zdrada

13.07.06, 19:52
Zaintrygowana wątkiem "byłam kochanką" a raczej emocjami które wzbudził wśród
nas, tak się zastanawiam czy zdrada którejś z was jakoś w związku pomogła
(zakładając oczywiście że parter wie). Ile par akceptuje wzajemne zdrady,
dając sobie na nie przyzwolenie, nie niszcząc dotychczasowego związku. I
jeszcze jedno , tak z waszej autopsji ile żon, dziewczyn wie że jest
zdradzanych.
    • miauka Re: zdrada 14.07.06, 12:16
      Ja zdradzilam swojego meza po latach znoszenia braku szacunku i kiedy sie
      dowiedzial przezylam najlepszy rok swojego malzenstwa - zaczal sie o mnie
      starac, szanowac, zapraszac na kolacje, wspolne wyjazdy. Inna sprawa, ze byl to
      ostatni rok, poniewaz pomimo staran, nigdy mi tego nie wybaczyl, a ze oboje
      bylismy wtedy niedojrzali i nie umielismy/chcielismy o nasze malzenstwo
      zawalczyc, to sie rozwalilo. Mysle, ze gdybysmy byli wowczas dojrzalsi, bardziej
      siebie i swoich potrzeb swiadomi, mogloby nam sie udac wzmocnic nasze
      malzenstwo. Teraz wiem, ze on zdradza swoja nowa zone na potege, a ona chyba nie
      wie albo udaje, ze nie wie.
      Mam tez przyklad mojej mamy - zdradzana latami przez ojca, wielokrotnie miala
      ewidentne sygnaly, ze tak sie dzieje i nie chciala tego widziec.
      Dlatego mam swoja teorie, mysle, ze wiekszosc zdradzanych (jesli nawet nie ma
      dowodu) przeczuwa, ale nie dopuszcza do swojej swiadomosci faktu zdrady, bo to
      fakt zbyt zagrazajacy.
    • kasiaczernia Re: zdrada 14.07.06, 12:48
      Kobiety mają intuicję, wyczuwają kiedy są zdradzane...Część związków godzi się
      na wzajemne zdrady, a czasami nawet za obopólną zgodą poszukują nowych
      partnerów. Znam takie związki...
      Według mnie, w normalnym związku zdrady niszczą.
      Dlaczego zdradzamy? Szukamy nowych, lepszych doznań, adrenaliny, albo poprostu
      w związku czegoś brakuje i facet/kobieta tego potrzebuje i
      szuka...Poprzeglądajcie sobie "randki", gdzie wiele osób jest w związkach
      (gdzie są dzieci) a jednak szukają tej/tego dodatkowego partnera.
      Z własnej autopsji...byłam w kilku związkach i w jednym....przeczuwałam, że
      drań mnie zdradza. I sprawdziło się:-(((
    • krwawabestia Re: zdrada 14.07.06, 13:14
      jakie emocje ten watek był koszmarnie nudnyy zieew
    • nattaszaa Re: zdrada 14.07.06, 13:17
      Kurcze, ale Ty musisz miec kompleksy na moim punkcie. Przykre
      • marzma2 Re: zdrada 14.07.06, 13:20
        kompleksy na moim punkcie
        Możesz przetłumaczyć to zdania bo nie rozumiem
        • nattaszaa Re: zdrada 14.07.06, 13:21
          Zawsze bylas chora psychicznie, a moja osoba poglębiła Twoja chorobę. Nie moja
          wina, powinnas to wiedziec
          • krwawabestia Re: zdrada 14.07.06, 13:22
            wszyscy sa chorzy psychicznie a ty jestes zdrowa
            czy to nie dziwne?
            • nattaszaa Re: zdrada 14.07.06, 13:23
              Czy ja powiedziałam, ze wszyscy?
              Swoja droga, ci, którzy dali sie złapac na wdzieki pewnej Anny nie maja czym
              sie chwalić
              • krwawabestia Re: zdrada 14.07.06, 13:26
                co to znaczy ze dali sie złapac na wdzieki ?
                • nattaszaa Re: zdrada 14.07.06, 13:26
                  Ich pytaj, nie mnie:)
                  • krwawabestia Re: zdrada 14.07.06, 13:28
                    a jestes taka pewna ze na twoje ktos by sie złapał?
                    • nattaszaa Re: zdrada 14.07.06, 13:29
                      krwawabestia napisał:

                      > a jestes taka pewna ze na twoje ktos by sie złapał?

                      Nic takiego nie napisałam
          • marzma2 Re: zdrada 14.07.06, 13:32
            co za dogłębna analiza, rozśmieszyłaś mnie naprawdę, ktoś taki jak ty nie jest
            w stanie mnie obrazić, nawet gdybyś bardzo chciała
            PS TEN WĄTEK NIE JEST O TOBIE, WYLUZUJ
            • nattaszaa Re: zdrada 14.07.06, 13:33
              ja nie zamierzam cie obrazac, rozmowa z toba to tak, jakbym mowiła do kosza na
              śmieci
              • krwawabestia Re: zdrada 14.07.06, 13:43
                i kto tu ma kompleksy hehe
                • krwawabestia Re: zdrada 14.07.06, 13:47
                  ale trzeba przyznac ze hobby masz fajne :)
                • nattaszaa Re: zdrada 14.07.06, 13:48
                  Na tle damskiej wersji Nikodema Dyzmy? Nigdy
              • marzma2 Re: zdrada 14.07.06, 13:54
                pokaz mi gdzie ty z kimś na tym forum rozmawiałaś, dziewczyno, nie wiesz co
                znaczy to słowo. Rzuciłaś wątek a potem półgębkiem coś tam pod nosem mruczysz.
                Teraz już jestem pewna że kochanek był wymyślony, sądząc po twoich
                grafomańskich wypocinach tylko fantazja w tym temacie ci została, nie wierzę że
                jakiś facet może się tobą zainteresować, aż takich głupich ta ziemia nie nosi.
    • kasiaczernia Re: zdrada 14.07.06, 13:50
      A mialo tu byc o zdradzie...
      • marzma2 Re: zdrada 14.07.06, 13:56
        właśnie, tylko jest problem bo nasza "fruwajka-dawajka" myśli że wszystko co
        się tu pisze jest o niej. Zachęcam wszystkie inne damy do rozmowy.
        • krwawabestia Re: zdrada 14.07.06, 14:00
          ale ona tak musi bo w jej wizytowce jest napisane ze uwielbia trolowac
          • nattaszaa Re: zdrada 14.07.06, 14:01
            Zaprzysiezono premiera
            • krwawabestia Re: zdrada 14.07.06, 14:04
              ooooo posty w watku utworzyły penisa z jadrami
              ale z was zboczone baby
              • marzma2 Re: do krwawa.. 14.07.06, 14:06
                Powiedz jak to być zdradzonym facetem
                • nattaszaa Re: do krwawa.. 14.07.06, 14:12
                  Mam pytanie: dlaczego wszystko kojarzy Ci sie z tzw. dawaniem dupy?
                  • marzma2 Re: do krwawa.. 14.07.06, 14:19
                    eh, dawajka, powiedziałam -zapraszam wszyskie damy do rozmowy- więc spadaj
                • krwawabestia Re: do krwawa.. 14.07.06, 14:13
                  czy ja wiemn nigdy nie byłem w takiej sytuacji albo nie wiem ze byłem
                  kupiłbym jej kwiaty i powiedział zegnam i juz nigdy bysmy sie nie spotkali
                  chociaz nie pewnie bym został ale rznałbym inne laski
                  • marzma2 Re: do krwawa.. 14.07.06, 14:15
                    dzisiaj tu przeczytałam że to baby mściwe są
                    • krwawabestia Re: do krwawa.. 14.07.06, 14:23
                      ale to nie byłaby msciwosc tylko wygoda
                      o miłosci by juz nie było mowy bo według mnie miłosc opiera sie na zaufaniu
                      a po zdradzie byłoby o to ciezko
                      • marzma2 Re: do krwawa.. 14.07.06, 14:29
                        a jednorazowo zdarzyć się nie może
                        • krwawabestia Re: do krwawa.. 14.07.06, 14:32
                          1 czy 100 dla mnie to to samo
                          • marzma2 Re: do krwawa.. 14.07.06, 14:43
                            wolisz mieć 1zł czy 100zł
                            • mezczyzna.prawdziwy Re: do krwawa.. 14.07.06, 14:43
                              przeliczasz seks na pieniadze?
                              • marzma2 Re: do krwawa.. 14.07.06, 14:45
                                do była metafora, wiesz takie porównanie żebyś łatwiej zrozumiał
                                • mezczyzna.prawdziwy Re: do krwawa.. 14.07.06, 14:46
                                  szkoda, ze dla ciebie nie ma zadnych argumentow, zebys zrozumiala, trzeba
                                  bedzie siła
                                  • marzma2 Re: do krwawa.. 14.07.06, 14:52
                                    dasz mi klapsa w pupę
                            • krwawabestia Re: do krwawa.. 14.07.06, 14:48
                              a lubisz zuc po kims gume nawet jak ja miała w buzi tylko jedna osoba?
                              • marzma2 Re: do krwawa.. 14.07.06, 14:50
                                no wiesz guma sie zużywa, a kobieta ..........
                                • mezczyzna.prawdziwy Re: do krwawa.. 14.07.06, 14:51
                                  Po tysiacu facetow jest bardziej zuzyta niz guma do zucia
                                  • marzma2 Re: do krwawa.. 14.07.06, 14:52
                                    ale ja o jednym razie mówię
                                    • mezczyzna.prawdziwy Re: do krwawa.. 14.07.06, 14:53
                                      zdrada jest zdrada, za wlosy i za drzwi
                                      • marzma2 Re: do krwawa.. 14.07.06, 14:54
                                        ciebie też to dotyczy?
            • marzma2 Re: zdrada 14.07.06, 14:05
              mie mów, jestem pod wrazeniem twojej wiedzy
            • mezczyzna.prawdziwy Re: zdrada 14.07.06, 14:20
              nattaszaa napisała:

              > Zaprzysiezono premiera

              Prawidłowo, powinien wyrzucic z rządu wszystkie dziwki, WSZYSTKIE, bez wyjątku
              • marzma2 Re: zdrada 14.07.06, 14:21
                o znowu mój ulubiony czaruś
                • mezczyzna.prawdziwy Re: zdrada 14.07.06, 14:31
                  marzma2 napisała:

                  > o znowu mój ulubiony czaruś

                  czego oczekujesz?
                  • marzma2 Re: zdrada 14.07.06, 14:44
                    już niczego, wystarczy że tu jesteś a już mi serce mocniej bije
                    • mezczyzna.prawdziwy Re: zdrada 14.07.06, 14:48
                      Przykro mi, ze tak reagujesz
                      • marzma2 Re: zdrada 14.07.06, 14:53
                        przykro?
                        • mezczyzna.prawdziwy Re: zdrada 14.07.06, 14:54
                          marzma2 napisała:

                          > przykro?

                          ja nie mam takich reakcji na twoj widok
                          • marzma2 Re: zdrada 14.07.06, 14:55
                            to wszystko przed tobą
                            • mezczyzna.prawdziwy Re: zdrada 14.07.06, 14:56
                              przeceniasz sie, ale ja nie korzystam z platnej milosci
                              • marzma2 Re: zdrada 14.07.06, 14:58
                                za wszystko się na tym świecie płaci, pieniędzmi lub w inny sposób
                                • mezczyzna.prawdziwy Re: zdrada 14.07.06, 14:59
                                  ja tobie nie zamierzam płacic w zaden sposob
    • guciua Re: zdrada 14.07.06, 15:55
      Trudno powiedzieć.
      Jak na razie jestem w fazie walki o moje małżeństwo. Jeśli tylko przetrwa, to
      można powiedzieć, że jej ingerencja w pewnym sensie wzbogaciła nasz związek...
    • marzma2 Re: zdrada 14.07.06, 20:19
      no własnie czy po zdradzie można jeszcze związek uratować , czy jest co i czy
      warto, z jednej strony można wybaczyć zapomnieć napewno nie, z drugiej ztrony
      jeśli ziwązek był udany, a incydent był jednorazowy trudno przekreslić
      wszystkie lata. Jeśli się tego nie przeżyło łatwo się mówi że postąbiliśmy tak
      albo inaczje. Ja jestem ciekawa opini osób które doświadczenia takie maja zabą,
      z pozytywnym czy negatywnym skutkiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja