Dodaj do ulubionych

czy pekla wam kiedys gumka

IP: *.tnt18.atl4.da.uu.net 09.11.01, 22:16
ostatnio kochajac sie z moim chlopakiem pekla
prezerwatywa ,
stacilam zaufanie do tej formy zabezpieczenia.
czesto wam sie to zdaza??
Obserwuj wątek
    • Gość: Mina Re: czy pekla wam kiedys gumka IP: *.turboline.skynet.be 09.11.01, 22:28
      kiedy bylam mloda i niedoswiadczona panienka, kolezanka byla uprzejma
      opowiedziec w szerszym gronie, jak to plula do kondoma, albowiem nie dal sie
      nalozyc. Wyobraznie mam plastyczna, wiec po tym tresciwym wywodzie nie zdarzylo
      mi sie zastosowac wzmiankowanego przedmiotu, choc juz stara jezdem i
      doswiadczona jak przystalo. Ale podobno prezerwatywa zubaza doznania obojga
      kopulantow, prawda-li to?
      • Gość: Pola do marty... IP: *.extern.kun.nl 09.11.01, 22:33
        tak, zdarza nam sie to srednio dwa razy na dzien...
        gratuluje pomyslu :)
    • Gość: Emil Re: czy pekla wam kiedys gumka IP: *.el-4100100.acn.pl 10.11.01, 00:22
      Tak, zdarzyło mi się to kiedyś podczas wizyty w agencji towarzyskiej i myślałem
      wtedy, że osiwieję ze strachu !!!
    • Gość: Janusz Re: czy pekla wam kiedys gumka IP: *.tvk.tpsa.pl 10.11.01, 10:58
      Gość portalu: marta napisał(a):

      > ostatnio kochajac sie z moim chlopakiem pekla
      > prezerwatywa ,
      > stacilam zaufanie do tej formy zabezpieczenia.
      > czesto wam sie to zdaza??

      Mam trzy uwagi dotyczące Twojego postu;
      - czy Twoje prezerwatywy same kochają sie z Twoim chłopakiem?
      - zdarza się piszemy przez "RZ", Ty napisałaś - "zdaża"
      - czy oprócz siedzenia na forum przy komputerze, chodzisz jeszcze do szkoły,
      polecałbym zajęcia z ortografii i gramatyki ;-)))
      Pozdrawiam
      • aniela_ Re: czy pekla wam kiedys gumka 10.11.01, 12:14
        a ja polecałabym panu Januszowi zajęcia z sawuawiwru :) również pozdrawiam, bo
        dobrze wychowana jestem.
        • Gość: Janusz Re: Aniela IP: *.tvk.tpsa.pl 10.11.01, 13:05
          Moze i ma Pani rację, ale jednak...
          Nie będę się narażał.
          Pozdrawiam
        • Gość: Janusz Re: Aniela IP: *.tvk.tpsa.pl 10.11.01, 13:09
          Jednak narażę się, należało napisać "savoir - vivre", wymawiaiać należy:
          sawuar wiwr (franc.), czyli zasady dobrego wychowania, znajomość tych form.
          ;-)))) Pozdrawiam
          • aniela_ Re: Aniela 10.11.01, 13:14
            wiem jak to napisać :) zapis fonetyczny to ukłon w Pańskim kierunku drogi Panie
            Januszu:) nie spodziewam się wiele po napotkanych przygodnie na forum :)
            • Gość: Anna26/7 Re: Aniela i Janusz IP: *.244.210.139.Dial1.Washington2.Level3.net 10.11.01, 15:03
              Kochani, nie kloccie sie. Ja pisze bez polskich literek i jakos mnie czytaja.
              A sprawa pekajacych prezerwatyw mnie nawet ineteresuje...Po pozegnaniu pigulek
              czlowiek chce wiedziec co mu grozi...no nie.
              Moze Jaunusz jako mezczyzna doradzi jak zabezpieczyc sie przed ciaza gdy
              organizm zle toleruje pigule. Bede wdzieczna za info...tylko nie piszczie mi o
              abstynencji, bo to wbrew idei szczecia malzenskiego.

              Ja znam tylko jedna parke, ktorej pekla ale dzidziusia nie bylo.
              • Gość: Janusz Re: Aniela i Janusz IP: *.tvk.tpsa.pl 10.11.01, 16:31
                Ależ my się nie kłócimy droga Anno, tylko "przekomarzamy" się. Natomiast
                to : "Pan", "Pani", znamionuje jednak coś więcej. Napewno nie kłótnię,
                powiedziałbym, że raczej sympatię i szacunek dla interlokutora. Jeżeli chodzi
                o te "polskie ogonki" to zupełnie inna kwestia, to nie ordynarne błędy
                ortograficzne i składniowe. A co do tych nieszczęsnych "gumek" ....wypowiem
                się po głębszym namyśle. Ach, pozostała jeszcze kwestia zapobiegania... cóż ja
                byłem raczej skuteczny i nic ponad "plan" mi nie wyskoczyło. Jednakże o tym w
                następnym poście - pozdrawiam.
                • Gość: ottey Re: Aniela i Janusz IP: *.pac.pl 10.11.01, 17:19
                  Panie Januszu, skoro wytyka Pan bledy innym, to dlaczego sam je Pan robi?
                  Pozwole sobie zauwazyc, ze 'na pewno' pisze sie rozdzielnie, a nie, jak Pan
                  napisal, lacznie. :-)
                  Pozdrawiam serdecznie wszystkich na forum.
                  • Gość: Janusz Re:OTTEY IP: *.tvk.tpsa.pl 10.11.01, 21:12
                    Biję się w piersi, moja wina. No cóz, "kto mieczem wojuje...." Nie napiszę
                    przecież,że spacaj w komputerze się zacięła, każde tłumaczenie będzie mało
                    wiarygodne. ;-)).
                    Pozdrawiam
                    • ottey Re:OTTEY 10.11.01, 21:51
                      Uff, ulzylo mi, gdy zobaczylam kulturalna odpowiedz, bo, szczerze mowiac,
                      spodziewalam sie, ze znowu mi ktos 'nabluzga'. :-)
                      Pozdrawiam i ja :-)
                      • Gość: Janusz Re:OTTEY IP: *.tvk.tpsa.pl 10.11.01, 23:15
                        Dziękuję za uznanie, przepraszam za kolejną "literówkę".
                        Pozdrawiam - Janusz
                        • ottey Re:OTTEY 11.11.01, 01:13
                          Przeprosiny przyjete ;-). Proponuje teraz przestac zajmowac sie literowkami i
                          bledami gramatycznymi- forum sluzy swobodnej wymianie mysli, ktorej moze nawet
                          nie powinno towarzyszyc ustawiczne spogladanie do slownika w razie
                          jakichkolwiek watpliwosci i kilkakrotne sprawdzanie postu pod wzgledem bledow
                          ortograficznych, interpunkcyjnych, stylistycznych, gramatycznych,
                          frazeologicznych, logicznych i zwyczajnych literowek. Przeciez nie o to chodzi.
                          A poza tym, mylic sie jest rzecza ludzka, czyz nie? :-)
              • Gość: Janusz Re: Anna 26/7 IP: *.tvk.tpsa.pl 11.11.01, 07:46
                Obiecałem, a skoro tak już się stało - postaram się dać jakąś sensowną
                odpowiedź. Wprawdzie pole manewru mam małe (prezerwatywy nie, piguła out) i
                zdecydowanie wykluczyłaś abstynencję, to cóz pozostało?
                Polecałbym myślenie ( nie boli i ma kolosalną przyszłość) i wybór
                odpowiedzialnego partnera - celowo nie uzywam określenia "faceta" (facet , to
                taki "jednorazowy" man ), czyli takiego "na dobre i na złe".
                Nie chcę tu mówić o seksie "dla sportu", zresztą takiego nie uznaję, gdyż
                obie strony ( on i ona) wiedzą co robią. Niestety najczęściej ona ponosi
                konsekwencje poczynań obojga, no i tym przypadku "facet" zwykle odchodzi
                w "siną dal", a dokładniej poszukuje innych "sportsmenek". Cóż, to był jednak
                jej świadomy wybór - sama sobie winna.
                Jaka wobec tego jest w tym przypadku rola męża? Na szczęście jest tylko
                kilka dni w miesiącu umożliwiających pozostawienie potomka po
                chwilach "radosnych uniesień", wobec tego w swoich radosnych poczynaniach
                radziłbym skupic się na pozostałych. Zaraz usłyszę ,że to jednakże
                abstynencja, może i tak, ale jak po tych kilku dniach seks smakuje ;-). Sądzę,
                że we współczesnym świecie kobieta na tyle zna swoje ciało,że bardzo dokładnie
                potrafi określić moment owulacji. Dodajmy do tego odpowiedzialnego partnera (
                czyt. męża) i na pewno unikniesz stanu "chronicznej ciąży". Jeżeli natomiast
                on, zawsze i wszędzie zechce egzekwować swoje "małżenskie prawa", to
                należałoby zastanowić się nad sensem i przyszłością takiego związku.
                I jeszcze jedno.... zawsze było Anna 26, od niedawna jest Anna 26/7...
                Czyli... najserdeczniejsze......... urodzinowe :-))
                • Gość: Anna26/7 Janusz IP: *.244.227.5.Dial1.Washington1.Level3.net 11.11.01, 20:26
                  Dziekuje za urodzinowe zyczenia. Z okresowa absynencja nie byloby problemu,
                  gdybym faktycznie znala swoje cialo. Ale niestety ono jest bardziej cwane ode
                  mnie. Jdnak nadal zostaniemy przy gumkam i zelach w nadziei, ze nie nic nie
                  peknie. Cialo to jednak obiekt pelen tajemnic i nieprzewidzianych wypadkow.

                  Przeprowadzilam maly survey. Pekaja te smakowe i niektore bardzo cienie. Ultra-
                  cienkie nie sa skuteczne bo przepuszczaja. Najlepsze sa chyba life-style i
                  Planned Parenthood rozdaje za darmo.
                  • Gość: Aguś Re: Janusz IP: *.*.*.* 12.11.01, 11:59
                    Anno, dobre gumki raczej (bo nie na 100%) nie pękają. A czemu nie miałabyś
                    poznać, jak działa Twoje ciało. Ja to zrobiłam, właściwie początkowo z
                    ciekawości jak to "hula", a teraz stosuję NPR (chociaż czasem gumka jest w
                    robocie, bo jeszcze wszystkiego nie wiem). Kilka dni można przeżyć, aha,
                    niektórzy mówią, że w czasie owulacji najbardziej się chce...cóż, to duże
                    uproszczenie i mnie np. nie dotyczy.
                    Reasumując - gumki w połączeniu z metodą objawowo - termiczną to dobry sposób.
                    Ale tego się trzeba nauczyć, nie wystarczy mierzyć temperaturę.
            • Gość: Janusz Re: Aniela IP: *.tvk.tpsa.pl 10.11.01, 16:40
              Juto zdradzę jak loguję się tu na stałe. Rzeczywiście "przygodnie" jest
              wygodnie ;-), dlaczego?, juz odpowiadam Pani Anielo, unikamy w ten sposób
              setki maili w skrzynce :-)). Serdecznie pozdrawiam.
              • aniela_ Re: Pan Janusz 12.11.01, 15:33
                chyba Pan sobie przepochlabia z lekka drogi Panie Janusz :) pozdrawiam również.a
                • Gość: Janusz Re: Aniela IP: *.tvk.tpsa.pl 12.11.01, 16:08
                  aniela_ napisał(a):

                  > chyba Pan sobie przepochlabia z lekka drogi Panie Janusz :) pozdrawiam również.
                  > a

                  Któż z nas nie lubi pochlebstw, wszak próżność jest rzeczą ludzką. ;-)))
                  pozdrufka
    • Gość: Jo Re: czy pekla wam kiedys gumka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 15:05
      A czy nie lepiej byłoby pomyśleć o pigułkach? Nie jest to aż taki drogi zakup
      (pominąwszy koszty wizyty u lekarza, bo to konieczne!!), a komfort znacznie
      większy, i mniej zachodu...
      Pozdrawiam
      • Gość: marjanna Re: czy pekla wam kiedys gumka IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.11.01, 17:31
        Stosujemy z mężem prawie 15 lat,raz pękła,ale nic się nie
        stało.Mieliśmy "farta".
    • Gość: ka. Re: czy pekla wam kiedys gumka IP: *.osiedle.rybnik.net.pl 11.11.01, 20:41
      Nie,nie zdaża się to często.Dobrze,że myślicie o jakimkolwiek
      zabezpieczeniu.Wielu młodych ludzi idzie na żywioł nie myśląc o
      konsekwencjach.Gumki są w miarę bezpieczne,mnie przez lata nie pękła nigdy
      (odpukać w niemalowane).Mam nadzieję,że Wasza przygoda dobrze się
      skończy.Pozdro.
    • Gość: lalka Re: czy pekla wam kiedys gumka IP: *.sympatico.ca 12.11.01, 15:13
      no ,zdazylo sie to pare razy, ale na szczescie bez konsekwencji.
      w/g mojego faceta to sprawa odpowiedniego nalozenia- rozwiniecia "ubranka".
      Nie cierpie tego wynalazku, ale czasami jest niezbedny back-up (piguly
      +antybiotyk nie dzialaja poprawnie)
      powodzenia ;)
    • Gość: carmell wazne sa dobre gumki!!! IP: *.chomiczowka.net.pl 13.11.01, 19:37
      Kiedys gumek nie uzywalam, bo ze wszystkich stron slyszalam, że takie niepewne,
      itp. Cierpialam wiec okrutnie biorac tabletki antykoncepc., majac z ich powodu
      depresje, grzybice, napady wscieklosci, tyjac itp. Mimo wyprobowania wielu
      specyfikow, po prostu moj organizm zle je tolerował.

      W koncu powiedzialam dosc.
      Moj obecny partner namowil mnie na gumki. Ale nie te najtansze, bo one
      rzeczywiscie pekaja, tylko DUREX-y Extra Safe. Uzywamy ich od ponad roku i
      zadnej wpadki nie bylo. Natomiast kiedys kupilam Stomil-owe, pekly wszystkie 3
      z opakowania! Na szczescie nic sie nie stalo.

      Pozdrowienia.
      • Gość: P. Re: wazne sa dobre gumki!!! IP: 212.76.35.* 21.11.01, 21:38
        A tam. Durex też pęka (dośw. empiryczne).
    • Gość: T Re: czy pekla wam kiedys gumka IP: 213.77.49.* 22.11.01, 11:45
      Raz na plaży pękła mi gumka w gaciach. Ale wstyd.
    • Gość: JP Re: czy pekla wam kiedys gumka IP: *.bielsko.dialog.net.pl 23.11.01, 00:54
      Gość portalu: marta napisał(a):

      > ostatnio kochajac sie z moim chlopakiem pekla
      > prezerwatywa ,
      > stacilam zaufanie do tej formy zabezpieczenia.
      > czesto wam sie to zdaza??

      HEJ!
      kurde 20 postów i nikt nie podsunął nazwy najlepszego środka pod słońcem !!!

      P O S T I N O R !!!

      (nie daje głowy że nie przekręciłem nazwy...)Kosztuje to 30-40 zł tylko na
      recepte którą wypisze wam lekarz nawet na pogotowiu o 3 nad ranem (4 sztuki)
      zapewni każdemu komfort psychiczny te kilkanaście dni do najbliższego okresu
      (pamiętajmy jednak że okres moze sie pojawić mimo zapłodnienia)
      Stosować około godziny popechowym "razie" dla pewności można 2-gą pigułke wziąć 8
      godzin po...
      UWAGA! Nie wolno tego stosować jako codzienny środek antykonc.
      Skład tego jest podobny jak pigułki te codzienne lecz dawka jest 30 razy wieksza !
      Skutki częstego stosowania pozostawiam waszej wyobraźni...

      Wniosek: Możecie bzzzzzzzzykać sie ile chcecie i rwać gumy ile wlezie, jakie to
      piekne !!!
      • Gość: Kurczak Tak dwa razy. IP: *.chello.pl 23.11.01, 15:11
        Postinoru nie polecam, właśnie po tym jak pękła nam gumka (life styl pudełko
        koloru ciemnozielonego) brałam to świństwo. Może jest i skuteczne bo nadal
        żyjemy tylko we dwoje za to dawka hormonów zawarta w tej małej tabletce jest
        ogromna. Długo wracałam do siebie i to nie tylko fizycznie czułam się okropnie
        długo też miałam huśtawki emocjonalne. Później jeszcze raz pękła nam gumka nie
        pamiętam już jakiej firmy. Zostaliśmy jednak przy gumkach gdyż są
        najbezpieczniejsze dla mojego zdrowia. Urozmaicamy nasze zabawy i jest Ok.(: Na
        naszym rynku są dostępne sprężynki do maciczne jednak mogą powodowć raka, są
        kremy plemnikobójcze wątpię w ich skuteczność, jest metoda podwiązywania
        nasieniowodów bez gwarancji na możliwość posiadania potomstwa w późniejszym
        okresie - po rozwiązaniu zawiązanych kanalików. O pigułkach już była mowa, nie
        będę się powtarzać. W naturalne metody nie wierzę gdyż własnie z takiej wpadki
        pochodzę. Myślę, że nawet jak gumki pękają to i tak są pewniejsz jak inne
        metody i cała sprawa odbywa się bez ingerencji chemicznej. Fajnie,że taki temat
        został poruszony. Pozdrawiam wszystkich.
        • Gość: JP Postinor c.d. IP: *.bielsko.dialog.net.pl 23.11.01, 19:39
          No dobra może przesadziłem z rwaniem gum ile wlezie :)
          Ale miałem 19 lat a moja dziewczyna jeszcze mniej gdy Postinor uratował nam
          tyłki, stąd nie waham się wspomnieć tutaj o tym specyfiku, niech inni unikną
          życia w przerażeniu przez 2 tygodnie (nie wspomne już o niechcianej ciąży).
          Acha, co do samopoczucia po zażyciu to jeszcze jej zapytam ale wzięła 2 sztuki
          i nie skarżyła się, być może była tak przestraszona że juz nie zauważyła
          efektów ubocznych postinoru ;)
          OCZYWIŚCIE ŻE : najważniejszym jest niedopuścic do takiej sytuacji żebyście
          zmuszeni byli to brać !
          Będe teraz szczery i szczegółowy do bólu :) ale unikajcie stosunku gdy
          partnerka jest słabo wilgotna, gumka raczej nie ma prawa pęknąć gdy nawilżenie
          partnerki jest w normie, Do facetów: Jesli widzisz że gumka ci coraz bardziej
          trze przy "wchodzeniu" nie ryzykuj ! Mi pękła 3 razy, zawsze wtedy gdy
          zignorowałem zbyt małą "wilgotność" ! Na szczescie tutaj natura nas trochę
          wyręcza ponieważ w okresie płodnosci (wtedy najbardziej sie boimy) nawilżenie
          jest dość obfite :P

          JP
          • Gość: Kurczak szczerze IP: *.chello.pl 24.11.01, 14:32
            Jak już sobie tak szczerze rozmawiamy to nam prezerwatywa pękła gyd była już
            pełna na skutek poruszenia się w chwili oszołomienia. Dlatego myślę, że pełne
            gumki są bardzo wrażliwe i trzeba z nimi delikatnie. Z wilgotnościa też masz
            rację.
            A co do postinoru to nie mówię,że każda dziewczyna musi mieć takie objawy jak
            ja, ale w nim jest naprawdę duża dawka hormonów, która zaburza naturalną
            równowę organizmu. Nie pamiętam dokładnie ile razy większa jak w silnych
            pigułkach antykoncepcyjnych wiem tylko, że mogą się po tym nawet po latach
            odezwać dolegliwości. Wiedziałam o tym wszystkim biorąc go gdyż nie byliśmy
            gotowi na dzidziusia,a to mogło nam się zdarzyć. Postinor jest tzw.
            antykoncepcją "po" i lepiej unikać brania go jednak gdy jest taka koniecznośc
            to trzeba go zażyć do 48 godz. po "wypadku". Na lek potrzebna jest recepna i
            kosztuje ponad 40 zł. Nie życzę nikomu aby musiał to brać ale na wszelki
            wypadek warto o nim pamiętać różne rzeczy przecież się zdarzają a ja jestem za
            świadomym macierzyństwem, a nie nieporządanym. Czego Wam i sobie życzę. {;

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka