Dodaj do ulubionych

Nie moge byc przy niej ...

30.06.06, 21:59
...bo jej nie ma

tesknie za tym piorunujacym emocjonalnym szalenstwem
ale juz sporo czasu minelo i serce jak bylo tak jest puste
a jesli juz czuje jakies poczatki, okazuje sie ze to nie ma kontynuacji
zle mi z tym ale nie uzalam sie nad soba
organizuje sobie czas i staram sie go spedzac aktywnie
jednak mam poczucie ze weekend w gorach w pojedynke to taka namiastka
owszem jest fajnie ale po kilku takich wyjazdach poczucie pustki jest dotkliwe
szykuje sie kolejny urlop i znow w samotnosci spedzony
coz z tego ze to bedzie Hiszpania, Wlochy czy inne fajne wakacyjne miejsce
jesli nie ma tej drugiej polowki
jestem wysoki, przystojny (przynajmniej tak slyszalem :-) bo nie jestem
narcyzem i nie popadam w samozachwyt) wyksztalcony i niczego mi nie brakuje
a jednak solo
moze przyczyna jest oczywista a ja nie potrafie jej dostrzec
sam niew iem choc uwazam ze mam dystans do siebie i potrafie siebie
ksrytykowac i posmiac sie ze swoich roznych sytuacji


Obserwuj wątek
    • ela282 Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 22:05
      Poczekaj cierpliwie a na pewno ta jedna, jedyna pojawi się w Twoim życiu.
      Czasami tak niestety jest, że trzeba czekać na tą swoją połówkę. Dzisiaj poznać
      drugiego człowieka nie jest tak trudno np. przez internet. Rzuć hasło, że
      szukasz towarzyszki podróży a na pewno jakaś chętna się znajdzie. Jak piszesz
      niczego Ci nie brakuje więc w czym problem?
      • asiulek123 Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 22:10
        Rzeczywiście nie jest trudno poznać nową osobę ale poznać " właściwą" osobę to już nie jest taka prosta sprawa...
        • riechen Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 22:12
          asiulek123 napisała:

          > Rzeczywiście nie jest trudno poznać nową osobę ale poznać " właściwą" osobę
          > to już nie jest taka prosta sprawa...

          dokladnie, lepiej bym tego nie ujal
          • asiulek123 Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 22:37
            z pewnościa kiedyś się odnajdziecie, pytanie tylko kiedy?? Wazne , żeby nie zamykać sie na nowe znajomości, nie mysleć w sensie: po co mi samotne wędrówki po górach?? Jak mówi stare przysłowie: "Każda potwora znajdzie swojego amatora" :) A co do przyczyny..Hmmm, może jakaś osoba postronna, z boku spróbuje ci podpowiedzieć dlaczego tak jest.
            • mahadeva Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 22:41
              mi nikt nie potrafi tego wyjasnic, a ja sama uwazam, ze moja wlasna precepcja
              jest zadawalajaca :) niektorzy po prostu nie ida ze stadem

              asiulek123 napisała:

              > z pewnościa kiedyś się odnajdziecie, pytanie tylko kiedy?? Wazne , żeby nie
              zam
              > ykać sie na nowe znajomości, nie mysleć w sensie: po co mi samotne wędrówki
              po
              > górach?? Jak mówi stare przysłowie: "Każda potwora znajdzie swojego
              amatora" :)
              > A co do przyczyny..Hmmm, może jakaś osoba postronna, z boku spróbuje ci
              podpow
              > iedzieć dlaczego tak jest.
            • riechen Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 23:06
              asiulek123 napisała:

              > z pewnościa kiedyś się odnajdziecie, pytanie tylko kiedy?? Wazne , żeby nie
              zam
              > ykać sie na nowe znajomości, nie mysleć w sensie: po co mi samotne wędrówki
              po
              > górach?? Jak mówi stare przysłowie: "Każda potwora znajdzie swojego
              amatora" :)
              > A co do przyczyny..Hmmm, może jakaś osoba postronna, z boku spróbuje ci podpow
              > iedzieć dlaczego tak jest.


              wiesz nie zamykam sie na ludzi
              tez mysle ze kiedys sie odnajdziemy
              ale z drugiej strony ilez mozna czekac
              rok, dwa, trzy i zaczyna doskwierac ta ciagla samotnosc
              jasne jest sie niezaleznym i to na pewno plus bo nikomu z niczego sie nie
              trzeba spowiadac ale czlowiek to raczej stadne zwierze
              i gdzies tam gleboko potrzebuje tej drugiej buzki
              • mahadeva Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 23:17
                ale slodko piszesz :) ale chyba masz dzis jakiegos dola, ja zreszta tez, przed
                okresikiem :)
                • ania1022 Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 23:20
                  Moglas sobie darowac ten okresik, na ogol wszyscy wiedza kiedy kobita ma dola.
                  Troche tajemniczosci kobieto!
                  • mahadeva Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 23:22
                    niestety jestem z natury b otwarta i szczera i takich tez lubie ludzi :)
              • asiulka81 Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 23:47
                riechen napisał:

                > ale czlowiek to raczej stadne zwierze
                > i gdzies tam gleboko potrzebuje tej drugiej buzki


                eee tam. samotne zycie wcale nie jest takie zle. czasami rzeczywiscie czlowieka
                szlag trafia ze nie moze sie poprzytulac do ukochanego miska, ale to uczucie
                mozna latwo zwalczyc! :)
                • mahadeva Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 23:50
                  tak, a moj prospective misiek, czy raczej przyjaciel (ten z duzym) dzis mnie
                  maksymalnie wkurzyl, nie musze tego znosic i nie bede, wole swoje towarzystwo :)

                  asiulka81 napisała:

                  > riechen napisał:
                  >
                  > > ale czlowiek to raczej stadne zwierze
                  > > i gdzies tam gleboko potrzebuje tej drugiej buzki
                  >
                  >
                  > eee tam. samotne zycie wcale nie jest takie zle. czasami rzeczywiscie
                  czlowieka
                  >
                  > szlag trafia ze nie moze sie poprzytulac do ukochanego miska, ale to uczucie
                  > mozna latwo zwalczyc! :)
                  >
                  >
                  • asiulka81 Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 23:52
                    eee myslalam ze ten z malym ;P
                    • mahadeva Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 23:55
                      z tym z malym, nie wiazalam planow regularnych spotkan
                      hihi

                      asiulka81 napisała:

                      > eee myslalam ze ten z malym ;P
                      >
                      >
                      >
                      • nieanalny Re: Nie moge byc przy niej ... 03.07.06, 20:02
                        mahadeva napisała:

                        > z tym z malym, nie wiazalam planow regularnych spotkan
                        > hihi

                        hehe
                        dobree
    • wielbiciel-duzych-biustow1 Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 22:30
      jesli spotkales ta jedyna przy ktorej szalales to porazka.wtedy juz nie bedzie
      tak samo i tak namietnie.juz nigdy
      • riechen Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 22:45
        mam za soba zwiazek ktory trwal niemal 5 lat
        ale uczucie gdzies sie ulotnilo i to ja chcialem rozstania
        nie potrafilem zyc tylko "przyzwyczajeniem" do osoby

        • mahadeva Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 22:52
          tak wlasnie myslalam :) nawet napisalam Ci to na priva przed kilkoma chwilami :)
          u mnie do nudy, doszły jeszcze: blokowanie samorealizacji i zle rzeczy, ktore
          on robil
          mysle, ze duzo osob tak czuje, ale nie chca zrywac zwiazków, bo to nie zgodne z
          normami spolecznymi, w sensie, ze trzeba z kims byc

          riechen napisał:

          > mam za soba zwiazek ktory trwal niemal 5 lat
          > ale uczucie gdzies sie ulotnilo i to ja chcialem rozstania
          > nie potrafilem zyc tylko "przyzwyczajeniem" do osoby
          >
      • ania1022 Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 22:46
        wielbiciel-duzych-biustow1 napisała:

        > jesli spotkales ta jedyna przy ktorej szalales to porazka.wtedy juz nie
        bedzie tak samo i tak namietnie.juz nigdy

        Co ty opowiadasz, kazda milosc jest pierwsza, najgoretsza, najszczersza...a to
        ze nie tak sama, to i dobrze
        • mahadeva Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 22:52
          tez tak mysle Aniu

          ania1022 napisała:

          > wielbiciel-duzych-biustow1 napisała:
          >
          > > jesli spotkales ta jedyna przy ktorej szalales to porazka.wtedy juz nie
          > bedzie tak samo i tak namietnie.juz nigdy
          >
          > Co ty opowiadasz, kazda milosc jest pierwsza, najgoretsza, najszczersza...a
          to
          > ze nie tak sama, to i dobrze
    • mahadeva Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 22:55
      a mi jest dobrze samej, przynajmniej nikt mnie nie moze skrzywdzic :)
      • krwawabestia Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 23:23
        eeeeee tam nie masz sie z kim tłuc ani kłocic - przechlapane :)
        • mahadeva Re: Nie moge byc przy niej ... 30.06.06, 23:41
          :)))

          krwawabestia napisał:

          > eeeeee tam nie masz sie z kim tłuc ani kłocic - przechlapane :)
    • asiulka81 maruda :) 30.06.06, 23:44
      Nie ma sie co wyplakiwac na forum, tylko trzeba dupke spod kompa ruszyc! Jest
      piatek, a Ty siedzisz w chalupie zamiast wyjsc do ludzi. Moze to wlasnie
      dzisiaj bedzie dane Ci poznac Milosc Swojego Zycia :)

      do gory glowka!

      ps. co znaczy "riechen", bo zaciekawilo mnie to?




      "It's gettin' dark, too dark for me to see
      I feel like I'm knockin' on heaven's door."
      • mahadeva Re: maruda :) 30.06.06, 23:46
        moze on stwierdzil, ze net jest do tego lepszy :)

        asiulka81 napisała:

        > Nie ma sie co wyplakiwac na forum, tylko trzeba dupke spod kompa ruszyc! Jest
        > piatek, a Ty siedzisz w chalupie zamiast wyjsc do ludzi. Moze to wlasnie
        > dzisiaj bedzie dane Ci poznac Milosc Swojego Zycia :)
        >
        > do gory glowka!
        >
        > ps. co znaczy "riechen", bo zaciekawilo mnie to?
        >
        >
        >
        >
        > "It's gettin' dark, too dark for me to see
        > I feel like I'm knockin' on heaven's door."
        • asiulka81 Re: maruda :) 30.06.06, 23:48
          a co? juz do niego napisalas podrywaczko! ach Ty! :)
          • mahadeva Re: maruda :) 30.06.06, 23:50
            juz mi odpisal i napisal, ze chce wiecej pisac :))))

            asiulka81 napisała:

            > a co? juz do niego napisalas podrywaczko! ach Ty! :)
            >
            >
            >
            • asiulka81 Re: maruda :) 30.06.06, 23:52
              no no :)
              Ty mala zbocznico!

              a bedziesz zla jak ja do niego tez napisze? wiesz pytam sie ciebie, bo nie chce
              zebys mi pozniej morde obila :D
              • mahadeva Re: maruda :) 30.06.06, 23:53
                nie bede Ci zabraniac przyjemnosci :) calkiem fajny ogierek :)

                asiulka81 napisała:

                > no no :)
                > Ty mala zbocznico!
                >
                > a bedziesz zla jak ja do niego tez napisze? wiesz pytam sie ciebie, bo nie
                chce
                >
                > zebys mi pozniej morde obila :D
                >
                • asiulka81 Re: maruda :) 30.06.06, 23:55
                  ale chyba jednak zrezygnuje :)
                  nie bede Ci podbierac takiego jurnego ogierka :)

                  buziak na dobranoc :) papa
                  • mahadeva Re: maruda :) 30.06.06, 23:57
                    pa :)

                    asiulka81 napisała:

                    > ale chyba jednak zrezygnuje :)
                    > nie bede Ci podbierac takiego jurnego ogierka :)
                    >
                    > buziak na dobranoc :) papa
                    >
                    • krwawabestia Re: maruda :) 01.07.06, 00:11
                      ale chłopak nie wyglada na takiego ktory by was dobrze wychedozył wiec chyba
                      nie ma sie o co zabijac :)
    • siostra-milosierdzia Re: Nie moge byc przy niej ... 01.07.06, 00:24
      hej hej hej

      Nie łam się,
      ja też jestem sama, choć umiem być krytyczna w stosunku do siebie, śmeije sie
      ze swoich pomyłek, wad. A jednak... może rozważ czy ten dystans nie odbija sie
      w relacjach z nowymi ludźmi, głównie kobietami? mój dystans do siebie
      przechodzi tez na dystans do innych i to powoduje brak iskier i fajerwerków w
      nowych od pewnego czasu znajomościach.

      Przystojny powiadasz, a ja inetresująca :)
      może kawka? :)

      pozdrawiam
      Aga

      PS.
      widzę że podobnie zapełniamy wolny czas. w sensie zajmujemy sie tym co lubimy,
      umilamy go sobie.

      Nie martw się. Głowa dp góry i jak przyjdzie odpowiedni moment spotkasz swoją
      przyszłą partnerkę

      POWODZENIA
      • asiulka81 hehehe 01.07.06, 08:07
        boszzzz kolejna netowa desperatka....
        • krwawabestia Re: hehehe 01.07.06, 09:27
          dlaczego desperatka???????????????
          tak to sie zazwyczaj zaczyna jakis przypadek
          ona weszła na forum on napisał watek - cos zaiskrzyło spotkaliu sie i zakochali
          czemu sie dziwic ???????? w dobie portali randkowych poznawanie dziewczyn przez
          net nikogo nie dziwi
          PS
          (bywalec netowych randek:)
          • asiulka81 Re: hehehe 01.07.06, 09:39
            Boszzzz kolejny netowy desperat....
            • krwawabestia Re: hehehe 01.07.06, 09:44
              nooooooooo :)
              szczerze mowiac te moje netowe randki były wszystkie bardzo udane
              moze nie wszystkie kobiety były ładne (do spotkania nigdy nie wiedziałem jak
              wygladaja)ale wszystkie były fajne
              • asiulka81 Re: hehehe 01.07.06, 09:48
                a ta swoja obecna tez masz z netu?

                a to ze byly fajne mnie nie dziwi-wiekszosc ludzi taka jest, jak sie ich lepiej
                pozna :)
                • krwawabestia Re: hehehe 01.07.06, 09:58
                  tak to była moja pierwsza netowa randka:)
                  potem spotykałem sie jeszcze ale to bardziej byłybtakie spotkania kolezenskie
                  bo juz byłem zaduzony
                  • asiulka81 Re: hehehe 01.07.06, 10:03
                    eh... cos mi sie zdaje ze latwo sie zakochujesz :)

                    ale moze to i dobrze :) masz dzieki temu barwniejsze zycie :)
                    • krwawabestia Re: hehehe 01.07.06, 10:10
                      kiedy jestem w zwiazku to nie kreca mnie inne kobiety
                      a to chyba najwazniejsze dla moich partnerek
                      • krwawabestia Re: hehehe 01.07.06, 10:13
                        gorzej ze chyba zakochuje sie we mnie kolezanka i zastanawiam sie co z tym
                        zrobic
                        • asiulka81 Re: hehehe 01.07.06, 10:15
                          hehe pewnie lechta to Twoja prozna meska nature :)

                          biedna kolezanka... :(
              • asiulka81 Re: hehehe 01.07.06, 09:49
                ps. dlaczego nie chciales od nich fotek? bez sensu
                • krwawabestia Re: hehehe 01.07.06, 10:01
                  no zeby było fajniej bardziej ekscytujaco
                  ekstra tak isc bez wiedzy - nigdy nie wiadomo czy przyjdzie laska czy mniejsza
                  laska:)
                  po za tym najładniejsze dziewczyny czesto nie chwala sie swoich wygladem :)
                  • asiulka81 Re: hehehe 01.07.06, 10:04
                    moze i masz racje, choc ja bym wolala wiedziec z kim mam sie spotkac :)

                    hmmm chyba niezbyt lubie niespodzianki...
                    • krwawabestia Re: hehehe 01.07.06, 10:08
                      spotkania z facetami sa gorsze mozna trafic na jakiegos niebezpiecznego
                      psychopate czy drecha :)
                      • asiulka81 Re: hehehe 01.07.06, 10:15
                        wez mnie nie strasz...
      • riechen Re: Nie moge byc przy niej ... 01.07.06, 10:50
        siostra-milosierdzia napisała:

        > hej hej hej
        >
        > Nie łam się,
        > ja też jestem sama, choć umiem być krytyczna w stosunku do siebie, śmeije sie
        > ze swoich pomyłek, wad. A jednak... może rozważ czy ten dystans nie odbija
        sie
        > w relacjach z nowymi ludźmi, głównie kobietami? mój dystans do siebie
        > przechodzi tez na dystans do innych i to powoduje brak iskier i fajerwerków w
        > nowych od pewnego czasu znajomościach.
        >
        > Przystojny powiadasz, a ja inetresująca :)
        > może kawka? :)
        >
        > pozdrawiam
        > Aga

        nie lamie sie
        zyje ppoki co i nie epatuje smutkiem wszem i wobec
        moze dystans sie przenosi na poznawane osoby

        kawka powiadasz :-)
        ok
        ale znajac zycie to pewnie jestesmy z dwoch roznych koncow tego dziwnego kraju
        co jednak nie jest bariera nie do pokonania
        to jednak utrudnia :-)

        pozdrawiam
        z poludnia
        R.
        • mahadeva Re: Nie moge byc przy niej ... 01.07.06, 15:54
          a z jakiego kranca Ty jestes? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka