zie-lona
18.05.06, 13:16
Jak to jest moje panie z tym zakochiwaniem się? Czy też uważacie że wszystko
zależy od nas, że gdy podobam się jakiemuś facetowi to nawet jeśli on nie
daje temu wyrazu to i tak kobieta to czuje i może wtedy pokierować tą
relacją.Zadecydować czy pozwoli na to by narodził się romans? Piszę to pod
kątem kobiet, które żalą się na forum że sytuacja jest tragiczna bo ona go
kocha a on ma żonę i dwójkę dzieci i ona strasznie cierpi bo on nie rezygnuje
dla niej z rodziny. A to przepraszam jak się zaczynała spotykać z panem X to
jej ta żona i dzieci nie przeszkadzały i nie widziała w co się pakuje? A
teraz cierpi jako ta druga- IDIOTKA