Gość: Ww Re: Czy jestes monogamiczna IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.01, 20:46 Tak bo naprawdę Go kocham. Odpowiedz Link Zgłoś
muma Re: Czy jestes monogamiczna 03.05.01, 23:49 Podobno łabędzie są monogamiczne - ludzi to w żadnym razie nie dotyczy. Owszem, prawdziwa miłość jest silnym atutem monogamii. Jednak po pierwsze: prawdziwa miłośc nie wyklucza fascynacji erotycznej kimś innym, a po drugie: prawdziwa miłość czasem umiera... niestety. Tu nie zgadzam się ze śp. Edwardem Stachurą, że "coś, co się skończyło - nigdy się nie zaczęło, Gdyby się zaczęło - nie skończyło by się". Uważam, że seks, to tylko fizjologia, a raczej - może być tylko fizjologią, a fizjologia nie kłóci się z prawdziwą miłością i dotyczy wszystkich... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barabasz Re: do mumy IP: *.bund.de 04.05.01, 11:08 muma napisał(a): > Podobno łabędzie są monogamiczne - ludzi to w żadnym razie nie dotyczy. Owszem, > > prawdziwa miłość jest silnym atutem monogamii. Jednak po pierwsze: prawdziwa > miłośc nie wyklucza fascynacji erotycznej kimś innym, a po drugie: prawdziwa > miłość czasem umiera... niestety. Tu nie zgadzam się ze śp. Edwardem Stachurą, > że "coś, co się skończyło - nigdy się nie zaczęło, Gdyby się zaczęło - nie > skończyło by się". > Uważam, że seks, to tylko fizjologia, a raczej - może być tylko fizjologią, a > fizjologia nie kłóci się z prawdziwą miłością i dotyczy wszystkich... monagamia ma podloze czysto racjonalne: mysliwy po wyczerpujacych lowach nie mial czasu i sil na szukanie badz "zdobywanie" nowych partnerek, ona zas chciala miec pewnosc, kto przyniesie zarcie jej i jej potomstwu. na te bardzo stara historie nalozyl sie pozniej plaszczyk religii basenu morza srodziemnego. masz jednak racje, muma, ze milosc (i tez: wiernosc) umiejscowione sa powyzej pepka. sted mial tez racje: co sie p r a w d z i w i e zaczelo, nigdy sie nie konczy. pozdrawiam - b. Odpowiedz Link Zgłoś
user Re: Czy jestes monogamiczna 15.05.01, 18:04 muma napisał(a): > Podobno łabędzie są monogamiczne, > ludzi to w żadnym razie nie dotyczy. zawsze fascynowalo mnie jak kobiety potrafia sie wytlumaczyc same sobie. ludzie MOGA byc monogamiczni bo maja rozum, a labedzie niestety go nie maja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slonce Re: Czy jestes monogamiczna IP: 206.187.222.* 15.05.01, 16:54 Zgadzam sie z porzednia odpowiedzia jestem monogamiczna bo kocham. Seks bez uczuc nie ma dla mnie sensu, bo to jak zwykla gimnastyka. Nie potepiam nikogo jesli to lubi ale dla mnie to za malo . Facet , ktorego nie kocham po prostu nie dziala na mnie i chyba dlatego jestem naprawde monogamiczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mania Re: Czy jestes monogamiczna IP: *.ceu.hu 15.05.01, 18:00 nie, nie jestem monogamiczna moze przyjdzie po 30, tak sobie licze po cichu na to pzdr M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Czy jestes monogamiczna IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.01, 18:40 Wyłącznie monogamiczna i to niezależnie od tego czy przed trzydziestką czy po, bo to raczej nie jest kwestia wieku. Poza tym jeśli sex ma byc tylko fizjologią, to chyba pora umierać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Czy jestes monogamiczna IP: *.toya.net.pl 16.05.01, 22:13 Nie , nie jestem. Moze na starosc to sie zmieni. Czasami zdarza sie ,ze facet na ktorym ci naprawde zalezy w lozku jest taki sobie. I wtedy masz ochote na maly "skok w bok". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chochlik Re: Czy jestes monogamiczna IP: 159.107.89.* 17.05.01, 12:52 Ja tez nie jestem, chociaz b. bym chciala. Kobiety maja kochliwa nature. Myslo powaznie o swoim mezczyznie i staram sie zapanowac nad swoimi zapedami, ale... Nie wyszlo mi raz. Nie zaluje tego. A jak to rokuje na przyszlosc? Czasami potrzebuje skoku w bok, dreszczu adrenaliny. Mojego faceta kocham a mimo to... Nie wim jak odpowiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hollow Re: Czy jestes monogamiczna IP: 130.225.157.* 17.05.01, 13:07 Gość portalu: Chochlik napisał(a): > Ja tez nie jestem, chociaz b. bym chciala. Kobiety > maja kochliwa nature. Myslo powaznie o swoim > mezczyznie i staram sie zapanowac nad swoimi zapedami, > ale... Nie wyszlo mi raz. Nie zaluje tego. > A jak to rokuje na przyszlosc? Czasami potrzebuje > skoku w bok, dreszczu adrenaliny. Mojego faceta kocham > a mimo to... Nie wim jak odpowiedziec. a mowia, ze to faceci ciagle zdradzaja... puchu marny! pozdrawiam, hollow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sailor Re: Czy jestes monogamiczna IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 17.05.01, 13:16 Nie wiem kto wysunął tak bzdurną teorię, że to kobiety są monogamiczne, podobno tylko te brzydkie są wierne choć to też nie jest regułą pozdrawiam kobiety wierne swoim mężczyznom, nie poddawajcie się he he he ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Czy jestes monogamiczna IP: *.toya.net.pl 17.05.01, 22:11 Hollow , przeciez faceci zdradzaja z kobietami ! Wiec - pol na pol ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hollow Re: Czy jestes monogamiczna IP: 130.225.157.* 18.05.01, 09:29 Gość portalu: ola napisał(a): > Hollow , przeciez faceci zdradzaja z kobietami ! Wiec - pol na pol ! ale to faceci maja zwykle wieksze potrzeby i nimi kieruje podswiadomosc... gdy kobieta zdradza to cos znaczy jest nie tak w jej stalym zwiazku. mezczyzna moze zrobic "skok w bok" nawet gdy wszystko jest ok pozdrawiam, hollow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Czy jestes monogamiczna IP: *.toya.net.pl 18.05.01, 20:13 Gość portalu: hollow napisał(a): > Gość portalu: ola napisał(a): > > > Hollow , przeciez faceci zdradzaja z kobietami ! Wiec - pol na pol ! > > ale to faceci maja zwykle wieksze potrzeby i nimi kieruje podswiadomosc... gdy > kobieta zdradza to cos znaczy jest nie tak w jej stalym zwiazku. mezczyzna moze > > zrobic "skok w bok" nawet gdy wszystko jest ok > pozdrawiam, hollow > Hollow, mozesz wlozyc te "rewelacje" miedzy bajki. Kobiety maja takie same potrzeby jak mezczyzni. Sa jednak bardziej dyskretne , lepiej klamia (i czesciej) i nie chwala sie swoimi podbojami. A wszystko dlatego ,ze zdrade czesciej wybacza sie mezczyznie niz kobiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hollow Re: Czy jestes monogamiczna IP: 130.225.157.* 19.05.01, 10:48 Gość portalu: ola napisał(a): > Hollow, mozesz wlozyc te "rewelacje" miedzy bajki. > Kobiety maja takie same potrzeby jak mezczyzni. Sa > jednak bardziej dyskretne , lepiej klamia (i czesciej) > i nie chwala sie swoimi podbojami. A wszystko dlatego > ,ze zdrade czesciej wybacza sie mezczyznie niz kobiecie. nie wmowisz mi, ze mezczyzni maja takie same potrzeby jak kobiety... tak po prostu nie jest... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hora Re: Czy jestes monogamiczna IP: *.home.net.pl 19.05.01, 22:55 A skad wiesz, jak jest? Nie wierz zbyt pochopnie w to, co sie pospolicie mowi. Czesto nie masz szans dowiedziec sie prawdy od samych kobiet, bo albo maja metlik w glowie, albo klamia, by nie stracic w oczach rozmowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
hollow Re: Czy jestes monogamiczna 20.05.01, 13:13 Gość portalu: hora napisał(a): > A skad wiesz, jak jest? Nie wierz zbyt pochopnie w to, co sie pospolicie mowi. > Czesto nie masz szans dowiedziec sie prawdy od samych kobiet, bo albo maja > metlik w glowie, albo klamia, by nie stracic w oczach rozmowcy. pospolicie? to zwykle kobiety sa ozieble, nie faceci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hora Re: Czy jestes monogamiczna IP: *.home.net.pl 20.05.01, 19:03 Hollow, postaraj sie wniknac troche glebiej. Obowiazek malzenski, choc zostal skompromitowany, nadal funkcjonuje w schematach myslenia. Kobiety, nie tylko mezatki, nadal chodza do lozka ze swoimi mezczyznami z bardzo roznych powodow, nie koniecznie tylko z ochoty. Nawet ja, mimo calego swego feminizmu, swiadomosci, wyzwolenia. Nie zostalysmy nauczone zwyczajnie sluchac swojego ciala. Jesli to sie zdaza zbyt czesto, albo presja graniczy z agresja, to mozna miec dosc. I wtedy wkraczaja wymowki, udawanie. Ale wierz mi, kobiety sa czesto nieposkromione, jesli caly ten przymus znika. Przymus czyli arbitralne rady cioc, kolezanek, magazynow kobiecych, niewydarzonych psychologow, egoizm mezczyzny, poczucie winy kobiety, strach, ze go utraci itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Czy jestes monogamiczna IP: *.toya.net.pl 20.05.01, 19:57 > > pospolicie? to zwykle kobiety sa ozieble, nie faceci... > Kobiety sa ozieble jesli maja kiepskich partnerow. Mezczyzni natomiast bywaja impotentami i ogolnie sa mniej wydajni. Kobieta po stosunku jest gotowa na nastepny , mezczyzna... no comment. Ostatnio slyszalam ,ze facet po trzydziestce moze gora 3 razy w tygodniu. I jak tu zadowolic sie jednym ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motek Re: Czy jestes monogamiczna IP: *.home.cgocable.net 20.05.01, 20:54 Gość portalu: ola napisał(a): > Ostatnio slyszalam ,ze facet po trzydziestce > moze gora 3 razy w tygodniu. To lipa. Doradzam 'krytyczny stosunek do zrodel' Pozdrawiam, -m- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Czy jestes monogamiczna IP: *.toya.net.pl 20.05.01, 23:24 Dzieki za slowa otuchy ! "Zrodlo" jest mezatka wiec moze dlatego... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
hollow Re: Czy jestes monogamiczna 21.05.01, 17:47 Gość portalu: ola napisał(a): > Kobiety sa ozieble jesli maja kiepskich partnerow. Mezczyzni natomiast bywaja > impotentami i ogolnie sa mniej wydajni. Kobieta po stosunku jest gotowa na > nastepny , mezczyzna... no comment. Ostatnio slyszalam ,ze facet po trzydziestc > e moze gora 3 razy w tygodniu. I jak tu zadowolic sie jednym ? moze gora 3 razy? jakos trudno mi w to uwierzyc... a czy kobiety sa ozieble, bo maja kiepskich partnerow? nie wiem. nie jestem kobieta... moze jakies panie sie wypowiedza, dlaczego nie chca tego robic tak czesto jak mezczyzni? pozdrawiam, hollow ps. co do ostatniego twojego zdania - vice versa! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Momo Re: Czy jestes monogamiczna IP: *.cezex.pl 17.05.01, 13:13 A propos wypowiedzi mumy - miłość umiera wtedy, gdy jej nie pielęgnujemy i pozwalamy jej spowszednieć. To tak, jak nie podlewanie kwiatka i stwierdzenie, że usechł, więc czas go wyrzucić i kupić nowy. Dbaj o miłość, "podlewaj" i wtedy będzie poddawana ciągłym przemianom - ale w tym dobrym kierunku - im dłużej trwa tym lepsza, dojrzalsza - jak wino. NIe, nie mam 100 lat i wygłaszam mądrości - zaledwie 29, ale z jednym facetem jestem już 12 lat i sama na sobie doświadczyłam wzloty i upadki naszego związku, które udało sie nam razem przetrwać i bardzo się z tego cieszę. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Czy jestes monogamiczna 17.05.01, 16:23 W zasadzie zgadzam sie z wypowiedzia Mumy. Musze jednak przestrzedz przed kara za bi(poligamie).- To moze sie skonczyc zwiekszona iloscia tesciowych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kociak Re: Czy jestes monogamiczna IP: 195.94.201.* 17.05.01, 16:40 Zabrzmi to pewnie banalnie, ale nie jestem, chociaz bym chciala. Nie wiem moze jak sie jest z jednym partnerem za długo to brakuje tego dreszczyka emocji, nieprzespanych nocy i czekania na telefon? A może to czysta próżność? W każdym razie załuje, bo za każdym razem coraz gorzej sie czuje i przezywam to ogromnie Odpowiedz Link Zgłoś
anilam Re: Czy jestes monogamiczna 19.05.01, 12:18 Jestem monogamiczna i to do bolu...Do tego stopnia,ze jak widze na ulicy przystojnego faceta to i tak w ulamku sekundy przegrywa on z moim mezczyzna.Nie wiem z czego to wynika.Moj zwiazek nie jest idealny,ale chyba po prostu trafilam na Ta Jedyna Osobe-bo wlasnie przez ten zwiazek przekonalam sie ze istnieja polowki pomaranczy.A tak nawiasem mowiac,jezeli ktos zdradza w zwiazku,to chyba znaczy ze czegos mu brakuje-czy nie lepiej wiec skonczyc zwiazku od razu i nie ranic sie nawzajem??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hera Re: Czy jestes monogamiczna IP: *.home.net.pl 19.05.01, 23:07 anilam napisał(a): > Jestem monogamiczna i to do bolu...Do tego stopnia,ze jak widze na ulicy > przystojnego faceta to i tak w ulamku sekundy przegrywa on z moim mezczyzna.Nie > > wiem z czego to wynika.Moj zwiazek nie jest idealny,ale chyba po prostu > trafilam na Ta Jedyna Osobe-bo wlasnie przez ten zwiazek przekonalam sie ze > istnieja polowki pomaranczy.A tak nawiasem mowiac,jezeli ktos zdradza w > zwiazku,to chyba znaczy ze czegos mu brakuje-czy nie lepiej wiec skonczyc > zwiazku od razu i nie ranic sie nawzajem??? Nie wierze w te polowki pomaranczy. Po pierwsze, nie znasz przyszlosci. Po drugie, mozna zbudowac udany zwiazek z roznymi ludzmi, jezeli tylko obie strony wloza w to troche wysilku aby poznac sie nawzajem, dogadac sie co do szczegolow wspolnego zycia i nie oklamywac. Musze przyznac, ze ja podobnie postrzegam innych mezczyzn, natomiast mam ochote sprobowac z dziewczyna, choc brakuje mi narazie kandydatki. Moj mezczyzna twierdzi, ze o kobiete nie bylby zazdrosny. Odpowiedz Link Zgłoś
hollow Re: Czy jestes monogamiczna 21.05.01, 17:54 Gość portalu: hera napisał(a): > Nie wierze w te polowki pomaranczy. Po pierwsze, nie znasz przyszlosci. Po > drugie, mozna zbudowac udany zwiazek z roznymi ludzmi, jezeli tylko obie strony > wloza w to troche wysilku aby poznac sie nawzajem, dogadac sie co do szczegolow > wspolnego zycia i nie oklamywac. > Musze przyznac, ze ja podobnie postrzegam innych mezczyzn, natomiast mam ochote > sprobowac z dziewczyna, choc brakuje mi narazie kandydatki. Moj mezczyzna > twierdzi, ze o kobiete nie bylby zazdrosny. ehh, feministki... ja jestem facetem a wierze w te "dwie polowki"... zwiazku NIE MOZNA (moze lepiej - nie nalezy) budowac "z wygody", "bo tak bedzie latwiej". a czy ty w ogole wierzysz w milosc na cale zycie? pozdrawiam, hollow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hora Re: Czy jestes monogamiczna IP: 212.85.113.* 23.05.01, 19:10 > ehh, feministki... ja jestem facetem a wierze w te "dwie polowki"... zwiazku NI > E > MOZNA (moze lepiej - nie nalezy) budowac "z wygody", "bo tak bedzie latwiej". a > > czy ty w ogole wierzysz w milosc na cale zycie? > pozdrawiam, hollow Skad wziales to "z wygody" i "bo tak bedzie latwiej"? Bo na pewno nie z mojego listu! Ja twierdze, ze zeby milosc przetrwala, potrzeba wiele systematycznego wysilku. Trzeba cwiczyc sie w szczerosci, sluchac i interesowac sie codziennoscia partnera, opracowac strategie rozwiazywania konfliktow, rozwiazac problem pieniedzy, starac sie unikac zwyciestwa rutyny. To bardzo trudne! Wielka milosc, gwaltowne emocje nie wystarcza, co nie znaczy ze nie sa potrzebne, a zwiazek to przedsiebiorstwo. Mickiewicz twierdzil, ze kazdy czlowiek ma tylko jedna osobe na swiecie, ktora moze pokochac. Jesli ta para sie spotka, natychmiast sie rozpoznaje, stad pomysl milosci od pierwszego wejrzenia. Nie mozna sie oczywiscie dziwic, ze wielki romantyk zrobil ze swej szczeniackiej milosci metafizyke, ale nawet on sam nie traktowal tego pozniej powaznie. Ja kiedys bylam w ten szalenczy sposob zakochana, ale nie wyszedl z tego dobry zwiazek. Znacznie lepszy jest obecny, ktory nie zapowiadal sie na poczatku szczegolnie, lecz wspolnym wysilkiem stworzylismy cos szczegolnego. Ale gdybysmy na etapie randek dali sobie spokoj, spotkalabym kogos innego. Oczywiscie, wierze w milosc na cale zycie, ale oparta na woli i wysilku, a nie emocjach i metafizyce. Odpowiedz Link Zgłoś