Gość: Maja
IP: *.swic.dialup.inetia.pl
04.01.03, 19:41
Zaczynam popadać w komleksy czytając hasła jak to nikt-no prawie nikt nie
lubi chudych kobiet. Samozachwyt "puszystych" powoli zaczyna mnie irytować.
Mam 29 lat 175cm wzrostu i wagę 54 kg. Nigdy nie uważałam, że wartość
człowieka ocenia się przez kilogramy. Ale wkurzają mnie chasła pt" faceci
wolą puszyste czy wystające kości są nieapetyczne" Być może, ale żeby zaraz
szczupłe czy chude kobiety nazwywać "anorektyczkami" Chyba przesada. Też mam
wystające kości - ale czuję się z tym dobrze. A to chyba najważniejsze i dla
tych chudszych i dla tych bardziej puszystych. Wkurzają mnie chasła moich
koleżanek jaką mam bladą cerę i ich natrętne propozycje "smażenia" się w
solarium-podczas gdy ja od lat 15 dbam aby moja cera była właśnie taka i już.
Nie jadam mięsa z przyczyn ideologicznych i wcale nie wypadają mi włosy.
Niech każdy żyje tak jak chce!!!
I chyba nie zdarzyło mi się zeby jakiś facet spojrzał na mnie z obrzydzeniem
Pozdrawiam wszystkich. M