mmajja
19.06.06, 22:43
Chcialabym sie Wam z czegos zwierzyc.
Jestem z nim juz poltora roku.
On ma firme w ktorej zatrudniona jest jego byla dziewczyna.
Rozstal sie z nia dla mnie, kiedy mnie poznal.
I moj problem polega na tym, ze ona mu nie odpuscila. Czeka az ja mu sie
znudze. Mowia mi to rozne osoby, ktore widza co jest grane. Mnie to meczy i
chcialabym przestac sie tym stresowac.
Jestem pewna jego uczuc, ale to strasznie niekomfortowa sytuacja, kiedy wiem
ze ona stroi sie dla niego, mowi do niego w firmie zdrobniale publicznie,
narzuca mu sie.
On jest uprzejmy wobec niej.
Ja wiem ze to moze sie wydawac banalne, ale wierzcie mi to jest jak chinska
tortura takie kapanie kropelka w glowe, dzien po dniu.
Ja nie przychodze do niego do firmy, bo wiem ze ona tam jest, czuje ze mnie
to ogranicza.
Nie chce jej krzywdzic, wiec jeszcez nie powiedzialam mu zeby zasugerowal jej
zmiane firmy, ale jesli dalej tak sie bedzie dzialo, to chyba to zrobie.
W dodatku ona o mnie probuje wypytywac. I tez mnie to wnerwia, bo po co jej
ta wiedza? Nie chce sie z nia spotykac ani konfrontowac, ale czasem nachodzi
mnie taka chec zeby przyjsc i powiedziec jej zeby sobie dala spokoj, bo juz
jest pozamiatane i koniec.
Powiedzcie mi szczerze co sadzicie o tej sytuacji?
Czy bylyscie w podobnej? Co mi radzicie?
Pozdrawiam