Dodaj do ulubionych

Do mężatek.

IP: 195.136.25.* 18.05.01, 07:18
Jaki musi być facet abyś mogła zdradzić swego stałego partnera (męża, chłopaka)
i "pójść na całość" z takim gościem ???
Obserwuj wątek
      • Gość: pipi Re: Do mężatek. IP: *.wiedza.icu.pl 04.06.01, 15:01
        Gość portalu: Wojtek napisał(a):

        &#62 &#62 Jaki musi być facet abyś mogła zdradzić swego stałego
        &#62 partnera (męża, chłopaka)
        &#62 &#62 i "pójść na całość" z takim gościem ???
        &#62
        &#62 chyba deczko zle postawione pytanie. Powinno byc jaki
        &#62 musi byc ten maz zeby w ogole o tym myslec...

        BRAWO!!!

    • Gość: hejka Re: Do mężatek. IP: *.man.polbox.pl 18.05.01, 12:00
      Gość portalu: rico napisał(a):

      &#62 Jaki musi być facet abyś mogła zdradzić swego stałego partnera (męża, chłopaka)
      &#62
      &#62 i "pójść na całość" z takim gościem ???



      Musialabym nie kochac meza, ale wtedy...nie bylby juz moim mezem i nie byloby
      mowy o zdradzie.
    • Gość: A. Re: Do mężatek. IP: *.MAN.atcom.net.pl 08.06.01, 14:54
      Popieram Wojtka i Hejke oraz osobe ktora napisala, ze Z A D E N !!!!
      Otoz to - jesli kocham mojego meza (a kocham i to bardzo) to zaden inny chocby
      nie wiem jaki byl i kim byl mnie nie interesuje!!!
      A jesli na dodatek maz kocha mnie (co na szczescie ma miejsce bo inaczej nie
      ywszlabym za maz jak tylko z milosci) to chcemy tworzyc nasz zwiazek na
      zasadzie partnerstw i w takim razie nawet jesli zdarzyloby sie ze ktores z nas
      nie mialoby ochoty na ta druga osobe i zaczeloby myslec o kims innym to wowczas
      porozmawialibysmy o tym - bo takie rzeczy nie dzieja sie bez przyczyny. Zwykle
      ta przyczyna jest jakies zachowanie jednej ze stron. Uwazam, ze wystarczy
      powazna rozmowa zeby sobie wyjasnic co jest w naszym zwiazku nie tak i wowczas
      wszystko jest ok.
      Jesli naprawde kochasz swojego meza i wyszlas za niego wlasnie z milosci to nie
      bedziesz miala ochoty na nikogo innego chocby nie wiem kto to byl.
      Pozdrawiam
      A.
      • Gość: noone Re: Do mężatek. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.01, 15:16
        Czy Wam moi drodzy nie przychodzi go głowy taka myśl że nawet będąc w
        szczęśliwym związku małżeniskim, tzn kochając szczerze męża/żonę, można pewnego
        dnia zakochać się w kimś innym?
        O tym się nie myśli i nie planuje. Pewnego dnia tak się po prostu dzieje.
        Miłość to nie jest coś co można kontrolować i chyba nigdy nie mozna być pewnym
        że nagle cały dotychcasowy świat, nawet najbardziej udane małżeństwo, nie
        zmieni się w jednej chwili. Można oczywiście z uczuciami walczyć i nie zrobić
        tego kroku, nie zdradzić, ale skąd w Was ta pewność własnych uczuć?
    • Gość: Zuza Re: Do mężatek. IP: 217.97.229.* 11.06.01, 11:38
      ZADEN. Kobiety nie mogą zdradzać, a jeśli kobiety przestaja kochać mężów to nie
      okłamujcie ich - rozstańcie się, tak jest uczciwiej.
      Kiedy zdradza mężczyzna - siedzi na fotelu i pluje przez okno, kiedy zdradza
      kobieta - siedzi na fotelu a plują na nią z ulicy. Ta stara prawdza mówi
      wszystko, a mężczyźni którzy zdradzają to tchórze, którzy nie powinni
      pozostawać w stałych związkach tylko żyć w zgodzie z naturą - czytaj " p...
      wszystko co się rusza". W życiu byłoby mniej dramatów.
    • Gość: Zuza Re: Do mężatek. IP: 217.97.229.* 11.06.01, 11:41
      ZADEN. Kobiety nie mogą zdradzać, a jeśli kobiety przestaja kochać mężów to nie
      okłamujcie ich - rozstańcie się, tak jest uczciwiej.
      Kiedy zdradza mężczyzna - siedzi na fotelu i pluje przez okno, kiedy zdradza
      kobieta - siedzi na fotelu a plują na nią z ulicy. Ta stara prawdza mówi
      wszystko, a mężczyźni którzy zdradzają to tchórze, którzy nie powinni
      pozostawać w stałych związkach tylko żyć w zgodzie z naturą - czytaj " p...
      wszystko co się rusza". W życiu byłoby mniej dramatów.
    • Gość: oo Re: Do mężatek. IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 12.06.01, 16:17
      Musi mnie o tym przekonać, że jestem nic nie warta, brzydka, niezaradna, że nic
      nie potrafię zrobić. Musi mi mówić, że w domu jest brudno, kiedy jest czysto,
      że nie wstaję o 4 nad ranem do prosiaczków kiedy mieszkamy w mieście. Powinien
      opowiadać, że moje koleżanki pokazują mu nogi pod spódnicą. Musi być nieobecny
      w sobotnie popołudnia, w niedziele też. Musi mi powiedzieć, żebym zdychała,
      kiedy jadę na poważną operację. Musi drwić z mojej pracy. Pod nosem lub z
      drugiego pokoju musi wydawać z siebie przekleństwa pod mim adresem, musi być
      krótkodystansowcem w łóżku.
      Odeszłam. Jestem mężatką po raz drugi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka