fe_male
24.01.03, 10:26
Myślę, że może pasować do goszczącego tu wątku pt"żona czy służąca"
> Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ją
> wypróbować na żonie. Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu,
> tylko poszedł z kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do drzwi, żona mu
> otwiera a on:
> - Słuchaj, skończyło się babci sranie! JA jestem w tym domu panem! JA
> mówię, a ty słuchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki,
obiadek,
> potem zimne schłodzone piwko, i nie obchodzi mnie skąd je weźmiesz, potem
> się zdrzemnę a wieczorem napuścisz mi wody do wanny. No, i nie muszę
chyba
> mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze? No???!!! Kto?
> - Zakład pogrzebowy sk...(pipipi)...synu!
fe_Pa