eurydyka2001
07.12.02, 05:30
... zdarzyły Wam się kiedyś takie właśnie zajścia w życiu?
Które by tak totalnie zaskakiwały, że nikt przy zdrowych zmysłach by nie
uwierzył?
Bo mnie się z takiej kategorii przydarzyło wczoraj. Moje niedoszłe Kochanie
zeznało mi, że się zakochało we mnie, w związku z czym ma jeden komunikat -
że wprawdzie nie jest posiadaczem żony aktualnej, ale za to ma dwie żony byłe
oraz 5 (słownie: pięcioro) dzieci.
W związku z czym urżnięta jestem w pestkę, piłam noc całą i usiłowałam wraz
ze swym przyjacielem serdecznym dojść, czy ja może jestem jakąś szczególną
ulubienicą błaznów niebiańskich, czy może innym ludziom też się tak
kretyńskie rzeczy w życiu przytrafiają.
Wam się przytrafiają? A może znacie kogoś, kto ma równie zezowate szczęście?