Dodaj do ulubionych

Bydleta klekaja

IP: *.supernet.com.pl / *.supernet.com.pl 19.12.02, 10:33
Sumienie. Maly czarny robaczek obledu trawiacy nas od srodka. Gdy dotrze do
serca- czlowiek staje sie nieczuly, gdy do mozgu- zakochuje sie. Zywi sie
naszymi myslami, emocjami. Toczy nas spychajac na skraj szalenstwa. Mozna go
wyciszyc, mozna czesciowo zagluszyc, ale glupie bydle nawet z ukrycia w nocy,
czy w snach potrafi nas zaatakowac. Nie ma ludzi, ktorzy potrafia sie jego
destrukcyjnemu dzialaniu oprzec. Sa tylko tacy, ktorzy skutecznie
niedopuszczaja do swiadomosci jego istnienia...
Macie rowniez wolne miejsce przy stole wigilijnym dla zblakanego wedrowca?
Przyszedl juz ktos kiedys. Mogles sie juz podzielic z kims tym co masz na
stole czy w sercu? Wyobraz sobie sytuacje, ze 24 o godz 17 staje u Twoich
drzwi staruszek o czerwonym nosie, w cuchnacych szczynami i potem lachmanach.
Wlamuje sie we wspanniala atmosfere tego rodzinnego wieczoru. Tradycyjnie
czeka na niego talerz. Czy aby na pewno na niego? Czy ten wedrowiec nie
zepsuje tego tak dlugo oczekiwanego wieczoru.? Co z nim zrobisz?
Mozesz spokojnie siasc do suto zastawionego stolu ze swiadomoscia, ze obok
dzieci sasiadow dostana na Wigilie zupe z chleba i ziemniaki? Potrafisz na
sile wepchnac w siebie kolejna porceje jakiegos smakolyku, wiedzac, ze na
smietniku obok bloku jakis bezdomny przeszukuje wlasnie wyrzucone przez
Ciebie przed kolacja smiecie? )Ogzrejesz sie z przyjemnoscia przy choince,
wiedzac, ze w tak mrozna noc kilku nastepnych bezdomnych moze zamarznac na
smierc?
Potrafisz? Twoj robak szalenstwa dociara wlasnie do serca

Tym ktorzy juz go w sercu maja- WESOLYCH SWIAT
Obserwuj wątek
    • agick Re: Bydleta klekaja 19.12.02, 10:48
      załózmy, że większość ludzi wie, o tym, o czym piszesz - co proponujesz w
      miejsce pisania takich słów..? pisać i mówić można, ale co dalej.....
      bycie "sumieniem" jest łatwe - jesteś egzekutorem..?
      co robisz, by idea świąt nie była tylko pustym sloganem - nie licząc
      aroganckiego podejścia do świąt...
      napisz mi maryś...
      • Gość: mario2 Re: Bydleta klekaja IP: *.supernet.com.pl / *.supernet.com.pl 19.12.02, 10:58
        nie swietuje swiat. Olewam je nie napedzajac lokomotywy obludy i hipokryzji.
        W moim miescie zorganizowalem szmal na 2 wigilie dla bezdomnych. Nie po to, by
        sie nawpierdalali- po to by poczuli sie chociaz 5 min ludzmi!

        Nie wymagam od innych takiego samego podejscia, prosze tylko, by sie nad tym
        zastanowic. Moze za rok uda sie zrobic wiecej.

        Mam na mysli akcje- zamiast fajerwerku na Stlwestra kup prezent dla biednego
        dziecka. Miesz ile mln zlotych jest rocznie w ciago 15 min wypierdalanych w
        powietrze?

        Ale to juz kwestia sumienia, kwestia wyczulenia, kwestia wrazliwosci. Ja nie
        potrafie swietowac a nawet nie chce. Zzygalbym sie karpiem ...
        • agick Re: Bydleta klekaja 19.12.02, 11:13
          Maryś.. dla mnie pomóc komuś to nie tylko na święta.. cały rok ile mogę,
          pomagam... mam kilka biednych osób w kręgu znajomych, które nie proszą o nic
          ale ja wiem, że worek z moimi ubraniami, ubraniami po dzieciach mojej siostry
          jest bardzo dużą pomocą. wiem, że zaniesienie im kasy byłoby policzkiem -
          zanoszę czasem gotowe pierogi, bigos, kotlety... tak mimochodem, "na
          spróbowanie"...

          do mojego domu przychodzi sprzątać pewna pani - nie dlatego, że ja nie mogę
          sprzątnąć ale dlatego, że ja mogę wydać 100 PLN na jej pracę, a dla niej to
          jest aż 100 PLN i nie jest to jałmużna - może na nie zapracować.

          czy wpuściłabym bezdomnego do domu na wigilię..? Teoretycznie tak..
          praktycznie - bałabym się, że mnie zabije i okradnie... takie mamy czasy... to
          jest straszna proza życia.

      • Gość: s Re: Bydleta klekaja IP: *.starnet.pl / *.starnet.pl 22.12.02, 13:52
        z
    • pajdeczka Re: Bydleta klekaja 19.12.02, 10:55
      Tak Mario. Pięknie napisałeś. Ale to tylko Twoja teoria, a jak jest u Ciebie z
      praktyką? Pytasz mnie, pytasz innych, a sam nie udzielasz odpowiedzi. Napisz
      mi, ile razy przyjąłeś takiego śmierdzącego, jak napisałeś, gościa? Myślałam o
      takiej sytuacji nie raz. Częściej, kiedy sama nie miałam rodziny i kłopotów.
      Nie wykluczam, że na starość ja mogę być kimś takim. Ale myślę, że nie będę, bo
      żeby być w takiej sytuacji trzeba tak żyć. Ja żyję tak, aby nie dopuścić do
      sytuacji, w której będę błąkała się w wigiliny wieczór po ulicach mego miasta i
      zaglądała ludziom do okien z nadzieją, że ktoś mnie zauważy. Nie wyobrażam
      sobie nawet, że mogłabym zapukać do ich drzwi. Mam godność i będę ją miała
      wtedy, kiedy będę zdychała z głodu. "Jakie życie taka śmierć - nie dziwi nic".
      Talerz zawsze czeka, ale jest to talerz symbolizujący tego, który odszedł na
      zawsze - mojego ojca. Był czas, kiedy żył, że w wigilię nie był w stanie usiąść
      do stołu. Miałabym teraz wpuścić do domu kogoś , kto kiedyś psuł żonie i
      dzieciom nie nie tylko wigilijny wieczów, ale całe święta?
    • fe_male Re: Bydleta klekaja 19.12.02, 11:14
      Mario, takie podejście do sprawy może Ci obrzydzić nie tylko święta ale całe
      życie, każdy kupiony komuś prezent i każdy otrzymany, każdy uśmiech i każdy
      posiłek. Sen we własnym łóżku.
      Masz dwa wyjścia aby to zagłuszyć, bo wyleczyć takiej sytuacji, gdzie jedni coś
      mają a drudzy nie, nie da się. Możesz zostać człowiekiem biednym, oddającym
      innym to co ma, działającym harytatywnie, albo przestać o tym myśleć jak o
      swojej swego rodzaju porażce czy powinności. Czasami wystarczy, że sypniesz
      komuś grosza na ulicy do czapki, że pomożesz nieść siaty sąsiadce, że
      przytrzymasz drzwi kobiecie z wózkiem, która chce wyjść ze sklepu, takie
      duperele czasami wystarczą by przestać truć się myślą, że inni mają gorzej.

      Wiem, Twój post miał być prowokacją, ale nie dajmy się zwariować, bo do takiego
      efektu doprowadziłoby przejmowanie się losami ludzi i świata, jakie Ty masz na
      myśli. To co się dzieje wokół nas jest za smutne by znieść ciągłą świadomość
      tego i być zdrowym psychicznie.

      fe_Pa
      • pajdeczka Re: Bydleta klekaja 19.12.02, 11:40
        fe_male napisała:

        > Mario, takie podejście do sprawy może Ci obrzydzić nie tylko święta ale całe
        > życie, każdy kupiony komuś prezent i każdy otrzymany, każdy uśmiech i każdy
        > posiłek. Sen we własnym łóżku.
        > Masz dwa wyjścia aby to zagłuszyć, bo wyleczyć takiej sytuacji, gdzie jedni
        coś
        >
        > mają a drudzy nie, nie da się. Możesz zostać człowiekiem biednym, oddającym
        > innym to co ma, działającym harytatywnie, albo przestać o tym myśleć jak o
        > swojej swego rodzaju porażce czy powinności. Czasami wystarczy, że sypniesz
        > komuś grosza na ulicy do czapki, że pomożesz nieść siaty sąsiadce, że
        > przytrzymasz drzwi kobiecie z wózkiem, która chce wyjść ze sklepu, takie
        > duperele czasami wystarczą by przestać truć się myślą, że inni mają gorzej.
        >
        > Wiem, Twój post miał być prowokacją, ale nie dajmy się zwariować, bo do
        takiego
        >
        > efektu doprowadziłoby przejmowanie się losami ludzi i świata, jakie Ty masz
        na
        > myśli. To co się dzieje wokół nas jest za smutne by znieść ciągłą świadomość
        > tego i być zdrowym psychicznie.
        >
        > fe_Pa
        >
        Ja jeszcze dodam, że zawsze jest tak, że komuś w życiu gorzej się wiedzie niż
        nam, ale są i tacy, którym jest lepiej. Myśl o jednych i drugich psuje mi dobre
        samopoczucie.
    • agniecha27 Re: Bydleta klekaja 19.12.02, 15:01
      Przede wszystkim nigdy nie doprowadźmy do tego, aby nasi bliscy i przyjaciele
      nigdy nie musieli być sami i zaznać takiego życia...
      Świata niestety nie zbawimy...
      • Gość: renia Re: Bydleta klekaja IP: *.athens.access.acn.gr 19.12.02, 16:43
        Mario piszesz bardzo sarkastycznie, masz sporo racji, swiat jest pelen
        kontrastow, ale z drugiej strony - nie bede oryginalna gdy powtorze za innymi,
        ze swiata nie zbawisz. Nie wiem czy dobrze odczytuje Twoj post, ale jesli
        chodzi Ci o to, ze uwazasz, ze lepiej by sie dzialo na swiecie, gdyby ludzie
        zaprzestali swietowac Boze Narodzenie i traktowali te dni jak rownie powszednie
        jak np 23 czerwca czy 27 wrzesnia, to ja nie widze w tym wiekszego sensu. Co by
        to dalo, ze przestalibysmy sobie sprawiac chocby te mala przyjemnosc i
        zrezygnowalibysmy ze swiat? Tak naprawde nic poza jeszcze wiekszym zszarzeniem
        naszej codziennosci. To, ze troche lepiej sie je w te dni i ze czlowiek stroi
        te choinke, naprawde nie jest niczym zlym i takie porownania jakie stosujesz sa
        niestety bardzo tendencyjne. Bo w ich swietle w ogole powinnismy zrezygnowac z
        wszelkiego luksusu, ze wszelkeij wygody, bo obok nas jest ktos biedny, kogo na
        to nie stac. Jednym slowem od nowa komunizm wszyscy maja po rowno. i po tyle
        samo - nic. Bez sensu jak dla mnie. Lubie swieta i juz. Na codzien przypuszczam
        jezdzisz samohodem, chodzisz w porzadnych butach, za ktore moznaby kupic 20 par
        tenisowek dla ubogich, pewnie jesz od czasu do czasu szynke (ile to misek
        pozywnej grochowki dla glodnych) i pewnie uzywasz jakiejs wody toaletowej -
        zamiast kase na nia wydana przeznaczyc na dary. Ech, bez sensu.
    • Gość: Lena Re: Bydleta klekaja IP: 213.216.82.* 19.12.02, 17:06
      Mam znajomą której rodzice, głównie matka kontestowali Święta, pomagali bliźnim
      i zbawiali świat. Choć jej niczego w zyciu nie brakowało do dziś wszystko co
      kupuje przelicza na bułki i chleb dla biednych. Prawdziwe święta zobaczyła u
      obcych. Pomaganie pomaganiem, jest to słuszne ale bliskim /szczególnie
      dzieciom/ nie zatruwajmy zycia z powodu wojen, biedy i potrzeb kontestowaniem
      radości, szczęścia i Świątecznej bliskości z rodziną. Super,że masz takie
      doświadczenia i tak wiele dobroci i zrozumienia,że w bezdomnym widzisz
      człowieka. Oby bliski nie musiał zostać bezdomnym by został zauważony. Może
      bliskiemu potrzebne są te życzenia przy opłatku, spojrzenie w oczy, ciepło w
      sercu i zrozumnienie.


      • vika411 A jednak nikt nie opowiedzial na pytanie Mario... 19.12.02, 17:48
        czy wpuscilby nieznanego bezdomnego do domu w czasie Wigilli...
        Za wyjatkiem pajdy,ktora twierdzi,ze nie i zreszta to uzasadnia dosc rozsadnymi
        argumentami.
        Jednak ten talerz dla przygodnego goscia zobowiazuje.Nie umialabym nie zaprosic
        kogos takiego do stolu.A pomoc na codzien innym,biedniejszym-wynioslam z
        tradycji rodzinnej.I przyznaje Ci Mario zupelmna racje:czasem mozna sobie
        odmowic pustej rozrywki aby za jej cene pomoc innym.Nie dla wlasnego dobrego
        samopoczucia.Poprostu:dac cos innemiu czlowiekowi.
    • Gość: Mrufka Re: Bydleta klekaja IP: *.abo.wanadoo.fr 19.12.02, 21:44
      Gość portalu: mario2 napisał(a):

      > Wyobraz sobie sytuacje, ze 24 o godz 17 staje u Twoich
      > drzwi staruszek o czerwonym nosie, w cuchnacych szczynami i potem lachmanach.
      > Wlamuje sie we wspanniala atmosfere tego rodzinnego wieczoru. Tradycyjnie
      > czeka na niego talerz. Czy aby na pewno na niego? Czy ten wedrowiec nie
      > zepsuje tego tak dlugo oczekiwanego wieczoru.?

      Nie rozumiem zupelnie. Co to za problem jesli wejdzie jakis brudny, cuchnacy
      zebrak? Dlaczego mialby zepsuc ten wieczor? Dlatego, ze jest brudny?? Mozna mu
      zaproponowac skorzystanie z lazienki. Dlatego, ze ma cuchnace ubranie?
      Nie wyrzucam starych ubran tylko wyprane skladam i trzymam dla PCK. Beda
      pasowaly na kazdego.
      Ale BEZPIECZENSTWO domownikow to jest zupelnie inna sprawa. Niestety zyjemy w
      takich czasach, ze ufac nie mozna nikomu, chyba kazdy sie z tym zgodzi.

      > Mozesz spokojnie siasc do suto zastawionego stolu ze swiadomoscia, ze obok
      > dzieci sasiadow dostana na Wigilie zupe z chleba i ziemniaki?

      Widzialam sasiadow siadajacych do suto zastawionego stolu podczas gdy my
      jedlismy ziemniaki, a na codzien czesto i tego brakowalo. Wiem nawet jakie to
      uczucie, nie miec nic kompletnie do jedzenia przez trzy dni, a mimo to chodzic
      do liceum, jakby nigdy nic. Tak, moge spokojnie zasiac, poniewaz glodu juz
      doznalam i wiem, ze na to stojace przede mna jedzenie ciezko sobie
      zapracowalam, ono nie spadlo mi z nieba.

      > Potrafisz na
      > sile wepchnac w siebie kolejna porceje jakiegos smakolyku, wiedzac, ze na
      > smietniku obok bloku jakis bezdomny przeszukuje wlasnie wyrzucone przez
      > Ciebie przed kolacja smiecie? Ogrzesz sie z przyjemnoscia przy choince,
      > wiedzac, ze w tak mrozna noc kilku nastepnych bezdomnych moze zamarznac na
      > smierc?

      Czy w zwiazku z tym wszystkim powinnam glodzic siebie i rodzine, zeby byc
      solidarna? Czy w wigilie zamiast siedziec przy choince powinnam raczej siedziec
      na zamarznietej lawce w parku? Czy powinnam wyrzucic na snieg takze swoje male
      dzieci?
      Rozumiem o co Ci chodzilo Mario, ale pomagac mozna na tysiace roznych sposobow.
      Nie trzeba odmawiac sobie radosci Swiat Bozego Narodzenia, zeby moc komus
      pomoc.
    • Gość: mario2 Re: Bydleta klekaja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 08:13
      Hipoktyci!
      Tak oto w kraju Wielkiej Kremowki realizuje sie lansowana przez niego milosc
      blizniegi i milosierdzie. Tak wyglada polski katolicyzm! Faryzeizm najczystszej
      wody!!!
      • pajdeczka I dobrze nam tak! 20.12.02, 08:20
        Gość portalu: mario2 napisał(a):

        > Hipoktyci!
        > Tak oto w kraju Wielkiej Kremowki realizuje sie lansowana przez niego milosc
        > blizniegi i milosierdzie. Tak wyglada polski katolicyzm! Faryzeizm
        najczystszej
        >
        > wody!!!

        No i mamy, na co zasłużyliśmy! Nawet mnie nazwał hipokrytką.
        Lecz się Mario.
      • liloom Re: Bydleta klekaja 20.12.02, 08:25
        Gość portalu: mario2 napisał(a):

        Mario masz sporo racji, ale czy nie przeginasz? Skad wiesz co robia ci po
        drugiej stronie kabelka? Moze sa wsrod nich tacy, co wlasnie pomagaja, angazuja
        sie, organizuja STALE pomoc dla innych, tylko nie trabia o tym tutaj na forum,
        bo po co? Czy tylko Ci, ktorzy to robia maja prawo usiasc ze swoimi bliskimi do
        Wigilii? A nie przyjdzie Ci do glowy, ze Wigilia to oprocz tego dla niektorych
        rodzin, znajomych - jedyny moment w roku, kiedy moga sie wreszcie zobaczyc,
        usiasc razem i po prostu popatrzec na siebie jesli nie porozmawiac?
        Rozumiem, ze tym postem chcesz owe sumienie ruszyc. Ale Ci, do ktorych jest
        skierowany - nie przeczytaja go, masz tego swiadomosc?
        Lubie bardzo Twoje posty, bo duzo w nich miedzy wierszami, tylko ludzie i ich
        losy czesto roznia sie od siebie, wez to czasem pod uwage pls.
        Zycze Ci w takim razie SPOKOJNYCH SWIAT. Spokojnych dla Ciebie i Twojego
        sumienia.
        • mario2 Re: Bydleta klekaja 20.12.02, 08:49
          o sumienie sie nie martw- juz dawno go nie mam. Raczej martwie sie o uspione
          sumienia niektorych, tylko przez kaprys ewolucji zaliczanych do grona homo-
          sapiens!
          • pajdeczka Re: Bydleta klekaja 20.12.02, 09:21
            mario2 napisał:

            > o sumienie sie nie martw- juz dawno go nie mam. Raczej martwie sie o uspione
            > sumienia niektorych, tylko przez kaprys ewolucji zaliczanych do grona homo-
            > sapiens!

            Nie widziałam w swoim dość długim życiu człowieka bez sumienia jednocześnie
            pomagającego innym. Coś kręcisz.
            A tak na marginesie - Ci, którzy są hojni dla obcych, nie mają zbyt dużo do
            zaoferowania najbliższym. Prawda Mario?
        • fe_male Re: Bydleta klekaja 20.12.02, 09:09
          Ja zrozumiałam to inaczej. Skoro mario nie jest szczęśliwy w Święta, to nikt
          inny nie powinien taki być. Sorry, skoro Ty w tym Święcie widzisz tylko fałsz i
          obłudę nawet w stosunku do Twoich bliskich. Facet, puknij się w czoło, to że Ty
          masz problem nie musi oznaczać, że i ja go mam, owszem jest wiele rzeczy, które
          mnie drażnią, nawet większość. Poza jedną, niczego nie udaję i na nic się nie
          silę w stosunku do tych, którzy siedzą ze mną przy stole. Można być w Święta
          szczęśliwym, czy to Cię boli, że inni tak mają? Nie poruszam sprawy dawania,
          nie dawania, przyjmowania do stołu nie przyjmowania. To teoretyzowanie, a
          rzeczywistość rzeczywistością. Skupiam się na jednym, dlaczego odmawiasz nam
          prawa do szczęścia tego dnia?
          I jeszcze jedno, często jest tak, że tego kto ze swojej pomocy innym robi
          misterium, gryzie w środku coś na co wpływu nie ma, a co chce stłamsić. I nie
          jest to koniecznie wizja głodujących i marznących.

          fe_Pa
          • pajdeczka Re: Bydleta klekaja 20.12.02, 09:27
            fe_male napisała:

            > Ja zrozumiałam to inaczej. Skoro mario nie jest szczęśliwy w Święta, to nikt
            > inny nie powinien taki być. Sorry, skoro Ty w tym Święcie widzisz tylko fałsz
            i
            >
            > obłudę nawet w stosunku do Twoich bliskich. Facet, puknij się w czoło, to że
            Ty
            >
            > masz problem nie musi oznaczać, że i ja go mam, owszem jest wiele rzeczy,
            które
            >
            > mnie drażnią, nawet większość. Poza jedną, niczego nie udaję i na nic się nie
            > silę w stosunku do tych, którzy siedzą ze mną przy stole. Można być w Święta
            > szczęśliwym, czy to Cię boli, że inni tak mają? Nie poruszam sprawy dawania,
            > nie dawania, przyjmowania do stołu nie przyjmowania. To teoretyzowanie, a
            > rzeczywistość rzeczywistością. Skupiam się na jednym, dlaczego odmawiasz nam
            > prawa do szczęścia tego dnia?
            > I jeszcze jedno, często jest tak, że tego kto ze swojej pomocy innym robi
            > misterium, gryzie w środku coś na co wpływu nie ma, a co chce stłamsić. I nie
            > jest to koniecznie wizja głodujących i marznących.
            >
            > fe_Pa

            To proste - bo sam w tym dniu jest nieszczęśliwy. Zamiast się skupiać na
            nieszczęściu obcych ludzi, niech skupi się nad szczęściem najbliższych mu osób.
            Często jest tak, że pomagając obcym, zapominamy o najbliższych. Nie mówię, że
            to jest złe, ale często odbija się niekorzystnie na wzajemnych relacjach ludzi
            sobie najbliższych.
            • liloom Re: Bydleta klekaja 20.12.02, 09:37
              Dziewczyny, zdejmijcie te kalosze...
              Jasne, ze nasze teksty na forum sa odbiciem tego co siedzi w nas w srodku, ale
              moze odpuscimy raz (?)
              Wesolych Swiat dla jednych i SPOKOJU DUCHA dla innnych zycze
              *nieustajaco liliowa:))))))) (bez komentarzy pls)
              • fe_male Re: Bydleta klekaja 20.12.02, 09:54
                Liloom, ja nie lubię czepiać się ludzi, każdy może mieć swoje zdanie i opinię.
                Ale mam już dosyć potrząsania moim sumieniem.
                Sama wiem, że je mam i że funkcjonuje sprawnie, czasami aż za bardzo...

                fe_Pa
                • Gość: mario2 Re: Bydleta klekaja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 09:56
                  funkcjonuje w stanie chwilowego uspienia?
                • pajdeczka Re: Bydleta klekaja 20.12.02, 10:10
                  fe_male napisała:

                  > Liloom, ja nie lubię czepiać się ludzi, każdy może mieć swoje zdanie i
                  opinię.
                  > Ale mam już dosyć potrząsania moim sumieniem.
                  > Sama wiem, że je mam i że funkcjonuje sprawnie, czasami aż za bardzo...
                  >
                  > fe_Pa
                  >
                  I powiedz jej jeszcze, że nie nosimy zimą kaloszy, ew. latem czy jesienią w
                  lesie na grzybach.
    • pajdeczka Obraźliwy tytuł 20.12.02, 09:35
      Tytuł wątku jest celowo obrażający ewentualnych adwersarzy.
      Czyżby bydlęta miały symolizować hipokrytów zasiadający w wigilijny wieczór do
      suto zastawionego stołu?
      • Gość: mario2 Re: Obraźliwy tytuł IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 09:51
        To wy powinniscie sie w plaskie czolko stuknac. Czlowiek nie chcacy brac
        udzialu w skomercjalizowanych obchodach dnia urodzin pewnego dlugowlosego zyda
        jest juz dla was odmiencem bez serca, nie bedacym szczesliwym ze swoimi
        bliskimi. Mnie po prostu brzydzi ta cala sztuczna i naciagana otoczka swiat.

        Jedyne prawdziwe swieta, na wzor i podobienstwo tych o ktorych piszecie,
        przezylem kilka lat temu w Tatrach. Tam widac spontanicznosc, radosc i
        niezaklamanie. Oczywiscie mowie o autohtonach, a nie ceprach masowo
        nawiedzajacych te gory.

        A tak w ogole to przestancie sie mna martwic. Jesli nie potraficie sie martwic
        o potrzebujacych- zatroszczcie sie o siebie. Kazdy z waszych postow jest
        krzykiem zagluszajacym wlasne sumienie, lub probujacym zdeprecjonowac
        adwersarza.

        Nie chodzi jednak, by przekonac innych. Sami we wlasnych sumieniach rozwazcie,
        czy wasze postepowanie, wasza znieczulica, wasze podejscie do Swiat jest zgodne
        z nauka tego, ktorego urodziny swietujecie
        • fe_male Re: Obraźliwy tytuł 20.12.02, 10:06
          Odpowiedz czego byś oczekiwał, jakiego idealnego odzewu na swoje apele?
          Bojkotu sklepów?
          Stołów na ulicach i wspólnego przy nich świętowania?
          Zniesienia Świąt Bożego Narodzenia?

          Czy po prostu mącisz dla mącenia? Napisałam już wcześniej, swoim sumieniem sama
          potrafię potrząsnąć, czasami ono potrząsa mną, ale już mdleć mnie zaczyna kiedy
          pojawiają się następni mądrzy, którzy wiedzą lepiej, kościół, autorytety,
          politycy, mario...


          fe_Pa
          • pajdeczka Re: Obraźliwy tytuł 20.12.02, 10:12
            fe_male napisała:

            > Odpowiedz czego byś oczekiwał, jakiego idealnego odzewu na swoje apele?
            > Bojkotu sklepów?
            > Stołów na ulicach i wspólnego przy nich świętowania?
            > Zniesienia Świąt Bożego Narodzenia?
            >
            > Czy po prostu mącisz dla mącenia? Napisałam już wcześniej, swoim sumieniem
            sama
            >
            > potrafię potrząsnąć, czasami ono potrząsa mną, ale już mdleć mnie zaczyna
            kiedy
            >
            > pojawiają się następni mądrzy, którzy wiedzą lepiej, kościół, autorytety,
            > politycy, mario...
            >
            >
            > fe_Pa
            >
            Femalko, czy on nam coś na siłę wmawia czy mnie się tylko wydaje?
            Ale w sumie efekt osiągnął - wreszcie ma w swoim wątku dużo wpisów.
            >
            • reniatoja Re: Obraźliwy tytuł 20.12.02, 11:00
              Mario dal wyraz obrzydzeniu, ktre nim targa w okoliczy swiat na widok tych
              wszystkich choinkowych sklepow tego szalenstwa przedswiatecznego i ma racje, to
              fakt - jest to skomercjalizowanie swiąt, tak samo jak niektorzy potrafia zrobic
              komercje z ataku na wtc czy innych wydarzen, nie zwazajac na moralna strone
              swojego postepowania. Niemniej twierdzisz Mario, ze sumienia nie posiadasz,
              wiec powiedz co z nim zrobiles??? Kazdy mial kiedys sumienie, jesli Ty je
              zniszczyles, to nie wydaje mi sie, zebys sam sobie zrobil w ten sposob dobrze -
              sumienie jest potrzebne czlowiekowi i trudno, zeby jakis gosc bez sumienia,
              troszczyl sie o moje sumienie, a ja zebym sie tym przejmowala. Chyba ze to
              wszystko ggra slow, ale jesli tak to jestes takim samym hipokryta jak wszyscy,
              tylko nadajesz z innej beczki. Nie miej sie za lepszego od innych, dobra rada
              mlodszej kolezanki. Poza tym w taki sposob jak tu zapodajesz - atakiem ,
              drwina, sarkazmem, wulgaryzmami i waleniem piescia w stol, niczego nie
              uzysakasz, mozesz jedynie spodziewac sie kontrataku i tyle - to normalna
              reakcja. Jak dla mnie przeczysz sam sobie i w dodatku wysylasz w swiat
              nieprzemyslane posty.


              Pozdrawaim, zawsze pamietajaca Renia. (chyba mi sie samoocena podnosi, bo
              zaczynam uzywac wielkiej litery w swoim imieniu:)))
              • reniatoja Re: Obraźliwy tytuł 20.12.02, 11:05
                P.S. Poza tym ten Zyd, o ktorym wspominasz z typowa dla Ciebie pogarda, zbawil
                ludzkosc - tak wierzy wiekszosc obecnyvch tutaj i miliony na swiecie. W tym
                swietle staje sie chyba jasne, ze ludzie ciesza sie , ze sie urodzil, iswietuja
                pamiatke tego po dzis dzien. Miliony czekaly na niego tysiace lat. Nie wiem
                jak Ty; ja uwazam, ze drwina z wiary innych jest ponizej pewnego poziomu. A
                pycha odrzuca.
                • Gość: mario2 Re: Obraźliwy tytuł IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 11:15
                  Jesli po mojej pisaninie chociaz jedna osoba sie zastanowi glebiej nad sensem
                  tego cyrku, to juz bedzie dla mnie zwyciestwo.

                  Tez dlugowlosy Zyd swiat zbawil? Od czego? Od Hitlera, Stalina, Wrzodaka? Moze
                  od Saddama ? Nie Reniu- nie zbawil- wrecz przeciwnie- to z powodu jego imienia,
                  lub z jego imieniem na ustach i sztandarach wymordowano miliony. Tak ma
                  wygladac zbawienie?

                  Odpowiem jego slowy: Lepiej byloby, gdyby sie nie narodzil!
                  • pajdeczka Re: Obraźliwy tytuł 20.12.02, 11:23
                    Gość portalu: mario2 napisał(a):

                    > Jesli po mojej pisaninie chociaz jedna osoba sie zastanowi glebiej nad sensem
                    > tego cyrku, to juz bedzie dla mnie zwyciestwo.
                    >
                    > Tez dlugowlosy Zyd swiat zbawil? Od czego? Od Hitlera, Stalina, Wrzodaka?
                    Moze
                    > od Saddama ? Nie Reniu- nie zbawil- wrecz przeciwnie- to z powodu jego
                    imienia,
                    >
                    > lub z jego imieniem na ustach i sztandarach wymordowano miliony. Tak ma
                    > wygladac zbawienie?
                    >
                    > Odpowiem jego slowy: Lepiej byloby, gdyby sie nie narodzil!

                    Sens Twojego przyjścia na świat też stoi pod znakiem zapytania.
                    • Gość: mario2 Re: Obraźliwy tytuł IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 11:29
                      Ja mam przynajmniej watpliwosci, ty ich nie masz. Ale jak emocjonalny
                      jednokomorkowiec moglby je miec, nie?

                      Przeciez w zyciu jest wszystko takie proste. Wiesz dlaczego? Bo na swiecie roi
                      sie od takich prostakow jak ty!


                      P.S. Netykieta nakazuje niekopiowanie tekstow do ktorych sie odnosisz w calosci.
                      Poprzedni byl kierowany do Reni


                      Ale, kurwa, komu ja to tlumacze i po co? Przeciez i tak twoja percepcja nie
                      jest przystosowana do przetrawienia wiekszej ilosci slow niz trzy!
                  • reniatoja Re: Obraźliwy tytuł 20.12.02, 11:25
                    Od smierci wiecznej, od potepienia, od depresji i zalamania. Nie kazdy w to
                    wierzy i nie kazdy musi w to wierzyc. Uwazam jednak, ze nie nalezy sie z tego
                    nabijac. Mysle, ze niejedna osoba wezmie sobie do serca to, co napisales, wiec
                    Twoj trud z pewnoscia nie poszedl na marne, natomiast nie ustosunkowales sie do
                    mojego pierwszego postu w tym watku i dlatego nadal uwazam ze przeczysz saam
                    sobie, o tym ze z pewnoscia masz sumienie w ogole nie dyskutuje. Buziaki, ja
                    juz zmykam po dziecie. (pomyslalam sobie wlasnie, ze place mase kasy rocznie
                    za nauke mojej corki - moze tez powinnam poslac ja do przyosiedlowej szkoly zas
                    pieniadze przeznaczane do tej pory na edukacje - wydac na pomoc dla ubogich. )
                    • Gość: mario2 Re: Obraźliwy tytuł IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 11:31
                      Nie Reniu. Sumienia juz nie mam. Zostalo ono brutalnie zamordowanie.

                      To czym sie kieruje, to resztki czlowieczenstwa. czego i Tobie zycze!
                      • pajdeczka Re: Obraźliwy tytuł 20.12.02, 11:43
                        Gość portalu: mario2 napisał(a):

                        > Nie Reniu. Sumienia juz nie mam. Zostalo ono brutalnie zamordowanie.
                        >
                        > To czym sie kieruje, to resztki czlowieczenstwa. czego i Tobie zycze!

                        Ale patos!
                        • Gość: mario2 ; IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 11:49
                          nie wiem, czy nad twoja upierdliwa glupota nalezy plakac, czy smiac sie z
                          niej...
                          • pajdeczka Re: . 20.12.02, 11:50
                            • Gość: mario2 Re: . IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 12:10
                              Jak zwykle duzo madrosci masz do przekazania
                              • pajdeczka Re: . 20.12.02, 12:18
                                Gość portalu: mario2 napisał(a):

                                > Jak zwykle duzo madrosci masz do przekazania

                                Tak mnie powalił ciężar Twoich argumentów, że skapitulowałam.
                                Wesołych Świąt na Dworcu Głównym!
        • Gość: Jezus Re: Obraźliwy tytuł IP: *.chello.pl 20.12.02, 16:46
          Gość portalu: mario2 napisał(a):

          > To wy powinniscie sie w plaskie czolko stuknac. Czlowiek nie chcacy brac
          > udzialu w skomercjalizowanych obchodach dnia urodzin pewnego dlugowlosego
          zyda
          > jest juz dla was odmiencem bez serca, nie bedacym szczesliwym ze swoimi
          > bliskimi. Mnie po prostu brzydzi ta cala sztuczna i naciagana otoczka
          swiat.
          Mario2 odpierdol sie ode mnie. Pstro rozumiesz z milosci blizniego. Mnie
          brzydzi twoj ekstremizm, bo zawsze w swej glupocie konczyl sie krwawo.
          Podluz w ime milisci blizniego bombe pod kilka supermarketow i w ten sposob
          rozladuj swoja zlosc. Bo tylko w ten spoob cos zmienisz.

          > Jedyne prawdziwe swieta, na wzor i podobienstwo tych o ktorych piszecie,
          > przezylem kilka lat temu w Tatrach. Tam widac spontanicznosc, radosc i
          > niezaklamanie. Oczywiscie mowie o autohtonach, a nie ceprach masowo
          > nawiedzajacych te gory.

          Dobrze wiesz, ze tam bez wodki nie ma Swiat. Wiec nie dziwota, ze sie tam
          dobrze czujesz, pijaku.

          > A tak w ogole to przestancie sie mna martwic. Jesli nie potraficie sie
          martwic
          > o potrzebujacych- zatroszczcie sie o siebie. Kazdy z waszych postow jest
          > krzykiem zagluszajacym wlasne sumienie, lub probujacym zdeprecjonowac
          > adwersarza.
          Tylko bezduszny jelop hipokryta, jak ty potrafi robic rachunek sumienia innym.

          > Nie chodzi jednak, by przekonac innych. Sami we wlasnych sumieniach
          rozwazcie,
          > czy wasze postepowanie, wasza znieczulica, wasze podejscie do Swiat jest
          > zgodne z nauka tego, ktorego urodziny swietujecie
          Te przewrazliwiony. Wyzbyles sie wlasnego sumienia, by bezkarnie pouczac innych.
          • niewierna Swietokradztwo!! 20.12.02, 18:01
            Gość portalu: Jezus napisał(a):

            > Gość portalu: mario2 napisał(a):
            >
            > > To wy powinniscie sie w plaskie czolko stuknac. Czlowiek nie chcacy brac
            > > udzialu w skomercjalizowanych obchodach dnia urodzin pewnego dlugowlosego
            > zyda
            > > jest juz dla was odmiencem bez serca, nie bedacym szczesliwym ze swoimi
            > > bliskimi. Mnie po prostu brzydzi ta cala sztuczna i naciagana otoczka
            > swiat.
            > Mario2 odpierdol sie ode mnie. Pstro rozumiesz z milosci blizniego. Mnie
            > brzydzi twoj ekstremizm, bo zawsze w swej glupocie konczyl sie krwawo.
            > Podluz w ime milisci blizniego bombe pod kilka supermarketow i w ten sposob
            > rozladuj swoja zlosc. Bo tylko w ten spoob cos zmienisz.
            >
            > > Jedyne prawdziwe swieta, na wzor i podobienstwo tych o ktorych piszecie,
            > > przezylem kilka lat temu w Tatrach. Tam widac spontanicznosc, radosc i
            > > niezaklamanie. Oczywiscie mowie o autohtonach, a nie ceprach masowo
            > > nawiedzajacych te gory.
            >
            > Dobrze wiesz, ze tam bez wodki nie ma Swiat. Wiec nie dziwota, ze sie tam
            > dobrze czujesz, pijaku.
            >
            > > A tak w ogole to przestancie sie mna martwic. Jesli nie potraficie sie
            > martwic
            > > o potrzebujacych- zatroszczcie sie o siebie. Kazdy z waszych postow jest
            > > krzykiem zagluszajacym wlasne sumienie, lub probujacym zdeprecjonowac
            > > adwersarza.
            > Tylko bezduszny jelop hipokryta, jak ty potrafi robic rachunek sumienia innym.
            >
            > > Nie chodzi jednak, by przekonac innych. Sami we wlasnych sumieniach
            > rozwazcie,
            > > czy wasze postepowanie, wasza znieczulica, wasze podejscie do Swiat jest
            > > zgodne z nauka tego, ktorego urodziny swietujecie
            > Te przewrazliwiony. Wyzbyles sie wlasnego sumienia, by bezkarnie pouczac
            innych
            > .
          • Gość: mario2 Re: Obraźliwy tytuł IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 18:48
            Gość portalu: Jezus napisał(a):

            > Mario2 odpierdol sie ode mnie. Pstro rozumiesz z milosci blizniego. Mnie
            > brzydzi twoj ekstremizm, bo zawsze w swej glupocie konczyl sie krwawo.

            **** JaSNE- NAJWIECEJ Z MILOSCI BLIZNIEGO ROZUMIEJA CI CO UPRAWIAJA JA POD
            SUTANNA.

            > Podluz w ime milisci blizniego bombe pod kilka supermarketow i w ten sposob
            > rozladuj swoja zlosc. Bo tylko w ten spoob cos zmienisz.

            **** aZ TAKIM EXTREMISTA JAK RYDZYKOWCY TO JA NIE JESTEM. nIE ZAMIERZAM ROWNIEZ
            ROZNIECAC STOSOW NEOINKWIZYCJI PALAC KSIEZY.
            >
            >
            > Dobrze wiesz, ze tam bez wodki nie ma Swiat. Wiec nie dziwota, ze sie tam
            > dobrze czujesz, pijaku.
            >

            *** JA WIEM, A TY WIESZ? JESLI TAK, TO SKAD? EPITET 'PIJAK' BRZMI SLODKO W
            MOICH USZACH, SLODZIEJ NIZ 'KATOLIK'

            > Tylko bezduszny jelop hipokryta, jak ty potrafi robic rachunek sumienia innym.

            ***WIEC NIE ROB, KTO CIE O TO PROSI?
            >
            > Te przewrazliwiony. Wyzbyles sie wlasnego sumienia, by bezkarnie pouczac
            innych

            **** NIE- PO TO BY MIEC ZABAWE CZYTAJAC TAKICH MATOLKOW JAK TY. NIE MUSZE SIE
            MARTWIC, CZY ZEJSCIE Z DRZEWA NIE BEDZIE DLA NICH ZBYT DUZYM SKOKIEM
            CYWILIZACYJNYM!
            > .
            • Gość: Jezus Re: Obraźliwy tytuł IP: *.chello.pl 20.12.02, 19:23
              Mario2, tylko gorliwy katolik potrafi tak jak Ty napisac.
              Z Bogiem Mario2.
              Jednak zycze ci Wesolych Swiat i tak masz przednia zabawe w tym watku.
              • mario2 Re: Obraźliwy tytuł 21.12.02, 09:11
                Nie obrazaj mnie zaliczajac do trzody Wojtyly!
    • piegoosek Re: Bydleta klekaja 20.12.02, 13:01
      nie tylko w Swieta trzeba miec serce i sumienie, co z tego, ze udalo Ci sie
      zorganizowac dwie Wigilie dla bezdomnych, a co z reszta roku? trzeba umiec zyc
      z drugim czlowiekiem, nie obok, po co Ci w ogole ten watek, myslisz, ze ludzie
      rzuca wszystko i pojda za zbawca jakim jest Mario? myslisz, ze otiwerasz nam
      oczy swoim watkiem? kazdy, wierzacy czy nie, ma czasem watpliwosci co do sensu
      zycia! ale tu nie o to chodzi! a ten Zyd potrzebny jest wielu ludziom, gdybys
      wierzyl wiedzialbys po co...
      trzeba umiec nosic cieplo w sercu i przekazywac je innym! i tego zycze
      wszystkim na Swieta, te najpiekniejsze w roku!
      • Gość: renia do Pieguska IP: *.athens.access.acn.gr 20.12.02, 13:33


        Po pierwsze, mily Piegoosku, masz bardzo sympatyczny niczek. Po drugie, o ile z
        wieksza czescia Twojego posta sie zgadzam, to jednak slowa:


        piegoosek napisała:

        > co z tego, ze udalo Ci sie
        > zorganizowac dwie Wigilie dla bezdomnych,


        Niestety sa nie do przyjecia. Jak to co z tego??? Zorganizowalas kiedykolwiek
        wigilie dla jednego chocby bezdomnego?

        Inna sprawa, ze "niech nie wiem lewa twoja reka co czyni prawa" - to wszystkim
        dedykuje, ktorzy nam tu glosno krzycza komu i jak pomagaja na codzienn i od
        swieta.
        • piegoosek Re: do Pieguska 20.12.02, 15:47
          nie, nie... to swietnie, ze zorganizowal te Wigilie, chodzi tylko o to, ze
          ludziom trzeba pomagac nie tylko w Swieta, nie tylko wtedy, kiedy nam sie
          wydaje, ze ta pomoc im jest najbardziej potrzebna, bo dzien Wigilii czy kazdy
          inny dzien, to dla tego biednego bezdomnego taki sam dzien, moze tylko bardziej
          jest mu przykro, ale bieda ta sama...
          super, super, jesli ktos organizuje takie rzeczy! ja staram sie jak moge brac
          udzial w takich "organizacjach"...
          nie chce nikomu nic tu ujmowac, nie o to mi chodzilo w moim poscie, po prostu
          zlosc mna kierowala... przepraszam!
        • piegoosek Re: do Pieguska 20.12.02, 15:59
          i jeszcze jedno:
          skoro tyle nienawisci i zlosci do ludzi ma w sobie Mario, to po co i jak mu sie
          udalo zorganizowac te Wigilie, bo jakos nie moge tego rozgryzc... ciekawe tez,
          czy Mario w ogole w cos wierzy, bo jezeli nie, to jakimi pobudkami kierowal sie
          je organizujac? samo czlowieczenstwo, to chyba troche malo! chyba ze nie chce
          przyznac sie do swoich uczuc?
          boisz sie Mario czegos? boisz sie pokazac, ze jestes normalnym, dobrym
          czlowiekiem, czy na prawde jestes takim cynikiem, na jakiego sie kreujesz?
          pozdrawiam swiatecznie!
          • Gość: mario2 Re: do Pieguska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 16:48
            Niczego, ani nikogo sie nie boje, chyba, ze Michalczewskiego :o).

            Zeby pojac i oceniac to co robie nalezy :
            a)pogrzebac troche w archiwach forum
            b)przejechac sie do mojego rodzinnego miasta Zabrza i z ludzmi pogadac
            c) najpierw sie dowiedziec czegokolwiek, a dopiero pozniej glos zabierac..
            • piegoosek Re: do Pieguska 20.12.02, 20:28
              znam Twoje wczesniejsze wypowiedzi, ostatni post od nich nie odstaje...
              • mario2 Re: do Pieguska 20.12.02, 21:33
                No coz- widac znawca jestes. Ja sam nie pamietam dokladnie moich tekstow sprzed
                2 lat, ale skoro ty je archiwizujesz... :o)
                • piegoosek Re: do Pieguska 20.12.02, 22:04
                  znac - nie znaczy archiwizowac! poza tym nie trzeba siegac az dwa lata wstecz,
                  zreszta nie mam takiego zamiaru...
                  • Gość: mario2 Re: do Pieguska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 22:58
                    dlaczego? czyzby przerazalo Cie tak rozlegle spectrum? :o)
                    • piegoosek Re: do Pieguska 20.12.02, 23:00
                      wiem, wiem... zaraz mi cos o mozgu powiesz, albo o schodzenoiu z drzewa...
                      • mario2 Re: do Pieguska 21.12.02, 09:12
                        Przygotowujesz sie juz do tego kroku? :o)
                        • piegoosek Re: do Pieguska 21.12.02, 12:52
                          ;)
                          pa, spadam pakowac prezenty! uwielbiam je dawac... a Ty?
                          • Gość: mario2 Re: do Pieguska IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.12.02, 16:15
                            piegoosek napisała:

                            > ;)
                            > pa, spadam pakowac prezenty! uwielbiam je dawac... a Ty?

                            Zalezy komu. Ale ogolnie lubie
    • alfika Re: Bydleta klekaja 20.12.02, 14:27
      Jeśli ten biedny człowiek ma prawo (ma) do takiej radości jak wigilia u
      dobrych, miłych ludzi, to dlaczego przeciętni ludzie wg Ciebie nie mają prawa
      do radości w czasie świąt, spotkania się przy świątecznym stole???
    • Gość: hybryda A mario2 szczeka jak pies... IP: 12.30.45.* 20.12.02, 16:07
      ...slepy i durny. Byle do przodu, byle poszczekac sobie - a moze zauwaza i
      poklepia?
      • Gość: mario2 Re: A mario2 szczeka jak pies... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 16:50
        Wiesz kto to jest krytyk?
        To kura ktora gdacze, gdy inne znosza jajka..

        Tylko co ci z tego twojego obludnego gdakania przyjdzie?
        A co innym?
    • Gość: dupawolowa Mario bardziej papieski niz sam papiez. n/t IP: *.chello.pl 20.12.02, 17:15
      • Gość: mario2 Re: Mario bardziej papieski niz sam papiez. n/t IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 17:49
        Chcesz mnie obrazic przyrownujac do Wielkiej Kremowki?
        • Gość: renia Re: Mario bardziej papieski niz sam papiez. n/t IP: *.athens.access.acn.gr 20.12.02, 17:57
          Mario, mam przyjaciol w Zabrzu, wiec zaczynam sie wywiadywac o Twoja
          dzialalnosc. Czy nazwisko takie jak w starych mailach od Ciebie? (a'propos poki
          co mam tylko maila reniatoja na gazecie, jakbys chcial na priva)
          • Gość: mario2 Re: Mario bardziej papieski niz sam papiez. n/t IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 18:07
            Tak Reniu, to to samo nazwisko
        • Gość: dupawolowa Re: Mario bardziej papieski niz sam papiez. n/t IP: *.chello.pl 20.12.02, 17:58
          Nie. Mam jednak nadzieje, ze kremowek nie jadasz, moze ci w gardle stanac.
          • Gość: mario2 Re: Mario bardziej papieski niz sam papiez. n/t IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 18:08
            nie jadam- mdli mnie po nich :o)
            • Gość: dupawolowa Re: Mario bardziej papieski niz sam papiez. n/t IP: *.chello.pl 20.12.02, 20:32
              Mario2 one nie sa do jedzenia ino do lizania. Gdy sie rozsmaruje krem na pupie
              i lize lub na fujarze i obciaga, obciaga, obciaga az do uzyskania
              slodko-slonego smaku ummmmmmmmm. Czy chcesz sprobowac ;PPPP
              • mario2 Re: Mario bardziej papieski niz sam papiez. n/t 20.12.02, 21:32
                Widze, zes niekwestionowany autorytet w tych sprawach. Z koneserami nie ma
                sensu prowadzic dyskusji. Delektuj sie wiec w spokoju
                • Gość: dupawolowa O to w koncu chodzilo, Marysku. n/t IP: *.chello.pl 20.12.02, 21:54
                  • Gość: mario2 Re: O to w koncu chodzilo, Marysku. n/t IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 22:55
                    przyjemnych doznan o)
                    • Gość: Mrufka Pytanie do Mario2 IP: *.abo.wanadoo.fr 20.12.02, 23:01
                      Mario, czy jestes wierzacy? Chodzi mi wylacznie o odpowiedz "tak" lub "nie".
                      Mozesz sie uchylic od odpowiedzi.
                      • mario2 Re: Pytanie do Mario2 21.12.02, 09:10
                        zalezy w co wierzacy. w to co ponoc 95% Polakow - NIE
                        • Gość: dupawolowa Re: Pytanie do Mario2 IP: *.chello.pl 21.12.02, 12:39
                          mario2 napisał:

                          > zalezy w co wierzacy. w to co ponoc 95% Polakow - NIE

                          Tak, to jest tylko kwiestia wiary Marys, ty wierzysz, wierzysz, ze nie
                          wierzysz.
                          • Gość: mario2 Re: Pytanie do Mario2 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.12.02, 16:14
                            ja wierze, ze inni nie wierza. Ale to ich problem :o)
                    • Gość: dupawolowa Re: O to w koncu chodzilo, Marysku. n/t IP: *.chello.pl 21.12.02, 09:28
                      Nie zrozumiales Marysku, jak zreszta wszystkiego co sie do ciebie pisze.
                      • mario2 Re: O to w koncu chodzilo, Marysku. n/t 21.12.02, 11:13
                        to moze pisz drukowanymi i z duzej litery ( nie myl z pollitrowka)
    • melinek Po lekturze watku, wspolczuje ci Mario. n/t 21.12.02, 14:07

      • Gość: mario2 Re: Po lekturze watku, wspolczuje ci Mario. n/t IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.12.02, 16:13
        dziekuje. Przede wszystkim systemowi "komunistycznemu" ze nauczyl takich jak ty
        czytac. Blad polega na tym, ze nie nauczyl rozumienia czytanego tekstu. Ale nie
        ma systemow idealnych :o)
        • melinek Re: Po lekturze watku, wspolczuje ci Mario. n/t 21.12.02, 16:49
          Gość portalu: mario2 napisał(a):

          > dziekuje. Przede wszystkim systemowi "komunistycznemu" ze nauczyl takich jak
          ty
          >
          > czytac. Blad polega na tym, ze nie nauczyl rozumienia czytanego tekstu. Ale
          nie
          >
          > ma systemow idealnych :o)
        • melinek Mimo wszystko wspolczuje ci Mario. 21.12.02, 21:53
          Gość portalu: mario2 napisał(a):

          > dziekuje. Przede wszystkim systemowi "komunistycznemu" ze nauczyl takich jak
          ty
          >
          > czytac. Blad polega na tym, ze nie nauczyl rozumienia czytanego tekstu. Ale
          nie
          >
          > ma systemow idealnych :o)

          Pochodzimy z tego samego systemu, :> wiec jesli czego nie zrozumialam to tylko
          dlatego, ze w tam systemie uczono gmatwac teksty w taki sposob, zeby gowienko
          wygladalo jak czekoladaka.

          Swietnie zrozumialam za to, ze zalezy ci na gnojeniu ludzi, ktorzy osmielaja
          sie miec odminne poglady niz twoje.

          Cokolwiek jeszcze napiszesz pod moim adresem, mojego wspolczucia do ciebie
          to nie zmieni.
          • Gość: Lena Re: Mimo wszystko wspolczuje ci Mario. IP: *.jachpol.net / 192.168.0.* 21.12.02, 22:09
            W życiu człowieka ważne są czyny i motywacja tych czynów. Dobrze dla innych i
            dla samego dobrze czyniącego, jesli jego postępowanie wypływa z miłości, bardzo
            źle jeśli z nienawiści. Bibli cytować nie będe ale zacytuję księdza Tichnera z
            *Filozofii po góralsku*: "nie bede duzo godoł bo i ni ma do kogo".
            • Gość: Lucyna-dziewczyna Bydlęta klękają, głupstwa, głupstwa powiadają. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.02, 22:20
              ..... na forum Kobieta.
            • melinek Re: Mimo wszystko wspolczuje ci Mario. 21.12.02, 23:08
              Gość portalu: Lena napisał(a):

              > W życiu człowieka ważne są czyny i motywacja tych czynów. Dobrze dla innych i
              > dla samego dobrze czyniącego, jesli jego postępowanie wypływa z miłości,
              > bardzo źle jeśli z nienawiści.

              Taaak, wyzywanie ludzi to szczegolne wyznanie milosci.
              Watek o tym samym tytule i tresci jest na forum towarzyskim.
              Polecam lekture, duzo o dobrych intencjach autora mozna sie dowiedziec.
              • Gość: Lena Re: Mimo wszystko wspolczuje ci Mario. IP: *.jachpol.net / 192.168.0.* 21.12.02, 23:28
                melinek napisał:

                Taaak, wyzywanie ludzi to szczegolne wyznanie milosci.
                > Watek o tym samym tytule i tresci jest na forum towarzyskim.
                > Polecam lekture, duzo o dobrych intencjach autora mozna sie dowiedziec.

                Przypadkowo kliknęlam w Forum Towarzyskie i zobaczyłam znajomy wątek.
                Przeczytałam, przemyślałam i właśnie dlatego napisałam to co napisałam.
              • Gość: taktoja Re: Do Mariarka :o))) IP: 195.205.151.* 21.12.02, 23:28
                Oj, Misiu-Pysiu... Trudne dni nie przystoją facetom ... Strasznie sie
                zapętliłeś. Taka z Ciebie Blacha. W środku pewnie miękko i ciepło. Kto Ci kuku
                zrobił, że tak warczysz? Trzeba za uszkiem podrapać? Napij się ciepłego kakao
                i poczytaj "Harrego Pottera..." Poprawi Ci się. A jutro rano idź do kościoła.
                Tam może ktoś Cię douczy, że Pan Jezus był Aramejczykiem...
                Buziaki w zmarszczone czółko.
                Ps. Wytnij sobie z papieru Aniołka, schowaj do kieszeni i juz nie bedziesz sam.
                • Gość: mario2 Re: Do Mariarka :o))) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 10:14
                  ciekawe, ze jezus pochodzil z narodu wybranego. A ci jak mnie pamiec nie myli
                  byli zydami. Aramejczykiem nie byl, jedynie dwie z czterech ewangelii zostaly
                  spisane w tym jezyku.

                  Co do reszty: kakao nie pije, tylko piwo.
                  • Gość: taktoja Re: Do Mariarka :o))) IP: 195.205.151.* 22.12.02, 12:38
                    Nie On pisał Ewangelie - Jego opisywano. Poczytaj sobie opisy Męki Pańskiej
                    wszystkich czterech Ewangielistów to Ci sie rozjaśni.
                    Nie powinieneś tak się zacietrzewiać - to podgrzewa piwo, a takiego nie
                    lubisz...
                    Miło było...
                    Radosnych Świąt, no... uśmiechnij się wreszcie!!!
                    • Gość: mkw Re: Do Mariarka :o))) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 22.12.02, 12:54
                      Jezus byl Zydem mowiacym na co dzien po aramejsku - jak wszyscy Zydzi w owym
                      czasie i miejscu
    • beton_filozoficzny dlaczego... 22.12.02, 18:56
      • beton_filozoficzny Re: dlaczego... 22.12.02, 19:26
        1.j... enter sie nacisnal,stad ten poprzedni pusty watek

        2. dlaczego ludzie piszacy , czyli skadinad oczytani i myslacy, daja sie
        prowokowac takiemu plytkiemu wywodowi nieuka, co nawet "autochton" pisze przez
        samo "h". Przeciez mario to dekiel , a jego wywody warte sa tyle co gnoj za
        jego paznokciami.

        3. odpowiedz jest taka - nie wpuszcze zadnego bezdomnego do mojego mieszkania,
        w wigilie czy zaden inny dzien. jako obywatel tego kraju mam prawo wpuszczac do
        domu tylko tych, ktorych zapraszam, a bezdomni, dziady proszalne, sprzedawcy
        zepterow itp do takich nie naleza, i moje sumienie absolutnie na tym nie
        cierpi, wrecz przeciwnie.

        4. swieta to dla mnie tylko i wylacznie tradycja, i nie widze cienia powodu,
        zebym mial jakies wyrzuty z powodu tego, ze opycham sie lakociami ( oj sporo
        bedzie tego) a inni nie - widocznie pracowalem lepiej, mialem lepsza prace i
        wiecej szczescia niz bezdomni - ale tak jest ten swiat urzadzony i nie mnie go
        naprawiac. Mialem w swoim zyciu dosc biedy, i nie chce mi sie wracac myslami do
        tych chwil, nawet w swieta. Skoro ja potrafilem sie z tego wyrwac, to inni
        widac tez, jesli tylko popracuja troche.

        5. zaloze sie o kudly z mojego psa, ze wiekszosc bezdomnych dla ktorych
        urzadzisz wigilie, nazre sie, wysra, wypije denaturat i zapomni nazajutrz o
        takim dniu, a pozostala czesc czuje sie ludzmi i bez takich pustych gestow, i
        maja w dupie twoje starania, ale oczywiscie zjedza, bo glupi nie sa. bezdomnosc
        to stan ducha a nie kieszeni, jak wykazuja statystyki.

        6. mario2- ty nic nie odpisuj, i tak cie zignoruje bo jestes glupkiem,
        przedstawilem moj poglad zgodny z tradycja protestancka, gdzie kazdy martwi sie
        najpierw o siebie, potem o rodzine, a na koncu o innych. nie wiem, jak dla
        bialego czlowieka wazniejszy od rodziny moze byc jakis zebrak na ulicy.

        7. zycze wszystkim czytajacym to spokojnych swiat, bez niepotrzebnych dylematow
        • Gość: *** Re: dlaczego... IP: 195.205.151.* 22.12.02, 21:26
          Z ust mi wyjąłeś... tylko ja tak mocno nie potrafię. Dzięki!!!
          Mariarku weź się za kopiowanie średniowiecznych rękopisów, mniej o pie...
          będziesz myślał
        • Gość: Lena Re: dlaczego... IP: *.jachpol.net / 192.168.0.* 22.12.02, 22:26
          beton_filozoficzny napisał:

          > przedstawilem moj poglad zgodny z tradycja protestancka, gdzie kazdy martwi
          sie
          >
          > najpierw o siebie, potem o rodzine, a na koncu o innych. nie wiem, jak dla
          > bialego czlowieka wazniejszy od rodziny moze byc jakis zebrak na ulicy.

          Pozwolisz,że się z Tobą nie zgodzę. Każda religia nakazuje pomoc ubogim i
          potrzebującym. Jesli wierzysz, to wierzysz,że z Jego pomocą osiagnąłeś to co
          osiągnąłeś. Jeśli - jak piszesz - Święta to dla Ciebie wyłącznie tradycja, nie
          pisz z pozycji protestanta. Masz rację, że w tym zwariowanym i niebezpiecznym
          świecie każdy z nas decyduje kogo wpuszcza do włąsnego domu i to,że świat jest
          taki powoduje,że zamykamy nasze domy. I często serca.
          Nie potrafię zgodzić się z Mario, bo on zachowuje się infantylnie. Jak
          nastolatek stojacy na środku pokoju /z poczuciem,że stoi pośrodku świata/ i
          wrzeszczący : "Mnie K...a nikt nie rozumie". On, obawiam się,że nie rozumie,że
          chciał dobrze a wyszło ... jak zwykle. To co napisał beton_filozoficzny jest
          właśnie reakcją na takie zachowanie Mario. Jeśli robimy coś z miłości to
          siejemy miłość, ludzie którym dajemy coś z miłością oddają to innym. Tu beton
          filozoficzny ma rację - jeśli zrobisz nawet 100 Wigilii z kontestacji cudzych
          wartości i nienawiści do innych to co dasz ludziom oprócz "wyżerki"?
          Życzę wszystkim otwartości serca przez cały rok. Wesołych Świąt.
          • marucha1 Re: dlaczego... 23.12.02, 00:33
            Gość portalu: Lena napisał(a):

            > beton_filozoficzny napisał:
            >
            > > przedstawilem moj poglad zgodny z tradycja protestancka, gdzie kazdy martw
            > i
            > sie
            > >
            > > najpierw o siebie, potem o rodzine, a na koncu o innych. nie wiem, jak dla
            >
            > > bialego czlowieka wazniejszy od rodziny moze byc jakis zebrak na ulicy.
            >
            > Pozwolisz,że się z Tobą nie zgodzę. Każda religia nakazuje pomoc ubogim i
            > potrzebującym. Jesli wierzysz, to wierzysz,że z Jego pomocą osiagnąłeś to co
            > osiągnąłeś. Jeśli - jak piszesz - Święta to dla Ciebie wyłącznie tradycja,
            nie
            > pisz z pozycji protestanta. Masz rację, że w tym zwariowanym i niebezpiecznym
            > świecie każdy z nas decyduje kogo wpuszcza do włąsnego domu i to,że świat
            jest
            > taki powoduje,że zamykamy nasze domy. I często serca.
            > Nie potrafię zgodzić się z Mario, bo on zachowuje się infantylnie. Jak
            > nastolatek stojacy na środku pokoju /z poczuciem,że stoi pośrodku świata/ i
            > wrzeszczący : "Mnie K...a nikt nie rozumie". On, obawiam się,że nie
            rozumie,że
            > chciał dobrze a wyszło ... jak zwykle. To co napisał beton_filozoficzny jest
            > właśnie reakcją na takie zachowanie Mario. Jeśli robimy coś z miłości to
            > siejemy miłość, ludzie którym dajemy coś z miłością oddają to innym. Tu beton
            > filozoficzny ma rację - jeśli zrobisz nawet 100 Wigilii z kontestacji cudzych
            > wartości i nienawiści do innych to co dasz ludziom oprócz "wyżerki"?
            > Życzę wszystkim otwartości serca przez cały rok. Wesołych Świąt.

            Lena,wysylam Ci za te slowa moje dobre mysli.Milych i cieplych Swiat.
        • Gość: mario2 Re: dlaczego... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 07:06
          No i tu tkwi sedno filozofii milosierdzia! Brawo! Wielka Krwmowka i jego
          filozofia swieci tryumfy! :o)

          A ten pusty talerz na stole wigilijnym Betona, to tez pewnie tylko tradycja. A
          moze uzywa go po to, by sie do niego wysrac?
          • lyche1 Re: dlaczego... 23.12.02, 08:03
            Gość portalu: mario2 napisał(a):

            > A ten pusty talerz na stole wigilijnym Betona, to tez pewnie tylko tradycja.
            A moze uzywa go po to, by sie do niego wysrac?

            Nie Mario. Po prostu stawia się go dla bliskich, którzy odeszli. Tradycja ta
            pochodzi z 19-nastego wieku, z okresu zaborów i powstań w Polsce. Wielu miało
            bliskich na zsyłce lub więzieniu. I to dla nich stawiało się pusty talerz. u
            nas w domu nie kultywuje się tej tradycji, nie mamy bliskich, którzy nie
            siadają z nami przy stole wigilijnym.
            Co do bezdomnych, którymi tak się przejmujesz. Miałam kiedyś takiego sąsiada na
            działce. Po kolei przepił cały swój dobytek, czym wpędził swoją matkę do grobu.
            Kiedy nie miał już nic oprócz dachu nad głową i nieobsianych pól, mój wujek
            zaczął mu zanosić jedzenie. W końcu ulitował się nad nim jego starszy brat i
            zabrał go na leczenie. Okazało się że oprócz alkoholizmu cierpiał na paranoję i
            w każdej chwili mógł kogoś zabić. Zawsze się zastanawiam, jak on się czuje
            wiedząc że doprowadził swoją matkę do śmierci.
            • mario2 Re: dlaczego... 23.12.02, 08:18
              Chyba troszeczke sie mylisz. Przeciez prawie kazdy mowi, ze ten pusty talerz
              jest dla nieznanego wedrowca, tkory moze w czasie wigilii zapukac do drzwi.

              Bezdomni? Znalem takiego, ktorego rodzina sie wyrzekla, bo zostal bezrobotnym.
              Sypial na dworcu, lub w dzialkowych altanach. Nikt- dzieci, czy rodzina nie
              przejmowal sie jego losem. Byl im potrzebny tak dlugo, jak dlugo zarabial.
              Potem juz nie. Bo po co komu dziad, ktory nie ma pracy?
              • lyche1 Re: dlaczego... 23.12.02, 08:26
                mario2 napisał:

                > Chyba troszeczke sie mylisz. Przeciez prawie kazdy mowi, ze ten pusty talerz
                > jest dla nieznanego wedrowca, tkory moze w czasie wigilii zapukac do drzwi.

                Może i tak się mówi; u mnie w domu pierwszy raz będzie pusty talerz dla
                zmarłego w tym roku Wujka. Też się go najbliżsi wyrzekli w bardzo podobny
                sposób jak opisujesz. To bardzo przykre ale na uczucia innych nie mamy
                kompletnie wpływu.
                W sobotę po firmowej wigili, przyszedł "bezdomny" wybierać kartony ze
                śmietnika. Chciałam mu dać "resztki" ze stołu ( zapakowałam w oddzielne
                słoiczki, ciasto ułożyłam) I wiesz co ? Zapytał się czy nie zostało nam
                niedopitej wódki ewentualnie papierosów. Jedzenia nie wziął.
                • mario2 Re: dlaczego... 23.12.02, 08:36
                  nalezalo go kopnac w dupe. dla takich jakos nie mam litosci.
                  • lyche1 Re: dlaczego... 23.12.02, 08:42
                    No nie dałam mu dwa papierosy, co do wódki odesłałam do chłopaków. A ciasto i
                    śledzie wzięła pani, która u nas sprząta. Była bardzo wdzięczna. I to takim
                    ludziom trzeba pomagać, bo im można jeszcze pomóc.
                    • Gość: mario2 Re: dlaczego... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 09:55
                      Problem w tym, jak rozpoznac tych naprawde potrzebujacych.
                      Wiesz, jak sie oglada reportarze o zebrakach i ich zarobkach
                      odechciewa sie uczciwej pracy...
                      • Gość: mario1 mario2 ? - To komsomolec Pawka w drugim wcieleniu. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 10:07
                        Gość portalu: mario2 napisał(a):

                        > Problem w tym, jak rozpoznac tych naprawde potrzebujacych.
                        > Wiesz, jak sie oglada reportarze o zebrakach i ich zarobkach
                        > odechciewa sie uczciwej pracy...
                      • lyche1 Re: dlaczego... 23.12.02, 10:09
                        No właśnie. Dostałam kartkę i list od mojej ciotecznej babci. Krótki.
                        Obiecywałałam jej że ją odwiedzę, ze względu na moje problemy nie spełniłam
                        obietnicy. W liście odczytałam, że nie stać jej na nic nawet na bilet
                        autobusowy. Bardzo mnie to poruszyło. Chciałam natychmiast jechać z pomocą.
                        Zadzwoniłam jednak przedtem do mojej Cioci. Okazało się, że po prostu
                        przekroczyła wiek, w którym płaci się za bilet autobusowy:)))
                        • Gość: mario2 Re: dlaczego... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 10:20
                          no tak, ale to juz chyba w ramach anegdotki ;O)
                      • pajdeczka Re: dlaczego... 23.12.02, 10:22
                        Gość portalu: mario2 napisał(a):

                        > Problem w tym, jak rozpoznac tych naprawde potrzebujacych.
                        > Wiesz, jak sie oglada reportarze o zebrakach i ich zarobkach
                        > odechciewa sie uczciwej pracy...

                        Prawdziwa bieda wstydzi się światła, prawdziwa bieda nie chce być oglądana i
                        nie chce litowania się. Tak można ocenić żebrzących na ulicach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka