Dodaj do ulubionych

ile z Waszych dzieci to "wpadki"

13.01.03, 19:26
interesuje mnie ile z Was zaszło w ciążę mimo stosowania antykoncepcji.
ja teraz łykam pigułki, ale nie służą mi one i gdy skończę przepisane mi
opakowania zamierzam wrócić do gumek. niestety, przyzwyczaiłam się już do
pewności jaką dają piguły i troche się tego obawiam, bo w tej chwili nie
możemy pozwoilić sobie na dziecko.
dlatego też moje pytanie: czy przy użyciu gumek, ale takim
naprawdę "uczciwym" tzn. nic nie pękło, nie wylało się, nie dotykaliście się
łapkami z "soczkiem" którejś z was zdarzyło się zajść w ciążę?
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' 13.01.03, 21:21
      piguły - wpadka - bliźniaki
      (to się nazywa traf :))
    • Gość: Fiona Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: *.acn.waw.pl 13.01.03, 22:19
      Załóż Mirenę. Gumki to nie jest dobry pomysł zaraz po pigułkach. Albo spróbuj
      inne pigułki - dużo ich jest na rynku. Mnie mdliło po Mercilonie, więc lekarka
      zmieniła mi na Cilest i jest super już od sześciu lat.
      • lyche1 Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' 14.01.03, 08:08
        Gość portalu: Fiona napisał(a):

        > Załóż Mirenę. Popieram. Chciałabym Ci też zwrócić szczególną uwagę ( jak i
        wszystkim, którzy o tym nie wiedzą ) że bardzo niebezpieczne są miesiące w
        których bierzesz antybiotyki, jesteś po antybiotykach oraz bardzo niebezpieczne
        są zmiany miejsca typu wyjazd na wczasy (obozy - zmina klimatu). Wiele moich
        kumpel zaliczyło w ten sposób wpadki; nie powiem, ze nieszczęśliwe ale teraz
        opowiadają to ku przestrodze.
        • Gość: niedzwiedziczka Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: 149.156.122.* 14.01.03, 09:44
          lyche1 napisała:

          > Gość portalu: Fiona napisał(a):
          >
          > > Załóż Mirenę. Popieram. Chciałabym Ci też zwrócić
          szczególną uwagę ( jak i
          >
          > wszystkim, którzy o tym nie wiedzą ) że bardzo
          niebezpieczne są miesiące w
          > których bierzesz antybiotyki, jesteś po antybiotykach
          oraz bardzo niebezpieczne
          >
          > są zmiany miejsca typu wyjazd na wczasy (obozy - zmina
          klimatu). Wiele moich
          > kumpel zaliczyło w ten sposób wpadki; nie powiem, ze
          nieszczęśliwe ale teraz
          > opowiadają to ku przestrodze.


          Czytam, czytam i tak jakbym widziała przeciwskazania
          przeciwko metodzie naturalnej. Czyli te "piguły" nie
          takie niezawodne, jak by się zdawało...
          • Gość: renia Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: *.athens.access.acn.gr 14.01.03, 09:55
            Z uczciwie stosowaną gumką durex ze srodkiem plemnikobojczym nigdy nie
            zajdziesz w niechciana ciaze. Ja tak mam od osmiu lat . Zadnych spiral,
            tabletek. Spirala to srodek wczesnoporonny - o co brac sobie to na sumienie?
            Gumka jest szybka latwa i skuteczna, a przy odrobinie dobrej woli nie ma
            rowniez legendarnego problemu lizania cukierka przez papierek, naprawde.
            • Gość: Fiona Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: 213.241.18.* 14.01.03, 12:33
              Myślałam, że już nie ma już kobiet wierzących w bzdurę, że spirala to środek
              wczesnoporonny, ale okazuje się, że się myliłam.
              • Gość: xxx Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: 193.0.236.* 15.01.03, 13:38
                Gość portalu: Fiona napisał(a):

                > Myślałam, że już nie ma już kobiet wierzących w bzdurę, że spirala to środek
                > wczesnoporonny, ale okazuje się, że się myliłam.

                to ja tak z czystej ciekawosci - a jaki to srodek i jak dziala?
                • alfika Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' 15.01.03, 13:43
                  Taki, że siedzi sobie w macicy taka spiralka, kobieta normalnie jajeczkuje,
                  może więc dojść do zapłodnienia, ale zapłodnione jajeczko nie ma jak osiąść w
                  śluzówce, bo mu przeszkadza ta spiralka, a w przypadku spiralek hormonalnych
                  nie tylko istnieje mechaniczna przeszkoda, ale i wydzielające się ze spiralki
                  hormony uniemożliwiają rozpulchnianie sluzówki macicy, więc i
                  prawdopodobieństwo zagnieżdżenia jest mniejsze.
                  I w zasadzie mozna to rozumieć jako środek wczesnoporonny...
                  • Gość: xxx Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: 193.0.236.* 15.01.03, 13:54
                    alfiko, prawde mowiac ja to wiem i po prostu troszke sie obruszylam, jak Fiona
                    napisala swoj komentarz. Ja po prostu wole, jak sa atakowane argumenty, a nie
                    ludzie, ktorzy argumenty wysuwaja ("kobiety wierzace w taka bzdure", czyli
                    takie zacofane i niedouczone stworzenia...)
                    pozdr
                    • alfika Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' 15.01.03, 14:02
                      Zwracam honor, choć nie każdy musi wszystko wiedzieć :) Ale właściwie dlatego
                      też odpowiedziałam, bo jeszcze nikt nie zaprotestował i trochę mnie to
                      zdziwiło...
                  • Gość: Fiona Spirale IP: *.acn.waw.pl 16.01.03, 18:47
                    z www.mirena.pl - sposób działania wkładki Mirena : - powoduje scienienie
                    błony śluzowej macicy, hamuuje ruchliwośc, funkcje i zdolnośc plemników do
                    zapłodnienia wewnątrz macicy i jajowodów, hamuje wzrost endometrium.
                    W przypadku Mireny mechanizmy zabezpieczające przed zajściem w ciążę dotyczą
                    zdarzeń poprzedzającyych zapłodnienie. Dlatego ani Mirena ani klasyczne
                    wkładki z zawartością miedzi nie mogą być uważane za środki poronne.
                    Na podobnej zasadzie można uznać pigułki antykoncepcyjne za środki
                    wczesnoporonne, gdyż : nie dopuszczają do jajeczkowania, ale ponadto działają
                    na błonę śluzową macicy tak, że zapłodnione jajeczko nie może się w niej
                    zagnieździć, jeśli mimo wszystko owulacja nastąpi i jej efektem będzie
                    zapłodnienie.
                    • alfika Re: Spirale 17.01.03, 07:43
                      Proponuję wiedzy szukać nie tylko na stronach producenta :) (z tego względu,
                      że są to informacje w głównej mierze reklamowe).
                      Oto inny cytat:
                      „Mechanizm działania wkładek wewnątrzmacicznych nie jest całkowicie poznany.
                      Według niektórych naukowców wkładki działają wczesnoporonnie, wywołując takie
                      zmiany w śluzówce macicy, które uniemozliwiają rozwijającemu się zarodkowi
                      zagnieżdżenie się w macicy. Niezagnieżdzony zarodek niejako „wypada” z macicy
                      (...)” (www.antykoncepcja.com.pl)
                      Pozdrawiam.
            • mysiekpysiek Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' 14.01.03, 17:10
              Gość portalu: renia napisał(a):

              > Z uczciwie stosowaną gumką durex ze srodkiem plemnikobojczym nigdy nie
              > zajdziesz w niechciana ciaze. Ja tak mam od osmiu lat . Zadnych spiral,
              > tabletek.
              *********
              jestes pewna że oboje jesteście płodni. moja kumpela cieszyła się, że przez 4
              lata nie zachodziła w ciąże mimo metod naturalnych. zmieniła faceta i... wpadli
              po 4 miesiącach.

              > Gumka jest szybka latwa i skuteczna, a przy odrobinie dobrej woli nie ma
              > rowniez legendarnego problemu lizania cukierka przez papierek, naprawde.

              *********
              wytłumacz, proszę.
            • Gość: Marija Spirala IP: *.marketscore.com / *.chello.pl 15.01.03, 17:32
              Gość portalu: renia napisał(a):

              Spirala to srodek wczesnoporonny - o co brac sobie to na sumienie?

              A gdzie Ty to dziewczyno usłyszałaś? Chyba od księdza!!!!!!!!!
          • Gość: Fiona Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: 213.241.18.* 14.01.03, 12:41
            Pigułka antykoncepcyjna to sztuczny twór firm farmaceutycznych. Podobnie jak
            wszystkie inne farmaceutyki wchodzi w interakcje w innymi lekami. Jeśli
            bierzesz dwa różne leki przeciwhistaminowe, mogą one wejść między sobą w
            reakcję, jeśli bierzesz barbiturany, nie powinnaś prowadzić samochodu, na
            takiej samej zasadzie jeśli jednocześnie bierzesz doustną antykoncepcję oraz
            np. ampicylinę, powinnaś stosować dodatkowe zabezpieczenie, zakładając, że
            angina zwiększy Twój apetyt na seks. Ale kuracji antybiotykowej i tak nie
            powinno się przechodzić częściej niż dwa razy w roku, więc nie wiem dlaczego
            robić z tego taki problem. Wygląda na to, że zaskakująco wiele kobiet nie wie,
            że nie wynaleziono dotąd antykoncepcji skutecznej w 100%, bo nawet sterylizacja
            nie daje takiej pewności.
            • Gość: kinia Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: *.energomar / 192.9.200.* 20.01.03, 10:06
              jeżeli po sterylizacji zachodzi sie w ciążę, to nie jest to wpadka tylko cud :)
        • mysiekpysiek Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' 14.01.03, 16:57
          lyche1 napisała:

          > Gość portalu: Fiona napisał(a):
          bardzo niebezpieczne
          > są zmiany miejsca typu wyjazd na wczasy (obozy - zmina klimatu). Wiele moich
          > kumpel zaliczyło w ten sposób wpadki

          **********
          to chyba przy metodach naturalnych, a nie pigulkach.
      • mysiekpysiek Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' 14.01.03, 16:29
        Gość portalu: Fiona napisał(a):

        > Załóż Mirenę
        *********
        nie chcę spirali, bo jeszcze nie mam dziecka i nie chce mieć kłopotu z zajściem
        w ciążę, poza tym spirala psychicznie jest dla mnie nie do przyjeęcia, nie
        wyobrażam sobie, żeby nosić "cos" w środku, choc wiem, że tego się nie czuje. w
        każdym bądź razie, dla mnie odpada.

        Gumki to nie jest dobry pomysł zaraz po pigułkach.
        ************
        dlaczego???

        Albo spróbuj
        > inne pigułki
        ************
        biorę Cilest, to moje pierwsze piguły. niewykluczone, że pomyślę o zmianie na
        inne, ale niechetnie.
        • Gość: Fiona Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: *.acn.waw.pl 14.01.03, 19:54
          mysiekpysiek napisała:

          > Gość portalu: Fiona napisał(a):
          >
          > > Załóż Mirenę
          > *********
          > nie chcę spirali, bo jeszcze nie mam dziecka i nie chce mieć kłopotu z
          zajściem
          >
          > w ciążę, poza tym spirala psychicznie jest dla mnie nie do przyjeęcia, nie
          > wyobrażam sobie, żeby nosić "cos" w środku, choc wiem, że tego się nie
          czuje. w
          >
          > każdym bądź razie, dla mnie odpada.
          >
          > Gumki to nie jest dobry pomysł zaraz po pigułkach.
          > ************
          > dlaczego???
          >
          > Albo spróbuj
          > > inne pigułki
          > ************
          > biorę Cilest, to moje pierwsze piguły. niewykluczone, że pomyślę o zmianie
          na
          > inne, ale niechetnie.

          Za mało danych podajesz. Np. jak długo bierzesz ten Cilest. Bywa, że ogranizm
          przyzwyczaja się i z pół roku. Gumki jako metoda bardziej zawodna niż pigułki
          zwiększa możlwośc wpadki, a wpadka zaraz po pigułkach to znacznie większe
          prawdopodobieństwo ciąży niż w normalnych warunkach i to na dodatek ciąży
          mnogiej. Piszesz, że pigułki Ci nie służą. Czy jesteś pewna, że nie wynika to
          z psychicznych zahamowań? Ostatecznie wokół doustnej antykoncepcji narosło w
          naszym kraju tyle mitów i przesądów, wokół pigułek krąży jakiś przedziwny
          korowód ideologiczny (np. dzisiaj wyczytałam na stronie internetowej, że na
          szkoleniu dla nauczycieli mających prowadzić zajęcia wychowania do życia w
          rodzinie można się dowiedzieć tak ciekawych rzeczy jak to, że u partnerów
          kobiet biorących pigułki zaobserwowano zmniejszenie liczby plemników o połowę -
          dobre, co?). Może powinnaś zgromadzić więcej informacji na temat pigułek,
          poczytać ulotki i publikacje tak, żebyś wiedziała na pewno, że są bezpieczne
          (lub wiedziała na pewno, że Ci nie odpowiadają)
          • mysiekpysiek Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' 14.01.03, 20:38
            Gość portalu: Fiona napisał(a):
            .
            >
            > Za mało danych podajesz. Np. jak długo bierzesz ten Cilest. Bywa, że ogranizm
            > przyzwyczaja się i z pół roku.
            ********
            biorę juz ósmy miesiąc

            Piszesz, że pigułki Ci nie służą. Czy jesteś pewna, że nie wynika to
            > z psychicznych zahamowań?
            ********
            na pewno nie.

            Może powinnaś zgromadzić więcej informacji na temat pigułek,
            > poczytać ulotki i publikacje tak, żebyś wiedziała na pewno, że są bezpieczne
            > (lub wiedziała na pewno, że Ci nie odpowiadają)

            *********
            gromadzę, m. in. za pośrednictwem forum GW :-)
            naprawde nie wmawiam sobie żadnych dolegliwości, ale faktem niepodważalnym
            jest, że wraz ze stosowaniem piguł zaczęły sie u mnie bóle głowy. wczesniej nie
            wiedziałam, że cos takiego istnieje.
            zrobiła mi się nadżerka oraz 2 razy w tym czasie podłapałam infekcję.
            a najgorze, że praktycznie do zera spadła ochota na seks, a wczesniej, w płodne
            dni szczególnie, byłam nienasycona.
            więc pomyslałam, że wolałabym juz rzadziej i mniej komfortowo, ale za to poczuc
            znów co to znaczy pożądać faceta.
            bo dla mnie to jest antykoncepcja na 200% skoro zwyczajnie nie mam ochoty.
            wolałabym jednak nie mieć dziecka wcześniej niz za rok (a raczej za rok dopiero
            byc w ciąży), bo to by bardzo pokrzyzowało nasze plany.
            z drugiej strony nie bedziemy odkładać tej decyzji na nie wiadomo kiedy więc
            nie wiem czy warto eksperymentować w tej chwili z innymi pigułami.
            • anula73 Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' 17.01.03, 13:27
              mysiekpysiek napisała:
              > naprawde nie wmawiam sobie żadnych dolegliwości, ale faktem niepodważalnym
              > jest, że wraz ze stosowaniem piguł zaczęły sie u mnie bóle głowy. wczesniej
              nie
              >
              > wiedziałam, że cos takiego istnieje.
              > zrobiła mi się nadżerka oraz 2 razy w tym czasie podłapałam infekcję.
              > a najgorze, że praktycznie do zera spadła ochota na seks, a wczesniej, w
              płodne
              >
              > dni szczególnie, byłam nienasycona.

              To znaczy ze powinnas zmienic pigulki.
              Konsultowalas z ginekologiem te objawy? Czytalas ulotke? przeciez wyraznie
              napisano tam, ze jesli pojawia sie skutki uboczne (np. bole glowy!), powinnas
              porozmawiac z lekarzem! A spadek libido - zdarza sie po Cilest.
              Jest taki wybor pigulek, nawet jesli chcesz je brac jeszcze tylko pare
              miesiecy, po co masz sie meczyc stosujac niedpowiednie?

              Nawiasem mowiac, smialam sie kiedys z tego obnizenia libido - to faktycznie
              jest skuteczna antykoncepcja ;-)))
    • Gość: anndel. Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 10:49
      mysiekpysiek napisała:

      > interesuje mnie ile z Was zaszło w ciążę mimo stosowania antykoncepcji.
      > ja teraz łykam pigułki, ale nie służą mi one i gdy skończę przepisane mi
      > opakowania zamierzam wrócić do gumek.
      hej, radzę najpierw wizytę u dobrego gin endokrynologa i totalne badania
      hormonalne. może masz po prostu źle dobrane pigułki i dlatego Ci nie służą.
      Brałam pigułki non stop przez ponad 8 lat ale na początku paru niedouczonych
      konowałów o mało nie rozregulowało mnie swoimi eksperymentqami na amen (kłopoty
      z tarczycą, skok wagi o 10 kilo itp.) Okazało się ze po prostu pigułki były źle
      dobrane i na dodatek wchodziły w interakcje z innymi lekami jakie brałam!!!A
      potem się wszystko unormowało i wbrew niektórym opiniom nie miałam problemów z
      zajściem w ciąże. a gumek trochę bałabym się po pigułkowym luzie ; )
      • Gość: dorka Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.03, 14:00
        ja mam to samo, ale jakoś nie moge trafić na lekarza "dobrego", może mogłabyś
        podac namiary do Twojego - jesli jesteś z Warszawy?
        • mysiekpysiek Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' 14.01.03, 17:15
          Gość portalu: dorka napisał(a):

          > ja mam to samo, ale jakoś nie moge trafić na lekarza "dobrego", może mogłabyś
          > podac namiary do Twojego - jesli jesteś z Warszawy?

          *********
          ja tez jestem z Wawy i tez poprosze namiary na dobrego gina.
        • alfika Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' 15.01.03, 13:32
          Lekarze nie mają ciągot do dręczenia swoich pacjentek pigułkami, naprawdę :)))
          Czasem trzeba po prostu dobrać właściwe i od razu wyjaśniam: "dobrać" oznacza
          sprawdzenie, jak organizm reaguje (co obserwuje kobieta i ona mówi lekarzowi o
          swoim samopoczuciu, a on zmienia na inne), a nie "strzał w dziesiątkę" ze
          strony lekarza!
          Każda kobieta inaczej reaguje na dany typ pigułki, tak jak u fryzjera jeden
          płyn do trwałej da jednej kobiecie piękny skręt, a drugiej nic nie da (w
          najlepszym razie).
          Jeśli już MUSICIE mieć pretensje do kogokolwiek, to najrozsądniej do swojego
          własnego organizmu - że mu sie nie spodobała właśnie ta pigułka...
      • mysiekpysiek Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' 14.01.03, 17:13
        Gość portalu: anndel. napisał(a):


        > gumek trochę bałabym się po pigułkowym luzie ; )
        ******
        właśnie o to mi chodzi ;-))
        • Gość: anndelumester lekarz .. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.03, 10:04
          jestem z Krakowa, ale spróbuj na forum warszawskim, albo na zdrowie...i
          koniecznie pytaj o ginekologa endokrynologa a nie o gin połoznika!!!z całym
          szacunkiem dla wszystkich znających swoje ciało speców od metod naturalnych -
          nigdy w zyciu, od tych emocji związanych z watykańską ruletką chyba by mi w
          ogóle ochota przeszła...; )
    • Gość: małgosia Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 13:08
      a ja mam jednego dzidziusia, zaplanowanego. Bez gumek, pigułek i innych cudów.
      Znam po prostu swoją fizjologię i nie straszne mi nawet wyjazdy, zmiany
      klimatu , czy stres. Obserwuję i wiem. Oprócz etyki, szkoda byłoby mi forsy na
      w/w akcesoria i nie chciałabym sobie nimi psuć zdrowia i przyjemności
      współzycia.
      Fiona, a jednak sie mylisz
      • Gość: Ilona Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: 157.25.122.* 14.01.03, 16:12
        zazdroszcze Ci małgosiu bo masz regularne cykle. Ja nie moge polegac na
        metodach naturalnych bo u mnie bardzo łatwo sie wszystko rozregulowywuje,
        wystarzy mala infekcja, stres wyjazd... A pigulek tez juz nie moge brac bo mam
        po czterech latach ich brania klopoty z wątrobą. Oczywiście nie chce nikogo
        straszyc, u Was moze byc zupelnie inaczej, u mnie po prostu ujawniła się
        wrodzona wada. Pozostają gumki i modlitwa(!?) by nie pekły ( a i to sie
        zdarza...)Na razie (dwa lata) sie udaje...
        A moze ktores z nas jest bezpłodne a ja sie idiotka ciesze??
        • Gość: małgosia Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 12:55
          ILONKo, chyba właśnie niedokładnie przeczytałas mój post. I mylisz metody
          naturalne z kalendarzykiem. Kalendarzyk jest tylko dla regularnych cyklów, co
          jak wiadomo, w naszym dzisiejszym świecie się nie zdarza. Ja mam cykle od 23
          dni do 35, bardzo nieregularne. Piszę że nie straszne mi są te zmiany, bo po
          prostu się obserwuję i wiem, że raz owulacja jest w 11 dniu, a raz np. w 19.
          Ale do tego trzeba szczerych chęci. A pigułę połkniesz i z głowy. O to chodzi?
      • drzazga1 Cóż, każdy robi, jak uważa 14.01.03, 17:13
        Gość portalu: małgosia napisał(a):

        > a ja mam jednego dzidziusia, zaplanowanego. Bez gumek, pigułek i innych
        cudów.
        > Znam po prostu swoją fizjologię i nie straszne mi nawet wyjazdy, zmiany
        > klimatu , czy stres. Obserwuję i wiem.

        Podziękuj naturze, jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę.


        Oprócz etyki, szkoda byłoby mi forsy na w/w akcesoria


        Kwestia priorytetów. Kogoś nie stać na antykoncepcję, a będzie go na wychowanie
        dziecka "z wpadki"?


        i nie chciałabym sobie nimi psuć zdrowia i przyjemności
        > współzycia.

        ????? Czegoś tu nie rozumiem.
        Jakim cudem prezerwatywa np. może "psuć zdrowie"??!!!
        Oprócz osób uczulonych na lateks? Niewygodna? Jeżeli ktoś dla wygody ryzykuje
        niechcianą ciążę, to kiepsko świadczy o jego odpowiedzialności.

        Co do przyjemności, to rzeczywiście, jak wiadomo, najprzyjemniejsza jest
        szklanka wody ... zamiast - natura jakoś tak to wymyśliła, że kobieta ma
        największą ochotę i wydziela najbardziej przyciągające mężczyznę feromony
        właśnie wtedy, kiedy jest największa szansa zapłodnienia.

        A już naj naj najprzyjemniejsze to są te chwile, kiedy czeka się z drżeniem na
        opóźniający się okres - wrogowi życzyć.

        Nie żyję ze sprzedaży pigułek i nie mam zamiaru tu sie nimi bezgranicznie
        zachwycać, zdaję sobie sprawę, że wielu kobietom mogą zaszkodzić, ale wiele
        toleruje je bardzo dobrze i jak na razie to metoda najpewniejsza, więc coś za
        coś.


        W każdym razie metod idealnych dla każdego nie ma, ale można sobie coś dobrać.
        Jeżeli ktoś chce ryzykować z tzw. metodami naturalnymi - cóż powinien brać pod
        uwagę spore ryzyko wpadki. One nie przypadkiem nazywają sie "metodami
        PLANOWANIA RODZINY" - są bardzo przydatne, kiedy CHCE SIĘ mieć dziecko.
        A prawdy objawione o tym, że "wystarczy znać swój organizm" to ja mogę o kant
        potłuc - ja swój znam i wiem, jakie numery może mi wywinąć.


        > Fiona, a jednak sie mylisz

        Fiona jednak się nie myli.
        • gandzia27 Re: Cóż, każdy robi, jak uważa 14.01.03, 20:32
          Hmmm... różnie to bywa. Ja stosowałam gumki od samego początku i udało mi się
          nie zajść przez 10 lat. Do czasu...
          Kochałam się z moim facetem w 7 dniu cyklu bez gumki. Zawsze do 8 dnia tak
          robiliśmy, bo do tego dnia miałam jeszcze okres. No i co? Dzidzi... (jeszcze w
          drodze).
          Jedna rada dla wszystkich: gumki są ok, ale trzeba je stosować nawet podczas
          okresu! (oczywiście podczas współżycia...)
        • Gość: małgosia Re: Cóż, każdy robi, jak uważa IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 12:59
          Jesli Ci się chce, to przeczytaj mój post do Ilony. Co do psucia zdrowia i
          przyjemności to uogólniłam: zdrowie psują pigułki (wejdźcie sobie choćby na
          www.dzieckook.pl zobaczycie, ile dziewczyn lamentuje, że nie mogą zajść w ciążę
          po pigułach). A uważam, ze jeśli w trakcie współzycia trzeba coś założyć, to
          mnie to psuje przyjemność. Może Tobie nie, Twoja sprawa.
          Ale myślę, że nie masz ochoty ze mna dyskutować.
          • anula73 Re: Cóż, każdy robi, jak uważa 17.01.03, 13:50
            Gość portalu: małgosia napisał(a):

            > Jesli Ci się chce, to przeczytaj mój post do Ilony. Co do psucia zdrowia i
            > przyjemności to uogólniłam: zdrowie psują pigułki (wejdźcie sobie choćby na
            > www.dzieckook.pl

            Tak, tez polecam te strone. Zwlaszcza forum :-) Wlasnie sobie poczytalam.
            Bardzo zabawne komentarze :-)
      • Gość: anndelumester Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.03, 10:16
        Gość portalu: małgosia napisał(a):

        > a ja mam jednego dzidziusia, zaplanowanego.
        Super, jednak zauwazyłam że wszyscy zwolennicy metod naturalnych (swiadomi
        owych metod zalet i wad jak i ci mniej swiadomi) zawsze mają zaplanowane
        dzieci...co za traf, nawet te 8, 9 10 jak ta nieszczesna matka gdzies w
        nowotarskim ...wiesz, ja z pigułami też zaplanowałam i nie musiałam się
        denerwować że będzie miesiąc przed czy po, chciałam akurat wtedy i jest....

        Bez gumek, pigułek i innych cudów.
        Bo pigułki i inne cuda służa nie do posiadania dzieci ale do iuch nie
        posiadania właśnie ; )

        > Znam po prostu swoją fizjologię i nie straszne mi nawet wyjazdy, zmiany
        > klimatu , czy stres.
        no to masz naprawdę super..
        Oprócz etyki, szkoda byłoby mi forsy na
        ciekawa jestem co ma etyka z tym wspólnego tj. konkretnie z pigułkami i
        gumkami....etyka zazwyczaj bywa bardzo naciągana i przypasowana do każdego
        tematu..

        > nie chciałabym sobie nimi psuć zdrowia i przyjemności
        > współzycia.
        ha, skoro nie używasz piugułek nie wiesz czy psują czy dają większą przyjemność
        twoja wiedza jest w takim razie tylko teoretyczna..to samo dotyczy gumek..ja
        akurat wiem jak to jest bez tabletek..i to tylko miesiąć.. mega stres, a w
        efekcie zero przyjemności. Oczywiście dla ludzi którzy niekoniecznie muszą
        uprawiać seks 3 razy dziennie tylko np. raz w miesiącu/kwartale/roku metoda
        naturalna jest najbardziej ekonomiczna....w końcu się jakoś od siebie róznimy...
        > Fiona, a jednak sie mylisz
        chyba nie, ona akurat ma wiedzę, a nie wieszczy ...
    • pajdeczka Cała 12tka urwisów.... 15.01.03, 12:38
      ...była zaplanowana.
      • Gość: kaj Re: Cała 12tka urwisów.... IP: *.stansat.pl / *.gazeta.pl 15.01.03, 13:00
        Watykańska ruletka ...to doskonałe określenie
        Jadno dziecko poczeliśmy 6 dnia cyklu, a następne 26 dnia!
        I starczy... od tego czasu stosujemy pigułki...
        I w metodach naturalnych najlepsze było to że mogliśmy tylko perę dni w
        miesiącu.
    • Gość: mok-ka Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: proxy / 195.245.213.* 15.01.03, 16:32
      stosowałam przez 5 lat cilest-bez wpadki, ale z utyciem. stosujemy gumki-
      polecam.znajoma stosowała metody naturalne-wpadła, ale okazało się że była
      niedouczona. inne znajome dwa małżeństa stosują od lat (mają zaplanowane dzieci)
      metody naturalne- przestrzegają tych wszystkich zasad - skutek 100%. i co wy na
      to?
      • anndelumester Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' 15.01.03, 16:59
        Gość portalu: mok-ka napisał(a):

        znajoma stosowała metody naturalne-wpadła, ale okazało się że była
        > niedouczona. inne znajome dwa małżeństa stosują od lat (mają zaplanowane
        dzieci
        > )
        > metody naturalne- przestrzegają tych wszystkich zasad - skutek 100%. i co wy
        na
        >
        > to?
        Świetnie, ale inaczej rozumiemy pojecie antykoncepcji. Dla mnie środek
        antykoncepcyjny to takie cudo dzięki któremu kocham się /uprawiam seks/, ale
        bez poczęcia, dla zwolenników NPR jest to po prostu brak seksu. (w okreslone
        dni). nie mozna mówić więc o antykoncepcji naturalnej, ale raczej o braku
        uprawiania seksu. wiadomo, że gdybyśmy zyli sobie w czystości z małzonkiem
        nasze bejbi nie miałoby teraz tych 12 cm ; ), proste. jesli więc jest dyskusja
        o skuteczności srodków antykoncepcyjnych mówimy o zabezpieczeniu przed
        niepożądaną ciążą w każdym momencie (czyli zakładamy możliwość stosunków
        seksualnych przez 365 dni w roku), a głos żeby owego seksu nie uprawiać jest
        oczywiście szanując każdego poglądy, bardzo cenny, tylko nie bardzo na temat.
        • Gość: Marija Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: *.marketscore.com / *.chello.pl 15.01.03, 17:50
          anndelumester napisała:

          > Gość portalu: mok-ka napisał(a):
          >
          > nasze bejbi nie miałoby teraz tych 12 cm ; ), proste. jesli więc jest
          dyskusja
          > o skuteczności srodków antykoncepcyjnych mówimy o zabezpieczeniu przed
          > niepożądaną ciążą w każdym momencie (czyli zakładamy możliwość stosunków
          > seksualnych przez 365 dni w roku), a głos żeby owego seksu nie uprawiać jest
          > oczywiście szanując każdego poglądy, bardzo cenny, tylko nie bardzo na temat.
          O to właśnie chodzi. A co ciekawe, zwolennicy metod naturalnych uważają, że gdy
          kobieta łyka pigułki to jest "dostepna" przez cały cykl i następuje rozpusta w
          związku, przepraszam, małżeństwie, i to złe, gdy facet może mieć swoją kobietę,
          przepraszam, żonę, kiedy chce. Ale nie liczą się z tym, że ta kobieta również
          tego chce. A co gdy w związku, w którym stosuje się metody naturalne ochota na
          seks przyjdzie tylko raz w miesiącu i to akurat wtedy, gdy kochanie może
          skończyć się ciąża a owa para dziecka jeszcze nie chce? Hmm, kłopocik, co? A
          niestety ani do rączki, ani do buzi takim ludziom wziąć nie wolno, bo to
          grzech. Ja im mogę tylko współczuć. A apropos tematu, jadę na pigułkach od 3
          lat (z dwoma przerwami), znoszę to dobrze i nasz związek też ma się dobrze. Co
          do skuteczności, to ufam pigułkom, choć wiem, że 100% nie dają.
          • alfika Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' 16.01.03, 12:18
            Gratuluję obu paniom poczucia humoru.
            Właśnie dowiedziałam się, jakie mam przekonania na temat rozpusty i
            grzechu :))) oczywiście jako zwolenniczka również naturalnych metod
            antykoncepcji (to dzięki Mariji :), które to metody nie są metodami
            antykoncepcji (a to dzięki anndelumester) :)
            To bardzo trudne do przyjęcia, jak widzę, że naturalna antykoncepcja dla kobiet
            dobrze znających swój organizm może być skuteczna w normalnych warunkach.
            • anndelumester na temat naturalnej antykoncepcji do alfiki 16.01.03, 16:41
              alfika napisała:

              > Gratuluję obu paniom poczucia humoru.
              które to metody nie są metodami
              > antykoncepcji (a to dzięki anndelumester) :)
              > To bardzo trudne do przyjęcia, jak widzę, że naturalna antykoncepcja dla
              kobiet dobrze znających swój organizm może być skuteczna w normalnych
              warunkach.
              No cóż, widocznie wśród zwolenników NPR (czyli Naturalnego Planowania Rodziny)
              są rozbierzności jak to traktować...otórz wydaje mi się żeby w ogóle zabierać
              głos trzeba być na to ptrzygotowanym. Przeczytaj uważnie jeszcze raz mój tekst,
              a potem zapraszam na stronę Ligi Małżeństrwo Małżeństwu - jakby nie było specom
              od NPR...oto cytat:
              Czy można zatem używać określenia "naturalna antykoncepcja", które często
              spotykamy w różnego rodzaju popularnych czasopismach? Przyjrzyjmy się, co na
              ten temat pisał obecny Papież.
              Praktykowanie okresowej wstrzemięźliwości(właśnie okresoiwej w. nie metod
              naturalnych - dopisek mój), w odróżnieniu od metod sztucznych, w żaden sposób
              nie narusza naturalnego porządku we współżyciu małżeńskim. Antykoncepcja w
              sztuczny sposób ubezpładnia akt małżeński, przeciwstawiając się w ten sposób
              naturalnym prawom. Natura nie stworzyła bowiem żadnych mechanizmów, które można
              by nazwać antykoncepcyjnymi (więc nie ma naturalnej antykoncepcji -a)w takim
              znaczeniu, w jakim odnosi się to do sztucznych sposobów i środków. Przeciwnie -
              w dniach największej płodności wszystko wydaje się sprzyjać poczęciu: śluz
              zmienia swe właściwości, by ułatwić wędrówkę plemników i umożliwić im
              przeżycie, ujście szyjki macicy zostaje odblokowane i otwarte, organizm stwarza
              jak najdogodniejsze warunki do zapłodnienia jajeczka i zagnieżdżenia się nowej
              istoty w macicy, niektóre kobiety obserwują nawet u siebie w tych dniach
              wzmożenie pobudliwości erotycznej. W naturalnym planowaniu rodziny niepłodność
              wynika z naturalnego rytmu - antykoncepcja narzuca niepłodność wbrew naturze.
              Papież stwierdza: "Wstrzemięźliwość jako cnota nie może być pojmowana jako
              środek antykoncepcyjny". (s. 216){por z moim postem na temat znaczenia słowa
              antykoncepcja- a.) Przecież, jak zauważa Autor: "Nie mamy żadnych podstaw ku
              temu, aby utożsamiać każdy akt współżycia seksualnego z "koniecznością"
              poczęcia. (...) Byłoby to stanowisko niezgodne z porządkiem natury, który
              właśnie wyraża się w pewnej przygodności, gdy chodzi o związek współżycia
              płciowego z rozrodczością poszczególnych par małżeńskich. (...) Małżeństwo jest
              instytucją miłości, a nie tylko płodności." (s. 209-210)
              koniec cytatu ...


              droga alfiko, jak się okazuje mamy z Papieżem podobne poczucie humoru...; ,
              metody naturalnej antykoncepcji nie ma..jest tylko NPR.
              to kto i dlaczego ją stosuje nie jest kwestią dyskusji..to kwestia wyboru i ja
              szanuję zwolenników NPR, jednoczesnie uważając że swoją rodzinę i dzietność
              planuję inaczej. Jednak każda ze stron dyskusji powinna być przygotowana do
              owej dyskusji...albo nie zabierać głosu i się nie kompromitować. Oczywiście
              możemy też rozpocząć dyskusję o naturze, jej istocie, tym co uważa się za
              naturalne, a co za tym prawie naturalnym, ale z doświadczenia wiem że nie ma to
              wielkiego sensu : ( z uwagi na poziom interlokutorów. życząć przyjemnej lektury
              dotyczącej naturalnych metod planowania rodziny, zachęcam również do poczytania
              na temat zalet tabletek hormonalnych i hormonów w ogóle. zwłaszcza pouczające
              są badania przeprowqadzone na grupach sióstr zakonnych, które są idealną grupą
              porównawczą z uwagi na tryb życia (czy wiesz, alfiko że w tej grupie jest
              najwyższe zachorowanie na raka jajnika i raka piersi?) pozdrawiam a.


              • alfika Re: na temat naturalnej antykoncepcji do alfiki 17.01.03, 07:33
                Cieszę się, że zdobywasz wiedzę zanim podejmiesz dyskusję i starasz się nie
                kompromitować.
                Mimo to mamy bardzo różne autorytety w dziedzinie antykoncepcji - dla mnie nie
                jest to Liga Małżeńtwo Małżeństwu, ale lekarze i opracowania raczej medyczne :)
                Dlatego nie odwiedziłam proponowanej strony w celu poszerzenia wiedzy na ww
                temat.
                Ale to oczywiście kwestia własnego wyboru, gdzie szukamy wiadomości :)))
                Co do Ojca Świętego: jest i dla mnie autorytetem i tu dyskusji z tobą nie
                podejmę. Aczkolwiek nie planuję rewolucji językowej i działania mające na celu
                NIEpoczęcie dziecka nadal będę nazywała antykoncepcją.
                Pozdrawiam.
                • Gość: anndelumester Re: na temat naturalnej antykoncepcji do alfiki IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 11:03
                  alfika napisała: .
                  > Mimo to mamy bardzo różne autorytety w dziedzinie antykoncepcji - dla mnie
                  nie jest to Liga Małżeńtwo Małżeństwu, ale lekarze i opracowania raczej
                  medyczne :)
                  I dlatego właśnie poleciłam Ci tę stonę - zawiera bardzo dużo informacji, od
                  lekarzy medycyny również, jakby nie było, którzy mają z różnych wzgledów
                  niechętny stosunek do wszystkich form antykoncepcji, a na nie zachodzenie w
                  ciążę proponują jedynie wstrzemięźliwość płciową...Gdybyś w swoich
                  wypowiedziach sugerowała konkretne źródła wiedzy (dotyczące istoty jak to
                  nazywasz antykoncepcji naturalnej)nie proponowałabym Ci tych tekstów. tego typu
                  retoryką posługują się zazwyczaj zwolennicy NPR. Bo przyznam, że nie spotkałam
                  się z np. z teorią że organizm kobiety produkuje sam z siebie (czyli jak
                  najbardziej naturalnie) coś co ma być jego naturalną obroną przed
                  zapłodnieniem. (oczywiście wykluczoam w tym momencie przypadki uczulenia na
                  spermę i jakby nie było naturalnej reakcji obronnej, bo to jest zaliczane
                  raczej do patologii).

                  > Ale to oczywiście kwestia własnego wyboru, gdzie szukamy wiadomości :)))
                  Oczywiście, ale ograniczanie się do newsów paru lek. med. z opcji NATURALNEJ
                  PŁCIOWOŚCI że po hormonach rosną włosy na plecach i twarzy i tym podobnych
                  głupot, jest ignorancją (czego Ci oczywiście nie imputuje). Przeglądająć bardzo
                  bogatą literaturę medyczną na temat tabletek hormonalnych i zasad ich
                  działania dowiesz się że po to by czasami polepszyć jakośc życia (w sensie
                  medycznym rzecz jasna, czyli mówimy o profilaktyce )nie wystarczy "znać swój
                  organizm" i stosować wszystko co naturalne, (pytanie co naturalnym jest a nie
                  jest ??? i gdzie leży granica między naturalnym a nienaturalnym??)i że tabletki
                  hormonalne niekoniecznie służą do nieposiadania dzidziusia, ale np. do
                  profilaktyki raka jajnika. Kwestia jest (tak jak pisałam w innych postach)
                  odpowiedniego doboru. Pytanie ilu z ginekologów na dzień dobry każe pacjentce
                  robić np. profil hormonalny? (skoro czasami z oszczędności zapominają o
                  badaniach wątroby).
                  >Aczkolwiek nie planuję rewolucji językowej i działania mające na celu
                  > NIEpoczęcie dziecka nadal będę nazywała antykoncepcją.
                  No cóż nikogo do czytania, słowników zwłaszcza zmusić nie można, choć to
                  generalnie pouczająca lektura. Więc może spróbujesz z rewolucją
                  logiczną ...wiem, logika to nie jest jazda obowiązkowa w szkole, ale czasami
                  nawet rzeczy nieobowiązkowe mogą być wielką przygodą intelektualną...pozdr. a.

                • Gość: anndelumester Re: na temat naturalnej antykoncepcji do alfiki IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 11:03
                  alfika napisała: .
                  > Mimo to mamy bardzo różne autorytety w dziedzinie antykoncepcji - dla mnie
                  nie jest to Liga Małżeńtwo Małżeństwu, ale lekarze i opracowania raczej
                  medyczne :)
                  I dlatego właśnie poleciłam Ci tę stonę - zawiera bardzo dużo informacji, od
                  lekarzy medycyny również, jakby nie było, którzy mają z różnych wzgledów
                  niechętny stosunek do wszystkich form antykoncepcji, a na nie zachodzenie w
                  ciążę proponują jedynie wstrzemięźliwość płciową...Gdybyś w swoich
                  wypowiedziach sugerowała konkretne źródła wiedzy (dotyczące istoty jak to
                  nazywasz antykoncepcji naturalnej)nie proponowałabym Ci tych tekstów. tego typu
                  retoryką posługują się zazwyczaj zwolennicy NPR. Bo przyznam, że nie spotkałam
                  się z np. z teorią że organizm kobiety produkuje sam z siebie (czyli jak
                  najbardziej naturalnie) coś co ma być jego naturalną obroną przed
                  zapłodnieniem. (oczywiście wykluczoam w tym momencie przypadki uczulenia na
                  spermę i jakby nie było naturalnej reakcji obronnej, bo to jest zaliczane
                  raczej do patologii).

                  > Ale to oczywiście kwestia własnego wyboru, gdzie szukamy wiadomości :)))
                  Oczywiście, ale ograniczanie się do newsów paru lek. med. z opcji NATURALNEJ
                  PŁCIOWOŚCI że po hormonach rosną włosy na plecach i twarzy i tym podobnych
                  głupot, jest ignorancją (czego Ci oczywiście nie imputuje). Przeglądająć bardzo
                  bogatą literaturę medyczną na temat tabletek hormonalnych i zasad ich
                  działania dowiesz się że po to by czasami polepszyć jakośc życia (w sensie
                  medycznym rzecz jasna, czyli mówimy o profilaktyce )nie wystarczy "znać swój
                  organizm" i stosować wszystko co naturalne, (pytanie co naturalnym jest a nie
                  jest ??? i gdzie leży granica między naturalnym a nienaturalnym??)i że tabletki
                  hormonalne niekoniecznie służą do nieposiadania dzidziusia, ale np. do
                  profilaktyki raka jajnika. Kwestia jest (tak jak pisałam w innych postach)
                  odpowiedniego doboru. Pytanie ilu z ginekologów na dzień dobry każe pacjentce
                  robić np. profil hormonalny? (skoro czasami z oszczędności zapominają o
                  badaniach wątroby).
                  >Aczkolwiek nie planuję rewolucji językowej i działania mające na celu
                  > NIEpoczęcie dziecka nadal będę nazywała antykoncepcją.
                  No cóż nikogo do czytania, słowników zwłaszcza zmusić nie można, choć to
                  generalnie pouczająca lektura. Więc może spróbujesz z rewolucją
                  logiczną ...wiem, logika to nie jest jazda obowiązkowa w szkole, ale czasami
                  nawet rzeczy nieobowiązkowe mogą być wielką przygodą intelektualną...pozdr. a.

                  • alfika Re: na temat naturalnej antykoncepcji do alfiki 17.01.03, 11:25
                    Ani przez moment nie zainteresowałaś się moim źródłem wiedzy, doświadczeniem,
                    nie mówiąc już, że mnie po prostu nie znasz i nie masz zielonego pojęcia na
                    temat również moich przekonań (bo nigdzie nie pisałam o moim dużo bardziej
                    pozytywnym zdaniu na temat innych metod antykoncepcji), a w każdym poście
                    starasz się krytykować moje poglądy, moją niezdolność do logicznego myślenia,
                    mój brak jakiejkolwiek wiedzy.
                    Tylko na podstawie moich wypowiedzi dotyczących niczego poza naturalną
                    antykoncepcją :)
                    Wybacz, ale jak dla mnie to zwykła agresja.
                    • anndelumester naturalna antykoncepcja 17.01.03, 12:58
                      Przykro mi, że wszytkioe uwagi napisane w postach bierzesz do siebie...jednak w
                      ani jednen z moich postów nie był SFORMUŁOWAŃ ad personem, ponieważ staram się
                      pisać ad rem - a konkretnie antykoncepcji naturalnej.
                      a w każdym poście
                      > starasz się krytykować moje poglądy,
                      tak, krytykuję Twoję poglądy ale nie Ciebie, na tym polega dyskusja - na
                      polemice, krytyce, wymianie argumetów...dotyczących tematu
                      Dyskusja dotyczyła antykoncepcji a nie konkretnych osób i ich metod...Ty
                      również zasugerowałaś że czerpię wiedze (po podałam taki odnośnik) ze stron
                      Ligi. Ale to nie stanowi o meritum. Moj komentarz dotyczył Twojego postu o
                      poczuciu humoru i cytatu: To bardzo trudne do przyjęcia, jak widzę, że
                      naturalna antykoncepcja dla kobiet
                      dobrze znających swój organizm może być skuteczna w normalnych warunkach."
                      moje pytanie co rozumiesz - jaka jest definicja antykoncepcji naturalnej jest
                      dalej aktualne. NA TEN TEMAT NICZEGO NIE NAPISAŁAŚ ..

                      > Ani przez moment nie zainteresowałaś się moim źródłem wiedzy,
                      Owszem, ale to raczej Ty nie podałaś źródeł swojej wiedzy (oprócz wczorajszego
                      odnośnika do strony o anrtykoncepcji por. post o spirali)


                      > nie mówiąc już, że mnie po prostu nie znasz i nie masz zielonego pojęcia na
                      > temat również moich przekonań (bo nigdzie nie pisałam o moim dużo bardziej
                      > pozytywnym zdaniu na temat innych metod antykoncepcji),
                      ok, ale dyskusja dotyczy konkretnie sformułowania antykoncepcja naturalna, nie
                      innych spraw..

                      >moją niezdolność do logicznego myślenia,
                      nigdzie nie zarzuciłam Ci żę nie myślisz logicznie, zasugerowałam jedynie próbę
                      przeprowadzenia logicznego wywodu nt. sformułowania antykoncepja naturalna

                      > mój brak jakiejkolwiek wiedzy.
                      nie przypominam sobie - proszę o konkretny mój cytat który mówię że nie masz
                      jakielkolwiek wiedzy...

                      > Wybacz, ale jak dla mnie to zwykła agresja.
                      Agresywne sformułowania to takie w których zamiast na temat, mówimy np.
                      annjakaśtam to głupia torba, która pisze bzdury, czyli niechętnie odnosimy się
                      do bardzo uogólnionego obrazu interlokutora, natomiast na rzeczony temat nie
                      ma ani słowa. A to zazwyczaj wtedy, kiedy osoba wydająca taki sąd nie ma nic do
                      powiedzenia na dany temat.
                      Mam nadzieję że to co napisałam jest w miarę jasne. POZDR. a
                      • alfika Re: naturalna antykoncepcja 17.01.03, 14:27
                        Dyskusja nie jest krytykowaniem argumentów, z którymi się nie zgadzamy, ale
                        wymianą argumentów :)

                        Zacytowana przeze mnie stronka o antykoncepcji nie jest doprawdy źródłem mojej
                        wiedzy - gdy zdobywałam takową wiedzę internet jeszcze nie istniał - jest
                        natomiast źródłem cytatu. O nowościach również dowiaduję się z innych zródeł.
                        Są to z reguły aktualne podręczniki medyczne i czasopisma o tematyce lekarskiej.

                        Co do agresji także się nie zgadzamy - wg mnie nie wystarczy posługiwać się
                        brukowym językiem, by takową przejawiać.
                        Wystarczy traktować ludzi z takim błogim poczuciem wyższości (które na dodatek
                        z góry wyklucza jakąkolwiek dyskusję, za to doskonale pozwala traktować
                        rozmówców jak laików, którym jeszcze dużo brakuje do twojego poziomu). O
                        agresji też dość dużo się już pisze, można poszukać i poczytać.

                        Mam tylko nadzieję, że każda kobieta będzie umiała znaleźć najlepszą dla siebie
                        metodę antykoncepcji, która przy okazji nie odbije się negatywnie na jej
                        organizmie i da poczucie bezpieczeństwa w temacie ciąży.

                        Pigułki zaś obniżają ryzyko raka jajników i szyjki macicy, ale tylko u kobiet
                        niepalących, ale trochę podnoszą możliwość wystąpienia guzków piersi. U
                        palących nawet bardzo - podobnie jak wystąpienia chorób krążenia. Nie wyleczą
                        na stałe zaburzeń hormonalnych. Są wygodne i - co najważniejsze - całkiem
                        skuteczne. Poprawiają wygląd skóry (mogą nawet leczyć pewne dermatozy - np.
                        trądzik), czasem samopoczucie. Ale powtarzam - mają wady.

                        Co do badań prowadzonych na zakonnicach weź jeszcze pod uwagę takie zjawisko
                        jak choroba psychosomatyczna. Jak wiele zakonnic jest sełnionych, szcześliwych
                        i z łatwością wyraża swoje emocje, tak negatywne, jak i pozytywne?

                        Pozdrawiam życząc udanego weekendu.
            • Gość: małgosia Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 13:05
              ALFIKO, łatwiej jest coś połknąć niż choćby przez miesiąc obserwować swój cykl.
              Po co w XXI wieku znać swój organizm, gdzie znalazłby się czas na zdobywanie
              innych cennych informacji? No i jak ma wytrzymać mężczyzna, żeby nie współżyć z
              kobietą przez tydzień, przecież on MUSi, jak mu się chce, to takie spontaniczne.
              • Gość: melmire Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: *.abo.wanadoo.fr 17.01.03, 21:39
                Gość portalu: małgosia napisał(a):

                No i jak ma wytrzymać mężczyzna, żeby nie współżyć z
                >
                > kobietą przez tydzień, przecież on MUSi, jak mu się chce, to takie
                spontaniczne
                > .
                Dziewczyno, z jakimi ty sie mezczyznami zadajesz?? Mojemu chlopakowi w zyciu
                by nie przyszlo do glowy zmuszac mnie do wspolzycia, mimo tego ze biore
                pigulki (dzieki zaoszczedzonemu czasowi moge dluzej pospac, hehe).
                Nie wiem dlaczego argumentem przeciwko braniu pigulek ma byc "niepojscie" na
                latwizne. Ja wychodze z zalozenia ze im latwiej i skuteczniej tym lepiej, czy
                to chodzi o antykoncepcje czy o inne dziedziny zycia :)
              • drzazga1 Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' 20.01.03, 12:37
                Gość portalu: małgosia napisał(a):

                > ALFIKO, łatwiej jest coś połknąć niż choćby przez miesiąc obserwować swój
                cykl.
                >
                > Po co w XXI wieku znać swój organizm, gdzie znalazłby się czas na zdobywanie
                > innych cennych informacji? No i jak ma wytrzymać mężczyzna, żeby nie współżyć
                z kobietą przez tydzień, przecież on MUSi, jak mu się chce, to takie
                spontaniczne .

                Te niepowstrzymane męskie żądze, które kobieta musi "znosić" z godnością...
                Bo to przecież IM się chce, kobieta z natury seksu właściwie nie potrzebuje...

                Chyba powinnam zacząć leczyć swoją nimfomanię....
                A może ja jestem facetem?...
          • Gość: MichalW. Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: *.pke.pl 20.01.03, 12:07
            Gość portalu: Marija napisał(a):

            > A
            > niestety ani do rączki, ani do buzi takim ludziom wziąć nie wolno, bo to
            > grzech.

            Nie jest to prawda. Wolno, jeśli szczyt, czyli wytrysk, nastąpi tam, gdzie jego
            miejsce, tj. w pochwie, lub nie nastąpi w ogóle. Jeśli nie wierzycie,
            zajrzyjcie do podręcznika teologii moralnej.
        • Gość: mok-ka Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: proxy / 195.245.213.* 15.01.03, 17:54
          nie wspomniałam słowem o abstynencji seksualnej-nie polecam jej-opacznie to
          zrozumiałaś,ale dalej, może z uporem maniaka polecem prezerwatywy. patrząc z
          perspektywy dwóch lat stosowania gumek (a wcześniej 5 lat Cilest)- uważam,że
          pigułki zmniejszają ochotę na sex i powodują tycie i grzybice u osób z
          tendencjami do tych schorzeń.
          • Gość: Marija Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: *.marketscore.com / *.chello.pl 15.01.03, 17:58
            Gość portalu: mok-ka napisał(a):

            >uważam,że
            > pigułki zmniejszają ochotę na sex i powodują tycie i grzybice u osób z
            > tendencjami do tych schorzeń.
            Mojej ochoty nie zmniejszają :) Poza tym to sprawa indywidualna, Tobie akurat
            branie pigułek nie sprzyjało i dobrze,że o tym piszesz. A to, że je brałaś
            oznacza, że nie jesteś im przeciwna, tylko akurat Tobie nie służyły. A w ogóle
            to nie odpisałaś na poruszane przeze mnie kwestie. Co o nich myślisz?
            • Gość: mok-ka Re: ile z Waszych dzieci to 'wpadki' IP: proxy / 195.245.213.* 15.01.03, 18:53
              w stosowaniu metod naturalnych, oprócz znajomości swojego ciała, bardzo ważny
              jest stosunek do siebie osób je stosujących. jeśli im to odpowiada (czekanie
              na "TE" dni), to chyba jest O.K. nie przesadzaj z tą grzesznością pieszczot w
              sakramentalnym małżeństwie....kościół nie jest już taki konserwatywny-zapytaj
              młodego księdza w konfesjonale.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka