Dodaj do ulubionych

Facet raz uderzył!

17.08.06, 17:09
Mam takie pytanie. W zasadzie jest to problem mojej koleżanki, która
zadzwoniła przed chwilą i zapytała o opinię. A ja nie wiem, bo permanentny
singiel jestem...
Koleżanka ma męża - on jest naprawdę fantastyczny. Bez nałogów, pracowity,
nieźle zarabia i jeszcze w domu pomaga. Tylko ze wczoraj mieli dosyć porządną
awanturę o jej częste wyjazdy służbowe, doszło od słowa do słowa. No, i w
końcu on ją uderzył. Teoretycznie miał za co, bo rzeczywiście przesadziła z
epitetami, jakimi go obdarzyła, ale z drugiej strony on też ją walnął za
mocno, tak że pół kuchni przeleciała. Nie przeprosił, chwilowo mają ciche dni.
Ona twierdzi,że powinien przeprosić, on w ogóle się nie odzywa i w ogóle
jakby jej nie widział.
Ona się pyta, co robić, bo jej siostra powiedziała, że jak facet raz uderzył,
to potem o każde glupstwo będzie bił... Więc pytam: co ona ma zrobić?
Obserwuj wątek
    • belgijska_holenderka Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 17:10
      eluch_a napisała:

      Więc pytam: co ona ma zrobić?

      Oddać mu.
      • eluch_a Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 17:12
        Łatwo powiedzieć: nie widziałaś różnicy postury...
        Chociaż jakby mu dzisiaj walnęła za wczoraj, mógłby sie zdziwić...
        • belgijska_holenderka Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 17:14
          Jak jest seksistą to by się zdziwił.
          Ale przecież zrobił to bo miał powód.
          Jeżeli będzie teraz bił to tylko z porządnym powodem.
      • seth.destructor Re: Facet raz uderzył! 18.08.06, 14:51
        Ot co.
    • mahadeva Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 17:12
      jesli wszystko inne ok to nie ma problemu
    • bez.wyksztalcenia Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 17:17
      jak sie raz kogos uderzy, to pewna bariera zostala przekroczona. powtorzy sie.
      niewybaczalne.......
    • juta50 Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 17:17
      MOIM ZDANIEM NIE MA WYTłUMACZENIA DLA FACETA KTORY PODNIóSł RęKE NA KOBIETE. Bez
      znaczenia jest tutaj cóż ona mu takiego powiedziala. Nie wiem co bym w tym
      przypadku na jej miejscu zrobiła ale zwykłe przeprosiny to byłoby chyba za mało.
      Chyba bym mu oddala...najwyżej by mnie zabił.koniec
      • beatamaks Re: Facet raz uderzył! 18.08.06, 11:08
        coby mu nie powiedziała, to nie powinien uderzyć, tylko najwyżej odpowiedzieć
        coś podobnego, ale nie walić !
    • sumire Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 17:17
      nie ma czegoś takiego, jak "miał za co"...
      • belgijska_holenderka Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 17:18
        Jak to nie ma?
        • sumire Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 17:31
          zwyczajnie. nie ma. nie podejrzewam, żeby kobieta zaatakowała go z nożem w
          ciemnej alejce.
          • belgijska_holenderka Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 17:32
            Ależ bić należy tylko wtedy, kiedy sobie ktoś na odpowiednio zasłuży.
            • salsa.loca Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 21:04
              belgijska_holenderka napisała:

              > Ależ bić należy tylko wtedy, kiedy sobie ktoś na odpowiednio zasłuży.


              droga holenderko!!
              bic nie należy NIGDY
              i nikogo
              podobno jestesmy cywilizowani
    • anulenka7 Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 17:19
      Ja bym takiej mendzie oddała. Jestem sprawna fizycznie, także poradziłabym
      sobie nawet z potężniejszym ode mnie. I nie liczyłabym na to, że to się nie
      powtórzy. Skoro raz sobie pozwolił, znajdą się inne "powody".
      • dj73 Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 17:35
        oddałabym w odruchu, nigdy na drugi dzień czy po chwili, Izosatwiła - takie
        zachowanie jest ostatecznościa, dla mnie najsilniejszy argument do rozstania.
        Nie wybaczam i doskonale wiem co mówię - ale kobiety sa różne. W twarz jest dla
        mnie poniżeniem, w ramię nie wiem, pewnie tak samo bym zareagowała. KONIEC
        KATEGORYCZNY, dla mnie od tego postępku nie ma wytłumaczenia.
        • sumire Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 17:37
          ale widzisz, niektóre kobiety przyklaskują - że luzik, że jeśli tylko raz, to
          spoko, to nic się nie stało... niepojęte to jest dla mnie.
          • dj73 Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 17:41
            Przerazajace, ja pamietliwa jestem, ale przedewszystkim na samodzielną i
            honorową osobe mnie wychowywano. Do tego zaciętość charakteru - wiec nie
            zaleznie co miało by byc dalej ze mną nie wybaczyłabym, za naruszenie mojej
            twarzy/honoru - koniec
            • dj73 Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 17:42
              No inna sprawa ze ona swieta nie jest - nie dopuszczałabym do takich sytuacji,
              takich ludzi unikam, sa nieprzewidywalni, po co mi to
        • salsa.loca Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 21:05
          dj73 napisała:

          >
          > Nie wybaczam i doskonale wiem co mówię (...) KONIEC
          > KATEGORYCZNY, dla mnie od tego postępku nie ma wytłumaczenia.
          wiem , ze wiesz co mowisz, bo mam dokładnie tak samo:)
      • tracer81 Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 17:44
        >. Jestem sprawna fizycznie, także poradziłabym
        >sobie nawet z potężniejszym ode mnie

        Buahahaha
        • anulenka7 Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 21:33
          Z czego ryjesz? Nie siła jest ważna, a spryt.
          • tracer81 Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 23:00
            > Z czego ryjesz? Nie siła jest ważna, a spryt.

            Będziesz moim "sensei"?
      • deodyma Re: Facet raz uderzył! 18.08.06, 12:45
        jestes pewna, ze bys dala rade mezczyznie potezniejszemu nawet od siebie? a czy
        bys sobie poradzila z facetam, ktory mierzy sobie jakies dwa metry i wazy ze
        130 kilo??? bo ja jakos sobie nie potrafie tego wyobrazic.
    • agentka00007 Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 19:41
      Nie ma czegoś takiego, że uderzył "za coś". Przemoc to przemoc i jest
      NIEWYBACZALNA.
      Ja nie pojmuję, jak kobieta może pisać, że facet bije "za coś". No tak - pan i
      władca ma przecież prawo wymierzać swojej niewolnicy karę za nieposłuszeństwo.
      Kobiety - zacznijcie się szanować!!!
      • asiunia311 Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 19:49
        Niektóre kobiety usprawiedliwiają potem takich brutali ( od czegoś się zaczyna,
        może być od jednego strzału ), że to one zawiniły - i stąd też mamy słynne
        hasło "bo zupa była za słona...". Gdy ktoś uderzył raz, uderzy ponownie. Duma,
        szacunek dla siebie samej powinny nie pozwolić kobietom na takie traktowanie
        ich przez niektórych mężczyzn. Szkoda, że tak wiele kobiet nie ma poszanowania
        dla samych siebie. Smutne to.
    • hedonista.oswiecony ej, no weź wyluzuj 17.08.06, 20:12
      co to za pomysł, że miał powód? To może i znajdzie się kiedyś powód następny? W
      moim odczuciu bicie partnera/partnerki jest gorsze niż zdrada
      ukłony
      ed
    • yomajka Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 20:58
      ok, fatalnie zrobił. Ale to nie jest zasada,że jak raz , to juz pójdzie...po
      prastu czasem uzywamy argumaentów poniżej pasa, własnie jak uderzenie. Chryste,
      nie każdy gosc jest typem faceta, co to spływa jak po kaczce, na serio , oni
      tez maja swoje granice. a przemoc psychiczna- lepsza? bo nie widać ? nie
      dranmatyzujmy , bo w domach dzieją się rzeczy, o których sie pewnie nie sni...
      a faceci tez bywaja poniżani i to jest równie wstrętne, tyle,że mniej
      naoczne...a czego nie widać...a na dziecko nie podnoasi sie w nerwach ręki-
      czasami bez uzasadnienia? zdarza sie nawet najbardziej " trendy " rodzicowi,
      który wychowuje dziecię swe zgodnie z zzzasadami partnerskiego, bezstresowego
      etc...
    • s.k.i.n bije znaczy kocha 17.08.06, 20:59
      ...
    • salsa.loca Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 21:03
      eluch_a napisała:

      > Teoretycznie miał za co, bo rzeczywiście przesadziła z
      > epitetami, jakimi go obdarzyła, ale z drugiej strony on też ją walnął za
      > mocno, tak że pół kuchni przeleciała.

      miał za co, wiec uderzył??!!
      kpisz, czy o droge pytasz??
      przepraszam, ale to oburzające-ludzi sie bije jak sie nie ma argumatów??
      a dzieci tez sie bije, jak ejst "za co"????


      Nie przeprosił, chwilowo mają ciche dni.
      > Ona twierdzi,że powinien przeprosić, on w ogóle się nie odzywa i w ogóle
      > jakby jej nie widział.
      > Ona się pyta, co robić, bo jej siostra powiedziała, że jak facet raz uderzył,
      > to potem o każde glupstwo będzie bił... Więc pytam: co ona ma zrobić?

      siostra ma racje-uderzył raz uderzy i drugi
      kolejne razy sa juz łatwiejsze
      przeprosiny?? a co to pomoze-do nastepnej awantury
      ja bym postawiła warunek-albo terapia u psychologa dotycząca agresji albo wynocha

    • wm32 Re: Facet raz uderzył! 17.08.06, 21:35
      z doswiadczenia !!! jesli ktos cos zrobił raz , spróbuje ponownie ; poza tym
      nie ma wytlumaczenia na bicie - to jest przemoc - nikt nie ma prawa podnosic na
      nikogo reki
    • nowytor3 przegięła z epitetami? Facet powinien od niej 18.08.06, 02:53
      odejść. Bicie nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem, a nieposkromione "przeginanie
      z epitetami" powoduje ich eskalację. Poza tym, kobieta, która pozwala sobie na
      takie "okazywanie miłości i szacunku" nie zasługuje na to by z nią być. Koniec
    • hellena8 Re: Facet raz uderzył! 18.08.06, 07:37
      Co by się nie stało nie ma wytłumaczenia do osoby, która podnosi reke na inną
      osobę. Ze strony faceta to świadczy o jego słabości. Jeżeli raz uderzył to nie
      konicznie oznacza, że będzie bił przy każdej kłótni, ale szacunek i zaufanie do
      takiej osoby już nigdy nie będą takie, jak przed tym. Mama wstręt do facetów,
      którzy wykorzystują swoja przewagę fizyczną wobec kobiet, są po prostu
      szmatami.
    • popea1 Re: Facet raz uderzył! 18.08.06, 09:46
      Teoretycznie miał za co, bo rzeczywiście przesadziła z
      > epitetami, jakimi go obdarzyła, ale z drugiej strony on też ją walnął za
      > mocno, tak że pół kuchni przeleciała.
      Bzdury opowiadasz.
      Po 1: nie można używać przemocy. Nigdy i wobec nikogo. Po prostu. Dziecko też
      będzie bił, bo krzyczało/płakało? I to jest powód?
      po 2: walnął za
      > mocno,

      acha, gdyby wałnął lżej, było ok, według Ciebie?

      > Koleżanka ma męża - on jest naprawdę fantastyczny.
      I jako podsumowanie możemy powiedzieć, ze jest fantastyczny. Mógł ją przecież
      zabic.

      Niektóre kobiety są bezdennie głupie i nie mają żądnego szacunku do siebie.
      Nawet nie potrafię im współczuć.
    • ravicowa Re: Facet raz uderzył! 18.08.06, 11:02
      Tylko teraz należałoby odpowiedzieć na pytanie - co dalej??? Oczywistością jest
      to, że przekroczona w związku została granica, za którą nie ma już takiego
      szacunku, jak był (albo w ogóle go nie ma), podeptane zostały zasady
      partnerstwa, przyjaźni, lojalności. Moim zdaniem należałoby zareagować w taki
      sposób, aby facet zdał sobie sprawę, że zrobił coś niewybaczalnego. Tylko jak?
      Robić z siebie ofiarę - źle. Może pójść do adwokata i wstępnie porozmawiać o
      rozwodzie komunikując o tym mężowi.Może zobowiązać go do wizyty u specjalisty
      chociażby jednorazowej (póki co).A może zapowiedzieć że zastanawia się nas
      złożeniem zawiadomienia do prokuratury o pobiciu jeśli są ślady (tylko wcześniej
      zrobić obdukcję - nawet jeżeli obrażenia są poniżej 7 dni).należy tak mu
      przedstawić sprawę aby zdał sobie sprawę o karygodności swego postępku. Słowo
      przepraszam nie powinno wystarczyć. A ile czasu są małżeństwem. A tekst o tym,
      że jest fantastyczny... błagam ..
    • sabriel Re: Facet raz uderzył! 18.08.06, 11:36
      Trudna sytuacja.
      A gdyby to odwrócić,i to ona by go uderzyła? czy tez by nie było wtedy żadnego
      wytłumaczenia dla niej?
      Obydwojgu puściły nerwy.Trudno siedzieć cicho jak ktoś cie obrzuca błotem,z
      drugiej strony to nie uprawnia do rękoczynów.
      Z tego co piszesz to wczesniej się nie zdarzało,facet był w porzadku.
      W czasie kłótni puściły mu nerwy,to go oczywiście nie usprawiedliwia.
      Jednak powinien zdecydowanie przeprosić za swoje zachowanie!
      Ja bym z nim porozmawiała,jeśli by mnie przeprosił i wyraził skruchę to bym dała
      mu drugą szansę.Ale TYLKO JEDNĄ! Jesli sytuacja by sie powtórzyła, odeszła bym
      od niego natychmiast.
      • women22 Re: Facet raz uderzył! 18.08.06, 11:52
        Wmierzanie sprawiedliwosci nie leży po strnie mezczyzny jak i po stronie
        kobiety.Nikt nie powinien podnosic ręki.Jesli juz do tego doszło,i wybaczy bez
        wiekszych konsekwencji poniesionych przez tego pana,to sytuacja sie powtorzy i
        to przy najblizeszej kłutni.Takze zycze powodzenia koleżance.
    • deodyma Re: Facet raz uderzył! 18.08.06, 12:42
      skoro maz uderzyl ja teraz to zrobi to ponownie.
    • khaki3 Re: Facet raz uderzył! 18.08.06, 14:56
      Ogolnie rzecz ujmujac to gdyby mnie facet uderzyl to bym po prostu
      zabralamanatki z domu (jego) i wywalialgona zbity pysk.Zasada jest taka
      porzadny,prawdziwy i uczciwy facet nie podnosi reki na kobiete.A kobieta nie
      powinna przesadzac z epitetami.Dorosli ludzie potrafia rozwiazywac swoje
      problemy bez wyzwisk,sily i wrzaskow.jak bije to swinia z niego,jak ona wyzywa
      to tez nielepsza.
    • alex242 Re: Facet raz uderzył! 18.08.06, 15:36
      to ja moze z tej drugiej strony.
      Moj facet raz bardzo mnie zdenerwowal, zaczelismy sie klocic i on w pewnym
      momencie zaczal sie ze mnie smiac.Tak mnie to wkurzylo,ze rzucilam sie na niego
      z piesciami. Tluklam go tka chyba z minute,a on w tym czasie sie nadal smial,az
      w koncu mnie odepchnal i spojrzal na swoje ramie. Tak go pobilam,ze az mu ran
      narobilam,a jestem mniejsza od niego.Az mnie sama zatkalo. On spokojnie
      powiedzial,ze mi wybacza,ale jesli sie to jeszcze raz stanie to odejdzie. Nigdy
      wiecej go nie tknelam chocbym nie wiem jak sie z nim klocila. A przeprosic
      oczywiscie go od razu przeprosilam.
      Powiem, jedno, nigdy bym sama siebie nie posadzila o takie sklonnosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka