Dodaj do ulubionych

Faceci - procent prymitywow

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 14:40
Czy tylko ja mam takie wrazenie, ze wsrod facetow jest
znacznie wiecej prostakow, chamow, nieokrzesancow,
chuliganow, brudasow, alkoholikow, debili, leni,
niewyksztalconych i metow spolecznych niz wsrod kobiet?
Przyklad z zycia. W moim miejscu zamieszkania jest taki
sklepik, przed ktorym co rano wystaja panowie
wytesknieni za czyms mocnym. Nigdzie nie pracuja, nic
nie robia, wlocza sie calymi dniami po osiedlu. Nigdy
nie spotkalam w takiej sytuacji kobiety. Nigdy nie
widzialam zeby kobiety wloczyly sie bez celu, chlaly,
niszczyly cos i zaczepialy ludzi. Co takiego jest w
tych facetach, ze potrafia czasem odnosic wielkie
sukcesy, ale tez staczac sie na takie dno, pozbyc sie
godnosci, przyzwoitosci, na co zadna kobieta sobie nie
pozwoli. Czy to wychowanie? Czy panowie tak bardzo sa
przekonani o swojej wartosci ze wydaje im sie, ze nie
musza sie starac? Czy nie mozna zyc godnie nawet gdy
sie jest biednym bezrobotnym, tylko trzeba chlac i sie
wloczyc? Skads sie bierze zjawisko, ze czesto to
dopiero kobieta cywilizuje faceta: kaze mu sie myc,
porzadnie ubrac, pracowac albo uczyc sie i zachowywac
jak czlowiek. Czy kobiecie trzeba cos takiego
tlumaczyc? Co z tymi facetami jest nie tak?
Obserwuj wątek
    • Gość: Rob26 Re: Faceci - procent prymitywow IP: *.mst.gov.pl 15.11.01, 14:58
      Witam
      Generalnie zgodzę się z tym, że faceci są bardziej wylgarni, chamscy, częściej
      piją itd.
      Chociaz musze Ci powiedzieć, ze widziałem w takim stanie równiez kobiety. Widok
      jest jeszcze bardziej przygnębiający.
      Skąd się to bierze? Kilka powodów: 1. myślę, że faceci sa mniej odporni na
      stres, nie radzą sobie tak jak kobiety z problemami życia codziennego.
      2. jest prawdą, że kobiety potrafią zadbac o mężczyzn lub spowodowac u nich, ze
      sami zaczną o soebie dbać... dlaczego tak jest, że sami nie potrafią? nie wiem.
      3. poza tym wydaje mi się, że np. problem alkoholizmu w dużej cześci dotyczy
      równiez kobiet, tylko kobiety "odreagowują" w inny sposób i w innych miejscach.
      Utarło sie takie twerdzenie, że kobietom wiele rzeczy nie wypada. Dlatego m.in.
      nie widac tak często kobiet pijących pod sklepem.

      Takie jest moje zdanie... co o tym sądzicie?
      • Gość: Rob26 Re: Faceci - procent prymitywow IP: *.mst.gov.pl 15.11.01, 15:09
        zapomniałem dodać, że nie nalezy generalizować :-)

        pozdrawiam
      • Gość: Ewa Re: Faceci - procent prymitywow IP: *.talnet.pl 15.11.01, 15:18
        Zgadzam się z Fiolką. Dziwne, ale zanim przeczytałam tę wypowiedź jadąc rano do
        pracy dyskutowałam z mężem właśnie na ten sam temat.
        Codziennie rano widzimy stojących na ulicy w różnych miejscach po dwóch, trzech
        facetów, którym wyraźnie nigdzie się nie spieszy. Nawet jeśli nie pracują, albo
        idą na drugą zmianę mają dużo czasu. Kobieta o tej porze jest w pracy albo się
        krząta w domu, idzie po zakupy. Zawsze ma coś do roboty.
        Myślę, że winę za takich mężczyzn ponoszą w pierwszej kolejności matki, które
        wychowały w ten sposób synów, a w następnej ich partnerki, które na to
        zezwalają.
        Mając syna staram się tak go wychowywać, aby w przyszłości nie był ciężarem dla
        własnej żony, ale partnerem.
        • Gość: Rob26 Re: Faceci - procent prymitywow IP: *.mst.gov.pl 15.11.01, 15:28
          Święte słowa Ewa...

          Mam nadzieję, że uda się Tobie to.
          Ja niebawem będę miał ten sam problem (chodzi o wychowywanie)


          pozdrawiam
        • Gość: fiolka Re: Faceci - procent prymitywow IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 15:43
          Z tym radzeniem sobie ze stresem to chyba niejest tak.
          Kobiety czesciej sa nerwowe, zalamuja sie, smuca, i
          czesciej zapadaja na depresje (tak mowia statysyki
          medyczne). Ale wtedy wydaje mi sie ze zazwyczaj szukaja
          jakiejs pomocy, wyjscia, prosza o pomoc rodzine albo
          lekarzy, cokolwiek. A facet idzie sie schlac. Troche to
          dziwne, bo to mu na pewno nie pomoze w rozwiazaniu jego
          problemow. Moze chodzi po prostu o niedojrzalosc
          psychiczna. Mam wrazenie, ze niektorzy faceci nie
          osiagaja jej nigdy i pozostaja na etapie dzieci, to
          dotyczy zarowno poziomu emocjonalnego jak i umyslowego
          (wydaje mi sie, ze wiecej jest facetow
          "nieprzemakalnych" na jakakolwiek edukacje niz kobiet,
          duzo jest takich ktorzy koncza jako co najwyzej
          pracownicy fizyczni).

          No i jaki to przedziwny ideal "meskosci" powoduje ze
          bardziej godne sie takiemu wydaje chlanie pod sklepem
          niz pojscie zonie po zakupy albo pobawienie sie z
          wlasnym dzieckiem! Jesli nie ma co robic, bo np. nie
          moze znalezc pracy, to moze sie przydac na sto sposobow
          wlasnej rodzinie.

          Kobiety jesli juz pija, to robia to w ukryciu - ale co
          im kaze tak postepowac? Wstyd i pelna swiadomosc faktu,
          ze w ten sposob przyznaja sie do kleski i wlasnej
          niklej wartosci? Czy facetom brakuje tego wstydu?
    • Gość: dala Re: Faceci - procent prymitywow IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 15:41
      część społeczeństwa i kościół za wszelką cenę próbuje podtrzymać tradycję
      patrialchalną, gdzie mężczyzna jest głową rodziny a kobieta powinna go słuchać.
      Taki brak równowagi między płciami i wywyższanie jednej z nich nie jest dobra
      dla żadnej ze stron. Na pewno każdy zna przykłady z życia, kiedy mąż pije i
      bije, a żonie nawet przez myśl nie przejdzie, żeby go zostawić. Mężczyzna nie
      ma w takiej sytuacji motywacji by się bardziej starać. Nie nauczył się brania
      odpowiedzialności za własne postępowanie. Kobieta niesie swój krzyż i jeszcze
      wierzy, że to jej wina, bo mąż tak powiedział. Co nie znaczy, że sama jest
      sobie winna, po prostu tak została wychowana. Nawet na tym forum wyczytałm, jak
      jakiś facet twierdził, że to kobiety są winne, że są wojny, gwałty i zabójstwa,
      bo źle traktują mężczyzn. Kobieta i mężczyzna powinni w równym stopniu ponosić
      odpowiedzialność za wychowanie przyszłego pokolenia, mówienie, że matki ponoszą
      większą odpowiedzialność to chory spadek po patriarchacie.
    • bukowski27 78,44% (zaokroglone do dwóch miejsc po przecinku) 15.11.01, 15:47
      tyle wybnosi procent prymitywnych facetów. co daje przecietną (moim zdaniem
      dalece zanizona) na poziomie 44,78% prymitywów w społeczenstwie (łącznie z
      dziecmi i staruszkami... no wiecie... to tak jak ze spirytusem na głowe).
      • kasiulek Re: 78,44% (zaokroglone do dwóch miejsc po przecinku) 15.11.01, 16:27
        A te 21.56% sie gdzies chowa i nie pokazuje publicznie...:))))))
        • bukowski27 dokładnie tak kasiu... 15.11.01, 16:30
          ale jak chcesz to ja słuze adresami... mam rózne... młodzi, starzy, przystojni,
          nieprzystojni... wybierac przebierac... razem z przyjacielem załozylismy 'biuro
          matrymonialno-towarzyskie (z akcentem na: towarzyskie) WRZOS'...
          • kasiulek Bukowski 15.11.01, 16:36
            To ja poprosze jednego takiego... zeby nie chamisko byl... i wiedzial o co
            chodzi w zyciu...
            • bukowski27 kasiulek prosze bardzo. 15.11.01, 16:50
              hej. mam na imie marek. mam ciagle 37 lat (haha... to taki dowcip). jestem
              niezalezny finnasowo oraz posiadam własne mieszkanie. lubie jesien (zbieram
              liscie) oraz jestem niepoprawnym romantykiem. lubie rózne programy satyryczne.
              w telewizji. szukam zony, która byłaby mi pomocna w prowadzeniu sklepu. bo ja
              sam nie wystarczam.
              • kasiulek Bukowski 15.11.01, 16:56
                Sklep, powiadasz? Hmmmmm... nadawalabym sie... na kalkulatorze liczyc potrafie,
                inwentaryzacje zrobic tez...

                To ja sie jeszcze zastanowie...
          • suzume bukowski 15.11.01, 16:43
            wrzos... ładna nazwa... taka co to się z winem za 3,50 kojarzy... a od winka to
            już tylko krok do towarzyskości... to ci panowie spod sklepu są chamy, ale
            jednak towarzyskie? jakie to człowiekowi skojarzenia się kojarzą...
            • bukowski27 no suzume 15.11.01, 16:52
              nie ma lekko nie ma lekko... głodnemu zawsze chleb na mysli... powiedział pan
              od polaka zabierajac mi playboya którego przegladałem pod ławka, jako niewinny
              młodzieniec... a tu co? i młodośc mineła... i niewinnosc tym bardziej...
              • suzume no bukowski 15.11.01, 22:54
                jak to drzewiej mawiali: nie ma letko, chleb po osiem...

            • Gość: Ped Re: IP: 212.191.70.* 15.11.01, 17:02
              Juz kilkakrotnie przy roznych okazjach pisalem , ze
              plec meska z powodu jednego odmienngo chromosomu jest
              biologicznie slabsza . Uwidacznia sie to w postaci
              szerszego rozkladu Gaussa dowolnie wybranej cechy
              zarowno fizycznej jak i psychicznej u samcow. Inaczej
              mowiac , populacja plci zenskiej jest zgrupowana
              srednio blizej tego co nazywa sie "norma " biologiczna
              dla danego gatunku . Zatem wsrod samcow spotyka sie
              wiecej "popaprancow " ale tez wiecej "geniuszy " niz u
              samic . "Popaprancy " nie sa na ogol dopuszczani do
              rozrodu przez "gust" samic , ktore faworyzuja "
              geniuszy " i w taki sposob nastepne pokolenie ma szanse
              na powiekszenie puli tych korzystnych genow
              reprezentowanych w genotypie "geniuszy ". Taki
              scenariusz ewolucji dokonuje sie w swiecie dzikich
              zwierzat i czesciowo w spoleczenstwach praktykujacych
              wielozenstwo . W spolecznosciach gdzie norma jest
              monogamia takze i "popaprancy " maje pewne szanse na
              rozrod i byc moze - paradoksalnie - temu wlasnie
              zjawisku zadzieczaja one postep technologiczny .
              • Gość: fiolka Re: IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 18:00
                To bardzo ciekawe, co piszesz, ze malo jest
                "normalnych" facetow. Faktycznie z tego co obserwuje
                swoje znajome to czesto jest tak ze miotaja sie miedzy
                geniuszami a popaprancami. Np geniusza trudno
                zadowolic, kreci sie wokol nich duzo kobiet, a z
                popaprancami z kolei nie da sie zyc w godziwy sposob.
                Stad tyle w miare porzadnych, normalnych kobiet zostaje
                samych albo wiaze sie w koncu z gostkami, ktorzy do
                nich nie dorastaja umyslowo i psychicznie. W
                srodowiskach "popapranych" to dziewczyny staraja sie
                wyjsc na prosta i ustawic, a chlopcy w nich zostaja
                tak, jakby to tylko oni dziedziczyli "popaprane" geny.
                Zauwazcie jak czesto obserwuje sie taki uklad: zwykla,
                normalna dziewczyna, nie jakis geniusz ale i nie
                idiotka, i facet o umyslowosci znacznie blizszej
                troglodyty. Samej tez zdarzylo mi sie byc w podobnym
                ukladzie, ale szybko sie ewakuowalam. Obserwowalam tez
                bedac w wieku szkolnym, z jakimi dziewczynami potrafily
                czasem "chodzic" najgorsze menciaki: z zadbanymi,
                niezlymi uczennicami, ktorych bylo po prostu duzo, a w
                miare odpowiadajacych im poziomem facetow byla garstka.
                Nie zrozumialam tylko ostatniego zdania: dlaczego
                postep technologiczny ma zwiazek z tym, ze popaprani
                tez maja szanse na rozrod. Mozesz to rozwinac?
                • Gość: Ped Re: Do fiolki IP: 212.191.70.* 15.11.01, 18:17
                  Tacy troche zbzikowani mezczyzni nie znajdujacy uznania
                  u kobiet sa czasami geniuszami w sensie tylko umyslowym
                  a nie cielesnym . Kiedys spotykalo sie takich wsrod
                  mnichow w klasztorach gdzie zajmowali sie nauka a
                  obecnie sporo takich na wyzszych uczelniach lub w
                  kregach intelektualistow. Najczesciej sa trudni do
                  wytrzymania a i moga nie odznaczac sie uroda ,
                  wygladem lub sprawnoscia fizyczna . Amerykanie nazywaja
                  takich z pogarda "jajoglowymi " przypuszczalnie
                  dlatego , ze pracuja "dla idei " i nie potrafia
                  zarabiac pieniedzy. Kobiety najczesciej na takich
                  wlasnie nie umieja sie poznac , gdyz mechanizmy doboru
                  seksualnego u kobiet sa "reliktowe " tj. pochodza z
                  czasow , gdy o pomyslnosci rodziny decydowala
                  sprawnosc miesni , sila fizyczna i odwaga a nie
                  zdolnosc do abstrakcyjnego myslenia . Zauwazam to
                  zjawisko wsrod swoich kolegow na wyzszej uczelni gdy
                  wartosciowi intelektualnie mezczyzni nie maja
                  powodzenia u kobiet . Te wola zadawac sie z
                  "prymitywami " umiejacymi dobrze zarabiac pieniadze .
                  • Gość: ixs Re: do peda IP: 10.34.16.* 15.11.01, 21:51
                    Z tymi geniuszami to takie blah,bla,bla zeby to niby pokazac ze
                    mezczyzni nie sa tak zupelnie do niczego. Nastepna teoryjka,
                    na ktora popieraja jakies tam statystyki, a wiadomo ze
                    statystyka jest najwiekszy klamstwem
                    Prawda jest taka ze
                    wiekszosc ludzi jest przecietnych. Geniusze typu
                    Leonardo da Vinci,Einstein zdarzaja sie niezmiernie rzadko.
                    Na rozwoj takiej osobowosci ma wplyww wiele czynnikow.
                    Ludzie o wyzszej ni przecietna inteligencja to zarowno kobiety jak i
                    mezczyzni, ale oczywiscie nie nalezy utozsamiac tego z ludzmi pokroju Newtona,
                    Einsteina itd, takich jest naprawde b.malo.

    • Gość: hybryda Re: Faceci - procent prymitywow IP: 216.51.32.* 15.11.01, 19:32
      Tak sobie czytam i czytam, i ten watek, i inny tez, nie powiem. I widze, ze ja
      Prosze Panstwa nie stad jestem. Dziwak jakis, hybryda czy co?
      • muszynianka Re: Faceci - procent prymitywow 15.11.01, 20:00
        Gość portalu: hybryda napisał(a):

        > Tak sobie czytam i czytam, i ten watek, i inny tez, nie powiem. I widze, ze ja
        > Prosze Panstwa nie stad jestem. Dziwak jakis, hybryda czy co?

        Nie przejmuj się!!! Wyjątki zawsze potwierdzają regułę! Na szczęście nie wszyscy
        panowie to chamy, gbury prymitywy,itp. Sama znam kilku rewelacyjnych
        przedstawicieli tego gatunku. Ale ja jestem starą wiedźmą, a te jak powszechnie
        wiadomo mają szczęście.
        • Gość: fiolka Re: Faceci - procent prymitywow IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 23:10
          Nie chcialabym byc zle zrozumiana. Wcale nie uwazam ze
          faceci to same prymitywy, najepszym dowodem ze tak nie
          jest, jest moj facet i nasz krag przyjaciol. Jednak
          patrzac na tak zwane spoleczenstwo nie moge sie oprzec
          wrazeniu ze faceci jakos czesciej pokazuja sie z
          nieciekawej strony niz kobiety, pod wieloma wzgledami,
          i psychicznym i intelektualnym. Nie znam ani jednej
          naprawde glupiej, prymitywnej i chamskiej kobiety, a
          facetow takich owszem
          Do Peda: piszesz o "jajoglowych" nie biorac pod uwage
          jednej bardzo waznej rzeczy: wiedza i intelekt nie
          tylko nie musza isc w parze z zarobkami (choc bardzo
          czesto ida, skonczyly sie w Polsce czasy kiedy
          najbogatszy byl handlarz pietruszka, dzis na topie sa
          dyrektorzy bankow czy informatycy), ale przede
          wszystkim nie musza isc w parze z umiejetnosciami
          miedzyludzkimi, z uczuciami, z altruizmem czy zwykla
          zdolnoscia do bycia milym i sympatycznym. Znam np.
          zdolnych studentow, ktorych problem nie polega wcale na
          byciu pryszczatym i biednym okularnikiem, oni sie
          ZACHOWUJA jak pryszczaci i biedni okularnicy, maja
          wiecznie smetne miney a na widok kobiety zwiewaja w
          poplochu do swoich madrych ksiazek. Mnie by sie nie
          chcialo gonic.
          • Gość: Leziox Re: Faceci - procent prymitywow IP: *.addcom.de 16.11.01, 00:33
            A nie przyszło wam czasem na myśl,że oprócz tego,iż wielu facetów to
            prymitywi,itd,itp,to wiele kobiet jest tzw."męczennicami"?
            Mowa tu naturalnie o kobietach jak najbardziej zwyczajnych,a nie tych
            poszukujących tylko bogatych facetów i latających za forsą w jego kieszeni.
            Te normalne kobiety,zakochane,zapatrzone w faceta jak w gwiazdkę starają mu się
            życie umilić jak najbardziej.Obiadzik na czas,dupci o każdej porze,zaszyć
            dziurkę w skarpetce,zapytać,czy Misia główka za bardzo nie boli od
            przepracowania,bo przyniósł raz na tydzień ziemniaki z piwnicy?
            Facet rozpieszczany,szybko przyzwyczaja się do takiego stanu,traktując to jako
            rzecz normalną i każde późniejsze zakłócenie tej "stabilizacji"wprowadza go w
            złość i zły nastrój.Potem sama tylko prośba o poodkurzanie mieszkania czy
            wbicie gwoździa w ścianę traktowana jest jako zamach na wolność osobistą Pana
            Domu i nagradzana potwornym wybuchem agresji.Kobieta za dobra denerwuje,bo w
            naturze potrzebny jest umiar i to we wszystkich sprawach.
            Rozpieszczany facet zaczyna mieć dosyć stabilizacji,zaczyna chodzić na
            dziwki,wódkę oraz tłucze okazjonalnie swoją połowicę tylko za to,że jest taka
            dobra.Poniżana męczennica czeka latami na to,że on się może zmieni i były
            takie,co w życiu już tego nie doczekały.
            Odrobina pieprzu przydaje się na codzień,jakaś drobna kłótnia też,po to
            chociażby,aby się,jak już gdzieś mówiłem,miło pogodzić.
            A czemu tak wielu facetów stoi pod kioskami z piwem?Bo im wypada,a kobietom nie.
          • Gość: Ped Re: Faceci - procent prymitywow IP: 212.191.70.* 16.11.01, 17:52
            Masz zupelna racje . Taki "jajoglowy " moze byc
            "geniuszem " intelektu a "popaprancem " emocjonalnym i
            mozliwe ze dla plci meskiej zaczyna to stawac sie
            regula . A ze nie chce Ci sie "uganiac " za takim
            wlasnie tylko wybierasz bezczelnego prymitywa , ktory
            sprawia wrazenie - czesto zludne - dajacego poczucie
            bezpieczenstwa , to juz twoja strata ! I to wlasnie
            mialem na mysli w poprzednim wywodzie.
            • Gość: ixs Re: Faceci - procent prymitywow IP: 10.34.16.* 16.11.01, 22:28
              Gość portalu: Ped napisał(a):

              > Masz zupelna racje . Taki "jajoglowy " moze byc
              > "geniuszem " intelektu a "popaprancem " emocjonalnym i
              > mozliwe ze dla plci meskiej zaczyna to stawac sie
              > regula . A ze nie chce Ci sie "uganiac " za takim
              > wlasnie tylko wybierasz bezczelnego prymitywa , ktory
              > sprawia wrazenie - czesto zludne - dajacego poczucie
              > bezpieczenstwa , to juz twoja strata ! I to wlasnie
              > mialem na mysli w poprzednim wywodzie.

              Jesli piszesz z autopsji bo sam uwazasz sie za takiego "jajoglowego"
              to zeczywiscie nie ma sensu sie za takim osobnikiem uganiac.
              "jajoglowy" a JAjoglowy to roznica. Tych pierwszych jest
              na peczki (i wydaje im sie ze sa b. madrzy) a tych
              prawdiwych geniuszow jest tak malo ze mozna ich pominac w
              tych rozwazaniach
              • Gość: Ped Re: Faceci - procent prymitywow do ixs IP: 212.191.70.* 17.11.01, 13:34
                Docinki osobiste sa tu nie na miejscu . Skoro jest
                jeden tylko wniosek , ze wiekszosc "cywilizowanych "
                mezczyzn jest do niczego to naszym paniom pozostaje
                tylko jedna mozliwosc - rozgladac sie za muzulmanami .
                To sa prawdziwi mezczyzni , ktorzy swoim kobietom daja
                to co dla nich najwazniejsze , czyli suchosc w
                majtkach ( bo sa permanentnie ciezarne ) i poczucie
                bezpieczenstwa ( bo nie wolno im wychodzic z domu )
                cha, cha ....
                • Gość: samanta1 Re: Faceci - procent prymitywow do ixs IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.01, 13:56
                  ooooooonie! ja wole "naszych" Panow!zdecydowanie!!!:)
                • Gość: Mina Re: Faceci - procent prymitywow do ixs IP: *.turboline.skynet.be 17.11.01, 14:10
                  a ja powracam i optuje za wersja "nizsza odpornosc psychiczna". Spojrzmy na to
                  od strony zachowan w sytuacjach ekstremalnych, takich jak wojny, czy zeby nie
                  przeginac paly - kryzysy ekonomiczne. Odnosze wrazenie, ze kobiety sa duzo,
                  duzo silniejsze od mezczyzn, borykaja sie dzielnie z trudnosciami, podczas gdy
                  mezczyzni juz po krotkim czasie wymiekaja. Kolejny przyklad, ktory mi
                  przychodzi do glowy, to liczba mezczyzn opuszczajacych rodziny, w ktorych
                  pojawia sie niepelnosprawne dziecko. Mysle, ze jest to niestety uwarunkowane
                  biologicznie - organizm kobiety jest silniejszy (rowniez w obszarze psyche), bo
                  jest zaprogramowany na olbrzymi wysilek, jakim jest ciaza. Spotkalam sie z
                  teza, ze ogranizm meski nie przeszedlby bez szwanku takiej rewolucji. Ale moze
                  glupoty powtarzam:)
                  • Gość: Ped Re: Faceci - procent prymitywow IP: 212.191.70.* 17.11.01, 16:22
                    Brawo dziewczyny ! Juz nieraz wypowiadalem na ten temat
                    poglad , ze wina kobiet i i ich nieszczesciem jest , ze
                    pozwolily sobie wmowic i nadal same sobie wzajemnie to
                    wmawiaja , ze sa slabsze i uposledzone przez nature .
                    wprawdzie maja slabsze miesnie i nie moga sikac na
                    stojaco cha, cha ...ale psychike maja mocna . A
                    najwazniejsze , ze zawsze moga urodzic sobie dziecko !
                  • Gość: xxxxxxxx do miny: chłopobaba sie odezwała IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.11.01, 19:57
            • Gość: fiolka Re: Faceci - procent prymitywow IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.11.01, 15:02
              Hmmm.
              Wg ciebie mialam do wyboru psychola i prymitywa, a
              wybralam tego drugiego.
              Coz, gratuluje "odwagi" w formulowaniu wnioskow. Internet
              to takie medium, ktore uniemozliwia danie rozmowcy po
              pysku. Jako psycholowaty prymityw czasem bardzo tego
              zaluje.


              Gość portalu: Ped napisał(a):

              > Masz zupelna racje . Taki "jajoglowy " moze byc
              > "geniuszem " intelektu a "popaprancem " emocjonalnym i
              > mozliwe ze dla plci meskiej zaczyna to stawac sie
              > regula . A ze nie chce Ci sie "uganiac " za takim
              > wlasnie tylko wybierasz bezczelnego prymitywa , ktory
              > sprawia wrazenie - czesto zludne - dajacego poczucie
              > bezpieczenstwa , to juz twoja strata ! I to wlasnie
              > mialem na mysli w poprzednim wywodzie.

    • Gość: Msych Re: Faceci - procent prymitywow IP: 192.168.5.* 17.11.01, 19:51
      To dlaczego kobiety szaleja wlasnie za takimi prymitywami? Prawie wszystkie
      dziewczyny ktore znam wola zdecydowanie "ostrych" gosci a potem narzekaja ze
      ich nie szanuja itp. w koncu same tego chcialy
      • Gość: fiolka Re: Faceci - procent prymitywow IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 12:30
        Z moich obserwacji wynika ze faceci ktorzy powtarzaja
        poglad "kobiety wola ostrych gosci" (czyli prymitywnych,
        nieokrzesanych i bez uczuc) sami najczesciej maja jakis
        problem ze soba, ogolnie: niedostatek pewnosci siebie.
        Jak sie wyleczysz z kompleksow, zmienisz poglad i
        zobaczysz jak jest naprawde.

        Gość portalu: Msych napisał(a):

        > To dlaczego kobiety szaleja wlasnie za takimi
        prymitywami? Prawie wszystkie
        > dziewczyny ktore znam wola zdecydowanie "ostrych" gosci
        a potem narzekaja ze
        > ich nie szanuja itp. w koncu same tego chcialy

        • Gość: Ped Re: Faceci - procent prymitywow do fiolki IP: 212.191.70.* 24.11.01, 14:22
          I tu wlasnie fiolko sama wreszcie ,chyba nieswiadomie
          ujawnilas sedno sprawy. Jesli jestes zdania Ty i
          wiekszosc Ci podobnych osob , ze poczucie " pewnosci
          siebie " jest objawem dojrzalosci wewnetrznej , to
          zapewniam Cie , ze bardzo sie mylisz. Taka postawa
          przyciaga akurat osoby bojazliwe i niepewne siebie , bo
          daje im wrazenie , ze za takim "zyciowym czolgiem "
          ktory wszystko wie lepiej beda mogly isc przez zycie
          bezpiecznie i z korzyscia niczym drobne drapiezniki
          typu szakala , hieny i sepa , ktore pozywia sie z
          resztek uczty lwa. Najlepiej takie postawy uwidaczniaja
          sie w wielkiej polityce gdzie nawiedzeni dyktatorzy w
          rodzaju Hitlera , Mussoliniego , Stalina itp. pociagaja
          za soba tlumy ludzi albo liczacych na korzysci albo
          slabych , niepewnych siebie i pokrzywdzonych przez los.
          Czlowiek myslacy , z otwartym umyslem , watpiacy a
          jeszcze w dodatku uczciwy i moralnie i intelektualnie ,
          pogardza z zasady noszeniem "konskich okularow "
          dajacych niejednemu poczucie "patentu " na "jedynie
          sluszna " prawde i postawe zyciowa. A tacy mezczyzni sa
          przez plec zenska uwazani z reguly za owych
          "niedolegow" , "jajoglowych " czy tez innych
          "popaprancow " zyciowych . I to wlasnie mialem na mysli
          w poprzednich swoich wypowiedziach . Niestety , z zalem
          musze stwierdzic ze wiele kobiet wprawdzie rosci
          sobie pretensje do wspolzawodniczenia z mezczyznami na
          wszystkich polach i frontach pracy zawodowej ale czesto
          rezygnuje z samodzielnego stawiania sobie celow
          zyciowych i chetnie zrzuca to na ewentualnego partnera.
          A druga postawa jest taka , ze czesc z nich uwaza iz
          latwo im bedzie kierowac niejako " z zza kulis " takim
          silnym i pelnym energii osobnikiem niczym woznica
          koniem i w ten sposob osiagna swoje zyciowe cele .
          Mezczyzna watpiacy , wahajacy sie a przy tym uczciwy
          wydaje sie dla wielu kobiet czujacych sie w zyciu
          niepewnie zbyt "niemeski " , czy "zniewiescialy " i
          jest przez nie odrzucany na korzysc takiego wlasnie
          chamskiego prymitywa , ktory w dodatku wykazuje brak
          skrupulow w poczatkowym okresie zdobywania parnerki i
          po aktorsku zrecznie potrafi odgrywac role od niego
          oczekiwana . Od razu zwracam uwage , ze zdazaja sie i
          sytuacje odwrotne , gdy to prymitywna kobieta "usidla "
          wartosciowego mezczyzne , chyba jednak sa spotykane o
          wiele rzadziej .
    • Gość: Men Re: fiolka IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.11.01, 19:55
      A my i tak Was kochamy i uwielbiamy !

      pa Skarbie
    • kathy Re: Faceci - procent prymitywow 19.11.01, 13:36
      Gość portalu: fiolka napisał(a):

      > Czy tylko ja mam takie wrazenie, ze wsrod facetow jest
      > znacznie wiecej prostakow, chamow, nieokrzesancow,
      > chuliganow, brudasow, alkoholikow, debili, leni,
      > niewyksztalconych i metow spolecznych niz wsrod kobiet?
      > Przyklad z zycia. W moim miejscu zamieszkania jest taki
      > sklepik, przed ktorym co rano wystaja panowie
      > wytesknieni za czyms mocnym. Nigdzie nie pracuja, nic
      > nie robia, wlocza sie calymi dniami po osiedlu. Nigdy
      > nie spotkalam w takiej sytuacji kobiety. Nigdy nie
      > widzialam zeby kobiety wloczyly sie bez celu, chlaly,
      > niszczyly cos i zaczepialy ludzi. Co takiego jest w
      > tych facetach, ze potrafia czasem odnosic wielkie
      > sukcesy, ale tez staczac sie na takie dno, pozbyc sie
      > godnosci, przyzwoitosci, na co zadna kobieta sobie nie
      > pozwoli. Czy to wychowanie? Czy panowie tak bardzo sa
      > przekonani o swojej wartosci ze wydaje im sie, ze nie
      > musza sie starac? Czy nie mozna zyc godnie nawet gdy
      > sie jest biednym bezrobotnym, tylko trzeba chlac i sie
      > wloczyc? Skads sie bierze zjawisko, ze czesto to
      > dopiero kobieta cywilizuje faceta: kaze mu sie myc,
      > porzadnie ubrac, pracowac albo uczyc sie i zachowywac
      > jak czlowiek. Czy kobiecie trzeba cos takiego
      > tlumaczyc? Co z tymi facetami jest nie tak?

      Aja sie z tym nie zgadzam. Nie wiem, co wynika ze statystyk, powiem, co wynika z
      moich własnych obserwacji. otóż mężczyźni są : odpowiedzialni, pracowici,
      sprawiedliwi, kochający, wierni, oddani dzieciom, zadbani, uprzejmi, ambitni,
      wyrozumiali, etc.
      Tylko takich poznałam. Ale próba nie była z pewnościa reprezentatywna. pozdrawiam.
      • Gość: Sailor Re: Faceci - procent prymitywow IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 25.11.01, 18:35
        Większość odpowiedzi, które tu przeczytałem to stek bzdur, wnioski wyciągnięte
        na podstawie wybiórczych obserwacji. Prawie wszystkie kobiety krytykują tu
        mężczyzn, wytykają ich głupotę, twierdzą, że są silniejsze psychicznie,
        mądrzejsze w swoich poczynaniach itd.
        Wasz błąd polega na tym (zwracam się do kobiet), że podajecie same skrajne
        przykłady, jakby nie było na tym świecie mądrych mężczyzn, czystych,
        stroniących od alkoholu, nie zdradzających swoich żon i silnych psychicznie.
        Prosty przykład, o którym nikt nie wspomniał: porównanie ilości damskich
        prostytutek w stosunku do męskich. Wiadomo, że nikt nie poda dokładnej liczby
        ale wszyscy wiedzą, że kobiety tu przeważają. Ktoś mógłby na tej podstawie
        wysunąć tezę, że większość kobiet łatwiej pogodziłaby się z byciem dziwką.
        Jedyny wniosek jaki mi przychodzi do głowy to taki, że każdy człowiek jest
        inny, bez względu na to czy jest kobietą czy mężczyzną i nie można tutaj
        generalizować.

        Sailor
        • Gość: Jacek Re: Faceci - procent prymitywow IP: *.ppp.szeptel.net.pl 30.11.01, 22:30
          Sam Waść generalizujesz (i b. dobrze, byle bez przesady). Obserwacje przeważnie są wybiórcze i
          nieobiektywne, tak już jest. Z prostytutkami jest tak, że proporcje M - K w tym zawodzie reguluje tylko i
          wyłącznie p o p y t na usługi (inne względy mają znaczenie pomijalnie małe).
          >> 'jakby nie było na tym świecie mądrych mężczyzn, czystych, stroniących od alkoholu, nie
          zdradzających swoich żon i silnych psychicznie', tak, ale ja patrząc na (widoczny dla mnie) przekrój
          populacji widzę też wyraźnie te różnice, o których pisała fiolka. Uzasadnienie różnicami genetycznymi,
          a także większy w gatunku homo masculinum odsetek indywiduuw 'odstających od normy' - in plus i
          minus - podoba mi się (tj. niekoniecznie fakt, ale teoria. Taka jest natura...
    • Gość: FRUGO jetem jednych z nich (bez tekstu) IP: 192.168.0.* 25.11.01, 20:10
    • janush Re: Faceci - procent prymitywow 01.12.01, 07:00
      Zawsze moja droga znajdziesz takiego mężczyznę, na jakiego zasługujesz, czyli
      takiego na jakiego Ciebie stać. Sądzę jednak, że ty nie widzisz mężczyzn, gdyż
      szukasz "FACETÓW", a facet - jest, jaki jest...
      I jeszcze jedno, gdy jadę sobie jakąkolwiek trasą swoim skoromnym autkiem,
      odnoszę wrażenie, że w Polsce 78,936 % kobiet stojących przy naszych drogach i
      zatrzymujących przejeżdżające samochody zarabia na na swoje "utrzymanie"....
      sprzedażą grzybków ;-))
      To oczywiście błędny wniosek, ale to Ty zaczęłaś "generalizować"
      Pozdrawiam - Janusz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka