Dodaj do ulubionych

Dar niesmiertelnosci

IP: *.tnt1.lafayette.in.da.uu.net 07.02.03, 03:13
Ostatnio duzo o smierci na roznych "forach". Pytania czy potrafilibysmy
umrzec za kogos bliskiego, przeplataja sie z obawa by smierci nie przezywac
wielokrotnie.
Ona na razie jest nieunikniona i wydaje sie jedyna sprawiedliwoscia wpisana w
ludzka egzystencje. Na pewno jest tez bardzo skondesowanym doswiadczeniem
zycia przez ktore kazdy z nas przejdzie.
Ale wyobrazmy sobie ze obdarowano nas darem niesmiertelnosci. W sensie
fizycznym. Abstrahuje od niesmiertelnej duszy, dziel wybitnych tworcow czy
tez innych "nirvan" w czwartym czy piatym wymiarze z dodatkowym trzecim okiem
u nasady nosa. Postawilem sobie pytanie - jak bym zareagowal na
taka "nowine". Po kilku sekundach euforii doszedlem do wniosku ze chce
umrzec. Musze do konca przejsc to co jest wpisane w moj (wasz) los. Poza tym
jesli to watpliwe szczescie, czyli niesmiertelnosc ciala spotkaloby mnie
tylko, lub waska grupe osob jakbysmy egzystowali za sto moze dwiescie lat.
Zupelnie wyalienowani. Z kolei gdyby ten dar byl dany calej ludzkosci, jak
bardzo musialaby sie ona zmienic. Cale domeny egzystencji np. macierzynstwo
musialyby ulec przewartosciowaniu, gdyz niesmiertelni nie mogliby pozwolic
sobie na potomstwo. Czyz nie lepiej umrzec z nadzieja lub bez niej?
J.S.
Obserwuj wątek
    • Gość: suri Re: Dar niesmiertelnosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.03, 09:47
      juz kiedys napisalam, ze smierc nadaje zyciu sens.
      ot, tyle.
    • fe_male Re: Dar niesmiertelnosci 07.02.03, 10:39
      Nie, nie chciałabym być nieśmiertelna. Wolałabym usłyszeć nowinę, że już
      wiadomo co się z nami później dzieje. I najchętniej usłyszłabym to, że ta
      energia (można nazwać ją duszą)która wypełnia nasze ciało i każe mu wykonywać
      te różne codzienne czynności, po śmierci uwalnia się z niego i ... Tu właśnie
      nie starcza mi wyobrażni: gdzie jest ta enrgia, czy wchodzi w dzieci, które się
      rodzą, czy jest chmurą która otacza Ziemię, no nie wiem. Chciałabym, żeby to
      było coś, nie koniecznie do ogranięcia przez ludzki rozum, ale coś. W końcu wg
      fizyki energia nie przepada - zmieniają się tylko formy w jakiej się
      przejawia:) Dla mnie tak byłoby dobrze: być deszczem, który spada na ziemię,
      płynie rzeką lub jeziorem, czasami jest brudną kałużą w mieście, ale potem
      znowu paruje, płynie w chmurze i znowu spada i znowu wszystko jest mozliwe.
    • Gość: melmire Re: Dar niesmiertelnosci IP: *.abo.wanadoo.fr 07.02.03, 11:21
      Niesmiertelnosc moze nie, ale 5OO lat zycia w dobrej formie , nie
      powiedzialabym nie :) Przynajmniej nie trzebaby sie bylo spieszyc z relizacja
      planow i marzen :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka