ROZWÓD

13.07.06, 15:11
Witam wszystkie Forumowiczki!!!!
Chciałam sie podzielić z Wami swoim problemem!
We wtorek mam pierwszą rozprawę rozwodową!!!
Ja się chyba ustrzele, nie mogę pozbierać myśli i strasznie się boję.
Trzymajcie za mnie kciuki, napiszę jak będzie po wszystkim.
Pozdrawiam /zyta
    • mahadeva Re: ROZWÓD 13.07.06, 15:13
      Trzymamy kciuki! :)
    • eunika Re: ROZWÓD 13.07.06, 15:14
      moja dobra rada, jesli jestes zdecydowana na rozwod, nie daj sie zbic z tropu
      bo na pierwszej sprawie z reguly chca ratowac i przeciagac to co ty wlasnie
      zdecydowalas sie zakonczyc, zwlaszcza beda naciskac gdy zobacza cien
      watpliowsci z twojej strony albo niezdecydowania szanownego malza.trzymam
      kciuki, jesli chcesz pogadac albo masz jakies pytania mozesz pisac na maila
      gazetowego:)ja to przerabialam dosc dlugo i calkiem niedawno :)
      trzymaj sie
    • cosmicgirl Re: ROZWÓD 13.07.06, 15:16
      Dasz radę!
      Ja też wytrzymałam, a myślałam, że nie dam rady.

      Wysyłam pozytywną energię :-)

      Pozdrawiam
      D.
      • mahadeva Re: ROZWÓD 13.07.06, 15:18
        kurcze, jak duzo rozwodow, szkoda :/ to malo romantyczne
        • eunika Re: ROZWÓD 13.07.06, 15:21
          tak to jest jak sie jest malo wymagajacym za mlodu.....
          • mahadeva Re: ROZWÓD 13.07.06, 15:30
            zwykle i tak sie wybiera najlepsza opcje z mozliwych :)

            ps. przepraszam za ciekawosc, ale jakie sa przyczyny rozwodow? ja rozstalam sie
            z moim chlopakiem, bo nie pozwalal mi robic tego, co chce, realizowac sie
            • eunika Re: ROZWÓD 13.07.06, 15:32
              jeden z powodow mojej decyzji byl dokladnie taki sam jak piszesz, moj maz byl
              zazdrosny o moje sukcesy, poza tym bylo pare innych spraw ktore zdecydowaly.
            • szefu13 Re: ROZWÓD 13.07.06, 15:32
              A co to takiego chciałaś robic, że Ci nie pozwalał? :)))
              • mahadeva Re: ROZWÓD 13.07.06, 15:34
                prawie kazdy moj pomysl krytykowal, np. ciekawe praktyki za darmo (na studiach)
          • mahadeva Re: ROZWÓD 13.07.06, 15:55
            A w uk zostaniesz na zawsze? ;)
            • eunika Re: ROZWÓD 13.07.06, 15:58
              zdecydowanie NIE! czemu pytasz?
              • mahadeva Re: ROZWÓD 13.07.06, 15:59
                czy warto sie stad ruszac? :) czasem mi sie nudzi :) ale duzo przemawia za tym,
                zeby zostac w PL
                • eunika Re: ROZWÓD 13.07.06, 16:01
                  ja wyjechalam odpoczac po rozwodzie, wiec raczej z malo popularnych powodow:) w
                  polsce nie narzekalam raczej:) zalezy co wziac pod uwage, zycie tu jest
                  latwiejsze i dopiero stad widac ze polska to ciagle dziwny kraj, ale z drugiej
                  strony ja napewno tu nie zostane a i teraz juz po 9 miesiacach tutaj latam jak
                  glupia do polski co chwile:)
                  • mahadeva Re: ROZWÓD 13.07.06, 16:02
                    niezle :)
                    • eunika Re: ROZWÓD 13.07.06, 16:10
                      a moge spytac ile ty masz lat?
                      • mahadeva Re: ROZWÓD 13.07.06, 16:13
                        ale sie nie smiej :) jestem moze dziecinna, ale 27 :)
                        • eunika Re: ROZWÓD 13.07.06, 16:14
                          dlaczego mialabym sie smiac, jestes prawie w moim wieku:) poza tym lubie czytac
                          twoje uwagi tutaj i mialam nadzieje ze jestem w podbnym wieku :)
                          well, to byl komplement :)
                          • mahadeva Re: ROZWÓD 13.07.06, 16:28
                            :) dzieki :) mam teraz duzo do zrobienia w zyciu :) zaczynam od sportu
                            codziennie :) to najprostsze :) musze wrocic do formy :)
          • mmajja cala prawda cala dobe.... jak w tvn 13.07.06, 22:04
            zgadzam sie w 100%.
    • krwawabestia Re: ROZWÓD 13.07.06, 16:12
      czego sie boisz głupia..
      wykazałas sie juz odwaga podjełas decyzje teraz to powinno Ci pojsc po masle :)
      • agnes.venus jak dlugo rozwod 13.07.06, 16:29
        sama jestem przed decyzja zlozenia wiosku o rozwod, dziewczyny jestem w waszym
        w wieku i biore zycie w swoje rece, mam dosc wysluchwania co mam robic i gdzie
        jest moje miejsce i znudzilo mi sie juz pracowac na meza i jego wlasnosciowy
        dom,
        koniec !!!
        napiszcie mi jak to wyglada, czy znacie prawnikow z krakowa, ktorzy zajmuja sie
        rozwodami,
        moje gg 7548253
        buziaczki,
        agnes
        • eunika Re: jak dlugo rozwod 13.07.06, 16:37
          to naprawde zalezy od szczescia, na jaki sklad w sadzie trafisz, jak sie malz
          zachowa i bog wie od czego jeszcze, ja sie rozwodzilam 3 lata a nie mam
          dzieci....
          jak chcesz pogadac pisz na maila gazetowego, co prawda nie jestem z krakowa a
          wrecz przeciwnie, ale sluze rada :)
          3maj sie
          • mahadeva Re: jak dlugo rozwod 13.07.06, 21:29
            a jak dlugo byliscie razem?
    • miauka Re: ROZWÓD 13.07.06, 16:31
      Najwazniejsze to byc zdecydowana i bronic swoich racji - to czasem trudne, ale
      nie niemozliwe. Nie daj sie zbic z tropu!
      Jesli trafisz na sensowna/-ego sedzie/ego to jest sznasa, ze przejdzeisz przez
      to gladko i bez szwanku. Duzo zalezy tez oczywiscie od przyszlego eksa, Twojego
      adwokata (jesli takowego sobie wykupilas) i czy macie dzieci.
      Moj rozwod wspominam zle, bo sedzia byla obrzydliwym babskiem, wynioslym i
      pretensjonalnym, zadawala debilne pytania i co jakis czas straszyla mnie, ze
      odpowiem za obraze sadu (tego sie nie obawiaj, chyba ze tak jak ja, przyjdziesz
      do tego "majestatu" w krotkiej bluzce, albo bedziesz zlosliwie komentowala
      idiotyczne wypowiedzi "przenajwyzszego wysokiego sadu").

      Ogolnie moja kretynska rada brzmi: wyluzuj się!

      Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie.
    • e.giza Re: ROZWÓD 13.07.06, 18:37
      Moja kumpela sie rozwiodła w listopadzie- też miała wtedy 27 lat. Rozwiodła sie
      na 2 sprawie- pierwsza wiadomo pojednawcza. Mieli synka i się dogadali ze sobą,
      poza salą sądową o kasę i dziecko. Mimo to mąż jej robił duzo problemów-
      komitet praw ojca i takie tam- mimo, ze ona wcale nie robiła mu trudności jeśli
      chodzi o kontakty z małym. Moja siostra tez się rozwodziła- maż ją zdradził.
      Ale sąd nie dał im rozwodu- i są ze sobą dalej. Zdecydowanie szwagier dosatł
      nauczkę i chodzi teraz jak w zegrku. Natomiast moja siostra nie wybaczyła do
      dziś chyba.
      Ja mam teraz 27 lat, jestem 2 miesiace po slubie. Mam nadzieję że mi się ułoży,
      że mam faceta, który będzie rozumiał moje potrzeby i ja jego. Pozdrawiam
      rozwódki i te które się nad tym zastanawiają. powodzenia!!!!!
      • mahadeva Re: ROZWÓD 13.07.06, 22:07
        ja nigdy nie mialam meza
    • inferno666 Re: ROZWÓD 13.07.06, 20:44
      Kurcze.. Widze ze tu same doswiadczone kobitki sie wypowiadaja, wiec zadam moze
      naiwne pytanie:

      W jakim przypadku sad moze nie udzielic rozwodu?? Jesli jedna ze stron ma juz
      dosc, to czy mozna kogos sila zmusic do pozostawania w takim zwiazku? Troche mi
      sie to w glowie nie miesci...
      • twojahanus Re: ROZWÓD 13.07.06, 20:52
        W przypadku mojej siostry- sąd jej nie dał rozwodu, bo było widać że jest nie
        zdecydowana. Wahała się. Było tez dziecko.
        Jak któraś z dziewczyn juz powyżej wsponiała- trzeba być twardym i nie dac się
        ugiąć. Sąd widzi wszystko. Wiadomo, zę to trudna decyzja, ale jak się
        powiedizała raz, tzreba powiedziec i dwa
      • slimaczek1 Re: ROZWÓD 13.07.06, 20:56
        > W jakim przypadku sad moze nie udzielic rozwodu?? Jesli jedna ze stron ma juz
        > dosc, to czy mozna kogos sila zmusic do pozostawania w takim zwiazku? Troche
        mi
        > sie to w glowie nie miesci...

        No właśnie mnie też to nurtuje. Ludzie chca sie rozwieźć a sąd to rozpatruje i
        próbuje godzić. To takie zmuszanie ludzi do bycia razem jak oni nie chcą. Ponoc
        zdarza to sie tez wtedy gdy obie strony chca rozwodu. Moze ktos mi to
        wytłumaczy. Jak długo trwa rozwód za porozumieniem stron, gdy małzonkowie juz
        wczesniej uporządkowali potrzebne sprawy takie jak podział majątku, alimenty na
        dzici?
        • twojahanus Re: ROZWÓD 13.07.06, 20:58
          Pierwsza sprawa jest zawsze pojednawcza. A potem to tylko dobry adwokat jak mąż
          jest nie poskroiony ;_))))))
          • inferno666 Re: ROZWÓD 13.07.06, 21:07
            Jesli oboje chca sie rozwiesc, to chyba nie ma problemu. Tzn. sprawy moga sie
            ciagnac ze wzgledu na walke o dzieci, czy majatek, ale wczesniej czy pozniej sad
            udzieli rozwodu, na takich czy innych warunkach.
            Mnie nurtuje taka sytuacja: jedna strona koniecznie chce sie rozwiesc, a druga
            nie chce na to pozwolic. Czy w takiej sytuacji sad moze nie udzielic z jakichs
            powodow rozwodu?
            • twojahanus Re: ROZWÓD 13.07.06, 21:38
              Nie chce się mądrować, bo nie jestem prawnikiem- ale jak wspomniałam pierwsz
              sprawa pojednawcza, później jeśli jedna ze stron nie chce dac rozwodu, to może
              się to ciagnąć latami nawet i sąd rozwodu moze nie dać. chyba ze się udowodni
              że conajmniej 4 lata nie jesteście razem- nie mieszkacie, macie osobne życie.
              na tej podstawie można uznać rozkład małżeństwa
              • liszu Re: ROZWÓD 13.07.06, 23:58
                Już nie ma spraw pojednawczych. Jeżeli wniosek jest złożony bez orzekania o
                winie to na pierwszej rozprawie dostajesz rozwód. Jestem na bierząco bo co
                kilka miesięcy jakaś koleżanka się rozwodzi... Jak ja sie rozwodziłam złożyłam
                wniosek o pominięcie sprawy pojednawczej (bo wtedy jeszcze była)bo się Boski
                nie wstawił. I tym sposobem przyspieszyłam rozwód.
      • miauka Re: ROZWÓD 14.07.06, 11:44
        Otoz sad ma prawo nie dac rozwodu. Kropka. Np. sedzia jest katolikiem i jest
        przeciwny, a do nie dania rozwodu uzyje jakiegos byle pretekstu, znam taka sytuacje.
        W moim przypadku bylismy dogadani z eksem absolutnie do wszystiego, dziecka,
        wysokosci alimentow, rozwod bez orzekania o winie - sedzia robila wszystko,
        zebysmy zaczeli prac swoje brudy i byla bardzo zawiedziona, ze sie nie udalo.
        Ale moja sytuacja z roznych przyczyn byla z gory wygrana, wiec sie nie
        opieprzalam w punktowaniu sedzi kazdego debilizmu, jaki z siebie wyrzucila (a
        troche tego bylo :-)
    • swawolny.diabel czy te oczy mogą kłamac ? 14.07.06, 09:03
      tak mi sie nasunęło po przeczytaniu wypowiedzi kobiet po przezjściach
      he he
    • rednosek Re: ROZWÓD 14.07.06, 13:29
      witam wszystkie panie..
      jestem dokładnie rok po ślubie, ze sobą jesteśmy 7 lat... od kilku miesięcy
      razem pracujemy i od tego czasu nie możemy sie dogadać... zaczynamy się
      nienawidzieć....

      nie mogę już znieść tej sytuacji... nie mam nikogo, kto mógłby mi pomóc. moi
      rodzice stoją po stronie męża, choć generalnie nie wiedzą, że jest aż tak źle
      między nami...
      Kłócimy się o wszystko, a najbardziej o pracę i dom, on twierdzi, że ja nic nie
      robię, że nie wykonuję jego poleceń, że jestm do dupy żoną i
      współpracowniczką...

      mam tylko 23 lata (on 26) i brak chęci do dalszego życia... nic mi się już nie
      chce... nie chcę z nim być i nie chcę być bez niego...

      zbyt wcześnie wyszłam za mąż, nie byłam do tego gotowa... teraz to wiem...
      szkoda, że za późno...
    • zyta4 Re: ROZWÓD 18.07.06, 12:03
      Witam ponownie!
      Tak się bałam tej sprawy a tu proszę rozeszło się na pierwszej sprawie. Mój mąż nie protestował i zgodził się n a wszystko. Więc jestem już rozwódką ale czy szczęśliwą ???
      • ulka76 Re: ROZWÓD 18.07.06, 17:01
        gratuluje zrob dzis cos fajnego dla siebie
    • poziomka35 Re: ROZWÓD 24.07.06, 14:42
      Po jakim czasie od złożenia wniosku przychodzi zawiadomienie z sądu o terminie
      rozprawy? Np. w Warszawie. Napiszcie dziewczyny, proszę.
    • poziomka35 Re: ROZWÓD 24.07.06, 14:44
      I co jeżeli jedna ze stron godzi sie na rozwód bez orzekania o winie ale nie
      zjawia sie na rozprawie?
    • poziomka35 Re: ROZWÓD 24.07.06, 14:48
      Moja przyjaciółka chce sie rozwieść, ale boi sie tej całej "szopki" w sądzie.
      Czy mozna to załatwic przez jakiegoś pełnomocnika, adwokata czy cos takiego?
      • slimaczek1 Re: ROZWÓD 25.07.06, 13:20
        Też mnie to ciekawi. Czy ktos wie?
    • slimaczek1 Re: ROZWÓD 25.07.06, 17:34
      ?
      • eunika Re: ROZWÓD 25.07.06, 17:39
        mozna przez kuratora jak sie pozwany nie stawia i nie mozna ustalic jego
        miejsca pobytu i masz na to kwity. u mnie tak bylo, ale to strasznie wydluza
        sprawe i sporo kosztuje. przynjamniej u mnie tak bylo
        • poziomka35 Re: ROZWÓD 25.07.06, 19:10
          Po jakim czasie od złożenia wniosku przychodzi zawiadomienie z sądu o terminie
          rozprawy?
          • rebecca3 Re: ROZWÓD 25.07.06, 22:05
            Do miesiąca. Przynajmniej w Krakowie.
            • poziomka35 Re: ROZWÓD 26.07.06, 09:32
              Dzięki:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja