Dodaj do ulubionych

znowu orgazm

18.06.06, 18:42
Czesc dziewczyny,

Powiedzcie mi, co mam zrobic, zeby Ona miala orgazm. Bez zartow i zlosliwosci,
mialem juz kilka kochanek i doskonale wiem, co zwykle robic, do lozkowych
egoistow mnie nie zaliczaja :P Juz tlumacze. Kochamy sie od ponad roku,
spontanicznie, zywiolowo, w roznych pozycjach i obojgu nam sprawia to wielka
satysfakcje, ale... Ona nie ma orgazmu. Podobno nigdy nie miala i jest jej...
dobrze, nie chce niczego wiecej. Ja chce, zeby miala orgazm. Podpowiedzi w
rodzaju dluzsza/lepsza gra wstepna, lepsza atmosfera, dluzszy stosunek
odpadaja, bo to wszystko zapewnione. Ona mnie kocha i daje tego dowody,
trudnosci uczuciowe odpadaja. Do seksuologa? Nie mowcie, ze tak ma byc i koniec.
Obserwuj wątek
    • kate22 Re: znowu orgazm 18.06.06, 18:44
      no a orgazm łechtaczkowy czy jak on tam sie zwie??
      • 83kimi Re: znowu orgazm 18.06.06, 18:48
        Seks oralny... długi seks oralny... czyli nawet do 40 minut... na pewno
        doprowadzisz ja w ten sposób do orgazmu!
        • dlugi_dzien Re: znowu orgazm 18.06.06, 18:53
          ech, z przerwami nawet dluzej i oboje bardzo to lubimy, ale orgazmu niet. A temu
          co pisal, ze technika, radze zeby odpuscil.
      • skorpionica11 liczy sie technika 18.06.06, 18:48
      • dlugi_dzien Re: znowu orgazm 18.06.06, 18:50
        no wlasnie nie ma. W ogole najwieksza przyjemnosc sprawia jej po prostu
        penetracja, choc przed niczym sie nie wzbrania.
    • dr.verte Re: znowu orgazm 18.06.06, 18:50
      a przy minecie też nie ma?
    • mikka79 Re: znowu orgazm 18.06.06, 18:54
      Ja sypiam z facetem pół roku. Najszybciej osiagam orgazm tzw. łechtaczkowy,
      zwłaszcza gdy pieści jezykiem moja łechtaczke. Oczywiście gdy jest we mnie i
      sie ociera o nią czy tez robi mi to palcami też jest cudownie. Ten pochwowy tak
      naprawde osiagnęłam dopiero tydzien temu:-)Sama nie wiem jak sie to stało, 2
      razy jednego dnia. Ten pierwszy raz gdy był na górze a ja go w pasie oplatałam
      nogami a drugi raz gdy mi włożył 3 palce do pochwy i je wkładał i wyciagał.
      Może do tego trzeba dojrzeć...Powodzenia
      • 83kimi Re: znowu orgazm 18.06.06, 18:56
        Ja nie mam orgazmu pochwowego, ale gdy facet całuje przez pół godziny moją
        łectaczkę - zawsze dochodzę... spróbuj...
    • kate22 Re: znowu orgazm 18.06.06, 18:59
      tak mi sie wydaje ze wszystkiego probowaliscie a skoro tak to niestety seksuolog
    • cicha_woda3 Re: znowu orgazm 18.06.06, 19:20
      Badź cierpliwy, czuły i wyrozumiały. Okazuj jej dużo zainteresowania i miłości.
      Mów jej duzo miłych słow ,że jest dla ciebie najwazniejsza itd a orgazmu niech
      nie będzie celem samym w sobie bo takie gorączkowe czekanie zabija
      spontaniczność.
    • lady_macbeth3000 Re: znowu orgazm 18.06.06, 21:08
      Sprobuj palcami. Albo spytaj, jak Ona to robi. Ale palce pieszczace sama
      lechtaczke czesto przynosza wiecej przyjemnosci, bo naciskaja z wieksza sila...
      i latwiej je kontrolowac ;) Powodzenia!
    • rasowa_samica Re: znowu orgazm 18.06.06, 21:58
      Po prostu pozbądź się presji, bo chyba niepotrzebnie sam ją sobie narzucasz.
      • mahadeva Re: znowu orgazm 18.06.06, 22:08
        chcesz, zeby Ona byla zadowolona ze zwiazku, czy zeby miala orgazm...? moze
        niech Ona sama powie. zreszta to dziwne, ze nie ma lechtaczkowego, czy nigdy
        sie nie masturbowala? musi sie bardzo stresowac przy seksie, innej przyczyny
        nie widze... zreszta wystarczy z nia pogadac i nie straszyc seksuologiem! :)
    • maialina1 Wiesz co? fajny jestes 18.06.06, 23:18
      Wiesz co? Na swiecie jest tak marny odsetek facetow przyznajacych sie /
      wiedzacych o fakcie ze ich kobieta nie ma orgazmu.
      Skoro juz wiesz o tym fakcie, to zapewniam cie: jestes na bardzo dobrej drodze
      do tego aby twoja partnerka w koncu go osiagnela.
      • maialina1 a teraz rada 18.06.06, 23:23
        Przede wszystkim namow partnerke zeby nie "nastawiala sie", zeby o tym nie
        myslala, zeby sie nie zastanawiala czy bedzie czy nie bedzie i jak bedzie.
        Najwazniejszy - wedlug mnie - etap w "nauce" (tak, tak, wiele kobiet musi sie
        tego po prostu nauczyc!) orgazmu to TOTALNY RELAKS, odpedzenie wszelkich mysli.
        Kiedy juz uda sie osiagnac total relaks (ale taki doslownie jak w jodze!) to
        drugim krokiem jest skupienie sie na wlasnych (mowie o kobiecie) doznaniach.
        TYLKO wlasnych.
        Tyle mozesz przekazac JEJ.
        A co sie tyczy ciebie, pozostaje ci wytrwac w roli niezawodnego kochanka, czyli
        takiego co "przypadkiem" nie dostanie orgazmu przed nia.

        Ja tez jestem z tych co orgazmu sie musialy uczyc, dlatego tak odwaznie daje
        rady. Jesli ktos ma tak samo jak ja, to mam nadzieje ze pomoglam.
      • bleman Ale facet raczej z sam z siebie nie bedzie 18.06.06, 23:25
        wiedzial dokladnie czy kobeita ma orgazm.
        Gdzies slyszalem ze kobieta powinna moiwc o tym co czuje i kierowac facetem itd...
        ale ja sie nie znam...
        • maialina1 Re: Ale facet raczej z sam z siebie nie bedzie 18.06.06, 23:27
          Tak, masz racje, faceci sami z siebie rzadko kiedy wiedza.
          Mi sie NIGDY nie zdarzylo zeby ktorys sie domyslil ze udaje, co wiecej, byli
          tacy ktorym to powiedzialam i w ogole mi nie chcieli uwierzyc.

          A co do reszty twojej wypowiedzi: ja w ogole nie musze kierowac moim facetem.
          On ma tylko wytrwale ... no, tego... ;) A kieruje to ja sama soba. :)
          • bleman Re: Ale facet raczej z sam z siebie nie bedzie 18.06.06, 23:30
            > Tak, masz racje, faceci sami z siebie rzadko kiedy wiedza.
            > Mi sie NIGDY nie zdarzylo zeby ktorys sie domyslil ze udaje, co wiecej, byli
            > tacy ktorym to powiedzialam i w ogole mi nie chcieli uwierzyc.

            ale po co udajesz ?
            Przeciez udawanie porwadzi tylko do tego ze facet przestje sie starac
            • cala_w_kwiatkach Re: Ale facet raczej z sam z siebie nie bedzie 18.06.06, 23:31
              trzeba facetem pokierowac, bo wystraczy sekunda 'nie tak' i orgazm moze zwiac
              • maialina1 Re: Ale facet raczej z sam z siebie nie bedzie 18.06.06, 23:34
                Aaa, to prawda :)
                ze sekunda rozkojarzenia badz jeden zly ruch moze wszystko zepsuc.
                Ale wydaje mi sie ze na moim facecie moge w tym sensie pomegac, i juz mam
                jedno "zmartwienie" mniej :) wiem ze do konca bedzie robil tak jak powienien :)
                • cala_w_kwiatkach Re: Ale facet raczej z sam z siebie nie bedzie 18.06.06, 23:37
                  wiesz, jak facet robi cos 'niewlasciwie'to ja po prostu mu o tym mowie i
                  podpowiadam jak jest lepiej, sama tez sie nie obrazam kiedy mowi co i jak mu
                  akurat bardziej odpowiada, bo po co sie usmiechac gdy wcale nie jest smiesznie?
            • maialina1 Re: Ale facet raczej z sam z siebie nie bedzie 18.06.06, 23:33
              Juz kiedys o tym pisalam na forum.
              Obecnie nie udaje, bo nie mam takiej potrzeby. No dobra, czasami ;) Ale moj maz
              akurat zna mnie na tyle dobrze ze juz wie kiedy udaje a kiedy nie, i kiedy
              udaje to nie protestuje, bo tez mu to sprawia przyjemnosc, znaczy patrzenie na
              mnie :)

              A wczesniej czemu udawalam?
              Hmmm, zazwyczaj po to zeby juz skonczyl :(
              Zaraz sie zapytasz "to po co zaczynalas?"
              Zaczynalam po to ze na poczatku bylo fajnie, a potem, kazdorazowo kiedy juz
              wiedzialam ze nie bedzie orgazmu, opadaly mi wstepne emocje i juz mi sie nie
              chcialo kochac, ale glupio mi bylo tak nagle przerywac i mowic "dobra, to
              konczymy".
          • bella41 Re: Ale facet raczej z sam z siebie nie bedzie 18.06.06, 23:38
            kiedys czytalam, ze czesto kobiety maja orgazm, ale nie zauwazaja go czy tez
            bagatelizuja doznania, bo spodziewaja sie duzo silniejszych doznan/romanse sie
            klaniaja/
            intensywnosc doznan jest rozna dla roznych kobiet, trzeba sie wsluchac w swoj
            organizm/na to tez trzeba czasu/
            nie trzeba isc do seksuologa, skoro jest jej dobrze, wiec nie ma problemu/a
            swoja ambicje schowaj do kieszeni/
            orgazm to jest indywidualna sprawa, jedna moze go miec przy pierwszym razie,
            inna po paru latach, a jeszcze inna bedzie go miec, a nie bedzie o tym wiedziec
            • maialina1 Re: Ale facet raczej z sam z siebie nie bedzie 18.06.06, 23:40
              bella41 napisała:

              > kiedys czytalam, ze czesto kobiety maja orgazm, ale nie zauwazaja go czy tez
              > bagatelizuja doznania, bo spodziewaja sie duzo silniejszych doznan


              Nie zgadzam sie, to bzdura.
              Moze byc ewentualnie taki "niedokonczony orgazm" -ze juz czujesz ze jest, juz
              jestes pewna ze jest, a na koniec czujesz jakis taki niedosyt, jaby polowy
              zabraklo :)
              Natomiast nie sadze zeby mozna bylo "nie zauwazyc" orgazmu. Tego nie da sie z
              niczym pomylic!!!


              • cala_w_kwiatkach Re: Ale facet raczej z sam z siebie nie bedzie 18.06.06, 23:43
                hm...maialina1 chyba jednak mozna nie wiedziec, bo ja myslalam ze wiem, a potem
                sie okazalo, ze sie mylilam (w takich sprawach milo sie mylic;))
                • maialina1 Re: Ale facet raczej z sam z siebie nie bedzie 18.06.06, 23:45
                  No tak, mozna sie mylic jak sie go nie ma! Bo mozna sie sama przekonywac ze "to
                  musialo byc to". Ale nie mozna sie na pewno pomylic kiedy juz sie go ma! :)
                  Chyba sie ze mna zgodzisz...
                  • cala_w_kwiatkach Re: Ale facet raczej z sam z siebie nie bedzie 18.06.06, 23:47
                    ale jak myslisz ze to jest 'to', to myslisz ze wiesz i na pewno sie nie mylisz,
                    bo wiecej nie czulas, bo to jest nasilniejsze itp. a ktoregos razu 'bum' i
                    odkrywasz nowy wymiar:) i dopiero teraz stwierdzasz z cala pewnoscia, ze tamto
                    to byl 'pikus'
                    • bella41 Re: Ale facet raczej z sam z siebie nie bedzie 19.06.06, 00:18
                      ja mysle, ze tu moze byc jak przy odczuwaniu bolu, kazdy ma inny prog,
                      to, co mnie boli, nie musi sprawiac bolu tobie
                      naprawde intensywnosc doznan to sprawa indywidualna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka