Dodaj do ulubionych

mieszkanie razem

30.05.06, 16:28
mam nadzieję,że troszkę dostanę od was pomocy :) mam chłopaka od ok. roku,
jest mi bardzo dobrze, spędzamy ze soba wiele czasu, problem w tym,że on chce
żebyśmy razem zamieszkali...Nie wiem czy dojrzałam jeszcze do tej decyzji,
ale na razie trochę się boję... Lubię czasami pobyć sama, odpocząć od
innych... troszkę przeraża mnie perspektywa bycia z kimś non-stop, pomijając
pracę etc. Zawsze byłam samotnikiem... Ale on bardzo naciska...Nie wiem co
mam z tym zrobić...Pewnie mam głupie wątpliwości, wybaczcie...ale co z tym
zrobić ?
Obserwuj wątek
    • mathias_sammer Re: mieszkanie razem 30.05.06, 16:31
      Sprobuj z nim zamieszkac, ale nie zwalniaj mieszkania, w ktorym do tej pory
      przebywasz. Nie wyjdzie- masz dokad wracac, wyjdzie, zawsze mozesz mieszkanie
      zwolnic, sprzedac etc. Grzechem (co ja znowu z tym slownictwem?) byloby nie
      sprobowac przebywac pod jednym dachem.

      M.S.
    • orgasmo Naciskanie. 30.05.06, 16:37
      Odpychaj naciskanie. Jeszcze za wczesnie. Zamieszkanie razem zmieni
      Twoja sytuacje. Bedzie ona korzystniejsza dla faceta. Nie bedzie sie
      musial starac. Poczekaj az bedziesz o tym przekonana. Zamieszkac razem
      zawsze zdarzycie. Im pozniej tym dla Ciebie lepiej. Nie daj sie naciskac.
      Odciskaj wzajemnie :).
      • orgasmo Re: Naciskanie. 30.05.06, 16:39
        orgasmo napisała:

        "..zawsze zdarzycie."

        Albo zdazycie :).
    • bri Re: mieszkanie razem 30.05.06, 16:38
      Nawet gdybyś miała na to ochotę odradzałabym takie mieszkanie "na próbę".
      • popea1 Re: mieszkanie razem 30.05.06, 17:28
        Dlaczego?
    • olka0000 Re: mieszkanie razem 30.05.06, 16:43
      Powiem Ci ze ja tez jestem troche typem samotnika,czasami potrzebuje pobyc
      sama,odizolowac sie.jestem z chlopakiem prawie 3 lata(wlasciwie niewiem czy
      jeszcze jestem,chyba to juz jest raczej niemozliwe,jesli nie wiesz o co mi
      chodzi to poczytaj dokladnie moj post o "zdradzie")i na poczatku on mi mowil,ze
      jestem ta jedyna,ze napewno wezmiemy slub itd.Ale to bylo kiedys niestety-teraz
      nawet o tym nie wpomina i wierz mi ze chcialabym bardzo dostac taka propozycje
      od ukochanej osoby,i naprawde zazdroszcze innym!Bo on mi tego nigdy nie
      zaproponowal!Wiec ja na Twoim miejscu bym sie nie zastanawiala i docenila to bo
      widac ze bardzo Cie kocha.A przeciez zawsze mozna sprobowac i zobaczyc jak to
      jest.Sprawdzicie czy pasujecie do siebie.
      • britanny1 Re: mieszkanie razem 30.05.06, 16:52
        No tak... on poza wspólnym zamieszkaniem - chciałby wziąć ślub, więc może mój
        problem jest większy - że nie jestem pewna swojego uczucia do niego ? A może
        jednak pewien lęk? Jakiś czas temu miałam "fatalne zauroczenie", które się hmm
        zakończyło bardzo kiepsko dla mnie - dostałam nieźle po uszach ;) teraz powoli
        się leczę - także dzięki mojemu chłopakowi..ale wątpliwości są nadal...
    • krakoma Re: mieszkanie razem 30.05.06, 16:48
      nie daj sie! nic na sile
    • mariola.zaradna Re: mieszkanie razem 30.05.06, 17:03
      bri dobrze Ci radzi, to grzech! kalać się z mężczyzną pod jednym dachem bez
      obroży? to najprostsza droga do piekła... pod każdym względem;)
      • britanny1 Re: mieszkanie razem 30.05.06, 17:05
        No więc właśnie piszę (patrz wyżej) że nawet obroża dla mnie byłaby już
        gotowa :x więc ja się jeszcze chyba zastanowię ;)
    • popea1 Re: mieszkanie razem 30.05.06, 17:30
      Wcale nie jest głupie to pytanie.
      Nie wiesz czy z nim mieszkać-nie mieszkaj.
    • iberia30 Re: mieszkanie razem 30.05.06, 17:31
      britanny1 napisała:

      > mam nadzieję,że troszkę dostanę od was pomocy :) mam chłopaka od ok. roku,
      > jest mi bardzo dobrze, spędzamy ze soba wiele czasu, problem w tym,że on chce
      > żebyśmy razem zamieszkali...Nie wiem czy dojrzałam jeszcze do tej decyzji,
      > ale na razie trochę się boję... Lubię czasami pobyć sama, odpocząć od
      > innych...

      jedno drugiemu nie przeszkadza, to normalne,ze chcesz miec margines dla siebie,
      pytanie czy on bedzie to umial uszanowc?

      >troszkę przeraża mnie perspektywa bycia z kimś non-stop, pomijając
      > pracę etc. Zawsze byłam samotnikiem... Ale on bardzo naciska...Nie wiem co
      > mam z tym zrobić...Pewnie mam głupie wątpliwości, wybaczcie...ale co z tym
      > zrobić ?

      porozmawiac, dlaczego chce z Toba mieszkac, zeby sie nie okazalo,
      ze...potrzebuje sprzataczki, kucharki itd:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka