Dodaj do ulubionych

kobiety co robić??

22.06.06, 13:26
Mam narzeczoną,jesteśmy razem dwa lata. Oboje dorośli(25,27) jednak jeszcze
nie ustabilizowani finansowo,choć mamy już gdzie mieszkać. Od roku zadręcza
mnie prośbami o dziecko! a ja już jestem totalnie zdruzgotany, bo nie wiem jak
jej docelowo wytłumaczyć, żebyśmy jeszcze trochę poczekali. Poradżcie mi coś
bo oszaleje.......!
Obserwuj wątek
    • cala_w_kwiatkach Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 13:40
      kup jej psa albo kota
      • szakall1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 13:43
        Tyle że za psa będę płacił podatek a kot mi wszystko zniszczy. Myślałem o tym:)
        ale boję się też że ona za bardzo skupi sie na zwierzątku i straci potrzebę
        posiadania dziecka.
        • maialina1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 13:44
          szakall1 napisała:

          > Tyle że za psa będę płacił podatek a kot mi wszystko zniszczy.

          Zaczynam wyczuwac nutke "obsesyjnego materialisty".


          Myślałem o tym:)
          > ale boję się też że ona za bardzo skupi sie na zwierzątku i straci potrzebę
          > posiadania dziecka.


          To ty chyba sam nie wiesz czego chcesz.
        • cala_w_kwiatkach Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 13:45
          not o sie zastanow chcesz zeby miala potrzebe czy nie?
          wiesz podatek za psa na pewno jest mniejszy niz pieluszki, mleko, ubranka,
          odzywki, jedzonko, lekarze.... dla dziecka, wiec jestes super sknera ktory
          nawet za psa nie chce placic to na utrzymanie dziecka nigdy nie wydolisz
          • szakall1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 13:47
            nie jestem materialistą, po prostu martwię się,że nie damy rady.
            • cala_w_kwiatkach Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 13:48
              wiele osob martwi sie ze nie da rady, nie ty pierwszy nie ostatni;)
              ale kobieta wiecznie na ciebie nie bedzie czekala jesli chce byc matka
        • kachaa17 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 14:51
          dziecka się nie posiada. To nie samochód




    • maialina1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 13:41
      A dlaczego jeszcze nie chcesz?
      jesli ze wzgledow materialnych, to powiem ci od razu: nigdy ie bedzie tak ze
      powiecie sobie "dobra, teraz juz mozna".
      Zawsze jest "jeszcze cos". Potrzeby materialne nie koncza sie nigdy.
      • szakall1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 13:45
        Racja, ale obecnie ona kończy studia. A ja zarabiam 1800zł miesięcznie z czego
        prawie połowa idzie na kredyt mieszkaniowy.
        • maialina1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 13:49
          Powiem ci ze z moich obserwacji (a tez jestem w pelnym wieku rozrodzym, eheheh)
          wynika ze najlepiej na tym wszystkim to wyszly dziewczyny ktore mialy wpadki
          jeszcze na studiach.
          Wczesniej zalamane, biedne, samotne, porzucone przez faceta, obecnie ruszaja w
          swiat pracy bez zadnych zobowiazan i z podniesiona glowa: dziecko w
          przedszkolu, meza nie ma (zaden pracodawca nie boi sie ze "ta to swieza
          mezatka, zaraz sobie zrobi dziecko i pojdzie na macierzynski), i wszystkie
          szczesliwe, bo dziecko stanowi dla nich radosc i sens zycia, a nie jest zadnym
          ciezarem.
          • maialina1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 13:51
            To po to zeby powiedziec ci ze na dziecko NIGDY nie ma dobrego momentu, bo
            najpierw sa studia, potem kupowanie mieszkania, potem kupowanie samochodu,
            potem remont mieszkania, potem kupowanie nowego samochodu, potem marzenia o
            wyjezdzie do Grecji na wakacje, potem robienie kariery, za czym idzie juz nie
            brak pieniedzy a totalny brak czasu, a potem sie okazuje ze sie jest STARYM.
            • szakall1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 13:53
              czyli uważasz,że mimo wszystko powinienem się zgodzić? a
              jedzenie,pieluchy,jakieś ewentualne leki..
              • maialina1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 13:55
                Tobie wcale nie chodzi o zadne jedzenie i pieluchy, tylko po prostu nie masz
                jeszcze ochoty byc ojcem.
                czy nie tak?
                • szakall1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 13:57
                  Nie jestem pewien czy sprostam..no fakt mam 27 lat,pracę w państwówce,mieszkanie
                  ale mógłbym jeszcze poczekać
                  • maialina1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 14:00
                    szakall1 napisała:

                    > Nie jestem pewien czy sprostam..no fakt mam 27 lat,pracę w
                    państwówce,mieszkani
                    > e
                    > ale mógłbym jeszcze poczekać


                    Niczemu nie musisz prostac, bo i tak to matka wszystko robi.
                    Poza tym twoje obawy to sa te same obawy ktore ma 99,9% facetow ktorzy maja
                    zostac ojcem. Gdyby kazdy reagowal tak jak ty (mowiac ze on w taki razie nie
                    chce, bo sie boi ze nie sprosta) to by nie bylo ludzi na swiecie i by nas
                    zagryzly dzikie zwierzeta.
              • maialina1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 13:58
                PS. Dzieciak to nie slon, nie zjada tyle co myslisz.
                Jedna butelka pozywienia Gerbera dla niemowlakow kosztuje 2 zlote, i starcza mu
                zazwyczaj na dwa razy (czyli na dwa dni). Miesiecznie zatem to wydatek rzedu 30
                zlotych.
                A przez pierwsze trzy miesiace i tak pije tylko mleko. Mleko matki. Zero
                zlotych.
                Pieluchy troche drozej, ale teraz robia takie ze mozna srac w nie wielokrotnie
                i dzieciak nic nie czuje, wiec nie zmienia sie jej po kazdym wyproznieniu. poza
                tym jesli naprawde nie mozecie sobie pozwolic na pieluchy Pampers, to mozna
                kupic komplet 10 tetrowych i je prac.
                • ania.downar Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 14:01
                  Woda, proszek i energia tez nie sa za darmo. To w temacie pieluch z tetry :-)
                • cala_w_kwiatkach Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 14:02
                  maialina1 napisał:

                  > PS. Dzieciak to nie slon, nie zjada tyle co myslisz.

                  oj niektore dzieci jedza jak slonie;)

                  > Jedna butelka pozywienia Gerbera dla niemowlakow kosztuje 2 zlote, i starcza
                  mu
                  >
                  > zazwyczaj na dwa razy (czyli na dwa dni). Miesiecznie zatem to wydatek rzedu
                  30
                  na 2 dni jeden sloiczek/butelka? przecie to ma b. mala pojemnosc
                  >
                  > zlotych.
                  > A przez pierwsze trzy miesiace i tak pije tylko mleko. Mleko matki. Zero
                  > zlotych.

                  nie kazda kobieta moze karmic piersia, niektore szybko traca pokarm

                  > Pieluchy troche drozej, ale teraz robia takie ze mozna srac w nie
                  wielokrotnie
                  > i dzieciak nic nie czuje, wiec nie zmienia sie jej po kazdym wyproznieniu.
                  poza
                  >
                  > tym jesli naprawde nie mozecie sobie pozwolic na pieluchy Pampers, to mozna
                  > kupic komplet 10 tetrowych i je prac.

                  wybacz, ale chcialabym aby mama zostawila cie z podwojna kupa w majtkach?
                  sa tanie a rownie dobre pieluchy 'niefirmowe'
                  • cala_w_kwiatkach Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 14:02
                    mialo byc 'chcialabys':)
                    • maialina1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 14:04
                      Zalozenie jest takie ze tej kupy tam teoretycznie nie ma, bo wnika w glab.
                      • cala_w_kwiatkach Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 14:06
                        a coz to za super hiper nwooczesne pieluchy ktore wchlaniaja kupke? jakos za
                        kazdym razem jak przebieralam moja siostrzenice to kupa byla jak chalupa;)
                        tylko siuski wsiakaja, ale w niektorych pamperach i z tym kiepsko
                        • maialina1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 14:08
                          Nie wiem co to za pielucha, bo dzieci nie mam, tylko widzialam na reklamie, ze
                          dziecko sra i brazowe trojkaty spadaja gleboko na dol a dziecko ma czysty
                          tyleczek, a obok dziecko sra i trojkaty przylepiaja sie do tyleczka, ktory robi
                          sie w tym momencie czerowny :))
                          I tak mi to utkwilo w pamieci. :)
                          • cala_w_kwiatkach Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 14:10
                            a ja widzialam reklame, w ktorej smarujesz twarz kremem na noc, budzisz sie
                            rano i jestes mlodsza o 10 lat;)

                            najwazniejsze jest to, zeby dbac o dziecko i nie oszczedzac na jego zdrowiu
    • ania.downar Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 13:56
      A ja to Wam powiem, ze troche goscia rozumiem.
      Dziewczyna powinna najpierw znalezc jakas prace, troche ich odciazyc finansowo.
      Ale nie.... prosto z uczelni w pieluchy. Pozniej pewnie w kolejne bo tak bedzie
      najprosciej...

      No wspolczuje facetowi takiego wygodnego podejscia dziewczyny do zycia.
      • szakall1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 13:58
        no w końcu ktoś ma racjonalne podejście :) uff
      • maialina1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 14:02
        ania.downar napisała:

        > A ja to Wam powiem, ze troche goscia rozumiem.
        > Dziewczyna powinna najpierw znalezc jakas prace, troche ich odciazyc
        finansowo.
        >

        I rodzic dzieciaki jak bedzie stara?
        Poza tym myslisz ze tak latwo znalezc prace mlodej mezatce?
        Pracodawcy przeciez w CV tylko patrza na wiek i date slubu, i od razu wiedza co
        to znaczy: chce taka sobie popracowac miesiac i wpuscic mnie w koszty, bo sobie
        zajdzie w ciaze i sie bedzie domagac o rozne zasilki.
        • ania.downar Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 14:05
          Potem bedzie jej jeszcze trudniej. Zeby nie czuc sie nierobem, bedzie namawiac
          meza na kolejne dzieci. Chlopak zarabia grosze, nie zmieni sie to
          prawdopodobnie szybko (choc zycze). Beda wisiec na rodzinie, liczyc kazdy grosz
          i z czasem zaczna sie klotnie - bo to konfliktogenna sytuacja.

          Jak dziewczyna bedzie miala 30 lat i zacznie szukac pierwszej pracy, to dopiero
          sobie pracodawcy pomysla... prosze Cie...

          Wiecej nie mam nic do powiedzenia.
          • maialina1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 14:06
            Ma 25 lat, wiec jesli zajdzie teraz w ciaze i urodzi za rok, to bedzie szukac
            pracy w wieku 27 lat.
            To bardzo dobry wiek, nie budzacy zadnych podejrzen.
            • ania.downar Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 14:09
              maialina1 napisał:

              > Ma 25 lat, wiec jesli zajdzie teraz w ciaze i urodzi za rok, to bedzie szukac
              > pracy w wieku 27 lat.
              > To bardzo dobry wiek, nie budzacy zadnych podejrzen.

              Ide o zaklad, ze po pierwszym dziecku, gdy zacznie szukac pracy i nie okaze sie
              to zbyt latwe, wpadnie na genialny pomysl zeby urodzic jak najszybciej drugie.

              Poza tym, pracodawcy chetniej zatrudniaja kobiety jeszcze bezdzietne, niz z
              malym dzieckiem.

              W ogole bzdurne, egoistyczne i zupelnie oderwane od realiow podejscie. Jak dla
              mnie :-)
              • maialina1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 14:13
                ania.downar napisała:


                > Ide o zaklad, ze po pierwszym dziecku, gdy zacznie szukac pracy i nie okaze
                sie
                >
                > to zbyt latwe, wpadnie na genialny pomysl zeby urodzic jak najszybciej drugie.



                Nie wiem, nie znam jej, moze tak bedzie a moze nie.

                W kazdym razie, w tym wszystkim co piszesz masz oczywiscie racje, i to tylko
                potwerdza moja teorie, ze na dziecko NIGDY nie ma dobrego momentu. Zawsze
                bedzie COS.
                • ania.downar Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 14:19
                  No ja tez sie z Toba zgadzam, ze na dziecko nigdy nie ma dobrego momentu. Ale
                  troche zdrowego rozsadku w zyciu trzeba miec :-)
        • ania.downar Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 14:07
          Poza tym uwazam, ze dziewczyna jest mloda i spokojnie moglaby poczekac az im
          sie sytuacja ustabilizuje.
          • nglka Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 15:36
            To znaczy ile? Po 30tce płodność nagle spada, co druga Kobieta powyżej 30tki ma problem z zajściem w ciążę. Zdrowej parze daje się rok (tak, 12 miesięcy) na ciążę. Zdrowa para ma tylko 40% szans na ciążę przy wszystkich sprzyjających wiatrach.
            Kochana, jak zaczniesz się starać o dziecko to dopiero zobaczy jakie to wszystko skopmplikowane i dopiero zaczniesz zazdrościć tym, które "wpadły" jako nastki.
            Wiem co piszę bo co cykl mam rewelacje. Bo za niski progesteron, bo cykl bezowulacyjny, bo za krótka faza lutealna, bo to bo tamto. Nie doradzaj takich rzeczy bo nim się dziewczyna obejrzy to już będzie za stara na to by rodzić.

            Chłopie, poczytaj trochę o naturalnych metodach planowania rodziny, niech dziewczyna zacznie obserwować swój organizm, niech sprawdzi jak "to" działa, jakie są objawy zbliżającej owulacji (nie tylko na podstawie odczuć, ale też temperatury, śluzu i szyjki). Niech zacznie brać kwas foliowy 1-2 tabletki dziennie, niech zrobi badania (toksoplazmoza + ogólne z moczu i krwi), niech zaszczepi się przeciw różyczce i żółtaczce.
            Zanim Ona to wszystko zrobi to minie rok (tyle powinno się obserwować własny cykl), szczepienia są w odstępie nawet kilku miesięcy. Dodatkowo kwas foliowy należy przyjmować minimum 3 miesiące przed planowanym zajściem w ciążę.
            Zacznijcie oboje dbać o siebie (nie palić, picie tylko okazjonalne i nie do przesady). Pamiętajcie, że produkcja pleników trwa ok 70 dni więc nie jest tak, że tydzień nie popalisz i będzie cacy.
            Wydzie Wam to obojgu na dobre, bo gdy pojawi się dziecko to będziecie sami sobie wdzięczni, że jecie zdrowo i regularnie - przy maluchu nie będzie czasu na myślenie o tym, trza będzie poddać się odruchom pt "jem co kupię a jak nie kupię to, niestety - nie jem nic" ;)

            I żeby nie było - nie jest moim celem namawianie tu kogokolwiek do reprodukcji. Podałam sposób na odwleczenie sprawy i jednocześnie zadbanie o zdrowie przyszłego dziecka jak i o Wasze wspólne zdrowie psychiczne.
            • ania.downar Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 16:11
              Z Twojego postu zionie dramatyzmem. I histeria.
              Po jego przeczytaniu przez kilka sekund zaczelam sie dziwic, ze ludziom jednak
              udaje sie rozmnazac calkiem skutecznie. I zdrowo. I ze ten swiat w ogole
              istnieje jeszcze.

              Ale nie wiem... bo moze dlugo spalam i wiele sie w tym czasie zmienilo... albo
              cos.

              Pozdrawiam.
              • nglka Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 16:51
                ania.downar napisała:

                > Z Twojego postu zionie dramatyzmem. I histeria.
                > Po jego przeczytaniu przez kilka sekund zaczelam sie dziwic, ze ludziom jednak
                > udaje sie rozmnazac calkiem skutecznie. I zdrowo. I ze ten swiat w ogole
                > istnieje jeszcze.

                - Więc spróbuję inaczej. Ludzie przez lata odkładają poczęcie dziecka aż w końcu dochodzi do takiego momentu, że uświadamiają sobie w jakim są wieku... i okazuje się, że albo jest za późno, albo prawie za późno. Kobieta uświadamia sobi (bądź zostaje uświadomiona przez lekarza), że to nie takjie hej hop. Oczywiście, że zdarza się, kiedy pojawia się ciąża przy pierwszej próbie ale to jest coś jak trafić czwórkę w totka (żeby nie przesadzić). Im później - tym z tym gorzej. Mogą pojawić się problemy hormonalne a najczęściej okazuje się zwyczajnie, że problemy były zawsze ale "się nie sprawdzało bo nie było po co". Torbiele (wcale nie tak rzadkie), nieczynność jajnika bądź jajnika (wystarczy olać zapalenia pęcherza lub pochwy) i tak dalej.
                Chcę wyłącznie uświadomić, że czas leci a o tym myśli się najmniej. Komórek jajowych jest ograniczona ilość.

                No... a potem jeszcze więcej kasy leci na leczenie niepłodności. Oczywiście, że każdy zrobi co uważa - nie moja to kasa ;-)
                • nglka poprawka 22.06.06, 16:52
                  nieczynność jajnika bądź jajnika

                  - miało być: niedoczynność jajnika, bądź obu jajników
                  • ania.downar Re: poprawka 22.06.06, 17:32
                    Tak, ja rozumiem o czym piszesz. Ale w dalszym ciagu uwazam, ze histeryzujesz.
                    Rozgladam sie wokol siebie i widze, ze kobiety nie rodza juz tak wczesnie jak
                    kiedys. Kwestie prawdopodobienstwa klopotow z zajsciem pomijam, bo moze sie to
                    zdarzyc tez mlodej kobiecie. Jedna z moich bliskich kolezanek miala problemy z
                    zajsciem w ciaze. Co sie okazalo? Zbyt sie przejela.... :-) byla tuz przed
                    podjeciem leczenia hormonalnego, ktore w efekcie okazalo sie niepotrzebne.
                    Dodam jeszcze ze byla najmlodsza ze wszystkich, ktore zachodzily.

                    Ty tez sie rozejrzyj i zobacz jaki jest odstetek kobiet, ktore nie moga zajsc w
                    ciaze a tych, ktore zaszly w ciaze i rzeczywistosc je przerosla. Tzn. nie tyle
                    same kobiety to przerasta, co ich mezow... Smutne, ale tak juz jest.

                    Podkreslam po raz kolejny. Dziewczyna jest mloda. Nie twierdze, ze ma czekac do
                    30. Powinna znalezc prace, popracowac troche i zajsc w ciaze. Jak juz tu ktos
                    wspomnial, zdazy grubo przed 30.

                    • nglka Re: poprawka 22.06.06, 19:59
                      A ja myślę, że niedokładnie się rozglądasz.
                      Z tą histerią raczej nie trafiłaś, bo nie mam podstaw.
                      Bywam i czytam - wiesz, bardziej mnie to przekonuje niż rozglądanie się po mieście.

                      Swoje zdanie wyraziłam i mam nadzioeję, że AUTOR posta poczyta.
                      • ania.downar Re: poprawka 22.06.06, 20:01
                        Ale miasto to _real_. A tutaj to jest _virtual_.
                        :-)
                        • nglka Re: poprawka 22.06.06, 23:36
                          Ten virtual - jak to nazywasz - to artykuły ginekologów - położników, fora jak i rozmowy ze znajomymi, które starały się o dziecko. dziwnie zawężasz to grono (odgórnie zakadając pewne formy) - czy nie łatwiej się zapytać? Łatwiej pewnie nie, bo zawsze łatwiej ocenić ;-)
                          • ania.downar Re: poprawka 22.06.06, 23:54
                            nglka napisała:

                            > Ten virtual - jak to nazywasz - to artykuły ginekologów - położników, fora
                            jak
                            > i rozmowy ze znajomymi, które starały się o dziecko. dziwnie zawężasz to
                            grono
                            > (odgórnie zakadając pewne formy) - czy nie łatwiej się zapytać? Łatwiej
                            pewnie
                            > nie, bo zawsze łatwiej ocenić ;-)

                            nglka, nie wmawiaj mi ze Cie oceniam, bo staram sie tego nie robic i uwazam, ze
                            nawet mi wychodzi. Wiec mi nie wmawiaj tutaj... :-) A nie zpytalam, bo dosc
                            jasno sie wyrazilas.... :-)))

                            Ale porzuc na chwile dramatyzowanie i napisz, czy naprawde uwazasz, ze gdyby
                            dziewczyna 2 lata popracowala przekreslilaby sobie szanse na dziecko? Moze sie
                            zaczac starac wczesniej, o swiadczenia mi chodzi... No wez sama powiedz? Bo ja
                            o niczym innym tu nie pisze od samego poczatku.
                            • nglka Re: poprawka 23.06.06, 09:03
                              Oceniasz, że dramatyzuję i histeryzuję. Zanim uprzesz się jak małe dziecko przy swoim - przeczytaj własne posty.

                              Nie uważam, że gdyby dziewczyna prawcowała 2 lata to przekreśliłaby swoje szanse na dziecko - natomiat sądzę, że każdy ma prawo żyć po swojemu a Ty nie masz wyjścia i nie zmuszisz kogoś innego do zmiany planów tylko dlatego, że TY uważasz akurat takie wyjście za lepsze.
                              Nie ma tu miejsca na dywagacje "co ja bym zrobiła na jej miejscu" - dostałam pytanie i napisałam odpowiedź.
                              Nie jest to ani dramatyzowanie ani histeria - jeśli nie znasz realiów, nie siedzisz na forach, nie czytasz artykułów, nie rozmawiasz z dziewczynami, które rodziły bądź od kilkiu lat chciałyby - to nie wysnuwaj wniosków z mojego posta, typu "co autor miał na myśli"
                              • nglka Re: poprawka 23.06.06, 09:04
                                Acha, widzę, że też ciężko jeśli chodzi o Twoje realia w stosunku do pracy. Rozejrzyj się dokładnie i powiedz mi ile osób z Twoich znajomych dostało pracę zaraz po studiach?
                                • ania.downar Re: poprawka 23.06.06, 18:46
                                  nglka napisała:

                                  > Acha, widzę, że też ciężko jeśli chodzi o Twoje realia w stosunku do pracy.
                                  Roz
                                  > ejrzyj się dokładnie i powiedz mi ile osób z Twoich znajomych dostało pracę
                                  zar
                                  > az po studiach?


                                  Nglka, 'po pierwsze primo' to Ty sie do mnie przypieprzylas ze swoim pierwszym
                                  postem. Jak chcesz sobie wyrazac opinie w ten sposob, zeby nikt z Toba nie
                                  dyskutowal, bo tego nie lubisz, to nie dowalaj sie na "dzien dobry" do czyjegos
                                  postu, bo dostaniesz odpowiedz - proste nie?

                                  Druga sprawa. Nie wszyscy moi znajomi dostali prace od razu po studiach. Znam
                                  dwa przypadki pijakow, narkomanow i wiecznych imprezowiczow, ktorzy nawet nie
                                  probowali. Ci ktorzy sprobowali i sie udalo predzej czy pozniej. Moi bracia
                                  wlasnie skonczyli studia i tez dostali prace (zebys nie pila, ze czasy inne -
                                  choc wiem, ze nieco gorsze).

                                  JA tam nie wiem, mysle ze moje realia nie sa ani lepsze, ani gorsze od Twoich.
                                  Rozni nas chyba sposob ich postrzegania oraz samo podejscie do zycia... Takich
                                  ludzi, jak Ty staram sie unikac. Pieniactwo, wieczne dramatyzowanie,
                                  czarnowidzenie i usparwiedliwianie wlasnych porazek tym, ze swiat jest zly oraz
                                  atakowanie tych, ktorzy sobie lepiej radza. Kojarzy mi sie to z jednym, ale
                                  przemilcze. No, teraz to Cie ocenilam. Juz na stale, obawiam sie :-)
      • popea1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 14:05
        I ja rozumiem. Jedna pensja, kredyt, dziecko - łatwo nie będzie. Nie lubię
        dziewczyn, którym instyknt przesłania świat. Oprócz instynktu jeszcze warto
        miec racjonalne podejście do życia.
      • sweet_pink Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 14:15
        popieram poprzedniczkę!! dziewczyna powinna po studiach przynajmniej ze 2 lata
        popracować, zdobyć doświadczenie. jak teraz zajdzie i pracy bedzie szukać mając
        małe dziecko np.2 lata po skończeniu studiów, z pustą rubryką "doświadczenie
        zawodowe" to może być bardzo trudno...no chyba, że ona kończy naprawdę jakieś
        takie hiper studia, że o absolwenów jej uczelni pracodawcy się biją.
        moim zdaniem autor myśli bardzo rozważnie, nie stać ich na dziecko. ponadto
        wszytko zostanie na jego barkach i ma prawo się na to nie godzić. a co jakby
        stracił prace?? po co narażać się na dramaty.
        autorze wypnij męską pierś i powiedz kategorycznie nie. ustal z narzeczoną, że
        do tematu dziecka wrócicie np. za dwa lata w końcu bardzo młodzi jeszcze jesteście.
    • niuniulaa Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 15:09
      Ja zawsze zylam podrozami i studiami, nigdy nie chcialam miec specjalinie
      dzieci, az miesiac temu nie wiadomo dokladnie z jakiej przyczyny zachorowalam i
      trafilam na 3 tygodnie do szpitala ginekologicznego. Mam 24 lata i na oddziale
      bylo mnostwo moich rowiesniczek, dla ktorych dziecko byloby najwiekszym
      szczesciem. Po co czekac, kasa jakos sie znajdzie - poczekasz a potem bedziesz
      takim troche dziadkiem jak dziecko urosnie :) Powodzenia!
    • uwaga_tramwaj Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 15:50
      dziecko wymaga dużego zaangażowania i pieniędzy, co tu kryć. warto być
      zdecydowanym i wiedzieć z czym to się je. a teksty, że 99,9 % rzeczy przy
      dziecku robi kobieta przemilczę, bo mnie skręca.
    • bez.wyksztalcenia Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 16:46
      Jestem troche w szoku.
      Np. w Europie Zachodniej malo kto decyduje sie na dziecko przed 30. Znam dobrze
      Niemcy i tam konczy sie studia w tym wieku (bo po drodze podroze, wolontariat,
      praktyki, drugi kierunek). Po 30 jakis staly zwiazek, a potem dopiero dziecko
      W Polsce to kurcze ledwo taka panna skonczy studia i juz dziecko. Przeciez 25
      lat to super okres na wlasny rozwoj, prace, wtedy czlowiek nie jest jeszcze
      zmeczony, jest entuzjastycznie nastawiony [jeszcze] do kariery itp.
      Poza tym 2 lata zwiazku to jest bardzo malo. Skad wiecie, ze wy juz tak na
      zawsze itp.? Ja przy kazdym swoim zwiazku tak myslalam, gdybym po kazdych 2
      latach wychodzila za maz, to bylabym po kilku rozwodach. Skonczylam wlasnie 30
      lat i dopiero zaczal mi sie budzic instynkt. Ale jak pomysle, ze faktycznie
      bylabym w ciazu, to......... nie jestem pewna, czy naprawde chce.
      • beautiful_joanna Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 17:10
        dlatego tez w krajach takich jak Niemcy spoleczenstwo sie starzeje i jest ujemny
        przyrost naturalny (coz, takze dlatego...).
        Kazdy indywidualnie dojrzewa do niektorych rzeczy. Ja tez mam 25 lat, i moj
        instynkt macierzynski sie zaczal budzic jakis rok temu. A teraz sie juz obudzi...
        Ale...
        Pierwsze dziecko dopiero za 2 latka. Nastepne tak przed 30-tka. Takie mamy plany
        , choc moje kochanie by chcialo nawet teraz czasem ;)
        Sa rozne za i przeciw temu, czy teraz jest odpowiedni czas, czy poczekac moze...
        faktem jest jednak to, ze jakby kobieta nie postapila, to w wiekszosci
        przypadkow jest dyskryminowana z powodu swojego wyboru... :(
        • ania.downar Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 17:35
          beautiful_joanna napisała:

          > dlatego tez w krajach takich jak Niemcy spoleczenstwo sie starzeje i jest
          ujemn
          > y
          > przyrost naturalny (coz, takze dlatego...).
          > Kazdy indywidualnie dojrzewa do niektorych rzeczy. Ja tez mam 25 lat, i moj
          > instynkt macierzynski sie zaczal budzic jakis rok temu. A teraz sie juz
          obudzi.
          > ..
          > Ale...
          > Pierwsze dziecko dopiero za 2 latka. Nastepne tak przed 30-tka. Takie mamy
          plan
          > y
          > , choc moje kochanie by chcialo nawet teraz czasem ;)
          > Sa rozne za i przeciw temu, czy teraz jest odpowiedni czas, czy poczekac
          moze..
          > .
          > faktem jest jednak to, ze jakby kobieta nie postapila, to w wiekszosci
          > przypadkow jest dyskryminowana z powodu swojego wyboru... :(

          Co Ty opowiadasz? Jak dyskryminowana.
          Odchodzicie od watku.
          Chlopak nie zabrania dziewczynie miec dzieci. Zwyczajnie nie czuje sie na
          silach udzwignac TERAZ takiego obowiazku. No i sorry, podal cyfry, podal
          obciazenia i mi tam wychodzi ze bedzie im ciezko jak cholera.

          Podejscie podobne do Twojego rozwiazaloby sprawe.
    • ptysiula1 Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 18:26
      Witaj!tak sobie przegladam odpowiedzi,wszystkie ciekawe i w kazdej jest
      czastka,z ktora sie zgadzam.pomyslalam sobie,ze dorzuce od siebie pare
      zdan.twoja narzeczona ma po prostu silny instykt macierzynski-nie ma co jej
      winic do konca,hormony dominuja nad rozsadkiem.bedzie dazyla do macierzynstwa
      ze wszystkich sil,moze nawet uzyje podstepu-no wiesz...winko,odstawienie
      antykoncepcji...jesli to sie stanie w ten sposob,poczujesz sie oszukany.z
      drugiej strony,jesli ona zobaczy,ze Ty tego wcale nie pragniesz-bedzie
      nieszczesliwa a przez to wiele sie moze popsuc.Z praca sam wiesz jak dzis
      jest,jesli stawiacie na jedno dziecko-moze to nie taki zly moment.Ona i tak nie
      spocznie dopoki nie urodzi.Zycze jak najlepiej,ale na ten moment macie czas na
      ew.leczenie gdyby okazalo sie konieczne.widzialam dziesiatki zlamanych
      kobiet,ktorym sie nie udalo.A co do kosztow utrzymania dziecka to mozna za 200
      miesiecznie jak i za 4 tys.Tak naprawde nie jest wazny super modny wozek i
      reszta innych bajer.Najbardziej podobala mi sie odpowiedz,by dziewczyna poszla
      do pracy i nabyla prawa do swiadczen typu urlop macierzynski czy
      wychowawczy.Dzieki temu mozna bez stresu towarzyszyc dziecku az do wieku
      przedszkolnego nie martwiac sie o pieniazki.posiadam wlasnie takiego
      przedszkolaka,jestem szczesliwa ze bylo mi dane byc matka,ale podkresle,ze
      nierzadko jest mi tak ciezko-dziecko,praca i dom..mimo wszystko gdyby cofnac
      czas-postapilabym tak samo...Po prostu usiadzcie,porozmawiajcie i wspolnie
      postarajcie sie znalezc kompromis.Pozdrawiam
    • mahadeva Re: kobiety co robić?? 22.06.06, 22:34
      zwiaz sie ze mna, ja nie chce miec dzieci :)
    • veroniq Re: kobiety co robić?? 23.06.06, 09:58
      ...po co mieć dzieci???
      ...żeby ślepo iść za instynktem???...
      • skorpionica11 Re: kobiety co robić?? 23.06.06, 10:44
        powiedz jej ze jak dojrzejesz aby miec dziecko to dasz jej znac :)))

        ps. tansze jest w utrzymaniu jakies zwierzatko pomysl nad tym :)))
      • mahadeva Re: kobiety co robić?? 23.06.06, 20:19
        raczej za nakazem spolecznym, instynkt wlasnie mowi mu, zeby tego nie robil,
        skoro nie ma ku temu warunkow


        veroniq napisała:

        > ...po co mieć dzieci???
        > ...żeby ślepo iść za instynktem???...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka