Jeśli facet Cie olewa?

13.11.06, 11:55
Witam,mam problem i prosze o poradę.Spotykałam się z super facetem, wszystko
było ok dopóki nie okazało się,że on nie ma całkiem jasnej sytuacji ze swoja
eks,dlatego zaprzestałam spotkań na jakiś czas,choć ostatnio spędziliśmy razem
ze znajomymi wieczór.Ale ja czuje,że on sie za mało stara,a chyba dlatego,że
ja głupia pokazałam,że bardzo mi na nim zależy i przez to przewaliłam
sprawę.Np.ostatnio umówił sie ze mną i nie przyjechał,później spotkaliśmy sie
przypadkiem,to mnie przeprosił, poiwiedział,że nie mógł zadzwonić,a najgorsze
jest to,że zdaje sobie sprawe, że powinnam w tym momencie być zimna,wogóle nie
rozmawiać,albo wyjść obrazona,ale jak go zobaczyłam-owszem na początku taka
byłam obojętna,ale jak mnie przeprosił,to powiedziałam mu ,że tak sie nie
robi,że przewalił,ale chyba za miło z nim gadałam, wydaje mi sie,że powinnam
może go teraz troche olać,tzn. nie spotykać sie z nim(zawsze za każdym razem
miałam dla niego czas), mówić że mam coś do roboty i tyle.I gdyby to była
normalna sytuacja,zrobiłabym tak,po tym jak sie zachował,wzięłabym go na
dystans,to wtedy może by cos do niego dotarło,ale niestety boje się że go
strace.nie wiem co robić,czy ryzykować po to żeby nauczyć go szacunku,czy olac
to co było,to jak mnie wystawił,bo po poprostu boje się,że jak tak zrobie,może
pomyśleć że mi nie zależy i wrócić do byłej.Jak myślicie,co robić?Z góry
dziękuje za porady
    • e1982 Re: Jeśli facet Cie olewa? 13.11.06, 12:17
      Miałam trochę podobną sytuację..
      Chyba za szybko pokazałam, że w jakiś sposób mi zależy..Bo koleś widocznie
      dobrze się bawił (wiedział, ze w razie czego - jestem..).
      Jednak zauważyłam, że cos zaczęło się zmieniać - mniej się odzywał..Był zbyt
      pewien siebie itp.
      No i wzięłam na dystans..Totalnie..Wogóle pierwsza się nie odzywam..Jak zagada -
      to i owszem - odpiszę..Nie proponuję żadnych wspólnych wyjść..Nie pytam, co
      dziś robi itp.
      I? W sumie nie żałuję - bo widzę, że jemu i tak już chyba nie zależy..
      Wychodzę z założenia, że gdyby mu bardziej zależało - jakoś dałby znać o tym..A
      tu nic :-)
      Typowo koleżńskie stosunki, lecz narazie bez wspólnych spotkań..
      Weź dystans...Jeśli będzie mu zależeć - odezwie sie...
      pozdrawiam
    • qw994 Re: Jeśli facet Cie olewa? 13.11.06, 12:25
      Najważniejsza jest twoja godność.
    • eyes69 Jesli facet Cie olewa, to tez go olej n/t 13.11.06, 12:30

      • majaa Re: Jesli facet Cie olewa, to tez go olej n/t 04.07.13, 14:16
        To najsensowniejsza rada i warto jej posłuchać.
        Jeśli chcesz, żeby szanowali Cię inni, najpierw sama się szanuj. Nie rób z siebie rezerwowej panny na przeczekanie i nie pchaj się, gdzie Cię nie chcą.
    • aczemubynie Re: Jeśli facet Cie olewa? 13.11.06, 15:52
      miałam podobną sytuacje z lęku ze mnie zostawi... no i zostawił bo sie nudził i
      nie chciał miec idelanej kobity obok siebie a ja?? nie byłam sobą cóz o za
      związek gdy nie mozesz byc sobą prędzej czy poźniej zmeczysz sie sama taką
      sytuacja potem wrócił... ale ja przyjełam inną taktykę nie pokazuje jak bardzo
      mi zalezy czasem zwyczajnie nie mam czasu bo.. tak chce mam swoje zycie po za
      nim i wiesz teraz jest mi dobrze bo przestał mi przesłaniac caly
      swiat..zdystansuj sie to jedyne rozwiazanie bedzie trudo ale to sie opłaci a
      jesli mu zalezy to podejmie walke a jesli nie szybko sie o tym dowiesz i
      bedziesz miala jasna sytacje:)
    • filicudi Re: Jeśli facet Cie olewa? 13.11.06, 16:49
      Oj, dziewczyny, jak bym (kurczę, razem czy osobno?...) siebie słyszała... Rozum
      mówi: "idiotko, zostaw tego pajaca, który ewidentnie i dośc dotkliwie cię
      olewa, ma cię po prostu...", znajomi "daruj sobie, jeśli by mu zależało...", a
      ja, tzn. moje emocje, serce? "nieee, no, to nieprawda...". Zresztą, poruszałam
      tę kwestie na forum jakiś czas temu. I były tu mądre głosy, że "NIESTETY",
      nikogo do niczego nie mozna zmusić, nic na siłę, że to facet ma zabiegać o
      kobitkę etc. To wszystko prawda, niestety... Tylko nabranie dystansu jest
      bolesne i wymaga czasu. No, chyba, że któraś dostanie mega kosza... Chociaż
      wszystko da sie sobie jakoś przetłumaczyć, jeśli się chce. Zależy od stopnia
      zadurzenia... W każdym razie mnie sie to jeszcze nie udało, choć na pewno
      kiedyś będę żałować, że zmarnowałam tyle czasu na czekanie, że może coś mu się
      łaskawie odmieni... Strasznie to smutne... Ale serce nie sługa...
      Powodzenia...
      • women303 Re: Jeśli facet Cie olewa? 06.01.15, 10:15
        Widzę wątek dość stary, ale skoro już tu jestem , to nie zaszkodzi dodać czegoś od siebie:)Ciężko jest będąc samemu w takiej sytuacji podejść do niej z należytym dystansem, gdy kierują nami emocje, gdy boimy się kogoś stracić mamy tendencję do koloryzowania sytuacji, i to oczywiście w jaskrawych barwach, tłumaczymy naszego kasanowę na milion sposobów, wybaczamy po raz kolejny, a koleżanki pukają się w czoło....i w sumie w większości przypadków mają rację, bo one stojąc z boku trzeźwo oceniają sytuację i czasem warto ich posłuchać. Urażona godność z czasem boleć zaczyna bardziej niż złamane serce, a prawda stara jak świat jest taka że jeśli facetowi zależy to zrobi wszystko by z nami być, zakochany facet ma w sobie siłę i upór o jakich nawet nam się nie śni...............wiec drogie panie jeżeli zaczynamy się zastanawiać nad tym czy mu zależy, jeśli mamy co do tego jakiekolwiek wątpliwości, to odpowiedź jest prosta-JEMU NIE ZALEŻY- facet który jest nami zainteresowany nie pozwoli nam na takie wątpliwości.......
    • moniak13 Re: Jeśli facet Cie olewa? 13.11.06, 17:34
      hihi, najbardziej spodobalo mi sie "on nie ma całkiem jasnej sytuacji ze swoja
      eks". Ja tez kiedys bylam w podobnych hmmm... relacjach miedzyludzkich, i to ja
      bylam ta "eks", tylko ze o tym nie wiedzialam.
      Bilans na dzien dzisiejszy jest taki, ze on nie jest ani ze mna (na szczescie)
      ani z tamta. A teraz rada, daj sobie spokoj z tym kolesiem-szkoda czasu i
      zachodu. Jakby mu naprawde zalezalo, nic by go nie powstrzymywalo.
    • bupu Re: Jeśli facet Cie olewa? 13.11.06, 17:37
      Zacząć używać spacji i kropki, bo tego się nie da czytać.
      • olivka1986 Re: Jeśli facet Cie olewa? 13.11.06, 17:40
        bupu-jak sie nie da czytać, to nie czytaj! Nie wyzywaj się na forum za swoje
        życiowe niepowodzenia, ok?
        • bupu Re: Jeśli facet Cie olewa? 13.11.06, 17:48
          Na jakiej podstawie wyciągnęłaś ów odważny wniosek ze ja się tu za niepowodzenia
          wyżywam? Zwyczajnie proszę o litość nad czytelnikami i zastosowanie się do zasad
          rządzących naszym pięknym językiem. Gwarantuję że zwiększyłoby to ilość chętnych
          do pomocy ;)
    • miauka Re: Jeśli facet Cie olewa? 13.11.06, 17:45
      Jak olewa - a opisałaś, że klasycznie Cię olewa lub tez jesteś na doczepkę, bo
      znudził się swoją eks i próbuje innych mozliwości - to widocznie OLEWA, ergo:
      nie jest Tobą zainteresowany. Dlaczego boisz się stracić kogoś, kto Cię olewa?
    • jeriomina Re: Jeśli facet Cie olewa? 04.07.13, 00:19
      olivka1986 napisała:


      > ale niestety boje się że go
      > strace.

      To nie jest koniec świata. Naprawdę, uwierz.
    • ipsetta Re: Jeśli facet Cie olewa? 04.07.13, 00:37
      >on nie ma całkiem jasnej sytuacji ze swoja
      > eks,dlatego zaprzestałam spotkań na jakiś czas,choć ostatnio spędziliśmy razem
      > ze znajomymi wieczór.

      Tu nie musi chodzić o sytuację z eks, ale o to, że zbyt mocno go nie kręcisz. Jęśli czujesz, że on nie ma wobec ciebie odpowiednich zamiarów - daruj sobie tą znajomość (intuicja to rzecz święta).

      >Np.ostatnio umówił sie ze mną i nie przyjechał,później spotkaliśmy sie
      > przypadkiem,to mnie przeprosił, poiwiedział,że nie mógł zadzwonić,

      Proste - chłopak powinien zadzwonić z tłmaczeniem siebie wcześniej, gdy miał możliwość. On z kolei czekał na przypadkowe sptkanie z tobą, aby przeprosić. Tak nie robią nawet dobre koleżanki i koledzy, gdy umawiacie się grupą na piwo.
      Możesz wierzyć lub nie, ale zakochany facet zawsze zadzwoni przed czasem, że pogrzeb ciotki mu wypadł.
    • gree.nka ja cie nawet i rozumiem 04.07.13, 05:52
      mam tak samo
    • akle2 Re: Jeśli facet Cie olewa? 04.07.13, 08:47
      A jak myślisz, Gulczas?
    • samuela_vimes Re: Jeśli facet Cie olewa? 04.07.13, 09:00
      hehe i tak cie zostawi, bo on nie chce z tobą być. Ale skoro mu nadskakujesz to czemu ma sobie nie poużywać. Godności kobieto.
    • grassant Re: Jeśli facet Cie olewa? 04.07.13, 09:37
      nie masz szans na nic innego, jak sporadyczny materac.
    • lonely.stoner Re: Jeśli facet Cie olewa? 04.07.13, 13:45
      mysle ze szkoda tracic na tego faceta czas- problemem nie jest jego eks czy to ze ty jestes zbyt mila tylko to ze on ma taki charakter po prostu i nie wierz w to ze sie zmieni.
      • lampka_nocna5 Re: Jeśli facet Cie olewa? 04.07.13, 14:18
        a ja myślę, że nie ma co odpowiadać na wątek sprzed epoki kamienia łupanego; co to też ktoś ma ostatnio, że wątki starodawne odświeża? wchodzi człowiek o aktualnościach poczytać, a się okazuje, że pierwsze, co trzeba zrobić, to przeczytać datę, kiedy wątek został założony. Protestuję
    • light_in_august Re: Jeśli facet Cie olewa? 04.07.13, 15:13
      To nie tak, że musisz trzymać dystans i się nie starać. Jeśli ci zależy na tym facecie i na związku z nim, to się staraj, jak najbardziej. Ale staranie się nie polega na tym, że pozwolisz mu wejść sobie na głowę. Nieprzyjście na spotkanie bez uprzedzenia to poważne przewinienie. Powinnaś mu powiedzieć spokojnie, że to było bardzo nie w porządku i nie wyobrażasz sobie, żeby taka sytuacja mogła się powtórzyć. Wtedy on będzie wiedział na czym stoi i jeśli mu zależy, to kolejny raz już nie zawali. Po prostu szanuj siebie i swój czas, a wtedy i on będzie się zachowywał fair (jeśli jest wartościowym facetem, a nie bubkiem).
      Ale w sumie jeśli on olewa spotkanie i dopiero przypadkiem Ci coś wyjaśnia, to niestety nie wróżę Wam dobrze...
    • paco_lopez Re: Jeśli facet Cie olewa? 05.07.13, 08:03
      ja to słyszałem jakies 15 l;at temu. Jedna za druga mówiły mi, ze sie słabo staram. Nigdy nie wiedziałem o co chodzi z tym niewystarczającymi staraniami, aż wreszcie jedna była taka, ze wcale nie musiałem się starać. tak jak stałem byłem ok. jakby on tak ci wyznaczał wysokośc poprzeczki w celu doskoczenia do jego tyłka, to jakbys sie czuła ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja