pudelek123
16.06.06, 16:00
Kurczę, mam 21 lat, studiuję, jestem dość inteligentna, nie mam tipsów, ani
blond włosów, interesuję się historią i językami - i nigdy nie miałam
chłopaka.
Moja sytuacja jest bardziej złożona, ponieważ na mojej drodze stało
wychowanie - rodzice zawsze kazali się tylko uczyć, a te dziewczyny, które
mają chłopaków to latawice. A z drugiej strony niski próg wartości - zawsze
byłam dość pulchna, teraz od pewnego czasu mam ładną figurę, często na ulicy
ktoś gwizdnie albo coś powie. Ale ja mam tak niski system własnej wartości,
że wydaje mi się, że on robi sobie żarty i podśmiewa się.
Nie wiem, czy mogłabym być z kimś, bo zawsze by mi się wydawało, że zaraz
powie, że jestem dość gruba.
Nie mam problemów z kontaktami, mam wielu znajomych ,ale to zazwyczaj
dziewczyny. Problem może być też w tym, że dość szybko psychicznie musiałam
dojrzeć i odstraszam rówieśników. Już pracuję na własny rachunek, ubieram
elegancko i rozmawiam w pracy zazwyczaj z ludzmi w wieku 35 - 50 lat. Może
jestem za bardzo niedostępna dla zwykłego chłopaka. Ale ja tak próbuję być
twarda i niedostepna, że sama nie wiem.
Piszę jakiś bełkot, ale nie da sie całego zycia opisać na forum.