uczyłam w średniej szkole, ale w życiu bym
                            kogoś nie upomniała, by się do mnie zwracał per Pani profesor. Tak jakby ktoś
                            kazał sobie mówić Pani magister itp. Sam!!! Wiesz, ze to dowodzi Twojemu
                            naprawdę niskiemu poziomowi kultury??
                            Pomijam fakt, ze na wszystkich forach wychwalasz jak to Ty jesteś och i ach.
                            I ja nadal po przeczytaniu wszystkich postów nie widzę powodu Twojej agresji,
                            nadal nie wiem czemu się tak zapieniłaś na bache1979. Widać tylko, ze ona
                            umiała odpuścić, bo z Tobą dyskusja rzeczywiście nie ma sensu.

                            Trzeba przyznać, że z Twojego pierwszego jak i przedostatniego postu bije
                            dziwna jakaś duma- Ty jesteś panią profesor, ba - TY WYCHODZISZ ZA MĄŻ!!!!
                            Jak to jest , że koleżanki nie zazdroszczą Ci, ze TY "złapałaś" faceta?? Jak
                            one tak mogą przecież powinny zazdrościć i wzdychać- Ewuniu jakaś Ty wspaniała
                            i ładna i mądra?
                            Ano tak, ze, jeśli jesteś taka jak i na forum, tak zarozumiała to wcale się,
                            nie dziwię, że Cię unikają jak mogą.

                            Więcej kultury i pokory młoda damo na przyszłość.
                            • ewcia1980 Re: do ewci 09.02.06, 14:34
                              no, no, no.... nastepna strażniczka porzadku i kultury! A może klon bachy???
                              Po co zaczepiasz tak saczaca jadem, agresywna i bez kultury osobe jak ja???
                              chyba lubisz sie troche powykłócac, co??
                              a skoro rzadko zabierasz głos w dyskusji to moze i tym razem trzeba było
                              zamilknąć!!!

                              najbardziej smieszy mnie gdy ktoś wytyka innym brak kultury a sam potrafi
                              jedynie używać obrażliwych epitetów. Skoro ja prezentuje zerowy poziom to osoby
                              wyzywające innych prezentuja poziom poniżej zera. wiec do mojego musza troche
                              podskoczyc! ale to dobrze, bo poprzeczki trzeba stawiac wysoko!
                              (tak na marginesie czy ktos kto jest kłótliwy od razu musi byc idiota??? bardzo
                              chciałaś uzyc słowa idiota w kontekscie wypowiedzi skierowanej do mnie, co? )

                              skoro uczyłas w szkole (a naprawde w to watpie) to moze wróc do niej bo widze,
                              ze troche przykro ci ze nikt nie zwraca sie do ciebie per pani profesor!
                              niektórym to trzeba jak "krowie na rowie" wiec wytłumacze:

                              cytat: > Czy wobec tego wiesz, ze profesor to tytuł naukowy, a zwracanie się
                              per Pani profesor do nauczycieli w średniej szkole to tylko zwyczaj???

                              przecież ja to samo napisałam wczesniej wiec sie powtarzasz!! jest to tylko
                              zwyczaj ale powszechnie stosowany i nikt nie oburza sie z tego powodu. a co do
                              magistra, to w niektórych szkołach średnich w ten własnie sposób zwraca sie do
                              nauczycieli, własnie PANI MAGISTER!!
                              wiec wszyscy ci ludzie zapewne maja niski poziom kultury!! hmmm, albo
                              przechwalaja sie swoim wykształceniem!
                              w szkole równiez wiekszośc dokumentów podpisywanych jest łacznie z tytułem
                              naukowym nauczyciela i każdy kto nie ma żadnych kompleksów uwaza to za normalna
                              rzecz a nie chwalenie sie! A skoro ty dodałaś do tego jakieś podteksty, to moze
                              odzywaja sie własnie kompleksy!

                              A ty jesteś nastepna, która na WSZYSTKICH forach wyczytuje moje posty? no nie
                              wiedziałam, ze jestem taka popularna. No nie dość, ze ładna, mądra, wspaniała
                              to jeszcze miss popularności (dodam, ze to ironia, bo jeszcze ktos pomysli, ze
                              uważam tak naprawde)

                              no niezmiernie mi przykro, ze bacha mnie opuściła w tym watku. szkoda, ze nie
                              była taka madra i na samym poczatku nie powiedziała "dobra dziewczyno, szkoda
                              mi czasu na rozmowe z toba" tylko pozwoliła zebym tak jej podniosła cisnienie,
                              ze zaczeła mnie wyzywac od małomiasteczkowych prostaczek.
                              no kultura i madrośc, że ho ho!

                              Widze, za zazdrośc czy zawiść to uczucia znane tobie. ja np nie pomyślałabym ze
                              mozna zazdrościc komus ze jest ładniejszy, madrzejszy czy ma wiecej pieniedzy
                              niż ja. akurat potrafie cieszyć sie wszystkim co mam a nie patrze na to co ma
                              ktoś inny. i nie przeszkadza mi, ze ktoś np chwali sie czymś. bo nie mam na tym
                              punkcie żadnych kompleksów i nie zazdroszcze mu tego. skoro ma to pewnie
                              zapracował na to!

                              a co do moich koleżanek, to nie przejmuj sie az tak bardzo, ze mnie opuszcza
                              czy mnie unikaja. spokojna głowa. w tym watku nie pytałam przecież co zrobic
                              zeby kolezanki mnie nie opuściły (bo takiego problemu nie mam). pytałam o coś
                              zupelnie innego i nie bardzo widze, zebyś wypowiedziała sie w tej kwestii.

                              i mam nadzieje, ze pokażesz swoja madrość i nie dasz sie wciagnać w kłótnie z
                              jakąś tam zarozumiałą ewcia1980.
                              • bacha1979 Re: do ewci 09.02.06, 15:02
                                ewuniu mam jedno zasadnicze pytanie- czemu podważasz prawdomówniość wszytkich-
                                zarówno przyjaciółek jak i osób piszących na forum ???
                                • bacha1979 Re: do ewci 09.02.06, 15:06
                                  przypominam- to nie ja zaczełam sie z Toba wykłocac.

                                  A co do podpisywania sie pod dokuemntami to jest całkiem inna sprawa. Co innego
                                  jest podpisywac sie a co innego żadac by ktoś zwracał sie do Ciebie per pani
                                  magister bądź pani profesor.
                                  Nie każ wszytkim innym sie zamykać, bo to , że mają inne zdanie nie znaczy, że
                                  sa gorsi od Ciebie.
                                  Niektórzy zwyczajnie umieją je uszanować.
                                  • bacha1979 Re: do ewci 09.02.06, 15:06
                                    tak z ciekawości w jakij szkole uczysz???
                                    • ewcia1980 Re: do bacha 09.02.06, 15:26
                                      matko kochana, w czym ja znowu podwazyłam prawdomównośc kogoś?? (prosze
                                      sprawdzac kiedy zdanie konczy sie znakiem zapytania, kiedy wykrzyknikiem, a
                                      kiedy zaznaczam ze tutaj mam watpliwości)
                                      skoro dziewczyna była tak zbulwersowana, ze ktoś moze wymagac zeby do niego
                                      mówiono magistrze to najwidoczniej mało wie o szkole i dlatego mam watpliwosci.

                                      poza tym nie oczekiwałąm tak ekspresowej odpowiedzi!

                                      ty ze mna sie nie wykłócasz tylko wyzywasz jak dziecko w piaskownicy, które jak
                                      juz nie wie co ma powiedziec to tupnie noga i powie: głupia jestes!

                                      i juz ostatni raz co do zwracania sie do nauczycieli!! sama wyskoczyłaś z ta
                                      pania nauczycielka (a tak sie zwraca do nauczycieli w szkole podstawowej).
                                      uważam, ze miała byc to ironia (ale zapewne za chwile temu zaprzeczysz!!) wiec
                                      chciałam ci uswiadomić, ze ja ucze w szkole sredniej i per pani nauczycielko
                                      jest to nie na miejscu tylko poprawna forma bedzie pani profesor (bo pani
                                      magister u mnie w szkole nie obowiazuje).
                                      przeciez ja nie prosiłam zebys zwracała sie do mnie tak czy inaczej. sama
                                      zaczełas wiec o co ci teraz chodzi!!

                                      ja szanuje zdanie innych i chetnie słucham odpowiedzi na zadane przeze mnie
                                      pytanie, ale asia.x nie odpowiadała na pytanie, wiec w czym ja mam sie z nia
                                      zgadzac lub nie??

                                      >bo to , że mają inne zdanie nie znaczy, że sa gorsi od Ciebie.

                                      czy ja uważam, ze ktoś jest lepszy czy gorszy ode mnie?? jeżeli ktos czuje sie
                                      gorszy to jest to tylko jego niska samoocena czy kompleksy i ja na to nic nie
                                      poradze!
                                      • bacha1979 Re: do bacha 09.02.06, 15:30
                                        ewcia1980 napisała:

                                        > matko kochana, w czym ja znowu podwazyłam prawdomównośc kogoś?? (prosze
                                        > sprawdzac kiedy zdanie konczy sie znakiem zapytania, kiedy wykrzyknikiem, a
                                        > kiedy zaznaczam ze tutaj mam watpliwości)
                                        >

                                        > dlaczego nie powiedziec uczciwie: nie wychodze za maż, bo:
                                        1. nie trafiłam jeszcze na tego odpowiedniego
                                        2. nie jestem pewna swoich uczuc
                                        3. nie jestem finansowo na to przygotowana
                                        (nie podaje innych argumentów bo wszystkie sa wierzace i kiedyś chca brac
                                        slub koscielny)
                                        Czyz to nie jest watpienie w prawdomównść koleżanek????
                                        > poza tym nie oczekiwałąm tak ekspresowej odpowiedzi!
                                        Wybór pozostaw mnie.>
                                        > ty ze mna sie nie wykłócasz tylko wyzywasz jak dziecko w piaskownicy, które
                                        jak
                                        >
                                        > juz nie wie co ma powiedziec to tupnie noga i powie: głupia jestes!
                                        Fakt, poniosło mnie, przepraszam. Boli mnie zab i bywam marudna.
                                        >
                                        > i juz ostatni raz co do zwracania sie do nauczycieli!! sama wyskoczyłaś z ta
                                        > pania nauczycielka (a tak sie zwraca do nauczycieli w szkole podstawowej).
                                        > uważam, ze miała byc to ironia (ale zapewne za chwile temu zaprzeczysz!!)

                                        Oczywscie, ze nie była to ironia.
                                        wiec
                                        > chciałam ci uswiadomić, ze ja ucze w szkole sredniej i per pani nauczycielko
                                        > jest to nie na miejscu tylko poprawna forma bedzie pani profesor (bo pani
                                        > magister u mnie w szkole nie obowiazuje).
                                        > przeciez ja nie prosiłam zebys zwracała sie do mnie tak czy inaczej. sama
                                        > zaczełas wiec o co ci teraz chodzi!!

                                        A gdziez to móiw sie pani nauczycielko??
                                        raczej prosze pani.
                                        >
                                        > ja szanuje zdanie innych i chetnie słucham odpowiedzi na zadane przeze mnie
                                        > pytanie, ale asia.x nie odpowiadała na pytanie, wiec w czym ja mam sie z nia
                                        > zgadzac lub nie??
                                        >
                                        > >bo to , że mają inne zdanie nie znaczy, że sa gorsi od Ciebie.
                                        >
                                        > czy ja uważam, ze ktoś jest lepszy czy gorszy ode mnie?? jeżeli ktos czuje
                                        sie
                                        > gorszy to jest to tylko jego niska samoocena czy kompleksy i ja na to nic nie
                                        > poradze!
                                        > Szanujesz???
                                        A czemu na mnie tak naskoczyłas????
                              • ewcia1980 Re: ps 09.02.06, 15:08
                                a temu twojemu facetowi to jednak zalezy na tobie czy nie? jak ocenili
                                forumowicze??
                                i czy przyznaje sie wkoncu, ze jesteś jego dziewczyna a nie tylko kolezanka czy
                                nadal nie?

                                juz teraz rozumiem skad ta nadwrażliwośc na punkcie szczescia innych dziewczyn,
                                które sa w "zdrowym" związku i planuja slub, a nie tylko czekaja na oswiadczyny.
                                bo latka leca i jak SAMA pisałas coraz młodsza to sie nie robisz.
                                • bacha1979 Re: ps 09.02.06, 15:14
                                  a odpowiesz na moje pytania???
                                • bacha1979 Re: ps 09.02.06, 15:16
                                  ewuniu, zależy jak najbardziej.
                                  Przypomniec Ci jak to Ty chciałas w 2005 roku pędzić do ołtarza???? A
                                  narzeczony nie bardzo?? I wleczesz go w kwietniu????
                                • bacha1979 Napsisz w którym momencie Cie zaatakowałam???? 09.02.06, 15:17

                                  • ewcia1980 Re: Napsisz w którym momencie Cie zaatakowałam??? 09.02.06, 15:28
                                    dziewczyno odpuśc juz sobie bo znudzilaś mnie masakrycznie i szkoda mi czasu na
                                    dalsze odpowiadanie na cały czas niezrozumiałe dla ciebie fragmenty moich
                                    postów!!!
                                    • bacha1979 Re: Napsisz w którym momencie Cie zaatakowałam??? 09.02.06, 15:32
                                      Jak nie masz argumentu to odpuszczasz?
                                      Czemu naskakujesz na mnie a potem nagle twierdisz, ze ci sie nie chce
                                      dyskutować?? To jest brak argumentó.
                                      Powiesz w którym to momencie naskoczyłam na Ciebie???
                                      Czy jednak jestes przewrażliwiona???
                                      • ewcia1980 Re: Napsisz w którym momencie Cie zaatakowałam??? 09.02.06, 15:37
                                        >ewuniu, zależy jak najbardziej.

                                        Że co znowu??
                                        Co zależy?? Czy ja w powyższym poście napisałam, ze na czymś mi nie zalezy??
                                        Zawsze zależało mi na rodzinie: mężu i dziecku i nigdzie się tego nie
                                        wypierałam.

                                        >Przypomniec Ci jak to Ty chciałas w 2005 roku pędzić do ołtarza????

                                        I znowu mylisz fakty a później jesteś zaskoczona, ze ci zwracam na to uwage!
                                        Zależało mi żeby brac slub we wrzesniu 2005 a nie styczniu 2005 i gdybyn była
                                        jak większość dziewczyn upierdliwa i marudzaca w tym temacie to ten slub we
                                        wresniu wziełabym a nie pozwoliła mojemu mężczyźnie dojrzec do tej decyzji!

                                        >I wleczesz go w kwietniu????

                                        Wlec to mogłabym go we wrzesniu a w kwietniu to jest to swiadoma decyzja
                                        dwojaga kochających się ludzi, którzy finansowa i emocjonalnie sa przygotowani
                                        żeby stworzyc już nawet nie dwu a trzyosobowa rodzine!!

                                        PS poza tym wklejasz tak duzo fragmentów z poprzednich wypowiedzi, ze
                                        niesamowicie cieżko się ciebie czyta!
                                        • bacha1979 Re: Napsisz w którym momencie Cie zaatakowałam??? 10.02.06, 07:56
                                          ewcia1980 napisała:

                                          >
                                          >
                                          >
                                          >
                                          > PS poza tym wklejasz tak duzo fragmentów z poprzednich wypowiedzi, ze
                                          > niesamowicie cieżko się ciebie czyta!
                                          >

                                          Jak sie trudno czyta, to poprostu nie czytaj. Nikt Cie nie zmusza.
                                      • ewcia1980 Re: Napsisz w którym momencie Cie zaatakowałam??? 09.02.06, 15:48
                                        >Jak nie masz argumentu to odpuszczasz?

                                        ale argumentów na co??? czy my rozmawiamy na temat, który mnie ciekawił w tym
                                        watku?? bo naprawde byłam tym zainteresowana.

                                        nie chce mi sie z toba wiecej pisac o niewiadomo czym. bo jak bedzie mi
                                        zalezało na analizie mojego charakteru to wybiore sie do eksperta w tej
                                        dziedzinie a nie niewiadomo kto na forum bedzie mnie oceniał i wyzywał.

                                        > Powiesz w którym to momencie naskoczyłam na Ciebie???

                                        odsyłam cie do jednego z powyzszych moich postów gdzie wyjasniłam ci juz to!

                                        > Czy jednak jestes przewrażliwiona???

                                        czy jestem przewrażliwiona???? napewno nie ale potrafie czytac miedzy wierszami
                                        i widze gdy ktos bardzo subtelnie w swojej wypowiedzi jest ironiczny lub stara
                                        sie dokuczyc.
                                        wiesz jak to jest, ktos przytył a ty do niego powiesz: ale dobrze wygladasz,
                                        chyba schudłaś!
                                        • bacha1979 Re: Napsisz w którym momencie Cie zaatakowałam??? 10.02.06, 07:59
                                          ewcia1980 napisała:

                                          > >Jak nie masz argumentu to odpuszczasz?
                                          >
                                          > ale argumentów na co??? czy my rozmawiamy na temat, który mnie ciekawił w tym
                                          > watku?? bo naprawde byłam tym zainteresowana.
                                          >
                                          > nie chce mi sie z toba wiecej pisac o niewiadomo czym. bo jak bedzie mi
                                          > zalezało na analizie mojego charakteru to wybiore sie do eksperta w tej
                                          > dziedzinie a nie niewiadomo kto na forum bedzie mnie oceniał i wyzywał.
                                          No wiec przypominam Ci, że odpwoiedziałam na Twój post i Ty jak tylko
                                          zoabzcyłąs mój wątek od razu na mnie anskoczyłąś.
                                          Odpwowiedziałam Ci jak najebrzdiej grzecznie i tak jak myśle.
                                          To Ty wyskoczyałs z buzią na mnie.
                                          >
                                          > > Powiesz w którym to momencie naskoczyłam na Ciebie???
                                          >
                                          > odsyłam cie do jednego z powyzszych moich postów gdzie wyjasniłam ci juz to!
                                          Do którego, konkretnie proszę.
                                          >
                                          > > Czy jednak jestes przewrażliwiona???
                                          >
                                          > czy jestem przewrażliwiona???? napewno nie ale potrafie czytac miedzy
                                          wierszami
                                          >
                                          > i widze gdy ktos bardzo subtelnie w swojej wypowiedzi jest ironiczny lub
                                          stara
                                          > sie dokuczyc.
                                          > wiesz jak to jest, ktos przytył a ty do niego powiesz: ale dobrze wygladasz,
                                          > chyba schudłaś!
                                          Chyba jednak jestes przerważliwiona.
                                          >
                                          • ewcia1980 Re: ty juz w pracy?? 10.02.06, 15:06
                                            oj bidulko, ty juz w pracy??
                                            szkoda, ze szef nie widzi jak pracujesz :) no ale trzeba korzystac z
                                            internetu to fakt!! a forum to rzecz pierwszorzedna, zaraz po wypicu kawki.
                                            • bacha1979 Re: ty juz w pracy?? 10.02.06, 15:14
                                              No cóz, mogę sobie na to pozwolić. :)
                                              • ewcia1980 Re: ty juz w pracy?? 10.02.06, 15:17
                                                bacha1979 napisała:

                                                > No cóz, mogę sobie na to pozwolić. :)

                                                kurcze, to kiepska ta praca skoro do tej pory w niej siedzisz.
                                                i to od przed 8
                                                i tak dzien w dzien
                                                • bacha1979 Re: ty juz w pracy?? 10.02.06, 15:21
                                                  Kiepska? A skad takie przekonanie???
                                                  • ewcia1980 Re: ty juz w pracy?? 10.02.06, 15:25
                                                    bo ja juz "weekenduje" od 12 a ty nadal siedzisz przy biureczku i pracujesz.
                                                    ale zapewne tez robisz kariere wiec praca tez rewelacyjna.
                                                  • bacha1979 Re: ty juz w pracy?? 10.02.06, 15:28
                                                    A co mi do tego kiedy Ty weekendujesz??
                                                    Uważasz, ze praca nauczyciela jest lepsza???
                                                    Jestem całkiem innego zdania.
                                                  • ewcia1980 Re: a ty nadal w pracy?? 10.02.06, 18:48
                                                    bacha1979 napisała:

                                                    > A co mi do tego kiedy Ty weekendujesz??

                                                    no jasne, ze nic ci do tego.
                                                    pytałaś: "Kiepska? A skad takie przekonanie???"
                                                    to ci odpowiedziałam: bo ty jeszcze kwitniesz w pracy a niektórzy juz maja
                                                    weekend. siedzisz od 8 do 16 przy biurku i czytasz forum internetowe.
                                                    no fascynujaca praca. taka praca to spełnienie marzen i ambicji zapewne!(brak
                                                    znaku zapytania!)

                                                    > Uważasz, ze praca nauczyciela jest lepsza???

                                                    jest znak zapytania wiec odpowiem.
                                                    RACZEJ (co nie znaczy, ze nigdy) nie narzekam na moja prace. nie bede cie
                                                    uświadamiała o najwiekszych zaletach mojej pracy, ale chociazby najbardziej
                                                    oczywiste fakty: mam 2 miesiace wakacji, 2 tygodnie ferii, wszystkie dni miedzy
                                                    świetami wolne, pracuje srednio 4 godziny dziennie, za studia podyplomowe mi
                                                    płaca + dojazdy wiec moge dalej sie kształcic zupełnie nie na mój koszt.
                                                    i jeszcze SPORO innych zalet

                                                    > Jestem całkiem innego zdania.

                                                    no i dlatego siedzisz sobie przy swoim biureczku, z internetu korzystasz tylko
                                                    w pracy i fajnie jest.
                                • asia.x Re: ps 10.02.06, 12:47
                                  Gdybym chciał dyskutować w Twoim stylu zapytałabym czy Twojego narzeczonego nie
                                  drapie Twój zarost?:D
                                  Znow sie ewciu ośmieszyłaś....
                                  • ewcia1980 Re: ps 10.02.06, 14:49
                                    asia.x napisała:

                                    > Gdybym chciał dyskutować w Twoim stylu zapytałabym czy Twojego narzeczonego
                                    nie drapie Twój zarost?:D

                                    mój zarost jabys doczytała w poscie nie jest dla mnie żadnym problemem i mojemu
                                    narzeczonemu chyba również nie przeszkadza cos co jest starannie wydepilowane!
                                    wiec spokojna głowa.

                                    a twojemu chyba jednak coś w tobie przeszkadzało skoro oprocz ciebie miał inna.
                                    ja mam nadmiar a ty masz moze jakies braki??
                                    • asia.x Re: ps 10.02.06, 15:08
                                      ewcia1980 napisała:

                                      > asia.x napisała:
                                      >
                                      > > Gdybym chciał dyskutować w Twoim stylu zapytałabym czy Twojego narzeczone
                                      > go
                                      > nie drapie Twój zarost?:D
                                      >
                                      > mój zarost jabys doczytała w poscie nie jest dla mnie żadnym problemem i
                                      mojemu
                                      >
                                      > narzeczonemu chyba również nie przeszkadza cos co jest starannie
                                      wydepilowane!
                                      > wiec spokojna głowa.
                                      >
                                      > a twojemu chyba jednak coś w tobie przeszkadzało skoro oprocz ciebie miał
                                      inna.
                                      >
                                      > ja mam nadmiar a ty masz moze jakies braki??

                                      Gdyby mi sama w chamski sposób nie odgryzała sie, ja napewno bym nie wyjechała
                                      z takim argumentem.
                                      Moja rada - moze jednak sobie odpuśc. Jest takie powiedzenie (niestety nie
                                      pamietam go dokładnie)ale chodzi mniej wiecej o to, że jak pare osób Ci mówi,
                                      iż jestes osłem, może warto poszukać żłobu z sianem??
                                      Myśle, ze zrozumiesz o co mi chodzi PANI PROFESOR.
                                      Tak to sei zapierałaś, że robisz byczki ortograficzne a jednak sie okazało, ze
                                      Ci sie trafiają.
                                      Uparcie do wszystkich piszesz z małej litery. O czym to swiadczy???
                                      Naprawde nie widze powodów, zeby na kogoś, kto zechciał miec inne zdanie niz
                                      Ty, wyjedzać z taaaaką buzią...

                                      >
                                      • ewcia1980 Re: ps 10.02.06, 15:23
                                        > Gdyby mi sama w chamski sposób nie odgryzała sie,

                                        ty pierwsza do mnie napisałaś i to bynajmniej nie z odpowiedzia na zadane
                                        pytanie!!!

                                        ja napewno bym nie wyjechała
                                        > z takim argumentem.

                                        ale to zaden argument!!!!!!

                                        > Moja rada - moze jednak sobie odpuśc. Jest takie powiedzenie (niestety nie
                                        > pamietam go dokładnie)

                                        to moze warto zastanowić sie czy dobrze chcesz przekazac jego treść???????

                                        ale chodzi mniej wiecej o to, że jak pare osób Ci mówi,
                                        > iż jestes osłem, może warto poszukać żłobu z sianem??
                                        > Myśle, ze zrozumiesz o co mi chodzi PANI PROFESOR.

                                        a ty wiesz, osoba ktora sama nie podniosłaby reki na druga osoba w tłumie
                                        potrafi zabic??

                                        i ja nie bede omawiała ci powiedzenia tylko przytocze:
                                        "Huzia na Józia bo Józio kulawy"

                                        wiesz o co chodzi czy tez trzeba tłumaczyc??????/
                                        • bacha1979 Re: ps 10.02.06, 15:27
                                          Moze jednak go warto przytoczyć....
                                          Dobrze bby było wyciągnąć wnioski z tego powiedzenia....

                                          Oj jaka Ty biedna jestes, huzia na józia....
                                          A odpowiesz na oje pytania czy nadal zamierzasz tylko ujadac???
                                          • ewcia1980 Re: ps 10.02.06, 19:18
                                            bacha1979 napisała:

                                            > Oj jaka Ty biedna jestes, huzia na józia....

                                            zrobiłam blad, ze jednak nie wyjasniłam!!
                                            no cóż ale nie wszyscy mogą byc: madrzy, piekni i bogaci.
                                            mniej bystrzy tez są potrzebni.

                                            > A odpowiesz na oje pytania czy nadal zamierzasz tylko ujadac???

                                            i kto o to pyta???
                                            ujadacz czy szczekacz?????????
    • trolica_a a z tym suwakiem odliczajacym dni 07.02.06, 08:41
      do slubu to chyba lekka przesada , hi hi . czego toludzie nie wymysla???jesli
      masz 25 lat to rzeczywiscie troche za szybko jak dla mnie:P
    • chicarica Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 07.02.06, 08:46
      A ja myślę, że nie kontaktują się z Tobą bo nabrałaś mentorskiego tonu i stałaś
      się nie do zniesienia z tym ślubem. Sama znam takie przypadki, panienki które
      nabierały "tożsamości żony" (poczytaj sobie co to takiego na forum Młode
      Mężatki) i nie dało się z nimi wytrzymać.
      • hmatisse Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 07.02.06, 09:18
        Wy w ogóle przeczytałyście jej wypowiedź? Dla niej ślub to ślub a nie od razu
        pieluchy. I moim zdaniem nie przeszkadza to w pracy zawodowej o ile oboje
        chcecie i akceptujecie to, że chcecie pracować
    • paula6666 Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 07.02.06, 09:37
      droga ewciu,ja również wychodzę za mąż (w kwietniu). Nie widzę powodu dla
      jakiego miałabym uważać, że kolezanki nie mówią szczerze o powodach braku męża.
      Niby dlaczego miałbyby kłamać? niby dlaczego powody (nie trafiłam jeszcze na
      tego odpowiedniego, nie jestem pewna swoich uczuc,nie jestem finansowo na to
      przygotowana) sa prawdziwe a inne nie? Z Twojej wypowiedzi kipi duma "Będę
      mężatką, mężatką, będę miała męża więc będę lepsza bo ktoś mnie chciał a je
      nie".
      To jest chyba ten prawdziwy powód dla jakiego się z Tobą nie kontaktują. Ja nie
      zadręczam koleżanek opowieściami o sukni, przygotowaniach weselnych bo to moja
      sprawa! One mają przyjść na gotowe czyli wesele a nie wysłuchiwać o naszych
      przygotowaniach! Z koleżankami rozmawiam jak zawsze, o ich problemach z w
      miłości, pracy, zakupach itp. Rób tak dalej a wszystkie koleżanki Cię
      opuszczą...
      • reniatoja Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 07.02.06, 09:41
        Pięknie powiedziane, Paula.
        • sadgirl1 A co to ta tzw. "KARIERA"? 07.02.06, 10:02
          Mógłby ktoś zdefiniować? Czy to aby nie wytłumaczenie dla tych, które czują się
          niespełnione i pocieszają się, że jest super, bo one robią "karierę". To chyba
          jakiś fetysz naszych czasów, nota bene wymyślony przez pracodawców, żeby ludzie
          nie mieli poczucia, że są żyłowani, tylko robią coś "dla siebie".
          • maretina Re: A co to ta tzw. "KARIERA"? 07.02.06, 10:22
            sadgirl1 napisała:

            > Mógłby ktoś zdefiniować? Czy to aby nie wytłumaczenie dla tych, które czują
            się
            >
            > niespełnione i pocieszają się, że jest super, bo one robią "karierę".
            przewaznie sa sekretarkami, asystentkami lub ksiegowymi. kariera to brzmi
            szumnie.
        • merda Re: I tu sie niezgodze z Paula 07.02.06, 12:00
          A moim zdaniem mylisz sie Paula.Przyjaciel to ktos taki,kto jest zawsze po
          twojej stronie niezaleznie od tego jaka droge wybierzesz.
          Dlaczego ma rozmawiac z kolezankami na tematy ich rozterek milosnych,ale
          swoim szczesciem podzielic sie nie moze? A moze one ja zadreczaja swoimi
          opowiesciami? Nie sztuka jest wspierac przyjaciela tylko w jego ciezkich
          chwilach ,ale cieszyc sie jego szczesciem. Jezeli autorka postu postanowila
          wziazc slub,ktory nie bedzie jej przeszkadzal w zyciu zawodowym, to dlaczego
          kolezanki nagle zaczynaja sie od niej oddalac? Powiem Ci jak to sie nazywa-
          zazdrosc.Bo autorka potrafi pogodzic kariere z miloscia,a jej kolezanki maja
          tylko to pierwsze.I o to w tym wszystkim chodzi.Zazdrosc to jedna z najgorszych
          cech ludzkosci.Kazdy cos komus zazdrosci,a dziewczyny sobie w wiekszosci
          udanego zwiazku.
          Ale nie martw sie autorko,to sie skonczy jak same znajda tego wlasciwego i
          wtedy znowu bedziesz ich "najlepsza" kolezanka.Bo prawda jest taka,ze mozna
          wszystko ze soba pogodzic i nigdy nie warto oddawac sie calkowicie czemukolwiek
          czy to karierze czy to mezowi.
          • chicarica Re: I tu sie niezgodze z Paula 07.02.06, 12:08
            Mylisz się. Ja miałam taką kumpelkę, co jak zaszła (notabene wpadka ;)) i wyszła
            za mąż, to się z niej zrobiła wszystkowiedząca matrona. Nie do zniesienia
            dziewczyna była, o niczym innym z nią nie można było pogadać, tylko o ślubach
            jako treści życia. Uwierz mi, nikt jej nie zanudzał żadnymi opowieściami, to
            raczej ona zanudzała. Z pewnością jej nie zazdrościłam wtedy, bo dla mnie wtedy
            zamążpójście to była czysta abstrakcja ;) Potem okazało się, że nie tylko ja
            miałam takie odczucia, znajomi stwierdzili że ją to trzeba będzie po odchowaniu
            dzieciaka resocjalizować ;)
            Uwierz mi, nie każdy zazdrości. Do tego panienki czasem chodzą dumne jak paw że
            udało im się faceta zaobrączkować i wydaje im się że cały świat im zazdrości, a
            koleżanki się cichcem podśmiechiwują, bo ten skarb zdobyty to beznadziejny kapeć ;)
            • merda Re: prawda 07.02.06, 12:20
              Wiesz,sa ludzie i ludzie,ale nie mozna wszystkich wrzucac do jednego
              worka.Zdarzaja sie i takie kobiety o jakich wspomnialas w swoim poscie,ale
              zazdrosc wsrod dziewczyn to tez czesty powod zerwania "przyjazni".Nadal obstaje
              przy swoim stanowisku choc i Tobie przyznaje racje.Coz jedyne co nam pozostaje
              to byc ostroznym i nie kierowac sie czyims zdaniem.
          • maretina Re: I tu sie niezgodze z Paula 07.02.06, 12:41
            dokladnie. zylam slubem przyjaciolki. szukalam z nia butow do sukienki.
            gadalysmy o makijazach, o ali na wesele,o wszystkim. przy moim slubie bylo
            podobnie. strasznie podobaly mi sie przygotoania kolezanki. dla mnie moje byly
            stresujace...ale przy jej slubie naprawde super sie bawilam. najmilej wspominam
            te nasze rozmowy, latnie po warszawie po sklepach za jakimis drobiazgami itd.
            fajne czasy!:)
          • paula6666 Re: I tu sie niezgodze z Paula 07.02.06, 14:14
            Moje koleżanki nie muszą mi zazdrościć ślubu bo niby czego tu zazdrościć?
            Zmieniam tylko stan cywilny a nie wygrywam 3 mln w Totka! Nie traktuje
            przygotowań weselnych jako tematu tabu, koleżanki wiedza o moim ślubie,
            przygotowaniach itp ale bez przesady. Przygotowania to są moje i mojego
            przyszłego sprawy. Z kożankami rozmawiam o facetach (o moim również),
            pieniądzach, pracy, klawych sklepach itp. Cieszymy się i smucimy razem. Nigdy
            nie poczują ode mnie traktowania w stylu : o ja wielka małżonka i wy gorsze
            samotnice, konkubiny itp. Koleżanki się cieszą na myśl o moim weselu (będzie
            duża imprezka).
            • merda Re: I tu sie niezgodze z Paula 07.02.06, 15:45
              Czym dla ciebie jest slub skoro twierdzisz iz nie mozna go zazdroscic?
              Wszystkiego mozna zazdroscic drugiemu czlowiekowi.Jeden zazdrosci slubu,drugi
              pieniedzy,a trzeci psa.
              Zauwazylam,ze zalozylas ,iz autorka postu zadrecza swe kolezanki opowiadaniami
              o jej slubie,ale skad wziela sie twoja pewnosc,ze tak wlasnie jest tego nie
              wiem i o to chce sie Ciebie zapytac skad u Ciebie taka,a nie inna opinia na
              temat autorki,bo moze ja czegos nie wiem.Owszem,rowniez uwazam,ze nie mozna
              znajomych nudzic opowiesciami o swoim zyciu,ale nikt nie napisal,ze tak robi.A
              wywyzszac sie moze kazda ze stron,zarowno ta samotna jak i zamezna.Zreszta
              autorka chyba lepiej chyba zna swoje kolezanki i moze sie domyslec czy mowia
              prawde twierdzac,ze chca robic kariere zamiast sie angazowac w zwiazek.
              • ewcia1980 Re: do merda 07.02.06, 16:11
                witaj!
                dzieki, ze jako jedna z nielicznych nie oceniasz mnie zupełnie nie wiedzac jaka
                jestem osoba i że odpowiedziałas na zadane pytanie :)
                jestem troche zaskoczona, bo zadałam pytanie, na które chciałam żeby
                wypowiedziały sie zorientowane dziewczyny, a zostałam oceniona i to w bardzo
                krzywdzacy sposób.
                jestem osoba tak skryta i małomówna, ze nikt nie moze mi zarzucić, ze zanudzam
                go opowiesciami o swoim slubie i weselu. zawsze to włąsnie ja byłam ta osoba,
                ktora wstydziła sie mówić o moich problemach z chłopakami i wolałam słuchać
                opowiesci koleżanek. i jakoś nie bardzo sie boje, ze mnie opuszcza, bo
                wprawdzie teraz żadziej sie ze mna kontaktuja, co nie znaczy, ze zrywaja ze mna
                znajomość. moje przygotowania bardzo zblizyły mnie do kolezanek z pracy, ktore
                tak na marginesie wszystkie sa juz mężatkami, które chetnie pytaja jak
                przygotowania i ciesza sie razem ze mna.
                no nic, widze, ze na forum trzeba uważac co sie pisze, zeby nie usłyszec, ze:
                jest sie dumnym jak paw, ze sie wychodzi za mąż, ze sie czyje lepsza czy
                znormalnieje po slubie!
                w każdym razie jedno sie zgadza: bardzo sie ciesze, że wychodze za mąż, że
                znalazłam osobe z któa moge budowac przyszłość.
                pozdrawiam
          • pantarejka Re: I tu sie niezgodze z Paula 18.02.06, 21:18
            Za mąż wychodzę w sierpniu, realizuję się także zawodowo.
            Spotkałam się z przedstawioną przez autorkę wątku sytuacją: zauważyłam, że moje
            szczęście związane z zamążpójściem odpycha ode mnie innych ludzi. Teraz już się
            tak bardzo z tym nie afiszuję, bo głupio mi rozmawiać o mojej radości, gdy inni
            narzekają na nieudane związki, brzydką pogodę, brak pieniędzy i złe zrządzenia
            losu.
      • chicarica Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 07.02.06, 09:56
        Nie mogłabym się zgodzić bardziej.
        Ja też w tym roku wychodzę za mąż, ale nie sądzę, by coś to we mnie zmieniło
        jeśli chodzi o poglądy i zachowanie. A z postu założycielki aż bije ta duma
        "będę żoną". Ja też się cieszę, że znalazłam faceta swojego życia i że jesteśmy
        szczęśliwi, ale widać że dziewczyna prezentuje typową małomiasteczkową
        mentalność, głoszącą że zamążpójście musi być celem każdej kobiety i status
        mężatki jest wyższy niż panny.
        • merda Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 07.02.06, 12:10
          Wcale nie uwazam ,ze od autorki bije duma.Po prostu cieszy sie z faktu ,ze
          wychodzi za maz,nie rozumiem ma nikomu o tym nie mowic,robic z tego
          tajemnice,bo moze kolezankom takie zycie nie odpowiada???Moze ma jeszcze robic
          to samo co kolezanki byleby sie czasami nie pogniewaly lub jej nie
          wysmialy.Kazdy ma swoje prorytety z czego nie dla wszystkich najwazniejsza jest
          kariera.Ale zeby z tego powodu oddalac sie od swojej starej znajomej to juz
          przesada,nielojalnosc i zadnej wartosci kolezenstwo.
          • chicarica Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 07.02.06, 12:13
            Nie wiemy jak jest. Wiemy natomiast, że często panienki które właśnie wychodzą
            za mąż, są nie do zniesienia. Ja obstawiam na 99% że tu właśnie jest taka sytuacja.
            Koleżanki wrócą po ślubie, jak dziewczyna znormalnieje ;)
            • sadgirl1 Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 07.02.06, 12:23
              Kurcze, ale retoryka "panienki, które właśnie wychodzą za mąż", trochę więcej
              tolerancji, a mniej zarozumialstwa...
            • merda Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 07.02.06, 12:27
              Wlasnie o to chodzi,ze nie wiemy jaka jest autorka postu.Trudno jest ocenic
              czlowieka na podstawie paru postow;obie ja widzimy inaczej,bo obie mamy inne
              doswiadczenia z kolezankami ,ktore wyszly za maz.
              Podrawiam
    • czekoladka_84 Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 07.02.06, 12:28
      Nie ekscytuj się tak. Tylko lepiej zadbaj o to, żeby po slubie nie zostać kurą
      domową. Niestety takie marnie kończą koło 40-tki.
      • merda Re: Czekoladka_84 07.02.06, 12:34
        Nie rozumiem czekoladka, do kogo to bylo?
        • maretina Re: Czekoladka_84 07.02.06, 12:42
          merda napisała:

          > Nie rozumiem czekoladka, do kogo to bylo?

          ogolnie. ona nie lubi kobiet i dzieci, co czesto pokazuje w swoich postach.
          jescze guzik wie o zyciu ale teorie ma wysmienite!
          szkoda, ze mijaja sie one z rzeczywistoscia.
          • czekoladka_84 Re: Czekoladka_84 07.02.06, 12:53
            Rany, Maretina :D
            Po pierwsze to, że napisałam o matkach, którym troche odbija na punkcie dzieci
            to nie oznacza, że nie lubie dzieci. Tylko to, że nie lubie jak komuś się
            wydaje, że wszyscy muszą zachwycać się jego dzieckiem.

            Po drugie
            O co chodzi z tymi kobietami? Nie lubie? Przecież sama jestem kobietą. Fakt
            faktem, że niektóre to wredne małpy, ale to tylko niektóre.

            Po trzecie
            To do autorki
            Nie pozwól doprowadzić do sytuacji, żebyś była zależna finansowo od męża. To
            naprawde fatalna sprawa. Z tymi 40-tkami to przesadziłam, jednak coś w tym jest.
    • grogreg Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 08.02.06, 08:41
      Akurat karierze mojej zony mzlzenstwo zrobilo dobrze.
    • hymen Masz zamiar utrzymywać męża? / NT 08.02.06, 08:46
      • grogreg Re: Masz zamiar utrzymywać męża? / NT 08.02.06, 08:51
        Jak maz realizuje sie zawodowo, a zona pracuje w domu to jest ok.
        Ale jak zona pracuje zawodowo, a maz pilnuje chalupy i doglada latorosli to juz
        perwersja?
        • hymen Re: Masz zamiar utrzymywać męża? / NT 08.02.06, 16:08
          grogreg napisał:

          > Jak maz realizuje sie zawodowo, a zona pracuje w domu to jest ok.
          > Ale jak zona pracuje zawodowo, a maz pilnuje chalupy i doglada latorosli to
          juz
          >
          > perwersja?

          Perwersja, hedonizm, wybór, co kto chce. W ostateczności jest to utrzymywanie
          męża na swoim garnuszku.
          • grogreg Re: Masz zamiar utrzymywać męża? / NT 09.02.06, 11:50
            Ale w odrwotnym ukladzie, gdy to zona pracuje w domu, nie jest to
            w "ostatecznosci" utrzyma zony na wlasnym garnuszku?
            • hymen Re: Masz zamiar utrzymywać męża? / NT 09.02.06, 15:09
              grogreg napisał:

              > Ale w odrwotnym ukladzie, gdy to zona pracuje w domu, nie jest to
              > w "ostatecznosci" utrzyma zony na wlasnym garnuszku?

              Nie za bardzo. Działają tu uwarunkowania kulturowe, biologiczne, historycze i
              pewnie parę innych.
              • grogreg Re: Masz zamiar utrzymywać męża? / NT 10.02.06, 08:13
                Czyli bezwlad.
                • hymen Re: Masz zamiar utrzymywać męża? / NT 10.02.06, 08:30
                  Ee, tam. Czarnowidz jesteś, czy jak? :))
                  • grogreg Re: Masz zamiar utrzymywać męża? / NT 10.02.06, 08:48
                    Dalczego czarnowidz. Zwracam tylko uwage na ograniczenia wynikajace z
                    przyzwyczajen spolecznych.
                    • hymen Re: Masz zamiar utrzymywać męża? / NT 10.02.06, 08:57
                      grogreg napisał:

                      > Dalczego czarnowidz. Zwracam tylko uwage na ograniczenia wynikajace z
                      > przyzwyczajen spolecznych.

                      Co innego zwracanie uwagi, co innego wartościowanie tego, na co zwraca się
                      uwagę. Ograniczenia tego typu istniały zawsze, ciągle ewoulują i zapewne będą
                      jeszcze długo istniały. Czy to jest bezwład?
                      • grogreg Re: Masz zamiar utrzymywać męża? / NT 10.02.06, 09:00
                        Tak, to jest bezwlad.
                        Tak jak brak praw wyborczych dla kobiet na poczatku wieku, albo relatywnie
                        nizsze zarobki dzic. Zarobki bobiet wzgledem mezczyzn oczywiscie.
                        • hymen Re: Masz zamiar utrzymywać męża? / NT 10.02.06, 09:17
                          grogreg napisał:

                          > Tak, to jest bezwlad.
                          > Tak jak brak praw wyborczych dla kobiet na poczatku wieku, albo relatywnie
                          > nizsze zarobki dzic. Zarobki bobiet wzgledem mezczyzn oczywiscie.

                          Z tymi zarobkami to tak jest, że wiele się o tym mówi, a ja przeglądałem parę
                          list płac i nic takiego nie dało się zauważyć. Myślę, że wiele w tym jest z
                          faktu medialnego a dużo mniej z rzeczywistości. Wysokość wynagrodzenia jest
                          efektem bardzo wielu rzeczy.
                          • grogreg Re: Masz zamiar utrzymywać męża? / NT 10.02.06, 09:24
                            Wykonuje pewne czynnosci.
                            Te same czynnosci wykonuje kilka kobiet. Zarabiam o jedna trzecia wiecej niz
                            one. Co wiecej. Mimo, ze organizacyjnie nic takiego nie ma miejsca wszyscy,
                            wlacznie z nimi, traktuja mnie jak szefa.
                            To nie medialne banialuki. To rzeczywistosc.
                            • hymen Re: Masz zamiar utrzymywać męża? / NT 10.02.06, 09:31
                              grogreg napisał:

                              > Wykonuje pewne czynnosci.
                              > Te same czynnosci wykonuje kilka kobiet. Zarabiam o jedna trzecia wiecej niz
                              > one. Co wiecej. Mimo, ze organizacyjnie nic takiego nie ma miejsca wszyscy,
                              > wlacznie z nimi, traktuja mnie jak szefa.
                              > To nie medialne banialuki. To rzeczywistosc.

                              Kilka lat temu miałem podobną sytuację. Te same czynności wykonywała pewna
                              grupa osób, wymieszana płciowo. Zarabiałem o jedną trzecią więcej niż reszta w
                              grupie. Mimo, że organizacyjnie zostało to usankcjonowane dużo później, wszyscy
                              traktowali mnie jak szefa.
                              • grogreg Re: Masz zamiar utrzymywać męża? / NT 10.02.06, 09:41
                                No to u ciebie jest normalniej.
                                • hymen Re: Masz zamiar utrzymywać męża? / NT 10.02.06, 09:45
                                  grogreg napisał:

                                  > No to u ciebie jest normalniej.

                                  Być może. Stwierdzam jednak, że pretensje z tego tytułu były wówczas olbrzymie.
                                  Mimo wszystko nikt nie wpadł na pomysł, prawnego przeciwstawiania się takim
                                  niesprawiedliwościom.
                                  • grogreg Re: Masz zamiar utrzymywać męża? / NT 10.02.06, 10:21
                                    > Mimo wszystko nikt nie wpadł na pomysł, prawnego przeciwstawiania się takim
                                    > niesprawiedliwościom.

                                    Przy tym rynku pracy? Nie zartuj.
                                    • hymen Re: Masz zamiar utrzymywać męża? / NT 10.02.06, 11:19
                                      grogreg napisał:

                                      > > Mimo wszystko nikt nie wpadł na pomysł, prawnego przeciwstawiania się tak
                                      > im
                                      > > niesprawiedliwościom.
                                      >
                                      > Przy tym rynku pracy? Nie zartuj.

                                      Nie wiem, czy dobrze się rozumiemy, ale tego typu regulacje prawne rynkowi za
                                      wiele nie pomogą a zaszkodzą na pewno.
                                      • grogreg Re: Masz zamiar utrzymywać męża? / NT 13.02.06, 10:59
                                        Biernosc ustawodawcow moze nie zaszkodzi, ale na pewno nie pomoze.
    • bacha1979 Najwyrazniej nie umiesz odpowiedzieć 09.02.06, 15:26
      na oczywiste pytania. Szkoda, ze używasz taki argumentów poniżej pasa, ale
      widac to twój zwyczaj. W dyskusji z kozą tez jej zarzuciłas tak smieszne
      rzeczy,ze w głowie mi sie nie mieści, iz mozna sie do tego poziomu zniżyć.
      Widac mozna. A pwoiem Ci, ze w świdnicy mam rodzine i musze podpytac jak to ta
      pani profesor ewelina jest. Czy aż tak wspaniałą:DDDD
      Zeganm Cie na dziś już.
      Zauważ, ze pisze zaimki osobowe z dużej litery.
      • ewcia1980 Re: Najwyrazniej nie umiesz odpowiedzieć 09.02.06, 19:09
        >Najwyrazniej nie umiesz odpowiedzieć na oczywiste pytania

        ale ja nadal nie wiem na jakie pytanie chcesz otrzymac odpowiedz!
        podejrzewam, ze ty juz sama nie wiesz. a jezeli wiesz, to sformułuj jedno
        konkretne pytanie a ja konkretnie ci na nie odpowiem, ok?

        > W dyskusji z kozą tez jej zarzuciłas tak smieszne rzeczy,

        no to trzeba było sie posmiać i po sprawie!

        > w głowie mi sie nie mieści, iz mozna sie do tego poziomu zniżyć.
        > Widac mozna

        a ty cały czas o tym moim niskim poziomie. skoro nie jestem partnerem do
        dyskusji to po co tracisz czas na juz nie wnikam czy znizanie sie czy
        wskakiwanie na ten mój poziom. (co nie znaczy,ze czegos ci zabraniam bo pewnie
        zaraz wyskoczysz, ze czegos ci bronie)

        A pwoiem Ci, ze w świdnicy mam rodzine i musze podpytac jak to ta
        > pani profesor ewelina jest. Czy aż tak wspaniałą:DDDD

        kobietko, a gdzie ty mnie bedziesz szukała w tej świdnicy!!!!
        po pierwsze nie jest znowu az tak małe miasto o czym powinnas wiedziec majac tu
        rodzine! po drugie nie jednemu psu burek na imie a po trzecie szkół średnich to
        tu od groma i jeszcze troche. wiec powodzenia.

        a czy jestem dobrym nauczycielem?? no cóż.... powiem ci tak (i znowu zostanie
        mi zarzucone, ze sie przechwalam) pedagogiem to nie wiem czy jestem dobrym, bo
        jeszcze nie miałam okazji sie wykazac (nie mam wychowawstwa) i jeszcze mam zbyt
        małe doswiadczenie ale nauczycielem to jestem bardzo dobrym.
        a skad o tym wiem??? bo mam tylu chetnych na korepetycje, ze niestety niektórym
        musze odmawiac. a ucze przedmiotu z którego na korepetycje nie ma takiego
        zapotrzebowania. z korepetycjami juz teraz nigdzie nie musze sie reklamowac bo
        dzieci same polecaja mnie innym zapewniajac że napewno tak wytłumacze, ze bez
        problemu pozaliczaja wszystko.
        efekty mojej pracy sa widoczne i daje mi to duzo satysfakcji i przekonania, ze
        robie to dobrze.

        > Zeganm Cie na dziś już.

        wiem, wiem, ze na dzis :) jutro jak tylko przyjdziesz do pracy, właczysz kompa
        to od razu sprawdzisz czy cos naskrobałam :)
        ale nie czekaj na moja szybko odpowiedz, bo po zajeciach ide troche zaszales w
        sklepach wiec niepredko wróce.

        > Zauważ, ze pisze zaimki osobowe z dużej litery.

        spoko, moze sie zdziwisz ale czesto zastanawiam sie nad tym co mówia ludzie
        majacy odmienne zdanie niz ja i jak przekonaja mnie do swojego zdania to
        przyznaje im racje. zgadzam sie, ze te zaimki powinnam jednak pisac z tej duzej
        litery ale w postach do ciebie nie bede tego robiła po tym jak niepotrzebnie
        mnie wyzwałaś.
        mozesz pisac o mnie co tam chcesz, w sumie mi to "wisi" ale ja NIGDY nawet w
        złośc czy to na forum czy w realu nie powiedziałam do nikogo: prostaczko,
        głupia, idiotka itp. wiec warto pomysleć jak to jest z ta kultura!

        Ps. a skoro masz rodzine w Świdnicy to chyba jednak kiedyś bede musiała cie
        zaprosic do siebie żebys przekonała sie jak sie ma twoje wyobrazenie i opinia o
        mnie do rzeczywistości.ale nie wiem czy przyjełabys zaproszenie takiej
        prostaczki, plujacej jadem, agresywnej i zarozumiałej :)
        • bacha1979 Re: Najwyrazniej nie umiesz odpowiedzieć 10.02.06, 08:06
          ewcia1980 napisała:

          > >Najwyrazniej nie umiesz odpowiedzieć na oczywiste pytania
          >
          > ale ja nadal nie wiem na jakie pytanie chcesz otrzymac odpowiedz!
          Jka nadal nie wiesz piszę Ci duzymi literami, może zrozumiesz:
          W KTÓRYM MOMENCIE CIĘ ZAATAKOWAŁM I SKAD PRZEKONAIE,ŻE KONIECZNIE CHCIAŁAM CI
          DOKOPAĆ???
          Gdzie w mojej odpowiedzi widzisz tą ironie i złośliowść???

          > podejrzewam, ze ty juz sama nie wiesz. a jezeli wiesz, to sformułuj jedno
          > konkretne pytanie a ja konkretnie ci na nie odpowiem, ok?
          >
          Napisałam wyżej.
          > > W dyskusji z kozą tez jej zarzuciłas tak smieszne rzeczy,
          >
          > no to trzeba było sie posmiać i po sprawie!
          O, ewuniu tu sie róznimy. Nie umiem się smiac zze złosliwości i ubliżania
          dziewzynie. (na marginesie nie przepadam za nia szcególnie ale to nie powód by
          wysmiewać jej wygląd czy zycie jakie wybrałą)
          >
          > > w głowie mi sie nie mieści, iz mozna sie do tego poziomu zniżyć.
          > > Widac mozna
          >
          > a ty cały czas o tym moim niskim poziomie. skoro nie jestem partnerem do
          > dyskusji to po co tracisz czas na juz nie wnikam czy znizanie sie czy
          > wskakiwanie na ten mój poziom. (co nie znaczy,ze czegos ci zabraniam bo
          pewnie
          > zaraz wyskoczysz, ze czegos ci bronie)
          >
          > A pwoiem Ci, ze w świdnicy mam rodzine i musze podpytac jak to ta
          > > pani profesor ewelina jest. Czy aż tak wspaniałą:DDDD
          >
          > kobietko, a gdzie ty mnie bedziesz szukała w tej świdnicy!!!!
          > po pierwsze nie jest znowu az tak małe miasto o czym powinnas wiedziec majac
          tu
          >
          > rodzine! po drugie nie jednemu psu burek na imie a po trzecie szkół średnich
          to
          >
          > tu od groma i jeszcze troche. wiec powodzenia.
          No dobrze, nie ejst może malutkie, ale wcale nie duże...
          >
          > a czy jestem dobrym nauczycielem?? no cóż.... powiem ci tak (i znowu zostanie
          > mi zarzucone, ze sie przechwalam) pedagogiem to nie wiem czy jestem dobrym,
          bo
          > jeszcze nie miałam okazji sie wykazac (nie mam wychowawstwa) i jeszcze mam
          zbyt
          >
          > małe doswiadczenie ale nauczycielem to jestem bardzo dobrym.
          > a skad o tym wiem??? bo mam tylu chetnych na korepetycje, ze niestety
          niektórym
          >
          > musze odmawiac. a ucze przedmiotu z którego na korepetycje nie ma takiego
          > zapotrzebowania. z korepetycjami juz teraz nigdzie nie musze sie reklamowac
          bo
          > dzieci same polecaja mnie innym zapewniajac że napewno tak wytłumacze, ze bez
          > problemu pozaliczaja wszystko.
          > efekty mojej pracy sa widoczne i daje mi to duzo satysfakcji i przekonania,
          ze
          > robie to dobrze.
          > No gdyby Cie te dzieci chwaliły to bym rozumiała. sama też przeciez moge
          napisać, że jestem miss polonia, prawda???

          > > Zeganm Cie na dziś już.
          >
          > wiem, wiem, ze na dzis :) jutro jak tylko przyjdziesz do pracy, właczysz
          kompa
          > to od razu sprawdzisz czy cos naskrobałam :)
          To juz mój wybór i moja sprawa.
          > ale nie czekaj na moja szybko odpowiedz, bo po zajeciach ide troche zaszales
          w
          > sklepach wiec niepredko wróce.
          Po co mi takie informacje????
          Przeciez nie pytam Cie o której wrócisz.

          >
          > > Zauważ, ze pisze zaimki osobowe z dużej litery.
          >
          > spoko, moze sie zdziwisz ale czesto zastanawiam sie nad tym co mówia ludzie
          > majacy odmienne zdanie niz ja i jak przekonaja mnie do swojego zdania to
          > przyznaje im racje. zgadzam sie, ze te zaimki powinnam jednak pisac z tej
          duzej
          >
          > litery ale w postach do ciebie nie bede tego robiła po tym jak niepotrzebnie
          > mnie wyzwałaś.
          > mozesz pisac o mnie co tam chcesz, w sumie mi to "wisi" ale ja NIGDY nawet w
          > złośc czy to na forum czy w realu nie powiedziałam do nikogo: prostaczko,
          > głupia, idiotka itp. wiec warto pomysleć jak to jest z ta kultura!
          >
          > Ps. a skoro masz rodzine w Świdnicy to chyba jednak kiedyś bede musiała cie
          > zaprosic do siebie żebys przekonała sie jak sie ma twoje wyobrazenie i opinia
          o
          >
          > mnie do rzeczywistości.ale nie wiem czy przyjełabys zaproszenie takiej
          > prostaczki, plujacej jadem, agresywnej i zarozumiałej :)
          >
          Pewnie, ze nie.Pewnie tez bys mnie nie zaprosiła.
          I na koniec:
          Czemu zaatakowałs tylko mnie? Przekoanie, ze uważasz sie za lepszą bo sie
          wydajesz za mąż wyraziłam tu nie tylko ja.
          Wiec może jednak jest coś na rzeczy.
          Ty jednak ponieważ nie dokopałs mi na forum ślub i wesele chciałas zrobić to tu.
          • ewcia1980 Re: Najwyrazniej nie umiesz odpowiedzieć 10.02.06, 15:09
            o rety!!!
            ale masakryczny post.
            przez taki juz nie przebrne!
            jednak szkoda mi czasu na rozmowy z niewiadomo kim o bzdetach, które mnie
            znudziły. na poczatku troche mnie to bawiło ale ............ przestało.
            • bacha1979 Re: Najwyrazniej nie umiesz odpowiedzieć 10.02.06, 15:11
              Ewuniu rozumiem jednak, ze nie znasz odpowiedzi na moje pytania, zresztą coraz
              bardziej sie pogrążasz....
              • ewcia1980 Re: Najwyrazniej nie umiesz odpowiedzieć 10.02.06, 15:15
                bacha1979 napisała:

                > Ewuniu rozumiem jednak, ze nie znasz odpowiedzi na moje pytania, zresztą
                coraz bardziej sie pogrążasz....

                pograzyłam sie i juz nie moge sie podnieść.........
                po prostu padłam pod cieżarem.

                Ps. znajdz sobie odpowiedz w moich postach bo jak najbardziej oodpowiedziałam
                na twoje pytanie. widze, ze moje posty czytasz po kilka razy wiec moze warto
                jeszcze raz sie nad nimi zastanowić i odpowiedz jednak znajdziesz.
        • bacha1979 Re: Najwyrazniej nie umiesz odpowiedzieć 10.02.06, 08:18
          ewcia1980 napisała:

          > > a czy jestem dobrym nauczycielem?? no cóż.... powiem ci tak (i znowu
          zostanie
          > mi zarzucone, ze sie przechwalam) pedagogiem to nie wiem czy jestem dobrym,
          bo
          > jeszcze nie miałam okazji sie wykazac (nie mam wychowawstwa) i jeszcze mam
          zbyt
          >
          > małe doswiadczenie ale nauczycielem to jestem bardzo dobrym.
          > a skad o tym wiem??? bo mam tylu chetnych na korepetycje, ze niestety
          niektórym
          >
          > musze odmawiac. a ucze przedmiotu z którego na korepetycje nie ma takiego
          > zapotrzebowania. z korepetycjami juz teraz nigdzie nie musze sie reklamowac
          bo
          > dzieci same polecaja mnie innym zapewniajac że napewno tak wytłumacze, ze bez
          > problemu pozaliczaja wszystko.
          > efekty mojej pracy sa widoczne i daje mi to duzo satysfakcji i przekonania,
          ze
          > robie to dobrze.
          >
          > Nie musisz sie reklamowac????? No chyba jednak nie do konca. :D
          >
          • ewcia1980 Re: Najwyrazniej nie umiesz odpowiedzieć 10.02.06, 15:12
            jeszcze raz przeczytaj ze zrozumieniem!!!
            w zdaniu warto zwracac uwage na każde słowo, bo nawet króciutkie JUZ moze miec
            kolosalne znaczenie.
            • bacha1979 droga ewciu 10.02.06, 15:18
              nie musze niczego po raz kolejny czytać....
              Nie tylko ja odebrałam Twój post w ten sposób. Chyba jednka zatem nie masz
              racji tak sie oburzając na wszytskich.
              PS. Co znaczy masakryczny???
              Ze go nie rozumiesz? To akurat żadna nowina, widze, że nie rozumiesz
              rzeczy "niewygodnych" dla siebie, jak choćby to, że jednak sie reklamujesz, a
              nie odmawaiasz chetnym na korepetycje u Ciebie....
              Więc
              • ewcia1980 Re: droga ewciu 10.02.06, 19:11
                bacha1979 napisała:

                > nie musze niczego po raz kolejny czytać....

                o ludzie!
                chcesz to czytaj, nie chcesz to nie czytaj. twoja broszka!
                jak odsyłam cie do jakiegos watku to piszesz, ze nie bedziesz czytac, jak pytam
                po co czytasz to co napisałam, odpowiadasz, ze czytasz bo chcesz i ja ci nie
                bede nic broniła! zdecydowac sie nie możesz?

                > PS. Co znaczy masakryczny???

                no taka bystra dziewczyna, a tak cięzko sie domysleć?????????
                skoro nawet takiego słowa nie rozumiesz i wszystko trzeba ci wyjasniac to
                znajdz sobie tłumacza.

                > Ze go nie rozumiesz?

                to pytanie czy stwierdzenie???
                a co ja mam rozumieć! to, ze nakopiowałas cały stos cytatów innych cytatów i
                czasami wtraciłas znowu coś bzdetnego.
                tego wogóle nie chciało sie czytac!

                >widze, że nie rozumiesz rzeczy "niewygodnych" dla siebie
                jak choćby to, że jednak sie reklamujesz, a
                > nie odmawaiasz chetnym na korepetycje u Ciebie....

                to zostawie bez komentarza, bo znów trzeba byłoby tłumaczyc, co pisałam!! a
                widze, ze to naprawde nie ma sensu!
                poza tym nie czuje sie w obowiazku, zeby spowiadac sie ile tygodniowo osób
                przychodzi do mnie na korepetycje i jaki mam wtym interes.
                a tak na marginesie, czy tam pod tymi kielcami naprawde tak cieżko załapać
                proste 3 zdania. poza tym ta miejscowośc gdzie mieszkasz to az taka dziura, że
                nie podałas jej nazwy??? a moze wstydzisz sie??
                i ty wyzywasz kogos od małomiasteczkowych prostaków????
                ty?? taka wielkomiastowa??
        • bacha1979 Re: Najwyrazniej nie umiesz odpowiedzieć 10.02.06, 09:06
          ewcia1980 napisała:

          > >
          > > Zauważ, ze pisze zaimki osobowe z dużej litery.
          >
          > spoko, moze sie zdziwisz ale czesto zastanawiam sie nad tym co mówia ludzie
          > majacy odmienne zdanie niz ja i jak przekonaja mnie do swojego zdania to
          > przyznaje im racje. zgadzam sie, ze te zaimki powinnam jednak pisac z tej
          duzej
          >
          > litery ale w postach do ciebie nie bede tego robiła po tym jak niepotrzebnie
          > mnie wyzwałaś.
          > mozesz pisac o mnie co tam chcesz, w sumie mi to "wisi" ale ja NIGDY nawet w
          > złośc czy to na forum czy w realu nie powiedziałam do nikogo: prostaczko,
          > głupia, idiotka itp. wiec warto pomysleć jak to jest z ta kultura!


          Chyba jednka nikogo na forum nie szanujesz, bo notorycznie piszesz zaimki : Ty,
          Cię, Was itp. z małej litery. To niewiedza, niedbalstwo czy tez brak szacunku
          dla innych forumowiczów???
          >
          >
          • ewcia1980 Re: I JUZ NA KONIEC. 11.02.06, 01:04
            dziewczyno, zanim zaczełas mnie obrażać i wywlekać moje wypowiedzi z innych
            watków trzeba było sie zastanowić co sama pisałaś na forum i, że ja również
            moge to przeczytac.

            sugerujesz, ze ja jestem kłótliwa i agresywna??? to przejrzyj swoje posty na
            forum Kobieta. tam co chwile prowokujesz kogos do kłótni. a z tekstami w stylu:
            - kipisz jadem / jesteś agresywna / upierdliwa
            - zazdrość przez ciebie przemawia
            - twój poziom kultury / wypowiedzi jest niski
            lub wytykaniem komuś błedów ortograficznych jestes po prostu NUDNA!!!!
            powtarzasz to każdemu z kim wejdziesz w spór (wkleiłaby linki, zebys
            nie "strugała wariata", ze niby pisałas tak tylko do mnie, ale było tego tyle,
            ze nie starczyłoby miejsca)

            dla mnie jestes zwykła, zakompleksiona i z niska samoocena osobą. boli cie gdy
            ktoś napisze o czyms co posiada i odbierasz to od razu jako chwalenie sie lub
            gdy cos osiagnął.
            po przeczytaniu twoich postów rozumiem czemu kłuje cie to w oczy. ponieważ:
            - nie masz ani figury:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=34858170&a=35104105
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=35104746&a=35106890
            a jest to dla ciebie problem skoro prosisz o rade:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=27358956&a=27358956
            - w wieku 26 lat zupełnie nic nie osiagnęłaś
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=24604062&a=24604062
            - twój facet to raczej tez nie ideał
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=17603732&a=30314218
            - prawka też nie umiałaś zdac za pierwszym razem
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=27364098&a=27374061
            - i do tego jesteś jakas niezrównowazona psychicznie:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=23906472&v=2&s=0
            poza tym widze, ze uczucie zazdrości nie jest ci obce:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=17603732&a=30314284
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=27263583&a=27279806
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=33714886&a=33714958
            ty piszesz, ze ja wloke mojego narzeczonego do ołtarza!!! a przypomniec ci jak
            na forum pytałas internautów o rade, czy twój facet cie kocha?? (ja takich
            watpliwości nie maiałam) wtedy tez chetnie wloklabys go do tego ołtarza i
            robisz to w lipcu!
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=21811328&v=2&s=0
            a co do wyzywania mnie od małomiasteczkowych prostaczek to daruj sobie bo ty
            nawet małomiasteczkowa nie jestes tylko wiesniaczką!

            wiec może nie ja a ty przestań sie osmieszać. zamiast wytykac komus błedy i
            zazdroscic spróbuj cos osiagnąć.

            Na tym koncze wymiane postów z toba, bo dla mnie jestes zerem i dłużej nie bede
            karmiła trolla.
            pisz sobie co chcesz, czytaj co chcesz, zyj po swojemu ale tak, zeby w nastepne
            urodziny nie miec doła a bilans roczny wyszedł na plus!
            • bacha1979 Re: I JUZ NA KONIEC. 12.02.06, 15:01
              Droga ewciu, nie wiem czy będziesz w stanie przyjąć moje argumenty, bo
              zauważyłam, że niewygodnych dla siebie za bardzo nie lubisz.
              No, ale po kolei;
              1.Co do mojej pracy, może Cię zmartwię, ale ją lubię. Dla Twojej wiadomości mój
              zakład pracy również finansuje różne formy dokształcania- typu studia
              podyplomowe, kursy języków obcych itp. Mogę Ci zdradzić, że zarabiam nieco
              lepiej od Ciebie.
              Nie sądzę, by była gorsza od pracy nauczycielki chemii, w małej mieścinie…
              Wiem, kiedy nauczyciele maja wolne, zresztą nie prosiłam Cię byś mi się
              tłumaczyła, ale skoro trak bardzo chcesz…. Jeśli masz tak wiele wolnego czasu
              to chyba najwyraźniej nie pchają się do Ciebie drzwiami i oknami chętni na
              korepetycje. Zresztą to potwierdza fakt, iż, mimo, że gorąco zapewniałaś, iż
              reklamy nie potrzebujesz, to jednak min. na forum się musisz reklamować
              Ba, uważam, ze dobry nauczyciel nie ma wiele wolnego czasu, ale mam w tym
              momencie na myśli tych nauczycieli z powołania. To niestety rzadkość…
              2. ewcia1980 napisała:
              >a tak na marginesie, czy tam pod tymi Kielcami naprawdę tak ciężko załapać
              >proste 3 zdania. Poza tym ta miejscowość gdzie mieszkasz to aż taka dziura, że
              >nie podałaś jej nazwy??? a może wstydzisz się??
              i> ty wyzywasz kogoś od małomiasteczkowych prostaków????
              >ty?? taka wielkomiastowa??
              Owszem Ewuniu mieszkam na wsi. Jakbyś chciała wiedzieć to samo serce Gór
              Świętokrzyskich, przepięknych zresztą. Gdybyś chciała znać nazwę napisz do mnie
              na prima, chętnie Ci odpowiem.
              Pisząc małomiasteczkowa miałam coś innego na myśli niż wielkość miasta, w
              którym mieszasz. TY jako PANI PROFESOR •powinnaś wiedzieć, ze mianem
              małomieszczaństwa określa się czasem zespół pewnych cech charakteru. Mogę CI
              parę ich przytoczyć(bazując na Twoich wypowiedziach):
              Otóż małomiasteczkowe zachowanie to min. Takie, kiedy panna młoda idzie do
              ołtarza z brzuchem, ale za to w welonie na głowie. Bo tak „trza”…
              Co by też sąsiadki powiedziały?
              To samo się zresztą ma do mieszkania razem przed ślubem- skoro sąsiadki nie
              widzą, to Oki. Ale seks przed ślubem Twoim zdaniem jest OK. I celowo zaznaczam,
              ze nie oceniam Cię tu i nie mówię, że to czy to albo to jest złe. Irytuje mnie
              Twoja hipokryzja…
              3. Pisałaś coś o analizie charakteru. No jednak i TY się pokusiłaś. Jednak
              pudło… Najwyraźniej i psycholog z Ciebie jest kiepski.
              Dla Twojej wiadomości- oprawko mam, mam również małe autko i jakoś sobie radzę.
              Ty zapewne byś napisała, że „:Radze sobie świetnie” :D
              Co d zazdrości- z Twojej wypowiedz również wynika, iż nie jest to uczucie
              całkiem Ci obce.
              Acha , nie wiem jak myślisz o moim Facecie, ale na pewno Ne jest on prymitywem,
              takim jak Twój, który „bedzie próbowoł dotod, az bedzie syn” To myślenie ze
              średniowiecza… Nie zamierzam Ci się jednak tłumaczyć Ty jak chcesz mi możesz
              się tłumaczyć nadal. Jak będę miała chwilę –poczytam.
              Tak jak pisałaś kiedyś o tym, jaki to Twój facet jest w Tobie zakochany. Może
              jednak nie, skoro zamierzasz go wrobić w dzieciaka jeszcze zanim, będziesz szła
              do ołtarza?? Boisz się, że zwieje????
              Czyżby Twój teść się poznał na Twojej naturze???
              3. Do błędów ortograficznych- wybacz, ale bardzo mnie irytują zwłaszcza w
              wydaniu PANI PROFESOR. Nie wytykałabym Ci ich (zresztą nie tylko ja- zauważ)
              gdybyś się tak usilnie o to nie prosiła…
              Wracając jednak do sedna sprawy- powiedz mi gdzie- odpowiadając na Twój post
              Cię zaatakowałam. Wyraziłam swoje zdanie- mam takie a nie inne. Ty najwyraźniej
              nie mogłaś zapomnieć naszej scysji z forum śiw. Chyba zakładając wątek liczyłaś
              się z różnymi opiniami. Ba, później wyciągałam rękę do zgody. No, ale nie, Twój
              diabeł się nie ucieszył!!!!

            • bacha1979 ewciu jednak przyznajesz się do błędu??? 12.02.06, 18:12
              ewcia1980 napisała:
              >sugerujesz, ze ja jestem kłótliwa i agresywna??? to przejrzyj swoje posty na
              >forum Kobieta. tam co chwile prowokujesz kogoś do kłótni. a z tekstami w stylu:
              >- kipisz jadem / jesteś agresywna / upierdliwa
              >- zazdrość przez ciebie przemawia
              >- twój poziom kultury / wypowiedzi jest niski
              >lub wytykaniem komuś błędów ortograficznych jesteś po prostu NUDNA!!!!
              >powtarzasz to każdemu z kim wejdziesz w spór (wkleiłaby linki, żebyś
              >nie "strugała wariata", ze niby pisałaś tak tylko do mnie, ale było tego tyle,
              >ze nie starczyłoby miejsca)

              No skoro się tak napracowałaś przy wklejaniu linków do innych moich wypowiedzi,
              to sobie nie żałuj. Przynajmniej będziesz miała co robić, bo sama piszesz, że
              zbyt wiele do roboty to Ty nie masz…

              Słowo masakryczny, to tak na marginesie kojarzy mi się, ze slangiem panienek
              ubranych w różowe bluzeczki i dresy, PANI PROFESOR jakoś to nie przystoi.
              Widzę, jednak że używasz go co rusz. Tak samo jak słowa wypociny, kobieto itp.
              Cóż, mały zasób słownictwa też nie za dobrze o Tobie świadczy… O przepraszam, o
              PANI PROFESOR. :D
              Pomijam fakt, że gdybym chciała dyskutować na temat urody, to jednak krągłości
              są bardziej kobiece, niż sypiący się nad górną wargą czarny wąs (nawiasem
              mówiąc u facetów zarost całkiem, całkiem do rzeczy).
              Nie uważam się jednak za piękność, a Ty mimo, iż wszystkich zapewniasz jaka to
              TY jesteś skromna i grzeczna, na każdym kroku chwalisz się swoją urodą. Daj
              fotkę, może ocenimy???

              Nie wiem też co Cię tak ruszyło w mojej odpowiedzi, bo nie tylko ja zauważyłam,
              że prezentujesz typ panny, która w fakcie iż wydaje się za mąż, upatruje
              swojego sukcesu.


              ewcia1980 napisała:

              >ty pierwsza do mnie napisałaś i to bynajmniej nie z odpowiedzią na zadane
              >pytanie!!!
              No widzę nadinterpretacje, bo jak inaczej traktować post o brzmieniu- cytuje

              "A ja uważam, że albo rybka albo akwarium. Trudniej jest sie angażować w pracę,
              kiedy w domu jest mąż, malutkie dziecko. Trzeba się liczyć z wieloma
              obowiązkami. Widzę to po swoich zamężnych i dzieciatych koleżankach.
              Skąd przekonanie, że nie są wobec Ciebie szczere i zazdroszczą Ci ślubu itp.???
              Wiem, że każda panna młoda, czy przyszła panna młoda chciałaby być w centrum
              uwagi, no ale nikogo nie da się zmusić do tego by się interesował moim czy
              Twoim
              ślubem.
              Ja niepytana nie opowiadam wszystkim co i jak, bo zakładam, że ich to nie musi
              interesować. A jak kogoś interesuje, to poprostu pyta”

              Podobne wrażenie - że dla Ciebie koleżanki które się jeszcze nie wydają, są
              gorsze i na pewno nie mówią szczerze o tym, że Ci nie zazdroszczą - odniosły
              lady284, paula666,chirarica. Tak więc jednak coś jest na rzeczy. Ty jednak
              przyczepiłaś się jak rzep psiego ogona mojej wypowiedzi i nie umiesz się
              przyznać do tego, że kierowała Tobą wyłącznie chęć odwetu za sprzeczkę z innego
              forum.

              Może jednak na koniec odpowiesz jak traktować Twoje notoryczne pisanie zaimków
              TY, Ona, Twój itp. z małej litery?
              O braku elementarnej wiedzy, niedbałości czy braku szacunku wobec innych
              współforumowiczów???
              Wiem jednak, że mi nie odpowiesz, bo najłatwiej się obrazić na całe forum, jak
              Ci się to już zdarzało.
    • lady284 Tłumaczysz się że wychodzisz za mąż? 10.02.06, 09:43
      Coś z Tobą nie tak, może czegoś żałujesz, że oczerniasz koleżanki, które "niby"
      (bo to Twoje zdanie, a kto wie ile w tym prawdy) nie chcą wyjść za mąż? Zamiast
      się cieszyć z własnego szczęścia chyba czujesz że coś Ci ucieknie a może
      żałujesz czegoś i chcesz się dowartościować negując postępowanie innych?
      Nieładnie...:)
    • ewcia1980 Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 12.02.06, 19:48
      ty to napewno pracujesz gdzies w urzedzie, bo tylko tam panie potrafia
      udawać "głupa" i nie wiedza co sie do nich mówi.
      przykre jest to, ze pracujesz przy swoim biureczku przez 40 godzin w tygodniu i
      zarabiasz tylko NIECO lepiej niz ja, a ja pracuje az o połowe mniej niz ty!
      zreszta mój etat nie jest nawet połowa twojego!
      i mozesz pozwolić sobie tylko na MAŁE autko? no to faktycznie tylko "jakos"
      sobie radzisz!

      mam wrażenie, ze ty nie bardzo myślisz nad tym co czytasz, bo ja pisze, że:
      - nauczyciele maja wolne wakacje i ferie, a ty, ze dobry nauczyciel nie ma
      wolnego czasu!!! a gdzie jedno wyklucza drugie???? wiesz co to jest logika?
      - nie musze sie JUŻ reklamowac z korepetycjami, bo dzieci same polecaja mnie
      jedne drugim a ty, że sie reklamuje z korepetycjami (widziałaś date mojego
      ogłoszenia???? nie napisałam ze nigdy sie nie reklamowałam, tylko, ze JUZ nie
      musze, zrozumiałas?)
      - staramy sie z moim narzeczonym o dziecko bo dojrzelismy do tej decyzji i
      chcemy je miec jak najszybciej, a ty, ze chce wrobić faceta w dziecko! wiesz
      jaka jest różnica miedzy wrobic w dziecko a zrobić dziecko???
      - ja pisze o tym, ze nie popieram mieszkania przed slubem z chłopakiema a ty mi
      o jakiejsc hipokryzji!! ja nie mieszkam z moim narzeczonym wiec gdzie tu
      hipokryzja??? (zapewne znaczenia tego słowa również nie rozumiesz)

      a dlaczego piszesz, ze mi uczucie zazdrości nie jest obce???? czy ja gdzies na
      forum napisałam, ze czegos komus zazdroszcze???? nie, bo ja nie mam czego
      zazdrościc! ty natomiast do tego sie przyznawałas a linki do tych postów
      podałam wyżej, wiec przypomnij sobie!
      no ale jak sie jest zakompleksionym, zaniedbanym i niedopieszczonym to tak jest!

      Poza tym co cie tak boli, ze chwale sie swoja uroda??? przykro ci z tego
      powodu?? boli ci, ze ja bez problemu moge wydepilowac swój, jak to
      nazwałaś "czarny wąs" a ty nie mozesz pozbyc sie swojego "sadełka". ja nigdzie
      na forum nie pisałam, ze wasik jest dla mnie problemem, a ty radzisz sie jak
      pozbyć sie twojego "koła ratunkowego" wiec najwidoczniej przeszkadza ci to!
      poza tym osoby grubsze przeważnie sa wesoło i bezkonfliktowe, a ty nie dość, ze
      gruba to jeszcze czepialska!
      skoro ty nie jestes pieknościa to bardzo mi przykro z tego powodu, ale jak
      napisałam wczesniej: nie wszyscy moga byc PIEKNI, MADRZY I BOGACI!
      a fotke dam jak bede chciała i ochote miała!

      mieszkaj sobie na tej swojej zabitej dechami wichurze w centrum Gór
      Świetokrzyskich (chyba jednak wstydzisz sie gdzie mieszkasz skoro nie chcesz
      podac nazwy miejscowosci na forum. a moze wstydzisz tego co pisałaś na forum i
      tym, ze ktos w tej twojej pieknej miejscowości mógłby to przeczytac i cie
      poznac)

      a co do checi posiadania syna, to jest to marzenie wiekszości facetów, wiec
      spytaj sie czy twój przypadkiem tez nie jest takim prymitywem. a moze znowu
      przykro ci, ze my mozemy pozwolic sobie na wieksza ilośc dzieci niz ty, co??
      no ale zanim o dzieciach to moze ten twój facet niech przyniesie ci jakiegos
      kwiatka, bo może przez to taka kłótliwa jestes. no ale walentynki sie zbliżaja
      wiec jak bez okazji nie potrafi ci zrobic prezentu to moze chociaz teraz na cos
      sie wysili.
      a tak na marginesie, do majsterkowana nadal ma takie lewe rece?? to tez
      współczuje!

      juz odpuśc sobie analizowanie co dobrze, a co zle o mnie swiadczy.
      moje słownictwo moja broszka. sposób mojego ubierania również.
      a tak na marginesie tez cos masz do dziewczyn w różowych bluzeczkach i krótkich
      spódniczkach? pewnie ci "gula skacze", ze one moga ubrac spodnie biodrówki a ty
      nie, co?

      co do tego, ze sie czepiłam ciebie, to jakbys sie tu nie pluła i nie zaczeła
      wywlekac niewiadomo czego to pomyslałabym, ze jestes madrzejsza bo mi nie
      odpisujesz! ale ty zawsze wtracasz swoje trzy grosze. gdy pierwszy raz
      spotkałysmy sie na forum, to tez wtraciłaś sie tam gdzie nikt cie nie prosil o
      komentarz. o czym to swiadczy???? stara a głupia??

      wiec jednak ja bede madrzejsza i odpuszcze sobie, bo takie pisanie jest
      zupełnie bezowocne i niekonstruktywne. nie wnosi nic do watku, który, bardzo
      szkoda, ze zrobił sie taki nie na temat!
      nie jest to obrazanie sie na całe forum tylko koniec wymiany postów z BYLE KIM.
      nic wiecej nie mam zamiaru ci tłumaczyc czy wyjasniac co i gdzie napisałam.
      skoro tak na ciebie naskoczyłam trzeba było powiedzieć: bujaj sie. skoro ty
      tego nie zrobiłas to ja to zrobie.
      • bacha1979 Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 12.02.06, 20:32
        No, ale do rzeczy,
        Może jesteś tak przewrażliwiona, bo wczoraj nie było inseminacji??:)
        Gdyby Twojemu Facetowi tak zależało na Tobie i wiedział, że TY już musisz mieć
        dziecko to chyba by jednak bardziej się postarał i do Ciebie przyjechał???
        A on wziął i nie przyjechał, eh i ewcia ma nerwa, bo w tym miesiącu nie
        zajdzie.
        Co do nazwy miejscowości to dawaj maila, na pewno Ci napisze. Nie widzę powodu
        by to robić na forum. Ani tym bardziej Ci się tłumaczyć.
        Co do hipokryzji- lapnij się tego wytłumaczyć nie dało no, ale PANI PROFESOR
        nie jest najwyraźniej rozgarnięta, skoro nie widzi ile błędów ortograficznych
        popełnia?
        Co do wyglądu- nie każdy umie się chwalić, choć na forum jak Cię ktoś ni widzi
        nie jest to wcale takie trudne. Papier też wszystko przyjmie, a serwera się nie
        da podrzeć. Jakieś fotki podeślesz?? Nie chcesz? Czy jeszcze się nie goliłaś???

        Co do posiadania syna- to marzenie większości, ale prymitywnych facetów.
        Normalnemu facetowi pleć dziecka nie robi żadnej różnicy, mojemu też nie…
        Mój facet nie musi też majsterkować, bo to inteligentny facet i pracuje
        umysłowo.
        Rozumiem, że Twój musi pracować rekami - kiepską musi mieć prace w Twoim
        mniemaniu - skoro w soboty pracuje.
        Praca - ach Ewuniu, znowu sobie przeczysz:
        Podaję linki:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=31566903&a=31603830
        narzekasz jak to musisz ze swojej kieszeni dokładać do studiów itp…

        Tu piszesz zupełnie coś innego

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=36337948&wv.x=2&a=36589407
        Więc??
        Zresztą Twoje wypowiedzi nie po raz pierwszy same sobie przeczą.
        Zaniki pamięci?

        PS. Teśc jednak sie poznał na Twojej k....j naturze??
        • ewcia1980 Re: nie wychodze za mąż bo robie kariere 13.02.06, 11:28
          ty albo naprawde jestes przyglupia albo nie rozumiesz znaczenia niektorych
          slow. sprawdz moze najpierw co to jest inseminacja, bo w dziedzinie rozmnazania
          tez nie jestes douczona.a skoro dziecko bedziesz robila z kalendarzem w reku to
          wspolczuje rowniez zycia seksualnego, ktorego teraz najwidoczniej nie masz i
          dlatego taka sfrustrowana jestes. chlopa ci potrzeba a nie cioty. ale teraz na
          sierote, ktora ma do wszystkiego 2 ma lewe rece i nie bardzo potrafi adorowac
          swoja kobieta mowi sie ze pracuje umyslowo. niezle!!

          jak bede miala problemy z depilacja to napewno zapytam o to na forum.
          zamiast sie tym przejmowac to lepiej na silownie bo od zarcia i siedzenie przed
          komputerem dupa i sadlo nie zmaleje!!

          a praca mojego faceta chyba nie jest az tak tragiczna jak za nic dostaje z uni
          50tys, co nie??? tobie siedzac przy buireczku latwo uzbierac taka sume???
          a ja w tej mojej pracy to chyba tez mam szczescie, ze zalapuje sie na studia za
          ktore nie musze placic.

          wiec nie dosc, ze jestem ladna, madra, wyksztalcona to jeszcze mam szczescie w
          zyciu! :) no ale bogatemu to i byk sie ocieli a biednemu to wiatr w oczy, nie??
    • xenika ewcia Ty nudny i głupi trollu nie było Cie 13.02.06, 08:19
      i był spokój. Teraz wróciłąs ze swoimi odkrywczymi teoriami prostej baby. Idż
      stąd i sie nie kompromituj się nieuku.
      • ewcia1980 Re: ewcia Ty nudny i głupi trollu nie było Cie 13.02.06, 11:08
        Xenika, co tak cisnieniujesz??
        to twoj nowy nick utworzony specjalnie na potrzeby tego watku?? czy jak, bo do
        tej pory zupelnie nic nie pisalas i wychodzilo ci to rewelacyjnie.
        czy tez chcesz sie troche powyklocac???
        szkod, ze niektorzy musza sie popierac wymyslajac sobie nowe niki, no ale coz :)
        pewnie tez bedziesz pojawiala sie na forum miedzy 8 a 16 :DDDD
        • ewcia1980 Re: ewcia Ty nudny i głupi trollu nie było Cie 13.02.06, 11:12
          Ps. a poza tym ja na forum caly czas sie pojawiam i bede to robi la jak tylko
          przyjdzie mi na to ochota. a wyganiac z watku ktory sama zalozylam moge ja
          ciebie a nie ty mnie.
          po co do niego weszlas, tak cie ciekawilo co napisala ewcia1980. i moze
          przeczytalas wszystjie 130 postow????
          • xenika Re: ewcia Ty nudny i głupi trollu nie było Cie 13.02.06, 11:19
            ewcia1980 napisała:

            > Ps. a poza tym ja na forum caly czas sie pojawiam i bede to robi la jak tylko
            > przyjdzie mi na to ochota. a wyganiac z watku ktory sama zalozylam moge ja
            > ciebie a nie ty mnie.
            > po co do niego weszlas, tak cie ciekawilo co napisala ewcia1980. i moze
            > przeczytalas wszystjie 130 postow????
            No wyobraź sobie wyczytałam wszytkie Twoje prostackie (jak zwykle )teorie.
            Mogłam, a co??? Wiesz po co czytałam? Ano, zeby sie posmiać sie z nieduczonej
            pani psor.
            Zmieniąłm nicka,(wolno mi ewuniu) bo Ty umiesz wywlkać jakies dziwne wątki,
            które tu nic do rzeczy nie wnoszą.
            Wiesz czemu Ci dopowiedziałam tak, a nie inaczej?
            Bo do chama trafia tylko po chamsku!!!
            Nie kontynuje dalej, nie bede Cie czytać.
            Jak czasem swtorzysz jakies arcydzieło to może Cię poczytam. :)) Posmieje się
            ze znajomymi.
            PS. Zrobiłam małą sonde w pracy. I nietsety zmarwtie Cie (sama należę tez do
            krągłych) faceci wola zdecydowanie batrdziej krągłe babeczki niż babochłopów z
            wąsammi. Acha, te wąstae zazyczaj grubijeją i robią się typowmi
            babskami..Pozdrawiam.
            • ewcia1980 Re: ewcia Ty nudny i głupi trollu nie było Cie 13.02.06, 11:37
              ty na serio jestes zdrowo walnieta!!!!!
              ty nie bedziesz czytac????? bedziesz czytac i malo tego, bedziesz odpisywac :)
              napisalas o sobie tyle rzeczy i co, teraz wstydzisz sie tego, ze zmienisz
              nicka??? jakie dziwne watki wyciagam?? nie watki a posty w ktorych ty
              bach1979=Xenika pisalas!!
              wstydzisz sie, ze masz chlopa fajtulape, w wieku 27 lat niewiele osiagnelas na
              tym swoim Pcimiu Dolnym (nawet wstydzisz przyznac sie gdzie mieszkasz!!!) i
              robisz sonde jakie kobiety lubia faceci?? wsrod kogo robilas ta sonde??? wsrod
              siebie samej??
              tylko w taki sposob umiesz sie dowartosciowac???
              facet cie nie dowarto sciowuje??
              kragla dziewczyna to kragla a spaslak z kolem ratunkowym to spaslak!! ale nie
              martw sie, to mozna zmienic!! odrobina wysilku!! wprawdzie troche wiecej niz
              wydepilowanie wasika ale da sie to zrobic!!
    • bacha1979 ewuniu, mój narzeczony powiedział 13.02.06, 11:31
      daj sobie spokój bo toto głupie jest jak nie wiem co.
      I ja juz nie czytam co też Ty napocisz.
      Wiesz już, że jestem mądrezjsza od Ciebie???
      Nie spinaj sie ewciu.
      PS. Wczoraj udało misię Ciebie sprokować.
      • ewcia1980 Re: ewuniu, mój narzeczony powiedział 13.02.06, 11:39
        ale fascynujace masz tematy do rozmow z tym twoim narzeczonym!!
        o jakiejsc ewci1980???
        serioo, to robiliscie cale niedzielne popoludnie???
        zalosne!
    • xenika ewciu nie rzucaj sie 13.02.06, 11:41
      • ewcia1980 Re: ewciu nie rzucaj sie 13.02.06, 11:43
        nie szkoda ci historie nowego nicka zaczynac od klotni???
        ale zapewne za chwile zalozysz sobie jeszcze inny nick!
        tak to jest jak sie ma rozchwiana osobowosc i wstydzi sie siebie!
    • xenika uu, źle z Tobą 13.02.06, 11:44
      nerwista jestes. uważaj bo nie zajdziesz...
      • ewcia1980 Re: uu, źle z Tobą 13.02.06, 11:46
        martwisz sie tym????
        boli cie cos??
    • xenika źle 13.02.06, 11:49
      ja nie czytam Twoich wypowiedzi, bo cóż nowego poza obrażaniem innych(którzy,
      Ci się sprzeciwlili ) możesz wnieśc, a Ty sie rzucasz jka koci ogon w worku
      Moze zaburzenia hormonalne????
      Koniecznie do lekarza, albo ziółka jakies radze pić.
    • xenika ewuniu 13.02.06, 11:52
      obraziłas sie włochata myszko????
      • ewcia1980 Re: ewuniu 13.02.06, 12:49
        xenika napisała:

        > obraziłas sie włochata myszko????

        nie mozesz doczekac sie kiedy ci odpisze??? tak za mna tesknisz??
        raz: nie bede wiecej cie czytala!!
        innym razem: nie bede ci odpisywala!!!
        a teraz sama nadal zaczepiasz!!
        madra ty jestes?? czy jednak nie bardzo???
        i tylko epitety umiesz uzywac???
        zero pomyslowosci, polotu i bystrosci zeby dokuczyc komus bez obrazania go??
        no ale musisz miec temat do rozmow, ze swoim fajtulapa, ktorego ja ewidentnie
        ci dostarczam! w innym wypadku chyba zanudzisz sie z nim na smierc!
        ps. nadal jestes taka franca (twoj cytat) i wysylasz mu durne smsy??
        dwa stare konie a wypisuja do siebie bzdety w stylu dzieci w liceum.

        • asia.x Re: ewuniu 13.02.06, 15:18
          ależ sie ewuniua zapieniła.
          Kto tu nie rzuca inwektywami???
          Argumentów zadnych nie dałs jednak, a szkoda. :)
          Dowiedziałam sie parę szcególików z Twojego zycia. Musze przyznać, ze niezła z
          Ciebie hipokrytka. :))
          Mimo wszytko zycze udanej inseminacji, moze to parcie na dziecko Cie tak
          wyprwoadza z równwagi. Moze obawa, ze nie zdążysz zajść i narzeczony zwieje
          spod ołtarza. :))
          Zreszta skoro swieta woli spędzac z koleagmi to ja rozumiem. Rozumiem, też
          fakt, że sie nie bardzo sie daje wrobic w ojcowto.

          pewnie o dziecku on bladego pojecia nie ma. Znaczy o twoich planach.
          PS. ewuniu, ajk to jest , że musicie sie zapożyczać na budwoe domku przy
          taaakich dochodach???? Chyba po raz kolejny sobie przeczysz.
          Ba,nawet was na wynajme nie bedzie stać. Oj chyba bacha miała racje co do
          Twojego faceta. Ze on jednka nie tak bardzo zakochany i niezbyt górnych lotów.
          Ale Ty sobie wmówisz, ze oczyscie zakochany bardzo jest.






          • ewcia1980 Re: ewuniu 13.02.06, 16:05
            no widze, ze moje posty na forum sa BARDZO popularne!
            bardzo mnie to cieszy, bo lepiej byc nielubianym niz zupełnie obojetnym i
            niezauwazonym!
            lepiej wzbudzac jakiekolwiek emocje niz zupełnie zadnych i byc takim szarym
            cieniem, który ma cos do powiedzenia tylko w tłumie a pierwszy geby nie
            otworzy.

            a trzeba byc naprawde zakompleksionym i mało pewne siebie, zeby przejmowac sie,
            ze na forum ktos pisze, ze jest ładny, madry czy bogaty.
            troche wiary w siebie, wysiłki i pracy a tez cos sie osiagnie!
            mi nie przeszkadza gdy ktos pisze, ze ma to czy tamto lub wyglada tak a nie
            inaczej.
            wiec głowa do góry i radze przewertowac zamiast moich postów encyklopedie bo
            znaczenie słowa hipokryzja i inseminacja nadal sa tu niezrozumiałe.
            chociaz oczywiscie nie bronie nikomu czytac tego co napisałam. jak ktos chce
            sie dowiedziec czegos ciekawego, to zapraszam!
    • bacha1979 do kogo pijesz tym razem 13.02.06, 12:56
      bo nie chce mis ie Twoich bzdetnych wypocin czytać. Nie wiem co napisałas, ale
      widze, ze dajesz sie prowokować.:)
      PS> Brak junioreczka chyba Ci doskwiera. :))
      • ewcia1980 Re: do kogo pijesz tym razem 13.02.06, 13:04
        bacha1979 napisała:

        > bo nie chce mis ie Twoich bzdetnych wypocin czytać. Nie wiem co napisałas,
        ale widze, ze dajesz sie prowokować.:)

        TA JASNE :DDDD
        no to nie czytaj! czy ktos cie zmusza do tego!

        PS> Brak junioreczka chyba Ci doskwiera. :))

        no to skoro mam taka k.... nature jak gdzies pisalas to chyba niczego mi nie
        brakuje, nie???
        a swoja droga przy seksie tez sie spala kalorie, wiec moze dlatego ja jestem
        szczupla a ty jestes pulpetem, hmmmm....
        no wiec ruszyc dupsko od komputera, przestac zrec, wiecej seksu i u ciebie tez
        bedzie ok!
    • bacha1979 widze, ze jedstes naiwna jak dziecko 13.02.06, 13:06
      A ja Cie nie czytam, tylko prowokuje.
      UUU, nerwa masz.
      • ewcia1980 Re: widze, ze jedstes naiwna jak dziecko 13.02.06, 13:13
        bacha1979 napisała:

        > A ja Cie nie czytam,

        ta jasne!!! tylko czytasz w myslach co ja napisalam w poscie, nie???

        > tylko prowokuje.

        do czego???
        do tego, ze zaczne ciebie wyzywac?? to sie nie doczekasz!

        > UUU, nerwa masz.

        podejrzewam, ze raczej ty, skoro gdzies pisalas, ze jestes nerwusem!
        zreszta chyba ten twoj facet przez to tez ma z toba nienajlepiej.
        ale wiesz, silownia to dziala dobrze i na sadlo i na nerwy wiec bedziesz miala
        2w1
    • bacha1979 Ciekawe ile sie dasz podpuszczac. 13.02.06, 13:15
      Niezły ubaw. :)
      • ewcia1980 Re: Ciekawe ile sie dasz podpuszczac. 13.02.06, 13:16
        no to sie baw dalej:)
        a dupsko dalej rosnie!
        • bacha1979 Re: Ciekawe ile sie dasz podpuszczac. 13.02.06, 13:17
          Heheh, znów mi se udało. :)
          • ewcia1980 Re: Ciekawe ile sie dasz podpuszczac. 13.02.06, 13:19
            no brawa! gratulacje
            kolejne olbrzymie osiagniecie!
        • bacha1979 Re: Ciekawe ile sie dasz podpuszczac. 13.02.06, 13:19
          Acha, tego chłopa da Ci sie wrobić w to dziecko?? Bo całkiem niedawno nie
          bardzo chciał. Zresztą skoro tylko "chyba Cie kocha" to nie bardzo mu sie
          dziwie.
          • ewcia1980 Re: Ciekawe ile sie dasz podpuszczac. 13.02.06, 13:21
            widzisz: nie chcial i zechcial!
            przykro ci z tego powodu?
    • bacha1979 Zeganam Cie ewuniu 13.02.06, 13:22
      Nie udało mi sie z Toba podyskuować.
      Ale podpuścić Cie podpuściłam. O to mi dzis chodziło....
      • ewcia1980 Re: Zeganam Cie ewuniu 13.02.06, 13:24
        nie wydaje mi sie, ze zamilkniesz, niestety!
        faktycznie masz fascynujace zajecie: podpuszczanie ewci1980.
        rewelacja.
        no ale nedzne zycie, brak seksu i frustracje, faceta ciote trzeba sobie jakos
        rekompensowac!
    • ewcia1980 Re: bacha1979=asia.x=rozdwojenie jaźni 13.02.06, 23:18
      ty na serio jesteś zdrowo poryta!! A zamiast mózgu to masz chyba papke.
      Żeby zakładać sobie na forum dwa nicki i popierać się nawzajem w watkach gdy z
      kimś się wykłócasz! Nie sadziłam, ze ktoś może być takim idiota, ale widocznie
      może. No bo zastanówmy się:
      1. basiunia ma 26 lat, jej facet 3O. On jedynak, ona ma brata. Sa ze sobą 2
      lata i biedna zastanawia się czy jej facet ja kocha! Bo świnia do tej pory
      się nie oświadczył!!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=21811328&v=2&s=0
      aisa.x zupełnie tak samo!! I wiek i wątpliwości i staż związku i rodzeństwo.
      Cóż za zbieg okoliczności!!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=30345830&a=30345912
      2. basiunia zdawała prawo jazdy 23 czerwca
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=25528221&a=25528221
      i asiunia, niebywałe, ale tego samego dnia.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=24735902&a=24968086
      3. i basiunia i asiunia bardzo chca kupic domek z którego będą musiały 30 km
      dojeżdżać do pracy, ale narzeczonemu ten pomysł się nie podoba i woli mieszkac
      z rodzicami:
      asiunia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=30345830&a=30353273
      basiunia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=29068604&a=29068604

      4. i obie uwielbiają forum: Kielce. Hmmm, ciekawe dlaczego?

      i jakie wsparcie ze strony asiuni!! Gdy tylko basiunia wykłóca się z kims to
      asiunia zaraz dzielnie staje po jej stronie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=24862384&a=24924958
      wiesz co, nie będę tego komentowała, bo jesteś jakąś sfrustrowana desperatka i
      powinnaś się leczyć! ale majac takie zycie to nie dziwie sie, ze psychika jest
      tajak jest!

      gratuluje super podwojnej roli, a własciwie potrójna, bo wkracza powoli nowa
      postac o nowym nicku. A TO NIKT INNY JAK TYLKO WSPANIAŁA BACHA (wista, wio!!!!)
    • bacha1979 widze ze spac nie możesz po nocach:) 14.02.06, 07:49

    • bacha1979 Przeze mnie??? 14.02.06, 07:50

    • bacha1979 PANI PROFESOR od kupy na stringach 14.02.06, 08:01
      Gdyby Cie zabrakło, zapewne nikt nie udzielił by na forum tak cennych rad - co
      zrobić, żeby kupa nie zostawała na strinacach. To rady niezwykłej wagi. Chyba
      one są Twoim największym forumowym sukcesem. :) Gartuluję tej jakże rozległej
      wiedzy. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka