Dodaj do ulubionych

był sobie chłopiec

12.11.06, 00:18
oglądałyście?
ja obejrzałam właśnie przed chwilą.
i stwierdziłam, ze kurczę, trzeba mysleć perspektywicznie. istnieją ludzie
tacy jak ten cały will. taki typ człowieka, nie jest tylko wymysłem
scenarzystów. mają kupę kasy na płyty, ciuchy, wyjścia, restauracje, kolacje,
libacje i Bóg wie co jeszcze. i ze tak naprawdę to wszystko jest na
wyciagniecie reki, trzeba sie tylko odpowiednio ukierunkowac na starcie. W
takich warunkach jakie mamy trzeba pracowitości i trochę oleju w głowie -
stypendia, socratesy, etc etc.
problem w tym, ze myślimy o zyciu bardzo wąsko. ja się własnie zorientowałam,
że kiedy myslę o swojej przyszłości, to wszystko się rozgrywa w mniej lub
bardziej okreslnej scenerii warszawy.
boimy się sięgac daleko, ja się boję, a tak naprawdę to nie jest niedostepne,
to sie da osiągnąć mając takie narzedzia jakie młodzi ludzie mają teraz.

tylko nikt nie chce podjąć wyzwania.
i kazdy się boi marzyć, bo tyle przeszkód - bo za granicą nie chca polaków,
bo język, bo "szklany sufit"...

i w ten sposób przez ten film dostałam strasznego poweru
pójdę spać, a rano wstanę, i zacznę się uczyć, dostanę tego cholernego
socratesa, wyjadę i zrobię kupę kasy, a co!
Obserwuj wątek
    • allerune Re: był sobie chłopiec 12.11.06, 03:21
      takie właśnie są Twoje przemyślenia po TYM filmie ? z tego co ja kojarzę, to
      miał on właśnie pokazać, że nawet mając pieniądze (nawet nie musząc pracować)
      można być nie do końca szczęśliwym
      pieniądze to tylko jeden ze składników sukcesu... i wcale nie trzeba wyjeżdżać
      na drugi koniec świata żeby je zdobyć
    • svarowski Re: był sobie chłopiec 12.11.06, 12:03
      oj, kochana. refleksje po takim filmie troszeczkę jakby w dziwną stronę masz.
      Siedze teraz na stypendium w Danii i są to poprostu normalne studia, tak jak
      wszędzie. MOżna podszkolić trochę język i poznać kilka osób, ale wydaje mi się,
      że nie jest to przepustka do lepszego życia. Nie wiem skąd ci się to wzięło. W
      każdym razie życzę powodzenia.
    • ingeborg Re: był sobie chłopiec 12.11.06, 13:13
      hm, moze to poprostu jesienny dół, ale chwilowo ten kraj mnie dobija, mam dość
      po prostu. i chciałbym móc kupować sobie płyty jak gazetę, zeby nie kosztowały
      siedmiu dych. i nie musieć oszczędzać na książce, bo trzeba skserować sobie
      materiały na ćwiczenia i opłacić kartę miejską. Pewnie, jakbym wyjechała to
      jesienny dół dopadłby mnie pewnie i tam, tam pewnie nawet bardziej, bo jeszcze
      heimweh do tego dochodzi, ale nawet jesli to tylko mrzonki to i tak mam
      motywację - jaka by nie była - do siedzenia nad książkami.

      A przesłanie filmu? chyba jednak raczej to, że nikt nie jest samotną wyspą, niż
      cokolwiek innego.
      • ab03 Re: był sobie chłopiec 12.11.06, 14:22
        'ten kraj' nie jest problemem. mozna sie tu ladnie dorobic tylko trzeba myslec.
        a siedzenie nad ksiazkami po to zeby ktos za pare lat Cie niewolniczo ujezdzal
        na etacie to najglupsze rozwiazanie jakie moze byc. 90% ludzi tego nie rozumie
        bo nie potrafi samodzielnie pomyslec tylko chwyta to co przekazuje sie im od
        pokolen. I 90% gowno ma i gowno bedzie miec.
        • ingeborg Re: był sobie chłopiec 12.11.06, 17:00
          ale studia skończyć trzeba - im fajniej je sobie ustawisz tym lepiej dla ciebie.
          wyższe wykształcenie muszę mieć dla higieny psychicznej
        • svarowski Re: był sobie chłopiec 12.11.06, 19:15
          pracuje ktoś, żeby odpoczywać mógł ktoś... Pamiętaj jednak, że nauka, wiedza i
          rozwój nie muszą być obliczone na wymierny efekt w przyszłości. Naładowane konto
          w banku często nie daje szczęścia, a wiedza i umiejętności to kapitał, którego
          nikt nie jest w stanie zabrać.
          • ingeborg Re: był sobie chłopiec 12.11.06, 22:29
            dlatego właśnie studiuję. szczerze mówiąc pisząc tego posta nie zastanawiałam
            się nad tym, jak się to ma do zyciowego szczęścia. po prostu nie moglam oderwac
            oczu od kosmicznego odtwarzacza hugh granta i jego dizajnerskiego mieszkania. i
            stwierdziłam że też tak chcę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka