Dodaj do ulubionych

metody podrywania, co wy na to?

IP: 217.8.161.* 18.10.01, 12:33
Mój kolega student, dostał od nieznanej mu studentki kartkę z jej telefonem wraz z
wymownym uśmiechem. On był w lekkim szoku. Mój młodszy brat często wraca z klubów z
takimi właśnie karteczkami i czasami kontynułuje znajomość. A co wy myślicie o karteczkach?
Obserwuj wątek
    • frisky2 Re: metody podrywania, co wy na to? 18.10.01, 12:37
      nie chce mowic co o tym mysle, zeby sie autorki takich karteczek nie poobrazaly
    • Gość: Raf Re: metody podrywania, co wy na to? IP: *.citicorp.com 18.10.01, 12:43
      To bardzo pozytywny symptom - oznacza, że coraz więcej jest kobiet z inicjatywą...
      • Gość: Baby Re: metody podrywania, co wy na to? IP: 212.244.106.* 18.10.01, 12:56
        Czasy sie chyba zmieniają....
        Ostatnio na dyskotece dostałysmy z kolezanka od kilku całkiem miłych facetów
        karteczki z numerami telefonów ,a także wizytówkę - z imieniem ,nazwiskiem ,
        stanowiskiem ,firmą i telefonami.
        Koleżanka sie umowiła - facet w porzadku , dowiedziała sie tylko że teraz role
        sie odwróciły i kobiety wybieraja męzczyzn.
      • Gość: anmagna Re: metody podrywania, co wy na to? IP: *.pkobp.pl 18.10.01, 13:04
        Przecież zawsze tak był, faceci tylko myślą, że podrywają. Ale swoją drogą to
        jak ten świat się zmienia. No tak ja z 25 latami - "to już stara d..... jestem"
        i nie znam tych nowoczesnych metod. A jeszcze do tematu, odrzucają mnie głośne,
        nachalne "dziwy".
        • Gość: Michael Re: metody podrywania, co wy na to? IP: 157.25.121.* 18.10.01, 13:08
          Gość portalu: anmagna napisał(a):

          > Przecież zawsze tak był, faceci tylko myślą, że podrywają. Ale swoją drogą to
          > jak ten świat się zmienia. No tak ja z 25 latami - "to już stara d..... jestem"
          >
          > i nie znam tych nowoczesnych metod. A jeszcze do tematu, odrzucają mnie głośne,
          >
          > nachalne "dziwy".


          Popieram. Ja przy swoich 23 czuję się stary myśląc o tym karteczkowym systemie.
          • Gość: Julka Re: metody podrywania, co wy na to? IP: 217.8.161.* 18.10.01, 13:32
            No właśnie ja mam 26 i coś mi się wydaje, że to już nie moje pokolenie. A w sumie szkoda, bo
            do odważnych świat należy. Pozdrawiam odważne pokolenie....
    • Gość: monikaM Re: metody podrywania, co wy na to? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.01, 12:52
      Mnie odpowiada bardziej dyskretny sposób podrywania. Wolę, żeby facet myślał że
      inicjatywa wychodzi od niego. Ale to mój sposób. Jeśli ten podryw z karteczką
      odnosi skutek, to dobrze. Dużo facetów, których znam, jest nieśmiałych. Chyba
      ucieszyli by się że mają adoratorkę, która już poczyniła pierwszy krok.
      • ja_nek Re: metody podrywania, co wy na to? 18.10.01, 14:03
        To co ja mam mówić ze swoimi 26 latkami.
        Zgrzybiały staruszek?

        Pozdrowienia
        Janek
        • Gość: anmagna Re: metody podrywania, co wy na to? IP: *.pkobp.pl 18.10.01, 14:49
          Chyba tak, a jak teraz się bawią zgrzybiali staruszkowie w weekendy???????? bo
          pewnym jest, że młode pokolenie w tym czasie pisze i wymienia karneciki.
        • Gość: Baby Re: metody podrywania, co wy na to? IP: 212.244.106.* 18.10.01, 14:51
          Zartujecie sobie chyba? Staruszka? Mam lat 27 i czuję się jak nastolatka
          (dodam ,że na swoje lata nie wygladam absolutnie ).Nie mozna sie dać zwariować
          dacie urodzenia- wychodzę z załozenia że jestem młoda,wolna,nieobarczona
          jakimis koszmarnymi obowiązkami i muszę z tego korzystać.


          • Gość: anmagna Re: metody podrywania, co wy na to? IP: *.pkobp.pl 18.10.01, 14:56
            A jak tam karteczki <Baby>???????
            • Gość: Baby Re: metody podrywania, co wy na to? IP: 212.244.106.* 18.10.01, 15:42
              No cóz , sama jak dotad nie bawiłam sie w takie rzeczy , dotad konczyłam i
              imprezy z karteczkami od kilku facetów.
              A jak sie bawią staruszkowie w weekendy?Nie uważam się za staruszkę ale proszę:
              w zeszłym tygodniu impreza pizamowa , 31 listopada Hallowen Party, a w tą
              sobotę konert połaczony z urodzinami kolegi na zamkniętej imprezce w pubie.

    • bukowski27 no dobra. 24.10.01, 13:58
      to komu i gdzie mam dac ta karteczke? i czy naperfumowac ją?
      • Gość: Malwina Re: no dobra, charles.... IP: *.abo.wanadoo.fr 24.10.01, 14:04
        karteczke uperfumowana daj gdy bedziesz ..narcyzem.
        Poty co, zapros do lesniczowki.;-)
        • bukowski27 malwina... nono... pod malutkim wrazeniem jestem.. 24.10.01, 14:50
          jak wybuduje tą lesniczówke (o!tymi recami) to dam znać... słuchaj bo ty z
          francji... znasz sie na calvadosach?`
          • Gość: Malwina Re: malwina... nono... pod malutkim wrazeniem jestem.. IP: *.abo.wanadoo.fr 24.10.01, 15:01
            znow jakis z przecicowanym nickiem co to wie skad ja jestem.... sama rozpacz (zwlaszcza ze ja nie
            bardzo wiem...)
            Calvados owszem
            z zamknietymi loczamy
            czego nie mozna powiedziec o innych wysokoprocentowych ktore sie nie umywaja do czegokolwiek
            zreszta
            perfumuj feromonami
            tylko zebys zadnego dzika (dzikiej) nie przyciagnal
            • bukowski27 malwina... 24.10.01, 15:17
              j awiem ze z francj bo pisze adres u ciebie co go widac z koncówka 'fr'... no
              to to chyba fr jak francja... a z tymi calvadosami to mozesz mi polecic jakies?
              bede wkrótce we fr, a chciałbym sobie zapas zrobic na kolejny rok... a sie
              jeszcze tak na nich nie znam za bardzo... to wez ni ebyc taka i polec mi cos
              fajnego...
              • Gość: Malwina Re: malwina... IP: *.abo.wanadoo.fr 24.10.01, 15:22
                bierz byle co zeby tylko stalo "appellation controlée" i jeszcze lepiej tez "rozlane na posiadlosci" mise en
                bouteille dans la propriété
                i nie wlocz sie z degustacji na degustacje bo drogi powrotnej nie znajdziesz (a lesniczowka czeka ;-)
                • bukowski27 Re: malwina... 25.10.01, 09:06
                  malwino. dzikuje ci bardzo. włąsciwie myslałem, ze mi jakas marke polecisz (np.
                  jedziesz do polski? nie kupuj wódki "stołowej" najlepsz jest takaitaka)... ale
                  co tam. liczą sie intenecje:))) ZRESZTA CALVADOSÓW JEST PEWNIE TYLE ZE I TAK
                  BYM SIE POGUBIŁ. PEWNIE SA JAKIES TAKIE REGIONALNE... JAK TO WE FRANCJI... ja
                  piłem takiego za ok 100 ffr... dobry był... nazwy nie pomne...
                  • Gość: Malwina Re: malwina... IP: *.abo.wanadoo.fr 25.10.01, 14:38
                    alez calvados jest regionalny ! tzn z normandii ! wiec jesli stoi calwados + appellation controlée tzn ze
                    dobry ! bo sa wszystkie dobre !
                    cala reszta jest sprawa idywidualnego gustu a ze ja sie bukowska szarlina nie nazywam, nie mam
                    doswiadczenia azzzzz do tego stopnia !
                    a w ogole to nie pije ! tylko to towarzystwa ! raz na sto lat i z przyjemnosci bycia razem ! nawet nie picia
                    alkoholu !
                    no i z tego powodu mam upodobania luxusowe ! byle czego nie dotkne, wiec z wodek tylko zubrowka i
                    koniec kropka. Ja ci mowie, my tu bruzdzimy w temacie ...zaraz nas wywala ....;-)
                  • Gość: Malwina Re: do upojenia IP: *.abo.wanadoo.fr 25.10.01, 14:44
                    alez calvados jest regionalny ! tzn z normandii ! wiec jesli stoi calwados + appellation controlée tzn ze
                    dobry ! bo sa wszystkie dobre !
                    cala reszta jest sprawa idywidualnego gustu a ze ja sie bukowska szarlina nie nazywam, nie mam
                    doswiadczenia azzzzz do tego stopnia !
                    a w ogole to nie pije ! tylko to towarzystwa ! raz na sto lat i z przyjemnosci bycia razem ! nawet nie picia
                    alkoholu !
                    no i z tego powodu mam upodobania luxusowe ! byle czego nie dotkne, wiec z wodek tylko zubrowka i
                    koniec kropka. Ja ci mowie, my tu bruzdzimy w temacie ...zaraz nas wywala ....;-)
                    • bukowski27 a tam... zaraz wywala... 25.10.01, 14:56
                      "z mądtym człowiekiem to i miło pogadac..." ja to tu mam znajomosci... to co
                      tam bedom wywalac... mówisz ze z normandii tylko... no popatrz... taki
                      obiach... i to publicznie... żubrówka?... no nie dziwie sie... bo we frnacji to
                      innej nie widac... ja nie lubie zubrówki... jakas taka perfumowana... kiedys
                      piłem z sokiem jabłkowym (no. ja to cos mam z tymi jabłkami chyba). z wódek to
                      najbardziej lubie zoładkowa i becherovke... czy tylko dla towarzystwa? hmmm...
                      niech pomysle...
      • suzume Re: no dobra. 25.10.01, 15:26
        bukowski27 napisał(a):

        > to komu i gdzie mam dac ta karteczke? i czy naperfumowac ją?

        naferomonować - interes miałeś chłopie rozkręcać, koleżanki w biedzie ratować.
        perfumy to sobie można w każdej jednej perfumerii kupić (abo inszym salonie
        drogeryjnym...)
        • bukowski27 suzume. 26.10.01, 09:21
          no rozkrecam... wala drzwiami i oknami.. no mowie ci... tyle lat sie
          marnowałem... taki talent... atu... ktoby pomyslał... nono...
          • suzume Re: suzume. 26.10.01, 09:45
            no widzisz? człowiek sam nie wie, co ma :)
            tylko sobie jakieś okiennice załóż, żeby Cię nie stratowały...
            • bukowski27 spokojnie 26.10.01, 09:49
              ja to mieszkam na czwartym pietrze... no własnie! dach. o ja głupi
              zapomniałem... lece zalutowac drzwi przejscia i w ogóle...
              • suzume czwarte czy nie 26.10.01, 10:25
                istnieją jeszcze drabiny...
                a z tym dachem to rzeczywiście kicha, zwłaszcza jeśli masz lądowisko dla
                desantu zwane dla zmyły balkonem...
                • bukowski27 ha! i tu cie mam! 26.10.01, 11:57
                  na moim balkonie mieszcza sie tylko gołebie... co prawda gołebice tez moga...
                  ale co tam... gołebie nie maja zmysły węchu to moje formony na nie nie
                  podziałaja... tralalalalalala...
                  • suzume ciekawe gdzie 26.10.01, 13:11
                    jak je przyciśnie to nie będzie to-tamto, tylko sobie poradzą i dopiero ci
                    będzie gupio (może nawet gópio)
                    ło
    • Gość: magnolia Re: metody podrywania, co wy na to? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.10.01, 16:29
      najlepszą metodą poderwania faceta jest taka metoda, żeby facet nie wiedział,
      że został poderwany, niech sam złapie się w sidła!
      PA!
      • Gość: gucio Re: metody podrywania, co wy na to? IP: 194.181.183.* 24.10.01, 17:04
        widzisz magnolia, to nasz taki stary numer na ktory sie panie lapia.
        my udajemy, ze nie wiemy, ze one udaja.
        g

        Gość portalu: magnolia napisał(a):

        > najlepszą metodą poderwania faceta jest taka metoda, żeby facet nie wiedział,
        > że został poderwany, niech sam złapie się w sidła!
        > PA!

        • onnanohito Re: metody podrywania, co wy na to? 24.10.01, 17:12
          Dobre!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka